„Linia spalonego może wprowadzić w błąd”
Weszło

„Linia spalonego może wprowadzić w błąd”

Mnóstwo kontrowersji wzbudziły decyzje sędziowskie we wczorajszym meczu Korony z Legią. Poziom był jak na naszą ligę bardzo wysoki, ale media społecznościowe zalały głównie obrazki, na podstawie których jedni doszukiwali się spalonych, a inni stwierdzali coś zupełnie odwrotnego i bronili sędziów. W związku z tym, postanowiliśmy wykręcić numer do specjalisty i porozmawiać o… liniach. 

Czy narysowana linia spalonego może wprowadzić w błąd? Dlaczego EKSTRAKLASA LIVE PARK zdecydowała się jej nie wyznaczać? Czym jest wirtualna rzeczywistość i jak może pomóc w przyszłości? O tym rozmawiamy z dyrektorem operacyjny EKSTRAKLASA LIVE PARK, Marcinem Serafinem. 

Istnieje technologia, która w stu procentach potwierdzi spalonego?

Moim zdaniem takiej technologii, której można użyć w meczu na żywo – w czasie niemalże rzeczywistym – nie ma. Mówimy oczywiście o sytuacjach spornych, w których rysowana linia ma za zadanie pomóc podjąć odpowiednią decyzję.

Czyli linia spalonego może wprowadzić w błąd?

Oczywiście. Jednak warto zaznaczyć, że wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze chodzi o przepisy, które kiedyś były dużo bardziej przyjazne w kontekście wyznaczania linii spalonego. W przeszłości wyznaczało się ją po stopach zawodnika, a teraz jest trudniej, bo w grę wchodzą też inne części ciała. Tak więc gdy kamerę ustawia się pod pewnym kątem, to zawsze można się pomylić. Po drugie trudny do wyłapania jest również moment oznaczenia podania piłki. Według FIFA jest to chwila, w której piłkarz dotyka futbolówki, a zdarza się, że operator robi stopklatkę w ostatniej chwili, gdy zawodnik ma kontakt z piłką. Na końcu, bez względu na to z jakiej technologii skorzystano, jest czynnik ludzki. Moment spalonego, czyli miejsce w którym rysuje się linię, ustawia się ręcznie.

Zaczynają się wtedy schody i łatwo o pomyłkę?

Dokładnie, bo piksel w lewo albo w prawo i mamy zupełnie inną sytuację. Dodatkowo jest jeszcze oznaczenie miejsca momentu podania. Jedna sekunda obrazu telewizyjnego ma 25 klatek. Zdarzyło się nam w przeszłości, że ta jedna klatka powodowała zamieszanie, ponieważ musieliśmy wybrać między jedną klatką a drugą. Natomiast trzeba było ustawić się gdzieś pomiędzy. Tak więc znowu można się pomylić, a właściwie nie mieć opcji, żeby dobrze wskazać. Rzecz jasna można postawić kamerę, która zapisuje obraz dzieląc sekundę na 300 klatek, ale cenowo jest to kosmos, a pewności dalej i tak by nie było.

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że pracujemy pod presją czasu, bo to nie jest tak, że rysujemy sobie kilkanaście minut linię spalonego. A kamery od spalonych, to u nas w kraju są najważniejsze. Mam wrażenie, że czasami dla ludzi to sprawa życia i śmierci, dlatego nie chcemy skazywać nikogo na śmierć i tej linii nie rysujemy. Prawda jest taka, że ludzie są święcie przekonani o spalonym, gdy zobaczą narysowaną linię. Po meczu ktoś może narysować inaczej i zrobi to lepiej, dokładniej, ponieważ miał więcej czasu. Jednak nikogo to nie interesuje, bo przecież raz już zobaczyli.

Przykładowo w Holandii część meczów realizowana była przy pomocy sześciu kamer i żadna nie odpowiadała za spalone. Podeszli do tego tak, że woleli mieć lepsze obrazki w innych momentach, a spalonymi kompletnie nie zawracali sobie głowy. W Polsce takie coś by nie przeszło. Ludzie straciliby sens oglądania (śmiech). Moim zdaniem także UEFA ma obiekcje dotyczące wirtualnej linii spalonego. Proszę zwrócić uwagę, że podczas meczów Ligi Mistrzów czy EURO przekaz telewizyjny pozbawiony jest tejże linii. To  pokazuje skalę ryzyka. Sam jestem ciekaw, jak FIFA podejdzie to tego podczas mundialu w Rosji.

Podsumowując, głowy nie dałby pan sobie uciąć za linię spalonego?

Bardzo kocham swoje dzieci i na ich zdrowie nigdy bym nie przysiągł, że narysowana linia spalonego jest pewna na sto procent. Poziom dokładności jest ogromnie wysoki, wielokrotnie niemalże pewny, ale czy wsiadłby pan do samolotu, gdyby pilot przed startem poinformował, że maszyna jest prawie w stu procentach bezpieczna? Oczywiście jest wiele akcji, w których taka linia daje całkowitą pewność, ale zdarzają się sytuacje naprawdę sporne, w których nie ma opcji, żeby być pewnym. Piksel w prawo jest spalony, a piksel w lewo i spalonego nie ma.

System może się zawalić w trakcie meczu i można całkowicie popłynąć z linią spalonego?

Systemu trzeba cały czas pilnować, bo może się rozkalibrować. Trzeba być czujnym i co chwilę delikatnie poprawiać kalibrację. Czasami warunki pogodowe, deszcz, śnieg, czy np. częściowo zacieniona murawa mają na to wpływ i można narysować naprawdę dziwną linię spalonego. Właśnie podczas jednego z meczów, zdaje się we Wrocławiu,  gdy murawa była w połowie zacieniona, a druga piekielnie nasłoneczniona, to zdarzyło się, że system narysował linię po przekątnej (śmiech).

W środowisku mówi się, że powstanie technologia idealna?

Na pewno jest kilka firm, które nad tym pracują, ale dzisiaj takiej technologii jeszcze nie ma. Technologia Intela 360 stopni jest w lidze hiszpańskiej, czyli czterdzieści kamerek rozdzielczości 5K rozmieszczonych pod dachem wkoło boiska. Być może rozwój tej technologii doprowadzi do idealnego narysowania linii spalonego. Druga rzecz to system trackingu firmy Chyron Hego, to ten dzięki któremu mierzy się odległości jakie przebiegł zawodnik, w jakim tempie, z jaką prędkością maksymalną itd. Aktualnie instalujemy go na wszystkich ekstraklasowych stadionach i oprócz danych fitness, które będziemy dostarczać klubom, a których część już pokazujemy w przekazie telewizyjnym, wiążemy z nim nadzieję także na przyszłość pod kątem nowych możliwości. Na przykład próbowano na podstawie tego odwzorować wirtualną rzeczywistość i może również tutaj jest przyszłość? Pierwsze próby wypadły ciekawie.

KOMENTARZE (130)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
711dronow

Gol ewidentnie prawidłowy, ale że sprawa dotyczy legły, to gownoburza

Sportowy Maniak

Jesteś ślepy czy głupi?

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

i to i to – to internetowy troll

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Jesteś z pola kukurydzy czy z Warszawy?

DPi9jfyXkAIUtZF.jpg
Sportowy Maniak

@Mixu
A ty z Poznania czy z wygwizdowa?
To zależy kiedy był dokładnie moment podania

NenadBjelica

Oh jeju! Legia przegrala i nagle tragedia bo sedziowie.jej nie pomogli ojojjjjj

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Bez żadnej linii widać tutaj że jest spalony.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Oko ludzkie to jeden z chujowszych perceptorów. Perspektywy ogólnie nie wyłapuje.
Masz zdjęcie z wozu. Gdzie ty tam widzisz spalonego?

Aerth

Gdyby to Legia taką bramkę strzeliła to byś z równym przekonaniem twierdził, że ewidentny spalony.

711dronow

Niby czemu? Co to za debilny pomysł?

Aerth

Bo zachowujesz się jak typowy frustrat mający problem, że Legia w ogóle w tej lidze gra i jeszcze do tego wygrywa. Co komentarz to albo „Legła” albo „”ladacznica”, i jak Ciebie traktować poważnie?

711dronow

Mam problem z tym, że jeden klub w lidze jest ciągnięty za uszy przez wszystkich – sędziów, komisję, nawet komentatorów i „ekspertów”. Jestem kibicem legii, ale po prostu mnie to wkurwia.

Aerth

No ale jaki wpływ Legia ma na komentatorów? Mioduski ma zadzwonić do Canal+ i zabronić mówić o swoim klubie?
Wiele było meczów Legii, gdzie przy wyniku 0:0 komentatorzy zachwycali się grą rywali, nawet jeśli polegała tylko na staniu w 11 w polu karnym i wywalaniu lag do przodu. I co? Nic, gadali to gadali, zapominało się sekundę po końcowym gwizdku.

BaltazarGabka
Legia

To są takie milimetry i ułamki sekund, że cała dyskusja nadaje się na śmietnik. To nie kajakarstwo.

NenadBjelica

Jedyny mądry :)

NenadBjelica

Żaden wplyw ale kurwa wszyscy jej liza dupe bo zapewne komentatorzy,z wawy. Nigdy nie zapomnę rewanzowego meczu o pp sprzed paru ładnych lat legia lech. Gdy Legia wywalczyla karnego to komentator tvp mało co się nie zesrał z radosci!!!! Żenada kurwa żenada, m.in. dlatego 80% polski nie nawidzi wawy i tego klubu o skurwialem komunistycznej historii

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WF
MKS

Jak to jest, że Probierz, Bjelica czy Brosz prawie już osiwieli z powodu VAR a tu nagle raptem jeden mecz i takie zamieszanie.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

O to właśnie chodzi. Ile było kontrowersji wcześniej? Czy Weszło rozpętało gównoburzę? Nie.
Nawet były podśmie-chujki z tego powodu. A teraz? „legiunia” dostała w pizdę i nagle pojawiają się teksty jak grzyby po deszczu, wywiady na temat lini spalonego normalnie zajob.

711dronow

Ponieważ słoiki z legły przeżywają jak baba okres, a że weszlaki też sa w Warszawie (bo że są z Warszawy to ciężko napisać), więc wydaje im się, że cała Polska tym żyje

PhoenixLk
Legia Warszawa

nie wiedziałem, że twoja rodzina kibicuje jakiejś ległej… chyba, że byliście za słabi, by dostać się do Warszawy na zmywak

technojezus
technojezus

Wcześniej nie padły tak 2 kontrowersyjne bramki i to w jednym meczu.
Już chuj czy to Legia czy jakieś pierdziszewo wielkie.

Kolo
Górnik Zabrze

bo legioniści nie są przyzwyczajeni, że się gwiżdżą przeciwko nim. Wcześniej 100 razy większe wałki przechodziły u innych dużyn (chyba wszystkich), to oni tylko machali ręką, Górnik w pierwszych 5 meczach miał podyktowanych 6 karnych, w tym 3 czy 4 totalnie z dupy, ale co tam od razu gwizdek był sraczkowskiego zmieniający totalnie wynik meczu. Ale kto by tam się przejmował zabranymi punktami Górnika, sraczek jeszcze w nagrodę od Przesmyckiego dostał wyjazd na ligę europy. Ale teraz ich to dotyczy i mało tego wynik się jeszcze zmienił na niekorzyść, więc oni tu widzą 10 metrowego spalonego.
Po prostu boli ich że Złotek jako jedyny chyba sędzia jest normalny i nie całuje po dłoniach Przesmyckiego. za to Brawo mu. Inny przy bramce dla Korony to by już gwizdał jak tamten by się do strzału przymierzał i byłaby szansa, że może wpaść :)

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Przesmycki już dawno powinien być wyjebany na zbity ryj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

NenadBjelica

Haha stwierdzacie fakt gdybając… ciekawe ciekawe

Ekstraklasa stan umysłu
Kartofliska

Skoro nawet stopklatka nie wyjaśnia, czy był spalony, to jak do kurwy nędzy sędzia ma to zobaczyć gołym okiem na boisku? Jeśli jest sytuacja stykowa na kilka, nawet kilkadziesiąt centymetrów, to uznaje się decyzję sędziego i koniec.
A w ogóle to może kiedyś zróbcie artykuł na temat jakiegoś dziwnego zjawiska w naszej żałosnej lidze – każdy faul, ręka nawet kiedy prawidłowo odgwizdana przez sędziego, to zawodnik poszkodowany od razu drze ryja. Jeszcze nie zdążył go rywal wyciąć, a ten już drze ryja na sędziego.
Jakby kopacze tak grali jak nasi sędziowie sędziuja, to nasza liga by była w TOP 10.

Joshua

Nasi sędziowie są jednymi z lepszych w Europie

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Podpisuję się obiema rękami. Nasi sędziowie są naprawdę dobrzy gdy nie mają przykazu z góry komu gwizdać na plus. Stykowe puszczać dalej. Chamom co drą ryją ładować kartki. Amen

Urkides
Legia Warszawa

Słuchałem dzisiaj wywodu pana Sławka o momencie dotknięcia piłki i zacząłem się zastanawiać czy wyjaśniony został wpływ fal grawitacyjnych, które zaginają czasoprzestrzeń na urządzenia pomiarowe i pomiar spalonego?

Krzysztof.Reperowicz

Wystarczy znać przepisy i prawidłowo rysować linie spalonego

walde18

to po co ten VAR?

NenadBjelica

Poczytaj o var, ja juz sie nauczylem :)

Ja, Felek

A gdzie analiza tej szopki na zdjęciu? Kto nabazgrał tą absurdalną linię? To się w głowie nie mieści, że można być takim debilem jak ci Kanalarze.
Jak już napisałem:
Takie bzdury na Canal+ i Weszło. Na tym drugim zdjęciu linia jest ewidentnie źle narysowana. Jest równoległa do linii na trawie po lewej (a nie może być, bo jest perspektywa). Porównaj sobie do tej linii na trawie po prawej.
Po prostu szopka kretynów z Canal +. To fanatyczni fani Legii i ich bezczelność i głupota jest niebywała.
Jak można w ogóle bazgrać takie linie? Do wyrysowania linii w perspektywie potrzeba wyrafinowanego modelu. A Kanalarze po prostu się zbłaźnili z tą linią nabazgraną na oko. I na oko to widać.

● I gdzie jest inna, bardziej prawidłowa linia z tego LIVE PARK, którą podał Stanowski na Tłitrze?

twitter.com/K_Stanowski/status/934705380713693185

pbs.twimg.com/media/DPi9jfyXkAIUtZF.jpg:large

large.jpeg
MikeMuc89

Sorry, ale nie kupuję tego, perspektywa sprawia, że linie rzeczywiście nie powinny być równoległe, ale ich odległość od siebie sprawia, że powinny być prawie równoległe (różnica pomijalna). Nie wykrzywiajmy czasoprzestrzeni inaczej okaże się, że horyzont (punkt zbieżności linii w perspektywie) jest na wysokości linii bocznej i gramy na boisku pod kątem, na jakimś zboczu góry.. Już same linie na boisku pozwalają jednoznacznie ocenić sytuację, a to jak sobie to ktoś narysuje na grafice to może prowadzić do mniejszych lub większych błędów lub manipulacji. Zawodnik Legii stoi na linii na murawie, a Koroniarz już dawno za nią wybiegł. I tyle.
Poza tym sędziowie boczni nie rysują sobie w głowie komputerowo linii tylko oceniają najczęściej na podstawie linii na boisku.

Joshua

Skąd pewność że ogrodnik kosil trawę pod kątem 90 stopni do lini bocznej a nie np 91?

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... Joshua
Skąd pewność? Jeżeli nie ma pewności, to nie rób rozróby i nie zmieniaj decyzji sędziego.
A skąd Kanalarze wynaleźli swoją niedorobioną linie? Właśnie rozumując jak chłopki roztropki, że linia ma być równoległa do linii trawy.
Ludzie… Czy wy macie jakiś rozum?

Problem w tym, że komentatorzy Canal+ próbują wywrzeć presję na sędziach, żeby bali się gwizdać przeciw Legii (po to tą szopkę z krzywą linią zrobili). To ta mafijna mentalność Warsiawki.
Komentatorzy powinni mieć zakazane pyskowania na VAR w czasie meczu. Nie tylko robił to Marchliński i Mielcarski, ale wcześniej w meczu Craxy z Lechią także Skrzyński i Jagoda. Analizę robi się po meczu.

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... MikeMuc89
Człowieku. Ty nie masz pojęcia o perspektywie. Widziałeś kiedyś tory kolejowe równolegle na zdjęciu robionym wzdłuż?
Ale tu jest sprawa bardzo prosta. Są dwie równoległe linie od skoszonej trawy (fakt znany doświadczalnie). A w środku jest nabazgrana linia, której kąt do linii po lewej jest zerowy (równoległa), a do tej po prawej mamy kąt rozwarty.
Czy ty w ogóle to rozumiesz? Tu MUSZĄ BYĆ ZACHOWANE PROPORCJE.
Rozumiesz, że w perspektywie linie rozchodzą z jednego punktu (dalekiego poza boiskiem) i nie ma mowy, żeby jedna była z nich była równoległa do sąsiada po lewej, a po prawej już bardziej rozwarta niż normalnie?

lion
Stomil Olsztyn

Aaa

MikeMuc89

Po pierwsze – temat torów kolejowych: Wszystko zależy od tego skąd jest robione zdjęcie. Im większy jest kąt obiektywu względem ziemi tym bardziej równolegle są tory. Też im bliżej linie są od siebie, tym powinny być bardziej równoległe. Jak się nie mylę, to podoba sytuacja jest w przypadku tego im dalej od środka zdjęcia są linie. Też im bardziej względem obiektywu w rzeczywistości są pod kątem tym bardziej są równoległe na zdjęciu. Widziałem tory na zdjęciu, które są równoległe bo zdjęcie było np. robione pionowo albo tory były prostopadłe do obserwatora. Poza tym odległość między torami to uwaga uwaga – 1.5m, a tam jest ile między liniami na boisku i komputerze? Z 20cm? 30? Miej trochę wyobraźni.
Kolejna sprawa: punkt zbieżności, horyzont. Tutaj sam sobie zaprzeczasz bo mówisz, że horyzont jest daleko od boiska, a starasz się robić linie bardziej nierównoległe i tym samym ten horyzont do boiska przybliżasz.
Trzecie – kat rozwarty do linii po prawej. Pomierz sobie odległości na zdjęciu to wyjdzie Ci, że nie masz racji. Tylko pomierz prawidłowo.
Kolejne – linie na murawie nie są dokładne, mogą być pod kątem 91 stopni. Oczywiście, że mogą. Tyle, że oko ludzkie w ocenie prostopadłości ma jeszcze mniejszą dokładność. I to w biegu! Ile by to mogło być bez linii na murawie? Z 3-4 stopni błędu na oko? Po to one są i na ich podstawie się ocenia. Po to też są koszone po jakichś pomiarach pewnie. Bo 1 stopień różnicy w kącie po drugiej stronie boiska (50m) dawałby 90 cm w bok. Wyglądałoby to trochę krzywo, nieprawdaż?
Idąc tym tropem też linie boczne mogą nie być do siebie dokładnie równoległe i zależnie od której rysujesz spalonego to będzie on wyglądał inaczej.

Podsumowując: To wszystko o dupę potłuc bo jest system komputerowy, który raz rysuje linie tak, a raz inaczej, linie na murawie są krzywe, a sędziowie niedokładni. Nie da się ocenić linii spalonego, bo zawsze jest czynnik, który powoduje, że można go ocenić inaczej, tak jak komu pasuje. Grajmy więc bez spalonych, bo bez sensu. Albo gwiżdżmy tylko Legii. :)

Głęboką analizę przeprowadziłem, mam nadzieję, że Was tym nie przytłoczę. Zrozumcie też, że mam gdzieś, że Legia przegrała. Powinna być o tyle lepsza, żeby takie błędy nie miały znaczenia. I tyle.

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... MikeMuc89
Człowieku. Tego bajdurzenia już nie chce mi się komentować.
Linia narysowana ma być dokładnie pomiędzy dwoma liniami równoległymi (liniami trawy). One nie są równoległe na ekranie, bo to jest efekt perspektywy. Ta linia narysowana ma być dokładnie i w każdym punkcie pomiędzy tymi liniami trawy.
To jest za trudne dla ciebie?
● Ja ci napisałem: tory kolejowe równolegle na zdjęciu robionym wzdłuż. A ty mi bajdurzysz o prostopadłym ujęciu. Czy ty masz rozum? Czy ty w ogóle wiesz, co to perspektywa?
● Jeżeli nie widzisz, że narysowana linia nie jest równoległa z linią trawy po prawej, a z linią trawy po lewej jest, to jesteś to ty w ogóle masz problemy z percepcją wzrokową. To nie tylko problem koncepcyjny z perspektywą.
● Ty twierdziłeś, że perspektywa na obrazie telewizyjnym boiska jest pomijalna. To coś tak głupiego, że aż nie ma co pisać. Nawet to zdjęcie na górze jest dowodem, że jest perspektywa, bo są trzy linie nierównoległe.
Drugie zdjęcie ci pokaże. Pomierz linijka pionowe linie bramkowe. Powinny być równe, ale na ekranie widać (zmierz linijką!), że jedna jest dużo dłuższa. Eureka?
● Bajdurzenie o programie komputerowym nic nie zmienia. Program komputerowy to model, który musi być poprawny. Programista może po prostu być dyletantem, który oblicza i rysuje to źle.
W Liga+ Extra się przyznali i narysowali drugą linię (TEŻ ŹLE, linia narysowana nie jest pośrodku! – trzecie zdjęcie). Za każdym razem robił to program? …lol… Canal + to po prostu żenada.

screenshot.jpg
Canal+ 1 2017-11-26 15-08-59.png
large.jpeg
MikeMuc89

Ja ci piszę o wszystkich przypadkach, które mają wpływ na ułożenie linii w perspektywie, które mógłbyś wziąć pod uwagę, a ty dalej swoje i wytykasz mi zupełnie coś innego. Napisałeś o zdjęciu torów robionym wzdłuż, a tutaj zdjęcie oczywiście zgodnie z Twoją dokładną analizą jest robione dokładnie wzdłuż, co nie? Nudzi mnie już robienie ci wykładów z geometrii wykreślnej, więc kończę ten temat.

Nie twierdziłem, że perspektywa jest pomijalna, tylko, że różnica kątowa pomiędzy narysowaną linią, a linią na murawie na której są wszyscy zawodnicy jest pomijalna. BO WSZYSCY ZAWODNICY SĄ PRAWIE NA TEJ LINII. Odległość pomiędzy nimi jest jednak trochę mniejsza niż w twoim nieadekwatnym przykładzie. Poza tym ja piszę o kątach w perspektywie, a ty o odległościach. Nieważne, widzę, że nie ogarniasz co się do ciebie pisze. Na koniec tego tematu zadam Ci jeszcze pracę domową – narysuj sobie na kartce A4 punkt po jednej stronie kartki, a po drugiej stronie kartki dwa punkty oddalone od siebie o 2 milimetry. Teraz połącz te dwa punkty z tym pierwszym punktem liniami prostymi. Czy te linie są prawie równoległe?

„Bajdurzenie o programie komputerowym nic nie zmienia. Program komputerowy to model, który musi być poprawny.” – to musi być poprawny, ale jednak nie jest i co? Jak jedna linia nie jest poprawna, to skąd wiesz, że druga jest? Bo tak ci bardziej pasuje? Jak te same warunki dają w programie różne wyniki to znaczy, że równie dobrze można wyniki losować i to jest jeszcze mniejszy wyznacznik niż linie na murawie – stąd właśnie nimi się trzeba posługiwać.

No i Zdjęcie profilowe NenadBjelica poniżej – „Pozatym jak linie spalonego mozna opierac na skoszonej trawie :) skoszona trawa to nie jebany wyznacznik” – a myślisz, że na podstawie czego sędziowie oceniają? Pochwal się swoją wiedzą i mnie oświeć, bo nie sądzę, żeby mieli jakieś lepsze wyznaczniki.

Kończę temat, tak naprawdę to mam to gdzieś czy tam się sędzia pomylił, czy się nie pomylił (sam poddawałem w wątpliwość te linie spalonego przy obu bramkach pod innym artykułem), ale ciekawie jest sobie zapamiętać takich gagatków jak wy, a później się śmiać jak sytuacja się odwróci i wasze kluby stracą taką bramkę – a wtedy będziecie już po drugiej stronie barykady.

Ja, Felek

Zdjęcie profilowe ... MikeMuc89 „Nudzi mnie już robienie ci wykładów z geometrii wykreślnej”
Gościu. Twoja bezczelność jest równa twojej głupocie. Po pokazaniu tej głupoty i ignorancji, ty śmiesz opowiadać o wykładach z geometrii? …lol…
Ty, który nie wiesz, że dla linii widzianych prostopadle perspektywy już nie ma. Ale pod każdym innym kątem już jest. I masz tu dowody geometryczne. Ktoś inny ci wyrysował poniżej. A ty po prostu jest żywym dowodem, że głupota i bezczelność chodzą w parze.

MikeMuc89

Cieszy mnie twoje przekonanie o swojej stuprocentowej nieomylności. Potrzeba nam takich ludzi.

NenadBjelica

Pozatym jak linie spalonego mozna opierac na skoszonej trawie :) skoszona trawa to nie jebany wyznacznik

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

stara ladacznica – ty tak o matce czy o dziewczynie??

711dronow

Pisał o śmiesznym, żałosnym skompromitowanym klubiku legła 0:6 wszawa, w skrócie cwelka

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

to już przerabialiśmy trollu, nie obchodzi mnie dlaczego nazywasz matkę cwelką – chociaż mogę się domyślać…

711dronow

Piszesz brednie o jakiejś matce jak zdarta płyta, totalnie nie zważając, że twój bełkot nie ma sensu i w ogóle się nie odnosi do mojej wypowiedzi. Ale rozumiem, że to część spisku komisji ligi przeciwko leglej?

Aerth

W jednym masz rację – gdyby to dotyczyła Sandecji to sprawy by nie było. No chyba, że strzeliła by tak Górnikowi albo Lechowi, wtedy byłoby zewsząd słychać, że to druk pod Legię.

No i jestem ciekaw gdzie byłeś tydzień temu, jak zabrzańskie przygłupy dopominały się walkowera za nic.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Jak Lech mecz za meczem tracił na decyzjach sędziowskich: A to karnego mu nie gwizdneli, a to znowu karnego nie gwizdneli (w jednym meczu nawet dwóch), a to gwizdneli karnego, ale przeciwko Lechowi – i to takiego z dupy, to były tutaj podśmiechujki, że skandaloza i w ogóle. A tu proszę, raz Legia traci punkty – bo być może gracz Korony był na spalonym i proszę – SKANDALOZA i VARIACJA. Dziwny jest ten świat, żeby nie powiedzieć zVARiowany.

Aerth

No były podśmiechujki, bo Wasz trener zrobił cyrk. Jak ktoś z Legii coś palnął to kibice Lecha też bardzo chętnie z tego szydzili i przywoływali za każdym razem, jak było im to na rękę.

Aerth

News to akurat jest o kwestii rysowania linii spalonego w trakcie powtórek, no ale nie wątpię, że Ty wiesz lepiej.

711dronow

W komentarzach jak zwykle, skowyt sloikowych psychofanow legły. Ile czasu musi upłynąć aż was przestaną kukle swędzieć z żalu, że RAZ, dla odmiany, sędziowie nie przekręcili waszego przeciwnika?

HATEspeech
GKP Targowek

taaaaaa? A ja tu widze glownie sto tysiecy komentarzy jednego lamusa-cwelusia co sie podpisuje 711dronow… Jak zwykle wiekszosc nie na temat.

PhoenixLk
Legia Warszawa

cwele wszędzie widzące słoika tak mają

Janusz Kibol

A ja się zastanawiam na jakiej podstawie odebrano bramkę Carlitosowi w meczu z Sandecją? Spalony, sądząc po linii narysowanej przez nc+ był minimalny (zakładam, że dobrze narysowali) Sędzia początkowo uznał bramkę. Na wozie VAR podobno nie mają Houston. Zresztą jak wynika z powyższego tekstu, nawet to mogłoby nie pomóc. Oceniano na oko, a w taki sposób ciężko było na 100 procent wykluczyć pomyłkę. Na pewno nie była to sytuacja jednoznaczna. Jak się to ma do tego, że VAR miał zmieniać decyzje tylko wtedy kiedy nie ma wątpliwości? Jeżeli przy bramce Carlitosa nie mieli wątpliwości co do spalonego, a przy bramce Korony mieli, to gratuluję konsekwencji. Moim zdaniem, jeżeli sędzia puści grę, a na wozie nie wychwycą jakiegoś wyraźnego spalonego, to nie powinni zawracać gitary. Ogólnie jestem za VARem, ale wymaga on dopracowania. Na pewno będzie w nim jeszcze dużo zmian, zanim wypracowany zostanie model bliski optymalnego. To dopiero pierwszy sezon.

Wacław Grzdyl