post Avatar

Opublikowane 11.11.2017 12:08 przez

redakcja

Co oznaczał w polskiej piłce nożnej 11 listopada 1918 roku? Co oznaczało zerwanie po 123 latach krępujących nas kajdan? Co dało nam wywalczenie wolności, odzyskanie niepodległości i możliwości – wreszcie! – urządzenia kraju według własnej wizji? W dzisiejszej kartce z kalendarza wspominamy jedną z najbardziej radosnych dat w historii naszego narodu, która w świecie sportu pod zaborami została przyjęta po prostu jako zwycięstwo.

Dlaczego? Najkrócej rzecz ujmując – bo działalność wielu klubów sportowych zakładanych jeszcze w końcówce XIX wieku niemalże w statucie wypisane miała dążenia niepodległościowe. 11 listopada dla polskiej piłki pod zaborami oznaczał wyzbycie się pozorów, zerwanie masek, zakładanych niekiedy dla zmylenia okupanta, niekiedy z przymusy wywieranego przez okupacyjne władze. Dla fanów futbolu niczym nowym nie będą historie o utrudnieniach dla poznańskich klubów, które były postrzegane przez Niemców jako wylęgarnia tak tępionej przez lata polskości – według niektórych historyków, czerwoną kartką miało być karane nawet odzywanie się przez piłkarzy po polsku. Nie będą niczym nowym wzmianki o barwach ŁKS-u Łódź – początkowo biało-czarno-białych, by nie wzbudzać przesadnych podejrzeń biało-czerwonymi kolorami. Wreszcie niczym nowym nie są nazwy, które jasno świadczyły o zainteresowaniach, poglądach i motywacjach założycieli. Lechia. Polonia. Pogoń. Dość jawne odwołania do narodowości miały miejsce głównie w Galicji, dość liberalnej wobec Polaków – to pod austriackim zaborem powstały Pogoń Lwów, Polonia Przemyśl czy krakowskie kluby, gromadzące wokół siebie oddanych patriotów.

Nieco trudniej było w zaborach rosyjskim i niemieckim – trzeba jednak pamiętać, że i tam znalazło się miejsce choćby dla Polonii Warszawa, która hołd polskości złożyła nawet w nazwie. Tu warto także przywołać fragment z Gazety Porannej z 24.05.1920 o ŁKS-ie, znajdującym się pod ostrzejszą okupacją niemiecką, prowadzącą cały czas swój Kulturkampf:

Łódzki Klub Sportowy zjechał dziś do Pogoni. Ciekawa jest historia tego klubu. Założony i postawiony na dzisiejszej wyżynie przez dawnych graczy Cracovii Millera i Polaka jeden jedyny klub polski w Łodzi do dnia dzisiejszego zachował charakter polski, mimo prześladowań podczas okupacji niemieckiej zachował się zawsze godnie i mimo przyrzeczeń, że na wypadek zmiany nazwy klubu znajdzie poparcie, nie dał się temi obiecankom uwieść, będąc do dnia dzisiejszego ostoją sportu polskiego w Łodzi”.

Skoro już przy ŁKS-ie jesteśmy – przez lata do miana legendy urosły przepychanki podczas meczu Szturmu Łódź z ŁKS-em. Derbowe starcie miało być rozegrane 10 listopada 1918, w przededniu odzyskania niepodległości. Według miejskiej opowieści, jeden z fauli zawodników z niemieckiego klubu miał się zakończyć soczystym kopniakiem w tyłek wymierzonym przez faulowanego ełkaesiaka. Rozpoczęła się przepychanka, która następnie przeniosła się na trybuny – gdzie Polacy zaczęli rozbrajać nielicznych niemieckich żandarmów. O ile jednak to raczej miejska legenda niż faktografia, o tyle już na Górnym Śląsku futbol bardzo wydatnie przyczynił się do odbudowy państwa po latach niewoli.

Zacytujmy fragment świetnego wywiadu Leszka Milewskiego z Pawłem Gaszyńskim.

 1920 zorganizowano mecz pomiędzy reprezentacją Lwowa i Beuthener SuSV 09 (względnie Bytom 09 – przyp. red.), teoretycznie najlepszą niemiecką drużyną Górnego Śląska. Lwowiacy wygrała i według słów Korfantego, to zwycięstwo dało o wiele więcej korzyści w kontekście plebiscytów niż jakiekolwiek wiece. Słowo Polskie, nr 322 z 14.07.1920:

„Jakie znaczenie dla narodowej sprawy plebiscytu, miały tryumfy Lwowian na Górnym Śląsku, niech poświadcza zamieszczone tu w dosłownem tłumaczeniu sprawozdania polakożerczej i hakatystycznej Ostdeutsche Morgenpost. Tej chyba o miłość do nas posądzić nie można, a jednak widzimy co była zmuszona napisać Niemiec ma się uczyć od Polaka!

„Zwycięzcy dali nam grę, jakiej Góry Śląsk, a i niejedno wielkie miasto, dotychczas nie widziało. Lekka gra, skończona technika piłki, szybkość drużyny i inne jeszcze zalety, to wszystko pokazało, że drużyna przeszła dobrą szkołę. Uważni sportsmeni zobaczyli tu wiele, co prawdopodobnie w swoich drużynach na przyszłość zużytkują, a to jest głównym celem takiej gry: uczyć się od drużyny mającej przewagę”

Screen Shot 09-11-17 at 01.45 PM 001

Niemcy, bojąc się kolejnych porażek, unikali kontaktów z polskimi drużynami. Sytuacja była wyjątkowo napięta, w 1920, gdy dwóch Polaków przeszło do niemieckiej drużyny, „Sportowiec” pisał „Hańba zdrajcom”. W 1921 zabity został Józef Fabian, jeden z najlepszych piłkarzy Słupny Mysłowice. Było kilka wersji tłumaczących jego morderstwo, a jedną z nich porachunki za to, że nie chciał przejść do niemieckiej drużyny.

Screen Shot 09-11-17 at 01.44 PM 001

Screen Shot 09-11-17 at 01.44 PM

***

A przecież to wierzchołek. Walka o niepodległość dała podwaliny także pod jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów – Legię Warszawa. „Drużyna Legionowa” – jak początkowo nazywano warszawiaków… No właśnie. Wywalczenie suwerenności dla tego klubu to przede wszystkim zmiana lokacji na nieco bardziej stałą – wcześniej Legia grała tam, gdzie stacjonowali akurat legioniści, zajmujący się futbolem w czasie wolnym od obowiązków wojskowych. W 1920 roku, gdy powoli wracali do stolicy weterani I wojny światowej oraz wojny z bolszewikami, założona 4 lata wcześniej na Wołyniu drużyna stała się już na dobre warszawskim, stołecznym klubem o nazwie Legia.

Tego typu formalności były zresztą największym wyzwaniem polskiego sportu pomiędzy 1918 a 1921 rokiem. Wreszcie na trybunach można było otwarcie mówić o Polsce, wreszcie można było bez przeszkód ustalać zasady ligowe, wreszcie powstał PZPN, wreszcie zaczęła się formować liga, wreszcie powstała reprezentacja Polski. Tu znów zacytujmy wywiad z Pawłem Gaszyńskim.

Na początku lat dwudziestych PZPN jeszcze działał bez krytyki, ale już wybór składy kadry na mecz 28 maja 1922 w Sztokholmie wzbudził oburzenie np. w Warszawie. Pojechało dziewięciu graczy z Krakowa i dwóch Pogoni. Prasa warszawska wyła, że nie uwzględnia się innych ośrodków i to wina zarządu w Krakowie. Wygraliśmy ten mecz, krytyka została więc wyciszona. Ten wyjazd krakowsko-lwowskiej drużyny był uzasadniony też logistycznie, bo dwa dni po meczu Szwecja – Polska miał się odbyć mecz Sztokholm – Kraków. Ograniczono koszty, dobrano jeszcze dwóch krakusów w rezerwie i tyle. Niemniej było o to sporo krzyku.

Narodziny kadry to też wyjątkowy temat.

Mieliśmy wystartować już na igrzyskach 1920 w Antwerpii. Ofensywa bolszewików przerwała te plany, dlatego reprezentacja zadebiutowała rok później na Węgrzech, już po zatwierdzeniu członkostwa w FIFA. Umówiono nietypowy termin, 18 grudnia, kiedy w Polsce nikt już nie grał. Przygotowania były jednak wyjątkowo solidne – dwa testmecze wyselekcjonowanych graczy, potem mecze z Krakowem, Bielskiem, Lwowem. Powstał szkielet reprezentacji, w którym znalazło się siedmiu graczy Cracovii, dwóch z Polonii, Einbacher z Warty i Kuchar z Pogoni. Podróż do Budapesztu znowu przypominała logistyczny koszmar. Spóźniono się dwanaście godzin. Zmęczenie miało swoje znaczenie, do tego przejedli się w hotelu przed wyjściem na mecz, niesprzyjająca pora roku… Bohaterem został nasz bramkarz, który czynił cuda, Węgrzy nie strzelili jeszcze karnego. Z perspektywy to 0:1 było naprawdę wielkim sukcesem.

Osobna kwestia to działalność Towarzystw Gimnastycznych, „Sokołów” czy „Spart”. W Wielkopolsce, a konkretnie w Ostrowie, ciekawy był również przypadek Venetii. Dr Jacek Misztal opisuje to tak:

Do rangi symbolu urosła aktywność Klubu Sportowego „Venetia”, założonego w Ostrowie Wielkopolskim w roku 1908. Jego twórcami a jednocześnie zawodnikami była grupa  młodzieży gimnazjalnej, skupionej w Towarzystwie Tomasza Zana, ściśle współpracującym z endeckim Związkiem Młodzieży Polskiej „Zet” i Ligą Narodową.  Nazwa klubu została zaczerpnięta od jednej z miejscowych knajp, w których młodzież odbywała swoje konspiracyjne zebrania. Piłkarskie sukcesy Venetii od samego niemal początku jej istnienia wyraźnie irytowały zaborcze władze niemieckie. Veneci już w roku 1908 zremisowali z niemieckim Ostover FC 1:1 oraz zdeklasowali Turn- Verein 3:0. Natomiast w latach 1910- 1913 Venetia nie przegrała żadnego z 12 rozegranych spotkań. Z tego też powodu Niemcy doprowadzili do likwidacji klubu. Co nastąpiło na jesieni 1915 roku.

***

 Odzyskanie niepodległości pozwoliło na uchwycenie całego obrazu przemian w życiu narodu, w tym rozkwitu polskiego sportu. Występy poszczególnych drużyn klubowych – zwłaszcza jedenastki z Białym Orłem – i sukcesy przez nie odnoszone stają się potężnym, choć może niedocenianym przez samych Polaków momentem propagandowym na rzecz Polski i polskości. Wielu kibiców sportowych z różnych miast Europy poprzez stadion sportowy i piłkę nożną po raz pierwszy w życiu dowiaduje się, że istnieje Polska, że jest to kraj ludzi wolnych i silnych.

~ Józef Hałys, Polska piłka nożna, Kraków 1986

***

Warto pamiętać o tym wszystkim w 2017 roku. Gdy bez trudu możemy pójść na mecze Polonii, Lechii czy Pogoni, gdy bez trudu możemy wnieść na nie biało-czerwone flagi, zaśpiewać hymn i krzyknąć cokolwiek o miłości do naszego państwa. Szanujmy to i pamiętajmy o tych, którzy nam to wszystko wywalczyli.

Opublikowane 11.11.2017 12:08 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
GEDANIA
GEDANIA

LECHIA LWÓW!

naguso
naguso

naguso
naguso

Mecze reprezentacji na kanale „Reprezentacja Polski Poland National Team”. Zapraszam !!!
https://www.youtube.com/channel/UCotfOcSEhUJhp3Ua2jL5zwQ

dlouhy
dlouhy

„11 listopada dla polskiej piłki pod zaborami oznaczał wyzbycie się pozorów” – a nie czasami 7. października?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Igor
Igor

polonia, lechia – jak najbardziej widzę w tych nazwach odwołanie do polskości,
ale może mi ktoś wytłumaczyć gdzie się ono znajduje w nazwie „pogoń”??

GEDANIA
GEDANIA
Voitcus
Voitcus

Łódź znajdowała się na terenie Królestwa Polskiego, czyli zaboru rosyjskiego. Po ofensywie w 1915 r. Niemcy zajęli całe Królestwo Polskie, a pod koniec 1917 r. weszli wgłąb Rosji. Zarówno ŁKS, jak i Polonia, znajdowały się pod niemiecką okupacją. Kulturkampfu nie prowadzono w praktyce już od dawna, a w ogóle od tzw. aktu 5 listopada [1916 r.], w którym to dwaj cesarze utworzyli państwo polskie, oczywiście zależne od Niemiec i Austro-Węgier, docelowo miała to być jakaś forma monarchii. Powołano nawet Radę Regencyjną, której członkami byli sami Polacy. Tak naprawdę to Królestwo Polskie zależne od Niemiec stało się zaczątkiem niepodległej Polski, bo to Rada Regencyjna utworzyła wszystkie niezbędne struktury państwa, to ona ogłosiła niepodległość (7 października 1918 r.) i potem 11 listopada przekazała władzę (wojskową tylko) Piłsudskiemu. Tak naprawdę, to świętowanie 11 listopada jest bez sensu, ale przecież nie możemy świętować działań czegoś, co utworzyli Niemcy, bo jakby to wyglądało, że niepodległość Polski jest dzięki Niemcom?
A wracając do tzw. adremu: tekst ciekawy, oczywiście za krótki (pewnie to materiał na solidny doktorat), można było wspomnieć chociażby o Widzewie (rok założenia 1910) czy o Wiśle Kraków (1906), oraz wyjaśnić coś nieco o tym Szturmie Łódź, czy to był niemiecki klub (wojskowy?) i dlaczego się pobili.

Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020