Peruwiańczycy już parzą sobie herbatę z koką. Paolo Guerrero może jechać na mundial!
Weszło

Peruwiańczycy już parzą sobie herbatę z koką. Paolo Guerrero może jechać na mundial!

Wyobrażacie sobie być ukarani za coś, co jest dla was czymś zwyczajnym i ogólnie powszechnym w waszym kraju? Za jedzenie barszczu z uszkami, schabowego z buraczkami? Albo za picie energetyka czy nawet piwa? Brzmi jak absurd, ale poczuć się tak mógł Paolo Guerrero. Ten, któremu zawieszenie za korzystanie z dopingu miało zamknąć szansę na wyjazd na jedyny w życiu mundial. Teraz doszły do niego dobre wieści. Spełni marzenia i jeśli tylko zdrowie pozwoli – pojedzie do Rosji. FIFA skróciła jego karę.

Zdobył dla Peru sześć bramek w eliminacjach, nosił opaskę kapitana, bez ceregieli – jak napisano w komunikacie federacji – to ich najważniejszy piłkarz. To właśnie on strzelił zwycięskiego gola z Kolumbią, dzięki któremu kadra zakwalifikowała się do barażu o wyjazd na mundial. I co ciekawe – było to już po spotkaniu z Argentyną. A czarny scenariusz był taki, że grał w nim pod wpływem dopingu. Według wielu więc znalezienie się Peru w play-offach było niesprawiedliwe.

A stało się tak dlatego, że po meczu z Albicelestes został wzięty na testy antydopingowe. Zagrał jeszcze z Kolumbią, ponieważ dopiero miesiąc później przyszły wyniki. Wyniki wykazujące, że był na dopingu. – Komisja dyscyplinarna FIFA i cała rzesza osób pracująca przy kontroli antydopingowej nie ma żadnych wątpliwości, że Paolo Guerrero stosował zakazane substancje – tak brzmiał komunikat wypowiedziany przez przedstawiciela FIFA.

W jego organizmie wykryto obecność benzoiloekgoniny, czyli metabolitu kokainy. Tutaj należy się zatrzymać, bo w naszym mniemaniu koks to koks. Natomiast sprawa nie jest taka prosta. W Peru normalnością jest zażywanie liści koki. Można je jeść, parzyć z nich herbatę, na przetwory też się nadaje. To roślina, która ma więcej wapnia od mleka oraz więcej fosforu niż ryby. Łatwiej się dzięki niej oddycha, sprzyja ludziom z lękiem wysokości i wspomaga trawienie. Najistotniejsza informacja – ma w sobie jeden procent kokainy. Dlatego u nas jest zakazana, jednak w Peru nie.

Peruwiańczycy osłabieni brakiem Paolo wygrali baraż z Nową Zelandią. Za to skazany na rok Guerrero musiał zacząć godzić się z tym, że nie pojedzie na mistrzostwa, chociaż – co zrozumiałe – zarówno jego rodzina, jak i federacja piłkarska się z nim bratały i namawiały do tego cały naród. Tym bardziej, gdy jasne stało się, że spowodować aferę mogły właśnie tamtejsze liście koki. Sąd Apelacyjny FIFA też przyjął to ze zrozumieniem i po odwołaniu się Guerrero od kary, skrócił mu jej długość do sześciu miesięcy. Na mundial zdąży, a po planowanej apelacji do TAS zawieszenie może zostać całkowicie odwołane.

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
gryf01

W pewnych krajach za picie piwa można zostać ukaranym. A w innych można walnąć pare piwek, usiąść za kółkiem i nic ci nie mogą zrobić. Co kraj to obyczaj.

DrPlama

Następnym razem nie klikam….. chcecie iść w stronę gazety.pl czy innej interii? Przekopiowany artykuł bez jakiegokolwiek wgłębienia się w temat. Ale dlaczego zmniejszona była kara bo mała ilość zakazanej substancji, czy co ? Bo przecież nie dlatego, że wszyscy w Peru żują liście koki. Działanie żucia liści koki to przecież wypisz wymaluj doping….

pepe72

Może to jak astma w Norwegii czy ADHD wśród tenisistek amerykańskich. Taka choroba lokalna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ariel Bumerang
Legia Kaiserslautern Wołga Lechia Legia QPR Lechia QPR Lechia

Za moich czasów to się flaszeczkę po każdym meczu robiło i fajeczkę zapaliło, nikt nie robił z tego dymu, a teraz jakieś koki im w głowie, ale w koks to ja się nie wpierdalam

Matthew

Autor tekstu nie pomylił przynajmniej koki z kokainą, czego nie ustrzegł się niestety m.in. TVN24 :)

Grandal
Legia Warszawa

Dlaczego niestety się nie ustrzegł? Przecież to u nich normalne, oni nie odróżniają pałki od zapałki, a co dopiero liście koki.

Matthew

Smuci mnie, że ktoś kto pobiera pieniądze za pisanie artykułów, nie poświęcił nawet chwili na wpisanie w Google „czy koka i kokaina to to samo?”.

wpDiscuz