Image and video hosting by TinyPic
Roma rozjeżdża Chelsea, Atletico już niemal za burtą!
Weszło

Roma rozjeżdża Chelsea, Atletico już niemal za burtą!

Dobrze, że wczoraj Korona Kielce z Lechią Gdańsk trochę uodporniły nas na zjawisko niespodziewanej porażki faworyta – inaczej mielibyśmy dzisiaj naprawdę potężny problem z odbiorem spotkania AS Roma – Chelsea. Oczywiście, już w pierwszym meczu było widać, że Włosi nie ustępują mistrzowi Anglii, że mają wielu piłkarzy o wysokiej jakości, nie boją się grać ofensywnie, naciskać, podchodzić do londyńczyków wysoko na ich połowie. Ale taki pojazd? Roztrzaskanie o glebę z – wybaczcie, ale to po prostu rzetelne przedstawienie zdarzeń – palcem w dupie?

Zanim oburzycie się na ten dość wieśniacki zwrot – Roma naprawdę wygrała z palcem w tyłku. Są na to dowody filmowe.

Na filmiku zresztą główni bohaterowie dzisiejszego spotkania. Stephan El Shaarawy zdominował pierwszą połowę, Diego Perotti rozmontował Chelsea po przerwie. Jak do tego doszło?

Przede wszystkim oba zespoły kontynuowały to, co rozpoczęły w pierwszym, wyjątkowo radosnym meczu. Ofensywa po pierwsze, drugie i trzecie. Dopiero gdzieś na marginesie, drobnym druczkiem dopisane nieśmiałe hasło: „ale bronić też spróbujcie”. Efekt był taki, że w 40. sekundzie obie drużyny miały już po groźnej sytuacji – Chelsea swojej nie wykorzystała, kontrę Romy z kolei świetnym uderzeniem wykończył właśnie El Shaarawy. Jeśli w 40 sekund widzimy więcej, niż przez 90 minut w Ekstraklasie, niż przez 45 minut w meczu Bayernu z RB Lipsk? Wiadomo było, że tu będzie dziś piłka nożna w tej najlepszej wersji, gdzie zamiast przesuwania stref podziwiamy kolejne dryblingi i strzały.

Z dryblingami wyleciał jako pierwszy Hazard, chyba trzykrotnie, może nawet czterokrotnie bezlitośnie objeżdżając rywali, następnie zaś oddając celne uderzenia. Może i nie były to bomby, które zatrzęsły Koloseum, ale wydawało się, że w końcu za którymś razem Alisson nie nadąży za piłką. Tym bardziej, że pętla wydawała się zaciskać – próbowali przecież także Bakayoko, doskonałą okazję miał Morata, po wykorzystaniu błędów w defensywie AS Romy (rzymianie próbowali opuścić swoje karne kombinacją zagrań – podanie piętą, przerzut lewą nogą). Ale szybko okazało się, że tego dnia groźniejsze od ataków pozycyjnych są zabójcze kontry. Nainggolan zagrał piłkę do środka, obciął się totalnie Rudiger, dzisiaj przez cały mecz pełniący rolę agenta Romy oddanego do Chelsea w roli V kolumny. „Faraon” musiał już tylko powtórzyć wyczyn z pierwszej minuty meczu i wykończyć dobrym uderzeniem z fałsza. 2:0 do przerwy i poczucie dobrej decyzji u wszystkich, którzy tego wieczoru postawili na transmisję z Rzymu.

Po przerwie? Paradoksalnie – gra się wyrównała. Teraz również Roma próbowała ataków z większą liczbą podań, była trochę bardziej cierpliwa, mniej konkretna. Chelsea z kolei coraz mocniej się spieszyła, co nie przynosiło raczej zbyt pozytywnych efektów. Przed przerwą oddali 5 celnych strzałów, w drugiej połowie sprawdzili Alissona tylko raz. Hazard tylko między 20. a 25. minutą zaliczył więcej dryblingów, niż przez 45 minut drugiej odsłony. Ukoronowaniem i podsumowaniem było drugie tego wieczoru podręcznikowe wsadzenie Perottiego – tym razem przycelował tuż obok słupka, pieczętując wygraną Romy.

Czy jesteśmy zdziwieni? Z jednej strony tak – w końcu to mistrz Anglii, w końcu to wielka Chelsea, w końcu to Eden Hazard, w końcu to Roma z Fazio i Jesusem w środku obrony. Z drugiej strony jednak – czy kogoś jeszcze dziwi kiepska gra defensywna londyńczyków, gdy na murawie nie ma N’Golo Kante? Ten gość robił grę mistrzów Anglii w ostatnich dwóch sezonach. Jeśli mielibyśmy wskazywać jakieś przyczyny takiego wyniku, to nie aktywność Dżeko, kunszt Shaarawy’ego, podania Nainggolana czy dryblingi Perottiego, ale właśnie absencję Kante wskazalibyśmy na samym szczycie. Bo Chelsea mogła swoje strzelić, tu naprawdę nie zdziwiłaby nas powtórka remisu 3:3 z pierwszego meczu. Ale w tyłach była tak bezradna, jak w wielu innych meczach, w których brakowało im Kante.

Ale gdyby rzymianom brakowało powodów do radości – swój mecz z Karabachem zremisowało Atletico Madryt, praktycznie zapewniając Włochom awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów. AS Roma ma obecnie 8 punktów, Chelsea 7, trzecie w tabeli Atleti – tylko trzy, a trzeba pamiętać, że Rojiblancos grali już oba mecze z Azerami. W tej formie Roma musi tylko postawić kropkę nad i w starciu z outsiderem z Azerbejdżanu. Chelsea zresztą także. Madrytczykom została modlitwa o cud.

KOMENTARZE (31)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomson1922

Jebane Atletico..przez nich i Chelsea kupon poszedł się jebać..czy te Atletico potrafiloby wygrać mecz z pusta bramką czy zamurowaliby się i cierpieli na boisku ? Jak to filozofia Simeone nakazuje

adrian92

Ostatnio coraz bardziej zamiast mówić o jakiejś drużynie „polskie Atletico” itp, można o drużynie z Madrytu powiedzieć „hiszpańska Odra Wodzisław” 😉 Mi tam to w sumie nie przeszkadza, mają za finał LM z 2014, obstawiałem ich zwycięstwo wtedy. Niech odpadają, patrzeć się na nich nie da, już wolę obejrzeć mecz średniaków Bundesligi niż ich męczenie buły…

Tomson1922

Chyba coś się już w tym wszystkim wypaliło , Simeone co miał osiągnąć z tym klubem to osiągnął..chyba pora na jakieś nowe wyzwania

adrian92

Tylko jaki inny klub z topu będzie ryzykował zatrudnienie trenera preferującego taką taktykę? Poza tym: Cholo chyba jest emocjonalnie zbyt mocno związany z Atleti, więc sam raczej nie odejdzie, będą musieli go wywalić, czuję że jak po tym sezonie (jak dalej będzie tak nieudany, a nie widać przecież jakiś oznak zmian) to nie nastąpi to będą go trzymali dalej aż będzie jeszcze gorzej. W sumie jestem ciekawy kto szybciej zmieni/straci pracę: on czy Klopp

Tomson1922

Simeone idealnie by się nadał do ligi włoskiej z taką taktyką..swego czasu były pogłoski , że miał objąć Inter , ale obecnie Inter jest w mega formie i do żadnych zmian się raczej nie szykuje

adrian92

To może pójdzie po sąsiedzku do ACM? 😉 Tam mają teraz formę nieadekwatną od oczekiwań, jak zresztą w każdym „chińskim” klubie gdzie myślą że wystarczy wyłożyć 100 baniek na transfery i scudetto samo wpadnie w łapki…

yakaart

To Ty chyba Serie A ostatnio oglądałeś w 2003r.

WF

Jak to nie. Nawałka idzie do Interu :)

zamocny

byly latem jakies ploty, ze obiecal interowi od 2018 swoje uslugi.

derlis

Swego czasu była gadka o Interze. Jeśli już przy nich jesteśmy, to jeśli dalej masz jakieś wątpliwości co do ewentualnego zatrudnienia Simeone przez „Nerrazzurich”, to polecam powrót w czasie do roku 2008 i zatrudnienia trenera preferującego jeszcze bardziej żenujący według mnie futbol.. i oczywiście późniejszą potrójną koronę :)

adrian92

„2:0 do przerwy i poczucie dobrej decyzji u wszystkich, którzy tego wieczoru postawili na transmisję z Rzymu.”
Potwierdzam, ponadto taki mecz pomaga oduczyć się głupiego (i nowego u mnie) oglądania multiligi LM na C+Now. Tak da się obejrzeć dobrze tylko akcje bramkowe, a to serwuje przecież skrót po meczach. Wracając do ROM-CHE: wygrała drużyna w tej grupie najlepsza i dająca największe obietnice emocji w fazie pucharowej. :) I nie chodzi mi o palce w miejscach intymnych El Sharaarawiego 😉

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Karabach jeszcze w ostatnich meczach może namieszać. Niemniej, raczej pewny awans Romy i Chelsea. Azerowie z Rzeźniczakiem pięknie wyeliminowali Atleti z dalszych rozgrywek, mając przeciwko sobie w obu meczach rywali oraz sędziów.

werseo

jak oni remisują z takim paralitykiem na czele jak Rzeźniczak to tylko świadczy w jak chujowej formie jest Atletico. DRAMAT KURWA DRAMAT!

Mecenas_Misiura

wg np whoscored Rzeźniczak był 3 najlepszym graczem na boisku

werseo

No właśnie o tym mówię, Atletico zagrało po prostu kabaret, Aragones się w grobie przewraca.

przemo00116

Roma oczywiście gra elegancko i rzeczywiście najlepiej w tej grupie. Problem w tym że mogą trafić w 1/8 na taki Real czy Bayern i cały misterny plan wiadomo co. Nie ta półka jednak. A oni wiedzą kiedy mają wygrywać.

Mariusz Szewczyk

Oj, coś mi się wydaje, że w moim ulubionym klubie kochają inaczej. Tam przy ankiecie Weszlo z pytaniem, Gej w szatni ?, to by nie było problemu, jak u naszych piłkarzy.

derlis

Kibicujesz Romie?

Mariusz Szewczyk

Tak

derlis

I co, zadowolony póki co z di Francesco? 😀

Mariusz Szewczyk

Roma wysoko nie podskoczy. Wyjdzie z grupy i zaraz odpadnie. Mistrza Włoch też w najbliższym czasie nie zdobędzie. Takie życie i tyle.

derlis

No jakby Roma zajęła pierwsze miejsce w grupie i trafiła na drugie miejsce grupy Besiktasu lub Manchesteru United, to odpadnięcie wcale nie musiałoby być przesądzone 😀
Napoli też byłoby w zasięgu, no ale nie mogliby zagrać ze sobą w 1/8, acz w ich grupie jest jeszcze Szachtar, przy którym też jakoś niespecjalnie skazywałbym Romę na porazkę :)
Ogólnie to masz jednak trochę racji. Pisałem o tym pewnym poziomie, którego kluby pokroju Romy nie są w stanie póki co przeskoczyć, a szkoda..

Mariusz Szewczyk

Przy farcie mogą niby przejść pierwszego przeciwnika po wyjściu z grupy, ale to maks. Na ten moment Roma czy Napoli, to pewnego poziomu nie przeskoczą. Jedyna włoska drużyna, co może coś tam ugrać ( dojść do finału ), to Juve. Liga włoska się podnosi, ale jeszcze długa droga. Kiedyś miażdżyli w Europie, obecnie zaczynają się liczyć. Wiadomo co jest ważne, kasa. W dawnych czasach, to włoskie kluby szastały pieniędzmi, teraz Anglicy.
Tak wracając do Napoli, to oczywiście zachwycają się wszyscy, że pięknie grają i tak dalej, ale to w Serie A, natomiast przy mocnych europejskich zespołach już tak wspaniale nie będzie.
Oczywiście wynik z Chelsea cieszy, ale to raczej wybryk. Jeszcze bardzo ciężki mecz z A. Madryt i z Karabachem też mogą się pomęczyć.

Frenk

taa. Prowadzenie 3-2 na wyjezdzie to tez ,,wybryk zapewne

Mariusz Szewczyk

W tym sezonie wygranie z Chelsea, to żadna super sensacja. Nawet u siebie ze słabym przegrywali, więc nawet czołowa włoska drużyna też coś może ugrać.

dude
RVM

Niby ich sprawa, ale mega obleśne!

Fat ASSS

A propos Chelsea i Bakayoko, nowy Denis Rodman?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Roma w tym sezonie w grupie niby ładnie, ale nowego Monaco to bym od nich raczej nie oczekiwał. Zawsze trafia im się w LM ten jeden poziom, którego nie potrafią przeskoczyć, podobnie jak Napoli..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

koster

kurwa jebane oblechy… co by sie tam działo jakby tak zgarnęli mistrza SerieA albo nie daj Bóg LM….
a tak serio to trzeba być nieźle popierdolonym żeby cos takiego odstawić w meczu takiej rangi przy takim okamerowaniu

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY