post Avatar

Opublikowane 17.12.2017 16:23 przez

redakcja

Tutaj nie będzie śmiechów, szyderki i głupich żartów, to traumatyczny temat. Staramy się pisać dla was o reprezentacji AMP futbolu, przybliżać ich sportowe losy. Ostatnio zdobyli brąz na mistrzostwach Europy, na których finał na Besiktasie przyszło 40 tysięcy ludzi, a drugie tyle oglądało go przed bramami stadionu, bo nie zmieścili się do środka. Ale sukcesy sportowe i życiowe, które teraz osiągają, poprzedziły cholernie trudne, traumatyczne chwile, które przeżyli. Jedni stracili nogi, inni ręce. Dzisiejszy reportaż będzie w innej formie. Praktycznie bez pytań, bo one są zbędne. Trudno było nie poczuć łzy w oku, słuchając tych historii. Zaprasza Samuel Szczygielski.

Przy tym tekście prosimy was szczególnie – dojedźcie do końca, bo tam czeka na was coś bardzo, bardzo ważnego.

#LaczyNasKula

Jakub Kożuch

„Ludzie wybiegli na ulicę, obserwowali mnie na parapecie i płakali. Ja patrzyłem przez okno, jak żywcem pali się mój tata.“

Miałem trzy latka, ale z tego dnia pamiętam dosłownie wszystko. Był 1. stycznia, dzień po sylwestrze. Mama wyszła do pracy, tata spał. Ja złapałem zapalniczkę, chciałem się nią pobawić i podpaliłem firankę. Jest też wersja, że mógł to być wybuch gazu, ale wydaje mi się, że ogień powstał przez to, że ja podpaliłem mieszkanie. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, zanim obudziłem tatę, paliło się już wszystko. Tata zamknął okno, ale drzwi frontowe były już zagrodzone ogniem, nie było szans uciec. Wziął jakiś drut, złapał mnie, otworzył okno i posadził na parapecie z drugiej strony, przywiązując tym drutem za nogę do jakiejś rynny. Wtedy zamknął okno. I tak uratował mi życie. Ludzie wybiegli przed kamienicę, obserwowali to z ulicy, płakali i w panice krzyczeli. A ja patrzyłem przez okno, jak w domu żywcem pali się mój tata. Zginął na moich oczach. I wiesz co? Ja nie płakałem, nie krzyczałem, miałem trzy latka i z bólem serca, ale patrzyłem na to w spokoju. To było na Pradze, ulica Środkowa, niestety mieszkaliśmy na czwartym piętrze, więc ojciec nie mógł zrobić nic innego. Uratował mnie, tym samym dobrze wiedział, że właśnie kończy się jego życie… Po jakimś czasie przyjechała straż pożarna, zdjęli mnie i zawieźli do szpitala, leżałem w Konstancinie. Przez rok byłem roślinką, spałem. Dużą część ciała miałem poparzoną, a przez to, że byłem przywiązany tym drutem, do nogi nie dochodziła krew. Moja mama była tym wszystkim załamana, ale musiała podjąć ważną decyzję, czy lekarze mają amputować mi nogę czy spróbują mnie, można powiedzieć – odnowić, ale nie wiadomo, ile lat by to trwało, poza tym nie byłbym sprawny. Teraz mam 17 lat, gram w reprezentacji Polski i powiem ci, że nie mam mentora, autorytetu. Strzelam gole dla niego. Dla taty. To moja największa motywacja. Nie potrzebuję patrzeć i wzorować się na kimś, kto dobrze gra w piłkę, to nie jest ważne! Nie mam bohaterów, myślę o tacie. Czasem, kiedy patrzę do góry po zdobyciu bramki, widzę na chmurach jego twarz.

Kuba i Grosik fot. Amp Futbol Polska

***

Łukasz Miśkiewicz

„Musiałem oderwać sobie tę rękę. Inaczej głowę też by zmiażdżyło, poszedłbym w pasztet“

Pracowałem w Kopalni Węgla Kamiennego w Knurowie. 2012 rok, ranna zmiana. Byliśmy w przodku, na agregacie mieszającym cement z wodą – żeby wzmocnić konstrukcję. Po robocie czyściłem maszynę, wyciągnąłem kratkę zabezpieczającą i jak zbierałem lej rękami, coś się rozprężyło i strzeliło. Wystraszyłem się i odruchowo się schyliłem, przez co wciągnęło mi rękawicę w „ślimak“, wirującą maszynę. Zaczęło mi nawijać rękę, jak w maszynce do mięsa. Miażdżyć, coraz głębiej. Nakręciło mi nadgarstek, poczułem pierwsze złamania i żeby nie wciągnęło mnie całego, musiałem oderwać sobie rękę.

Oderwać?

Tak, drugą ręką. Zaparłem się brzuchem, chwyciłem rękę i ją oderwałem. Jakbym tego nie robił, wciągnęłoby mnie całego. Maszyna już to nawinęła i zmiażdżyła, została sama papka. Skóra, włókna mięśni i skruszone, pokiereszowane kości. Jak wrzucałeś tam kamień, to w sekundę był skruszony, więc myślę, że z głową też nie byłoby problemu. Poszedłbym w pasztet. Część ręki, którą straciłem, poszła od razu w ścianę, z cementem. Jak oderwałem rękę, odskoczyłem na bok, żeby nie stworzyć zagrożenia innym. Owinęli mi pozostałą część ręki w opatrunek jednorazowy, wzięli na nosze, wynieśli do góry, załadowali do pociągu górniczego, który wywiózł mnie na powierzchnię. Pracowałem w najodleglejszym rejonie kopalni. Cztery i pół kilometra do szybu. W takim szoku nic nie czujesz, ale do wyjazdu z kopalni było tak daleko, że nagle zacząłem czuć straszny ból, Taki, że z całych sił uderzałem kolanem o kolano. Chciałem zapomnieć o ręce poprzez torturowanie sobie nóg. Jak dowieźli mnie do szpitala, mało brakowało – pewnie parę minut – żebym się wykrwawił. Z tymi kolanami tak sprytnie to wymyśliłem, że na drugi dzień bolało mnie już wszystko (śmiech). Leżałem w szpitalu 17 dni.

Łukasz Miśkiewicz fot. Barłomiej Budny (2)

***

Krzysztof Wrona

„Hałas był coraz głośniejszy, trafił mnie. Wybudzono mnie na stole operacyjnym, żebym podpisał zgodę na amputację“

Wracałem z imprezy ze znajomymi. Szliśmy chodnikiem, pamiętam, jak usłyszałem huk, hałas był coraz głośniejszy, przybliżał się nawet nie z każdą sekundą, a setną sekundy. Mieliśmy przed sobą zakręt, więc nawet nie wiedzieliśmy, co dokładnie się dzieje. Nagle zza tego łuku wyjechał motocykl. Kierowca stracił nad nim panowanie, położył motor, ale i tak nie udało się uchronić wszystkich, wjechał w dwie osoby. We mnie i w kolegę. Jemu nic groźniejszego się nie stało, tyle że był mocno poobijany. Mnie trafił tak, że poleciałem z motorem, docisnął moją nogę do bariery energochłonnej. Ocknąłem się leżąc na asfalcie, zobaczyłem, że noga jest nienaturalnie ułożona, odwróciłem wzrok. Podbiegli znajomi, zakazali mi patrzeć na nogę. W szpitalu zrobili mi by-pass na drugiej nodze, stąd mam na niej bliznę. Podczas pierwszej operacji składano mi zgniecioną nogę, to miał być jeden z wielu zabiegów. Ale to nie szło, wybudzili mnie podczas operacji i na stole operacyjnym podpisałem zgodę na amputację. Obeszło się bez tego, ale drugiego dnia nie funkcjonowało krążenie krwi. Trzeba było obciąć nogę, szczerze – już nie miałem oporów, musiałem ratować życie.

Kierowca przeżył?

Tak, praktycznie nic mu się nie stało. A jechał pijany, urządzili sobie rozrywkę i jeździli, było kilka osób i się zmieniali po okrążeniu. Potem okazało się, że, że motor nie miał OC i aktualnego przeglądu technicznego. Znałem tego chłopaka, mieszkał kilka kilometrów ode mnie, chodziliśmy razem do szkoły.

Przyszedł do ciebie do szpitala?

Przez kilka miesięcy się nie odezwał, potem mieliśmy sprawę sądową. Podszedł przed nią, wtedy powiedział „przepraszam“. A co do kierowcy, ale nie sprawcy, to jeszcze jedna sprawa z momentu wypadku. Przyjechała karetka. I wiesz co? Prowadził ją mój znajomy z boiska, co niedzielę graliśmy w piłkę. Odwiózł mnie do szpitala, na następne granie musieli znaleźć kogoś innego.

Krzysztof Wrona fot. Barłomiej Budny (2)

***

Marcin Kusiński

„Stanąłem nogą na podłodze i dużym palcem u stopy podrapałem się po kolanie”

W 2010 roku zaczęła mnie boleć lewa kostka. Grałem z kumplami w piłkę, więc myślałem, że od któregoś dostałem kopniaka. Smarowałem to miejsce maścią, ale ból nie ustawał, aż budziłem się w nocy. Poszedłem do lekarza internisty, stwierdził, że to zapalenie ścięgna Achillesa. Ale dostałem skierowanie na USG. Tam po zrobieniu zdjęcia doktor spytał mnie, czy jestem pełnoletni, po czym pokazał zdjęcie. Linię i wielkiego guza. Potem skierowanie na histopalotogię, lekarze na Ursynowie zrobili mi biopsję, po miesiącu dowiedziałem się, że mam osteosarcomę, czyli najgorszą odmianę nowotworu kości. Leczyłem się tam przy pierwszej chemii, potem wylądowałem na oddziale dziecięcym w Instytucie Matki i Dziecka. Całe szczęście, bo był problem, mogli mnie nie przyjąć na leczenie z dziećmi, co byłem na pograniczu pełnoletności. Leczyłem się tam rok, planowane było założenie endoprotezy. Ale stanąłem na tej nodze i niestety… dużym palcem u stopy podrapałem się po kolanie.

Co?!

Noga w 90 procentach była spróchniała od nowotworu, a na niej stanąłem i od razu się złamała w piszczelu. W ciągu tygodnia nowotwór w jamie szpikowej posunął się o 11 centymetrów, konieczna była amputacja. Myślałem, że to będzie koniec choroby, ale miałem przerzuty na płuca, walczyłem z nimi cztery lata. Zakończyłem leczenie trzy lata temu i na ten moment – tfu!, tfu! – jestem zdrowy. W szpitalu na oddziale poznałem Mariusza Adamczyka, on zakończył leczenie wcześniej i zaczął uprawiać AMP Futbol. A ja załapałem zajawkę na robienie zdjęć, kupiłem sobie nowy aparat i chciałem go gdzieś przetestować. Poszedłem na trening amp-futbolowego Lamparta Warszawa, żeby robić foty. Chłopaki mnie zobaczyli i powiedzieli, żebym się nie wygłupiał. Dali mi kule do gry i zacząłem trening z nimi. Po dwóch latach dostałem się do reprezentacji Polski, teraz to mi robią tu czasem zdjęcia.

Marcin Kusiński fot. Maciej Gillert (3)

***

To tylko kilka historii HEROSÓW z reprezentacji Polski. Każdy z nich pamięta dokładną datę wypadku. A to świadczy, jak wiele zmieniło się w ich życiu od tamtego czasu. Ile doszło bólu, trudności, a z drugiej strony – futbolu i radości z gry z Orłem na piersi, zdobywania dla Polski medali.

Teraz czas zrobić dla nich coś dobrego, zaczynając od 17-letniego Kuby Kożucha. Robimy zrzutę na protezę, która – chociaż nie w całkowitym stopniu – ma zastąpić mu nogę. Jego losy już znacie, więc wiecie, że bardzo mu się ona przyda. Nie tylko do spełniania własnych ambicji, bo Kuba trenuje też dzieciaki.

Akademia Amp Futol fot. Agnieszka Skorupka (1)

Kuba niedawno poznał się z Kamilem Grosickim, który został ambasadorem tej wybitnej reprezentacji. – Poznaliśmy się z Kubą na sesji. To niesamowicie pozytywny, uśmiechnięty chłopak. Oglądałem filmy z ich meczów, to niesamowite, że bez nogi można tak szybko biegać, strzelać takie gole i co najważniejsze – po tragedii żyć dalej i się nie poddawać. Historia Kuby i innych chłopaków to masakra, ale pokazują, jak silnymi są ludźmi. Ja jako zdrowy facet nauczyłem się od nich, że nie mogę narzekać, po prostu nie mogę. I nie przejmować się niepowodzeniami w życiu, tylko odkładać je na bok i iść dalej. Szczerze? Nie wiem, czy gdybym stracił nogę, miałbym tyle siły i samozaparcia, żeby grać w piłkę. Chyba wolę o tym nawet nie myśleć – mówi „Grosik”.

SAMUEL SZCZYGIELSKI

fot. Bartłomiej Budny, Agnieszka Skorupka, Maciej Gillert, AMP Futbol Polska

***

Tutaj możecie pomóc. Kuba będzie bardzo wdzięczny. #LaczyNasKula

 

Opublikowane 17.12.2017 16:23 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Vinni
Vinni

Wielki szacunek Panowie, że się nie poddaliście i dalej walczycie mimo swoich ograniczeń! 😉

Fat ASSS
Fat ASSS

Wow. To było mocne. A życie jest kruche…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mr Gold
Mr Gold

Kukiz tak jak i sekciarze z Idź Pod Prąd to zdrajca Polski udający patriotę. Precz z żydo-kłamcami! Tylko racjonalna prawda! Wszystko jest proste, jasne i oczywiste. Kraft jest lepszy siłowo, Wellinger wzrostowo. Tu nie ma żadnych tajemnic, żadnych sekretów niedostępnych dla ludzi. Precz z lewackimi kłamcami i zdrajcami!

Janek Buszewski
Janek Buszewski

Napisz do Janko Buszewskiej – i razem wypier… stąd w podskokach na Frondę lub inny kato-prawicowy portal, tu mówi się tylko o futbolu!!! Przy okazji znajdziesz partnerkę o identycznie pokręconych poglądach jakie sam wyznajesz, bo jak widać „złoto” tak ciebie oślepiło swym blaskiem, że przy okazji „rzuciło się” tobie na… mózg 😀

Mr Gold
Mr Gold

Jesteś mężczyzną i atakujesz kobietę?

Janek Buszewski
Janek Buszewski

Nie rozumiesz wpisu to napiszę dobitniej i dosłownie do ciebie jełopie: wypierdalaj stąd !!!

Mr Gold
Mr Gold

Postaraj się bardziej w życiu.

Janek Buszewski
Janek Buszewski

Trollu odp…. się 😀

Mr Gold
Mr Gold

A co nam Ameryka daje?

Mr Gold
Mr Gold

http://www.newsweek.pl/swiat/polityka/czechy-popra-unijne-sankcje-na-polske-,artykuly,420691,1.html?utm_source=fb&utm_medium=social&utm_campaign=fb_nw
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_monachijski
Co Hitler sądził o islamie i muzułmanach?

Wielu młodych Arabów wielbi Adolfa Hitlera


Jestem w szoku. Historia zatoczyła koło i powtarza się w 100%. Totalitaryzm wrócił nad Europę! Tak już właśnie było. Z jednej strony były nazistowskie Niemcy i mnóstwo Żydów z nimi kolaborujących, z drugiej strony Polska z polskimi Żydami, którzy stali się ofiarą Holokaustu ze strony Niemców i ich Żydów. Czechy z powrotem są likwidowane, a Rosja prowadzi z Niemcami interesy tak jak Stalin z Hitlerem (nord stream, islamizacja zarówno na zachodzie Europy jak i w Rosji). Znowu mamy nazizm, z którym nikt nic nie robi! Kto nas teraz uratuje?

cinek882
cinek882

Bardzo mocne. dzięki.

AmoN
AmoN

Brawo dla chlopakow za wytrwalosc i parcie do przodu w tym pojebanym Swiecie.
Kazdy Weszlak powinnien sypnac pare groszy, a redakcja Weszlo powinna obowiazkowo wyslac wywiad do tych wszystkich styranych zyciem pilkarza Pawlowskich, Cwielongow, Kucharczykow i wielu innych.
Wielkie brawa jeszcze raz dla calej reprezentacji AMP !!!

Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020