Image and video hosting by TinyPic
Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Blogi i felietony

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Obyś żył w ciekawych czasach. Obyś cudze dzieci uczył. Do tych przewrotnych klątw dorzuciłbym „Obyś trafił do słabej grupy na mundialu”.

Nie rozumiem wszystkich tych, którzy chcieli trafić na Akademię Pana Kleksa, Zbójcerzy z „Kajko i Kokosza” oraz zawsze groźne RKS Huwdu. My awansowaliśmy na mundial, czy do II rundy eliminacji Intertoto? Nie macie dość meczów o worek czereśni z czereśniakami, które wypełniają siedem ósmych piłkarskiego kalendarza?

Mundial nie jest po to, żeby było łatwo.

 Mundial jest po to, żeby było święto.

Prawie wszystkie finały, jakie pamiętam, poprzedzała grudniowa euforia po losowaniu. 2002: Korea przyśle dzieciaki siłą oderwane od Starcrafta. Jest na mistrzostwach tylko dlatego, że je organizuje. Sama nie awansowałaby nawet do Pucharu Korei, wystarczy laga na Kałużnego i zaczynamy od 5:0. USA? Nawet nie znają nazwy dyscypliny, którą uprawiają, za „soccer” powinni dostać ujemne punkty. Najprawdopodobniej nie rozumieją zasady spalonego, Donovan stanie na sępa w polu karnym i będzie darł się „Graj, nikt mnie nie kryje!”. Z Portugalią pogramy o pierwsze miejsce i tyle w temacie.

2006: Kostaryka jest od nas lepsza, owszem, ale w eksporcie bananów. Ekwador awansował, bo ma stadion położony na stratosferycznej wysokości, gdzie nikt poza Ekwadorczykami nie potrafi złapać tlenu. W Niemczech jednak nie gra się kilka tysięcy metrów nad poziomem morza, tylko na wysokości Gliwic, więc odpada ich największy atut. Poza tym już ich tak obiliśmy w sparingu, że jeszcze leczą rany. Z Niemcami pogramy o pierwsze miejsce i tyle w temacie.

2008: Austria z pierwszego koszyka to dar niebios. Reprezentacja tak słaba, że austriaccy kibice od miesięcy postulowali wycofanie jej z turnieju. Tam nie ma pół piłkarza. Niemcy z trzeciego to trudny los, ale przecież mogła być Hiszpania. Ważne, że z drugiego Chorwaci, a nie Włosi, mistrzowie świata. Z Chorwacją pogramy o drugie miejsce i tyle w temacie.

2012: grupa śmiechu, najsłabsza odkąd rozgrywane są mistrzostwa Europy. Wszędzie indziej Rosja, Grecja i Czechy byłyby dostarczycielami punktów. Tego się nie da spieprzyć. Na papierze tabela końcowa wygląda tak: Polska 18 punktów, Rosja 0, Grecja 0, Czechy 0. Niech Smuda przygotowania planuje tak, byśmy z formą trafili na ćwierćfinał.

I tak za każdym razem na końcu śmiał się kto inny, a my zostawaliśmy z grudniową radością jak Himilsbach z angielskim.

Słaba grupa sprzyja naszej chorobie narodowej – pompowaniu balonika. Przecież rywal jest tak mierny, że możemy się skupić na kręceniu reklam dla Knorra, kampanii dla Biedronki, budowie letniej daczy, imieninami szwagra. Jeśli myślicie, że na tym poziomie – mundial! – każdy zdaje sobie sprawę, że słabi po prostu zostają w domu, poczytajcie wywiady z kadrowiczami Engela. Choć Polska nie grała szesnaście lat w finałach, choć sparingi wypadały fatalnie, to i tak każdy z nich myślał, że Korea będzie słabeuszem, który położy się na murawie i będzie czekał na najmniejszy wymiar kary. Zdecydowanie wolę grupę, której nikt, nawet największy z lekkoduchów, nawet gdzieś głęboko w podświadomości, nie będzie w stanie zlekceważyć.

Bo oczywiście nie miejmy złudzeń, ta grupa jest diabelnie wyrównana. Senegal to czarny koń turnieju, nikt w trzecim koszyku nie miał takiego arsenału. Podobnie Japonia w czwartym była jedną z topowych drużyn. Każdy z naszych rywali ma mrowie zawodników grających w najlepszych europejskich ligach. Kto lekceważy samurajów, niech sprawdzi ilu z nich gra regularnie w Premier League, Serie A i Bundeslidze, a potem przypomni sobie, że do rangi gwiazdy biało-czerwonych urósł Grosicki, który ostatnio jest rezerwowym jednej z najsłabszych drużyn Championship. Niech każdy trąbiący o pewnych trzech punktach uzmysłowi sobie, że jakość naszej gry wyraźnie spada bez Krychowiaka, który stracił zaufanie w topornym, czekającym od miesięcy na wygraną WBA.

Na nikogo nie możemy patrzeć z góry. Ale oczywiście nie dajmy się zwariować: nikt na nas z góry też patrzeć nie może. Szanujmy się.

To grupa, w której każdy ma takie same szanse na pierwsze, jak i ostatnie miejsce. To grupa arcyciekawa, w której zagramy z drużynami, z którymi mierzymy się niezwykle rzadko – dla mnie będzie to pierwszy mecz o punkty z afrykańskim zespołem. To grupa, która śmierdzi na kilometr walką o wszystko do ostatnich sekund.

I w to mi graj.

Czy naprawdę tak wielką satysfakcję dałoby wam wyjście z grupy po ewentualnym oklepaniu Tunezji i Panamy? Nie. Po prostu zmieniłoby się postrzeganie tego, co jest absolutnym minimum. Dla odmiany śmierdziałoby na kilometr rozczarowaniem nawet po pewnym wyjściu z grupy, jeśli szybko dalibyśmy ciała później.

Starczy tego kunktatorstwa. Może jest z nim do twarzy Zagłębiu Lubin w I rundzie eliminacji LE, ale nie drużynom udającym się na mundial. Niektórzy martwili się nawet, że drabinka pechowa, bo w ewentualnym ćwierćfinale możemy trafić na kogoś z czwórki Brazylia, Niemcy, Serbia, Szwecja. Trafnie spuentował to Kuba Olkiewicz: „Tak patrząc na drabinkę, wygląda na to, że w ćwierćfinale, pośród ośmiu najlepszych drużyn świata, możemy trafić na którąś z ośmiu najlepszych drużyn świata.”

To nie puchar pasztetowej. Gra toczy się o karty historii.

Pamiętajmy, że nie przysyłamy na finały ekipy, w której gole ma strzelać Żurawski z Larissy (2008 rok), tylko – by tak rzec – pokoleniówki. Zespołu, który już we Francji całemu pokoleniu kibiców odkryło zupełnie nieznane wcześniej emocje. Zespołu, który ma papiery na to, by jeszcze raz ponieść kraj.

Podsunięto mu pod to scenę – nie z dożynek w Wojsławicach, tylko z Woodstocku 1969.

Zmartwiło mnie w zasadzie tylko to, że nie trafiliśmy na Anglików. Wtedy byłaby grupa marzeń. Polska – Anglia na mundialu to byłoby coś! Odliczałbym dni, czuł podskórną ekscytację za każdym razem, gdy w tramwaju pomyślałbym o takim starciu.

Mecz Polska – Arabia Saudyjska wywołałby we mnie takie emocje, jak gotowanie wody.

A jak chcę przeżyć emocje godne gotowania wody, gotuję wodę. Reprezentacja Polski nie musi mnie wyręczać.

Leszek Milewski

Napisz autorowi, że gdyby był zbójcerzem, byłby Ofermą

KOMENTARZE (62)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
walgierz

Panie Leszku, ktoś kto ma pojęcie o piłce balonika pompował nie będzie nigdy, bo wie, że na mundialu to nawet Trynidad i Tobago potrafi namieszać. A kibice czerpiący swoją wiedzę z komentarzy na Onecie naszą obecną i tak uważają za bandę ogórków.

FC Bazuka Bolencin

I niestety takich, którzy twierdzą że grupa łatwa bo nie mamy Hiszpanii, Brazylii czy Niemiec – jest całkiem sporo wbrew pozorom.

Justyna

Bardzo dużo a wystarczy wejsc na transfermarkt i zobaczyć jakie te reprezentacje mają grajków.U nas Lewandowski a potem przepaść.

Fat ASSS

To maskotka z World Cup 98, na twoim awatarze?

FC Bazuka Bolencin

Yes Sir, Footix

marak1

W punkt. W mojej ocenie najważniejszy będzie pierwszy mecz – jak przegramy bedzie gigantyczny problem z awansem.

danny_trejo

Nie mozna przegrac z Senegalem, jesli tak sie stanie, to szanse zmaleja prawie do zera. Zwlaszcza jesli Senegal potem wygra z Japonia. Bo my Kolumbii moim zdaniem nie ogramy, tam jest taka sila ofensywna, ze nasza obrona po prostu tego nie udzwignie – kto ma zatrzymac Jamesa i Falcao? Raczej nie dostajacy ostatnio dosc czesto worek goli w plecy i popelniajacy regularnie bledy w kryciu Glik… Strzelic im mamy szanse, to jasne, ale czyste konto z tylu jest bardzo malo prawdopodobne. Na koniec Japonia, ktora na pewno nie jest ogorkiem i o wygrana bedzie ciezko, ale nawet jesli, to moze juz byc o ‚mecz o honor’… Senegal jest kluczowy.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sugerujesz, że Gilk bedzie grał tak jak obecnie na MŚ? A dlaczego nie tak jak przez dotychczasowe 2/3 sezonu co zaowocowało kilkoma wyborami do jedenastki tygodnia? Po co pitolenie o aktualnej formie skoro impreza za pół roku?
NIe będzie niespodzianki jeśli wygramy 3 mecze i nie bedzie niespodzinaki jesli wszystke przegramy. To wyrównana grupa.

danny_trejo

Wiesz, pitoleniem mozna nazwac wszystkie rozwazania na temat tego, co bedzie za pol roku, ale po to sa komentarze pod artykulem, zeby to robic. Prawda jest taka, ze obecnie Glik popelnia mase bledow i pewnym punktem druzyny go nazwac nie mozna. A jak bedzie w czerwcu 2018? Kto to wie…

FC Bazuka Bolencin

Ciekawe spojrzenie panie redaktorze, ale faktycznie coś w tym jest. Od 2002 r. wiecznie wydawało nam się że trafiamy na piłkarskie peryferia, czy to była Korea, czy Ekwador, czy Austria, albo ta grupa z 2012r. To nas gubiło i faktycznie więcej zawodnicy myśleli o reklamach i innych aspektach pozasportowych przed samym turniejem.
Obecna grupa jest może wyrównana ale bardzo trudna. Niestety, ale żeby z niej wyjść musi zdarzyć się splot kilku sprzyjających czynników (sam Robert w formie strzeleckiej jak z eliminacji raczej tu nie wystarczy).
Co jak co, ale mnie w grupie i mecz z Arabią by urządził. Przeżywałbym go z nie mniejszym entuzjazmem niż z Japonią czy Senegalem. Na mocnych rywali czas jest w fazie pucharowej.
Ale to moje subiektywne zdanie.
Teraz już i tak nic nie zrobimy. Trzeba zrobić wszystko, żeby przygoda na mundialu trwała dłużej niż 3 mecze, a łatwe to nie będzie.

GryfusPL

Tym razem różnica jest taka, że mamy najbardziej profesjonalnych piłkarzy od lat.
Większość z nich miała styczność z topem zachodu i jest nauczona dawania z siebie wszystkiego na boisku, nie lekceważenia rywali, a przede wszystkim jest świadoma własnej wartości.
Nie przypominam sobie meczu o stawkę, który ta ekipa by odpuściła, zlekceważyła rywali czy też osrała się przed jakimiś nazwiskami.

Dlatego jestem pewien, że scenariusz kompromitacji na mundialu nam nie grozi. Oczywiście, możemy z tej grupy nie wyjść, ale jeśli tak się stanie, to będzie to po walce i zaciętych bojach, których nikt nie będzie się musiał wstydzić.

bArteZzz

Z Danią cztery do jaja. Nasi nie istnieli.

