Image and video hosting by TinyPic
Chorwacja jedzie na mundial, za Grekami nikt nie płacze
Weszło

Chorwacja jedzie na mundial, za Grekami nikt nie płacze

Grecy nie położyli się na boisku, Grecy walczyli, szarpali, robili co mogli. Ale jeśli przegrałeś 1:4, a w rewanżu pierwszy celny strzał oddajesz w 87. minucie, a twoimi najlepszymi zawodnikami są stoperzy, to wiedz, że nikt za twoją mundialową nieobecnością płakał nie będzie. Grecja potrzebowała dzisiaj cudu, ale najwyraźniej limit cudów już wykorzystała. Awansowali lepsi.

Ten mecz wyglądał zupełnie inaczej niż potyczka w Zagrzebiu, ale też jest zupełnie jasne dlaczego. Czy Chorwatom opłacało się dzisiaj rzucać rywalowi do gardła? Czy był sens ryzykować, odsłaniać się? Od pierwszej minuty grali według strategii „po pierwsze nie stracić, po drugie nie stracić, po trzecie nie dopuszczać rywala do własnej szesnastki”. Subasić od samego początku kiedy tylko mógł, grał na czas. Nieskomplikowana filozofia, często ryzykowna, bo nie jest łatwo zachować koncentrację cały czas skupiając się wyłącznie na tyłach. Ale Chorwaci dopięli swego, ich kibice nie zaznali dzisiaj ani sekundy nerwówki.

Co z tego, że Grecja wyglądała lepiej, skoro, po pierwsze, nie było to wyzwanie po laniu w Zagrzebiu, po drugie, wpisywało się w plan założony przez Chorwatów.

Czy przecież kogokolwiek w Chorwacji zmartwił fakt, że ich piłkarze nie oddali celnego strzału?

Diabelnie nudny mecz, który oglądaliśmy, był im jak najbardziej na rękę. To czarno na białym pokazuje kto dzisiaj zrealizował plan.

Oczywiście różnie mógł potoczyć się ten mecz, gdyby sędzia w trzynastej minucie podyktował jedenastkę po faulu Strinicia. Czy jesteśmy pewni, że Zeca był faulowany? Nie, ale przecież wystarczy przypomnieć w jakich okolicznościach właśnie na mistrzostwa świata awansowali Szwajcarzy – futbol widział większe cyrki. Ale z drugiej strony, czy ten ew. gol tak zmieniłby nastawienie obu drużyn? Grecy i tak byli zmotywowani na maksa, nie widzimy szans, by jeszcze bardziej się nakręcili. Chorwaci przecież nagle nie rzuciliby się do odrabiania strat, cały czas trzymaliby się podwójnej gardy. A przecież i zza niej potrafili się wychylić, by przypomnieć poprzeczkę po strzale Perisicia. Coś nam mówi, że gdyby Chorwacja potrzebowała odrabiać straty, wrzuciłaby piąty bieg i tyle byłoby z marzeń Greków.

Spotkały się dwie drużyny grające na zupełnie innym poziomie. Wszystko rozstrzygnęło się w poprzednim meczu, dzisiaj Grecy dostali tylko szansę, by wyjść ze wszystkiego z twarzą. Może i ją wykorzystali, ale to by było na tyle. Od finalistów mundialu należy wymagać więcej.

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomson1922

Chorwacja jak zawsZe może być czarnym koniem mundialu ale nie musi i znając życie pewnie nie będzie.Pisałem już wcześniej kilka razy , że ta drużyna ma potencjał i gwiazdy z topowych lig ale nie wiadomo czemu nie potrafi go wykorzystać na miarę możliwości.

17-S-92

I coś czuję, że po raz kolejny zawiodą. Nie wiem Chorwacja na mundialu stała się dla mnie synonimem porażki. 1998 pamiętam to było coś, ale potem wiecznie grupa. Myślałem, że w 2014 w końcu ruszy, a i tak ich Meksyk rozłożył. Chciałbym się mylić. Tak czy siak fajnie, że weszli

wacek22

gdybym miał wybierać ze wszystkich państw świata jakiej reprezentacji piłkarskiej nie chciałbym na Mundialu to Grecja chyba byłaby w pierwszej trójce. Do kraju i ludzi nic nie mam, ale oglądanie ich antyfutbolu zawsze zabijało we mnie miłość do piłki nożnej. Dobrze się stało, dobranoc!

Dr Alban
It's my life!

A pozostała dwójka? 😉 U mnie to byłby Iran i… Brazylia.

wacek22

nie przepadam jeszcze za Szwajcarią, gdzie jest prawie całkowicie multi-kulti i ciężko polubić tę zbieraninę piłkarzy. I może jeszcze jakaś Arabia Saudyjska lub Katar gdyby awansowali, bo pieniądze płynące stamtąd psują piłkę nożną i po prostu ot tak, nie chcę ich na Mundialu.

Rudy z UE

Kurwa nie zapomne pojedynku Greków z Kostaryką w Brazyli 2014. Chyba 2-3 w nocy, Kostaryka prowadziła, mecz jak flaki z olejem, a te prze chuje jakimś cudem strzelają w doliczonym, człowiek już obrał kierunek łóżko, a tu kurwa dogrywka …

Carlitos

Grecja, Niemcy, Anglia

derlis

Jak już bawimy się w trójki, to czysto piłkarsko nigdy nie lubiłem włoskiej piłki, oczywiście tej reprezentacyjnej. Serie A jest świetna, jest moją ulubioną ligą, ale na grę kadry jakoś tak zawsze mi się ciężko patrzyło, bo przy nich nawet kadra Niemiec, grająca prosty futbol, wygląda jak wirtuozeria. Oprócz tego Chile, które preferuje bardziej kopanie nóg rywali niż piłki i bardzo cieszy mnie, że ich w Rosji nie zobaczymy. Podium uzupełnia Meksyk, acz tutaj nie potrafię w zasadzie podać jakiegoś konkretnego powodu, no nie lubię ich piłki i tyle 😀

Juri

ogółem te baraże to jest morderstwo na futbolu. tego się nie da oglądać. wszystkich którzy w nich grają powinno się wypierdolić dyscyplinarnie. 3ci mecz na 0-0 z rzędu. jeszcze doliczmy do tego Nową Zelandię i Peru oraz Australię to chyba 5ty:) a i po drodze jeszcze nudzenie konia Szwedów z Włochami i pierwszy mecz Irlandii Północnej w których z łąski padł jeden gol. nie chcecie awansować to wypierdalać na szczaw

Sportowy Maniak

Coś chyba nikt nie chce tego mundialu…

Kondredd

Kolejna, jebana relacja bez podanego wyniku. Tak, wiem, można to w kilka sekund znaleźć w necie. Nie, kurwa, to nie jest usprawiedliwienie. Żeby tak wam chomiki wyzdychały, kutafony z Weszło.

Uśmiech Koali

moze maja umowe z Livescore.com 😉

kamsu93

Ktoś to powie że zabijanie gry, antyfutbol. No ale taktykę ustala się do tego jakich masz wykonawców. Grecy nigdy Brazylijczykami nie byli, nie są i nie będą. Tak wygląda ich gra, twarda, solidna, nieugięta. Parę razy w tym wieku dało to rezultaty – 5 razy na imprezach mistrzowskich (zwycięstwo, 1/4, 1/8). Zresztą gdybyśmy my tak grali to ktoś burzyłby się o styl? Efektywnie, nie koniecznie efektownie.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY