Image and video hosting by TinyPic
Festiwal idiotycznych błędów sędziowskich. Regularność hiszpańskich arbitrów przeraża
Hiszpania

Festiwal idiotycznych błędów sędziowskich. Regularność hiszpańskich arbitrów przeraża

Ćwierćfinał mistrzostw świata w 2002 roku pomiędzy Koreą Południową a Hiszpanią był przez decyzje sędziowski na tyle skandaliczny, że mówi się o nim do dziś. Wałków i przekrętów w tamtym meczu nie sposób było zliczyć. To, co dla całego świata było skandalem na skandalu i cirkusem na cirkusie, dla Hiszpanów mogło jednak być… całkiem normalne. W ich lidze bowiem regularnie dzieją się niemniejsze cuda. Tak regularnie, że można z tych z zaledwie dwóch ostatnich sezonów stworzyć całkiem pokaźne zestawienie. A to i tak tylko błędy najbardziej rażące i spektakularne.

 Arbiter widział dziury w getrach zawodników, ale bramki Messiego już nie dostrzegł. 

Zaczynamy od najświeższej historii, bo do tego skandalu doszło wczoraj w meczu na szczycie pomiędzy Valencią a Barceloną. Bramkę na stadionie widzieli chyba wszyscy poza Ignacio Iglesiasem Villanuevą i sędzią bocznym. Co ciekawe, gdy piłkarze ,,Barcy” celebrowali bramkę, Valencia ruszyła z groźna kontrą i mogło się skończyć jeszcze większym skandalem, gdyby Zaza lepiej ustawił celownik. Ostatecznie mecz zakończył się remisem.

Luis Suarez strzela Betisowi, ale sędziował gość, przy którym nawet Stępień z „13 posterunku” ma sokoli wzrok

Barcelona w poprzednim sezonie straciła punkty z Betisem, ponieważ Hernandez Hernandez cierpi na zaawansowaną ślepotę. Trudno znaleźć jakiekolwiek sensowne wytłumaczenie, żeby nie zobaczyć tej bramki. Nie mówimy tutaj o sytuacji stykowej, a bramce, którą widać z końca boiska albo najtańszego miejsca na stadionie.

800

Warto przypomnieć, że wprowadzenie technologii goal-line to koszt około 4,5 miliona euro. Kompletnie nie rozumiemy dlaczego akurat w Hiszpanii nie wydali tych groszy już przed startem obecnego sezonu. Kto jak kto, ale oni powinni pierwsi inwestować we wszystko, co mogłoby choć trochę uchronić od totalnych kompromitacji.

Złamany nos Ramosa w derbach Madrytu i brak jedenastki dla Realu Madryt

Lucas Hernandez w polu karnym skasował stopera ,,Królewskich”, ale arbiter spotkania uznał, że faulu nie było. Po meczu okazało się, że Ramos ma złamany nos. Zaraz po spotkaniu sytuację skomentował były hiszpański sędzia międzynarodowy, Eduardo Iturralde Gonzalez: – Ewidentny karny. Zawodnik Atletico był wyraźnie spóźniony ze swoją reakcją. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

bach

Barcelona strzela bramkę Maladze po akcji, w której piłka opuściła boisko

Sędzia Pablo Gonzalez Fuertes już w drugiej minucie postanowił sprezentować gola Barcelonie. Trafienie Gerarda Deulofeu powinno być anulowane, ponieważ nim Lucas Digne dośrodkował, futbolówka opuściła plac gry. Piłkarze Malagi widzieli to doskonale i nie zamierzali bronić dostępu do bramki, dlatego można sobie wyobrazić, jak ogromne było ich zaskoczenie, gdy arbiter uznał gola.

Nie mam pojęcia jak sędzia mógł tego nie zauważyć. Ten gol to groteska. Piłka ewidentnie wyszła poza boisko, przecież to było jakieś pół metra. Nie rozgrywamy dobrego sezonu, ale sędziowie nam nie pomagają, gdyż to już szósty pojedynek, gdy tracimy pierwszego gola po ich kardynalnych błędach – powiedział Luis Hernandez, zawodnik Malagi.

Dwie nieuznane bramki w jednej akcji

Dokładnie rok temu byliśmy świadkami kompromitacji arbitra, która mogła budzić zdziwienie nawet w La Liga. W końcu wszędzie istnieją jakieś granice, których nie należy przekraczać. Jednak Jesús Gil Manzano pokazał, że na boiskach w Hiszpanii, jak w tej piosence, wszystko się może zdarzyć. W kilka sekund nie uznał gola dla Realu Sociedad, mimo że piłka dwukrotnie prawidłowo przekraczała linię bramkową.

Już po strzale Veli piłka była za linią, dobitka Juanmiego również powinna dać bramkę gospodarzom. Jednak arbiter w pierwszej sytuacji – cóż za niespodzianka – okazał się ślepy, a za drugim razem zobaczył coś czego nie było, czyli spalonego. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Oczywiście sytuacji spornych i mniejszych bądź większych błędów było więcej, gdyż niemal po każdym meczu na szczycie w Hiszpanii więcej mówi się o błędach sędziowskich niż sytuacjach boiskowych. Wybraliśmy jednak najbardziej kontrowersyjne, które bezpośrednio zdecydowały o wyniku. Od następnego sezonu w Hiszpanii będzie już VAR i miejmy nadzieję, że choć trochę poprawi to tamtejsze sędziowanie. Bo rok po roku zamiast coraz lepsze, zdaje się robić coraz gorsze.

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rudy z UE

Po pierwsze Korea i Japonia to było jawne skurwysyństwo. Tam wały były ustalone. Ludzie o tym nie zapomną!

Natomiast w hiszpanii Oni po prostu są chujowi … Wczoraj to było wg mnie przegięcie pały, i to takie, że skończą się jakiekolwiek zarzuty jednych na drugiach ( klubów), że ktoś sędziuje pod kogoś itp. Po prostu wychodzi na jaw brak kompetencji tych sędziów i okazuje się chyba, że karne z kapelusza, to są kurwa karne z kapelusza bo sędziowie są chujowi i tyle, a nie dlatego, że ktoś kogoś chce wspomóc. Naprawdę wczoraj ten cymbał na linii obalił wszystkie teorie spiskowe!

FC Bazuka Bolencin

Oglądałem wczoraj mecz Deportivo-Athletic. Całkiem ciekawy mecz w którym zdecydowanie najsłabszy był sędzia. Na szczęście mylił się w obie strony i w gruncie rzeczy pomyłki wyszły na remis. Ciekawe czy ewentualne wprowadzenie VAR coś by pomogło czy byłby jeszcze większy ciućpajs jak obecnie?

Aerth

Pamiętaj, że tam przed monitorem też będzie siedział arbiter i on dalej może stwierdzić, że wszystko było ok. Wprowadzą to sie okaże.

FC Bazuka Bolencin

O tyle to dziwne, że wiele sytuacji kontrowersyjnych, nawet z głównej kamery meczowej bez zbliżenia, jest oczywista i nawet laik w tv widzi że jest błąd, a potem na zbliżeniach i slow-mo tylko się w tym utwierdza.
Gdyby prześledzić wszystkie błędy sędziowskie w Primera Division od początku sezonu to można by na ich podstawie niezłą książkę napisać. Dla mnie to fenomen, który ciężko wytłumaczyć, biorąc pod uwagę że w pucharach europejskich hiszpańscy sędziowie też gwiżdżą i chociaż popełniają także błędy, to jednak od normy nie odstają. A tu we własnej lidze istny dramat.

Ilka
Widzew, Barca

Var może pomoże wyeliminować sytuacje z ewentualnymi spalonymi i takimi sytuacjami jak wczoraj, choc tu wysrtarczyloby goal line. Karne to nadal będzie interpretacja sędziego czyli moze to niewiele zmienić. A dyskusji kibiców na pewno nie wyeliminuje 😉

Rudy z UE

Tym matołom VAR nie pomoże wg mnie

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Niestety to samo będzie w Katarze!

Amber Mozart

gorzej. Koreańczycy chociaż potrafili grać w piłkę. Obstawiam też, że przed mistrzostwami w Katarze zmienią się przepisy dotyczące naturalizacji zawodników.

Ilka
Widzew, Barca

Niestety coraz mniejszy brak przyjemności mam oglądania LaLiga. Niby najlepsza, ale tylko niby …

Kosta Runjaić – człowiek od zadań niemożliwych

Znam to z autopsji
Moja Pogoń też byłaby wyżej gdyby nie sedziowie!

Budda MRW
Iskra Stolec

blagam cie, przestan. zapłacę.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Nie przestanie!

derlis

Ponowię swoją pierwotną, półżartobliwą myśl: co jeśli to wszystko to sabotaż, będący wołaniem o pomoc, czyt. wprowadzenie wsparcia technologicznego?

I czy z tego zdjęcia tytułowego Messi został przerobiony w jakieś memy? Niezłe ujęcie 😀

marcinw13

A ja dodam teorię spiskową, która jeśli wziąć to na logikę wcale nie jest taka spiskowa. W Hiszpanii, oprócz tego, że sędziowie są słabi, bo do La Liga trafiają dzięki znajomościom, to większość bierze w łapę. Cała ich federacja to dół kloaczny. Jakoś we Włoszech, gdzie prokuratura patrzy na rączki panom działaczom, sędziom i piłkarzom, sędziowanie, owszem, nie jest idealne, natomiast nie ma takich ordynarnych sędziowskich „pomyłek”. A już na pewno nie w takiej ilości.

I jeszcze co ciekawe, jak sędzia przekręcił „biedną” Barcelonę czy niedawno „biedny” Real, to zrobiła się awantura, że ho ho. A jak skorumpowany bydlak przekręcał Eibar prowadzący wtedy z Barcą 2:1 (mega-bezczelna symulka buraka Alby), to nikt nic nie pisał, nie mówił, chociaż tak na zdrowy rozum tamto zdarzenie było dużo bardziej ordynarne niż to z Barcelona-Valencia i tam sędzia oraz pajac Alba powinni na dłużej odpocząć od piłki. No ale to Hiszpania, Real i Barcelona to półbogowie śpiący na forsie, towar eksportowy całego kraju. Wicie, rozumicie.

FC Bazuka Bolencin

Trafione w punkt. Płaczą jak zwykle Ci najwięksi, którzy zawsze mają wielką krzywdę gdy z różnych powodów coś nie idzie po ich myśli.
Sędziowie w Hiszpanii są relatywnie słabi. Raz pomylą się na korzyść/niekorzyść Realu, Barcelony, raz Levante a raz Celty Vigo. Ale tylko Ci najwięksi zawsze mają o to największy ból dupy. Trzeba było strzelić jeszcze ze dwie więcej od rywala – skoro są takimi „mocarzami”, a nie płakać że sędzia znowu ich przekręcił.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY