Paweł, tu się namówili, żeby spuścić ci łomot. Nie ruszaj się na miasto!
Weszło

Paweł, tu się namówili, żeby spuścić ci łomot. Nie ruszaj się na miasto!

– Wisła zdobywała mistrzostwo przy Łazienkowskiej, trenerem był Nawałka. Z trybun leciały w jego kierunku cegłówki. Wtedy było mi wstyd. Oczywiście miałem też przygody z kibicami Wisły: raz mi jeden powiedział, że mnie zabije. Pamiętam jak pracowałem w Canal+, studio po mistrzostwie Wisły robiliśmy na Sukiennicach. Zaczęli mnie wyzywać, rzucać we mnie jakimiś deskami. Podchodzi do mnie kierownik produkcji: – Paweł, tu się namówili, żeby spuścić ci łomot. Nie ruszaj się na miasto! Nie dość, że ruszyłem na miasto, to jeszcze potańcowałem z Cupiałem do północy, a kibice zaprosili mnie na noc po Krakowie – mówił rok temu niepodrabialny Paweł Zarzeczny.

KOMENTARZE (6)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SmyQ

Wolałem kartkę o meczu z Danią (tak, wiem, miesiąc się nie zgadzał, ale i tak była ciekawsza od tych kolejnych wspominek z Zarzecznym).

Thisstle

Ile on nie wypił, czego on widział, z kim on nie tańcował, kogo on nie ruchał.. Smutny mitoman, który przez ostatnie lata swojego życia dorabiał na Weszło snując swoje bajki ubrany w przyciasną koszulę i dres. Dajcie już temu facetowi odpocząć, serio.

SYNIO

Zajmij się swoim życiem chamie. O tobie nikt dyskutował nie będzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jeremi

Żal doopę ściska, jak pomyślę, że na żywo już Go nie usłyszę. Paweł był niepowtarzalny i dobrze, że Weszło co jakiś czas przypomina nam tego nipodrabialnego

wpDiscuz