Image and video hosting by TinyPic
Dlaczego pod Koszalinem istnieje najdziwniejsza liga świata
Weszło

Dlaczego pod Koszalinem istnieje najdziwniejsza liga świata

Sześć drużyn podzielonych na dwie grupy. Wyczerpujący, trwający kilka kolejek sezon. Zwycięzcy prawie na pewno i tak nie awansują. Poznajcie najdziwniejsze rozgrywki piłkarskie świata – koszalińską B-klasę.

mapa

Od samej góry: Pogoń Noskowo, Łętowska Dolina Łętowo, Hajka Zegrze Pomorskie, Błękitni Grodzisko Ostre Bardo, LKS Drzewiarz Krosino, Przyszłość dla Młodzieży Rusinowo. 

Screen Shot 10-25-17 at 11.28 AM 002

Źródło: 90minut

Screen Shot 10-25-17 at 11.28 AM 003

Jeden mecz na kolejkę. Walka o transmisje musiała iść na noże. Źródło: 90minut

Liczebność drużyn jest dramatyczna, choć jeszcze niedawno było inaczej. Pogoń Noskowo pamięta jeszcze czasy, gdy nawet gmina Sławno miała swoją B-klasę. Dzisiaj boiska wielu ówczesnych rywali noskowian zarastają trawą. Buty na kołku zawiesili Kolorowi Ryszczewo, Bobry Bobrowice, Mewa Jamno, Piast Sławsko, Tramp Janiewice, Korona Kleszcze.

Hajka Zegrze Pomorskie pamięta rozgrywki  B klasy Białogard wschód, które mają identyczną historię: nie istnieje już Huraga Klepino, Saturn Gąski, Burza Niekłonice, Tęcza Kościernica.

Te sześć klubów to w praktyce ocalałe niedobitki.  Celem obecnie nie jest awans. Cel to tylko i wyłącznie przetrwać.

Screen Shot 10-25-17 at 12.41 PM

Źródło: 90minut

***

18300945_1329109793875202_6719794065058438045_n

Screen Shot 10-25-17 at 01.14 PM

Mariusz Brzóska, wiceprezes Pogoni Noskowo, która rok temu zajęła czwarte miejsce w pięciodrużynowej B-klasie koszalińskiej, a mimo to z niedoboru zespołów w A-klasie dostała zaproszenie gry wyżej:

Aby przenieść się do A-klasy, musisz mieć jakieś zaplecze. Boisko mamy bardzo duże, wymiarowe. Ławki są. Nie mamy natomiast szatni i przez to nie możemy awansować. Wójt obiecuje, obiecuje, ale na razie nic z tego nie wynika. Niektórzy się wycofali i zostały trzy zespoły. Pytali mnie czy nie chcemy do liczniejszej B-klasy szczecińskiej, ale proszę pana, ja nie będę jeździł 150 km na każdy mecz. Mam jeden taki wyjazd teraz i wystarczy. Kiedyś nie było problemu, w każdej wiosce była drużyna. Dofinansowania, autobusy na mecz, to się jeździło. Teraz dostajemy 6000 zł z gminy, z których sześćdziesiąt procent trzeba wydać na KoZPN – składki nie składki, rejestracje i przerejestrowania, no i sędziowie. Nie ma z czego tych szatni wybudować.

Pana zdaniem Pogoń Noskowo może podzielić los innych klubów z regionu?

Bardzo ciężko będzie. Problem z młodzieżą jest. Trzeba dzwonić, prosić za każdym razem, pytać czy będą czy nie. Sam wciąż gram w piłkę, sam często wapno sypię, siatki wieszam. Przyznam szczerze, czasami mam tego dosyć.

Niższe ligi pana zdaniem umierają?

Umierają, umierają. Kiedyś w A-klasie u nas było po 16 drużyn, teraz dziesięć. W tym roku dwie się wycofały.

Pana zdaniem liga, w której grają trzy zespoły, ma sens?

Ja już mam 46 lat i dla mnie nie ma to znaczenia, tak jak nie ma znaczenia czy zajmiemy ostatnie czy pierwsze miejsce. Ważne, że coś się dzieje we wsi, ludzie przyjdą, pooglądają, wie pan jak to jest.

Ale za wiele tych okazji nie ma przy takim terminarzu.

Przed sezonem co niedziela gramy sparingi, A-klasowe drużyny chętnie z nami grają.

W tym momencie prowadzicie w lidze, ale jak rozumiem awans może rozbić się o kwestie infrastrukturalne.

Tak, o to chodzi. Nie wiem jak to będzie, myślimy co tu zrobić.

Screen Shot 10-25-17 at 11.50 AM

980_321480997986430_1777498343_n

Rozmawiam z liderem drugiej grupy, panem Piotrem Podkówką z Drzewiarza Krosino. Drzewiarz także dostał latem zaproszenie do A-klasy, ale nie skorzystał.

– Nie mamy za bardzo pieniędzy, żeby awansować do A-klasy. Zajęliśmy wysokie miejsce, ale utrzymujemy się z tego, co dostajemy z gminy, reszta budżetu pochodzi z własnej kieszeni.

Screen Shot 10-25-17 at 12.23 PM

Źródło: 90minut

W Noskowie powiedziano mi, że dostają 6000 zł, z czego sześćdziesiąt procent idzie na związek.

To i tak lepiej, bo my dostajemy 4800 zł. Była propozycja gry wyżej, ale to się rozbiło o koszty. Z tego co mówił mi kierownik, sam koszt sędziów w A-klasie wyniósłby 2000 złotych rocznie. Badania około 1000 zł. A wapno, sprzęt piłkarski? Nie mówiąc nawet o dojazdach. Kombinujemy jak możemy. Ktoś kupi worek wapna, ktoś buty za swoje. Utrzymanie boiska mnie po kieszeni pociągnie, to koszenie, wałowanie, ale zwołam chłopaków i dajemy radę. Zależy nam, żeby to nie upadło. Jak upadnie, ciężko będzie odbudować. Powiedziałem sobie, że się nie poddam.

Ma sens liga z trzema drużynami?

Myślę, że nie. Chciałbym, żebyśmy grali więcej. Trzymam to wszystko w garści tylko ze względu na chłopaków. W niedzielę możemy sobie pograć zamiast stać pod sklepem i pić piwo. Zawsze to jest niedziela ruchu. Wiem, że nie ma tych okazji w lidze za wiele, ale i tak bez meczu się spotkamy, pogramy, zrobimy trening. Znamy się tyle lat. Ja tu gram odkąd miałem 16 lat – dziś mam 33 lata. Pamiętam jak ograliśmy w pucharze piątoligową Polonię Połczyn Zdrój i przyjechała do nas czwartoligowa Sława Sławno.

Jeśli wygracie ligę, wejdziecie wyżej?

Nie, bo nie będziemy mieli za co grać. Ale szykujemy spotkanie i będziemy szukać rozwiązania. Może poszukamy sponsora, a może wprowadzimy składki zawodników, dojazdy na własne koszty. Zobaczymy co wyniknie z tych rozmów.

nowa-galeria-5413905

Z meczu Wrzos Wrześnica – LZS Kowalewice. Źródło: lzskowalewice.futbolowo.pl

Damian Kowalski, administrator strony „Sławieńska Ósma Liga Mistrzów”, a także zawodnik A-klasowego Wrzosu Wrześnica. od niego dowiadujemy się, że w praktyce mowa o… C-klasie, bowiem w Zachodniopomorskim Związku Piłki Nożnej są dwa szczeble okręgówek. We wszystkich regionach po IV lidze masz okręgówkę, a potem A-klasę, tutaj po IV lidze jest okręgówka, jeszcze jedna okręgówka, a dopiero potem A-klasa.

Screen Shot 10-25-17 at 01.58 PM

Źródło: 90minut.pl

Jak zmienił się krajobraz piłkarski w regionie?

Kiedyś było parę fajnych drużyn, z którymi toczyliśmy rywalizację, a teraz już nie istnieją. Piast Sławsko – tam grał mój ojciec, jeździłem za młodego oglądać mecze. Bobry Bobrowice, Mewa Jamno, Pomerania Ostrowiec… W tym sezonie wycofał się Orzeł Smardzewo, bo zebrali dziesięć osób do grania. Nie ma młodych, garnących się do gry. Ludzie wyjechali za pracą. 

Jakie są koszty gry w A-klasie, w której występuje Wrzos?

Dostajemy 13 tysięcy dotacji z gminy, z czego 9-10 tysięcy zostawiamy w związku. Opłaty sędziowskie – około czterdziestu procent. jak trójka przyjedzie z Kołobrzegu, co jest absurdem, to trzeba sporo zwrócić. za dojazd. Opłaty licencyjne to też dużo pieniędzy…

Jakie opłaty?

Licencja boiska. Niektórym klubom przyznawane są na czas nieograniczony, my musimy co rok odnawiać licencję. Niby nie mamy warunków, a jak ze Słupska przyjeżdżają, to mówią, że mamy boisko na czwartą ligę. W Koszalinie się jednak czepiają. Weryfikacja boiska itd. to kolejne koszty, tak samo rejestracja zawodników. Ale bliżej mam do Słupska niż do Koszalina i wiem, że wszędzie opłaty są takie same. Tam mają trochę lepiej, bo jest większe wsparcie z gminy. My staramy się nadrabiać gadżetami, zawsze coś wpadnie.

22687928_1657564020981149_6012449843681624975_n

Obiekt Wrzosu 

22815189_1660289090708642_7296988178453549764_n

Od Tomasza Nowaka z koszalińskiego OZPN dowiaduję się, że decyzja o takim kształcie rozgrywek zapadła po rozmowach telefonicznych z klubami. Potwierdzam to w Drzewiarzu – kształt rozgrywek przyklepał kierownik, a zarazem skarbnik, Krzysztof Górniak. Argumentacja ta sama co zawsze – koszty. Kluby wycofują się nie tylko w B-klasie czy A-klasie, ale nawet z okręgówek. Praktycznie co sezon kilka drużyn rezygnuje z gry, przez to niektóre grupy wyglądają jak wyglądają.

Prezes KoZPN, Grzegorz Maciejasz:

Ubolewamy nad tym, że jest tak mało drużyn w B-klasie. Robimy dużo szumu w terenie, próbujemy pozyskać nowe kluby, ale nie ma zainteresowania. Z tych sześciu zespołów nie można było stworzyć jednej grupy, bo dofinansowanie na tym poziomie jest takie, że nie dałyby rady jeździć tak daleko. To powracająca kwestia. Dwa lata temu próbowałem namówić zarząd, by A-klas było mniej, ale miały po 14 drużyn, co jest drogą do rozwoju. Ale kluby nie chciały tak często i tak daleko jeździć. Ja to rozumiem – na przejazdy wydadzą 4000 zł, kolejne pieniądze na sędziów, a jeszcze boisko i szatnie utrzymać… Drużyn nam cały czas ubywa – w tym roku osiem, a pojawiły się tylko dwa nowe podmioty. To jest taki region naszego kraju, gdzie nie ma wielkiego przemysłu, sponsorów. Cały czas rozmawiam z wójtami, zachęcam, by propagowali piłkę nożną, sport, ale to nie jest Szczecin, Gdańsk, Poznań. To są gminy poPGR-owskie, gdzie nie ma pieniędzy. Jedyna Gwardia Koszalin gra na poziomie centralnym, łatając budżet z drobnych kwot. Kotwica miała fundusze, jeden z najwyższych budżetów w II lidze i spadła, a teraz kto wie, czy całkiem nie upadnie przez długi. To jest nasza rzeczywistość. W grupie IV A-klasy nie zebraliśmy nawet dziesięciu drużyn, jest ich tylko osiem. Siedem kolejek na rundę? To nie napawa optymizmem. Aby zrekompensować małą liczbę gier związek na swój koszt organizuje tym klubom dwa turnieje w ciągu sezonu. My się nie nastawiamy na żaden biznes, jako prezes nie mam pensji, a jakby pan porównał ile zarabia u nas np. dyrektor biura, a w innych związkach, nieźle by się pan zdziwił.

58f78add0e56f

Stadion Gwardii Koszalin to ruina. Gwardia domowe mecze w tej rundzie grała m.in. w Radomiu i Poznaniu. Zamyka drugoligową stawkę. Źródło: GK24.pl

Czy nie byłaby sensowniesza rezygnacja z B-klasy i według geograficznego klucza przyłączenie drużyn do A-klas?

Zgadzam się, ale nie da rady. Proponowaliśmy to rozwiązanie klubom, ale odmówiły. Przykład z Rusinowa. Mają tam dofinansowanie rzędu pięciu tysięcy. Powiedzieli, że zagrają w A-klasie jeśli na swoim stadionie będą mogli mieć jednego sędziego, tak jak na B-klasie. Nie możemy jednak przecież zrobić takiego wyjątku – regulamin stanowi jasno, że na A-klasie musi być trójka sędziowska.

loga

Herby klubów z niższych lig to zawsze gratka. Graf Bukówka – lewy dolny róg – naprawdę ładny

Ale u was, przez dodatkową okręgówkę, mówimy de facto o B-klasie. Każdy z A-klasowych klubów u was ponosi większe koszty.

Tak jest w całym zachodniopomorskim. Chcieliśmy zrobić reformę cztery lata temu, zrezygnować z tych dodatkowych okręgówek. Ale kluby na nas naciskają, że nie dostaną dotacji z gmin jak będą w A-klasie, że zawodnicy chcą grać w okręgówce, a niżej będzie o nich trudniej. Niby ta sama liga, a nazewnictwo sprawia, że inaczej dyskutuje się z urzędami, zawodnikami. Zapewniam, że przedstawiałem tę sprawę na walnym zgromadzeniu i chciałem ją uporządkować. Ja od lat jestem orędownikiem czytelnego systemu: pierwsza, druga, piąta, siódma liga. Zgłaszałem takie postulaty nawet w PZPN, żeby zrobić porządek w nazwach hierarchicznych. Dwadzieścia pięć lat w piłce jestem, pochodzę spod Wałcza i pamiętam jakie w latach dziewięćdziesiątych były cuda – to trzecia liga, to makroregion, to jeszcze coś. Nie ma to sensu. Jak pan się zagłębi, to u nas kluby odmawiają awansu. Do najwyższej koszalińskiej klasy wszedł tylko Mirstal Mirosławiec, zwycięzca ligi Koszalin południe. Z drugiego miejsca nikt. Pięć kolejnych drużyn miało prawo, ale nie chcieli. Ale dla nich wyjazd spod Wałcza do Darłowa to 250 km, cała wyprawa. To jest kłopot.

7bf4e8fcd2e012b381e874e0a9c40f6f

Malowniczo położone boisko klubu Derby Gwiazdowo

Zastanawiał mnie jeszcze przypadek MKS Hattrick Kołobrzeg, który w tym sezonie zaczął grę od razu od A-klasy. Czy to ma sens w obliczu istnienia B-klas?

Dyskutowaliśmy bardzo mocno nad tym tematem na zarządzie. W Hattricku powiedzieli, że w B-klasie nie wystartują, bo młodzież nie będzie chciała grać, pójdzie gdzie indziej. ich wniosek wyglądał bardzo solidnie, ale chyba trochę ich to przerosło. Zapowiadali szkolenie młodzieży, ale jeszcze nie zaczęli. Trochę uratowali jedną z lig, bo byli dziesiątym zespołem – nikt z zeszłorocznej B-klasy nie wyraził chęci przyłączenia się.

Screen Shot 10-25-17 at 01.33 PM

Źródło: 90minut

***

Trend jest jasny – niższe ligi umierają. Pytanie tylko czy robią to śmiercią naturalną, czy ktoś im w tym pomaga, strzelając w kolano.

Jest jasne, że system licencjonowania podnosi poziom, pytanie jak wymagający powinien być wobec najniższych lig? Czy na samym dole piłkarskiej piramidy najważniejszy nie jest udział, aktywizacja przez sport, krzewienie futbolu na prowincji? Czy ważniejsza jest obecność licencjonowanego trenera, czy fakt, że w danej wsi będzie futbol?

Nie twierdzę, że trzeba tolerować boisko, z którego dopiero wypędzono krowy, ale czy naprawdę w lidze takiej jak koszalińska A-klasa konieczny jest wymóg aż trzech arbitrów? Wymowne jest, że prezes z Rusinowa tylko od tego uzależniał to, czy będzie grał wyżej. Został tam, gdzie musi opłacać jednego rozjemcę, a nie trzech.

Leszek Milewski

Coś ciekawego dzieje się w twoim regionie? Napisz

Tabele na grafice głównej: 90minut

KOMENTARZE (67)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
m1025

pegeerusy i wszystko jasne

Fort Czerniakowski
Legia

a skąd taka pogarda? Co oni sobie wybierali miejsce gdzie maja się urodzić? Jak tak czytam, to można dojść do wniosku, że każdy to potomek szlachty albo inteligencji. Chłopi, parobcy i lumpenproletariat w Polsce rozpłynął się bez potomstwa… „Każdy ponad każdym…” jak to kiedyś Sokół rymował

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Zacząć trzeba od tego że Szlachtę i Inteligencję, Hitler ze Stalinem nam wymordowali…

m1025

stad ze pegeerus to jest gosc ktorego praca jest g..o warta i jezeli przychodzi do pracy to po to zeby sobie cos zorganizowac:). Jakby kolega mial do czynenia ze wsia to by wiedzial o co chodzi. Tak sie sklada ze srodkowopomorskie to skupisko pgr, ludzi ktorzy do roborty przychodza zeby cos za..c, , anie zeby pracowac. niestety taka jest i wnioskuje ze w zyciu nie widzial pegeerusa.prawda.Generalnie bvrzydza sie praca , ale nie brzydza sie wynoszeniem czegos z pracy . Po wpisie kolegi wnioskuje ze jako prawdziwe mieszczuchy maja g..e pojecie o ludziach z pgr

m1025

a zastanawiales sie dlaczego pegeerus ma wy..e na bycie gospodarzem na wlasnym, tylko woli sie op….c na cudzym przy okazji cos sobie oranizujac?

Fort Czerniakowski
Legia

Zadałem kiedyś takie pytanie człowiekowi z dawnego PGR, jeszcze w czasach kiedy mogli brać ziemie po upadłych PGRach. Odpowiedział mi: „Ja nie potrafię gospodarzyć, bo nigdy nie miałem gospodarstwa. W PGRze pracowałem jako traktorzysta i to jest jedyne co potrafię. Ojciec i dziadek byli parobkami w majątku, gdzie ja miałem się nauczyć?”
Życie nauczyło mnie pokory, bo nie wiem jaki sam bym był gdybym się znalazł w takiej sytuacji. Mógłbym cwaniaczyć, bo urodziłem się w Warszawie, nie mam nawet rodziny na wsi a PGR widziałem za dzieciaka w dzienniku telewizyjnym ale nie tędy droga.

m1025

a nie dodal, ze na swoim by nie mogl sobie czegos zorganizowac czegos wyniesc. Pojechal bys na wies to bys wiedzial co na wsi sadza o pegeerusach .

Larry Gopnik

Kiedyś było słychac głosy o koncepcji, by stworzyć siedemnaste wojewodztwo – Środkowopomorskie, zajmujace obszary byłych województw koszalińskiego i słupskiego, za którym to od lat optuje miłościwie nam panujacy Jarosław Kaczyński (ostatnio była o tym mowa jeszcze w 2015, ale chyba od kiedy PiS rządzi – cisza, znamienne). Z czysto piłkarskiego punktu widzenia – byłaby to zupelna pustynia (poza Bytovią, Gwiardią Koszalin czy Kotwicą Kołobrzeg), co w sumie widac i po lekturze tegoż artykułu.

Fort Czerniakowski
Legia

Nie żebym chciał bronić naszego władcę, ale to może nie był taki najgorszy pomysł. Teraz to obszary peryferyjne i dla Szczecina i Gdańska. Tak na prawdę to ich wszyscy w dupie mają. Gdyby mieli swoje województwo mieli by łatwiej o kasę na jakiekolwiek inwestycje… Tak to przynajmniej z daleka wygląda, bo realiów bliżej nie znam

ein

Za przeproszeniem, ale pierdolisz.
Stworzenie siedemnastego województwa nie stworzy siedemnastej puli pieniędzy, bo tych będzie do podziału tyle samo.
Tylko jak odliczysz od tego koszty działania Urzędu Wojewódzkiego – choćby same wynagrodzenia wojewody, zastępców, naczelników, to się okaże że taki klub z samego dołu hierarchii dostanie nie 6000 złotych a 5000 albo nawet 2000, a wtedy to już na pewno upadnie.

Fort Czerniakowski
Legia

Za przeproszeniem ale się przypierdalasz… i to jeszcze z argumentami z końcówki ubiegłego wieku. Prawie 20 lat po reformie widać, że niektóre miasta na tym skorzystały jak np. Rzeszów czy Białystok a inne straciły np. Częstochowa, która zanika z roku na rok. Nigdzie nie napisałem, że 17 województwo to zajebisty pomysł, po prostu staram się zrozumieć żale tamtych ludzi

Wujek Remo
Kolejorz

Fort Czerniakowski, ein: Pochodzę ze wspomnianego w tekście Wałcza (prezesa KoZPN, Grzegorza Maciejasza znam osobiście) i powiem Wam tak: pod koniec lat 90′, kiedy ważyły się losy nowego podziału administracyjnego, byłem dziennikarzem to lokalnego tygodnika, prowadziłem sporo rozmów z samorządowcami (a tak naprawdę, lokalnymi politykami – to jednak różnica) ze wszystkich opcji, do samego końca trwali w swoich stanowiskach: ci z rządzącego u nas SLD chcieli do Szczecina, ci z AWS i UW do Poznania i nawet specjalnie nie udawali, że chodzi im o preferencje wyborców w tych regionach – Lewica miała się tradycyjnie lepiej na Pomorzu Zachodnim, centrum i prawica (tak się umówmy, AWS i UW się za takie uważały) w Wielkopolsce. Natomiast i jedni, i drudzy robili się bladzi, kiedy tylko pytałem o koncepcję województwa Środkowopomorskiego. Jeden z radnych odpowiedział mi fajnie pytaniem na pytanie: „Panie redaktorze, naprawdę uważa pan za dobry pomysł łączenia bidy z bidą?”. Dobrze, że Kaczyński o tej akurat obietnicy wyborczej zapomniał, bo – poza może Koszalinem – nikt z tamtejszych mieszkańców nie chce Środkowopomorskiego.

Fort Czerniakowski
Legia

to chyba czytałem twój artykuł, bo pamiętam ten cytat gdzieś z tamtych lat :) . Jak znam politykę to prezes nie zapomniał o tej obietnicy ale lokalni działacze partii mu odradzili skoro mieszkańcy nie chcą województwa. Choć narzekań czytałem sporo, że region olewany przez Gdańsk i Szczecin

ein

No Częstochowa zanika. Może.
Zobaczcie ile innych miast zanika, takich które kiedyś coś znaczyły – Grudziądz, Legnica, Wałbrzych, Jastrzębie-Zdrój, Tarnów, Zamość, Puławy, Piła, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Włocławek…
To nie jest efekt braku województwa tylko kretyńskiego myślenia, że wszystko musi być w Warszawie. Na tzw. zachodzie to nie do pomyślenia.
W takiej Wielkiej Brytanii urząd od praw jazdy i tablic jest w Swansea, a część od podatków zagranicznych było w Blackpool, choć teraz przenieśli do Liverpool.
U nas cały potencjał ludzki zasysa parę aglomeracji i taka wspomniana już Częstochowa jest skazana na pożarcie jak dziesiątki innych miast niestety.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Szef Wszystkich Szefów

Jak wróci temat Srodkowopomorskiego, to wróci też temat Srodkowopolskiego z Kaliszem, upomni się Radom, Częstochowa… I tak do usranej śmierci.
Co było wspomniane w artykule – to śmieszne jest to, że mają dwie okręgówki w hierarchii pod sobą. Nie mogliby zrobić dwóch grup jednej okręgówki, jak to np. jest w Poznaniu?

Sknera

Widzę Panie Leszku że już na dobre weszła w Pana fascynacja futbolem wiejskim :). W sumie całkiem inny klimat – świetnie po oglądaniu LM, czy nawet naszych kopaczy z ekstraklapy ogląda się mecz serie B:)

przegrany jak Celtic
WZL & Parasol Wrocław

No i dobrze, piłka nożna tylko w dużych wsiach

PhoenixLk

jak rozumiem Wrocław w takim razie odpada? Wsią ciężko go nazwać

przegrany jak Celtic
WZL & Parasol Wrocław

Nie. Według znawców im mniejsza liczba drużyn w lidze tym większy poziom, im więcej drużyn z dużych aglomeracji tym więcej kibiców na trybunach, im mniej drużyn tym więcej pieniędzy do podziału, im mniej drużyn tym lepsi piłkarze skupieni w jednym miejscu, im mniej drużyn tym więcej lepszych meczów o stawkę 😀

Fort Czerniakowski
Legia

W skali rozgrywek centralnych to masz rację, ale żeby piłka się rozwijała potrzeba jak najwięcej klubów i klubików. Nie tylko dla młodych piłkarzy ale też dla integracji lokalnych społeczeństw. Mieszkałem jakiś czas w Niemczech i cholernie mi imponowały rozgrywki lokalnych klubików. Na boiskach reklamy miejscowych przedsiębiorców w stylu: optyk, kawiarnia czy delikatesy a na trybunach prawie całe miasteczko i okolice. Chciałbym doczekać aby w Polsce to normą było

PhoenixLk

ok – widzę pole do dyskusji (czemu podałem Wrocław? Chyba nietrudno zgadnąć…)

Nie zgadzam się z założeniem, że futbol tylko w dużych aglomeracjach (zacznijmy od definicji dużej aglomeracji…). W pierwszej 10, pod względem ilości mieszkańców, mamy choćby Katowice, Bydgoszcz i Lublin… Już widzę, jak Górnik zwalnia miejsce w ekstraklasie dla GKS, bo Katowice większe…

Frekwencja? Jasne – większe wpływy z biletów są w Poznaniu, Warszawie czy Krakowie, niż w Niecieczy … z drugiej strony – w mniejszych ośrodkach łatwiej zapełnić mniejszy (a przez to – tańszy w utrzymaniu) stadion… a sponsorzy mogą brać pod uwagę zarówno ilość widzów, jak i % zajętości stadionu…

Mniejsza ilość klubów to więcej kasy do podziału? Ciężko sprawdzić, gdyż istnieje zagrożenie, że spowoduje to mniejszą ilość kasy do podziału

Więcej lepszych meczów o stawkę… a potem dostajemy końcówkę ubiegłego sezonu i mecz Legia – Lechia…

fioot

o co chodzi z tymi z-klasami? oni jeszcze dostaja na to pieniedze? to jakis zart?

ein

Dostają od gminy. Tak samo jak w Warszawie buduje się metro i daje Legii miliony tak w gminach remontuje się 100 metrów chodnika i daje na Piardy Pierdziszewo parę tysięcy złotych.
To samo działanie, inna skala.

fioot

no wlasnie.

Vinni

Problemem jest to, że piłka amatorska jest zwyczajnie cholernie droga. Uważam, że od pewnego poziomu rozgrywek PZPN mógłby wziąć na siebie wszelkie koszta licencyjne, sędziowskie, ogólnie wszystko to co nie dotyczy samego klubu, a czystej papierologii. Przez koszta futbol amatorski w zasadzie upada, bo nikt poważny nie będzie płacił ogromnych jak na taką ligę pieniędzy, aby co tydzień poklepać sobie piłkę i porywalizować w lidze. I jak my mamy zachęcać młodzież do grania w piłkę, skoro kluby z najniższych szczebli ledwie zipią bez pieniędzy?

fioot

comment image
jaka kurwa mlodziez? przeciez to banda wieprzy, dla ktorych mecz jest okazja do napierdolenia sie.

czornidlo

No właśnie nie ma młodzieży, bo to jej nie zachęca. Czego nie rozumiesz? XD

fioot

aha czyli jak bedzie wiecej hajsu to mlodziez bedzie grala z nimi? i co wtedy? xD

Vinni

Po pierwsze nie chodzi o więcej hajsu, a o brak debilnych kosztów, które kluby muszą ponosić.
Po drugie nie mówimy tu tylko o klubach w B klasie. W wyższych ligach mamy dokładnie ten sam casus. Kluby trenują z młodzieżą, starają się pracować, a nie moga bo przez kretyńskie zasady upadają.

fioot

jak nie bedzie kosztow to bedzie wiecej pieniedzy, to chyba oczywiste? 😀 wiadomo, ze polskie szkolenie trzebaby zaorac i zbudowac od nowa, natomiast, po pierwsze, sa bardziej naglace problemy, a po drugie, na ten moment profesjonalna pilka nawet na najwyzszym szczeblu nie jest profesjonalna, a teraz widze, ze publiczne pieniadze laduje sie w jakies kurwa b-klasy, zeby tuczniki mogly poczuc sie przez chwile jak lewandowski. przeciez to zakrawa o absurd.

wojtkow

„tuczniki”, „banda wieprzy”. Widzę, że znalazł nam się rolnik-fachowiec, zapewne z kaloryferem na klacie, który jednym zwodem kładzie Lewego i Piszczka na trawę.

fioot

no nie, wszyscy dobrze wiemy, ze w polsce istnieje tylko inteligencja, a taka b-klasa to juz w ogole sama smietanka, tam na zdjeciu wyzej to podobno reprezentacja neurochirurgow przed cotygodniowym kopaniem galy.

dejw6777

Kolego hejtujesz a ciekawe jak sam się prezentujesz na boisku piłkarskim czy każdym innym, a może jesteś po prostu ” znawcą piłki ” z browarem w ręce :)

fioot

jestem znawca pilki bez browara w rece, a jakbym chcial pokopac, to by mi wystarczylo kopanie na orliku

dejw6777

Banda wieprzy? Mecz okazją do napierdolenia się, może dla Ciebie kolego, dla nas to jest okazja do spędzenia czasu z kolegami, dobrej rozrywki jak i emocji do ostatniego gwizdka, pozdrawiam :)

gosc211989

Za takie komentarze to w ryj powinieneś dostać sam gram w takiej lidze i jakoś nikt nie idzie na mecz żeby się nachlac a podejrzewam że sam wyglądasz jak wieprz i siedzisz przed telewizorem z browarem także dam Ci dobrą radę nie wtrącaj się w rozmowę doroslych a jak masz jakiś problem to śmiało możemy się spotkać i porozmawiać na ten temat baranie i pogadać na temat napierdalania

wojtkow

Po prawdzie to sędziów powinien utrzymywać PZPN, to co dla klubów jest dużym kosztem to po uporządkowaniu bałaganu w OZPNach byłoby nie tak wielkim kosztem dla potężnego związku.
Dzięki temu futbol na najniższym poziomie trochę by odetchnął i w małych miejscowościach miałby szansę się utrzymać, a tam może grać następnych Lewandowski, który w obecnym układzie skończy pod wspomnianym sklepie z piwem w ręce.

Fort Czerniakowski
Legia

„mamy 6 tys, ale jakieś 60% to opłaty, sędziowie, licencje”…. , „mamy 13 tys. ale prawie wszystko to opłaty, sędziowie, licencje” – to jakie są w końcu te opłaty, jedni płacą 4 tys a drudzy prawie 13? Poza tym dwie ligi okręgowe, żeby pieniądze z gminy łatwiej wyrwać? To chyba nie tylko burdel ale już kryminał….

wojtkow

Jedni są w B-klasie drudzy w A-klasie. Ci pierwsi mają mniej meczy, 1 sędziego na boisku i bliższe wyjazdy.

zuy_pan

Bo jedni grają w A klasie, a drudzy w B klasie. To jest właśnie różnica w kosztach między tymi klasami rozgrywek z powodu której tych drużyn z B klasy nie stać na grę w A klasie.

Fort Czerniakowski
Legia

czyli nie doczytałem… przepraszam

lolof

Zwiazki pilkarskie mowia ze promuja pilke, prawda jest taka ze poprzez coraz wieksze koszty zabijaja nizsze ligii. Sedziowie, licencja dla klubu, licencja dla trenera, licencja na boisko, kartki, oplacanie podatku, zgloszenie do rozgrywek klubu i zawodnikow. Pomijam juz takie koszty jak dojazd na mecz bo jezeli zawodnik bedzie musial ze swoich pieniedzy jeszcze dokladac to powie ze taka gra go nie interesuje. Kogo obchodzi czy w b klasie trener ma licencje tylko zwiazek – ludzie na tym poziomie graja dla zabawy a zwiazek jeszcze przeszkadza. Pisze na podstawie Kuj-Pom zpn.

fioot

comment image
po chuj komu taka liga? panowie nie moga sie napierdolic po meczu na orliku, musi byc pelnowymiarowe boisko i sedzia?

Kcramsib

Po chuj komu taki komentarz? Pan nie może obrzucać wyzwiskami swoich kolegów przy piwie, musi spamować na weszło?

fioot

bo dowiedzialem sie, ze na to ida publiczne pieniadze i jestem oburzony?

lapsik

Widocznie jesteś jebanym idiotą skoro przez całe życie tego nie wiedziałeś. Rozwój sportu jest zapisany zarówno w konstytucji jak i ustawie o sporcie. I jeszcze chuj Ci w dupę za szkalowanie ludzi grających w piłkę hobbystycznie, pierdolony śmieciu

fioot

a co to ma wspolnego z rozwojem sportu jebany polmozgu? xD

werseo

polmozg cie zrobil xD
Szkoda, że nie użył gumki.

lapsik

Gówno, skoro inaczej nie rozumiesz idioto. Ma to więcej wspólnego z rozwojem sportu niż dawanie publicznych pieniędzy na kluby pokroju Legii, Śląska czy Pogoni. Co to kurwa za rozwój sportu? Jak to wpływa na takiego zwykłego człowieka jak ja? Że mogę sobie pójść na Pogoń i popatrzeć jak 11 jebanych debili z zagranicy nie potrafi piłki kopnąć? W niższych ligach grają ludzie którzy płacą podatki i mają przynajmniej z tego jakąś korzyść w postaci takich właśnie klubów. Gdyby nie takie kluby to nie miałbyś dzisiaj na przykład Piszczka czy Krychowiaka. Pierdol się.

fioot

a czy ja popieram dawanie pieniedzy na jakis kurwa slask czy ruch? powinni to zaorac w pizdu, tym bardziej, ze gdyby zebrac tych faktycznie utalentowanych, ktorzy albo przestali grac, albo graja po 4 ligach, to liga by byla nieporownywalnie ciekawsza. natomiast, tak jak mowie, dla nikogo chyba nie jest tajemnica, ze te spotkania wiejskich lig to jest tylko i wylacznie okazja do imprezki, co zreszta bylo na weszlo niejednokrotnie opisywane i jest widoczne na pierwszy rzut oka, na tym zdjeciu w artykule. nie rozumiem. rozwoj sportu to jest tylko kurwa na papierze, realia sa jakie sa. skoro oni dostaja dofinansowanie, to dlaczego nie amatorscy golfisci, ASGeje, lucznicy i pizdylion innych hobbystow?

gosc211989

A najlepiej to nie wpierdalaj się w takie tematy

PeachFace
Pogoń Banie Mazurskie

Niestety niższe ligi cierpią przez wzrost jakości organizacyjnej lig centralnych (podniesienie wymogów licencyjnych, centralizacja II ligi) i prawda jest taka, że dół nie nadąża. No ale z drugiej strony DO JASNEJ KURWY I STU MILICJANTÓW!!! Jak czytam, że na 13k dotacji 8-9 zostaje w związku (a mówimy o A-klasowych klubach) to to jest kurwa skandal i beton jak za Dziurowicza. A i tak kończy się na tym, że taka Gwardia mecze rozgrywa w Radomiu. Gdyby chociaż połowa tej kasy zostawała w klubie to miałby szansę na stabilizację i rozwój, a tak? Idea ligi piłkarskiej mija się z celem, bo kluby zamiast cieszyć się z awansów i sukcesów (w skali regionalnej, ale zawsze) to zapierają się przed tym awansem rękami i nogami, bo te awanse ich zniszczą.
Powtórzę po raz kolejny- TO JEST A-KLASA! Tam wymogiem powinien być kawałek łąki i bramki z desek. Mój dobry znajomy, legenda ligi okręgowej mówi, że od IV ligi w dół jest już tylko rekreacja. Rekreacja, na której związki robią dobry biznes, a młody chłopaczek szybko wybija sobie z głowy marzenia o utrzymywaniu się z piłki.

P.S: Przyszłość dla Młodzieży to klub bez przyszłości… sorry, nie mogłem się powstrzymać.

ein

Ja myślę, że podstawowym zadaniem „klas” i nawet okręgówki nie jest szkolenie (bo i tak nie ma do tego warunków) tylko:
1. Aktywizacja społeczeństw lokalnych, żeby ludzie byli razem – pomagali sobie, a nie każdy sobie
2. Profilaktyka prozdrowotna. W miastach ludzie biegają, mają siłownie, baseny, ale na prowincji często te kilka kolejek w rundzie to jest jedyny dostępny sport. Chyba, że do sportów zaliczymy także dawanie świniom do koryta, rąbanie drewna i malowanie płotu…

Zadi

oj zdziwiłbyś się, ile jest fizycznej roboty na gospodarstwie, w polu. już nie tyle co wcześniej, ale nadal

Budda MRW
Iskra Stolec

„Graf Bukówka – lewy dolny róg – naprawdę ładny”
1 . Graf BUKÓWKO
2 . Panie Leszeczku, polecam pocwiczenie stron. Jeśli np, jest Pan praworęczny, to lewa strona jest tam, gdzie ma Pan rękę, której Pan nie używa do pisania.

bastion79
KS Milan

Zgadzam się z autorem. Te licencje to pic na wodę, chodzi o kasiore z opłat. Nie oszukujmy się, że komuś zależy na „poziomie” b klasy i słusznie bo po co? Folklor, rozrywka dla mieszkańców i garstki pozytywnych świrów piłkarski – o to w tym chodzi. Dla przykładu, mieszkałem w Dublinie i graliśmy miejscową ligę amatorów na miejskich boiskach (w parkach). Utrzymanie boiska na koszt państwa, opłaty dla drużyny to wpisowe i sędziowie. Super zabawa, wielu chętnych (jak frajda grać przeciwko Brazylijczykom czy Włochom) a poziom dużo wyższy niż nasza bundesliga czy serieA. W nagrodę finał rozgrywany na St.Patrick Athletic. „Umówmy się, tak po ludzku” albo coś jest amatorskie albo profesjonalne. U nas niestety jak zwykle pomieszanie z poplątaniem, wynikające pewnie z pazerności i obrotności miejscowych działaczy związkowych, bo musieliby zrezygnować z dodatkowego przychodu.

fioot

dokladnie. a tu sie jeszcze okazuje, ze ludzie sie oburzaja i by chcieli, zeby to wygladalo jak na wyspach. tylko ze sytuacja w polsce nie wyglada jak sytuacja na wyspach i dlugo nie bedzie tak wygladac, a sa inne, troche bardziej naglace problemy niz takie jak ten.

Joaquin

Z całym szacunkiem, ale gołym okiem widać, że ten futbol umiera, bo łapę na kasie musi położyć OZPN czy klub ma czy nie.

facemob

MOŻNE ZNAJDZIE SIĘ TU JAKIŚ CHOJNY KIBIC i im te szatnie wybuduje?

dejw6777

Szlachta bez istnienia pegeerusów nie miałaby co do gara teraz włożyć. A co do ligi, jestem zawodnikiem jednej z drużyn i uważam że byt B-klasy z jednej strony jest dobrym posunięciem a z drugiej złym, bo fajnie jest wywalczyć sobie awans a nie od razu grać w lidze wyżej, lecz 3 drużyny w lidze to śmiech na sali no ale co zrobić, taką mamy władze w tej naszej piłce.

Siema

Tak czytam ten artykuł i nie dowierzam… na tych wioskach się chyba ludziom w dupach poprzewracało. Ja sam od kilku lat gram na poziomie A/B-klasy. Mojemu klubowi jest o tyle łatwiej, że jest z dużego miasta także teoretycznie jest większy potencjał ludzki (w praktyce w takim mieście jest jeszcze 100 innych rozrywek niż kopanie piłki, a dodatkowo ogromna konkurencja w postaci darmowych lig szóstek). Natomiast jedyna pomoc jaką klub dostaje od miasta to użyczanie boiska za jakieś symboliczne pieniądze. Nie ma też żadnego sponsora. Wszystkie opłaty do PZPN i jeszcze do tego pensja trenera są opłacane ze składek zawodników. Stroje do gry? Kupują zawodnicy za swoje.
Jak widzę, że tu jacyś prezesi narzekają na brak pieniędzy na organizację wyjazdów, to tylko się łapię za głowę. Wyjazdy organizowane przez klub w B-klasie? Że co?! Nawet kiedy grałem w A-klasie to wyjazdy polegały na zapakowaniu się w 3 auta i zrzucie na paliwo. A opisane w artykule kluby dostają niemałe pieniądze od gminy i jeszcze wszędzie szukają problemów. Zgadzam się, że wiele bzdurnych przepisów utrudnia działanie klubom. Licencjonowany trener nawet w B-klasie, różne wymogi infrastrukturalne i przede wszystkim absurdalnie duże opłaty za sędziów i transfery. Ale największy problem to ja widzę jednak w mentalności ludzi z tych wiosek i ich lenistwie, szczególnie tzw. młodzieży.

Amber Mozart

ja się tylko pytam – czy serio PZPN i OZPNy upadną, jeśli nie będą ściągać od klubów z B (a właciwie C) klasy po 4k na sezon? Już koszt rejestracji zawodników możnaby im odpuścić, sędziów też powinien w pełni OZPN opłacać. Rozumiem składki zdrowotne, utrzymanie boiska czy badania lekarskie – to jak najbardziej zostawić klubom.

Ght0GF
Energetyk Gryfino

W szczecińskich A-klasach z kasą lepiej nie jest,ale jest większe zagęszczenie ludzi,to i kluby się znajdują.Nawet w miastach powiatowych koniec z końcem ciężko związać.W Gryfinie ledwo III ligę zapewnili,a płacić za nią już nie ma z czego.W niższych ligach to faktycznie koszty są wysokie jak ktoś wspomniał.Lokalna piłka musi przetrwać,klubów powinno być jak najwięcej.

orkanik

PZPN chwal sie ze jest spolka przynoszaca zysk. Czemu czesc tych zyskow nie jest alokowana w nizsze ligi?

onlyblue

PZPN nie jest spółką tylko stowarzyszeniem.I rzeczywiście jego najważniejszym zadaniem powinien być rozwój polskiej piłki a nie zarabianie pieniędzy.

marcinw13

Apropo kosztów gry w niższych ligach. Grałem sobie kiedyś w takim jednym malutkim warszawskim klubiku. Zaczynali od b-klasy, którą bez problemu wygrali. W A-klasie też rozwalili swoje towarzystwo. No i w końcu przyszedł czas na okręgówkę. I tak jak mniej więcej kojarzę (bo to było dawno temu w trawie) składka zawodnicza wzrosła z koło 40 zł/mies. do 150-200zł mies. Ludzie zaczęli się wykruszać. A bo trzeba było płacić dużo więcej kasy, a bo trzeba było dużo więcej się najeździć. Miasto co ciekawe przyznawało klubowi większą pomoc w a-klasie niż w okręgówce wychodząc zapewne z założenia, że w okręgówce, to już można skombinować jakiegoś sponsora. Okazało się, że jakoś Vodafone nie było nami zainteresowane a ludziom ogólnie odechciało się tej kopaniny za ciężką kasę, no bo to jest prosta logika. Dlaczego miałbym płacić co miesiąc 150-200 zł, czy nawet 100 zł za grę na gównianych klepiskach z szatniami w obskurnych barakach na jakichś totalnych zadupiach jak mogę zapłacić 100-200 zł za rundę grania w lidze szóstek na Warszawiance, pod balonem, z sensownymi szatniami, sędziami, na miejscu w Stolicy bez żadnego jeżdżenia przy podobnym poziomie sportowym?
Także klubik poleciał z okręgówki. Dwa lata później przestał istnieć.

TomekP

Aż sobie konto założyłem, świetny materiał. Czy to nie jest trochę tak, że te A/B/C klasy maja po prostu zbyt „ciężką” formułę? Podam przykłady, całkiem niedawno przeprowadizłem się z małopolski na śląsk i okzało się, że za mnie, 32-letniego wtedy chłopa który nie grał 2 lata bo kontuzja należy zapłacić 150 zeta za przerejestrowanie związku. W dobie systemu ekstranet, gdzie pewnie robota papierkowa to jakieś 15 minut. Zapłaciłem sobie sam, żeby klubu nie narażać na koszty, ale takie 150 zeta to moim zdaniem dość dużo za coś takiego. POtem niezapomnę, jak graliśmy jakiś mecz i sędzie nakazał drużynom wchodzenie na boisko z szatni, niczym w lidze mistrzów. Wiele wiele innych motywów, tak naprawdę mecz w b-klasie to poświęcenie połowy niedzieli, sztywny regulamin, jakieś dziwne pomysły sprawiają, że ludzie (tacy jak ja) często rezygnują z takiego grania na rzecz jakichś lig szóstek, playareny itp. Nie oszukujmy się – mało kto grający w A/B/C zrobi/zrobił jakąkolwiek karierę, to jest granie dla jaj, „żeby we wsi się coś działo” no i żeby pobiegać w niedzielę, no i moim zdaniem te ligi amatorskie po prostu przegrywają i przegrają rywalizację z „lżejszymi” rozgrywkami.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY