Józek z Samoa chce zarżnąć kurę znoszącą złote jaja
Inne sporty

Józek z Samoa chce zarżnąć kurę znoszącą złote jaja

Jest taki stary dowcip, przypominany w rocznicę lądowania człowieka na księżycu. „To było niesamowite osiągnięcie ludzkości. Nigdy nie zapomnimy śmiałków, którzy tego dokonali: Neila Armstronga, Buzza Aldrina i… tego trzeciego”. Podobnie jest z bokserskimi mistrzami świata w wadze ciężkiej: są Anthony Joshua i Deontay Wilder, niedawno głośno było o Manuelu Charrze. No i jest ten czwarty, Joseph Parker, zdecydowanie najmniej znany. Teraz to ma się zmienić.

W sumie, zmieni się na pewno, innej opcji nie ma. Czemu? Bo obozy Parkera i Joshuy właśnie skończyły negocjacje w sprawie walki unifikacyjnej. Nowozelandczyk zatem albo pokona Brytyjczyka i sam zostanie megagwiazdą, albo… po prostu przestanie być mistrzem świata.

Józek to zdecydowanie nie jest najciekawszy, najlepszy, najsilniejszy, ani po prostu najlepszy mistrz wagi ciężkiej ostatnich lat. Nie bądźmy zbyt surowi, najgorszy też na pewno nie jest. Problem w tym, że jego styl nie jest ani trochę porywający. Dość powiedzieć, że kiedy mierzył się z Salomonem Haumono w walce na absolutnym szczycie nowozelandzkiego boksu, przyszło ledwie 5 tysięcy kibiców. Przypadek? Niestety, raczej reguła. Gdy we wrześniu tego roku, już jako mistrz WBO przyleciał do Manchesteru walczyć z Hughie Furym, zainteresowanie także było słabiutkie – kiedy Anthony Joshua wypełnia 90-tysięczne Wembley, inny Anglik Hughie Fury wraz z Parkerem zdołali przyciągnąć do 21-tysięcznej MEN Arena raptem 6 tysięcy fanów.

A jednak, Parker był łakomym kąskiem dla Eddiego Hearna, promotora Anthony’ego Joshuy, który ma ambicję, by jego zawodnik zdobył wszystkie pasy w wadze ciężkiej. Od kilku miesięcy trwały negocjacje, które właśnie zostały zakończone. Joseph, który do tej pory najwięcej zarobił mniej więcej 2 miliony dolarów, teraz ma skasować około 12, czyli jakieś 30 procent zysków z organizacji pojedynku. Do unifikacyjnego starcia ma dojść na przełomie marca i kwietnia na dużym stadionie piłkarskim w Europie. Co ciekawe, już dziś ustalono, że gdyby Parker wygrał, odbędzie się także rewanż. W takim przypadku bokser z Nowej Zelandii dostanie już 55 procent zysków.

Hearn popełnił koszmarny błąd, zgadzając się na tę walkę. Joe zarżnie tę jego szklaną kurę znoszącą złote jaja – grozi David Higgins, promotor Parkera.

Anthony Joshua ma na koncie 20 walk, wszystkie wygrane przez nokaut. Parker boksował 24 razy, wygrał wszystkie pojedynki, z czego 18 przed czasem. Nowozelandczyk jest także zdecydowanie najmłodszym bokserem ze ścisłej czołówki wagi ciężkiej, ma dopiero 25 lat. Jest także głęboko wierzącym członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Jego rodzina pochodzi z Samoa, a on sam za swoje osiągnięcia został uhonorowany tytułem Lupesoliai La’auliolemalietoa. Na razie może się także chwalić tytułem mistrza świata federacji WBO, ale zdaniem ekspertów jeszcze tylko przez kilka miesięcy. Choć porozumienie pomiędzy obozami bokserów dopiero zostało osiągnięte, brytyjskie firmy bukmacherskie już oferują kursy na walkę. Za Parkera płacą osiem do jednego…

KOMENTARZE (10)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janusz Kibol

Szklana kura? XD A może chodziło o szklaną kulę? Menedżerem Parkera jest Rysiek Peru czy co? Tak pojebać powiedzonka mógł tylko on. Ewentualnie Stefan…

AbediPele

Tak,powiedzonka w kazdym kraju sa takie same tylko w innym jezyku…. ile masz lat nieuku ? 5?

Janusz Kibol

AbediPele Czy ma Pan jeszcze coś odkrywczego do powiedzenia? Jeżeli nie, to proponuję aby poluzował Pan sobie gumkę w majtkach, odetchnął i spojrzał na świat z większym dystansem. Nie wszystko jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. Pozdrawiam Pana naukowca 😉

chozjor_dadybicz

Nie, szklaną kurę znoszącą złote jajka. Kura znosząca złote jajka to zwrot, który powinien być Ci znany. A szklana, jak szklana może być szczęka.

Janusz Kibol

chozjor_dadybicz Wiem, trochę na siłę chciałem zrobić Ryśkowi żaluzje.

JacobOlkenbaum

Autorze ktory sie wstydzil podpisac, jesli dla ciebie Charr jest bardziej znany niz Parker to zajmij sie hodowla jedwabnikow. No ale czego wymagac od Weszlo, totalna amatorszczyzna, na ktorym pisza gimby a szefem jest 35 letni mentalny gimbus ktory ma plakaty Leo nad lozkiem.

Michal Sz

To nie wchodź tu frustracie jak ci tak źle. Ja też bardziej kojarzę Charra niż Parkera, choćby z tego względu, że walczył z Powietkinem i Kliczko.

JacobOlkenbaum

Skoro nie kojarzysz mistrza świata to znaczy, że o boksie nie masz pojęcia. Pewnie jesteś fanem Szpilki.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Jestem Mr Gold / MR 1 / Tytan Wszechczasów i nie planuję w sumie jakiejś ogromnej rewolucji. Oto terytoria państw grupy Wyszehradzkiej według angielskiej wikipedii:
Polska 312,679
Czechy 78,865
Słowacja 49,037
Węgry 93,028
Jakby zmniejszyć Polsce do 260-270, a Węgrom zwiększyć do 130-140, to nic wielkiego nie stałoby się. Polska dalej byłaby dwa razy większa od Węgier. Wielka Brytania czy Rumunia dalej miałyby mniejsze terytorium od Polski. Musimy być altruistami. Czechy i Słowacja zachowałyby podobną powierzchnię jak do tej pory. Polska, Czechy i Słowacja to są wszystko kraje tego samego sortu (zachodnio-słowiańskiego), a Węgry jako wyjątkowy kraj uralski zasługują na sporo więcej, niż mają.
Słowakom oddamy wszystko, co jest poniżej Wisły, skoczni Małysza, ośrodka narciarskiego Cieńkowa, Twardorzeczki, Żywca, Świnnej, Pawła Małej, zakładu produkcyjnego Żywca Zdroja, parków Cerlej i Polanicy, studenckiego schroniska turystycznego „Laska” i Koszarawej, czyli Istebną, Stecówkę, Baranią Górę, Przybędzę, Radziechowy, Wieprza, Trzebinię, Przyłękowa, Jeleśnią, parka Klimczówkę, Przyborowa, rzekę Przybyłkę i wszystko co poniżej tych miejscowości. Do Słowacji można przyłączyć jeszcze Babiogórski Park Narodowy, Wielką Polanę, Sidzinę, Podwilk, Danielki, Piekielnik i oczywiście wszystkie wewnętrzne miejscowości tego układu. Hyrb, Polica czy Zagrody już zostaną w Polsce.
Oprócz tego jeszcze trzeba dodać do Słowacji południowo-zachodnią część województwa podkarpackiego, czyli wszystko poniżej Dębicy, Ropczyc i Rzeszowa, czyli Jasło, Krosno, Rymanów, Królik Polski, Daliowa, Lipowiec i Czeremcha, a do Węgier całą południowo-wschodnią część województwa podkarpackiego, czyli wszystko na wschód od Boguchwały, Niebylca, Iskrzynii, Rymanowa, Królika Polskiego, Daliowej, Lipowca i Czeremchy oraz poniżej Rzeszowa, Łańcuta, Przeworska, Jarosława, Radymna i Korczowej. W taki sposób zrekompensuje się Słowakom terytoria, które będą musieli oddać Węgrom według moich żądań. Granica Słowacji z Węgrami będzie dodatkowo przebiegać przez następujące miejscowości: Oľšinkov, Zbojné, Jabloň, Ľubiša, Humenné, Jasenov, Stare, Zbudza, Michalovce, Sliepkovce, Drahňov, Veľké Raškovce, Oborín, Sirník, Cejkov, Borša.
To tyle jeśli chodzi o rewizję granic. Sami widzicie, że Słowacja straci tylko granicę z Ukrainą, ale dostanie za to ogromną rekompensatę. Czechy pozostaną takie, jakie są. Polska straci sporo, ale może sobie na to pozwolić, bo ma wiele. Węgry zyskają najwięcej, ale nasz przyszły sojusz 8 państw (o tym wspomnę za chwilę) musi mieć nie jeden, ale dwa duże filary. Takimi będą Polska i Węgry. Oprócz tych dwóch państw w naszym układzie znajdą się jeszcze Litwa, Czechy, Słowacja, Austria, Słowenia i Chorwacja. Rozgrywki International Titans League polegać będą na tym, że będzie 8 grup po 4 kluby z tego samego państwa. Zwycięzcy grup trafią do ćwierćfinałów, a laureaci drugich miejsc trafią do International Titans Cup. Obie te rozgrywki będą losowane tak samo oczywiście. Najpierw klub do ćwierćfinału nr 1, potem nr 2, nr 3, nr 4, nr 1, nr 2, nr 3 i nr 4. Pierwsze mecze odbywać będą się u tych, co pierwsi zostaną wylosowani do wszystkich ćwierćfinałów. Rewanże u tych, co zostali wylosowani jako drudzy. Później półfinały. Zwycięzca ćwierćfinału nr 1 kontra zwycięzca ćwierćfinału nr 2, oraz zwycięzca ćwierćfinału nr 3 kontra zwycięzca ćwierćfinału nr 4. Pierwsze mecze u zwycięzców ćwierćfinałów nr 1 i 3, a rewanże u zwycięzców ćwierćfinałów nr 2 i 4. Wszyscy, co będą losowani w parzystej kolejności będą mieli więc lepiej, a ci co będą losowani w nieparzystej kolejności będą mieli gorzej. Jasne, proste i oczywiste. Najgorzej w ćwierćfinałach będą mieli ci, co zostaną wylosowani jako pierwsi i trzeci. Gdyby kolejność w losowaniu była taka, że po wylosowaniu pierwszego klubu do pierwszego ćwierćfinału losowalibyśmy drugi klub do pierwszego ćwierćfinału, a potem pierwszy klub do drugiego ćwierćfinału, drugi do drugiego ćwierćfinału i tak dalej, to wtedy najgorzej mieliby logicznie ci, co zostali wylosowani jako pierwsi (tu się nic nie zmienia) oraz jako piąci (zamiast trzecich). W fazie grupowej 6 kolejek, później dwa ćwierćfinały, półfinały i finał. W sumie 11 meczów. To nie będzie coś w miejsce jakichkolwiek obecnych rozgrywek, tylko coś całkowicie nowego i dodatkowego. Dwa całkowicie nowe i dodatkowe trofea. Oczywiście tylko 8 państw z naszego Wyszehradzkiego Imperium Tytanów będzie brało w tym udział. Nie dla psa kiełbasa. Zwycięzca International Titans League zdobywałby puchar International Titans League (czyli po angielsku International Titans League cup), natomiast zwycięzca International Titans Cup zdobywałby puchar International Titans Cup (czyli po angielsku International Titans Cup cup). Mi to pasuje. Cup cup to brzmi nieźle, żeby nie powiedzieć szlachetnie. W zasadzie wszystko jest jasne. Nowe Wyszehradzkie Imperium Tytanów (Visegrad Empire of Titans) ma zostać stworzone z Litwy, Polski, Czech, Słowacji, Austrii, Węgier, Słowenii i Chorwacji. Polska z około 260 tysiącami i Węgry z około 130 tysiącami mają być dwoma wielkimi filarami tego układu. Polska będzie bossem Litwy, Czech i Słowacji, a Węgry będą bossem Austrii, Słowenii i Chorwacji. Polska dostanie The Powerland Firefield Football Empire (FTE), Czechy dostaną The Powerland Firefield Ice Hockey Empire (ITE), Słowacja dostanie The Powerland Firefield Cycling Empire (CTE), a Węgry dostaną The Powerland Firefield Handball Empire (HTE). Rozgrywki International Titans League oraz International Titans Cup będą rozgrywane w piłce nożnej, piłce ręcznej i hokeju na lodzie, a w kolarstwie powstanie wielki wyścig Tour of the Titans oraz cykl wyścigów The Titans Tour. Cztery dyscypliny wystarczą, ale wszystkie one są bardzo europejskie. Tylko 8 państw będzie brało udział w tych wszystkich rozgrywkach. Litwa, Austria, Słowenia i Chorwacja nie dostaną żadnego Powerland Firefield, bo nie zasługują na to, ale będą brali udział w naszych rozgrywkach piłki nożnej, piłki ręcznej, hokeja na lodzie i kolarstwa. To są 4 bardzo europejskie dyscypliny. Jeśli chodzi o barwy Powerland Firefield, to będą one żółte, czerwone, niebieskie i zielone. To będzie gorący, kolorowy i błyszczący klub. To będą trzy podstawowe cechy mojego Powerland Firefield.
Zwracam jeszcze raz uwagę. Wszystkie języki Słowian są podobne, a tym bardziej zachodnich Słowian. Węgrzy są w znacznie gorszej sytuacji, gdyż ich język należy do dużo mniej powszechnej grupy, a także z pewnością różni znacząco się od reszty języków grupy uralskiej. To pokazuje, że Węgry zasługują na więcej niż mają. Poza tym to oni mają być bossami Austrii, Słowenii i Chorwacji, a Polska jako największy kraj całego układu będzie bossem Litwy, Czech i Słowacji. Razem w ośmiu stworzymy boski układ. WIT – Wyszehradzkie Imperium Tytanów (VEoT – Visegrad Empire of Titans). Będziemy tytanami całej środkowej Europy! Czujecie to! Środkowa Europa będzie potęgą na świecie!!! Dzięki mnie i mojemu mega-planowi! Zajebiście.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Wszystkie moje pomysły oparte są na porządku i sprawiedliwości (w skrócie pis). Dobra, powiedzmy, że ten kawałek Polski co miał zostać przyłączony do Węgier to może być już zbyt wiele. Sanok, Przemyśl i Bieszczadzki Park Narodowy można póki co zostawić w Polsce. Najważniejsze, żeby uzyskać granicę z Węgrami i żeby Słowacja utraciła granicę z Ukrainą, bo to najmniej ważny kraj zachodnio-słowiański. I tak dostaną dużą rekompensatę od Polski. Oprócz tego co wymieniłem wcześniej Słowacja może jeszcze dostać od Polski kawałek województwa małopolskiego, czyli wszystko na południe i wschód od Tarnowa, Pleśnej, Gromnika, Zborowic, Stróż, Berestu i Krynicy-Zdroja, wyłączając oczywiście wszystkie te miejscowości, bo byłoby już zbyt wiele. Ale Tuchów, Gorlice czy Wysowę-Zdrój mogą sobie już wziąć. Dla nas najważniejsze jest, żeby Węgrom dorobić trochę powierzchni, żeby mieli ponad 100 tysięcy, bo obecnie mają mniej niż 100 tysięcy i dlatego obecna powierzchnia Węgier jest zdecydowanie zbyt mała. Jeśli chodzi o Słowację, to mają w tej chwili około 50 tysięcy i po wprowadzeniu moich zmian dalej będą mieli około 50 tysięcy. Na nic więcej nie zasługują, oczywiście oprócz sekcji kolarskiej Powerland Firefield i wielu innych atrakcji i bajerów które wymyśliłem dla całego układu 8 państw.
W jaki sposób przebiegałby Konkurs Piosenki Tytanowizji (Titanvision Song Contest)? Już mówię.
