Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Wyzwania, jakie nie tylko polskie państwo, ale my wszyscy stawiamy właścicielom klubów są co najmniej nierozsądne. Czasami mam wrażenie, że owi właściciele to jedyna grupa biznesowa, która podlega innym zasadom niż reszta społeczeństwa.

Przypominam sobie Warszawę z początku lat dziewięćdziesiątych, czyli moment, gdy posiadanie restauracji było przedsięwzięciem co najmniej stresującym – i to nie dlatego, że nie było wiadomo, ile kotletów sprzeda się dziennie, ale dlatego, że w każdej chwili mogłeś zostać okradziony (co nazywano haraczem, ew. ochroną) lub fizycznie zaatakowany, jeśli nie kwapiłeś się z zapłatą. Grupy przestępcze nachodziły uczciwych ludzi i pozbawiały ich utargu, a wszystko z taką swobodą i takim poczuciem bezkarności, jakby to była halloweenowa zabawa w „cukierek albo psikus”. Nie słyszałem wtedy głosów – ale może to kwestia mojego słuchu albo pamięci – że restauratorzy powinni z mafią poradzić sobie sami, a jeśli ktoś zdemolował im lokal, to jest to wyłącznie ich wina. Bo przecież mogli nie wpuszczać.

Tymczasem teraz, niezależnie o który stadion chodzi, gadka jest ciągle ta sama…

A jak oni weszli?
A jak oni to wnieśli?
A jak zareagował klub?
A co właściciel ma zamiar teraz zrobić?

Przynajmniej na to ostatnie pytanie chciałbym odpowiedzieć – otóż właściciel gówno ma zamiar zrobić i gówno zrobi. Z prostego powodu: podobnie jak właściciel każdej innej firmy ma prawo oczekiwać od policji ochrony. Jest dokładnie w tej samej sytuacji co naliczani przez mafię restauratorzy, tylko efekty wyglądają inaczej. Mafię państwo w końcu rozbiło, natomiast prezesi są dodatkowo naliczani przez wszystkich wokół. Zapłać jeszcze więcej za ochronę, zapłać kolejną karę, zapłać, zapłać, zapłać… Kleszcze. Obustronny łomot.

Życzę każdemu czytelnikowi, by w przyszłości miał dość pieniędzy, aby kupić sobie klub piłkarski. Pewnie przynajmniej jeden stanie kiedyś przed taką rozterką: kupować czy nie kupować? Wyobrazi sobie, że będzie sprowadzać i sprzedawać piłkarzy, zatrudniać i zwalniać trenerów, organizować akcje społeczne, po prostu zacznie wieść emocjonujące życie. Nikt jednak nie kalkuluje na wstępie, że będzie musiał również walczyć ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, a jeśli tej walki nie wygra – będzie zbierał cięgi nawet w mediach za swoją nieporadność.

Dzisiaj restauratorzy nie muszą walczyć z mafią. Właściciele kin, teatrów, cyrków czy kręgielni nie muszą walczyć z mafią. Jeśli ktoś przyjdzie po to, by narobić trzody, przyjeżdża policja i załatwia sprawę (o ile przyjedzie na czas). Ale jeśli kupiłeś klub piłkarski, to w sposób magiczny kwestia odpowiedzialności jest przeniesiona z policji na właściciela: radź sobie sam! A jak nie, to wlepimy ci karę!

Dlaczego bogaci ludzie nie garną się do inwestowania w kluby piłkarskie? Właśnie dlatego. Inwestycja w każdy inny biznes jest jasna: wiesz z kim i o co walczysz, zazwyczaj z konkurencją o rynek. Natomiast inwestycja w futbol jasna nie jest, bo zaraz może się okazać, że za rogiem mieszka jakiś Krystian, z którym musisz się liczyć, bo Krystiana szanuje jeszcze czterdziestu Piotrków i jak się skrzykną do kupy, to mogą ci narobić problemów. Oczywiście problemów i tak ci narobią, a potem będziesz musiał się tłumaczyć, jak do tego doszło. Właściciel restauracji nie tłumaczy się, jak do tego doszło, że facet ze stolika pod oknem pobił faceta ze stolika przy drzwiach.

Mam taki apel: zostawmy w spokoju Janusza Filipiaka, bo po to płaci on ogromne podatki, by w momencie łamania prawa interweniowała opłacana z podatków policja. On ma hobby: piłkę. Kupił sobie drużynę, drużyna gra raz lepiej, raz gorzej, cieszy się po golach i smuci po porażkach. Na tym jego rola powinna się kończyć. Ale zupełnie nie jest rolą ingerowanie w przestępczą mapę miasta. Owszem, może zmienić firmę ochroniarską z X na Y, potem z Y na Z… I tak dalej. Tylko że trzeba być kompletnym naiwniakiem, aby sądzić, że jedna czy druga firma ochroniarska cokolwiek zrobi. Nie zrobi, bo rolą firm ochroniarskich też nie jest walka ze zorganizowanymi grupami przestępczymi. Ochroniarze – bez sprzętu i przeszkolenia – mogą wyprowadzić pijanego z premiery filmowej, ale nigdy nie będą stanowili prawdziwej alternatywy dla policji. Chociażby z tego względu, że atak na ochroniarza nigdy nie spotka się z taką samą reakcją jak atak na policjanta.

Firmy ochroniarskie na stadionach są głównie dlatego, że tego wymaga ustawa. Ich skuteczność jest znikoma, służą do wyłapywania szaraczków – do tego rzeczywiście się nadają. Ale przecież my mówimy o zupełnie innym zjawisku i innych wyzwaniach. O swego rodzaju walce z grupami, dla których ochroniarz to jakiś chłystek, którego można przepchnąć, opluć, albo któremu można dać w zęby. Prezesi klubów ładują pieniądze w fikcję – w ustawowe wymogi, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Nie pytajmy więc Filipiaka, co ma zamiar zrobić. Prawidłowa odpowiedź: ma zamiar zadzwonić na 997. I tyle. Nic więcej.

Pytajmy policji, co ma zamiar zrobić.
Pytajmy prokuratury, co ma zamiar zrobić.
Pytajmy też polityków, co mają zamiar zrobić ze stworzonym bublem prawnym.

Pytajmy jak to jest, że stadion to jedyne miejsce w Polsce, na którym można robić co się chce – bez najmniejszych konsekwencji. Osoba popełniająca przestępstwo w centrum handlowym nie wyszłaby z niego frontowymi drzwiami, prawda? A ze stadionu wyjdzie. Policja nie reaguje, by „nie doprowadzać do eskalacji”, co skutkuje tym, że ci sami ludzie na tych samych meczach robią to samo rok w rok.

*

Sam karę Komisji Ligi dla Cracovii uznałem za żałosną i… żałośnie małą, co na pierwszy rzut oka kłóci się z tym, co napisałem powyżej. Ale tylko na pierwszy.

Najłatwiej jest zamknąć stadion i dorzucić karę finansową, a jeśli wydarzy się coś dwa razy gorszego – zamknąć stadion na dwa razy dłużej i dorzucić dwa razy większą karę finansową. To do niczego nie prowadzi. Jak w każdej dziedzinie życia, tak i tutaj przydałaby się kreatywność. Wymagałbym od członków Komisji Ligi, by zastanowili się, co mogą zrobić, by docelowo rozwiązać problem.

Jest jasne, że kluby stały się zakładnikami różnych grup. Pozwalają im wnosić materiały pirotechniczne, ponieważ jak nie pozwolą, to te i tak wniosą, więc na jedno wychodzi, a w pierwszym wariancie jest sympatyczniej. Nie idą z nimi na otwartą wojnę, wpisują straty w koszty, z bólem serca akceptują układ, w którym trzeba się układać z jakimiś rzezimieszkami. To nie jest rozwiązanie wyczekiwanie przez właścicieli klubów, to po prostu minimalizowanie strat, gdy działa się w takich realiach. Jestem przekonany, że każdy z was mówi, iż tak być nie powinno, a jednocześnie każdy z was działałby dokładnie tak samo. To niekomfortowe, ale względnie wygodne. Też bym się „układał”, a jako restaurator z lat 90. opłacałbym haracz, żeby mieć spokój.

Komisja Ligi mogłaby ten patologiczny związek spróbować rozbić, postawić klub przed niewygodnym dylematem – odetnij się albo giń. Zamknąć stadion na 20 meczów, ale przy zastrzeżeniu – jeśli udokumentujesz 50 zakazów stadionowych, zmniejszymy karę do 15 spotkań. Kolejne 50 zakazów – kolejne 5 meczów mniej. Oczywiście liczby można odpowiednio sobie dopasować – najpierw szacując, ile osób realnie na zakazy zasłużyło. Chodzi jednak o to, że w karze powinien być czynnik mobilizacyjny. Z kary powinno się dać wyplątać, jeśli klub zrobi wszystko co możliwe, by przestępcom utrudnić wejście. Po prostu klub musi wykazać, że stanowczo nie gra z przestępcami w jednej drużynie. A dalej niech sprawę załatwia policja.

Czy wtedy mówimy o karze zbiorowej? Nie do końca. Mówimy o karze, która może być zbiorowa, jeśli klub nie ma zamiaru stosować kar indywidualnych.

*

W ogóle lament wokół kar zbiorowych trochę mnie śmieszy, bo ilekroć na stadionie dochodzi do takich sytuacji jak na derbach Krakowa, z pozostałych trybun słychać okrzyki w stylu: „jazda z kurwami”, „dojeźdzcie ich”, „brawo, zajebać skurwysynów”. Dziwnym trafem nie widać ludzi, którzy krzyczą: „stop, przestańcie, tak nie można”.

Nie rzucałeś, nie strzelałeś, ale podobało ci się? Sorry, też przyda ci się odpoczynek od chodzenia na mecze. Oby jak najdłuższy.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (163)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drabek

szkoda…. naprawdę…. jednak język trzeba znać

Hamud

Oj Krzysiu, za ten ostatni akapit dostanie Ci się wśród internetowych napinaczy/patriotów/prawdziwych kibiców…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

theczarek

przeciesz sam się napinasz tym swoim tekstem.

Ariel Bumerang
Legia Kaiserslautern Wołga Lechia Legia QPR Lechia QPR Lechia

Krzychu, ja się tam kibolom w race nie wpierdalam

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Nudny jesteś, wypierdalaj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Wypierdalaj razem ze wszystkimi swoimi fake kontami. Twoje teksy są przechujowe i nudne.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Za ostatni akapit wielkie dzięki, kontrowersyjnie, będzie dyskusja, ale chyba potrzebna.
Co do policji… Mamy problem natury formalnej. Przy obecnej władzy nie ma szans, by policja ruszyła palcem w sprawie kiboli? Dlaczego? Proste… Nikt na górze nie da rozkazu, by brać się za własny ( i to dość twardy) elektorat!
W moich słowach nie ma wcale złośliwości, to trzeźwa ocena panującego klimatu, ale więcej nie napiszę, bo nie jest moją intencją prowokowanie kogokolwiek, czy wywoływanie gównoburzy.

Krzysztof.Reperowicz

A za poprzedniej wladzy policja brala sie? Zaraz by sie znalezli obroncy demokracji, jak to policja naduzyla sily. W Hiszpanii policja palowala ludzi co byli w lokalach wyborczyc, gdyby w Polsce policjach glosniej odezwal sie do robiacych rozroby to by cala UE kwiczala jak lamane sa prawa czlowieka.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Za poprzedniej władzy kibole chcieli obalać rząd (w przenośni to mówię). Z tego powodu PiS, wtedy w opozycji, zaczął umizgi do nich. Doskonale to pamiętam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

ale akurat Ty powinnas byc z tego zadowolona – chlopcy z malych miasteczek w uniformach policyjnych na wniosek goscia z Wrocka gnebili tych wiesniakuf z wasiafki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

Może wiecej merytoryki, bo toczyła się ciekawa dyskusja, a tobie słoma z butów wylatuje jakbyś z onetu się wpierdoliła na Weszło

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds

Urkidess lecz sie z tych teorii spiskowych. Zolnierze wykleci to nie historia pisu i kibolstwa tylko czesc historii Polski.
Nie wiem, ale Tobie sie chyba wydaje, ze „kibole” to zorganizowana ogolnopolska grupa, ktora dzieki cichemu przyzwoleniu pisu prowadzi prawicowa indoktrynacje na stadionach i hailuje do portretu Kaczynskiego.
Przestan wciskac wszystko i wszystkich w polityczne podzialy.
Schemat powinien byc prosty:
Klub identyfikuje osoby lamiace prawo za pomoca monitoringu, przekazuje dane policji, policja ich namieza i doprowadze pod sad, sad dopieprza wyrok.
Zamiast smiesdznych zakazow stadionowych 100tys kary i bedzie spokoj na trybunach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds

Proces identyfikacji na podstawie zapisu monitoringu. Osoba zostala namierzona, nastepnie zapis zostal cofniety do momentu wejscia tej osoby na stadion. Fachowscy od tej roboty maja swoje sposoby.

Klub moze takiej osobie wlepic co najwyzej zakaz stadionowy. Myslisz, ze takiego Sebka rusza zakaz stadionowy, zamknieta trybuna, albo minusowe punkty? Watpie. Potrzebny jest wyrok sadu, potezna i stanowczo egzekwowana kara pieniezna. Nie wiem czy i jakie kary sa obecnie przewidziane za „wykroczenia stadionowe”, ale z tego co widze na nikim one raczej wrazenia nie robia. Dopieprzyc jednemu i drugiemu po 20, 30, 50tys to trzeci i czwarty sie zastanowi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds

To juz pytanie do specjalistow od monitoringu. Wydaje mi sie jednak, ze schemta pozostaje ten sam. Szukasz charakterystycznego elementu ubioru, kurtka, spodnie etc cofasz zapis i wylapujesz delikfentow z tlumu w momencia przyjscia na stadion. Filmik pokazuje tylko uproszczony sposob. Zreszta nie robmy juz z tych bandytow takich mistrzow kamuflazu.
Wspomniana Legia wydala w swojej historii mase zakazow satdionowych co pokazuje, ze identyfikacja jest mozliwa. Niestety zakazy to za malo, podobnie jak ujemne punkty, ktore Sebka zwyczajnie nie obchodza. Powtorze po raz kolejny, moim zdaniem tylko surowe wyroki sadu w postaci dotkliwych kar finansowych sa w stanie zmusic Sebka do myslenia. Ewentualnie sadowy precedens, wywalczony na drodze postepowania cywilnego, zmuszajacy Sebka do zaplacania klubowi klikudziesiecio-tysiecznego odszkodowania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds

Czepiles sie tych sektorowek jakby zapewnialy bandytom niewidzialnosc polaczona z imunitetem. Nie zawsze chowaja sie za sektorowkami to raz, a udaje sie ich identyfikowac co potwierdzaja dziesiatki, a moze i setki zakazow stadionowych wydanych przez polskie kluby.
Zgadzam sie z Stanowskim. Bandydtami, obojetnie czy dokonuja atakow na ulicy w barze czy stadionie, powinna zajac sie policja i sad.

GRAND_CHAMP

To nie są teorie spiskowe tylko fakty, akcja przywracania pamięci ŻW została zapoczątkowana bodajże przez rapera Tadka w 2012, kibole się tym zajarali, a PiS się podpiął pod to

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Wiesz, że żołnierze wyklęci mordowali komunistów za to, że byli komunistami?

Gabriel

Miszczu Joda:
To bardzo dobrze.
A wiesz ile komuna wyrządziła krzywdy Polskiemu narodowi i ilu ludzi zamordowali komuniści?
Gdyby było więcej takich ludzi jak Wyklęci to nie bylibyśmy przez tyle lat zniewoleni i dziś wciąż zacofani.
Ale że mamy w narodzie wielu kapusiów i sprzedajnych ludzi(co i obecni są teraz) to jest jak jest.

Buncol

Komuniści mordowali innych za inne poglądy polityczne. I to było złe.
Ale jak wyklęci mordowali komunistów za inne poglądy polityczne to już było dobrze.
LOL
Najlepiej wymordujmy się wszyscy jak zwierzęta. Masz inne poglądy, wiarę albo kolor skóry to kulka w łeb.
Jesteś z innego miasta albo kibicujesz innemu klubowi to szubienica.
Dla twojej wiadomości wśród całej macy komunistycznego ścierwa była spora grupa patriotów.
Wielu z nich oddało za Polskę życie walcząc z Wermahtem. Teraz w podzięce za ofiarę życia setek tysięcy Żołnierzy Wojska Ludowego zlikwidowano w Warszawie ulicę Armii Ludowej a stworzono Lecha Kaczyńskiego. Wielkiego wodza polskich wojsk powstańczych

Gabriel

Komunistów trzeba tępić jak każde inne zło. I ja się z tym zgadzam, mam takie prawo. To nie sa po prostu inne poglądy polityczne. Nie bez powodu też propagowanie komunizmu jest w naszym kraju zabronione. Pamiętaj też, że czasy były inne, więc i metody walki inne.
A ci którzy walczyli w WWII o Polskę, a poźniej sprzedali się komunistom zaprzepaścili cały swój zacny dorobek.
Ciągle próbuję wytłumaczyć, że gdyby się naród cały solidarnie postawił, to do okupacji by nie doszło. Choć to ludzkie bardzo dażyć do przywilejów kosztem innych i wieku takich było niestety. Inna sprawa, że Zachód też nas sprzedał.
Jebać komune po całości
Bez odbioru, bo oboje swoje już powiedzieliśmy.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nosz k…a. Przecież komuchem pełną gębą to był Jezus i pierwsi chrześcijanie.
Jeśli utożsamiasz bolszewizm z komunizmem lub nie odróżniasz PPR czy PPS od PZPR to dyskusje jest totalnie bezcelowa bo brakuje podstaw.
Socjalizm czy komunizm nic wspólnego z ZSRR nie mają. Równie dobrze można by zrównać socjalizm z nazizmem bo NSDAP to była partia socjalistyczna.

Mordować kogoś za przynależność do ruchu komunistycznego to jak mordować kogoś za bycie w AK. Ten sam poziom skurwienia.
Dzisiaj masz odłamy muzłumanśkiego ścierwa mordujące Chrześcijan. Rozumiem, że to wporzo bo większość decyduje o tym co jest akceptowalne.

Gabriel

Nie ma sensu sie rozprawiać nad komunistami, a bolszewikami, bo nie taki był sens mojej wypowiedzi. Komunizm sam w sobie to fajna teoria, a tak naprawdę utopia i tyle.
Taki był ich(Wyklętych) sposób walki na tamte trudne czasy i po prostu nie rozumiem Twojego zdziwienia tym. Celem nie były niewinne jednostki, a jak już się zdarzyły incydenty, to takich nie popieram, to oczywiste, jak i oczywiste jest to, że w każdym środowisku są jakieś czarne owce.
W każdym razie uważam, że należy im sie pamięć za to co robili, a jak chcesz mi zaraz wyjeżdzać z jakimiś incydentami, to sobie daruj. Jak nie rozumiesz to odsyłam do teksu Stano o Jedwabnym(i mam gdzieś co Stano myśli o Wyklętych).
Więc opanuj swoje zdziwienie, że jest masa ludzi którzy szanują i będą szanować Wyklętych.
Odpisz co tam musisz, ja życze miłej nocy.

Buncol

Nawet nie zdajesz sobie sprawy ilu z tych chłopaków co wstąpiło do Armii Ludowej miało głeboko w dupie ideologię która za tym się kryła. Jedni szli to wojsk AK inni do AL a jeszcze inni działali w lokalnej partyzantce. Łączyło ich to że chcieli walczyć za Polskę i za nią umierali. Połowa z nich nigdy nie dożyła czasów po wojnie bo zgineli w walce z Niemcami. Teraz ich oczerniach za zbrodnie których nigdy ni popełnili. Poczytaj sobie ilu żołnierzy z AL przeszło do wojska Generała Berlinga pod koniec wojny. To boli w większosci tacy sami patrioci jak w AK. Tyle że dla PIS jak zwykle wszystko jest czarne lub białe

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Nawet jeśli się mylę, a tu można sobie podyskutować, to pytam się grzecznie dlaczego mi ubliżasz (nawet jeśli w trybie przypuszczającym)? To naprawdę konieczne dla prowadzenia dyskusji?
Wracając do meritum, to partie „prawicowe i wolnościowe” bardzo się zbliżyły politycznie do PiS-u i stanowią jego skrzydła, czy, jak kto woli, szeroko rozumiane zaplecze, więc nie uważam, bym pisał bzdury.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

chozjor_dadybicz

Ech, Zener, Zener – zarzucasz Urkidesssowi, że czarno-biało widzi, a sam wyskakujesz z wiecem z PO. A przecież tak nie jest – można być konserwatystą i nie popierać PiS. Można być PiS niechętnym i nie być sympatykiem PO. I oczywiście, że kibice gremialnie PiS nie popierają, w sondażach PiS nie jest najpopularniejszy. Tylko tak naprawdę co z tego? Czyny mówią więcej niż słowa. Brak czynów niekiedy również. Kiedy ostatni raz kibice zorganizowali jakiś protest przeciw polityce partii i rządu? Obecnie rządzący są zwolennikami silnej scentralizowanej władzy państwowej, kibice przeważnie antysystemowi – powinno im być wybitnie nie po drodze z obecnym rządem. O matole Tusku transparenty były, a jakiś transparent przeciw politykom PiS? Partiom tak naprawdę jest wszystko jedno, czy na dłuższą metę elektorat jest ideowy, czy pragmatyczny, ważne jest, aby pozostał elektoratem. Na PiS potrafili zagłosować działacze stowarzyszeń LGBT, bo ważniejsze od związków jednopłciowych okazało się choćby oczyszczenie koryta. Jestem przekonany, że wielu kibiców – tych niepopierających PiS – mając alternatywę: systemowy PiS i antysystemową lewicę zagłosuje właśnie na PiS. A że zrobi to z niechęci do lewicy, a nie z sympatii do PiS? Dla partii to bez znaczenia.

Buncol

O co chodzi z tym oczyszczeniem koryta?
Bo jeśli politycy oczyścili jakieś koryta to tylko po to aby zrobić miejsce dla swoich.
A obsada stanowisk za obecnego PIS ma intensywność niespotykaną wcześniej za żadnej partii rzadzącej czy to z lewicy czy prawicy.
Skok na stanowiska jest całkowity i totalny. Mam znajomych tu i tam więc się nasłuchałem