Chyba pora na mały krok wstecz, co panowie?
Weszło

Chyba pora na mały krok wstecz, co panowie?

Stara prawda, nie tylko piłkarska, brzmi: lepiej zrobić krok wstecz, żeby potem wykonać dwa do przodu. Jak patrzymy na kilku polskich, zaginionych w akcji zawodników, to zdajemy sobie sprawę, że pasuje do nich jak ulał. Poniekąd oczywiście oznacza to przyznanie się do błędu, do niemocy, słowem – do porażki. Ale jeśli ma się być (być, nie grać!) w lepszym klubie, a nic w nim nie znaczyć, to pora zastanowić się nad ścieżką kariery. Może nawet wrócić do naszej ligi, by znów odnaleźć rytm i przypomnieć o sobie szerszej publice.

Ariel Borysiuk

Rozegrane mecze w lidze: ZERO
Rozegrane mecze we wszystkich rozgrywkach: dwa – 180 minut w EFL Cup
Ostatni pełny mecz: 22 sierpnia

Anglia była dla niego wymarzonym miejscem do życia, jednak nie chodziło o wegetację i odwiedzanie kolejnych galerii w Londynie, a o granie w piłkę, czego Ariel od jakiegoś czasu nie robi w ogóle. Rozumiemy fascynację Premier League czy nawet jej zapleczem i faktycznie, gdybyśmy mieli wskazać ligę pod Borysiuka, to wskazalibyśmy właśnie Wyspy Brytyjskie. Ale skoro byłemu (?) reprezentantowi Polski bliżej dziś do zmywaka na Oxford Street niż do gry  w piłkę. Otóż Borysiuk w bieżących rozgrywkach ligowych nie wystąpił nawet przez minutę. Dla jego dobra, czas wracać. Znowu do Lechii?

Mateusz Klich

Rozegrane mecze w lidze: 4 – 114 minut
Rozegrane mecze we wszystkich rozgrywkach: 8 – 472 minut
Ostatni pełny mecz: 22 sierpnia

W poprzednim sezonie w barwach Twente prezentował się lepiej niż przyzwoicie. W 30 meczach strzelił pięć goli i zaliczył sześć asyst. Był liderem drużyny, nosił też opaskę kapitańską. Wydawało się, że transfer do Championship ma być przystankiem w jego karierze i albo pociąg o nazwie Leeds ruszy do Premier League, albo Klich po sezonie się przesiądzie i do najwyższej klasy rozgrywkowej trafi sam. Fakty są takie, że Mateusz jest szóstym wyborem trenera na środku pomocy, a ostatnio rywalizację z nim wygrał nawet nominalny obrońca, który w drugiej linii zastąpił wykartkowanego kolegę. Jak znamy Klicha, tak wiemy, że to ambitny gość, więc transfer w styczniu wydaje się koniecznością. Nie ma co czekać cierpliwie do lata, bo wiele to nie zmieni. Takie podejście ma zresztą sam pomocnik, który ostatnio, ponownie znajdując się poza kadrą meczową, dodał taki wpis na twitterze.

Michał Żyro

Rozegrane mecze w lidze: ZERO
Rozegrane mecze we wszystkich rozgrywkach: 4 – 238 minut, 1 asysta
Ostatni pełny mecz: 16 stycznia 2016

Kontuzje. Zaczynamy od słowa klucz, bo niestety to urazy pokrzyżowały i w zasadzie stale niszczą jego plany i aspiracje. Żyro świetnie wprowadził się do Wolves, grał jako środkowy napastnik i chyba wreszcie czuł, że odnalazł odpowiednią dla siebie pozycję. Ale zdrowia nie oszukasz, a wręcz to ono ciągle robi Michała w balona. Pytanie, czy trzeba mu powrotu i odbudowania się w Polsce, czy może po prostu lekarza, który zrobi z niego człowieka ze stali. Ale chyba to ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna.

Igor Lewczuk

Rozegrane mecze w lidze: 5 – 406 minut
Rozegrane mecze we wszystkich rozgrywkach: 7 – 586 minut
Ostatni pełny mecz: 28 października

Na początku sezonu miał jedno z lepszych miejsc, by oglądać co tydzień mecze Ligue 1. Obserwował je z wysokości murawy, ale w pozycji siedzącej, aż przyszedł mecz z PSG, które pokarało Bordeaux aż sześcioma golami – trzema, gdy na boisku przebywał Lewczuk. Po tym meczu zagrał kilka razy w lidze, ale generalnie regularna gra mu nie grozi. Z jednej strony Igor ma wysoki kontrakt, fajne miejsce do życia, w którym z pewnością dobrze czuje się rodzina i możliwość obcowania z klasowymi piłkarzami. Z drugiej – przed nim kilka lat grania i gdyby zdecydował się na powrót do Polski lub zejście do klubu o nieco mniejszej głębi składu niż Bordeaux, śmiało znalazłby klub z czołówki, w którym byłby pewniakiem do składu, a pewnie i liderem defensywy.

Przemysław Tytoń

Rozegrane mecze w lidze: 1 – 90 minut, 4 puszczone gole
Rozegrane mecze we wszystkich rozgrywkach: 2 – 180 minut, 8 puszczonych goli
Ostatni pełny mecz: 26 października

Tutaj trudno pisać o powrocie do ekstraklasy, bo Tytoń od lat robi karierę poza granicami kraju, natomiast to droga ze wzlotami i upadkami. Ostatnio, niestety, zdecydowanie więcej jest tych drugich. Jego rywalizacja z Pantilimonem i Rubenem skończyła się tym, że do bramki wskoczył… 19-letni Francis Uzoho. Tytoń, tak jak i w poprzednim sezonie, wiele nie gra. A jeśli już, to nie pomaga swojemu zespołowi. Wystarczy spojrzeć na średnią liczbę straconych bramek. Cztery na mecz. W poprzednim sezonie wcale nie było dużo lepiej. Zaufanie kibiców i trenera będzie mu ciężko zbudować na tak słabiutkich podstawach.

KOMENTARZE (35)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lluc93

W Gdańsku ich pracowita zima czeka, znowu pół składu zmienią.

Rudy z UE

Lekarze i czlowiek ze stali? kurwa litości.

Cegiełka-Przyjemski

Chyba pora na krok wstecz i przeproszenie sędziego Frankowskiego.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Weszło nie przeprasza!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

Nie wybacza. Przykłady: Cionek nie jest godny miana reprezentanta Polski, Wdowczyk największy aferał korupcyjny, Lato nie nadaje się do sprawowania jakiekolwiek funkcji. A wszystko to z powodu małostkowych konfliktów, bo kiedyś pana Nadredaktora pogoniono.

kotkameleon

No tak, zapomniałem jak to pan Lato brylował na salonach – bez przesady.

Erni

Za co? Za to, że jest ślepy? I niech tu pierdolenie Pana Sławka nie zamydla oczu.

kotkameleon

Pan Sławek wzorował się na snookerze, gdzie zawodnik zapowiada w którą bilę zamierza uderzać. Tak więc gdy podający sygnalizuje sędziemu wykonanie podania (ruch tułowiem, zamach nogą, zwrot głowy w kierunku adresata piłki), uznajemy , że zagranie jest już wykonywane – a więc nie ma mowy o spalonym, gdyż działa tutaj – niczym w języku polskim – czas niedokonany, a więc taki, gdzie czynność trwa.

ZnawcaTematu

Dziwie się osobie która pisała artykuł że w tym spisie piłkarzy nie został umieszczony Paweł Olkowski, który gra bardzo mało, w sumie dostaje szanse tylko dlatego ze FC Koeln uczestniczy w kilku rozgrywkach(LE, Puchar, Liga). Wczorajszy brak Olkowskiego w składzie to dla niego gwóźdź do trumny, zamiast niego wczoraj grał 16-letni Yann Aurel Bisseck, jestem zdania że w styczniu powinien zmienić klub na taki, w którym będzie miał szanse na regularne występy.

jeremy

czyli gdzie? Lechia?

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Olkowski w formie to byłby top bocznych obrońców Eklapy.
A gówniarza wystawiają jak Pep swego czasu Gaudinio w Bayernie (taki wymóg Zarządu).

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Jedyny z nich który powinien rozważać ESA jeszcze w zimie to Borysiuk.
Klich co by nie było wyrobił sobie w Holandii niezłe nazwisko, więc czy to tam czy w Belgii powinien się załapać.
Lewczuk ma 32 lata, nagrał się już w życiu, co mu ma dać ten powrót? Wycyckać kontrakt do końca, a potem sobie wróci – jeśli Wasyl i Głowa mogą grać w ESA to on nie znajdzie ekipy?
Tytoń podobnie jak Klich, w jakiejś Holandii czy Belgii jeszcze może się załapać.
No i zostaje Żyro. Ten to w sumie ciężki przypadek. Z jednej strony niech dziękuję, że w ogóle chodzi. Z drugiej nie jest stary, w Wolves początkowo grał nieźle, krok w tył na pewno musi zrobić, ale czy aż do ESA?

No i brakuje tu jednak Stępińskiego. Wypożyczenie do ChievoVerona zdało się na nic – tam nie gra tak samo jak w Nantes. Od początku sezonu ledwie 90 minut, w 6 występach. Co prawda zimą trensferu być nie może, bo to byłby trzeci klub, ale latem musi się ogarnąć.

zamocny

tez uwazam, ze umieszczanie tam lewczuka to przesada. gosc w tych meczach, w ktorych gral sie nie kompromitowal. niewykluczone, ze brdziej decyduje tu polityka klubu niz rzeczywista forma. bordeaux to w koncu druzyna nie grajaca nawet o puchary tylko zyjaca ze sprzedazy graczy. zamiast do ekstraklasy moglby sie spokojnie zalapac gdzies do grecji czy cypru albo nawet turcji na roczny kontrakt a jesli juz naprawde bedzie tam gral piach to chetnie jakis beniaminek z polski go przyjmie u siebie.

N.

Lewczuk na ostatnie 6 meczy zagrał 4 – w ostatniej kolejce nie grał, bo nie było go w kadrze, więc chyba uraz.
Borysiuk wiosną w naszej ekstraklasie wiosną miła najlepsze statystyki na swej pozycji – jak dla mnie, to do Anglii ma za mikre warunki fizyczne. Zresztą szybko pogonili z klubu trenera, który go ściągnął. Tam są takie pieniążki, że kupują, kogo chcą – potrafią w Championship robić transfery nawet po 7-10 mln €.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Skończmy z tym mitem o warunkach fizycznych. Marezowi czy Oezilowi to nie przeszkadza. W Anglii już od dawna trzeba mieć jeszcze trochę piłkarskiej jakości, szczególnie na jego pozycji, gdzie liczy się odbiór i szybkie rozegranie. Na dodatek Championship to taka liga, w której dużo piłek lata nad drugą linią, więc środkowy pomocnik musi być mocno dominujący jeśli już tą piłkę dostanie. Przyjęcie, przytrzymanie, rozegranie – a Borysiuk raczej słabo z górnymi piłkami, on jest dobry w odbiorze, ewentualnie jakiś przerzut, jeśli musi piłkę opanować pod presją to ma problemy.

cinek882

Z tej całej grupie najbardziej przereklamowany jest Tytoń, aż dziwne że gra/grał w takich poważnych klubach. Gość miał tylko raz szczyt formy – podczas Euro 2012, gdy zastąpił Szczęsnego. I wygląda na to, że cały czas, ktoś ogląda to na You Tube z agentów i wciska gościa, który puszcza każdy groźny strzał, a broni to, co każdy by raczej obronił.

wojtek1611

Pierwszy sezon w Hiszpanii – jeszcze w Elche – miał bardzo dobry.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wojtek1611

Z tego co pamiętam to nawet jeśli błędy były, to w znacznie mniejszej ilości niż udane mecze. Zresztą osiągnał z Elche wtedy 13 miejsce, co dla takiego zespołu nie byłoby możliwe bez bramkarza potrafiącego uratować kolegom dupę. Inna sprawa że może Tytoń popełnia błędy bo wciąż ma gdzieś z tyłu głowy kontuzje i przez to czasem niepewnie rusza do piłek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fat ASSS

Ja bym widział Żyrę w 2 lidze francuskiej ? Pokochali by go może za nazwisko z francuska brzmiące.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

myślę, że Białkowski aktualnie jest dużo lepszy od Tytonia. Skoro z Championship powoływany jest Grosicki czy Wszołek, to czemu nie on.

Gudi

Po co nam 4 bramkarz?

jeremy

a co nie stać nas?

Carlitos

Spytaj się Nawałce a jak ci powie, że do treningu to mu odpowiedz, że może wziąć juniora z podwarszawskiej drużyny a nie Tygodniowo robić wycieczkę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

O Bielika nie musisz się martwić, po pierwsze długo leczył kontuzję, po drugie ma 19 lat i jest brany pod uwagę przez Wengera. Chciałbyś być na takiej drodze do przepaści, jak Krystian.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Bielik na razie furory nie zrobił. A Wenger „stawiał” też na Cooke’a i paru innych co teraz tułają się po Ligue 2 czy wogóle „kariery” pokończyli.
Gra przyzwoicie, szału nie ma, w Anglii jest pełno lepszych zawodników od Bielika.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak – jest już 3 lata „brany pod uwagę”, ale chodzi o to żeby grał, choćby w Championship. To samo Bednarek.

WF
MKS

Czy trzech zawodników nie zostało przygotowanych do wyjazdu na Zachód w pewnym klubie, który się tym chlubi. Może jednak się tam jeszcze za mało ograli. Gdzie jest haczyk. Przecież oni potrafią.

M.S.

O rany, ten Borysiuk nie daj Boże wróci do Polski w przerwie zimowej i jeszcze Nawałka powoła go na mistrzostwa świata.
Dla mnie gość jest fenomenem, jest nieprawdopodobnie słaby. W naszym chorym kraju ciągle coś w nim widzą, tylko nie wiem co. Jego przejście do każdej innej ligi niż polska musi kończyć katastrofą. Jednak dziwne jest, że ktoś się nabiera i go ściąga do siebie.
Opinia, że świetnie czyta grę, przerywa akcje, mocne uderzenie, jest śmieszne, ale gość w naszej lidze na tym bazuje i jedzie z tym swoim potencjałem.

PeachFace
Pogoń Banie Mazurskie

Taki Borysiuk z Lewczukiem czytają i się śmieją.
Hajs się zgadza, miejsce do życia też a z takimi klubami w cv i tak się prędzej czy później ktoś chętny się nawinie.

N.

Lewczuk nie rozegrał tylko ostatniego meczu (chyba uraz), po mecz z PSG grał 4 mecze na 5 w podstawowym składzie. Raz siedział na ławce, w ostatniej kolejce był poza składem, więc chyba uraz. Akurat nie pasuje do teorii.

wpDiscuz