FC Bazuka Bolencin

Jak nasz „turbo” skrzydłowy (mecz 1.09.2017), dzień przed meczem bardziej myślał o transferze niż o najważniejszym meczu jesieni to się wcale nie dziwię :)

FC Bazuka Bolencin

I to lubimy. Na dzień dzisiejszy jestem nawet w stanie stwierdzić, że odpadnięcie z tej grupy po 3 meczach po walce będę odbierał w równym stopniu jak wynik rok temu – niby mega zajebisty, ale trochę przypadkowy – moim subiektywnym zdaniem.

Mariusz Szewczyk

Oczywiście, że przeciwnicy w grupach byli słabi, tylko trenerzy byli nieudaczni. Smuda, Janas, nawet Leo zawalił Euro. Nawałka nie zawali , jeśli chodzi o odpowiednie przygotowanie drużyny i dobrą selekcje. Niestety, to jest piłka nożna i wszystko się może zdarzyć, można wygrać, przegrać i zremisować, awansować i odpaść. Na mistrzostwach grają najlepsi, więc wszystko się może zdarzyć.

ja

Bo już zawalił. Miał na tyle spokojna grupę eliminacyjna że mógł żonglować ustawianiem i zmianami jak klaun w cyrku. Wprowadzać i szukać nowych zawodników. A zrobił chuja i szykuje się kolejny turniej grany 13 zawodnikami i zmianami w 80 min. Teraz nie będzie łatwego wejścia w turniej jak z zielonymi ogórkami z Irlandii i nie będzie rozbitego i zdemotywowanego rywala w 3 meczu jak Ukraińcy, bo Japonia nawet bez punktu będą zapierdalać.

Uśmiech Koali

cos tam dorzucil 😉 Zielinski, Bereszynski, Teodorczyk w eliminacjach tez byl ok. Wolski tez sie moze przydac, fajnie wygladal w ostatnich meczach kadry, byc moze i Kapustka zdazy na Euro to bedzie wariant na skrzydlo 😉

wojsal

Dobra selekcja? I ta ławka też jest dobrze zbudowana?

Cerber24

I tak i nie. Chyba po raz pierwszy mam tak ambiwalentny stosunek do Pana tekstu (zwykle się z nimi zgadzam :) ). Osobiście jarałbym się tak samo meczem na MŚ pod tytułem Polska-Panama albo Polska-Arabia Saudyjska jak meczem Polska-Senegal czy Polska-Kolumbia. Wiem to, bo na ostatnim Euro tak samo przeżywałem mecz z Irlandią Płn. jak z Niemcami. Grupę mamy relatywnie trudną i bardzo wyrównaną. Gdybyśmy trafili na 2 „ogórki” (których na MŚ nie ma zbyt dużo), to i tak po wyjściu z grupy gralibyśmy z „mocnymi”, więc nie jestem pewien czy ten układ nie byłby lepszy. No ale wyrokować można, a potem boisko to brutalnie weryfikuje. Najważniejsze jest żeby większość zawodników w kadrze była bliska optymalnej formy i wtedy możemy powalczyć z każdym w naszej grupie, w przeciwnym razie następnej fazy nie doczekamy.

Fidel

Podejrzewam, że trener Smuda ma odmienne mniemanie o poziomie sportowym naszych przeciwników.

Śliski Lin Original

*uja grają, op****olimy ich!

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

No właśnie! To zupełnie jak ostatnio Legia w pucharach.
Miały byc ogórki, kelnerzy, a tu… kompromitacja nie tylko siebie, Warszawy
ale i naszej polskiej piłki, no i zawód dla całego narodu, który
żył i oddychał Legią!
Dlatego pamietajmy: skromność, pokora i nadstawianie… drugiej bramki,
a Bóg pobłogosławi. bo tylko w nim jest nadzieja!

zdyrman

Ciebie też ta Legia skompromitowała?

najczan

Ona sama sie kompromituje tymi swoimi wypocinami, czy to o Legii pod tekstem o reprezentacji, czy to o Legii pod kazdym innym niezwiązanym z Legią tekstem. Dla tej osoby wyjatkowo zmienilbym ustawienia w minusowaniu, po co czekać na -15?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Mam jedno pytanie, poznański „słowiku”. Legia śni się Tobie po nocach i prześladuje ciebie w koszmarach??? Moja rada „przerzuć się” na Lecha, bo to co wyprawia w pucharach w ostatnich latach to jest dopiero kabaret 😀 Nie będziesz miała nocnych koszmarów, tylko piłkarskie… jaja 😀

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

„JB” Sprawa ma się zupelnie inaczej.
To takie wlasnie *interpretacje Niedrukowanych Tabel*,
tych spedalonych nerdów z C+Sport i wasz cwaniacki bełkot zachęcają do ciągłego przypominania Legii i jej kobicom, KIM SĄ
i jak są zdobywane wasze mistrzostwa.
PS tak jak i tobie stale mówię KIM JESTES!
Tzn. nikim, klonem lub nie wiadomo kim 😉

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

„JB” Widzisz, ja jestem twym alter ego, taką lepszą wersją ciebie 😀 I jak widać nawet z tym masz problem 😉 Liczyłem, iż zaczniesz mówić ludzkim głosem w końcu…idą święta 😀
PS Skoro słyszysz głosy które tobie mówią cyt. „KIM JESTES!”. To sugeruję zgłoszenie nie do psychiatry, ale do logopedy 😀
Skoro oglądasz tych cyt. „spedalonych nerdów z C+Sport” to faktycznie masz problem, ale nie tylko z głową! Ponieważ ja pierdolę studio kolesi w którym całe towarzystwo „liże się po fiutach” robiących sobie dobrze, aż do wyrzygania!!! Jak widać ciebie pedalskie klimaty kręcą skoro to „szambo” jeszcze oglądasz 😀 Więc nie wstydź się swej „orientacji” 😀 Przy okazji dowcip pasujący jak ulał do twych „skojarzeń”:
– Jak mają się ubrać geje i lesbijki, aby w Poznaniu mógł odbyć się marsz równości?
Odpowiedź: – Nie do Poznania 😀

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jesteś tylko złodziejem awatarów i nicków. Debilem, który zamula dyskusję – wprowadzajac zamieszanie. Ida święta – mam nadzieję, że przestaniesz kraść…

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Odezwał się „uczciwy inaczej” Zawisza Czarnecki kolejny poznański „słowik”, wiesz zniżę się do twego poziomu retoryki i odpowiem tylko tak: „Debilem to jesteś ty bo wpierdalasz się nie proszony w nie swoją dyskusję – rozumiesz??? Czy też z tym masz „problem”?” Choć znając życie wcale nie zdziwiłbym się, iż Janko i ty to ta sama osoba czyli facet!!! Idą święta – mam nadzieję, że przestaniesz trollu wpierdalać się… Bo jeśli nie byłbyś trollem to nie wpierdalałbyś się w obronie Pierdolniętego i Szurniętego spamera vel. „Janko Buszewska”, który swoją żółcią i jadem zalewa to forum i przez takich jak ty i ona wprowadzających zamieszanie nie można czytać tego forum 😀

beppe

Dobry wniosek, w gruncie rzeczy do tego się przychylam. Dobry felieton. Z dwoma drobnymi zastrzeżeniem.
1) Nie znoszę terminu „Pompowanie balonika”. Nie cierpię tego przestrzegania przed pompowaniem balonika przed każdą imprezą. Rozumiem, stonować najbardziej rozgrzane głowy, ale ja słyszę to każdorazowo. Pada „Powinniśmy wyjść z grupy” – już słychać „Nie pompujcie balonika”. Ktoś pisze „Nasza drużyna/zawodnik (nie o futbolu) powinna/powinien walczyć o mistrzostwo” – zaraz nieśmiertelna „pompowanie balonika”. A najgorsze to wnioskowanie, że to ten balonik spowodował późniejsze niepowodzenia. Nie jest to zarzut do Autora oczywiście, ale chciałem zwrócić uwagę, że wcale nie odbieram tego pompowania jako nasz „narodowy sport”. Zbyt często jest nadużywane to sformułowanie. Szczególnie, że
2) wcale w tym roku, po tym losowaniu tego pompowania nie widzę (po paru ostatnich wydarzeniach również)./ To co do mnie dociera, to wręcz przeciwnie – 90% ludzi przestrzega się wzajemnie przed „pompowaniem balonika”, prawie cała reszta ocenia „pół na pół”, bardzo optymistycznych jest naprawdę niewielu. Już nie pierwszy raz widzę takie zjawisko – polemikę z postawami bardzo nielicznymi tak jakby były dominujące.

I jeszcze raz – w pełni się zgadzam, że grupa jest trudna przez swoje wyrównanie. Skład zwiększa szanse na wyjście z pierwszego miejsca (gdybyśmy trafili taką Hiszpanię byłoby trudno), ale zmniejsza na wyjście z grupy w ogóle (w stosunku do tych, gdybyśmy wylosowali z 3 i 4 łatwiejszych rywali, a z 2. np Peru)
I tak – to dobrze. Za trudna grupa byłaby przesadą może (bo za dużo czynnika szczęścia byłoby potrzebne), ale odpowiednio trudna nadaje rangę mistrzostwom. Każde zwycięstwo będzie wielką radością, a nie pozornym odbębnieniem obowiązku.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mi, gdy słysze dywagacje januszy o słynnym „pompowaniu balonika,” nóż się w kieszeni otwiera. :)

gryf01

Grupa jest taka jaka powinna być na mistrzostwach świata. Ciekawa, różnorodna i silna. Święto futbolu. I dobrze, że nie ma w niej Anglików – z Anglikami gramy co chwila w jakichś eliminacjach. Na ogranie Anglików (hattrick Lewego!) przyjdzie kolej jeśli wyjdziemy z grupy. Bo, cytując klasyka, na przyjemność to trzeba zasłużyć. :)

SzalonyWladek

Anglia-Polska na mundialu już był –> http://www.hppn.pl/reprezentacja/mecze/rok-1986/294,Anglia-Polska-11-06-1986-MS-1986
Także tego…

blazej przybylowicz

a kto twierdzi inaczeJ?

blazej przybylowicz

w pełni się zgadzam z felietonem.

Warto też zauważyć, że niesłychanie często trafiamy na gospodarzy turnieju.
1974 – Niemcy
1978 – Argentyna
2002 – Korea
2006 – Niemcy
2008 – Austria

5 na 9 przypadków (nie wliczam 2012 roku). I zawsze było w czapę (remis z Austrią to też porażka).

wojsal

Niemcy na ostatnich MŚ też pechowo trafili na gospodarza, który – dodatkowo – był faworytem do tytułu.

blazej przybylowicz

trochę inna para kaloszy.

GryfusPL

Po to też był ten rajd na 1 koszyk. Żebyśmy znowu nie trafili na gospodarzy :)

pepe72

Jakoś w innych koszykach nie było entuzjazmu grania z Rosją, choć w rankingu FIFA są gdzieś na 65 pozycji, a biorąc pod uwagę, że nie grali meczów o stawkę to w 2015 byli gdzieś koło 20 miejsca. Jedyna szansa, że po wyjściu z grupy trafią na kogoś z pary Hiszpania-Portugalia i tu będzie ciężko na powtórkę z Korei/Japonii 2002.

Quotsa

Dodałbym jeszcze, że wyjście z pierwszego miejsca w takiej grupie, powinno nam dać niezłego kopa w ćwierćfinale. Oczywiście wygrana w ćwierćfinale da nam jeszcze większego kopa w półfinale… Ewentualne zaś zwycięstwo w półfinale skutkuje tym, że będę musiał wziąć tydzień urlopu. Chociaż może lepiej pracować. Sam nie wiem…

szuwarek

Aleś się rozpędził kolego … po wyjściu z pierwszego miejsca musimy jeszcze przejść 1/8 finału.. a tam będzie czekał ktoś z Anglii lub Belgii także myslę że z twojego tygodniowego urlopu w okolicach początku lipca nic nie wyjdzie :) ale… oby się mylił :)

danny_trejo

Hoho… Jesli wygramy grupe, to zaryzykuje twierdzenie, ze jestesmy na tyle mocni, ze mozemy powalczyc z Anglia lub Belgia. tylko, ze raczej grupy nie wygramy, a bardziej moze wyjdziemy z drugiego, ale nie stawialbym na to duzej kasy… Grupa jest trudna, a nasza kadra nie jest silniejsza, niz na poczatku eliminacji i jest sporo pytan, na ktore nie ma odpowiedzi. Nie wiadomo w jakiej formie wroci Milik, nie wiadomo co bedzie z Krychowiakiem, oby w formie wrocil Piszczek, ale w obronie szalu nie ma. Wiadomo, ze bedzie Glik, a obok niego zapewne Pazdan… Czy Kuba da rade jeszcze pociagnac skrzydlo na odpowiednim poziomie, czy Grosicki bedzie gral wiosna w klubie? Oby gral Zielinski, oby do dobrej formy wrocil Maczynski, moze podniesie sie Kapustka… W zasadzie na bank wiadomo, ze mozna liczyc na Lewego i bramkarzy. Oby bez kontuzji…

pepe72

Po wyjściu trafiamy na kogoś z pary Belgia-Anglia, jeśli to nie Tunezja będzie czarnym koniem.

baran

Wolałbym się znaleźć na dożynkach w Wojsławicach niż na festiwalu w Woodstock 1969.

s1ntex

Pozostajesz trzeźwy?

pepe72

Mniej się ćpało 😉 Poza tym na dożynkach mniejsze prawdopodobieństwo innych atrakcji mikrobiologicznych.

Raskolnikov74

No chyba wręcz przeciwnie, Wiejskie dziołchy i „patrioci” z Komitetu Gminnego Partii, higieną i wstrzemięźliwością raczej nie grzeszą – bimber, krzoki i i nowe szczepy opanowują terytoria intymne. Co zaś do Woodstocku: lata temu widziałem amatorskiego pornola z hipisami na taśmie 8 mm – po LSD i innych „otwieraczach świadomości” chłopakom po prostu nie stawały… Do dziś nie mogę otrząsnąć się z traumy tego pornola z projektora brrrrrrr :-)

eneene5

„I tak za każdym razem na końcu śmiał się kto inny, a my zostawaliśmy z grudniową radością jak Himilsbach z angielskim.” No nie do końca! Chyba zapomniał Pan o:
2016: łatwa grupa, golimy Ukrainę i Irlandię Północną, a z Niemcami na remis i wychodzimy z 1 lub 2 miejsca.
Ale to oczywiście psuje z góry założoną tezę…

blazej przybylowicz

„Prawie wszystkie finały, jakie pamiętam, poprzedzała grudniowa euforia po losowaniu.”

wklejam bo pewnie przeoczyłeś.

eneene5

Masz rację – przeoczyłem:) Z tego wynika, że mój cytat i twój stoją w sprzeczności, bo jak pogodzić „za każdym razem” z „prawie wszystkie”? Pomijając fakt, że „zapomniał” najświeższe losowanie.

Zener

„Za każdym razem” odnosi się ewidentnie do omówionych przypadków, tych o które wcześniej zostały określone jako „prawie wszystkie”. To wynika w sposób ewidentny z kontekstu, z konstrukcji tekstu.
Ale komu ja to tłumaczę – pewnie i tak nie zrozumiesz. Niezbędna byłaby umiejętność czytania.

eneene5

Tekst bez wszystkich danych, żeby udowodnić tezę i furtka w postaci słabej pamięci, zaskakująco wybiórczej zresztą:)

Cerber24

Ziomek, to nie jest furtka w postaci słabej pamięci „prawie wszystkie jakie pamięta” znaczy, że pamięta te które opisał + jakieś jeszcze (prawdopodobnie ostatnie Euro, bo Pan Leszek kiedyś chyba pisał, że na wcześniejsze awanse się nie załapał :) ). Czytaj ze zrozumieniem… uczepiłeś się czegoś nie mając racji :)

areq
Kolejorz

A ja uważam, że te losowania były świetne, tylko my jesteśmy [email protected] W każdym podanym przykładzie, z paluszkiem w pupci powinniśmy wyjść…gdybyśmy byli silni. A jesteśmy… Przeciętni.Ilu mamy graczy w dobrych drużynach? Lewy, Glik, Szczęsny moooże Zieliński. Cała gra opiera się na zasadzie: kopnij w pobliże lewego, On coś tam zawsze strzeli… Jak przyjdzie do taktyki z Senegalem, gdzie KAŻDY piłkarz jest szybszy od 9 naszych (Grosicki i lewy na tym samym poziomie, bereś też dogoni), to Nawałka nie będzie miał pomysłu co zrobić. Obym się mylił! Ale cudów nie oczekuję…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Niezależnie od klasy sportowej nigdy nie chciałem trafiać na gospodarzy.
Jak dotąd 3 razy wylosowaliśmy gospodarzy i 3 razy polegliśmy w grupie. Nawet gdy sami bylismy gospodarzem, to nie wyszlismy z grupy w której grał gospodarz. Jest więc pewien powód do optymizmu. 😉

Dani

MS w Rosji beda wygladac tak:
– bedzie Słąwek P. bedzie zabawa
– Krycha ze Szczesnym opanuja twittera
– sztab szkoleniowy i oficjele, bedzie liczniejszy niz reprezentacja olimpijska
– Lewandowski odciety od podan zawodnikow Bayernu nie zdobedzie bramki a najlepszym zawodnikiem naszej kadry bedzie Błaszczykowski.
– a po turnieju piekny Adam znowu bedzie mydlil kibicom oczy swoja mysla szkoleniowa
– zamiast Mazurka Dabrowskiego , lepiej zaspiewac przed meczem ulubiona piesn kibicow ” Nic sie nie stalo, Polacy nic sie nie stalo..”

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

„Grupa bankietowa” dobrą lokalizacje wybrała – Soczi – nadmorski luksusowy kurort dla nowobogackich 😀 …więc cytując jedną z ich przyśpiewek: Będzie, będzie się działo… 😉

dude
RVM

Amen!

tolep
Hejko Lejorz

Dmuchania (a nie pompowania) nie ma jeszcze tylko dlatego, że zostało pół roku. Niech wygramy że dwa sparingi, ktoś z naszych rywali nie wygra, i balon będzie rekordowych rozmiarów.

BTW. moim zdaniem losowanie par fazy pucharowej powinno się odbyć bezpośrednio po ostatnim meczu fazy grupowej. Nie wcześniej. Można z góry ustalić co najwyżej, w jakim mieście będą grali zwycięzcy grup poszczególnych.

meeyoo72

Bardzo prawdziwe i celne. Realna siła naszej reprezentacji jest dużo niższa niż pozycja w rankingu. Lewy, Milik(?), Błaszczu, Piszczek, Zieliński, Krycha(?), Grosik(?) no i bramka – to nasze atuty. Lewy i Piszczek to dla mnie stała, Błaszczu jak zdrowy. Reszta to loteria. Oczywiście tym składem możemy zajść wysoko, równie dobrze po 3 meczach do domu. Szansa tym większa że w topowych ekipach większość gwiazd nie może już patrzyć na piłkę w czerwcu ;-). Nie ma co pompować balonika tylko odblokować Zielińskiego. To jest kluczowy (poza Lewym oczywiście) zawodnik w tej reprezentacji, może i powinien zrobić różnicę. To tak naprawdę jedyny zawodnik który w tym momencie może znacząco poprawić jakość drużyny.

giovani

Sugerowałbym zaprzestanie używania zwrotu „w temacie” gdyż jest to błędna konstrukcja.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-tym-temacie;15018.html

ElTomas

Przecież balonik i tak jest pompowany. Nie wymagajmy nawet od każdego żeby wiedział, kto gra w reprezentacji Senegalu czy Japonii, jednak większość niedzielnych kibiców nie zadała sobie trudu żeby sprawdzić jakiekolwiek informacje przed wydaniem krótkiego osądu – golimy frajerów!

To, że obecnie nie piłkarze czy środowisko dziennikarskie tego balonika tak mocno nie pompuje to kwestia większej świadomości i inteligencji niż 15 lat temu. Dla przykładu, kadrowicz z 2002 roku, doskonale wszystkim znany Tomasz Hajto, już zdążył obwieścić, że wychodzimy z pierwszego miejsca w grupie na mundialu w Rosji.

Póki co trzeba przyjąć takie losowanie na klatę. I obyśmy upragnioną Anglię odprawili z kwitkiem w 1/8 :)

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY