post Avatar

Opublikowane 01.11.2017 23:23 przez

redakcja

Wygrana, która znaczy więcej niż tylko trzy punkty. Więcej niż pewny już awans i więcej niż bardzo możliwe dzięki niej rozstawienie w losowaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zwycięstwo Tottenhamu w meczu z Realem Madryt na Wembley to wynik, który dla klubu z północnego Londynu jest ostatecznym potwierdzeniem słuszności obranego przed paroma laty kierunku, gdy głównym architektem postanowiono uczynić Mauricio Pochettino.

Spurs nigdy wcześniej Realu pokonać nie potrafili. Ba, od 1963 roku nie potrafili ograć jakiegokolwiek hiszpańskiego rywala, mimo dziewięciu kolejnych prób. Dzisiejsze 3:1 nie daje co prawda żadnego pucharu, nie pozwala dopisać sobie do dorobku tytułu, ale niewątpliwie jest największym pojedynczym sukcesem Kogutów od ładnych paru lat. Jak to się zwykło mówić: wynik idzie w świat. Nakazuje uświadomić sobie, że oto do bram coraz donioślej puka świeża siła.

Najdobitniej o tym, jak wielkiego postępu z miesiąca na miesiąc dokonuje Tottenham, świadczy zresztą to, co działo się w okolicach 70. minuty. Kibice zespołu upokorzonego w poprzednim sezonie Champions League, który postradał szanse na awans z mało wymagającej grupy jeszcze przed ostatnią kolejką, mogli już wtedy skandować przy wymianach podań swoich pupili gromkie „ole!”. W starciu z dwukrotnym z rzędu zwycięzcą Champions League, tak bezlitośnie przez nich upokorzonym.

Drużyna Mauricio Pochettino była dziś bowiem rewelacyjna. Momentami można było odnieść wrażenie, że realizatorzy spotkania urządzają sobie z nas żarty i przyspieszają obraz, gdy tylko przy piłce znajdują się zawodnicy gospodarzy. Szybcy, nieustępliwi, wybiegani. Real nie wyglądał już tak dramatycznie słabo, jak w spotkaniu z Gironą, ale po prostu często nie nadążał. Nim z głów do nóg piłkarzy Realu zdążył dojść komunikat, że czas na podanie, jeden z głównodowodzących pressingu już był przy rywalu. A to Kane, a to znów Alli, a to Eriksen. Już przeszkadzał, już mącił, już odbierał część możliwości rozegrania.

Te doskoki wielokrotnie zresztą dawały Tottenhamowi szanse na przeprowadzenie akcji bramkowych. Już na dzień dobry Kane potrafił przepchnąć Nacho, jednak zamiast uderzyć mocno w stronę bramki, próbował dobrze ustawionego Casillę lobować. Ale dał tym samym sygnał, że nie warto obrońcom odpuszczać. Nie raz i nie dwa sam pokazał, że nawet taki tytan jak Sergio Ramos daje się przestawić i przechytrzyć, jeśli tylko odpowiednio się do tego podejdzie.

To nie Kane był jednak głównym aktorem widowiska, a ten z ofensywnego tercetu Kogutów, którego formę w tym sezonie podważano najczęściej. Czyli Dele Alli. To do niego należało pierwsze i drugie decydujące słowo, to on pakował piłkę do siatki na 1:0 i 2:0. Najpierw po świetnym zagraniu Trippiera, drugim niemal identycznym, z prawego skrzydła po kilkudziesięciometrowym przerzucie. Choć trzeba zaznaczyć, że boczny obrońca w tej akcji był w momencie podania Winksa (asysty 2. stopnia) na spalonym.

DNkvh0gX0AUnH7e

Druga bramka, potwierdzająca tylko, jak żądny krwi jest dziś Tottenham, padła już za to w stu procentach prawidłowo. Dając jednocześnie najlepszy możliwy dowód, że z Allim nie jest tak źle, jak zaczynało się o tym mówić. Anglik przyjął zagranie od Erika Diera, po czym dwukrotnie na zamach zwiódł Casemiro. Najpierw „strząsnął” z siebie Brazylijczyka, później położył go, by móc oddać zabójcze uderzenie na bramkę Kiko Casilli. Tym trudniejsze do obrony, że futbolówka po drodze odbiła się od nogi Sergio Ramosa.

Dzieła zniszczenia dopełnił natomiast Christian Eriksen, ale znów przy udziale Allego. To Anglik bowiem wyprowadził kontrę przytomnym zagraniem do Kane’a, który dostrzegł nadbiegającego Duńczyka. Za Eriksenem nie nadążył Modrić, do pokonania został mu więc już tylko Kiko Casilla. A że przebierając się na mecz, Duńczyk zwykle układ nerwowy zostawia zamknięty w szafce, pomyłki być nie mogło.

Nie powiemy oczywiście, że Real był w tym czasie tylko tłem dla swoich rywali. Królewscy mieli co nieco z gry. Może nie stworzył sobie multum stuprocentowych sytuacji, ale wiele razy pojedynczy piłkarze Tottenhamu musieli ratować zespół we własnym polu karnym. Ale tak jak koledzy z ataku zawsze doskakiwali na czas, by przeszkodzić w rozegraniu, tak oni permanentnie byli tam gdzie powinni, by uniemożliwić uderzenie. Ewentualnie w ostatniej instancji bronił Kogutów Lloris. Najtrudniejszy strzał wtedy, gdy Casemiro posłał płaskie, mierzone uderzenie na dalszy słupek.

Koguty miały też trochę szczęścia. No bo gol ze spalonego to raz, a sytuacja Sergio Ramosa tuż przed zabójczą kontrą na 3:0 to dwa. Aż do ostatniego kwadransa, gdy Real naprawdę mocno siadł na podopiecznych Pochettino, defensorzy gospodarzy nie zwykli się mylić. Przy jednym z rzutów rożnych zachowali się jednak jak dzieci we mgle. Nie potrafili pozbyć się piłki z własnego pola karnego, a nieudolne próby wybicia skończyły się piłką pod nogami Ramosa jakieś trzy-cztery metry od bramki. Wtedy jednak jego uderzenie zablokował… Cristiano Ronaldo.

Portugalczyk odkupił swoje winy kwadrans później, strzelając na 1:3. W momencie, kiedy Harry’ego Kane’a Mauricio Pochettino postanowił już oszczędzać na spotkanie z Crystal Palace i gdy chyba tylko najwięksi optymiści mogliby wierzyć w comeback ekipy Zinedine’a Zidane’a. Marcelo powalczył do końca o piłkę, która zmierzała poza linię końcową, dograł przed bramkę Kogutów, a tam Ronaldo pomylić się już nie mógł. Pomysłów na to, by pójść za ciosem i skarcić mocno już w końcówce wyeksploatowanych rywali, już niestety zabrakło.

Koguty zwyciężyły więc 3:1, tym samym jak nigdy wcześniej rozbudzając apetyty swoich kibiców na więcej. Więcej podobnych wieczorów, więcej podobnych uniesień. Słowem – więcej emocji, których dzisiejsze starcie staje się dla nich przedsmakiem, ale i obietnicą.

Tottenham – Real Madryt 3:1
Alli 27′, 56′, Eriksen 65′ – Ronaldo 80′

Opublikowane 01.11.2017 23:23 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 44
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01
gryf01

Zgadzam się, że mieli trochę szczęścia. Że też w LM nie ma VARu jeszcze? Takie bramki ze spalonego to była w naszej ekstraklasie norma jeszcze w zeszłym roku. Kilka miesięcy i już się od tego trochę odzwyczaiłem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Peter Lisek
Peter Lisek

Zepsuję zabawę, ale ramos znaczy „bukiety” 🙂

Lluc93
Lluc93

Nie ma chyba obecnie większego pajaca w światowej piłce niż Ramos. Co ten koleś ma w mózgu to nie mam pojęcia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Jak mnie bawią przekomarzania fanboyów Realu i Barcy. 🙂

Lluc93
Lluc93

Ramos to najgorszy szmaciarz, bo nie dość, że ciągle coś pajacuje to się dosyć często w Pepe zabawia i mu mózg odcina, a jak jemu ktoś coś zrobi to umiera. Drugi taki w Realu jest Casemiro. Dwóch pajaców.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

W lidze hiszpanskiej wiekszosc zawodnikow panienek to symulanci, prowokatorzy i zwykle pizdy, ktore nie potrafia grac jak faceci w Premier League, chociaz i tutaj zdarzaja sie juz wyjatki jak taki Alli co mnie zaczyna martwic…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż przegrana tego przereklamowanego zespołu jakim jest Real.

Dysk Dzokej
Dysk Dzokej

Ten przereklamowany zespół wygrał dwa razy z rzędu ligę mistrzów co się nikomu nie zdarzyło. Oby więcej takich przereklamowanych drużyn.

technojezus
technojezus

Ale i co z tego że wygrał?
Ja realu nie trawię i nie wiem czemu jest tak wszędzie pompowany.
To samo z Ronaldo niby taki super hiper a w większości gier niczym się nie wyróżnia.

Dysk Dzokej
Dysk Dzokej

Jak to „co z tego że wygrał”? Rozumiesz słowo przereklamowany? Przereklamowany by był gdyby miał 5te miejsce w lidze i odpadł w 1/8 LM będąc nadal uważanym za najlepszy klub. Jest wszędzie pompowany bo wygrywa.

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

Bardziej satysfakcjonujace jest to, ze w koncu angielskie kluby pokazuja swoja prawdziwa gre i zanosi sie na 5 zespolow z Anglii w 1/8 CL co zdecydowanie cieszy…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Kadencja Zidane’a: po dwa razy Liga Mistrzów i Superpuchar Europy, raz mistrzostwo Hiszpanii, raz Klubowe Mistrzostwo Świata, raz Superpuchar Hiszpanii.
Przereklamowany ten zespół jak cholera!

d.b
d.b

Koguty grają świetną piłkę to jedna kwestia.
Niestety nasycone pasibrzuchy z madrytu w okolicach 60-70 min, jak pokazali ilość przebiegniętych km, to Totki miały około 8-9 więcej, to robi robotę, a królewną z madrytu się biegać nie chciało. To na pewno jest wysoko poziom eksploatacji zawodników, ciekawe czy im starczy pary do końca sezonu.
~~~~
Da się porównać gdzieś statystyki ile dana drużyna np; biegała km w hmm wrześniu a ile w maju ? w danym sezonie np 16/17

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Przecież oni 3 sezony w czubie są. Wielu zawodników potrzebuje osobnych pomieszczeń na medale i puchary które pozgarniali w klubach i kadrach.
Ile można być żądnym krwi?

Człowiek tym się różni od robota, że potrzebuje motywacji ale i odpoczynku/wyciszenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MuchyZNosa
MuchyZNosa

Mógłbym napisać komentarz ale po co wszystko jest jasne!!!

Rudy z UE
Rudy z UE

Cristiano se strzelił to na razie nie jest jeszcze smutny, wiec w realu mogą spac spokojnie

Albin Wikulski
Albin Wikulski

A ja wtrącę trzy grosze odnośnie Kejna, bo męczy mnie to masturbowanie się tym krzesiwem. Chłopak jest dobry, momentami bardzo dobry, ale wieszczenie mu kariery i Realu to lekka przesada. Bez lizania się po orła białego końcówcę, trzeba jasno powiedzieć, że Lewy go ogrywa w każdym aspekcie na dziewiątce, a jedyne dwa plusy Kane’a nad Polakiem są tylko w paszporcie – narodowość i wiek. Samemu Kejnowi wieszczę karierę w stylu Szirera. Gwiazda na wyspach w klubie spoza marketingowego topu, kolekcjoner bramek, ale nic więcej, nie pasuje do innego stylu. Mam wątpliwości czy sprawdzi się gdzieś poza Totetnhamem. Na europejskie potęgi jest jakiś za sękaty i za drewniany. Minusujcie kochani, a ja jadę na spotkanie z Sabri Begdasem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Wyobrażasz sobie by taki Kane strzelił 5bramek np. Evertonowi? Nawet bramki Realowi nie strzelił w dwumeczu w przeciwieństwie do tego betonowego filaru. Zaraz ktoś powie, że Angol walczy, Mariusz Ujek też walczył, a nawet do Slovana Bratislava bym go nie wysłał.
Po prostu uważam, że Kane jest przeceniany. Ot bardzo dobry grajek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Albin Wikulski
Albin Wikulski

nie będzie lepszy, poza tym nie trafi się, jeśli trafi, to zgolę wąsy i wyślę je do Wronek.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Lewy w wieku 28 lat nauczył się strzelać wolne. Jedyny element, który u niego szwankuje to drybling. Lewy przez 10 lat rok w rok coś dorzycał, rozwijał dię.

Co do Kane’a to postępów nie widać. Dwa sezony wygląda tak samo, niczego nowego się nie nauczył. B.dobry egzekutor. Porównanie do Shearera jak najbardziej trafne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcinw13
marcinw13

Krystynę nieco podgoniło zdrowie oraz Krystyna coraz młodszy się nie robi. Obrona Realu jest jaka jest, bo Nacho czy Varane (jeden z najbardziej przereklamowanych obrońców na świecie) to poziom dużo niższy niż Pepe. A sam Ramos wiosny w obronie nie zrobi. Wiec mają jesień średniowiecza.

Urban
Urban

‚jesien z dupy sredniowiecza’ dokladnie rzecz biorąc.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Jastrzębie – Warta, czyli smakowita środowa przystawka

Ofensywna machina trenera Jarosława Skrobacza kontra konsekwentna do bólu Warta Poznań. Tak zapowiada nam się środowa przystawka przed daniem głównym w pierwszej lidze. Choć prawdę mówiąc równie dobrze daniem głównym można nazwać to spotkanie. Dwie drużyny z czołówki powalczą o cenne punkty, a my podpowiadamy, co warto obstawić w eWinner. GKS Jastrzębie – Warta Poznań […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Pierwsza liga odmrożona? Nie widać. Festiwal bryndzy na zapleczu Ekstraklasy

Cholernie czekaliśmy na powrót Ekstraklasy i choć zdawaliśmy sobie sprawę, że z poziomem może być różnie, zresztą – było różnie, to jednak nie możemy być po pierwszej kolejce specjalnie rozczarowani. Piłeczka wróciła, kilka meczów stało znośnie z jakością, no, bywało gorzej i przed pandemią. Dzisiaj natomiast wróciła pierwsza liga, na którą czekali jeszcze więksi zapaleńcy […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Podbeskidzie po restarcie. Czy utrzyma formę strzelecką?

Wieczór z pierwszą ligą? Czemu nie! Zwłaszcza, gdy mamy okazję zobaczyć w akcji dwie drużyny walczące o awans. Podbeskidzie, lider rozgrywek, świetnie rozpoczęło wiosnę. Olimpia Grudziądz? Nieco gorzej. Dlatego restart będzie dla obydwu drużyn ważny. Jedni mogą udowodnić, że dobra forma nie była przypadkiem, drudzy, że stać ich na więcej niż pokazali do tej pory. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Cygan: Powrót Rakowa do Częstochowy jesienią jest realny

Dzisiejsza decyzja Komisji ds. Licencji to dla Rakowa Częstochowa słodko-gorzka pigułka. Z jednej strony licencja jest, można grać w Ekstraklasie, z drugiej – każdy mecz w Bełchatowie w 2021 roku będzie oznaczał 30 tysięcy złotych kary. Jak przyjęto te werdykty w Częstochowie? Dlaczego w Bełchatowie Raków będzie wpuszczał kibiców nawet, jeśli będzie to nieopłacalne? Czy […]
02.06.2020