Panowie Hiszpanie, to nie był podstęp. To ranking FIFA jest głupi
Weszło

Panowie Hiszpanie, to nie był podstęp. To ranking FIFA jest głupi

Dwa dni temu hiszpański dziennik Marca opublikował tekst, według którego Polska miała podstępem wedrzeć się do pierwszego koszyka przed losowaniem grup mistrzostw świata, i to właśnie kosztem La Furia Roja. Na Półwyspie Iberyjskim podskórnie czują bowiem, że ich reprezentacja nie jest gorsza od naszej i – co więcej – my również to czujemy. Inna sprawa, że fakt ten nie przeszkadza wypinać piersi po ordery najważniejszym ludziom naszej piłki, którzy obecność w pierwszym koszyku zgodnie traktują jako ogromny sukces polskiego futbolu.

Zasadniczy problem jest jednak taki, że ranking FIFA, na podstawie którego ustala się podział na koszyki, jest – za przeproszeniem – z dupy. Fajnie, że tak się akurat złożyło, iż jego bezmyślne reguły nam sprzyjały, fajnie też, że potrafiliśmy wykorzystać jego ułomność. Tyle że warto twardo stąpać po ziemi i rozumieć, że sprawy mają się tak:

– Czy jesteśmy 6. reprezentacją na świecie? Nie, to ranking FIFA jest z dupy.
– Czy weszliśmy do 1. koszyka podstępem? Nie, to ranking FIFA jest z dupy.

I właściwie ciężko zrozumieć, że o podziale na grupy na mundialu decyduje tak głupawa klasyfikacja. Dokładne zasady działania rankingu opisywaliśmy TUTAJ, ale jego absurdy najlepiej pokazać na kilku przykładach, mogą być nawet te polsko-hiszpańskie:

1. Mecze towarzyskie są bardzo nisko punktowane.

Mecze eliminacyjne do mistrzostw świata lub Europy są punktowane 2,5 raza wyżej niż mecze towarzyskie. Kiedy zeszłego października, ocierając się o kompromitację na Narodowym, cudem pokonaliśmy Armenię, zdobyliśmy 653 punkty. Kiedy kilka miesięcy później Hiszpania wygrała towarzysko w Paryżu z naszpikowaną gwiazdami Francją, zdobyła 576 punktów. Jakkolwiek spojrzeć, według rankingu FIFA to nasz „sukces” w większym stopniu potwierdził klasę naszego zespołu, bo to my zarobiliśmy więcej punktów.

Jako że na koniec wyciągana jest średnia z meczów, dla zespołów z czołówki rankingu nawet zwycięstwo z najlepszą drużyną świata w meczu towarzyskim ZAWSZE oznacza obniżenie średniej i, co za tym idzie, spadek w rankingu.

2. Porażki zawsze oznaczają zero.

Kiedy na początku kadencji Adama Nawałki przegraliśmy u siebie z przeciętną Słowacją w meczu towarzyskim (tak, ten mecz wciąż ma znaczenie), dostaliśmy zero punktów. Kiedy w fazie pucharowej Euro 2016 Hiszpania przegrała z rozpędzonymi Włochami, dostała zero punktów.

W obliczu obowiązujących zasad przegrana z San Marino ma dokładnie taki sam skutek jak przegrana z Brazylią czy Niemcami. Minimalna porażka nawet z najlepszą drużyną świata ZAWSZE będzie słabiej punktowana niż szczęśliwy remis z najgorszą drużyną świata. Francja, przegrywając po dogrywce finał Mistrzostw Europy z Portugalią, dostała zero punktów. A kiedy dwa miesiące temu zbłaźniła się remisując u siebie z Luksemburgiem, dostała 63 punkty. Dla matematyków FIFA udział w finale EURO w mniejszym stopniu potwierdził klasę Francuzów niż remis ze 136. drużyną świata. I tu też dochodzimy do punktu trzeciego…

3. Sukcesy nie są punktowane, liczą się same mecze.

Kiedy w 2014 roku Hiszpania pojechała na mundial, nie dostała z tego tytułu żadnej dodatkowej premii. Przegrywając w grupie dwa mecze i jeden wygrywając, gracze La Furia Roja poważnie zredukowali za to swoją średnią punktową. Polacy oglądający turniej przed telewizorem żadnego spadku wtedy nie zanotowali.

Jeżeli drużyny z tego samego miejsca w rankingu FIFA zagrają w barażach o mundial, w jednym meczu drużyna A wygra 1:0, a w rewanżu drużyna B zwycięży 5:0 i awansuje na turniej, punktów do rankingu dla obu ekip będzie dokładnie tyle samo. A później jeszcze – trafiając do trudnej mundialowej grupy – drużyna B może tylko sobie mocno obniżyć średnią.

* * *

Nie ma żadnej racjonalnej przesłanki broniącej rankingu, który kompromitujący remis z Luksemburgiem wycenia wyżej, niż pechową porażkę w finale imprezy rangi mistrzowskiej. Nie ma żadnej racjonalnej przesłanki broniącej rankingu, który odejmuje czołówce punkty z tytułu samego rozgrywania meczów towarzyskich (i który tych punktów by nie odejmował, gdyby łamano w tych meczach przepisy i np. przekraczano limit zmian). Nie da się też obronić sensu rankingu, który – bazując na debilnych algorytmach – raz na jakiś czas wciąga średniej klasy drużynę do światowej czołówki, jak dziś robi to z Polska, i jak niegdyś robił to ze Szwajcarią czy Walią.

W pewnym sensie rację mają więc Hiszpanie, bo to oni powinni być losowani z pierwszego koszyka, a nie drużyna, której selekcjoner woli dodatkowe jednostki treningowe zamiast meczów towarzyskich. I przy sprawiedliwszych zasadach punktacji tak właśnie by było. Naprawdę trudno zrozumieć, jakim cudem coś tak poważnego, jak podział na koszyki przed mundialem, może zależeć od czegoś tak niepoważnego, jak ranking FIFA. Światowa federacja sama sztucznie stwarza sobie problemy, a takim byłaby mundialowa grupa złożona z Polski, Peru, Iranu i Panamy. Grupa, dla której poza Polską, Peru, Iranem i Panamą nikomu nie chciałoby się wstać z kanapy po pilota.

Apelujemy więc o zejście na ziemię, a także o nie wyciąganie żadnych daleko idących wniosków z rankingu FIFA. Super, że udało nam się wykorzystać jego ułomność, co jednak nie zmienia faktu, że cała kwalifikacja oraz te wszystkie reguły punktacji wymagają zmian.

KOMENTARZE (29)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Roboslaw

Polska 38,5 mln ludzi, Peru 31,5 mln ludzi, Iran 80 mln ludzi, Panama 4 mln ludzi. Czyli mecz elektryzuje prawie 154 mln ludzi. Nie jest źle.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

No niezle :), szkoda, ze zamiast Panamy nie ma Chin czy Indii, byloby lepiej.

Michal Sz

No tak, bo przecież każdy obywatel od niemowlaka po starca interesuje się piłką…

jeremy

dolicz jeszcze emigrację

RonaldinhoR10

I odlicz imigrację; )

ArthurNYC

Niech nie placza Hiszpanie. Taki jest ranking od 23 lat . Zasady znali wczesniej. To nie Polski wina ze jest na 6 miejscu. Trzeba ich wylosowac I spuscic wpierdol

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ArthurNYC

Jedni traca inni zyskuja I na odwrot . Ranking smieszny ale taki Sam Dla kazdego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Baton

Brazylia nr 1 – szaleństwo. Pod koniec 10tki i można się zgodzić. Niemcy, Francja, Portugalia – taka pierwsza trójka. Argentyny i Anglii nie komentuję ;).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michallo8

Sprawiedliwych rankingów nie ma i nigdy nie będzie. Jest jednak róźnica między meczem towarzyskim a eliminacyjnym i powinny być inaczej punktowane. Kiedyś Janas wygrał z Wlochami 3:1, a na mistrzostwach dupa, powinny być oparte tylko na meczach o punkty, chociaż gospodarze turniejów będą wtedy zawsze kiepsko wypadać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jose Maria Brovario

Kiedy przed EURO 2012 nie graliśmy meczów o stawkę i dołowaliśmy w rankingu, to nasz niska pozycja była przytaczana bardzo często jako dowód na chujowość polskiej piłki i PZPNu. Nawet teraz, kiedy piszecie o Smudzie, to wypominacie mu jak nisko spadliśmy, kiedy był selekcjonerem. A teraz apelujecie o „nie wyciąganie żadnych daleko idących wniosków z rankingu FIFA”. Trochę konsekwencji panowie :)
__
Ja od dawna wierzę, że PZPN celowo nie gra sparingów, żeby podbijać ranking. Myślę, że robili to dla lepszego PR i pozycji biznesowej; nie zakładali, że Lewy swoimi golami wciągnie nas do pierwszego koszyka 😉
__
Zasady rankingu można łatwo poprawić – wystarczy, zamiast wyciągać średnią, sumować punktację za mecze w terminach Fifa. Wtedy drużyna, która wygrywa sparingi jest wyżej niż ta, która nie gra w ogóle. A drużyna, która wygra w finale mistrzostw, zbiera w opór punktów za granie w grupie i wygranie drabinki pucharowej. Jedyny problem to sprawienie, żeby drużyny ze wszystkich federacji grały po tyle samo meczów o stawkę i sparingów – żeby porównać siłę zespołów z różnych kontynentów. Natomiast jeśli chodzi o podział na koszyki w Europie, to „sumowany” ranking jest sprawiedliwy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

Owszem można łatwo poprawić, ale nie w taki sposób jak proponujesz, bo proponujesz zamienić ,,siekierkę na kijek”
Sumować punktację zamiast wyciągać średnie, sprawić aby zespoły ze wszystkich federacji grały po tyle samo meczów…..Haha… Zastanów się jeszcze raz nad taka utopią
Bez poruszenia wszystkich kwestii wskażę na jeden z elementów- nie może być 0 pkt jako baza za porażkę, w punktacji za mecz należy uwzględniać wynik bramkowy (tak było zresztą przy pierwotnych zasadach rankingu FIFA przez wiele lat) i – co już mniej ważne- też miejsce rozgrywania meczu. Bonusowe punkty za osiągnięcia też potrzebne
A argumenty rankingowe przeciw Smudzie ? oczywiście masz rację (z tym że ten feler obciążał nas aż do Nawałki – do listopada 2015) , ale wiele osób na to wielokrotnie zwracało uwagę. Zawsze gospodarze wielkich imprez są skandalicznie krzywdzeni w tym rankingu i tu oprócz zmniejszenia dysproporcji współczynnika należało by i tak wprowadzić jakiś algorytm wyrównawczy

blazej przybylowicz

pamiętam, że krótko przed losowaniem do el.MŚ2018 mieliśmy grać towarzysko z Grecją.

ktoś wyliczył, że opłaca się nam w ostatniej chwili odwołać mecz, albo zrobić dużo zmian, żeby mecz nie był klasyfikowany. Bo nawet zwycięstwo z Grecją spychało nas z 2 do 3 koszyka.
Nawałka wiedział o tym, ale chyba nie chciał robić totalnej wiochy, więc zagraliśmy z Grekami (0:0) i spadliśmy do 3 koszyka.
Szczęsliwie z pierwszego i drugiego trafiliśmy Rumunię i Danię, ale to chyba dało Nawałce do myślenia i potem już taktyka była inna.

gryf01

Też mi się wydaje, że tak to było.

kasztan

pkt 2. Porażki zawsze oznaczają zero.

i tak powinno być, żaden sportowiec nie powinien być premiowany za porażkę, nie ma to znaczenia czy dostałeś oklep od san marino czy od dojczlandów, przegrana to przegrana.

KatalonskiPIES

Jak nie trawa za długa to zaraz kurwa jakis spisek. Co za naród

LOBO

Ranking FIFA może być z dupy, ale bez dobrej gry nie byłoby awansu czy pierwszego koszyka. Wszystko na ten temat.

pepe72

Ranking jest do dupy ale dla wszystkich taki sam. Nie ma co płakać.

hubabuba

wy zakompleksione kurwy, skoro ranking pokazuje że Polska jest 6. tzn. że jest 6.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Goldi

Rankingi, regulaminy i kobiety są jak matematyka: trzeba umieć je wykorzystać.
To nie nasza wina że Hiszpanie przez kilka ostatnich lat słabo punktowali w eliminacjach. Mieć do nas pretensje to tak jakby mieć pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.

Szyman

Ranking fifa powinien być ustalany na podstawie not Weszło

maaciekw

To ja się zapytam inaczej, gdy np. Polska trafi do grupy z Hiszpanią, to jaka jest różnica, która drużyna była losowana z którego koszyka.

wpDiscuz