Co roku dwie edycje (wiosna i jesień, albo lato i zima, to jeszcze nie jest zadecydowane). Każda edycja odbywałaby się na tej samej, ultra-nowoczesnej, ultra-technologicznej, ultra-jakościowej i rozdzielczej scenie. Myślę, że scena generalnie składałaby się głównie z dwóch kwadratów (podłogi i ekranu z tyłu). Patrząc z przodu scena z przodu miałaby kształt zbliżony do trapeza, ale trójkąty z boku miałyby swoje wierzchołki oczywiście wyżej, całkiem z boku. Generalnie więc byłyby to dwa trapezy, jeden na górze, drugi odwrotnie ustawiony na dole. To wszystko jednak na pewno będzie bardzo drogie i pracochłonne do zrealizowania, dlatego będę potrzebował ogromnego wsparcia międzynarodowego i najwyższych, oraz najnowocześniejszych technologii. Najwyższa jakość, najlepsza rozdzielczość.
30 państw w każdej edycji wystarczy, skoro odbywałyby się aż dwie w roku. 8 państw z naszego środkowo-europejskiego układu miałoby zapewniony udział w każdej edycji. Pozostałe 22 miejsca byłyby zmienne. Najpierw dwa ćwierćfinały po 15 państw, potem dwa półfinały po 10 państw i na koniec finał z 10 państwami po dwa występy.
Najpierw byłoby losowanie ćwierćfinałów. 5 koszyków po 6 państw. W najwyższym koszyku byłyby Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa i Austria. W drugim byłyby Słowenia, Chorwacja i 4 inne państwa. Poza tym jeszcze 3 koszyki po 6 państw. Najpierw losowane byłyby państwa z koszyka piątego, potem czwartego, trzeciego, drugiego i pierwszego.
1 ćwierćfinał: 5.1, 5.3, 5.5, 4.1, 4.3, 4.5, 3.1, 3.3, 3.5, 2.1, 2.3, 2.5, 1.1, 1.3, 1.5
2 ćwierćfinał: 5.2, 5.4, 5.6, 4.2, 4.4, 4.6, 3.2, 3.4, 3.6, 2.2, 2.4, 2.6, 1.2, 1.4, 1.6
Pozycje startowe w dwóch ćwierćfinałach po 15 państw byłyby ustalane według widzimisię organizatorów. Po 10 państw przechodziłoby do półfinałów i tam zaprezentowaliby swoje drugie piosenki, natomiast 5 państw odpadłoby i nie mogłoby w danej edycji zaprezentować swojej drugiej piosenki, ale że każda edycja odbywałaby się na tej samej scenie, to byłaby szansa w przyszłości. Oczywiście obowiązywałby zakaz nagrywania / filmowania / kamerowania prób, ale można byłoby robić zdjęcia. Żywe występy żywych ludzi na żywej scenie z puszczanymi na żywo piosenkami byłyby dostępne dopiero podczas ćwierćfinałów i półfinałów. Po drugim półfinale mógłby być już większy luz. Finał będzie miał 10 państw po dwa występy, czyli z piosenkami zarówno z ćwierćfinałów jak i półfinałów.
Poza tym miałem jeszcze jeden pomysł, czyli ranking ludzi, czyli coś w stylu pejsbuka. Byłby to ranking ludzi, który miałby najważniejsze podsumowania 1 dnia miesiąca z poprzedniego miesiąca i 1 dnia w roku z poprzedniego roku (czyli z 12 miesięcy). Każdy mógłby codziennie rozdawać punkty dla 10 miejsc, od 10 punktów dla 1. miejsca, do 1 punktu dla 10. miejsca. Wszystkie punkty byłyby zatwierdzane osobno, co oznacza, że nie trzeba byłoby od razu wszystkich punktów za dany dzień rozdać. Poza tym każdy wybrałby na swoim profilu 10 ulubionych państw, 10 ulubionych województw / regionów, 10 ulubionych gmin i 10 ulubionych klubów sportowych. Dzięki temu z punktów zdobywanych przez pojedynczych ludzi wynikałyby również punkty dla państw, województw / regionów, gmin i klubów sportowych, ale trzeba będzie pilnować, żeby 30. lub 31. dnia każdego miesiąca (czyli co tu dużo mówić, po prostu ostatniego dnia każdego miesiąca) było wszystko dobrze ustawione, bo to właśnie z tego dnia wynikałyby punkty miesięczne dla państw, województw / regionów, gmin i klubów sportowych. Wszystko jasne.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY