Image and video hosting by TinyPic
Korona-Legia oraz derby strefy spadkowej. Przed nami próba charakterów
Weszło

Korona-Legia oraz derby strefy spadkowej. Przed nami próba charakterów

Kiedyś w Koronie funkcjonowała pamiętna banda świrów Leszka Ojrzyńskiego. Wydawało się, że ten trener, to miasto i taka mieszanka zawodników to po prostu idealna kompozycja. Lata jednak mijały, a w Kielcach nie zmieniało się jedno – właśnie boiskowy charakter. Kolejni szkoleniowcy pracowali z kolejnymi piłkarzami, drużynę z sezonu na sezon skazywano na degradację, a ona zawsze potrafiła podnieść swoje z murawy. Co więcej, raz na jakiś czas – tak jak to było w zeszłym sezonie oraz tak, jak to się dzieje teraz – wyniki zespołu są znacznie powyżej oczekiwań, i to do tego stopnia, że walka o europejskie puchary wcale nie wydaje się zupełnie nierealna.

Coś musi być w Kielcach, w atmosferze tego miasta i charakterach ludzi, że piłkarze chcą wypruwać żyły dla Korony. Być może część sekretu niejako przypadkiem poznaliśmy ostatnio, kiedy 84-letni pan pofatygował się na trening drużyny, by osobiście pogratulować trenerowi Lettieriemu wyników oraz tytułu trenera miesiąca. Kiedy starszy człowiek ze wzruszeniem opowiada, jak wielką robotę drużyna wykonała dla całego miasta, to nasze ligowe kopanie nabiera głębokiego sensu. A kiedy pan Stanisław otrzymał specjalne zaproszenie na lożę VIP na mecz z Legią, drużyna najpewniej zrobi wszystko, by nie rozczarować ani jego, ani kibiców takich jak on, jakich jest w Kielcach naprawdę wielu.

Taki mamy też klimat, że zwycięstwo nad Legią w większości polskich miast smakuje najlepiej. I właściwie trudno się dziwić, bo to klub zdecydowanie najbogatszy, będący aktualnym mistrzem Polski oraz liderem ekstraklasy. Co prawda to ostatnie jest aktualne dopiero od poprzedniej kolejki, ale też gra drużyny Romeo Jozaka wreszcie zaczęła się zazębiać, widać też pierwsze oznaki wracającej pewności siebie, no i wreszcie widać też – co w kontekście wieczornego meczu będzie słowem-kluczem – charakter w drużynie.

Tak jak Korona od lat utrzymuje się w lidze i od czasu do czasu wykręca wyniki zdecydowanie ponad stan właśnie dzięki charakterowi, tak jest to też aspekt, za jaki w pierwszej kolejności należałoby pochwalić Legię Romeo Jozaka. Po brutalnym 0:3 w Poznaniu drużyna pokazała, że mentalnie jest gotowa, by podnieść się z desek. Warszawianie wygrali pięć następnych spotkań i, mimo że nie były to zwycięstwa piękne, wrażenie robiła konsekwencja w realizacji taktycznego planu oraz boiskowa walka na całego. Legia z Astizem i Broziem w obronie czy Kucharczykiem i Hamalainenem na skrzydłach to z pewnością nie jest ta jakość, do jakiej w ostatnich latach w Warszawie przyzwyczajała. Ale też wreszcie funkcjonuje jako zespół i potrafi punktować, kiedy wiatr wieje oczy. A zwycięstwa odniesione w czasie wciąż przecież widocznego kryzysu będą mieć ogromną wartość w kontekście całego sezonu.

Dziś w Kielcach zobaczymy więc prawdziwą próbę charakterów. Natomiast ten, dzięki któremu o kieleckim charakterze zrobiło się naprawdę głośno, będzie skupiony na czymś zupełnie innym – konkretnie na umocnieniu pozycji w pierwszej ósemce (a przy okazji na oddaleniu perspektywy wejścia do pierwszej ósemki Lechii). Leszek Ojrzyński wraz z Arką podejmą dziś Sandecję, a stawką spotkania będą nie tylko punkty, ale właśnie korespondencyjny wyścig z lokalnym rywalem. Po dwóch porażkach z rzędu, na które złożyła się właśnie pechowa przegrana w derbach, gdynianie odbili się we Wrocławiu. Wygrali na ciężkim terenie, gdzie wcześniej zwyciężyć potrafiła jedynie Wisła, czym pokazali, że walki o grupę mistrzowską wcale łatwo odpuścić nie zamierzają. Dzisiaj teoretycznie czeka ich zadanie o niebo łatwiejsze, bo raz – grają u siebie i dwa – przyjeżdża drużyna, która nie wygrała od siedmiu spotkań. Ale też Sandecja może czuć się podbudowana urwaniem punktów Lechowi (już drugi raz w tym sezonie) oraz mocno zmotywowana faktem, że po wygranej Cracovii strefa spadkowa mocno powiększyła się we wstecznym lusterku. Innymi słowy, również w Gdyni kości będą dziś trzeszczeć.

A skoro już motywem przewodnim naszej zapowiedzi jest boiskowy charakter – jego też nie powinno zabraknąć w Szczecinie, w tzw. starciu na dnie oraz derbach strefy spadkowej. Dla Pogoni dobrą motywacją mogą być chociażby wyliczenia, jakie życzliwie dla niej przygotowaliśmy – tylko dwie drużyny w ostatniej dekadzie zaliczyły gorszy początek sezonu. Zresztą w każdym wariancie poza zwycięstwem gospodarzy, matematyka jest dla nich okrutna. W przypadku wygranej Piasta, bezpośredni rywal w walce o utrzymanie odjedzie już na 10 punktów, które – co warto przypomnieć Kostii Runjaiciowi i jego piłkarzom – po tym sezonie nie będą już dzielone. A przecież wcale nie jest to jakiś nierealny scenariusz.

Bo to o Piaście można powiedzieć, że w jakiś sposób się odbudował – wygrał dwa z trzech ostatnich meczów, podczas gdy Pogoń przegrała osiem z ostatnich dziesięciu. To w Piaście można się też doszukać czegoś w rodzaju efektu nowej miotły Waldemara Fornalika, podczas gdy Kosta Runjaić nie słyszał nawet o takim zjawisku w żadnym z klubów, w których rozpoczynał pracę. I patrząc po samej formie zawodników oraz ich dzisiejszym potencjale, stawianie gospodarzy w roli faworytów z pewnością byłoby pewnym nadużyciem. Ale też pamiętajmy, że to jest ekstraklasa, gdzie sporo boiskowych wydarzeń ciężko ogarnąć, zarówno przed meczem, jak i po jego zakończeniu.

Jesteśmy jednak przekonani, że w trakcie całego dnia nie zabraknie jednego – twardej męskiej walki, a także motywacji. Pogoń-Piast (15:30), Arka-Sandecja (18:00), Korona-Legia (20:30) – to naprawdę nie wygląda na zestaw dla mięczaków, czy to w kontekście piłkarzy biorących udział w meczach, czy też kibiców, którzy zdecydują się obejrzeć dzisiaj wszystko. Przetrwają tylko najtwardsi.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Virgill
Pogoń Szczecin

Z roku na rok Korona zawsze wśród kandydatów do spadku… ale zawsze pokazuje ,że w naszej ekstraklasie charakter i waleczność są podstawowymi składnikami potrzebnymi do uniknięcia spadku. W tym sezonie wyniki i gra Korony robi na mnie ogromne wrażenie i będąc kibicem Dumy Pomorza po cichu marzę o rozbiciu banku przez Koronę lub Górnika. Dlaczego ? Bo podoba mi się ich charakter i wola walki …

13mistrz13

Zobaczymy na ile wystarczy tego charakteru i woli walki, jak pokazały poprzednie lata, wystarczyło to góra do zajęcia 2 miejsca i kompletną porażkę w kwalifikacjach do kwalifikacji europejskich pucharów, jedyny plus dla Was , że Legia nie zostałaby mistrzem. Ale należy sie tym zespołom ogromny szacunek za grę i osiągane wyniki.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Faktycznie doubleagrowpierdol trudno będzie pobić.

13mistrz13

Zawisza no wasze trypowpierdole rok po roku, sa nie do pobicia, zobacz gdzie jest twój zespół w pucharach a gdzie sa astana i serif, co za debil, twój argument poszedł sie paść przez ich dobre występy w grupie, żyj dalej Amica i Żenadem, nie dziwie sie że jesteś taki zazdrosny i sfrustrowany, przeżywać rok w rok same upokorzenia od strony zespołu i klubu, to nic dobrego, robią was w konia przez lata i tylko pośmiewisko na cała Polskę, Wielki Lech, tylko w waszych głowach.

AKS

Tu jest wiecej jakosci niz tylko wola walki.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Tak nic o sędziach… (?) a przecież to oni przejdą dziś
prawdziwą próbę charakteru 😉

13mistrz13

Wiesz coś wiecej ? Czy to kolejne puste słowa bez pokrycia, może ty w dwóch światach żyjesz, najśmieszniejsze że z tej frustracji uwierzylaś ze to co piszesz to prawda.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

13: Pewnie sie ze mna nie zgodzisz, ale jestem pewna. że
Ziemia jest jednak okrągła!

13mistrz13

jesteś tego pewna na 100%

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Rzekł koles, który uwierzył, że Legia ma 13 mistrzostw…

13mistrz13

O żyjesz czarniecki, coś po ostatnim meczu lecha miałeś lekka zapaść, jak tam leci, 2 kolejki temu napisałeś mi że Lech bedzie już wszystko wygrywał a Legia zacznie tracić punkty, Legia zdobyła 6 a Lech 1
Te 13 to dla takich jak ty, którzy uważają ze maja aż 7 mistrzostw

Wodiczko
RKS Marymont

Rzekł jaśnie pan z mitycznego zachodu, kibic klubu, w którym high five zbijali Ryszard F. i Piotr R.

Joshua

Popatrz miała rację 😉

Astana-Scherife

Derby 2-ch Koron,ktora bedzie lepsza ta z Kielc czy W-wy.Obstawiam na ta z Kiec,ta z W-wy spiela sie na Gornik i teraz beda na rezerwach

trykacz

Złotek 7 liga , nie mówię już nawet o kontrowersjach, ale wszystkie (małe) gwizdki stronnicze i odpowiedzialność za kontuzję, brak reakcji na faule, ale my nie Probierz, nie płaczemy, jednak niech ten drewniak trochę odpocznie od sędziowania.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY