Z ekstraklasy w świat – Ryota Morioka wymiata w lidze belgijskiej
Weszło

Z ekstraklasy w świat – Ryota Morioka wymiata w lidze belgijskiej

Są piłkarze, którzy wynagradzają nam oglądanie zagranicznego szrotu i dodają jakości naszej ukochanej lidze. Takim grajkiem z pewnością bywał Ryota Morioka. Choć trzeba przyznać, że i on czasem w Śląsku zawodził, to po poprzednim sezonie kibice tego klubu właśnie jego odejścia obawiali się najbardziej. 

Przygodę z ligą belgijską zaczął od asysty z Genk w pierwszej kolejce i statystyki śrubuje co tydzień. Ma je imponujące. Siedem goli i siedem asyst. Pierwsze miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej ligi belgijskiej.

Zrzut ekranu 2017-11-06 o 19.46.49

Do tego 14 rozegranych meczów, każdy w wyjściowym składzie i prawie wszystkie od dechy do dechy, bo schodził zaledwie dwa razy, na cztery i siedem minut przed końcem gry. Powiedzieć, że jest pewniakiem w Waasland-Beveren to jak nic nie powiedzieć. To obecnie gwiazda numer jeden.

To przede wszystkim on wyciągnął z dołka zespół, który ledwo utrzymał się w poprzednim sezonie, na piąte miejsce w tabeli, obecnie ze stratą jedynie czterech „oczek” do stojącego na najniższym stopniu podium Anderlechtu. Waasland-Beveren ma w bieżącym sezonie 31 strzelonych, czyli najwięcej w Jupiler Pro League. A jak już pewnie sobie policzyliście, przy niemal połowie kluczowe było zagranie Morioki, czyli strzał do bramki lub ostatnie podanie.

I tak spoglądamy na Moriokę czy Orlando Sa, który również świetnie radzi sobie w Belgii, regularnie strzelając dla Standardu Liege, i czekamy aż znów będziemy mogli dobrze pisać o naszym Łukaszu Teodorczyku. Ale on na razie urządza sobie harakiri, a do tego innym też robi krzywdę. Jego występy to, jakby powiedział Nenad Bjelica, a także napis na koszulce Morioki – niezły circus!

Chętnie ściągnęlibyśmy tego pana z powrotem do Polski, bo dobrych piłkarzy nigdy tu za dużo. A skoro wrócił do nas Daisuke Matsui, to może i jego młodszy kolega się skusi. Jeśli tak, to oby szybciej. Jednak w obecnej formie prędzej spodziewalibyśmy się go raczej robiącego kolejny krok do przodu.

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Polska liga jest tak porąbana, że Ci którzy w belgijskiej odbijają się od ściany, to u nas błyszczą. Morioka, który miał u nas piekielne wahania formy, błyszczy w Belgii. Niszczyła go siłowość ESA? W dużej mierze tak, ale tej ligi ogarnąć się nie da, Gdyby trafił do nas Messi, miałby kłopoty z graniem w podstawowym składzie w Termalice….

Pozniej wymysle nick

Gino, ja mysle ze to wszystko jest jednak troche bardziej zlozone. Ludzkie charaktery, srodowiska, male spolecznosci i inne „poboczne” to raczej odpowiedz na pytanie dlaczego czasem pasi, a czasem nie.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oczywiście, że tak. Są piłkarze jednego klubu, są pewnie piłkarze jednej ligi, a poziom sportowy owych klubów, czy lig, nie zawsze ma pierwszorzędne znaczenie, Ot taki pierwszy z brzegu Jacek Kiełb. Gdzie by nie poszedł, dobrze będzie grał tylko w Kielcach.

Pozniej wymysle nick

Pewnie nadmiernie generalizuje, ale Polacy chyba strasznie zle znosza wynurzenie nosa poza swoja „strefe komfortu”.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Może są za bardzo pieszczeni w „domowym ognisku”. Ti ti ti syneczku, jesteś cudny, wspaniały, najlepszy.

Pozniej wymysle nick

noo, zamiast racjonalizmu w wychowaniu to rozleniwiajace glaskaniny.

Wyrzysk

Raz w Lechu zagrał dobrze i to z Man City. Do dzisiaj pamiętam, jakie miał wtedy wkrętło.

Dani

Gino nie badz naiwny, polska liga ma charakter korupcyjny , mecze sa duzo wczesniej ostawione, warto czasami wejsc do zakladow bukmaherskich i podpatrzec co kto i za ile obstawia :)

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ja jestem czysty!

Przemyslaw

I co ciekawego można zaobserwować podpatrując emerytów grających składakiem?

Dani

Przemyslaw osobiscie widzialem jak koles w kolejce przede mna stawial pare tysiakow na wynik 1:3 Pogoni z Legia.

wojtek1611

Jednocześni ci którzy radzą sobie w Belgii (chociażby Langil) u nas odbijają się od ściany.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ano właśnie. Choć Langil bardziej chyba odbił się nie tyle od ściany, co od trudów nocnego życia i wodnej fajki.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Langil w Belgii nie błyszczał. On nie przypadkowo spadł do Legii a wcześniej do Belgii.
Koleś poza problemami wychowawczymi miał spore wahania formy.

wojtek1611

Ja tam nie śledziłem jego kariery, ale skoro klub który sprzedał go Legii zdecydował się go później wziąć na wypożyczenie, to nie mogło być z nim tak źle 😉

MArekPolkowski

Zauwazylem ze „truskawka na torcie” przejaflo wam sie to teraz bedziecie walkowac slowo „circus” i „skandaloza” :)

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Aż pojawi się kolejny spektakularny lapsus… Tak to działa.

wojtasspeedwayafan

stara zasada dawno podpatrzona – Polska patologiczna lyga jest w stanie zepsuc kazdego pilkarza – w tej pozal sie boze…ekstraklasie nalezy grac max rok do poltora pozniej skazujesz sie na powolna pilkarskie harakiri– – Melikson Stilic w/w Morioka to tylko maly procent tych ktorzy odchodzili z tej ligi juz praktycznie niepelnosprawni….obecnie najwiekszy szrot produkuje chyba Jaga….ktory nie wyjedzie to w trabe….Grosik chyba jako jedyny sie wyroznil choc zaulgal sie tam przypadkowo i to na chwile ,,,reszta przepadla z kretesem….zapuscilem ostatnio derby pomorza…..wytrzymalem polowke i zaluje ze nie byla to ta w butelce….nie wiem o co chodzi polskym lygowcom ale na pewno nie o gre w pilke ….jesli nie sprowdzimy a potem wychowamy zdolnych trenerow na kazdym szczeblu to nic z tego nie bedzie- patologia w lidze jest wszedzie ale najwieksze lamagi to chyba na lawkach trenerskich siedza….a jak to mowia dobry treneiro to i nawet z gowna bicza ulepi…ale cos mi sie zdaje ze to sie nigdy nie wydarzy…..

Wyrzysk

Tutaj gra się tak: wygraj głowę, przerwij, wybija na aut, odbuduj, laga, wygraj głowę, przerwij itd. itp.

M.S.

To je circus.

wpDiscuz