Piłkarski komediodramat na końcu świata
Weszło

Piłkarski komediodramat na końcu świata

Futbol uwielbiamy ze względu na wiele spraw, ale jedną z kluczowych jest to, że nigdy nie możemy użyć psującego zabawę stwierdzenia: „wszystko już było”. Nie, nie w piłce. Przypomnijcie sobie sezon 2014/15. Miał wielu bohaterów, ale wśród tych najlepszych znajdzie się również miejsce dla Cosmina Motiego. Jeśli jakimś cudem zapomnieliście, to mowa o tym zawodniku z pola Łudogorca Razgrad, który z konieczności stanął między słupkami w serii rzutów karnych, obronił dwa strzały piłkarzy Steauy, a sam wykorzystał jedenastkę i po raz pierwszy w historii wprowadził swój klub do Ligi Mistrzów. Gigant. Dziś dotarła do nas historia, która do tamtej się co prawda nie umywa, ale też wypada ją odnotować. W zasadzie sprawa ma już kilka dni, ale dopiero na nią trafiliśmy. 

No bo tym razem nie chodzi o żadne ważne rozgrywki, awans do najlepszej ligi świata i tak dalej. Reprezentacje U-19 Iranu i Kataru mierzyły się w ramach kwalifikacji do mistrzostw Azji w swojej kategorii wiekowej. W zasadzie to powinna być mocna dyszka w skali #nikogo, ale w konkursie jedenastek został napisany świetny scenariusz.

1. Bramkarz kadry Kataru broni decydującego karnego, koledzy już biegną przez pół boiska, by go wyściskać.
2. Drobiazgowy sędzia nakazuje powtórzenie jedenastki (bramkarz przedwcześnie wyskoczył przed linię).
3. Chłopak protestuje, otrzymuje żółtą kartkę i… w konsekwencji czerwoną.
4. Do bramki wskakuje kapitan Katarczyków i… broni karnego.

Wyjątkowa mieszanka piłkarskich jaj i dramatyzmu. Futbol.

KOMENTARZE (10)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

heLa

Widać inspiracje w Dudek dance.

Ppetro

Raczej nie widzę tu przewinienia bramkarza, aczkolwiek nie znam przepisów na pamięć.
Czy bramkarz może bronić w taki sposób? To nie był krok do przodu, a raczej wyskok. Swoją drogą nie jest to zła technika, bo w ten sposób skraca się odległość i łatwiej (szybciej) można wybić piłkę celowaną w rogi. Jak mają się ku temu przepisy?

Robotnikt

Jak napisali, drobiazgowy sędzia. Olbrzymia większość sędziów by się nie czepiała.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mats Roslaniec

Sędziowie przymykają oko, bo wiedzą, że zrobienie kroku do przodu jest naturalnym ruchem pomagającym bramkarzowi w prawidłowej reakcji i nabraniu odpowiedniej dynamiki przy obronie. Alternatywnie możemy np. zarządzić że rzuty karne strzela się na pustą bramkę, bo bramkarz wyskakujący z miejsca jest praktycznie bez szans na interwencję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wyrzysk

Piszesz o niefaulowaniu w polu karnym w kontekście artykułu i materiał dot. serii rzutów karnych?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz