Kopczyński grający bez ambicji to przepis na najgorszego piłkarza w lidze
Weszło

Kopczyński grający bez ambicji to przepis na najgorszego piłkarza w lidze

Dotychczas trochę sprzeciwialiśmy się personalnym atakom na Michała Kopczyńskiego, który zazwyczaj sprawdzał się jako gracz zadaniowy. Może trochę w myśl zasady, że skoro ktoś gra na fortepianie, to ktoś ten fortepian musi też nosić. Tak, jak nie da się zaprzeczyć tezie, że przed rokiem Kopa współtworzył najlepszą Legię od wielu, wielu lat, tak teraz pora zmierzyć się z inną – w obecnych rozgrywkach zwyczajnie nie da się tego piłkarza oglądać.

Kiedy w Legii był Vadis mający jasno sprecyzowane zadania, rola Kopczyńskiego też była jasna – przejmij piłkę i podaj do najbliższego, a najlepiej od razu do Belga. Kiedy jednak warszawianie stracili swojego lidera, a ciężar budowania akcji w większym stopniu rozłożył się na wszystkich środkowych pomocników, Kopczyński zaczął mieć poważne problemy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że bez Vadisa (lub innego zawodnika jego pokroju w środku pola) wystawianie Michała traci jakikolwiek sens. A przynajmniej wtedy, kiedy ten jest w takiej formie, jak w obecnym sezonie.

Aktualnie Kopczyński gra znacznie mniej niż w poprzednich rozgrywkach, a jego występy przynoszą zdecydowanie gorszy skutek. Tylko dziewięć razy wybiegł w podstawowej jedenastce w lidze i wyglądało to następująco:

– z Górnikiem zszedł przy 0:2,
– z Koroną rozegrał cały mecz (1:1),
– z Sandecją rozegrał cały mecz (2:0),
– z Bruk-Betem zszedł przy 0:1,
– ze Śląskiem zszedł przy 1:2,
– z Jagiellonią rozegrał cały mecz (0:1),
– z Lechem zszedł przy 0:3,
– z Piastem rozegrał cały mecz (1:0),
– z Wisłą Płock rozegrał cały mecz (0:2).

Z dziewięciu meczów z Kopczyńskim w pierwszym składzie Legia aż siedmiokrotnie straciła punkty, a sześciokrotnie przegrała. Jasne, ciężko całą winę za wyniki zrzucać na jednego zawodnika, ale też prawidłowość wygląda tu mocno niepokojąco. Tak jak i forma piłkarza. Owszem, jego piłkarskie ograniczenia dla wielu są oczywiste, ale jeżeli tego typu zawodnik nie daje z siebie maksa na boisku, to nie ma prawa skończyć się to dobrze. Spójrzmy na drugiego gola płocczan z wczorajszego meczu, przy którym Kopczyński ponosi nawet większą odpowiedzialność niż Czerwiński, który zapakował piłkę do własnej siatki.

Naturalną reakcją na tak nieodpowiedzialną stratę powinien być gaz pod własną bramkę. Mógł Kopczyński nie dogonić Furmana, ale gdyby od początku poszedł sprintem (tak jak to zrobił na ostatnich metrach), wymowa całej sytuacji byłaby zupełnie inna. Tymczasem on wbił laskę, wracał truchtem, a niebędący żadnym demonem szybkości Furman zupełnie odjechał mu z piłką przy nodze. I konsekwencje tego powrotu okazały się opłakane – Broź musiał opuścić strefę i zejść do środka, a na lewym skrzydle wiślacy zostali dwa na jeden z Astizem, przez co nie mieli problemów z puszczeniem groźnego dośrodkowania. A beznadziejna interwencja Czerwińskiego była tylko kropką nad „i” nakreślonym przez Kopczyńskiego.

Szczerze, nie jesteśmy w stanie pojąć zachowania defensywnego pomocnika Legii. Udanych występów w rundzie jesiennej prawie nie miał, został przyspawany do ławki rezerwowych, a kiedy w obliczu różnego rodzaju problemów Mączyńskiego i Jodłowca dostał szansę, zagrał na stojąco. Zamiast walczyć o każdy centymetr boiska, spacerowym tempem wracał po własnej stracie. I naprawdę ciężko ogarnąć proces myślowy, jaki przy tej sytuacji zaszedł w jego głowie.

Tak jak chwaliliśmy Kopczyńskiego za umiejętność wywiązywania się z określonych zadań na boisku, tak równocześnie rozumieliśmy, że – grając w podstawowym składzie Legii w Lidze Mistrzów – wyciska maksa z wachlarza swoich piłkarskich umiejętności. Teraz z kolei to Kopczyński powinien coś zrozumieć – jeżeli do swojego wachlarza piłkarskich umiejętności doda olewanie boiskowych obowiązków, człapanie i granie bez ambicji, to – nie przymierzając – powstanie przepis na najgorszego piłkarza w lidze.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (42)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Vinni

Kopczyński z taką grą nie załapałby się w wiekszości klubów Nice I ligi, a dziwnym trafem nadal gra w Legii. Ba! Czasem oglądając mecze II ligi widzę dużo lepszych zawodników niż ten młody i perspektywiczny zawodnik Stołecznego klubu.
Swoją drogą „Kopa” to dla mnie wielka zagadka. Facet ma blisko 26 lat, od długiego czasu jedzie na opinii młodego i perspektywicznego, na dobrą sprawę dobrego meczu nie rozegrał już od długiego, długiego czasu, a cały czas łapie się do składu i trzyma się swojego miejsca w klubie.
Wiecie coś czy ma może jakieś haki na drużynę, prezesa, albo coś w tym stylu?

711dronow

Słynna akademia legii potrzebuje „success story”, a to jeden z najzdolniejszych absolwentów. Jeszcze zarobią na nim miliony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinni

Zarobią miliony… dolarów Zimbabwe. Nie chcę się nad chłopakiem pastwić, ale prawda jest taka, że taki zawodnik nie powinien łapać się nawet w większości klubów II ligi. Kompletnie nie wiem jakie plusy można wyciągnąć z jego gry. Koncepcji zero, pomysłu zero, czasem coś przerwie, czasem coś klepnie… tyle.
Mogę zrozumieć, że ktoś nie jest w formie. Okej, spadki się zdarzają, nikt nie ma o to pretensji. Tylko jeżeli zawodnikowi nie chce się nawet biegać to chyba mamy pewien problem. Oczekuję naprawdę bardzo mało, a musicie wiedzieć że zaangażowaniem w naszej lidze można zrobić bardzo konkretne wyniki. Tu nie trzeba wielkiej wirtuozerii, tu zwyczajnie wystarczy zapierdzielać od początku do końca na mocnym gazie 😉

patrixon

Chyba tylko weszło oceniało Kopczyńskiego jako młodego i perspektywistycznego zawodnika, bo ja nigdy bym o nim tak nie powiedział. Oczywiście oceniało go w taki sposób gdy preziem klubu był Boguś.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Przecież on był wkładem do koszulki nawet w zeszłym sezonie. Jego chujowość maskowała reszta drużyny. Bo podawać do najbliższego i czasem coś przerwać to nawet w 3 lidze równie dobrze umieją.
Kopa to gra tylko za pochodzenie.
Legia ma beznadziejnych juniorów a ktoś na stanie być musi.
Nawet ten Niezgoda pokazuje jak w sumie nieociosany kołek z dobrym podejściem może w tej lidze być topowym napastnikiem.

Pisky
Izolator Boguchwała

To twarz. To przez jego twarz

711dronow

Przestańcie już tak przeżywać ten wpierdol od Płocka.

drabek

Nie przeżywam bo i po co. Grali jak pisdolce to i omłot zaliczyli. A Kopczyński to ….. szkoda słów

711dronow

Pisze o weszło, od wczoraj spłodzili już pierdylion artykułow roztrzasajacych ten stan rzeczy.

GRAND_CHAMP

Jak tylko ty i reszta przeżywacie XD pięknie się patrzy na was, co raz mniej ludzi wam odpisuje :)

711dronow

W dodatku ci odpisujacy robią to z błędami ortograficznymi. Przykra sprawa, kibicu w kapciach.

GRAND_CHAMP

wolę być normalny i zrobić raz na jakiś czas błąd niż ślęczeć przed komputerem i sprawdzać każde słowo w sjp żeby dojebać oponentowi 😉

DrMabuse
Wisła Kraków

Normalny człowiek po prostu zna ortografię – nie robi błędów i nie musi sprawdzać.

qdlaty81
WIDZEW

Normalny człowiek nie robi błędów za to odpala race

Lukas

To byl zawsze slaby pilkarz , tylko Wy na sile robiliscie z niego wielkiego pilkarza. Pamietam nawet jak ktos z Weszlo pisal o nim w kontekscie reprezentacji Polski – to jest dopiero smiech. Tak naprawde gdyby sie zastanowic – to co ten Kopczynski ma – jakie sa jego mocne strony ? Jakby go zamienic z kims z Gornika Leczna albo z Wigier Suwalki to nie byloby widac roznicy

711dronow

Za czasów lesnodorskiego to był najbardziej niedoceniany ligowiec, zdolny junior i czołowy absolwent słynnej Akademii. Czy to zmiana prezesa tak na niego podziałała? Bo przecież nie na optykę weszlakow?

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Kopczyniak na koniec rundy jesiennej i w ostatnich mezach w LM grał naprawdę dobrze.Aż sam się dziwiłem.Potem już regres totalny a od kilku miesięcy gra gorzej niż gówno.Poziom max I ligi albo masz Sandecji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

A kto w tej Legii jesienią dobrze grał poza Malarzem? Jak tylko ktoś łapał formę to kontuzja. Kopczyński nigdy nie był kreatywny, teraz obok niego został tylko Hama, którego jeszcze latem eszyscy chcieli pozbyć się z Legii oraz Moulin. Skrzydła nie istnieją.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Kopa owszem zjebał, a potem nie powalczył, ale w tej akcji trzeba też zganić drugiego defensywnego pomocnika – Moulin’a. Jeśli widział jednego DP – Kopczyńskiego – w linii ataku i grał do niego, kiedy był plecami do bramki, to powinien zakładać że wysoce prawdopodobna jest strata piłki. W takim razie nie powinien wbiegać w pierwszą linię, bo wtedy znalazło by się tam dwóch DP. A oni nie są od takich rzeczy – ich główne zadania to zabezpieczanie przedpola, rozgrywanie i podania prostopadłe.
Moulin tego nie zrobił, przedpole zostało niezabezpieczone i Wisła poszła z szybką konterką.
Także, była to strata Kopy, ale ten błąd mógłby być naprawiony przez mądrą grę drugiego DP. Niestety, temu drugiemu też odjebało. To idealnie pokazuje, jak piłka nożna jest grą zespołową. Gdyby Moulin ustawił się dobrze, to strata Kopy przeszła by nie zauważona – nie zauważona oczywiście przez kibiców i dziennikarzy, bo trenerzy Legii na pewno by mu to wytknęli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Moulin zagrywa Kopie piłkę do nogi i wychodzi na pozycję – no i widzisz, to jest podejście zwykłego kibica. Dla kogoś tak myślącego to wyda się dobrym posunięciem, ale z perspektywy taktyki i zadań na boisku to zagranie jest bardzo ryzykowne, bo nie ma nikogo na asekuracji. Po to są pozycje na boisku, po to są strefy krycia, po to zawodnicy mają przypisane zadania aby się z nich wywiązywać.
To zagranie było by dobre, gdyby piłkę podawał Gui, a Moulin był w tej dziurze na asekuracji. Niestety Moulin podjął wielkie ryzyko i Wisła to wykorzystała.

Zobacz, jak dwóch stoperów poszło by jednocześnie za akcją ofensywną i stracili by piłkę, to nie miałbyś problemu powiedzieć, że było to zachowanie bardzo ryzykowne i obydwaj zawinili. To dlaczego w przypadku defensywnych pomocników ma być inaczej? Środek pola to jest najważniejsza strefa boiska i musi być zabezpieczona zawsze – Legia nie zabezpieczyła i dostała gola.
Moulin powinien widzieć, że w strefie ataku jest 4 legionistów (w tym 1 DP) boczni obrońcy są ustawieni szeroko, w środku jest on sam i Gui który z racji roli – ofensywny pomocnik – ma się koncentrować na ofensywie. Odpowiedzialna 6 czy tam 8 w takim momencie nie pozwoli sobie jeszcze dodatkowo wbiegać w linię ataku. Kiedyś w SkySport widziałem analizę albo Lamparda albo Gerarda, na temat własnie zachowania jakiegoś DP z Arsenalu i bardzo mocna była zwrócona uwaga na to, że po podaniu najpierw myśli o grze do przodu, zamiast o zabezpieczeniu. Jeśli gracz takiego pokroju o tym mówi, to chyba coś w tym musi być.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

„Pretensje do Francuza miałbym, gdyby otrzymał tą piłkę i zaraz ją stracił i z tego poszłaby kontra” – i ten cytat pokazuje, że Ty odbierasz piłkę jak typowy kibic, czyli jako dyscyplinę indywidualną. Ten stracił to ten jest chuj!
A to tak nie działa. Piłka jest grą zespołową, po to są pozycje na boisku, po to są zadania aby zminimalizować ryzyko straty bramki, a podnieść szanse na strzelenie gola. Straty są nieodłącznym elementem gry, którego się nie wyeliminuje, taktyka zakłada takie pokrycie boiska aby skutki straty minimalizować. To odróżnia zawodników dobrych od najlepszych. Dobry rozgrywający po podaniu ocenia czy może iść za akcją, czy musi to zabezpieczyć. Nie można patrzeć na piłkę tylko przez pryzmat gry do przodu i tego czy ktoś dobrze podał. Ustawienie w jakim była Legia w tej akcji, było bardzo odważne, wręczy ryzykanckie i nie było potrzeby aby Moulin jeszcze się pchał w linię ataku.
To, że Kopa stracił i było to sporym błędem jest niepodważalne, ale to że poszła z tego bramkowa kontra jest efektem złego ustawienia drużyny. A złe ustawienie wynika w glównej mierze z niepotrzebnego ruchu Moulina do przodu. To nie była 80minuta żeby tyle ryzykować, był początek meczu, a on swoim ruchem nie dał sobie ani innym zawodnikom miejsca na błąd. Błąd się przytrafił i poszła kontra. Z tym się zgodzi każdy kto choć trochę zna się na piłce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ok to wyobraźmy sobie, że Moulin uderza piłkę, a ta zostaje zablokowana przez obrońcę, i odbija się w okolice dwóch środkowych pomocników Wisły – efekt: idzie taka sama kontra.
I o to właśnie chodzi, że zachowanie Moulina było ryzykowne, nastawione tylko na sukces, bez myślenia co będzie jak się nie uda. A na to nie może sobie pozwolić gracz środka pola na pozycji 8 czy 6, tak jak stoper nie może pozwolić sobie na próbę dryblingu.
A co do Kopy to owszem podał niedokładnie i ja go nie bronię, bo ciężko go bronić. Jednak można było przewidzieć, że gość grający na DP, raczej nie zagra dobrze tyłem do bramki na wysokości pola karnego przeciwnika – tym bardziej, że jest to Kopczyński czyli gość w ataku nieprzydatny.
I tak, będę czepiać się Moulina bo tej kontrze można było zapobiec, właśnie prze mądre ustawienie francuza.
Ty bierzesz jego zachowanie jako wycinek, tzn podał i się pokazał – i to oceniasz jako dobrze zrobiona robota. A na to trzeba popatrzeć szerzej, tzn czy akurat w tym momencie pójście do przodu było dobrym rozwiązaniem. No i nie było.
Pozdro, cześć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Syndrom Championship Managera się koledze załączył.
Od asekuracji to jest ta 3 Legionistów, która pilnuje 2 Wiślaków (czego nie widać na screenie).
Jak się atakuje (gra ofensywnie) to ryzyko nadziania się na kontrę jest spore. Ale inaczej nie da się ustawić zespołu ofensywnie.
Kopa zjebał w tej sytuacji na maksa. Bez problemu powinien odegrać albo do Gui albo do Mou i wracać w kierunku środkowej strefy boiska (bo nie mógł już nic w tej akcji zrobić). Zagrał jak pizda niestety. A Czerwo interweniował tak cudnie, że obciachem byłoby jakby Wisła gola nie strzeliła.

Winy Mou w tej sytuacji nie ma żadnej. To jest gra na klepkę, piłkarskie abecadło (ja rozumiem, że to Kopę przerasta ale to nie problem Mou).

Szczepek
Legia Warszawa

To jak zagra Kopczyński można było przewidzieć jeszcze zanim dostał piłkę i nie wiem czy zauważyłeś ale gracze Wisły zrobili ruch praktycznie w momencie podania. Ja tam widzę 7 graczy Legii wiec do asekuracji na pewno ktoś został. Z drugiej jednak strony, gdyby zagrał dokładnie to pewnie Legia bramkę by strzeliła. Podjęła ryzyko i dostała kontrę. Ktoś musiał coś spierdolić bo jestem pewien, że trener na taką okoliczność ma wypracowane rozwiązanie.

qdlaty81
WIDZEW

Forbrich masz za partnera do dyskusji futbolowego ogóra a patrząc po ilości minusów jest tu takich więcej.
Mourinho sadzał Marcelo na ławce za to że włączał się do ataku jak prawy obrońca też był z przodu. Sam wielokrotnie powtarzał że kluczem jest stabilizacja z tyłu. Bo z przodu zawsze może nie wyjść a jak pójdzie kontra to trzeba być przygotowanym i jak jeden boczny pójdzie do przodu do drugi ma zakaz i chuj. Do tego jak boczny obrońca pójdzie to DP ma asekurować jego pozycje. I Mourinho ma wyniki.
Ale nie, bedzie sie klocil jeden z drugim.
Ustawienie w obronie zawsze musi byc gotowe na strate pilki z przodu bo to sie po prostu zdarza. Nawet najlepszym. I jak ktos sie wylamie to cala taktyka bierze w leb.
Takze Kopczyński popelnil blad techniczny a Moulin taktyczny

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Niestety, ale świadomość taktyki piłkarskiej jest w PL mocno ograniczona. Potęgują to też media sportowe i dziennikarze. W C+ najwięcej mądrych rzeczy do powiedzenia mają byli piłkarze: Wieszczu, Węgrzyn, Mielcar czy nawet Jagoda widza znacznie więcej, niż typowy kibic i nieraz o tym wspominają, a jaki jest odbiór? Ludzie się z nich wyśmiewają, że się nie znają i pierdolą głupoty. Wolą słuchać komentarza Eleven gdzie dziennikarze nie mają pojęcia o grze, tylko rzucają statystykami jak z karabinu, a jak już się wystrzelają, to zostają plotkarskie historyjki z biografii.
I ludzie ich chwalą, że robią zajebistą robotę.
Tak jak napisałeś, Kopa zwalił technicznie, ale nie tylko on był winny tej bramki, bo Moulin zrobił duży taktyczny błąd.

Kolejosz

Kopczyński bez ambicji to przepis na… Kupczaka. Tylko czekać aż trener wpadnie na zajebisty pomysł wystawienia go na środku obrony.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Kopczyński, jak ja go nienawidzę.

Bartek BAchorski

To po prostu beznadziejny piłkarz. Dwa jedyne przypadki kiedy Legia z nim nie straciła punktów to wtedy kiedy przeciwnicy już w pierwszej połowie(w 20 i chyba 7 minucie) grali bez jednego piłkarza po czerwonej kartce. Można więc śmiało stwierdzić, że Legia grając z Kopczyńskim to Legia grająca w 10. Wstyd, że taki ktoś tak kompletnie pozbawiony atutów grał przez ostatnie 1,5 sezonu grał aż tyle w Legii. Facet jest tragicznie wolny(nigdy chyba nikogo nie dogonił), z absolutnym brakiem techniki(tak jak w filmiku przyjmuje/podaje notorycznie,), nawet przy sfg przegrywa wszystkie głowy. A co do tej ambicji… Ja tam nigdy u niego jakiejś wielkiej nie widziałem(ogarnijcie jak w zaszłym sezonie chyba gonił Dziczka z Piasta w ostatniej akcji meczu), po prostu przez to że nigdy nie pchał się do przodu(bo był bezużyteczny), zawsze był za linią piłki i mógł zbierać te wszystkie lagi przeciwników które i tak zebraliby obrońcy i taranować napędzających kontry. Piłkarz na Pogoń Sieldce a nie na Legię Warszawa

trylezsis
Legia

Jego to nawet liczby nie bronią. Nawet największe niewypały typu Langil, Ojamaa, Pinto, Aleksandrow, Manu czy teraz Pasquato mieli w Legii chociaż jakieś gole, asysty, a ten NIC, kompletne ZERO. A jest pomocnikiem i w pierwszym składzie Legii występuje od 2012 roku. Do tego ma 25 lat. Jego obecność w Legii to kpina. Nie mam żadnych wątpliwości, by go nazwać jednym z najgorszych piłkarzy w ekstraklasie.

Transfery potrzebne jak tlen, Legia jest tak wysoko chyba tylko dzięki ultrażenującego poziomu ligi, w każdej innej normalnej miałaby góra 7 miejsce. Smutna prawda o mistrzu naszej ligi :/ Nawet jak w takim składzie zdobędą jakimś cudem mistrza, to znowu latem czeka nas fantastyczny dwumecz a la ten z Sheriffem.

Kelrik

Skład z Kopczyńskim, Kucharczykiem, Czerwińskim zapowiada, że walorów estetycznych po prostu zabraknie. Co najwyżej może być zabawnie. Wczorajszy wynik to niespodzianka, ale z drugiej strony jak się popatrzy na skład Legii to z ciekawego składu walczącego w LM został wczoraj Malarz, Hlousek, Guilherme i na siłę Kucharczyk z Kopczyńskim…Koniec roku w wykonaniu Legii martwi, ale jednocześnie daje nadzieję, że chorwacka ekipa poprawi błędy poprzedników, a Legia będzie wiosną wyglądać dużo lepiej. Gorzej chyba się nie da….

marcinw13
Manchester United 1997/98

Popełniłem gruby błąd i obejrzałem akcję z samobójczą bramką Czerwińskiego…

Jezu chryste, ta liga jest potwornym dnem. Wszystko ślamazarne, nieudolne, pal licho sprintera Kopczyńskiego, ale Czerwiński… A swoją drogą śmieszy mnie, że jednym z lepszych grajków tej ligi jest Hlousek, który umiejętnościami i stylem „gry” przypomina najlepszego prawego obrońcę naszej repry czyli maestro „Benisza”… Dodajmy do tego transfery ludzi z nadwagą (zgadnijcie o kim mowa-level easy) oraz ludzi upośledzonych (zgadnijcie o kim mowa-level medium)… I to są zawodnicy aktualnego mistrza Polski…

Już pomijam tragikomiczne ustawienie całej drużyny Legii przy, nie oszukujmy się, niekoniecznie najlepszej kontrze wirtuozów z Płocka…

To jest gorsze niż koszmar, bo z koszmaru przynajmniej się budzisz…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tylko od Hlouska wiadomo czego oczekiwać. Przyszedł najgorszy obrońca Bundesligii w tej dekadzie ale mimo wszystko ograny i wybiegany oraz chce mu się.
Wg mnie Boenisch to miał problemy mentalne po kontuzji i stracił sporo z waleczności. Technicze był przyzwoity, ale po kontuzji grał zdecydowanie gorzej.

Rojber Hultajski

młody jest perspektywiczny

Znawca94

Gra i wynik Legii z Wisłą Płock jest synonimem tego jaki Legia reprezentuje poziom.
Od czasów Czerczesowa i gry w Lidze Mistrzów za Jacka Magiery ta drużyna notorycznie leci w dół i się osłabia. Wyprzedaż większości składu który potrafił wygrać ze Sportingiem z którego można było być w końcu dumnym i zdzwionym że klub z naszej ligi potrafi tak zagrać.
Wszystko co dobre szybko się kończy. Jeśli chodzi o nasze kluby to jest kilkuletni marazm- chwila wyłonienia na powierzchnię- powrót do marazmu,.
Kopczyński potrafił zagrać dobry mecz tylko zamiast się rozwijać ruszył nawet szybciej od Legii – w dół.

Vooyek_Zbooyek

Kopczyński jest słaby, ale co powiedzieć od tym, co wystawia go w 1. składzie? Pomoc Legii została nakryta czapką przez 22-latka, który rok temu grał w GKS Bełchatów, i 25-latka okrzykniętego jednym z większych zmarnowanych talentów w polskiej piłce. Byłem na tym meczu i żal było patrzeć na niemoc mistrzów Polski. Wisła, mimo defensywnej taktyki, miała cały czas kontrolę. To najsłabsza Legia od kilkunastu lat.

wpDiscuz