Image and video hosting by TinyPic
Cracovia nie chce ogrywać młodych w pierwszej lidze. Wyniki wracają do normy
Weszło

Cracovia nie chce ogrywać młodych w pierwszej lidze. Wyniki wracają do normy

Janusz Filipiak wraz z Michałem Probierzem postawili w Cracovii na długofalowy (o ile to słowo pasuje do nazwiska Filipiak) projekt, w którym główną rolę miała odgrywać młodzież. Nie rzucano się na Ligę Mistrzów, zakładano, że wyniki przyjdą z czasem, ale chyba żaden z nich nie przypuszczał, że będzie aż tak źle. W pewnym momencie wydawało się, że młodzi będą się ogrywać, owszem, ale na poziomie pierwszej ligi w przyszłym sezonie. Ostatnio jednak Pasy zaczęły prezentować się o niebo lepiej, a wyniki wróciły do normy.

Przede wszystkim udało się wreszcie wygrzebać ze strefy spadkowej, w której – z wyjątkiem nielicznych momentów – ta drużyna kisiła się już od dłuższego czasu. Było jasne, że Probierz od razu nie zrobi z Cracovii drugiej Barcelony, ani prędko nie awansuje z nią do Ligi Mistrzów, czego pewnie życzyłby sobie Wojciech Stawowy. Kibice liczyli chociaż na minimum przyzwoitości. Tego przez długi czas brakowało. Wytłumaczyć ich postawę, to jak porwać się z motyką na słońce, ale jednak spróbuję. Przede wszystkim rozbita została najsilniejsza formacja – linia pomocy. Z klubem pożegnali się Marcin Budziński i Mateusz Cetnarski, a Damian Dąbrowski zerwał więzadła krzyżowe. Nie mnie oceniać, czy pożegnanie „Budzika” i „Cetnara” było dobrym ruchem. Trzymam się faktów – środek pola został całkowicie rozbity.

Jeżeli chodzi o zastępców: Adam Deja na początku w ogóle nie łapał się do składu, a miejsce w podstawowej jedenastce wywalczył sobie dopiero po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Od tamtego momentu na osiem rozegranych spotkań przegapił tylko jedno. Jasne, nawet teraz nie prezentuje się jakoś olśniewająco, za ostatnie dwa rozegrane mecze otrzymał notę 3, ale wydaje się, że wreszcie zaczyna zgrywać się z drużyną. Nie jest to idealne zastępstwo dla Dąbrowskiego, ale jednak Probierz musi coś w tym chłopaku widzieć, skoro tak uparcie na niego stawia. Ten szkoleniowiec nieraz już zrobił coś z niczego, więc i tym razem trzeba mu zaufać. Postawił też na Javiego Hernandeza, którego ściągnięcie okazało się bardzo udanym ruchem. Hiszpan wprowadził sporo ożywienia do gry Pasów – drużyna z nim na boisku wydaje się żywsza. Do głosu zaczyna dochodzić również Szymon Drewniak, który w dwóch z trzech ostatnich meczów zaliczył asysty na wagę remisu.

Żeby uruchomić całą trójkę, potrzebny był czas, by wdrożyć ją do zespołu. Podobnie jak na innych pozycjach. Początkowo Probierz wprowadził etap selekcji. Grał Wilk, grał Pestka, grał Adamczyk, który ostatecznie wylądował w Olimpii Grudziądz, grało wielu innych… nie przynosiło to porządanych rezultatów, ale dzięki nauce na błędach udało się stworzyć solidną, zgraną drużynę, w której nie trzeba jak na razie specjalnie mieszać.

Cracovia do 29 września wygrała tylko raz, w drugiej kolejce w Gdańsku. Oprócz tego trzykrotnie zremisowała i odniosła aż sześć porażek. Po fatalnym, przegranym 1:3 meczu z Wisłą Płock wydawało się, że wszystkie jej nadzieje są złudne. Naprawdę, dawno nie widziałem, żeby zespół odwalił na boisku aż taką tandetę. Ból oczu był przy tym przyjemnością – w tamtym momencie one po prostu krwawiły. Deja nie ogarniał ani na środku pomocy, ani na środku obrony. Dla Zenjova zabrakłoby wskaźnika w szrotometrze. Pojawiły się obawy czy Siplak to piłkarz, czy tylko półpiłkarz. Nawet Piątek pudłował wtedy w dziecinnie prostych sytuacjach. Generalnie oprócz Hernandeza była dupa, a cytując Janusza Wójcika – nawet dupa z majonezem.

Po tym meczu potwierdziło się jednak, że futbol zdecydowanie częściej niż jakikolwiek inny sport chwyta się za łby z logiką. Chcecie dowodów? Spójrzcie na metamorfozę Pasów.

1:1 z Arką.
3:0 z Pogonią.
1:1 z Sandecją.
1:1 z Termaliką.
2:1 z Zagłębiem.

Jasne, nie jest to Mount Everest marzeń, ale progres widać gołym okiem. Klucz do sukcesu? Kto wie, czy nie ustabilizowanie – wreszcie! – formacji obronnej. Już zwracaliśmy uwagę, że obrońców Cracovii wystawia maszyna losująca, ale przypomnijmy:

1. kolejka: Deleu – Malarczyk – Helik – Pestka
2. kolejka: Siplak – Helik – Malarczyk
3. kolejka: Wójcicki – Siplak – Helik – Pestka
4. kolejka: Wójcicki-Malarczyk-Dytiatjew-Pestka
5. kolejka: Wójcicki – Malarczyk – Dytjatjew – Pestka
6. kolejka: Wójcicki – Malarczyk – Dytjatjew – Sowah
7. kolejka: Wójcicki – Helik – Dytjatjew – Sowah
8. kolejka: Fink – Helik – Dytjatjew – Pestka
9. kolejka: Fink – Helik – Dytjatjew – Siplak
10. kolejka: Wójcicki – Siplak – Malarczyk – Fink
11. kolejka: Fink – Helik – Malarczyk – Siplak

Jedenaście meczów, dziesięć różnych kombinacji. Na Pogoń znów wyszło nowe zestawienie: Fink – Malarczyk – Helik – Sowah, ale od tego momentu nie uległo już zmianie. W każdym z trzech następnych spotkań oglądaliśmy taką samą linię obrony. Efekt widać gołym okiem. Na przestrzeni ostatnich pięciu meczów Cracovia traciła średnio 0,8 bramki. W poprzednich kolejkach ta średnia wynosiła 1,9.

Małym światełkiem w tunelu jest też fakt, że Pasy w boju wygranym na trudnym terenie w Lubinie nie straciły bramki w końcówce. Dotąd była to ich zmora. Zespołowi Michała Probierza zdarzyło się już to w spotkaniach z… Termaliką, Sandecją, Lechem, Wisłą Kraków, Wisłą Płock, Śląskiem czy Jagiellonią. Gdyby mecze Cracovii skrócić o kwadrans, ta zamiast w strefie spadkowej, byłyby dziś co najmniej na szóstym miejscu w tabeli.

Daleko mi do obwieszczania, że oto rodzi się nowa drużyna, która z palcem w pępku awansuje do grupy mistrzowskiej. Wręcz przeciwnie – trzeba być realistą. Cracovia ledwo co wydostała się ze strefy spadkowej, nad Piastem ma tylko dwa oczka przewagi a w perspektywie cholernie trudne mecze – z Lechią, Koroną, Lechem, Wisłą Kraków i Górnikiem. Nie sposób jednak przejść obojętnie obok faktu, że od dłuższego czasu jest drużyną niepokonaną, a ostatni mecz przegrała jeszcze we wrześniu. Od tamtego momentu więcej punktów od niej wywalczyły tylko Legia, Korona i Górnik.

Norbert Skórzewski

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomson1922

Cracovia może jeszcze sporo namieszać w tym sezonie znając specyfikę naszej ligi

pep pep

Jedno z najważniejszych pytań- kiedy Probierz wpuści na debiut Rakoczego, Skoro to Probierz to pewnie w miarę szybko, ale najpóźniej w ostatnim meczu sezonu jak będzie o nic. Zresztą chyba już jest lepszy od Pestki (potencjałów to w ogóle niema co porównywać) , tyle że inna pozycja i kwestie fizyczne

OrtalionowyRycerz

Tak z ciekawości sprawdziłem kim jest ten Rakoczy, nie sądzisz że wpuszczanie 15 latka to jednak lekka przesada?

Marek Madej

Od samego poczatku pisalem ze pozbywajac sie kluczowych zawodnikow srodka pola Misio bedzie musial slono zaplacic I stalo sie Zycze pasom jak najlepiej jest iskierka nadziei ale pod warunkiem ze Pan Michał jak mowi sie w Krakowie przestanie dawac w dupę

Hala Madryt
Real Marki & Reprezentacja Królestwa Chiszpanii

Panu Norbertowi, najlepszemu redaktorowi z trybuny, powodzenia życzę

711dronow

Jak to, a Krawczyk i Dawid jankowiak?

Fort Czerniakowski
Legia

Panie Norbercie, można prosić jakieś przykłady kiedy Probierz „wielokrotnie robił coś z niczego”? Ja takich nie pamiętam, ale może coś przegapiłem

Pozniej wymysle nick

chodza sluchy ze wlasnorecznie zbudowal stadion w BIalymstoku.

Fort Czerniakowski
Legia

Podobno kręcił się też z taczką i łopatą w okolicy lotniska ale w końcu odpuścił

Olisabebe

Pewnie ogarnął Tomasika… i to tyle

Dragon
AS Roma

Poważne dziennikarstwo, od czterech godzin wisi w artykule „porządanych wyników”, pozdrawiam autora i polecam czytanie tekstu przed wysłaniem. 😉

Urkides
Legia Warszawa

I jeszcze takie ładne zdanie w kontekście omawiania perspektyw zawodnika Deji;
„Ten szkoleniowiec nieraz już zrobił coś z niczego, więc i tym razem trzeba mu zaufać.”
To tak niechcący wyszło. Na weszło inaczej nie potrafią.;
Wgryzając się w treść tekstu można dojść do wniosku że zespoły zawsze muszą grac tak samo. Jak kiepsko zaczęły to muszą kiepsko kontynuować. Stąd takie zdziwienie autora że Cracovia jednak zaczęła grac lepiej. A może tak się własnie zaczyna budować zespół że zanim klocki się dopasują będzie parę wpadek.
Mam nadzieję że pan Filipiak wytrzyma presję i poszuka trenera który będzie mu budował zespół „od tyłu”. Może to być zaskakujące i nie przyjemne dla Filipiaka i nudne dla kibiców.
Jak Crcovia zacznie teraz wygrywać to jej kibice przeżyją radość jakiej dawno nie przeżywali. Nie cieszyli by się tak jakby w tej chwili byli na 9 miejscu. Czasem trzeba spaść na dno żeby mogły cieszyć zwykłe sprawy.

m_ds

Następnym razem napisz coś, czego nie widzi przeciętny zjadacz ekstraklasy, bo banały panie, same banały….

Olisabebe

Skoro Craxa to średniak i straciła 3 najlepszych graczy, to co sie dziwić

Misquamacus

Tekst na poziomie amatora kwaśnych jabłek. Zapewne napisany przez nieślubne dziecko Stanowskiego, które to właśnie zaczęło pierwszy rok OHP – po raz piąty.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY