Image and video hosting by TinyPic
Mroczna strona polskiego kolarstwa
Blogi i felietony

Mroczna strona polskiego kolarstwa

Chciałbym, żeby przeciętnemu Polakowi nasze kolarstwo kojarzyło się wyłącznie z Michałem Kwiatkowskim i jego wspaniałą jazdą podczas MŚ w Ponferradzie czy na monumencie Mediolan – San Remo. Albo z Rafałem Majką, triumfującym na górskich etapach Tour de France. Niestety, zanosi się na to, że w najbliższych miesiącach zamiast ze spektakularnymi sukcesami ta dyscyplina będzie w głowach rodaków łączona z czymś innym, mianowicie skandalem jakiego nasz sport dawno nie widział. Skandalem, przy którym szprycowanie się Lance’a Armstronga to niewinna dziecięca zabawa…

Okazuje się, że w kolarstwie brud pojawia się nie tylko na ciałach zawodników podczas treningów na szosie. W sobotę członek zarządu PZKol Piotr Kosmala udzielił SportowymFaktom mocnego wywiadu, w którym opowiedział o strasznych sytuacjach, jakie miały miejsce w środowisku. Kiedy wspominał o nielegalnym pobieraniu prowizji od kontraktów sportowców, poczułem niesmak. Gdy powiedział o  zmuszaniu do seksu nieletnich kolarek – obrzydzenie, które zresztą wzrosło po lekturze dzisiejszego Przeglądu Sportowego: „Czasem przerażone czekałyśmy w napięciu, która zostanie zaproszona do jego pokoju i choć prawdopodobnie każdej działa się krzywda, nie rozmawiałyśmy o tym ze sobą. Słuchałyśmy do znudzenia, że wszystko, co działo się w grupie, miało w niej pozostać i że kolarstwo to piękny sposób na życie.”.

W taki sposób jedna z zawodniczek opowiadała o znanym trenerze, a w przeszłości zawodniku, który ponoć jest głównym „bohaterem” całego skandalu. Przez lata czytałem teksty kolegów o jego sukcesach i miłości do kolarstwa, i myślałem sobie, że to prawdziwy pasjonat. Facet, dla którego liczy się tylko jedno – chęć rozwoju dyscypliny, którą kocha. Teraz okazuje się, że najpewniej gdy był chwalony przez niejednego dziennikarza za swoją robotę, równolegle dopuszczał się straszliwych czynów. Okazuje się, że sport był dla niego tylko pretekstem do tego, aby oddawać się innej, mrocznej pasji. Okazuje się, że gdy tylko gasły światła kamer, facet, którego wielu miało za Dr Jekylla, zamieniał się w Mr Hyde’a, gotowego na wszystko byle tylko spełnić swoje fantazje. 

Przerażające jest to, że ów człowiek wykorzystywał ponoć swoje podopieczne od lat. W tym czasie nie znalazł się nikt, kto pociągnąłby go do odpowiedzialności. Ale że karma wraca, sytuacja niebawem się zmieni – istnieją zapisy zeznań zawodników i ludzi przy nich pracujących złożone przed adwokatami. Mam nadzieję, że w efekcie procesu, do którego zapewne za jakiś czas dojdzie, ten gość trafi tam, gdzie jego miejsce, czyli za kartki. I że przejdzie tam szkołę życia, przy której najtrudniejsze wyścigi, w jakich brał udział, będą wyglądać na bardzo przyjemne, ekskluzywne wakacje.

Zbulwersowany całą historią minister sportu Witold Bańka domaga się dymisji całego zarządu PZKol wraz z prezesem Dawidem Banaszkiem. Do tego ostatniego jesienią dzwonili ludzie, którzy opowiadali o wyczynach wspomnianego trenera. Szef związku najpierw zlecił audyt „w zakresie nieprawidłowości o charakterze prawno-podatkowym, mogących mieć miejsce w ramach działalności PZKol i jego współpracowników”, a potem go przerwał, do teraz nie wiadomo dlaczego. I choćby z tego względu zgadzam się z Bańką, który grozi też PZKol-owi wprowadzeniem zarządu komisarycznego. I który wstrzymał również finansowanie związku, czyli poszedł za przykładem firmy CCC (Orlen również rozważa ten ruch).

Ironia polega na tym, że mimo wielkich sukcesów, jakie nasi zawodnicy odnosili w ostatnich latach, wizerunek polskiego kolarstwa ucierpiał równie mocno, co Majka podczas ostatniego Tour de France. Poobijany Rafał nie dał rady kontynuować wyścigu, władze PZKol też powinny dać sobie spokój i powiedzieć pas. Gówno, które wpadło w wentylator, należało posprzątać od razu, a nie liczyć na to, że świat go nie zauważy i nie poczuje nieprzyjemnego zapachu. 

Nasze kolarstwo generalnie przypomina teraz zawodnika, który wziął udział w przepotężnej kraksie i doznał licznych obrażeń. Przeżył, więc będzie mógł kontynuować karierę i walczyć z najlepszymi, ale zanim do tego dojdzie czeka go proces długiej i żmudnej rehabilitacji…

KAMIL GAPIŃSKI

KOMENTARZE (16)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

Prawdziwy pasjonat kolarstwa, a zwłaszcza kolarek.

Hala Madryt
Real Marki & Reprezentacja Królestwa Chiszpanii

taki to pożyje

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Niech lepiej zrobią porządek w PZPS tam to dopiero jest chlew…co chwila nowi trenerzy, za to zarząd cały czas ten sam 😀

kolor100

Ale siatkarkom działacze pod prysznic chyba nie wchodzą?

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Może i nie wchodzą, ale kasę „ciągną” na lewo i prawo, że aż huczy 😀 Odnośnie kolarzy, nie ufam ani staremu prezesowi, ani tym bardziej wspieranego przez eks-sponsora (tego co Ceną Czyni Cuda) reprezentacji – dla mnie jest to typowa polska „wojna o koryto” 😀 I jedni i drudzy liczą, iż dorwą się do kasy z ministerstwa!

Benzon

Jak ma na imię prezes Banaszek? 😀

tolep
Hejko Lejorz

Nic innego, tylko pozostaje dołączyć się do petycji z Trybuny.

Rudy z UE

Kolarstwo od zawsze kojarzyło się z brudem, i proszę, żadnego zaskoczenia.

Tulismanore
FC Albatros

Ciekawe o kogo chodzi. Kto jest tym glownym ruchaczem.

Kosta Runjaić – człowiek od zadań niemożliwych

U mnie w Pogoni to nie do pomyślenia!
Wszyscy pedałują w jedną strone!

Mister_Y

A gdzie nie molestują? Gdzie nie wykorzystują seksualnie? Gdzie nie ma głupich aluzji seksualnych, molestowania itd.? Dzisiaj odkrywają to w kolarstwie – fajnie ale jakby tak musieli wszędzie odkrywać takie świństwa, to by ludzie tego nie znieśli psychiczne, bo by się okazało, że żyjemy w innym świecie, niż to się wszystkim wydaje. Okazało by się, że ten świat, który znamy, to iluzja i zakłamanie. Okazałoby się, że cały świat jest zepsuty, i że wszystko wokół to zwykła ściema dla plebsu, aby podtrzymać psychiczny komfort gawiedzi. Takie dawkowanie informacji – przedwczoraj w Hollywood, wczoraj w wojsku, a dzisiaj w kolarstwie. A tak naprawdę codziennie by musieli pisać o tym przez rok, równe 365 różnych dziedzin życia – i może wtedy by wyczerpali temat. A tak to takie sranie – kto nie zapłaci, to go obsramy. O Weinsteinie wszyscy wiedzieli od lat, przecież Żuławski nawet o tym pisał, bo jego laska się z nim puszczała. Wszystkie te aktoreczki wiedziały. W końcu przestało im się opłacać utrzymywać taki stan rzeczy, to go sprzedali. Zużył się. Jasne, był świnią, ale do tej pory każdemu to pasowało. Dzisiaj widzę, że kolarstwo nie posmarowało, no to dawaj na kolarstwo. Ale nawet nie mają odwagi podać nazwiska głównego sprawcy. A co i kto jutro? Komu już przestało się opłacać sprzedawać ciało za sukces, albo komu przestało się opłacać ukrywać ten proceder, albo kto nie posmaruje – aby jutro pojawił się na głównej onetu nowy artykuł? Ja tak właśnie na te sprawy patrzę, a sama sprawa w ogóle nie jest zaskoczeniem dla mnie. A co, może następnym razem napiszą o wyborach Miss Polonia? Kogo zaskoczą? Chyba nikogo, bo tam to wszyscy wiedzą jak jest, już od dawna.

Wacław Grzdyl

dla mnie najbardziej skandaliczne, że się nikt nie podaje do dymisji, w Polsce w ogóle nikt nigdy się nie podaje do dymisji, no przepraszam, jedyny gość z klasą to Szymon Kołecki, ale to wyjątek,
kurwa ruchali mu latami jakieś zawodniczki pod nosem, ale po co się będzie prezes jeeden z drugim podawał do dymisji, przecież to nie on osobiście je ruchał,
kurwa, gdzieś w Japonii, prezes by się do roboty spóxnił 5 minut i by się podał do dysmisji, a u nas trzeba odrywać gości od stołka ciągnikiem

Jacek1975
MKS ZAPIERDALACZ

Prawdziwy pasjonat, jebaniec musiał szantažować młode dziewczyny zeby sobie dymnąć, mam nadzieje ze zrozumie sytuacje z „Poranku kojota” teraz pan pociagnie panu…

Henka Larson
GKS 1962 Jastrzębie

Lepiej byście coś o tych sku***synach z PZW napisali

Larry Gopnik

Ciekawe który to, kolarskie środowisko chyba już dobrze wie o kogo chodzi.

Pozniej wymysle nick

Weszlo, to naprawde nie ma sensu. Dajcie Gapie jakas rente, cichy kacik i prace w sekretariacie. Taki to sympatyczny mlodzieniec, ale na Boga, skonczcie z tym kabaretem pod szyldem „inne sporty”.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY