Image and video hosting by TinyPic
Linetty odkrywa w sobie snajpera – czwarty mecz, trzeci gol
Włochy

Linetty odkrywa w sobie snajpera – czwarty mecz, trzeci gol

Karol Linetty ma jako piłkarz niewątpliwie wiele zalet – potrafi posłać dobrą piłkę, popracować w odbiorze, swoje wybiegać. Jednak w sumie nigdy nie posądzaliśmy go o zbytnią bramkostrzelność, bo w barwach Lecha, jeśli chodzi o ligę, miał najwięcej trzy sztuki w sezonie. No ale w bieżących rozgrywkach odkrył w sobie duszę strzelca, trzy bramki już ma. Dziś załadował przeciwko Chievo.

I był to również jego trzeci gol w czterech ostatnich spotkaniach. Trafiał z Atalantą:

Crotone:

Świeżynka przeciwko wspomnianemu Chievo:

Cieszą te gole, bo mogą Karolowi tylko pomóc, a Polak musi walczyć o skład. Weźmy choćby początek sezonu, Linetty grał w kratkę, raz wchodził z ławki na krótkie minuty, raz wybiegał w pierwszym składzie, raz w ogóle nie podniósł się z ławki. Wiadomo, że w pierwszej kolejności w Sampdorii oczekują od niego postawy takiej jak choćby z Interem, kiedy rozruszał kolegów w środku pola i dał świetną zmianę, ale przecież gole jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Wygląda na to, że Linetty poszerza swój wachlarz możliwości i bardzo dobrze.

Co natomiast martwi, to pozycja siedząca Bereszyńskiego i Kownackiego przez cały dzisiejszy mecz. Jeszcze fakt odpoczynku dla tego pierwszego specjalnie nie dziwi, bo mecz z Interem miał taki sobie, ale gry Kownackiego raczej się spodziewaliśmy, choć przez 15-20 minut. Strzelił bramkę na San Siro, trener wypowiadał się o nim bardzo miło: – Dawid Kownacki jest mądrym piłkarzem. Potrafi podejmować szybkie decyzje. Ma wszystko to, co jest potrzebne, aby rozwinąć się jeszcze bardziej.

Szkoda więc, że w tak sumie prostym meczu dla Sampy, wygrała 4:1, nie dostał ani chwili. No ale mamy nadzieję, że to tylko chwilowa przerwa w graniu – zarówno dla Kownackiego, jak i Bereszyńskiego.

KOMENTARZE (14)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Grimmy

Cieszy forma Karola. Ale przede wszystkim cieszy to, że te litry potu wylewane codziennie zaczynają procentować. Karol to nie jakiś utalentowany obibok, który dostał od natury wielki talent i na tym jedzie. Powiedziałbym, że to raczej średnio utalentowany piłkarz. Krew, łzy i pot to fundament na którym chłopak buduje swoją karierę. I fajnie by było, żeby życie go wynagrodziło za to, że daje z siebie maksa. Gdyby miało być odwrotnie, to byłoby to kurewsko niesprawiedliwe.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Wiesz co, a ja myślę że jednak utalentowany jest. W jego roczniku w Polsce grało pewnie kilka tysięcy chłopaków, a tylko on jeden gra w Europie w lidze TOP5.
Owszem, w skali najlepszych piłkarzy świata może talentu nie ma, choć ciężko powiedzieć tak o kimś kto znajduje się w grupie kilku tysięcy zawodników lig TOP5 porównując do 7 miliardów ludzi na świecie :)

Grimmy

Nie no wiadomo:) Nie porównuje go do zwykłego zjadacza chleba, jakiegoś Kowalskiego, co pracuje za biurkiem. Wiesz, to podobnie jak z Lewandowskim, od którego w Polsce, gdy był nastolatkiem, było kilku lepszych/lepiej się zapowiadających napastników. Choćby Janczyk. Gdzie jest dziś Janczyk, gdzie Lewandowski? Lewandowski, jak go pamiętam z Lecha, był piłkarzem surowym technicznie, z niezwykłym instyntktem do strzelania goli. Gdyby porównywać 21-letniego Lewandowskiego do 21-letniego Rudnevsa, to nie mam wątpliwości, że 21-letni Rudnevs umiejętnościami piłkarskimi zjadał Lewego. Ale to Lewandowski stał się topowym napastnikiem, a nie Rudnevs. To kim jest teraz to efekt tytanicznej pracy, a nie talentu od natury. Karol jest podobny. Wiadomo, że Karol ma sporo talentu, ale gdzie mu tam do takiego Ballotelliego (pierwszy przykład z brzegu). I o to mi chodziło, są ludzie o wielkim talencie, ale kompletnie nie pracują, aby ten talent oszlifować, wydaje im się, „że samo przez się się stanie”. A są tacy piłkarze jak Linetty czy Lewandowski, którzy spędzają setki, jeśli nie tysiące, godzin na samodoskonaleniu. Takim właśnie kibicuję.

szaser

Przecież Linetty to półfinalista ME U-17, powołania dostawał od U-15, więc na pewno wyróżniał się już jako 10-14-letni dzieciak. Więc kiedy to był zmuszony nadrabiać braki talentu pracą, w którym okresie życia? Linetty to po prostu talenciak podparty pracą i dobrą głową, jak Lewy, i co co jest normą na Zachodzie.

Odzidzia_Pajszao

Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji. Wydaje mi się, że jednak piłkarz, który dotarł do pierwszego składu drużyny z Serie A musi mieć jakiś tam talent. To już elita piłkarska. Wiem, że często się mówi o piłkarzu – a często oni sami kurtuazyjnie tak mówią – że wszystko co osiągnął zawdzięcza pracy, a wielu bardziej utalentowanych przepadło. To jednak chyba lekki mit. Bo co to jest talent? Jak go zdefiniować? Na tym poziomie trzeba mieć coś co wyróżnia. Być może w piłce sama determinacja i fizyczność to już jakiś rodzaj talentu. Pewnie gdybym stanął na Orliku i bez przerwy ćwiczył dryblingi i strzały to osiągnąłbym jakiś poziom. Futbol to taka w miarę sprawiedliwa dyscyplina życia. Nie da się kupić umiejętności, charakteru. Można kogoś promować na siłę, ale jednak wcześniej czy później to zostanie zweryfikowane. Stawiam na to, że Karol ma talent – ma głowę i charakter do sportu. Cieszą mnie jakoś te jego sukcesy, choć irytują czasem jego zniknięcia z gry. Weźmy takiego Carlitosa – on ma wszystko w nogach, gra od lat, ale jednak wyrwał z życia tyle, że dotarł do ESY. Ma talent? Ma. To jednak za mało.

Grimmy

Zdjęcie profilowe szaser,
Nie wyłapałeś mojej intencji. Nie piszę, że Linettemu brak jakiegokolwiek talentu. Uważam, że w przekroju wszystkich ludzi profesjonalnie zajmujacych się kopaniem piłki, Linetty pod kątem talentu znajduje się na półce średnio-wysokiej. Czyli naturalny talent pozwoliłby mu uplasować się wśród solidnych piłkarzy europejskich. Jednak Linetty ma żelazną dyscyplinę wewnętrzną, o czym była mowa w kilku wywiadach czy artykułach na jego temat. Tak w Lechu, jak i w Sampdorii, Linetty trenuje znacznie więcej i ciężej niż inni. Jego nie trzeba gonić do treningów. Zostać po treningu poćwiczyć jakiś aspekt gry? Żaden problem. Później siłka? Oczywiście. W domu przed snem godzina zajęć rozciągających? Mhm, jasne, super będzie się zrelaksować rozciągając. I moim zdaniem to właśnie jest przyczyna jego nieustannego progresu. Linetty to nigdy nie był „wonderkid”, on musiał nawet w Lechu wszystko sobie wypracować. Weźmy na przykład Kownackiego, to jest diametralnie inna historia (którego też bardzo lubię). Czy o Linettym, gdy ten miał 16 lat, pisano w France Futbol? Nie. A Kownackiego France Football wybrał do 50 najbardziej uzdolnionych nastolatków w europejskich ligach. Kownaś ze słabo poukładaną głową, złymi nawykami żywieniowymi, podobno średnim podejściem do treningów jest w identycznym punkcie, co Linetty. Tylko patrząc na drogę Linettego, a Kownackiego, mam wrażenie, że ten pierwszy wszystko musiał wyszarpać, na wszystko zapracować, a drugi po prostu wszystko przychodzi znacznie łatwiej. Myślę, że Linetty z podejściem do piłki Kownackiego nie byłby nie tyle w Sampdorii, co w Lechu miałby problem, żeby zaistnieć.

szaser

No to jesteśmy już w tak obszernych i abstrakcyjnych kategoriach, że trudno rzeczywiście polemizować. Bo kto dostał „wielki talent?”, a „kto średnio-wysoki?”. Gdzie na tej osi jest Kapustka, Salamon z Milanu, Piszczek, Bielik czy Milik. Mnie naprawdę trudno określić, czy Kownacki jest bardziej utalentowany niż Milik czy na odwrót.

I nie sądzę, aby byli w podobnej sytuacji z Linettym, który ma już markę we Włoszech i też wybierali go do jakiś tam talentów. Kownackiemu bliżej do sytuacji Kapustki, który też miał fajne wejście, debiut z Barceloną, koment Linekera i 14 występów w kadrze A w wieku Kownackiego. Na rzeczy może też być coś z tym, że talent graczy ofensywnych objawia się łatwiej niż tych o profilu Linettego.
Podsumowując, ja nie widzę podstaw, aby rozróżniać na tym etapie talent KL i DK. Jesli ten drugi zacznie regularnie grać w Sampie, przeniesie się do mocniejszego klubu (np. Romy) i tam też będzie regularnie grać, a KL stać będzie w miejscu to przyznam Ci rację.

Joshua

Zapytałem kiedyś trenera od przygotowania fizycznego w Lechu kto najwięcej dawał z siebie podczas przygotowań. Odpowiedział że Wasyl i Karol, którego trzeba było siłą wyciągać z basenu. Zawsze na maxa aż do przesady.

AmebawPanierce
Foto higiena Finishparkiet Brukbet

On zawsze miał talent, Tylko rozwijał go w paździerzowej lidze. Za 2-3 lata będzie grał w dużo lepszym klubie.

Matinho88

bramki budują pewność siebie i tego chyba najbardziej potrzeba Karolowi

szaser

Może to i lepiej, że Kownacki nie gra, bo jego głowa łatwo się przegrzewa (przynajmniej tak było w przeszłości). Niech pracuje. Zresztą w poprzednim sezonie Schick, będąc najlepszym napastnikiem Sampy wcale nie miał w niej pewnego miejsca i bardzo często wchodził z ławki.

Nie oglądam meczów Sampdorii, ale wg whoscored J.Sala był kolejny raz najsłabszy w swoim zespole. To tylko statystyki, ale coś tam jednak mówią, konkretnie, że Bereś gra lepiej.

Wg tego samego serwisu, Salamon najwyższa ocena na boisku (7.9, MOTM został jednak strzelec bramki, który uzyskał taką samą notę).

kolor100

Sala jest Włochem i Bereś musi być zdecydowanie lepszy, żeby grać, to nie polska liga, gdzie jest dokładnie odwrotnie jeśli chodzi o obcokrajowców

Olisabebe

To jakiś z dupy wyssany mit, akurat poza Primera wszędzie jest od kurwyliona obcokrajowców różnej jakości

Olisabebe

Pamiętacie jak weszło gadało, że Linetty jest za słaby fizycznie na Serię A? 😀

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY