Pora gwizdnąć kilka karnych, skoro nie zrobili tego sędziowie…
Weszło

Pora gwizdnąć kilka karnych, skoro nie zrobili tego sędziowie…

Nie ma co kryć – widywaliśmy w tym sezonie lepsze kolejki w wykonaniu polskich sędziów. Czujemy lekki strach przed otworzeniem lodówki, bo boimy się, że wyskoczy z niej dyskusja na temat VAR-u i sytuacji, w których system powinien interweniować, a w których nie. Dość skutecznie przykryło to jednak kilka – przynajmniej naszym zdaniem – złych decyzji z ostatniej serii gier. Pora to „naprawić” w niewydrukowanej tabeli. 

Na początek przenosimy się do Niecieczy, gdzie doszło do starcia beniaminków. Kilkanaście miesięcy temu Górnik spadał na tym stadionie z ekstraklasy, a teraz po meczu z Sandecją wskoczył tam na fotel lidera. Sęk w tym, że bardzo mocno pomógł w tym zabrzanom sędzia Paweł Gil. Już w 2. minucie Mateusza Wieteska faulował w polu karnym Filipa Piszczka, a gwizdek arbitra milczał. Szkoda, bo była to dość ewidentna sytuacja, obrońca po prostu był spóźniony. Więcej kontrowersji wzbudziła jednak akcja z drugiej połowy i zagranie piłki ręką przez mającego na koncie żółtą kartkę Suareza.

Wiemy, że takie umyślne zagrania nie muszą z automatu oznaczać kartki, ale w tym przypadku się jednak należała. To nic, że do zdarzenia doszło jeszcze na połowie gospodarzy. Sandecja wychodziła z groźną kontrą, do piłki doszedłby Cetnarski i mamy sytuację 2 na 2. Jak nic, korzystna akcja. A skoro mówimy o ponad 30 minutach gry w przewadze, to doliczamy bramkę poszkodowanym. Pamiętając o karnym – zgodnie w zasadami NT Górnik ten mecz (2-1 dla zabrzan) przegrywa.

Wygrywa za to Lech Poznań, który na boisku zremisował z Wisłą. Mnóstwo działo się pod bramką Białej Gwiazdy – wiele razy interweniować musiał Buchalik, ale czasami też nie dochodziło do strzału, bo lechici padali w polu karnym. I o ile czujemy lekkie zażenowanie, obserwując liczne próby wywalczenia karnego przez Makuszewskiego (największy symulant w lidze?), o tyle po ponownej analizie zgadzamy się, że sędzia powinien zagwizdać faul Głowackiego na Gytkjaerze. Dopisujemy Lechowi gola i dwa punkty.

Do tego dochodzą jeszcze dwa rzuty karne, choć w tych przypadkach nie będą wpływać one na końcowe rozstrzygnięcie. W meczu Legii z Arką Siemaszko został powalony przez Pazdana w polu karnym. To dość pokraczna interwencja i można powiedzieć, że grający bardzo dobre zawody reprezentant sam jest sobie winien – niepewnie wybijał piłkę, musiał pozbierać się po tej próbie, a następnie już tylko ratował się faulem. Do zdarzenia doszło w 17. minucie, więc w przypadku gola dla Arki mecz mógł potoczyć się różnie, ale sorry – z fusów wróżymy tu w ograniczonym zasadami zakresie, więc tę sytuację możemy odnotować jedynie w rubrykach sędzia pomógł/zaszkodził.

Na koniec krótka wizyta w Białymstoku, gdzie w polu karnym na glebie wylądował Jakub Świerczok walczący o pozycję z dwoma rywalami. I kluczowa sprawa jest taka – choć w przeciwieństwie do typowego Makuszewskiego robił wiele, by na nogach się utrzymać i tak nie dał rady, bo powalił go Romanczuk do spółki z Runje. Ale Jaga wygrała 3-1, więc to sytuacja bez przykrych konsekwencji.

I jeszcze nasza tabela.

 

KOMENTARZE (33)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ted
Barakowozy Klęskowo

I tak to z VARem koniec będzie wyglądał 😛 😀

cpc

„Do zdarzenia doszło w 17. minucie, więc w przypadku gola dla Arki mecz mógł potoczyć się różnie, ale sorry – z fusów wróżymy tu w ograniczonym zasadami zakresie, więc tę sytuację możemy odnotować jedynie w rubrykach sędzia pomógł/zaszkodził.”
Karny i czerwień dla Pazdana! A tak na marginesie, który to już raz Pazdanowi się farci?!

PhoenixLk
Legia Warszawa

nie wiem, czy w tej sytuacji nie miałaby zastosowania ta kretyńska zasada, by uniknąć potrójnego karania…

Sprawdziłem

„W myśl nowych zasad zawodnik broniący dostępu do własnej bramki, jeśli sfauluje rywala w dogodnej sytuacji strzeleckiej w polu karnym, nie otrzyma czerwonej kartki, ale żółtą. Wciąż zostanie podyktowany rzut karny.”

Zatem karny (słuszny) i żółta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kurczi

„ale gdzie Wy tu do cholery karnego widzicie? ” od kiedy można ręką powalić zawodnika w stylu amerykańskich zapasów? Karny ewidentny i tylko ślepy tego nie widzi. Pazdana nie interesowała piłka tylko nabiegający Siemaszko. Dalsze tłumaczenie Weszło beznadzieja. Była 17min fakt, ale w tej 17min Legia bardziej wyglądała jakby grała z MP, a nie nim była. Nie potrafili wyjść z własnej połowy długimi okresami. I teraz dostają bramkę (karny to jeszcze nie bramka, ale duża na to szansa), Pazdan wylatuje z boiska (przepis wyżej wspomniany chyba bardziej ma zastosowanie do bramkarza który jest ostatni

Lluc93

A o trzech rękach w jednej akcji graczy Arki ani słowa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kajko

żygać się chce czytając po raz dwieście dziewięćdzieśiąty czwarty te gorzkie żale na temat krzywd których doznała Legia – dopisz do tego że w 1974 Szołtysik sfaulował Deynę a w latach póżniejszych przed meczem z Amicą,Fryzjer wynąjął pluton dziewczynek, które skutecznie pozbawiły legionistów kondycji na dzień następny i chłopcy dali dupy po całości.
Kto poza tobą widział wybity ząb Kopczyńskiego, czerwo bezpośrednie to powinien obejrzeć Pazdan w meczu z Zagłębiem po hamskim wejściu w Czerwińskiego. Ogarnij się wreszcie zluzuj gumę w majtach i skończ pier…lenie.

Aerth

No tak, ale wygłaszane tydzień w tydzień teorie spiskowe dotyczące prolegijnego układu to pewnie już są ok.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Tu nie chodzi mu o to, żeby płakać jak to Legia jest pokrzywdzona. Tylko o to, żeby inni debile ciągle nie pierdolili jak to Legii sędziowie pomagają, rozumiesz?

pyra

Hahahahaha, słoik i rzetelną rozmowa, po tym co piszesz to tylko Tworki albo gnieznienska Dziekana.

Jarek1965

Nie będę rozpamiętywał meczy Legii do kilku lat wstecz ( bo wcisnął bym tu mecz rewanżowy PP z „moim” Śląskiem z 2015) a tylko ten konkretny mecz z Arką. Biorąc pod uwagę to jak Arka gra po strzeleniu bramki i że wspomniana akcja miała miejsce w 18 minucie , wynik po ew. strzeleniu karnego byłby na 90 % korzystniejszy dla Arki. Można się zaklinać że to początek etc. ale trzeba też pomyśleć że bramka strzelona na boisku jeszcze mistrza Polski to spory zastrzyk adrenaliny i Arka najprawdopodobniej na tej adrenalinie by ten mecz wygrała.Tyle w temacie.

Lluc93

A może na tej adrenalinie tak by się podniecili, że np. w 9 by ten mecz kończyli i Legia wygrałaby 6-1, a może by tego karnego nie strzelili i się załamali. Takie gdybania to sobie można wsadzić.

Jarek1965

Równie dobrze , mogłoby być w drugą stronę – Karny strzelony , Pazdan z żółtą musiałby ostrożniej grać etc. Chodzi tylko o rzetelność niewydrukowanej tabeli , która jak dla mnie to jeden wielki chuj i to bez znaczenia której z drużyn dodaje czy odejmuje. Weszlo zaś specjalnie jątrzy aby zapewnić sobie kliknięcia i odsłony , ja tam pierdolę od dziś tą stronę i wypierdalam ją z zakładek. Od czytelników wymagają logowania , czytaj podania danych od siebie natomiast nie dają nic. 4 osoby z redakcji które się podpisują a reszta to pan Psikutas bez „S” na końcu – typowy No name jak kurwa podróby w tesco czy realu.Jebać to .Lepiej już czytać stronę swojego klubu bo i „śmieci” zostają w rodzinie i atmosfera jakaś lepsze i rzetelniejsza.

Lluc93

No mogło też być w drugą stronę dlatego piszę, że to tylko gdybanie. Dlatego w takich tabelach powinny być tylko sędzia pomógł, zaszkodził, a nie dodawane i odejmowane punkty. Tak jak tutaj dopisują gola np. za to, że z czerwoną kartką ktoś powinien grać ponad pół godziny, Nie da się stwierdzić czy w ten sposób drużyna straciłaby gola, a może się zamurowała, rywal mocniej na nich ruszył i z kontry wygrała 1-0? Nie da się tego stwierdzić.

Aerth

Co byłoby rzetelnego w zabieraniu zespołowi dwóch prawidłowo strzelonych bramek na podstawie gdybania?

lysywzl

Prawilnie przypominam, że ten ranking jest do dupy i Zagłębie przed tą kolejką powinno mieć +3 w rubryce „sędzia zaszkodził”, zatem w tym momencie powinno być +4.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pyra

Za ten nick powinieneś mieć bana na wieczność bomto propagowanie oszustwa i korupcji w wykonaniu legii

M.

Jak mówią staropolskie przysłowia:
1. Uderz w stół a nożyce się odezwą.
2. Na złodzieju czapka gore.
3. Mistrza przy stole….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

matysgry

Teraz będziemy gwizdali karne tak żeby zgadzało się z tabelą na Weszło. Tak też uczynimy z całą pewnością.

qdlaty81
WIDZEW

Na koniec popatrzylem na tabele. Legła na czele.
Wiecej tych bzdur nie czytam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

No i Legia której każdy ,,pomaga” została pokrzywdzona przez sędziów najwięcej razy.
Ktoś dobrze napisał:
,,Tu nie chodzi mu o to, żeby płakać jak to Legia jest pokrzywdzona. Tylko o to, żeby inni debile ciągle nie pierdolili jak to Legii sędziowie pomagają, ”
Teraz tylko czekać na zbulwersowanych debili i ich farmazony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolo
Górnik Zabrze

hahaha tą tabelę jakby przedszkolak pisał. Legia jest najbardziej krzywdzonym zespołem, a Górnik z wygranego meczu, dzięki ręce na środku boiska (którą według przepisów nie powinien dostać) ten mecz przegrywa.
Śmiech na sali ta tabela cała i nikt chyba oprócz tego co ją tworzy, poważnie nie traktuje. Ba nawet feministyczną lesbijksę z przyklejonym dildem na czole, bardziej poważnie traktuje niż to coś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Waldek13
Wisła Kraków

Lech-Wisła: Sędzia słusznie nie zagwizdał faulu Głowackiego na Gytkjaerze, wynik nie powinien być zmieniany. To Gytkjaer zaatakował barkiem Głowackiego, nie trafił go centralnie, w tym wychyleniu nie znalazł „punktu podparcia”, stracił równowagę i upadł. Faul to nieudana interwencja, tutaj nie było żadnej interwencji Głowackiego, po prostu biegł za piłką, a Gytkjaer próbował zagrodzić mu drogę. Poza tym w tej sytuacji walka bark w bark nie miała sensu. Piłka uciekała na aut i trzeb była ją gonić, a nie walczyć o pozycję. Gytkjaer zaatakował Głowackiego ponieważ liczył na karnego.

Jeśli już, to mógł być karny gdy Boguski kopnął Makuszewskiego, w dość podobnej sytuacji. Choć kumpel widział powtórkę z boku boiska i twierdzi, że to raczej Makuszewski podstawiał nogę Boguskiemu, zamiast biec za piłką, zrobił szpagat w bok. Jeśli tak, to sytuacja była analogiczna do starcia Głowackiego z Gytkjaerem, Ja takiego ujęcia jednak nie widziałem, a mój kumpel po trzech piwach widzi dużo dziwnych rzeczy…

wpDiscuz