Legia ma pomysł na ligę: – Dajcie nam swoje pieniądze, a my was będziemy godnie reprezentować
Weszło

Legia ma pomysł na ligę: – Dajcie nam swoje pieniądze, a my was będziemy godnie reprezentować

Legia Warszawa ma nowy pomysł na funkcjonowanie ekstraklasy. Jest on na swój sposób prosty i genialny. Apeluje do wszystkich konkurencyjnych klubów: – Dajcie nam swoje pieniądze, a my będziemy waszą bogatą, kolorową wizytówką.

Wewnątrz Ekstraklasy SA, ale także w mediach, jest sporo dyskusji, w jakim kierunku powinna iść liga. Na front wysunął się Dariusz Mioduski ze swoimi ideami. Chciałby dzielić pieniądze – które sam szacuje na minimum 300 milionów rocznie – w następujących proporcjach (szacunki):

33 procent – dzielone równo pomiędzy wszystkie zespoły ekstraklasy. Oznacza to 6,25 miliona złotych dla każdego klubu (przy założeniu, że dalej będzie 16 klubów, przy 18 – 5,5 mln).
23 procent – dzielone między trzy kluby, które wywalczyły awans do europejskich pucharów, co daje 7,6 miliona złotych na klub. Do sprecyzowania, co z czwartym pucharowiczem (Puchar Polski).
10 procent – dzielone między pięć klubów z górnej ósemki, które nie dostały się do europejskich pucharów, dalej do sprecyzowania pozostaje kwestia PP. Daje to 2 miliony złotych na klub.
33 procent – dzielone na osiem najlepszych klubów wedle krajowego rankingu z ostatnich pięciu lat, bez dzielenia po równo. Najlepszy bierze najwięcej, najgorszy najmniej. Załóżmy, że najlepszy zespół bierze 24 procent, drugi 22, trzeci 18, czwarty 15, piąty 10, szósty 7, siódmy 3, ósmy 1. Oczywiście można to podzielić inaczej, ale mniej więcej takie są intencje pomysłodawcy.

Na razie nie wgryzajmy się w samą kwotę z praw telewizyjnych, może jest ona życzeniowa, może realna – czas pokaże. Załóżmy w tym momencie, że jest wysokość (300 milionów) ma uzasadnienie i skupmy się na podziale.

Podział w takich proporcjach oznacza, że „dolne” pół ligi partycypować będzie w podziale zaledwie 1/3 kwoty plus ewentualna działka z klucza rankingowego (ale niewiele). Innymi słowy: 50 procent klubów miałoby prawa do 16,5 procenta przychodów. Czyli np. Śląsk Wrocław po tym sezonie jeśli nie załapałby się do ósemki, pewnie nie miałby szans na kaskę z rankingu pięcioletniego i przypadłoby mu 6,25 miliona złotych. Natomiast Legia – wedle tych szacunków – zgarnęłaby ok. 38 milionów.

Zazwyczaj gdy mówimy o dysproporcjach w wypłatach dla klubów, mówimy o lidze hiszpańskiej, gdzie zdecydowanie najwięcej zgarniają Real Madryt i FC Barcelona. Wielokrotnie twierdzono, że sytuacja jest niezdrowa (to akurat nie jest takie znowu oczywiste) i że trzeba od niej odejść. Ale w tej lidze dwóch prędkości – lidze hiszpańskiej – Real i Barcelona za sezon 2016/17 wzięły niespełna cztery razy większy kawałek tortu niż najgorzej opłacone Las Palmas. Widać to na grafice poniżej.

Reparto televisivo 2016-17

W Polsce miałoby dojść do sytuacji, w której najbogatszy klub bierze ponad sześć razy więcej z praw TV niż najbiedniejszy. W Anglii (kolejna grafika) to nie do pomyślenia.

2016-17-Payments-to-Clubs-article

Zamysł Dariusza Mioduskiego jest taki, że liga potrzebuje silnej reprezentacji na zewnątrz, czyli w europejskich pucharach. I wspólnymi siłami, dzięki wysiłkowi całego kraju, trzeba pompować kasę w 3-4 superkluby (super w naszych warunkach), które będą wizytówką, także wizytówką tych wszystkich nieistotnych – z perspektywy Warszawy – biedaków. Pytanie czy np. Szczecin, Wrocław czy Gdynia grają w piłkę właśnie po to, by sponsorować europejskie przygody konkurentów, czy może jednak po to, by z tymi konkurentami rywalizować na co dzień i wsadzać im kij w szprychy. Hasło „cały naród buduje swoją stolicę” chyba jednak odeszło do lamusa. Musimy zdefiniować sens istnienia ligi – czy jest ona celem samym w sobie i tu się walczy o trofea, honor, splendor, czy może jakimś wstępem do europejskich pucharów, który ma generować kasę dla czołówki, ale sportowo nie na znaczenia (warto mieć w pamięci, że UEFA i tak płaci ogromne pieniądze pucharowiczom).

Nasuwa się pytanie, jakie miałyby być długotrwałe konsekwencje tego posunięcia, bo przecież Dariusz Mioduski mówi właśnie o planach długoterminowych. Jeśli część klubów przez 5 lat otrzyma jakieś 125 – 200 milionów złotych, a część klubów po 31 milionów, to w jakim miejscu znajdziemy się za pięć lat? A za dziesięć? Wygląda na to, że chcemy wyhodować grube ryby i plankton. Plankton ma się potulnie zgodzić z taką wizją piłkarskiego ekosystemu.

Nasuwa się też pytanie, czy aby na pewno niepowodzenia w europejskich pucharach wynikają z biedy. Z europejskich pucharów Legię w tym roku wyeliminował Sheriff Tiraspol, który pod względem budżetu nie może równać się z warszawskim klubem. Może przyczyn niepowodzeń należałoby poszukać gdzie indziej?

Jak się ma proponowana zmiana do obecnej sytuacji? Otóż w sezonie 2016/2017 Legia dostała ok. 2,5 razy więcej niż Ruch Chorzów (16,1 vs 6,7 mln). Teraz te proporcje miałyby wyglądać zupełnie inaczej. Tego rodzaju podział oznacza też, że powrót do ekstraklasy dużych marek – np. Widzewa, ŁKS-u czy GKS-u Katowice – oznaczałby dla nich totalną biedę, w zestawieniu z czołówką. Raz wypracowana nierówność zapewne utrzymywałaby się przez długie, długie lata. Aktualna czołówka chce się zabetonować w skarbcu.

W zasadzie w propozycji stołecznego klubu nie ma nic dziwnego – każdy chciałby dostawać jak najwięcej i każdy ma prawo chcieć jak najwięcej. Nie ma też wątpliwości, że Legia rzeczywiście jest najbardziej medialnym klubem i generuje największe zainteresowanie (w tym największe zainteresowanie telewidzów), co sprawia, że należy się jej większy kawałek tortu. Wątpliwość: gdzie kończy się walka o swoje i gdzie są granice łakomstwa?

*

Dariusz Mioduski w wywiadzie dla Sportowych Faktów zasugerował, że Legia i Lech stanowią w 70 procentach o wartości ekstraklasy i powiedział również, że powiększanie ligi nie ma sensu, ponieważ nie ma sensu dobierać kiepskich klubów do elitarnego grona. Jednak warto zauważyć, że liderem ekstraklasy jest Górnik Zabrze, który wcale nie wywalczył awansu z pierwszej ligi w cuglach, a w Pucharze Polski pierwszoligowcy w wielu momentach zlali ekstraklasowiczów.

KOMENTARZE (239)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
zaba1982

proponuję przeczytać Wam (czytelnikom) wywiad, żebyście sami sobie wyrobili opinię. Bo ta jazda po Mioduskim, za każde słowo jest po prostu niesmaczna.
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/720888/dariusz-mioduski-nie-ma-sensu-powiekszac-ekstraklasy-do-osiemnastu-zespolow

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Każdy może być najlepszy w ostatnich 5 latach maja powtarzać rozgrywki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

theczarek

Stano to nie dziennikarz to zwykla platna tuba ludzi mogących zaoferować więcej.
Ja uwazam ze sa tylko dwie drogi na gonienie Europy przez eklape.
1. To co mowi Miodek czyli wzmocnienie pucharowiczow i liczenie na wywalczsnie miejsc w pucharach dla ligi.
2. Stawianie na szkolenie Polkow i rozdzielenie kasy w zależności od minut Polakow. To opisywaliscie niedawno.

Krzysztof.Reperowicz

Komuno wróć

theczarek

naprawde nie wszystko co jest regulowane jest komunistyczne. w ogóle nie masz pojęcia o czym mówisz. Logika 18 letniego speca od ekonomii, potocznie zwanego Korwinistą. tez tak kiedyś miałem.

Legionejro

Dawać już tych wszystkich krzykaczy z prowincji , idealny artykuł na bluzganie na Legię . Na taki od dawna czekaliście buraki . Od razu wam ulży :)

M.

Nie na Legię. Na Legię D.Mioduskiego.
K.Stanowski tak ma; wybiera „ulubieńca” i po nim jedzie, vide Murawski, vide Miodusku, a w drugą stronę Leśny (wróć!).

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Psychologia nazywą twój problem projekcją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marjush-zet

Prowincja to nie miejsce zamieszkania, a sposób myślenia.

Arnold Boczek

Ile Boguś wam płaci za te artykuły na Mioduskiego? Czy to jest takie dziwne że prezes klubu chce przeforsować rozwiązania korzystne dla niego? Wiadomo, że to co zaproponował jest mało realne, ale zaczynając negocjacje z wyższego poziomu łatwiej będzie mu osiągnąć swój cel. To tak jakby krytykować premier Polski, że w Brukseli chce wyciągnąć jak najwięcej unijnych pieniędzy dla Polski.

qdlaty81
WIDZEW

Madre slowa Arnold. DM pewnie dazy do modelu hiszpanskiego, to zaczął negocjacje od prawie 2x wiecej dla mistrza

Filonski
Legia Warszawa

Sorry ale logika Mioduskiego podobna jest do logiki biznesmena, przepraszam, prywaciarza, narzekającego że jego możliwości produkcyjne ograniczają obowiązkowe składki zdrowotne.

B123

Ha ha dokładnie polski Janusz biznesu nie jak zarobić samemu ale jak orżnąć innych wspólników ale skoro on był prawą ręką pasera 3 RP może wcale nie jest taki światowy jak się wszystkim wydaje

Buncol

Człowieku równie dobrze Legia może powiedzieć ze zabiera swoje zabawki i prawami telewizyjnymi sama się porządzi. Ciekawe czy wtedy bedziesz taki mądry jak się okaże że Legia zarobi na tym dwa razy wiecej niż ma obecnie a pozostałe kluby będa w czarnej dupie.

Vinnie
Pogoń Szczecin

A niech Legia zabiera swoje zabawki, ba, powiem więcej, niech robi swoją własną ligę i zarabia 10 razy więcej.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Najlepiej załóżcie swą własną ligę, alebo dołączcie do ukraińskiej. 😀

Buncol

Gdybyś był cokolwiek zorientowany w temacie to byś wiedział ze to nie jest autorski pomysł Mioduskiego tylko zarządu Lecha (Rutkowski/Klimczak) z Poznania.
Więc zanim dalej będziesz piłował mordę o złej Legii pomysl że ten pomysł wyszedł z poznańskich umysłów i to Lech obok Legii najwięcej na tym skorzysta

Kapi

A może wy pójdziecie do Bundesligi, a czekaj, tam was nie chcą. To może chociaż do 2 ligi niemieckiej się załapiecie. A czy wiesz ze Warszawa nie leży na wschodzie Europy? Poczytaj, zmądrzejesz.

pepe72

@Kapl

Na wschodzie Europy nie ale na wschodzie Polski to już tak. Jak to mówił Mackiewicz „małe żydowskie miasteczko na pograniczu niemiecko-rosyjskim”.

Kapi

Pepe, ale używając cytatów tego dosyć kontrowersyjnego gościa, walisz we własne gniazdo i sam sobie zaprzeczasz. On uważał ze wszystko na zachód od Warszawy to nie jest Polska. Czyli Poznan to nie Polska (na pytanie o Szczecin, odpowiadał na przykład ze on do Niemiec jeździł nie będzie). Czyli Warszawa nie leży we wschodniej Polsce, tylko w zachodniej. Dla Cata „Polska właściwa to jest Witebsk, Mińsk, Wilno, Ryga, Kijów”. Pozdrawiam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Typowa pisia logika. Jak zarobil to ukradl.
Mendy bez szacunku

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No ba! Kupił prawa do kamienicy za 300 zyla, odsprzedał za 1,8 miliona – geniusz biznesu – typowa logika użytecznego idioty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Hmm nie wiedziałem że właściwie już teraz system naszej ligi promuje górę tabeli tak wyraźniej niż w Anglii to ciekawe. Co do kudłacza to dał się ograć koralikowi który zawiną hajs i baluje a sam szopen nie ma pomysłu na funkcjonowanie i utrzymanie klubu

Buncol

Jak pokazują wyniki sportowe liga angielska jest chujowym przykładem.
Wszyscy tak krytykuja dysproporcje w Hiszpani i chwalą Anglię. Tylko jak przychodzi gra w lidze mistrzów to mamy spektakle jak Arsenal – Bayern gdzie dwumecz kończy się dwucyfrowym pogromem anglików. A angielskie drużyny kończa rozgrywki na 1/4

Cezary.

Na przekór wam drodzy wafle Leśnego taki podział pieniedzy może rzeczywiscie podnieść poziom w tej smiesznej lidze i taka np. Arka jeszcze bardziej będzie „wbijac kij w sprychy” np. Legii.

qdlaty81
WIDZEW

Dokladnie. Oligarchow nie ma. Sponsorow nie bedzie. Jedyny sposob to przyciagnac kase z zagranicy. Jak? Przez transfery? Jak? Promujac pilkarzy przez wystepy w pucharach. Jak? No wlasnje jak?! Np dajac wiecej pieniedzy z praw pucharowiczom

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

W Europie nie poszalejemy, jeśli poziom polskiej piłki ligowej nie wzrośnie, a nie wzrośnie, jeśli stworzymy taki dysonans pomiędzy górą, a dołem tabeli. Idea jest taka, że wielcy staną się jeszcze więksi, a reszta niech się we własnym sosie kotłuje? Poziom może podnieść się wtedy, gdy więcej drużyn będzie w stanie podnieść swój poziom, przycisnąć faworytów, wywrzeć presję. Dlaczego? Bo dzięki temu „ci lepsi” będą mieli „cieplej”, nie będą się musieli mobilizować na 6 meczów w sezonie, ale jednak na więcej. Liga, w której będzie elita i reszta biedoty, to strzał w stopę, bo jeśli taki układ stanie się faktem, to rozwarstwienie będzie postępować bardzo szybko.

Cezary.

IDea jest taka, żeby wielcy byli jeszcze wiekszi, a mali ich gonili.
Teraz jest tak, że to faworyci zniżaja sie do poziomu 1 ligowców i nigdy nie ma faworyta a poziom ligi z roku na rok spada.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Bogaty gość ma Subaru Imprezę, biedny ma Poloneza. Idea jest taka, by bogaty zmienił sobie Subaru na Porsche 911, a biedny go gonił tym Polonezem? Powodzenia! Na pewno go postraszy…

Cezary.

Jeżeli chcesz porównywać do samochodów to w polskiej piłce jeden ma zwykłego Poloneza a drugi „wersja dla policji” który miał 40 KM więcej, jak to keidyś na Pl drogach było 😉
P.s. A i tak ten zwykły wygrywa jak na razie 😉

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Przestanie, jeśli tamten kupi „prawie nową” BeeMWicę z potworem pod maska.

Cezary.

Oczywiście, ale na razie wszyscy mają równe szanse w tym „wyścigu”i jeżeli 3 z nich kupi lepszą fure to rzeczywiście ogólny poziom sie podniesie.W piłce( jak zresztą w żadnej dziedzinie) socjalizm nie przejdzie, przykro mi- wygrywa lepszy.Pozdrawiam

qdlaty81
WIDZEW

Gino troche zly przyklad.
Jak ktos ma duza fabryke a drugi ma mniejsza. To jak ta wieksza bedzie lepiej zarabiac to bedzie wykupywac najlepszych pracownikow z tej mniejszej za wyzsze kwoty, bo tych lepszych fabryk bedzie 4-5 i beda konkurowac miedzy soba oraz na rynku zewnetrznym. Czasem jak sie im nie pomoze to nie maja sie jak rozwinac zeby konkurowac zagranica i zostaje lokalna orka

Filonski
Legia Warszawa

Nie, maja mu dać na nowy lakier do subaru, bo reprezentuje Polskę 😉

kojiro

Będzie jak w Szkocji, Celtic w LM…..a liga i tak kapuściana, śmiem twierdzić, ze jeszcze bardziej niż polska

Mecenas_Misiura

Czyli zamiast kapuścianej ligi bez LM, mielibyśmy kapuścianą ligę z 1 ekipą w LM?
To chyba dobrze?

Kolo
Górnik Zabrze

no nie dobrze. Po co to taka liga jak szkocka, gdzie liczyły się tylko 2 zespoły a reszta była tłem. To jest najgorsze co może być, zero emocji, nic. Czy kibiców drużyn od 3-16 obchodziło to, że celtic gra w LM. ? Raczej kibicowali ich przeciwnikom jak znać życie. Tak samo tu, co mnie obchodzi że legia będzie grała w lm co roku i tak ona nie reprezentuje polski, bo od tego jest reprezentacja polski a legii i tak kibicuje zawsze by odpadła jak najszybciej lol. Debilny pomysł i mam nadzieję, że nikt tego gniota nie zatwierdzi.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Kolo a po co taka liga jak ukraińska?
Tam tylko Dynamo Kijów i Szachtar się liczą.Co roku dobrze radzą sobie w europie i coś pokazują w LM.

Wolę aby było tak jak w Szkocje ze zespół a potem długo długo nikt.

Nie gramy w europie? – Płacz że jesteśmy gównem
Ktoś mówi żeby 2-3 kluby wiodły prym w lidze,co automatycznie przełoży się wyniki w eueopie – łeeee niesprawiedliwe!

Kurwa poczytajcie co wy za farmazony piszecie.
W czechach Sparta i Slavia już są zdecydowanie lepsze od innych dzięki inwestorom i co? I fajnie radzą sobie w europie no ale u nas nie…..a potem sytuacje że jakieś Górniki,Piasty czy Arki cudem zagrają w eliminacjach i na 100% wiadomo że odpadną i tylko się zastanawiamy czy odpadną w II czy III rundzie.

Z Legia jest inaczej bo tutaj się zastanawiamy czy awansują czy nie bo jest po prostu lepsza.

Już wolę mieć jakiś polski celtic czy polskie dynamo i szachtar i regularne występy niż jednym słowem gówno i spazmy czemu my nie gramy w europie.

Krzysztof.Reperowicz

Sam piszesz farma ony, od reprezentowania jest reprezentacja Polski a nie Legia. Przepusciliscie kasę z LM a teraz chcecie więcej. Na grze w LE czy LM zarabia już się sporą kasę wy chcecie tylko osłabić konkurencję żeby mieć kasę gwarantowana

Kolo
Górnik Zabrze

a ja mam gdzieś inne kluby i mam gdzieś gdzie one grają, bo dla mnie liczy się tylko mój klub. Jeżeli nie masz swojego klubu to może ci obojętnie, a jak masz (chyba to nie legia ? ) to wyobraź sobie sytuację, że LEch, Górnik, Wisła się biją co roku o puchary i są gigantami a twój klub tylko 10 miejsce non stop. Wtedy pewnie już byś taki mądry nie był.

qdlaty81
WIDZEW

Tyle ze i tak z ligi wykupuje sie najlepszych za grube miliony euro a nie tysiace zlotych

Buncol

@Gino
Przecież w Polsce jest ciągła rywalizacja. Dokładnie to się dzieje i dlatego mamy takie wielkie gówno w pucharach. Co sezon inna drużyna naciska na lidera. Taka drużyna awansuje do pucharów w których zalicza wpierdol i kończy się jej rola w polskiej piłce. W kolejnym sezonie pojawiają się dwie kolejne które gonią lidera i zwiększaja niby rywalizację. Ale znów bez wsparcia finansowego dla czołowych ekip te drużyny giną w następnym sezonie.
Chyba nie ma drugiej ligi w Europie gdzie co sezon wystawia się innych pucharowiczów. Nawet nie chce mi się ich liczyć ale tak na oko będzie pewnie z 10 drużyn.
W takich Czechach w pucharach gra ciegle ta sama czołówka. Mają szanse sie ogrywac i budowac finansowo. W Polsce na odwrót nie ma zadnej stabilizacji, żadnej czołówki i efekty widac w pucharach.

qdlaty81
WIDZEW

Gino. A co sądzisz o takiej analizie?
„Dokladnie. Oligarchow nie ma. Sponsorow nie bedzie. Jedyny sposob to przyciagnac kase z zagranicy. Jak? Przez transfery? Jak? Promujac pilkarzy przez wystepy w pucharach. Jak? No wlasnje jak?! Np dajac wiecej pieniedzy z praw pucharowiczom”

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Wszystko by się zgadzało, gdyby w naszych polskich warunkach te pieniądze były konkurencyjne z tymi na zachodzie. Obawiam się, że będzie tak, że w Polsce czołówka będzie poza zasięgiem reszty, zakonserwuje się na górze, ale w skali Europy i tak nie będzie naszej czołówki stać na transfery na poziomie i dalej będziemy skazani na „szukanie nowych Vadisów”, tylko ilu jeszcze się nam takich trafi? To jest powód, dla którego uważam, że tworzenie takiej dysproporcji w naszej lidze nie ma sensu. Uważam, że w skali piłki europejskiej i tak nie da to polskim klubom finansowej konkurencyjności. Nie ten rozmiar butów.

qdlaty81
WIDZEW

Nawet w Kazachstanie sie udalo. Na Ukrainie udalo. W Holandii dziala. W Belgii. W Norwegii. Nawet w Chorwacji.
U nas na pewno sie nie uda

Cezary.

Widze, ze problemem nie jest reforma ligi tylko Legia(ktorej nie jestem kibicem)
Co z tego, ze chodzi o WSZYSTKIE druzyny awansujace do pucharów, jak Legia ma dostac wiecej pieniedzy- to ja wole rzezbic we wlasnym gownie niz na salonach…
Bardzo duzo moich znajomych ne kibicujacych Lgii/Lechowi cieszy sie jak polski zespol cos ugra w pucharach, bo to swiadczy o nas- Polakach, ale widze, ze tutaj dla wiekszosci porazka Legii/Lecha to najwieksza radosc w zyciu…. a kiedys to byl madry i zorganizowany narod…

qdlaty81
WIDZEW

Nigdy nie bylismy madrym narodem. Jednoczylismy sie tylko na wojny. A takto zawsze walki wewnetrzne. Krzywousty nie umial wymyslic co zrobic to jeszcze podzielil Polske pomiedzy braci ktorzy toczyli ze soba walki. Nadal ze soba walczymy pis-reszta Polakow.
Nigdy nie szanowalismy bogatych, co w normalnych krajach jest standardem. W koncu wymyslili jak zarobic i zarobili. U nas bogaty to zlodziej.
I tak samo wszyscy traktuja lepszych od siebie czyli np Legie i Lecha.
Tak jak lud nie rozumie ze jedyny sposob zeby pracownik zarabial wiecej jest to, ze najpierw pracodawca musi zarobic. Tak nie rozumieja ze regularny awans dowolnych polskich klubow do fazy grupowej powoduje, ze tych kilka klubow bedzie stac zeby np kupic takiego Maslowskiego na kilkaset tysiecy euro. A bez pucharow to moga zaproponowac kilka razy mniej.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ale co to za brednie?
W Hiszpanii jest Real i Barcelon a potem długo długo nic.
Na Ukrainie Szachtar i Dynamo Kijów i dalej nikt.
Ktoś tam spina dupsko?
U nas też niby Lech i Legia dominują w lidze od lat i mają łatkę właśnie takiego polskiego Realu i Barcelony tylko co z tego jak piłkarsko nie różnią się praktycznie od reszty?

To jest hańba że nikt czy to chińczyk/arab czy ktoś inny nie chce zainwestować w takiej Wiśle,Lechu czy Legii.

Toć to jest wstyd że jakaś śmieszna i biedna ukraina ma takie kluby.
Czechy też, takie kluby jak Slavia,Pilno czy Sparta już są lepsze od naszych.

Bez kasy nigdy nie przekroczymy poziomu średniego średniaka.
To jest kurwa smutne….

śal pelacór
Legia Gdańsk

Pomysł z dupy. Pieniądze nie grają i fałszywe jest twierdzenie że więcej pieniędzy uczyni ligę lepszą.
Gdy kupuje się paralityków to Niezgoda strzela gole a Kucharczyk asystuje.
Legia miała forsę i wydała ją na patałachów aby chudli za pieniądze.

Buncol

No tak pieniądze nie grają i pewnie dlatego najwięcej tytułów w latach 2000 zdobywała najbogatsza wtedy Wisła a teraz najwięcej najbogatsza Legia.
Pieniadze nie grają i dlatego w LM o tytuł walczy Bayern, Barcelona czy Real a nie Legia czy Maribor

pepe72

Zdjęcie profilowe Buncol

Jak pokazuje (niestety) przykład Wisły sypanie pieniędzy w klub bez głowy to się to kończy katastrofą. Co najwyżej zarabiają pijawki przyssane do pieniędzy właściciela (Kapka & Mandziara). Bez pracy od postaw (tu akademia – patrz Dortmund, Ajax itp) nie będzie sukcesu. Droga na skróty – zabranie kasy konkurencji doprowadzi do tego, że w Legii nadal będzie g…o ale konkurencja nie będzie miała szans na przebicie się. Dwaj najlepsi piłkarze w lidze w tym roku to Angulo i Carlitos. Żadnego z nich nie kupiła Legia.

Buncol

Drogi pepe jesteś kolejnym gościem z klapkami na oczach. Hasło Legia i od razu ślepa furia bez próby zrozumienia tematu..
Zadam ci pytanie gdzie w propozycji o której rozmawiamy jest mowa ze kasa ma iść do Legii a nie do Górnika czy Wisły?
Przecież wyraźnie jest napisane że ta kasa ma iść do pucharowiczów. Czy coś się zmieniło w przepisach że uważasz że tylko jest jedno miejsce w pucharach?
Ciężko ci pojąć że te pieniadze mają właśnie trafić do takiego Górnika czy Wisły jeśli tylko załapią się do czołówki?
Czemu tu wszyscy rozmawiają o Legii i kompletnie nie dostrzegają innych drużyn?
Czemu nikt nie widzi takiego Górnika dla którego dodatkowa kada byałby szansą?

Naprawde można dojść do wniosku że w lidze gra tylko Legia.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Pan Darek Mioduski oczywiscie pieprzy glupoty

Urkides
Legia Warszawa

„Wewnątrz Ekstraklasy SA, ale także w mediach, jest sporo dyskusji, w jakim kierunku powinna iść liga.”
Gdzie ktoś widział tą dyskusję. Ja na razie usłyszałem że 18 zespołów jest „powrotem do normalności”.
Nawet na „trybunie” zadałem pytanie co oznacza „normalność”? Specjalnie zmusiłem się do obejzenia Cafe Futbol żeby posłuchać co Boniek ma do powiedzenie na temat celów reformy. Niczego się nie dowiedziałem.
Schlebia mi że prezes Mioduski zadał te same pytania a mianowicie co chcemy osiągnąć poprzez zwiększenie ligi? Ja odpowiedzi znikąd nie usłyszałem ani nawet dyskusji na ten temat.
Jeśli celem ma być poprawienie pozycji polskiej piłki klubowej (tak wypada zakładać) to oczywistym jest że musimy poprawić swoje wyniki w pucharach. Jak tego dokonać? No musimy mieć przynajmniej 2-3 kluby które będą w stanie konkurować na tej arenie. Zeby mogły to zrobić muszą mieć kasę na utrzymanie stabilnych kadr. Czy rozkładanie po równo na 18 klubów wypromuje klubowych liderów. Według mnie nie, spowoduje wyłącznie jeszcze większy napływ obcokrajowców bo „trzeba robić wyniki”.
Najprostsza logika podpowiada że jak coś się robi to trzeba mieć jakiś cel do którego dążymy. A potem zastanowić się jakie środki dobrać do osiągnięcia tego celu.
Po pierwsze nie usłyszałem jaki jest cel reformy a już tym bardziej wytyczenia drogi do tego celu.

PS
Dla tych którzy nie mogą się skupić na dłuższym tekście dołączam skrót.
NOŻ KURWA MAĆ, JA PIERDOLĘ.

LooZ

Przecież ciebie nie interesuje „poprawienie pozycji polskiej piłki klubowej”. Ciebie interesuje poprawienie pozycji Legii i nie ma w tym nic dziwnego. W 3 najwyższych ligach grają jednak 52 kluby których interesuje to, aby sprawiać radość swoim kibicom, a nie to w której rundzie pucharu odpadnie Legia.

Buncol

Napisałem ci wyżej i powtórzę.
Ja bardziej pamiętam mecze Wisły z Parmą i Szalkę niż mecze Ślaska/Legii/Lecha po których zdobywali mistrza eklapy.
Jeśli polskie kluby mają się rozwijać , jeśli do nich ma napływać rzesza napalonych na piłke dzieciaków to potrzebny jest międzynarodowy sukces jakiegoś polskiego klubu. Taki choćby na miare sekcesu reprezentacji i Lewandowskiego.
Bez regularnego dopływu pieniędzy do najlepszych nie będzie sukcesu w Europie. I błędne koło się zamyka.
Teraz każdy walczyt o puchary , wszyscy mają po równo. W efekcie do pucharów co sezon dostają się inne drużyny. Nie ma stabilizacji, nie ma doświadczenia, nie ma pieniedzy.
Gdyby taki Piast, Zagłebie czy Cracovia po zakwalifikowaniu się do pucharów dostały ekstra dużą kase to może nie musiałyby sprzedawać kogo popadnie. Gdzie te kluby teraz sa gdy nie mają wsparcia?

Kolo
Górnik Zabrze

to proponuje by Miodek przelał wszystkie pieniadze Górnikowi i niech on reprezentuje się w LM za te pieniądze. Pewnie już Ci się nie podoba ten pomysł co ? Bo wiadomo że nie chodzi Ci o to by był silny zespół w LM, tylko żeby to była legia. Ale nie bądź hipokrytą.

Urkides
Legia Warszawa

Górnikowi to już tyle kasy naprzelewali z różnych stron że szkoda gadać. Najpierw im Allianz naprzelewał a jak to przesrali to im teraz miasto przelewa.

pepe72

Zdjęcie profilowe Urkides

Czyli dowodzisz, że źle wydawane pieniądze jednak nie grają. W imieniu Stano dziękuję 😉

pepe72

Zdjęcie profilowe Buncol

Pamiętam mecze Wisły z Parmą, z Schalke, z Barceloną (https://youtu.be/HiZ1GlesPoE) i mam absolutnie wy…ne na mecze Legii w LM. I różnię się jedynie tym od większości kibiców Wisły, że cieszę się z punktów w pucharach bo podnoszą ranking krajowy.

Z drugiej strony po meczach z Parmą przychodzą mecze z Levadią. I żadne pieniądze jak są ŹLE wydawane nie pomogą. Jakby propozycja Mioduskiego weszła w 2011 to kasę zgarnęła by głównie Wisła.

Szczerze mówiąc JEŚLI Legia ma taki potencjał marketingowy to niech weźmie większe pieniądze od sponsorów. Bo to chyba tak się powinno przekładać.

qdlaty81
WIDZEW

Nie wiem czemu jestes zminusowany ale sie domyslam.
W Polsce lud nie mysli o budowaniu tylko o rozdawaniu tu i teraz. Jaki lub takie komentarze

Urkides
Legia Warszawa

Ja Ci powiem dlaczego. Bo w Polsce najważniejsze jest żeby inny nie miał lepiej.
To słynne ‚polskie piekło” gdzie diabli nie muszą pilnowac kotła bo i tak żaden Polak nie pozwoli innemu z niego wyjść to jest fakt ktory obserwujemy codziennie.

MaLk

Zdjęcie profilowe Urkides
W tym konkretnym przypadku nie ma klasycznej sytuacji „żeby inny miał lepiej”. Bo jest ograniczona pula pieniędzy (wspólnie wypracowanych), które są dzielone. Więc to, że inny będzie miał lepiej jest tutaj jednocześnie tożsame z tym, że inny będzie miał gorzej. Lepiej można mieć tylko kosztem pozostałych. Taki tam, drobny niuans…

Urkides
Legia Warszawa

MaLk. Co znaczy wspólnie wypracowanych? Chcesz powiedzieć że Sandecja, Termalika, Piast, Korona, wypracowują dla ligi takie same środki? Legia i Lech dopłacają ze swojej puli do tych klubów. Tak samo jak Warszawa tak nie lubiana płaci miliardy „janosikowego” na rzecz biedniejszych regionów. Mówmy o faktach a nie o emocjach.

MaLk

Nie, nie napisałem nigdzie, że wypracowują takie same środki. Napisałem, że wypracowują wspólnie. Kopiąc się po czole w ekstraklapie, czy to na Łazienkowskiej, czy to w polu kukurydzy. Pieniądze są za to, że ktoś oglądał TE KONKRETNE mecze tej konkretnej ligi (w C+, eurosporcie, dailymotion czy na stadionie), a nie mecze Legii z Realem. Że na tych meczach reklamowali się sponsorzy reklamując się na oczach tych desperatów, którzy to oglądają, bo kochają swoje kluby. Produktem sprzedawanym jest polska ekstraklasa, nie wewnątrzkrajowa przedwstępna faza wstępna kwalifikacji do pucharów europejskich zwana tylko dla niepoznaki najwyższą klasą rozgrywkową piłki nożnej danego kraju.

Ciężko jest wyodrębnić który zespół w jaki sposób dany klub przyłożył się do wypracowanej sumy. Nie ma na to obiektywnego kryterium Medialność to nie wszystko, a jeśli nawet – to dlaczego w takim układzie płacimy od wyniku sportowego, a nie od wyniku medialnego? Prawa do ekstraklasy są sprzedawane łącznie. Ktoś (PZPN) tak kiedyś wymyślił, że to jest jeden produkt (niewiele osób pamięta, że przez jakiś czas prawa były sprzedawane odrębnie, m.in. Legia i Wisła sprzedały takie prawa na własną rękę). Temu trzeba się dostosować. Legia czy Lech mogą sprawdzić, wolna wola, ile będą przyciągały kibiców NIE GRAJĄC w ramach ekstraklasy, wtedy dowiemy się czy coś „dopłacają”. Obecny system jest kompromisem wyniku sportowego i medialnego. Podział pieniędzy uwzględnia jedno i drugie, w jakimś tam, ułomnym zakresie. I ZAWSZE, właśnie ze względu na ograniczoną pulę, jeśli komuś da się więcej, to ktoś inny dostanie mniej.

Na marginesie, martyrologia Warszawy w ogóle zawsze mnie rozwalała. Zacznijmy od tego, czy Warszawa rzeczywiście jest takim źródłem wartości, czy jest tak tylko formalnie i teoretycznie. Zrobimy eksperyment – niech Warszawa ogłosi niepodległość względem reszty kraju. Jak sądzisz, ile z tych podatków warszawskich tam się utrzyma, jaki procent wpływów? Ile firm ucieknie po pierwszym roku, jak już teraz uciekają z takiej Barcelony? Firmy i ludzie tam siedzą głównie dlatego, bo jest stolicą, ma wszystkie główne instytucje, ma główne uczelnie, ma stanowić centrum administracyjne kraju. Ma poza tym jakieś WŁASNE, specyficzne źródła wartości? Złoża? Fabryki? Innowacje? Warszawa same w sobie nie jest żadnym bogatym regionem. Jest po prostu centrum administracyjnym kraju i tylko z tego czerpie swoje „bogactwo”. Ze spraw formalnych…

Urkides
Legia Warszawa

MaLk. To Ty nie umiesz wyodrębnić kto jakie środki wnosi. Ci którzy zarządzają TV wiedzą nie tylko kto ale ile i o której godzinie.
Jeśli chodzi o Warszawę, to załóżmy ze Warszawy nie ma i stolicą jest Poznań. To też własnie w Poznaniu ulokują się wszystkie urzędy centralne i większość firm. I będą mieli najwięcej kasy. To jest fakt medyczny i kazde państwo ma stolicę która przynosi najwięcej podatków.

MaLk

Wiedzą. Post factum. I nie wszystko. Nie wiedzą np. czy ludzie oglądają ten mecz bo kibicują Legii czy akurat w tym meczu Termalice i chcą sprawdzić, czy kolejny raz wkopie Legii. Nie wiedzą czy ktoś ogląda mecz, bo rajcuje się tym, kto będzie reprezentował Polskę w Lidze Europejskiej czy mają to gdzieś i oglądają, bo to „ligowy klasyk” albo „derby”. Albo słyszeli, że ten Angulo to kozak. Jakoś wydaje mi się, że akurat te drugie postawy dominują.
Ale zanim kupią, wcześniej kupują cały produkt pt. rozgrywki ekstraklasy (względnie jakaś liczba meczów ekstraklasy nie wiedząc nawet jakie to będą mecze) na określony okres. I za cały produkt płacą. Nie wiedząc nawet które drużyny będą w tej ekstraklasie grać za rok, czy może te „medialne” wylecą, a wejdzie na ich miejsce Termalica-bis albo Groclin-bis. Ekstraklasa to autonomiczny, całościowy produkt. Tak jest sprzedawany. Z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie mecz Legii z Lechem, nie kwalifikacje do kwalifikacji pucharów europejskich. Rozgrywki polskiej najwyższej ligi.
Nie róbcie na siłę z polskiej ekstraklasy przybudówki do pucharów europejskich.

Jeśli chodzi o Warszawę, to pieniędzy nie przynosi Warszawa, tylko ludzie i firmy, którzy się tam pojawiają ze względów formalnych. To ci ludzie i te firmy się składają na podatki, a nie żaden mityczny region.

Buncol

MalK jeśli chodzi o podatki i dochody regionów to proszę cię nie wypowiadaj się na tematy na których się nie znasz.
80% podatku CIT stanowią wpływy od małych i średnich przedstębiorstw których jest w Warszawie ok 300 tyś. To one dają dochód miastu a nie te mityczne banki o których ludzie myślą.
Pod kątem siedzib firm Państwowych to akurat Polska pod tym względem jest bardzo zdecentralizowana. Większość największych spółek państwowych ma siedzibę poza Warszawą.
Żeby tak daleko nie szukac KGHM, Lotos, Orlen, Tauron, Enea, Azoty to największe spóki przemysłowe i żadna nie ma centrali w Warszawie

MaLk

Zanim zaczniesz nadmiernie się ekscytować procentami, zastanów się ile z tych „misiów” jest tam właśnie ze względu na to, że w Warszawie znajduje się chmara ludzi obsługujących instytucje państwowe i nawet te mityczne banki (ludzi płacących zresztą PIT, jako żywo też uwzględniany w ramach „janosikowego” – odsyłam „znającego się” na temacie Kolegę do metodyki liczenia wskaźnika G). I ile z tych 300 tys. „misiów” by zostało, gdyby ich tam nie było. Ile zostałoby wpływów z tak niezwiązanych z funkcją stolicy dochodów jak opłata skarbowa czy pcc. No ale ja się nie znam.

Właśnie to, że te największe spółki państwowe mają siedzibę poza Warszawą jest potwierdzeniem, że Warszawa jako region nie generuje sama z siebie niczego konkretnego. Generuje głównie jako stolica.

Buncol

Zapominasz w tym wszystkim że małe podmioty gospodarcze pracują przede wszystkim w sferze usług. Rynek usług Warszawy wynika z wielkości populacji. 1,75 mln mieszkańców i 3 mln w aglomeracji. To wystarczajacy rynek do utrzymania rzeczy małych firm. I to właśnie te firmy dają najwięcej dochodu miastu a nie centrale.
Oczywiscie nie neguję faktu że Warszawa na stołeczności korzysta. Bo tak jest. Tyle że walczę i powszechną opinią że bogactwo Warszawy bierze się z posiadania tych mitycznych central.
No i jeszcze to twoje stwierdzenie: „Warszawa jako region nie generuje sama z siebie niczego konkretnego”
A co chciałbyś aby stolica generowała poza kapitałem i potencjałem ludzkim?
Co niby generowane jest w takim Nowym Jorku, czy Londynie?
W najpotężniejszych ekonomicznie miastach w ogóle nie ma przemysłu, Jednak to nie znaczy ze te miasta nie zarabiają na siebie i na swoje kraje.

MaLk

Nie zapominam. Toć napisałem, że te „misie” działają tam właśnie ze względu na warszawską chmarę ludzi. Ludzi, którym te swoje usługi oferują.
Bez państwowych instytucji centralnych i ich bezpośredniego oraz pośredniego zaplecza ludzkiego nie ma ekonomicznej możliwości, żeby taka liczba małych firm usługowych mogła się utrzymać, a nawet jeśli miałaby się utrzymać, żeby wygenerowała dochody w skali umożliwiającej zachowanie podobnego poziomu dochodów jst jak teraz. Zauważ, że koncentruję się tutaj na administracji państwowej, nie mitycznych centralach korporacyjnych. Bo te ostatnie faktycznie rzadko zniżają się do tego, żeby płacić CIT (inna sprawa, że równie mityczny CIT wcale nie jest aż taki ważny, dla takiej Warszawy ważniejsze są wpływy z PIT, który płacą korposzczury i którego nie za bardzo da się „zoptymalizować” oraz podatek od nieruchomości – biurowców a la Mordor na Domaniewskiej).
Mniejsza o to. Cała dyskusja wzięła się z powołania się na „janosikowe”. Jest rzeczą oczywistą, że z samego tylko tytułu ulokowania w Warszawie stołecznego ogniska administracji rządowej Warszawa korzysta o wiele więcej niż odprowadza tego janosikowego (ok. 250 mln zł). Akurat w przypadku Warszawy janosikowe jest ekonomicznie uzasadnione. Większy problem jest z uzasadnieniem etycznym dla tych lokalizacjami, które muszą płacić janosikowe tylko dlatego, że faktycznie mają jakieś bogate zasoby. Prędzej one mogą uprawiać martyrologię z tym związaną.
Ale chyba trochę za bardzo odeszliśmy od tematu sportowego… 😉

Buncol

idealnym przykładem chorej instytucji janosikowego było swego czasu mazowsze, które oddawało ok 1 mld , czyli połowe swojego budżetu. W efekcie już po odliczeniu tego podatku Mazowsze stawało się automatycznie jednym z najbiedniejszych województw w Polsce.
Sam podatek janosikowy był ok ale jego system wyliczania był wręcz zabójczy samorządów które go płaciły.
Wspominasz ze Warszawa płaci 250 mln. Dwa lata temu płaciła 1,2 mld a mazowsze dokładało od siebie kolejny miliard.
Były to najwyższe procentowo płacone przez samorządy daniny na świecie.

Od tematu odbiegliśmy ale przyznam ze miło się gadało o czyms innym niż ligowa młócka

MaLk

Najzabawniejsze jest to, że kontrowersje z janosikowym to w sumie zagadnienie techniczne. Oburza, bo jest sformułowane jako danina, a jest tak sformułowane, bo to fajnie brzmi i się sprzedaje w polskich warunkach społecznych. Tyle że trzeba wziąć poprawkę na specyfikę polskiego systemu finansowania jst. CIT i PIT są podatkami państwowymi, płaconymi państwu, które „łaskawie” jakąś ich część przekazuje potem dalej samorządom. Wystarczy jeden manewr – likwidujemy janosikowe, mechanizm różnicowania wg „bogactwa” jst wprowadzamy na etapie obliczania udziału danej jst w przychodach z tytułu CIT/PIT… ten sam efekt ekonomiczny osiągamy eliminując całkowicie kwestie daniny płaconej przez samorząd.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Berlin ani Bonn (nawet razem zusammen do kupy) nie przynoszą najwięcej podatków w Rzeszy. W takim Reichu liczy się aż 8 ośrodków miejskich.
Podobnie jest w Holandii 😉

MaLk

Pytania ile z tych podatków Berlin i Bonn przyniosłyby nie będąc stolicami. Inna sprawa, że Niemcy są kiepskim przykładem do porównań dla Polski ze względu na swoją strukturę federacyjną.

pepe72

Zdjęcie profilowe Urkides

Termalika to jak pamiętam od 3 lat robi wam regularny w…l w Niecieczy. Więc pieniądze grają … w Bruk-Becie.

Urkides
Legia Warszawa

No i….? Ile razy Termalika była MP albo grała w pucharach? Zdobyła jakieś punkty do rankingu UEFA?

qdlaty81
WIDZEW

No dobra, czyli jaki wybieramy cel podzialu kasy z praw? 😉

Urkides
Legia Warszawa

Tak żeby był i wilk syty i Manchester City

qdlaty81
WIDZEW

Po przeczytaniu tego artykulu a zwlaszcza komentarzy pod nim zmienilem swoje zdanie w tym temacie. Bylem zwolennikiem systemu angielskiego z malymi roznicami w wyplatach miedzy klubami. Uwazalem zwiekszanie roznic za niesprawiedliwe. Tyle ze dla naszej ligi wprowadzenie systemu angielskiego to powiekszanie dystansu miedzy Europa a Polska.
Takze niestety ale przychylam sie do kierunku wskazanego przez Mioduskiego. Najpierw dogonmy Europe a potem wyrownujmy lokalnie.

ein

Nazywajmy rzeczy po imieniu – to jest zwykłe KUREWSTWO.

mazur

Wbrew pozorom w tym całym bezsensie Mioduskiego widzę głębszy sens. Nasza liga jest słaba, bo nasi przedstawiciele w europejskich pucharach są słabi. Mistrz Polski nie ma kasy na wyciągnięcie najlepszego zawodnika ze średniaka ligi bo jest za biedny i musi szukać Pasqatów czy innych grubasków. Nie masz napastnika to szukasz za granicą bo są tańsi. Gdzie teraz byłaby Legia gdyby Niezgoda byłby graczem Ruchu, a nie tylko wypożyczonym tam zawodnikiem. Odpowiadam: w czarnej dupie i musiałaby grać Sadiku do usranej śmierci bo Niezgody nie puściliby za mniej niż 1 mln euro.
podsumowując: bogaty mistrz Polski tworzyłby paczkę z ligowców i ci nie musieliby grać w jakichś QPR czy innych słabeuszach europejskich gdzie mają większą kasę niż my.
i na koniec zadajmy sobie pytanie: czy oglądamy ekstraklasę dla Piast – Nieciecza czy dla Lech – Legia?
ligi hiszpańskiej nie oglądam tylko Real – Barca i czasem Real – Atletico. wszystko inne mam głęboko.

qdlaty81
WIDZEW

Wyrownywac mozna jak jest wysoki poziom jak w Anglii a nie jak trzeba sie najpierw w ogole dostac do czolowki. Zawsze latwiej wytrenowac jednego zawodnika niz dwudziestu

B123

Zaraz zaraz to za Sadiku 1mln można dać a za młodego Niezgode to już nie super logika

mazur

z tego co czytałem na weszło podobno kosztował 250 k reszta to premie dla agentów etc.

pepe72

Zdjęcie profilowe mazur

Jak się ma do d…y dyr sportowego to tak się to kończy. Junco wynalazł Carlitosa, w Zagłębiu wystrzelił Angulo. Legia nie utrzymała kluczowego zawodnika i jedynie co potrafiła to za…ć Mąkę z Wisły. I niby dlatego ma dostać więcej kasy, by wyciągać zawodników z konkurencji z Ekstraklasy? Jak chcecie być polskim Bayernem to sobie poszukajcie polskiej Borussi ale za kasę SWOCIH sponsorów, a nie pieniądze z ligi.

mazur

prrrrrr zwolnij kolego! po pierwsze nie mówimy tutaj o Legii, tylko o mistrzu Polski w przyszłości. Niech to będzie dajmy na to Górnik (tam gra Angulo a nie w Zagłębiu). Chciałbym żeby taki Górnik nie musiał sprzedawać najlepszego zawodnika/ów po mistrzostwie tylko wzmocnił się kilkoma klasowymi graczami z naszej ligi (z innych lig to zawsze wielka niewiadoma czy odpali czy nie i kiedy). I wydaje mi się, że gdyby tak kasa była dzielona to może by mu się to udało. A tak Górnik zdobędzie mistrza i połowa odejdzie do drugiej bundesligi, do championship czy do ligi ukraińskiej.

Tomasz Kurzak

Sądzę, że w sytuacji naszej ligi pieniądze powinny być dzielone inaczej i uwzględniać dwa podstawowe czynniki. Jednym z nich jest wynik sportowy i miejsce w ligowej tabeli – mniej spotkań o bezpieczne utrzymanie, gdyby różnice w kwotach za miejsce były większe. A drugi to coś na wzór uefowskiego market pool – czyli tego ile realnie do tej ligi wkładasz, ile kibiców cię ogląda, ile przychodzi na mecze i ogląda transmisje. Bo przecież realnie kilka klubów przynosi lidze ładne stadiony, dużo kibiców i widzów, sponsorów – rzeczywiście zarabiają te pieniądze dla ligi. Dlaczego więc równie dużo ma dostawać Nieciecza, która owszem jest fajną ciekawostką, jednak kibiców przed telewizory nie ściąga. Jeśli mecze Legii, Lecha czy obecnie Górnika regularnie ogląda kilkukrotnie więcej ludzi niż spotkania Sandecji to część z tego całego tortu powinna to bardziej uwzględniać. No a wszystko do odbicia, bo Górnik grający fajną piłkę i mający wynik zapewne w tym sezonie zgarnąłby więcej niż Legia – chcieć to móc.


Problematyczną kwestią jest jak widzę jednak po prostu skala w jakiej te różnice miałyby się pojawiać. Temat do dyskusji, ale prawdę mówiąc naszej przaśnej lidze chyba nie opłaca się wyrównany model brytyjski. Trzeba w końcu jakoś sufit przebić i zarabiać też właśnie chociażby w pucharach. Te pieniądze też przecież skapną w dół w ramach transferów wewnątrz ligi. Być może przy bardziej drastycznym podziale więcej klubów szłoby drogą Zabrza i inaczej budowało drużyny? Trochę mniej przepłacanych kopaczy? Większa stabilność finansowa i mniejszy skok z I ligi do Ekstraklasy? Dziś mamy w lidze Piasta który funkcjonuje w zasadzie tylko z pieniędzy z transmisji. Sporo takich klubów się przewija – byle tylko się utrzymać, przyjdzie kasa z C+ i jest ok. A jak jest spadek to od razu do 4 ligi i to jako nowy twór.

Dlatego też nie będę obrażony jak trochę mocniej będzie gloryfikowany wynik sportowy, oraz realna wartość marketingowa. Bo socjalizm i „każdemu po równo” to się nie udaje. W Hiszpanii te pieniądze są dzielone tylko w teorii niesprawiedliwie, ale zachodzę w głowę czy gdyby tam dzielili równo to liga nie byłaby gorsza. Ilu kibiców i sponsorów ściągnęły najlepsze kluby? Od cholery. Zarobiły to i ściągają wewnątrz ligi i kasa spada niżej, a obecność jakościowych drużyn zwiększa kontrakty na transmisje i wszyscy ostatecznie zyskują. Na model brytyjski to można sobie pozwolić jak się ma w lidze 20 klubów na stabilnych nogach i kolejne 40 które mogą je zastąpić. Bo tam akurat sama liga jest ważniejsza niż puchary.

qdlaty81
WIDZEW

Ot i cala prawda

pepe72

Jakbyście potrafili utrzymać Odjidja-Ofoe to nie byłoby takiego płaczu. W którymś z wywiadów prezes Boniek powiedział jak to należało rozegrać. Rabując ligę i tak Legia nie przeskoczy płacowo klubów z Europy. A przepłacanie średniaków to daje to co teraz mamy.

Viva la Libertad
(L)

Jest tylko jedno proste i sprawiedliwe rozwiązanie. Każdy kto go nie popiera, to znaczy, że sprawiedliwość dla niego się nie liczy. Otóż za prawa TV należy płacić według oglądalności danego zespołu. Jeśli mecze Legii, Wisły czy Lecha ogląda 10 razy więcej ludzi niż mecze Niecieczy to Nieciecza powinna dostać 10 razy mniej pieniędzy. Współczynnik do przeliczania wyliczony prosto i logicznie, więcej dodawać nie trzeba.

śal pelacór
Legia Gdańsk

Legia gra często o 18h w niedzielę a Nieciecza często o 18h w poniedziałek. Który mecz będzie miał lepszą oglądalność?
Piątki i poniedziałki gra Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin. Kto im tak ustawił mecze?
Jak Legia chce kasy to niech znajdzie sobie kolejnego sponsora, prosto i logicznie.
Proste i logiczne jest też że jak sponsorzy się nie garną to widocznie coś jest chuja warte i nie warto w to pakować pieniędzy.

Buncol

A czemu Nieciecza nie gra w niedzielę?
Powód jest jeden. Nikt i tak by jej nie oglądał.
Stacja C+ wybuliła kasę na eklapę. Chcąc jak najlepiej wykorzystać potencjał najciekawsze i najbardziej medialne mecze ładuje w prime time.
Zanim zaczniesz pytać kto decyduje o tym jaki klub jest bardziej medialny to podpowiem że odpowiedź znajdziesz choćby na weszło. Ile komentarzy jest pod Wisłą Płock, albo Niecieczą a ile pod Legią czy Lechem

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Viva la Libertad
(L)

Chyba się nie pomyliło, Widocznie stacja oceniła że mecz Legia-Arka będzie miał większą oglądalnośc niż Jagiellonia-Zagłebie. A ponieważ stacja kieruje się prawami rynkowymi trudno jej zarzucić o forowanie kogokolwiek. Podobnie mecz Arka-Lech będzie miał większe zainteresowanie niż Jagiellonia-Zagłębie. Pomysł z abonamentami na daną drużynę bardzo mi się podoba. To całkowicie wyeliminowałoby problem, ile kto ma dostać kasy.

Viva la Libertad
(L)

Jak Legia, Lechia, Wisła czy Lech grają w piątek czy sobotę to i tak mają 10 razy większą oglądalność niż Nieciecza w niedzielę. A co do planu transmisji to pretensje skieruj do stacji a nie do klubów. Zapewniam Cię, że jak będzie zainteresowanie meczami Niecieczy w niedzielę to będą je pokazywać, bo tv kieruje się prawami rynku. Mentalni komuniści bredzący o wyzyskiwaniu biednych przez bogatsze kluby natomiast przeciwnie.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Szef Wszystkich Szefów

To miałoby sens przy abonamencie w stylu League Pass w NBA, gdzie np. Wybierasz opcję Team Pass i kupujesz abonament na mecze danej drużyny. Przy takiej platformie hajs za team pass powinien iść prosto do danego klubu, proste.

Viva la Libertad
(L)

Kwestie techniczne pozostawiam specjalistom, bo się na tym nie znam. Twój konkretny pomysł brzmi bardzo dobrze.

Urkides
Legia Warszawa

To dopiero byłby płacz że nikt nie kupuje abonamentu na połowę ligi.
Pewna solidarność klubów musi być ale najpilniejszym celem jest regularna gra w pucharach i punktowanie tam. Bez pucharów polska liga jest grajdołem.

Viva la Libertad
(L)

Nie musi być żadnej solidarności klubów. Dla Legii, Lechii czy Lecha też żaden biedniejszy klub nie jest solidarny (no może poza Górnikiem 2 lata temu w stosunku do Lecha;).

wojtek1611

Mioduski chce mniejszej ilości zespołów bo to oznacza większy kawałek tortu. Kompletnie w dupie ma elitarność i poziom ligi 😉

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Ale powiększenie naszej ligi obniży jej poziom a nie podwyższy. Elitarność – kurwa proszę Cię 😉

śal pelacór
Legia Gdańsk

Kolejny Warszawski pomysł rodem z Sejmu – zabierzmy im i dajmy sobie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Viva la Libertad
(L)

Sejm to zbieranina ludzi z całej Polski także z Wrocławia. Warszawa za nich odpowiadać nie może.

Innowierca
RKS Radomsko

Na szczęście są jeszcze takie miasta jak Wrocław, które dają przykład sprawiedliwości społecznej. Dzięki milionowym dotacjom z publicznych środków, takie Koseckie i Robaki mają co do garnka włożyć, a i może starczy jeszcze na zimową kurtkę dla dzieciaka.

awast

A co za róznica czy ten Śląsk Wroclaw dostanie 6 czy 30 baniek jak ich miasto finansuje? Jak ma byc sprawiedliwie to moze najpierw trzeba odciąć zawodowe kluby od publicznej kasy?

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

„Hasło „cały naród buduje swoją stolicę” chyba jednak odeszło do lamusa.”

Czy naprawdę Wam się wydaje że to inne kluby oddają swoją część praw telewizyjnych Legii i Lechowi?
Jest dokładnie odwrotnie – to Legia i Lech rezygnują z część swojej kasy z praw telewizyjnych na rzecz innych klubów. Przy systemie proponowanym przez DM nadal ta będzie ale w mniejszym stopniu.
Bez centralizacji praw do transmisji Legia i Lech mogłyby zarobić dużo więcej kosztem reszty, Dopiero byłoby zgrzytanie zębami.
A tak kluby, które nie potrafią nawet sprzedawać koszulek meczowych, które mentalnie i organizacyjnie tkwią w XX wieku, dostają miliony za nic i mają w dupie rozwój. Jakoś się kręci.

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Lech

Dokładnie tak :) Jeszcze ze dwa – trzy kluby coś by dostały a całą reszta to co najwyżej transmisja z jednej kamery w lokalnej telewizji kablowej.

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Zaraz, zaraz, przecież Mioduski nie mówi że chce najwięcej pieniędzy dla Legii… tylko dla zwycięzcy ekstraklapy. Czyżby nikt z licznych pretendentów typu Lech, Jaga, Wisła, Lechia, Zagłębie, Śląsk, Korona nie wierzył że jest w stanie wygrać ligę i dzięki temu stać się bogatszym? Tak to jest przedstawione i tak wynika z komentarzy, że to Legia będzie głównym beneficjentem, ale przecież może przegrać ligę, ostatnio jest w największym kryzysie od lat, co roku notuje porażki na początku sezonu, nic tylko wystarczy Legię ograć i można zgarnąć sobie pieniążki i budować potęgę swojego klubu. No chyba że ktoś uważa że to nie 1 drużyna zasługuje na najwięcej, tylko na przykład 14, no bo w sumie utrzymała się, to też sukces, może i grała piach, ale koniec końców okazała się lepsza od 2 spadkowiczów. Takiej logiki podziału kasy chcecie? A może każdemu po równo? To podobno sprawiedliwość pewnego rodzaju, bez względu czy się stoi czy się leży 1/16 kasy się należy, dobre? Poza tym jakie to dyskryminujące że na przykład na olimpiadzie medale dostają tylko 3 osoby i kasa też tylko dla medalistów. Parytety dla klubów ekstraklasy wprowadźmy i najlepiej jeszcze spadki zlikwidujmy, bo to niesprawiedliwe że ktoś musi spać i potem w I lidze grać za drobne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

I te same naczelne organa przekazały mistrza Lechowi.
Kurwa głupszego przykładu już nie mogłeś podać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pepe72

Chce dla najlepszych zespołów w cyklu pięcioletnim. Czyli dla Legii.

hubabuba

Tak, na 100% Górnik długo będzie tym liderem, a na 150% będzie mistrzem… jak zwykle, jak Jaga co sezon czy inne wynalazki

k0m4nd0s
Górnik Zabrze

Tak jak Legia miała odjechać po awansie do LM. W tym kraju nie jest przestrzegane prawo ani logika to co się dziwić, że drużyna która uzurpuje sobie tytuł alfy i omegi chce więcej kasy na start? Podając przykład ligi hiszpańskiej jest o tyle komiczny, że we wszystkich krajach ze znaczącymi ligami ludzie hejtują ten system bo bogaty ma stały dochód to fakt ale biedny nie ma szansy na rozwój. Coś ala podatek liniowy albo 500+ na drugie dziecko pobierane z kieszeni ludzi co np nie mogą mieć dzieci a muszą się dorzucić do kupki kasy dla osób którym rząd daje by kupić sobie głos wyborczy. Legia owszem dostając te pieniądze być może minimalnie poprawi swoją grę (chociaż patrząc na mentalność warszawską szczerze w to wątpię) ale doprowadzi to do jeszcze gorszego poziomu rozgrywek. Na start 10 drużyn będzie oddawać najlepszych graczy do pozostałych 6ściu bo nie będzie ich stać na ciepłą wodę w kranie z tych sześciu tylko trzy będą walczyć o mistrza a pozostałe trzy będą żyły z dnia na dzień bez planu na rozwój. Chcemy tu zrobić ligę szkocką – belgijską czy poważną ligę w dużym kraju ze środka Europy?

Jak to drugie to należy zwiększyć ilość rozgrywanych spotkań, śrubować wymogi licencyjne tak by nawet kosztem poziomu sportowego w Ekstraklasie grały np Tychy zamiast Płocka (infrastruktura), dawać im kasę na rozwój i poprzez wymogi licencyjne defakto uczyć jak się zarządza klubem. Tak samo należy oddzielić samorządy od spółki akcyjnej będącej klubem sportowym bo wtedy jest to zbieranina cwaniaków które chcą wyprać brudne pieniądze i nikt nie myśli o rozwoju a o tym by być biernym, miernym ale wiernym. Propozycja albo zmniejszyć faktycznie ligę ale grać po 4 spotkania a nie jak teraz mecz i rewanż z daną drużyną albo zwiększyć liczbę drużyn przez co po podziale na mistrzowską i spadkową będzie jeszcze więcej meczów tak by te nażelowane lesery chociaż trochę poczuły czym jest gra w piłkę poza nowym bmw, domkiem za miastem. Aktualnie jedzą sobie kebaby o 3 rano, chleją wódkę w tygodniu a następnie zbierają grube tysiące za spacerniak po murawie podczas gdy człowiek zapierdziela przez cały tydzień by pójść na mecz, zdzierać gardło dla klubu a dostaje zapłacone „piękną grą” zwaną stojanow.

Dobrze, że zlikwidowali podział punktów po 30 kolejkach wreszcie patałachy muszą grać 37 meczów a nie przez 3/4 sezonu się obijać a później rzutem na taśmę zdobyć mistrza i jesienią nas nie ma w pucharach. A co do Górnika i Jagi to się nie martw bo spółdzielnia sędziowska gwiżdże pod Legię ale czasami to nie wystarczy i zawsze się jakiś Śląśk, Zagłębie Lubin znajdzie i nie będziecie mieć mistrza co sezon którego wręczacie przed rozpoczęciem rozgrywek. Najpierw grać, nie udawać „ała”, pokazać charakter a następnie wymagać od innych szacunku. Takimi tekstami nigdy tego szacunku nigdy nie zdobędziecie poza połową Warszawy z której 1/4 to słoiki, przyjezdni, oglądacze widowiska sportowego. Klubu który gra nie fair się nie lubi, tak samo nie lubi się komunistycznego Realu Madryt, zarozumiałego Bayernu Monachium. Nie chodzi o wynik sportowy, chodzi o pychę, zarozumiałość wśród rządzących klubem a także brakiem szacunku do innych klubów jaki prezentują kibice i zawodnicy klubów ze stolicy (najbogatszych w danym kraju).

Nie dla socjalizmu, nie dla podatku liniowego – bogaty się bogaci, biedny biednieje. Nie dla dyktatu Legii wobec reszty ligi bo ku ich zaskoczeniu są takim samym klubem jak Termalica która tym paniskom nie raz już spuściła łomot. Nie, nie jesteście nadludźmi, nie wprowadzicie systemu który wspiera was za nic robienie.

Buncol

To ciekawe bo zakładam że jarasz się Lewandowskim w Bayernie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

CWKS

Co za lewackie myślenie. Czy to ma znaczenie czy ktoś kogoś lubi czy nie? To, że kogoś nie lubie to ma mi dać pieniądze bo jestem biedniejszy? Legia kreuje najwięcej dochodu to musi też najwięcej brać.Przecież nie tylko Legia musi wygrać lige, może to także zrobić Piast, Sląsk itd dostaną za to więcej kasy i to jest sprawiedliwe. Musze komuś oddać, bo jest biedny? Mogę, ale dobrowolnie, a nie, że ktoś mi zabiera pieniądze, które zarobiłem sam. To jest właśnie złodziejstwo!

pepe72

Ale zwiększenie liczby zespołów to akurat głupi postulat. W Polsce jesień powinna się kończyć w listopadzie bo KIBICE nie przyjdą na stadion w zimie. To nie UK, gdzie 3 cm śniegu zamyka główne lotnisko. U nas w zimie się jeździ na nartach i gra w grudniu, styczniu i lutym to absurd, bo się będzie kończyć pustymi stadionami.

Poza tym nie ma w Polsce 18 zespołów, które spełniają wszystkie warunki licencyjne dla Ekstraklasy i dlatego co roku jest problem z wałkami typu Ruch.

A ostatnią patologią jest sport zawodowy z pieniędzy podatników. Zwłaszcza gminy powinny mieć zakaz prowadzenia SSA na poziomie E- i 1 ligi. Troszkę mniejszą patologią są stadiony gminne.

Vinnie
Pogoń Szczecin

Do ostatniego akapitu dodałbym jeszcze fakt, że w ubiegłym sezonie beniaminek ligi – Arka – zdobył więcej trofeów od tej cudownej wizytówki ESA – Legii Warszawa i został po świetnej walce wyeliminowany przez poważny zespół z Danii, a nie przez pasterzy kolejno z Kazachstanu i Mołdawii. Mało tego, Arka jedno z trofeów wywalczyła w bezpośredniej walce z Legią. Z całego serca życzę mistrza Górnikowi Zabrze, co jak co, ale lodu na głowe warszawiakom nigdy nie za wiele.

Buncol

„został po świetnej walce wyeliminowany przez poważny zespół z Danii, a nie przez pasterzy kolejno z Kazachstanu i Mołdawii.”
Hahahha
Ten poważny zespół z Danii odpadł w kolejnej rundzie z cypryskimi pasterzami.
Za to wyśmiewani przez ciebie pasterze z kazachcstanu grają z powodzeniem w LE.
Także zastanów się czasem zanim znów się skompromitujesz

Vinnie
Pogoń Szczecin

Sherif Tiraspol gra w Lidze Europy i nawet nie przegrał w grupie jeszcze spotkania, ale to nie znaczy, że mistrz Polski ma prawo do tego, by się kompromitować z zespołem, który jest wyceniany na 1/3 jego wartości. To może robić beniaminek ekstraklasy, ledwo utrzymujący się w lidze, a nie Legia, która chce być w Polsce potentatem na miarę Celtiku w Szkocji. Czemu za taki chłam jaki prezentują teraz i prezentowali latem, ma dostawać więcej kasy? Lepiej wspomagać biedniejsze kluby, może wyskoczy w następnym sezonie drugi Górnik, czy Korona, czemu to Legia ma przeżerać bezsensownie większość środków? Chcą płacić po 200 koła Jędrzejczykowi, ich sprawa, w Górniku najlepiej zarabia Angulo mający pensje na poziomie 30 tysięcy miesięcznie. Czemu więc Legia jest niżej w tabeli? Nie lepiej pieniędzmi, które mają być na nią przeznaczone, napalić w kominku? Większy pożytek będzie.

Buncol

No przecież dokładnie o tym Mioduski pisze. Żeby taka Arka czy Górnik po zakwalifikowaniu się do pucharów dostały za to dodatkową kasę. O tym kurwa tu wszyscy piszemy. Gdybyś zdjął klapki nienawiści do Legii to byś się doczytał że kasa ma iśc do 3-4 drużyn czyli własnie takich Górników , Arek czy Zagłebi Lubin.
Teraz te kluby dostają wpierdol w pucharach i giną w ligowej szarzyźnie.
Załozenia mają być takie żeby tych pucharwiczów wesprzeć czego teraz praktycznie nie ma.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinnie
Pogoń Szczecin

MarioCol, ale chyba nie wyobrażasz sobie, że od Legii będziemy wymagać tego samego co od Arki, czy nawet Lecha, tym bardziej, że sezon wcześniej zremisowała z Realem Madryt w LM, z zespołem, który wygrał te rozgrywki.To co dla Arki jest sufitem, dla Legii jest podłogą, dlatego legia się skompromitowała w Pucharach, a Arka przyniosła naszej ekstraklasie dumę, tak naprawdę. O tym, że więcej trofeów od niej wygrała napisałem. Zobacz ile Legia pieniędzy spaliła w ostatnim czasie i co, ekstraklasa ma dawać jej jeszcze więcej do marnowania? Niestety jak widać jest wiele klubow, które potrafią je lepiej obrócić i pomnożyć, więc to one powinny być dofinansowywane przynajmniej na poziomie zbliżonym do Legii. Dla Legii zawsze blamażem będzie odpadnięcie w Pucharach, a po większości klubów ESA nikt nie spodziewa się nawet remisu w czwartej rundzie. Więc przegrana z mołdawskimi pasterzami zawsze będzie kompromitacją, niezależnie od tego jak będą grać dalej, bo my powinniśmy równać nie do tej podwórkowej ligi, ale do zachodnich mając w Polsce obiekty na ich poziomie. O wielkości kraju nawet nie ma co pisać, by się nie denerwować. Polska ze 40 milionów, Mołdawia z 3,5, a więc ludność na poziomie województwa mazowieckiego, więc o czy tu mówić. Pasterze i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

Mareczek ofiaro znowu ty? Nie potrafisz się nawet wypowiedzieć , a śmiesz krytykować ludzi o wiele mądrzejszych

stf

Dla mnie, kapitalisty wolnościowca, jasne jest że podnieść wartość ligi znaczy podnieść jej znaczenie w Europie. Wie to i kapitalista bizmesmen Mioduski.

Drugą rzeczą dla mnie oczywista jest to że najlepszy zarabia nie tyle 3 czy 4x więcej niż najgorszy ale i 20, 30x.

Wtedy najlepsze kluby(teraz Legia ok, przez to lecą hejty, ale równie dobrze potem lech czy górnik) muszą dostać do tego warunki czytaj wsparcie pieniężne. Wtedy będą mogli płacić po 1,5mln euro za Żurkowskiego. Natomiast jak taki górnik wygra to kto mu zabroni wykorzystać prawie 10mln euro na wbicie się do LM?
A jeśli taki piast czy sląsk dostsna mniej nauczą się zarządzać, następny sezon będzie lepszy albo będzie kara. Wprowadza to sens walki w lidze o coś więcej niż utrzymanie, bo dobry wynik w pucharach będzie procentował przez 5 lat. Zamiast odpuścić lub sprzedać mecz będzie o co walczyć.

Natomiast homo sovieticus tego nie rozumie, on chce równości mimo ułomności które można nadrobić ciężka praca a nie zasiłkiem

Dlatego przypomnę że socjalizm każdemu nosa utrze. Bogatych zdusi dziś, biednych pojutrze.

Lelumpolelum

Wolnościowiec? Raczej kuc oszołom, wyznawca Myszki-Mikke, który w dupie był i gówno widział. Skąd wniosek, że najlepszy z naszej ligi zasługuje na 20-30x więcej? Oferuje produkt lepszy o 20-30x od spadkowicza, 20-30x lepiej reprezentuje naszą ligę? Pięknie się giganci Ekstraklasy prezentują ostatnio. Kto im broni zarabiać pieniądze w Europie, ściągać inwestorów? Socjalizm, ZUS z NFZ im uniemożliwia? Ile TV zapłaciłaby za ligę złożoną z Lecha i Legii? Słabe zespoły ligowe też tę ligę tworzą i również dzięki nim ktoś to w ogóle ogląda, a jakiś kapitalista chce płacić za prawa TV. Takie dzielenie jakie proponują nasi „mocarze”, to jest właśnie taki cwaniacki, geszefciarski sposób myślenia, charakterystyczny dla wielu polskich biznesmenów, niestety.

logon

Chyba nie zauważyłeś, że ten artykuł to czysta manipulacja… niestety. Gdzie jest napisane i skąd pewność że ten największy kawałek tortu będzie zawsze przypadał Legii? Owszem, to najbardziej medialny klub w Polsce ale czy to znaczy że inne zespoły nie mogą zdobyć mistrzostwa albo zająć miejsca premiowanego udziałem w pucharach? A co wtedy gdy tak znienawidzony przez Was klub z W-wy w ogóle nie zagra w pucharach a większą sumkę przytuli ktoś inny, z Krakowa, Poznania, Trójmiasta itp? Czy wtedy też będziecie wyć z pianą na ustach czy może jednak taki układ będzie dla Was cacy? Prezentujesz myślenie typowe dla psa ogrodnika, sam nie weźmie (bo nie umie, nie chce, jest zbyt leniwy) a drugiemu nie odstąpi…

stf

Lelumiepolelumie…

Pozwolę sobie tylko poprosić Cię o ponowne przeanalizowanie nie tylko treści mojego komentarza ale również artykułu. Powoli, w calosci, parę razy jeśli trzeba. Dołóż przemyślenia zamiast inwektyw, będzie można zacząć rozmowę.

pepe72

Po to są SPONSORZY. Jeśli Legia uważa, że jest warta więcej niech więcej bierze od sponsorów, a nie od E-klapy.

CWKS

Dlaczego niby jest to niepoprawne rozwiązanie? W Hiszpanii i w Anglii rozkłada się to proporcjonalnie do oglądalności, medialności i pozycji w tabeli ligowców. Nie mam wątpliwości, że Levante kontra Girona ogląda znacznie mniej ludzi niż Burnley z Evertonem. Oczywiście lewackie myślenie, że każdemu należy się po równo, niezależnie od tego ile dochodu przynosi. Po równo albo prawie po równo.

KCD

Uwielbiam komentarze. Połowa ludzi, którzy wyrażają swoje zdanie na temat artykułu, nawet go nie przeczytała. Poza tym ciekawy jestem co robią w życiu Ci, którzy nazywają Mioduskiego np. „Januszem biznesu”.

Nie mówię, że pomysł jest dobry. Na pewno jednak dałby lidze jedną rzecz. Lepszy klub będzie mógł sobie kupić kogoś dobrego z własnej ligi. Czyli tak jak w rozwiniętym kraju.

crespo1

A co jest w tym złego? To Legia jest najbardziej medialna, to Legia przyciąga większą publikę na każdym stadionie w kraju, bardzo często jedyny komplet jest wtedy kiedy przyjeżdża Legia. Jest to największa marka w Polsce. I powinna dostawać najwięcej pieniędzy.

Bartek BAchorski

No i w pucharach drużyny z Hiszpanii gdzie dysproporcja jest ogromna sezon w sezon wygrywają trofea, a w Anglii gdzie dysproporcja jest mniejsza wygrywają raz na kilka lat jakiś puchar pocieszenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Legia okrada bo za mało płaci z tych ligowych drewniaków?
Jeszcze napisz o 93 roku jak to Poznań bohatersko wywalczył mistrza przy zielonym stoliku. To dopełni żenady którą tu wypisujesz

vincent van cock

Paranoję to masz ty , pogadaj sobie z koleżanką , wymieńcie się lekami i debilnymi komentarzami nie na temat ,a i spraw sobie polskie znaki jak już starasz się coś w naszym języku sklecić.

Kolo
Górnik Zabrze

Myślałem tylko że obśliniony Leśnodorski gada głupoty, ale ten miodek to przebija wszystkich hahaha. Głupszego pomysłu nie słyszałem, Boże

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Najsprawiedliwiej dać najsłabszym najwięcej, a tym najlepszym kazać płacić. Ten artykuł i komentarze pod nim to idealny przykład dlaczego ten kraj jest taki hujowy.

B123

I Anglia też taka chujowa ze swoją PL?

MaLk

Fajna dyskusja, tylko – jak zwykle – nie dotyka istoty problemu. Otóż Mioduski myli przede wszystkim dwa systemy walutowe. Pieniądze do podziału pomiędzy kluby ekstraklasy pochodzą z tego, co kluby ugrały (pokazały) grają w ekstraklasie. W naszej przaśnej lidze. Więc jest rzeczą oczywistą, że są nagrodą za to, że ludzie oglądali kopaninę nie Legii z Sheriffem bądź Realem, choćby nie wiem ile ludzi siedziało wtedy przed telewizorem, tylko za to, że katowali się Legią z Termaliką bądź znowu dali się nabrać na „derby Polski” z Lechem (jeśli już pozostajemy na przykładzie Legii). Są pieniędzmi uzyskanymi za to, że jakaś telewizja zapłaciła za to, żeby to pokazać, a jakiś sponsor za to, żeby ktoś zobaczył przy okazji jego reklamę. Więc powinny być dzielone między tych, którzy przyczynili się do poziomu tych właśnie spotkań. I tylko tych.

Za występy w pucharach są zupełnie inne pieniądze z zupełnie innych źródeł i zupełnie innych meczów. Jak Mioduski chce się do nich dorwać, niech się kwalifikuje do pucharów i tam wytwarza „wartość dodaną” dla praw marketingowych rozgrywek UEFA. Dostanie za to naprawdę godziwy udział, o czym przekonał się po tym sezonie-rodzynku w LM.

Innymi słowy, Mioduski chce, żeby za występy w pucharach drużyna dostawała pieniądze dwa razy. Raz z tego, co w tych pucharach wypracowała (od UEFA), drugi raz z tego, co inni wypracowali na naszych ligowych boiskach. Bez sensu. I sprzeczne z filozofią samej UEFA, która stara się o to, aby drużyny, które nie zakwalifikowały się do pucharów i nie miały okazji zdobyć pieniędzy z tego tytułu dostały jakieś wyrównanie z części puli w ramach solidarity payment. Mioduski proponuje konstrukcję dokładnie odwrotną – kluby mają się „solidarnościowo” składać na tych, którzy zarobili dodatkowe pieniądze.

Jedyną dodatkową nagrodą, jaką kluby powinny dostać „od ligi” za awans do pucharów europejskich jest możliwość gry w pucharach europejskich. Reszta „bonusów” jest wynikiem tego, co sobie wypracuje i jak to wyceni organizator pucharów. Ekstraklasa ani PZPN do nich nie należą.

Buncol

Na siłę próbujesz rozdzielić piłke ligową od międzynarodowej. A niby skąd się wzięła moda na polskich kopaczy ligowych? Z występów w buraczanej lidze czy reprezentacji?
Czy taki Kapustka, poszedłby na zachód za kilka milionów euro gdyby nie pokazał się w międzynarodowym reprezentacji?
polskie kluby mogą się bogacić głównie poprzez sprzedaż piłkarzy bo bogatych sponsorów nie mamy. Ale żeby ich sprzedać to najpierw trzeba ich gdzieś pokazać.
Zeby pozyskać sponsorów to też trzeba gdzieś w Europie pokopać.
Teraz jedynym klubem wystawowym jest Legia. Chyba warto by było aby taki Górnik też mógł się wypromować w Europie. Jednak bez dodatkowej kasy na utrzymanie klubu nie mają na to większych szans

MaLk

Nie muszę jej rozdzielać na siłę. One są rozdzielone. To zupełne inne rozgrywki, z innymi zasadami, innymi uczestnikami, innymi terminami, innymi finansami i innymi organizatorami.

I nie, wcale nie trzeba było pokazywać Kapustki W PUCHARACH, żeby go sprzedać. Nie rozegrał tam ani jednego meczu i popatrz, ktoś go kupił. Lech też nie musiał pokazywać swoich piłkarzy W PUCHARACH, żeby ich sprzedać. Oni pokazywali się w LIDZE, niektórzy do tego w reprezentacji. Zadaniem ekstraklasy jest tworzenie takiej ligi, w którym to ta liga będzie oknem wystawowym, a nie zrzutka na to, żeby trzy kluby mogły się wystawić na innym rynku i sprzedawać tylko swoich piłkarzy za wyższe ceny.

Rzecz w tym, że puchary europejskie służą, żeby dorobić się grając W PUCHARACH, bo tam jest prawdziwa kasa, bo tam się zarabia za dobrą grę, a nie dorabiać się z pieniędzy wypracowanych przez wszystkie kluby w krajowych rozgrywkach ligowych, zabierając je z dorobku innego produktu i innych autorów i to jeszcze niezależnie od tego, jak się w tych pucharach ten produkt, naszą rodzimą ekstraklapę zaprezentuje.

UEFĘ naprawdę stać na to, żeby sama płaciła klubom pieniądze za to, że grają w jej rozgrywkach. Biedna jak mysz ekstraklapa nie musi jej dotować.

Za udział piłkarzy w reprezentacji płaci klubom PZPN, względnie organizator międzynarodowej imprezy (FIFA/UEFA). Nie ekstraklasa. Za udział w pucharach europejskich UEFA, nie ekstraklasa. To jest w pełni normalne. I tak powinno być.

Ja mogę spokojnie dyskutować na temat tego, że gradacja przyznawania środków może być robiona mniej proporcjonalnie, więcej za wyższe miejsce, mniej za niższe. Albo żeby w większym stopniu uwzględniać medialność klubów (co postrzegam akurat jako zaprzeczenie idei rywalizacji sportowej). Ale osobna pula (i to blisko 1/4 całości!) dla pucharowiczów? Bez sensu. Tego się nie da obronić.

Wodzu_L

Zaraz, zaraz a kto zabroni pozostałym klubom zajmować czołowe miejsca zwiększać ranking? Skoro poza Jaga, Lechem i Legią nikt nie ma ochoty walczyć o puchary i w pucharach to niech zrzucają się na tych co chcą.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

I co w tym złego, że premiowane będą wyniki?? Mamy dalej premiować bylejakość?
To chyba oczywiste, że pieniądze powinno się podnosić na boisku, a nie dostawać ich z samego tytułu uczestniczenia w rozgrywkach. Nikt Gdyniom, Szczecinom czy Wrocławiom nie broni zdobywać wysokich lokat i kasować pieniędzy. Tak się śmieją z tej Legii i jej wpadek ale jak przychodzi do boiskowej rywalizacji to nagle się chowają i mówią, że to niesprawiedliwe, że lepszy wygrał. Hiszpania dzięki swojemu „niezdrowemu” modelowi odjechała całej Europie o kilka długości. Portugalska liga też nie traci na hegemonii 3-4 klubów. Natomiast wyrównana liga angielska co roku spisuje się poniżej oczekiwań w Europie. Skąd się w ogóle wzięła taka mentalność, że najlepszy nie ma prawa zostać wynagrodzony za swój rezultat? PRL już się skończył…

Odzidzia_Pajszao

Nie mam swojej drużyny w Ekstraklasie, widzę że dyskusja jest żywa, ale z mojego punktu widzenia uważam, że ten – jasne, kontrowersyjny – pomysł jest wart przynajmniej zastanowienia. Jest Górnik w tym sezonie, siedzi w czołówce i zakładając, że tę pozycję utrzyma lub uda im się nie dać zrzucić się z podium, może odnieść bardzo konkretną korzyść z dobrej gry przez cały sezon. Zarobiłby więc więcej kasy i to co z nią zrobiłby w przyszłości to już odrębna kwestia. Nie byłoby więc tak, że pomysł Mioduskiego byłby tylko dla wybranych.
Zachowując proporcję nie różniłby się ten system od Pro Junior – wiekszy zarobek za sportowy postęp. Wiem, że kibicowskie emocje pewnie mogą ten patent wyrzucić do kosza, natomiast wnosi on kolejny element rywalizacji i motywacji w lidze. Procenty i szczegóły mechanizmu do dyskusji rzecz jasna.
Wydaje mi się też, że jednak zestawianie ze sobą Anglii i Hiszpanii i wyciąganie wniosków, iż różne systemy płatności w lidze pozwalają Hiszpanom osiągać lepsze rezultaty w Pucharach, to jednak nadużycie. Anglicy nawet dzieląc kasę równomierniej i tak dają jej wystarczająco dużo poszczególnym klubom, by te mogły walczyć o najwyższe trofea w Europie. BYć może ma to jakiś wpływ, ale chyba jednak nie decydujący.

Buncol

Problem polega na tym ze ty chyba jako jedyny nie kibic Legii zauważyłeś że dodatkowe pieniądze mogą trafić do takiego Górnika. Cała reszta zacietrzewionych z klapkami na oczach widzi tylko Legię. Do ich zablokowanych pustych łbów nie może trafić że większą kasę dostaną wszyscy pucharowcze a więc taki Lech, Górnik czy Jagielonia.
Oni widzą tylko Legię.

Uśmiech Koali

I prawidlowo, Gornik zasilony poteznym hajsem przed eliminacjami do LE/LM, tak powinno byc 😉 nie widze powodu dla ktorego druzyny za samo istnienie w Ekstraklasie maja dostawac hajs ponad to, co dla tej ligi wypracowaly 😉

pepe72

Ale przez 5 lat Górnik był w 1 lidze więc wg pomysłu Mioduskiego g… dostanie.

nu pagadi

Stanowski zaserwował wam odgrzewane kluchy i w dodatku polał „mioduskim” sosikiem.
A prawda jest taka, że jest to wspólna inicjatywa Mioduskiego i Klimczaka, o czym można było przeczytać miesiąc temu (!) w Przeglądzie Sportowym.
Refleks szachisty Stano i w dodatku marna prowokacja.

Jebson

To już Legiuni nie wystarczą preferencje sędziowskie i komisyjno-legijne, tylko chcą dodatkowo finansowe? Mają rozmach sk…yny.

Buncol

Ba pomyśleli nawet o takim Lechu, gorniku i jagielonii.
Nie dosć ze dla siebie to jeszcze o pozostałych walczą.
Rozmach mają, ciekawe czy się uda.
Dla mnie Górnik w pierwszej kolejnosci powinien dostać dodatkową kasę

logon

Ja prdl… ile można grillować Mioduskiego… Wiem, że to nie jest i raczej nie będzie Wasz kumpel.
Pomijam już czy ten pomysł jest dobry czy zły, z pewnością znalazłyby się argumenty za i przeciw. Robicie się jednak tak samo przewidywalni, jak wtedy gdy oglądam w tv dyskusje politycznych gamoni; od razu wiadomo co przedstawiciel danej partii za chwilę powie…

Ciekawe, jaka byłaby reakcja Weszło gdyby to Boguś przedstawił taką koncepcję.
Z pewnością byście jej przyklasnęli, zachwytom i peanom na cześć Leśnego nie byłoby końca przez tydzień i tak trwałoby to lizanie po fiutach w co i rusz wykluwających się artykułach na ten temat.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fioletto Ambrozzini
Sigma Ołomuniec

Pozoranty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rekinek721

Zawsze myślałem że z dwójki Szopen – Koralik to ten pierwszy jest rozsądny a drugi lekko pierd0lnięty, jednak teraz Kudłaty przebił chyba wszystko. Kasa się kończy i tonący brzytwy się chwyta, wynalazki typu Nagy, Sadiku, Chukwu, Pasquato pewnie każdy z nich ma zarobki na poziomie czołowych zawodników eklapy a sprawdzają się (albo i nie) jedynie w rezerwach. Rok temu Stanowski pisał na TT że Legia będzie uciekać z prędkością 20 km/h a reszta ligi będzie ją gonić 5 km/h. Każdy choć trochę znający się na piłce jednak widzi że o ilę reszta faktycznie nie przekracza 5 km/h to Legia powoli zaczyna jechać na wstecznym. Niech Pan Mioduski się lepiej martwi żeby te 70% wartości ekstraklasy nie skończyło sezonu poza podium a na to się zano