Wielki tłok w obronie, ale napastnicy też pchają się do badziewiaków
Weszło

Wielki tłok w obronie, ale napastnicy też pchają się do badziewiaków

Żarciki z nazwiska Bartosza Śpiączki przestały być fajne jakieś dwa miesiące po debiucie chłopaka w lidze, jednak wybaczcie – musimy do niego jeszcze raz nawiązać. Nigdy bowiem nie było ono tak adekwatne do boiskowej postawy piłkarza. O ile w Podbeskidziu to jakoś wyglądało, o ile w barwach Górnika Łęczna był on wręcz wyjątkowo żwawy, o tyle w Niecieczy, jeśli chodzi o strzelenie bramek, Śpiączka zapadł w naprawdę głęboki sen. I do tego chrapie, majaczy – no nieprzyjemnie się to obserwuje. 

Bruk-Bet ma problem. I wystarczy rzucić okiem na klubową klasyfikację strzelców, by zobaczyć jak wielki. Za 12 goli Słoników w tym sezonie odpowiadają…

Gole samobójcze, Łukasz Piątek, David Guba – po 2 bramki.
Kamil Słaby, Samuel Stefanik, Bartosz Szeliga, Gabriel Iancu, Roman Gergel, Vitalijs Maksimenko – po jednej.

Za nami trzynaście kolejek, a napastnicy dalej nie trafili ani razu. Jak tak dalej pójdzie, to Jan Mucha szybciej wpisze się na listę strzelców, niż raczą to zrobić Śpiączka i Gutkovskis (aktualnie kontuzjowany). Gdyby jeszcze napastnik mógł powiedzieć: „nie strzelam (od 1064 minut – za ekstrastats.pl), bo nie mam okazji”… Jednak to guzik prawda – jeśli chodzi o liczbę dobrych sytuacji do zdobycia bramki, Śpiączka to szeroka ligowa czołówka. Zmarnował już ich około dziesięć.

W Szczecinie pomylił się przede wszystkim dwa razy – w pierwszej połowie gdy nie trafił w sytuacji sam na sam, a mógł podwyższyć na 2-0, a także gdy przestrzelił głową w drugiej połowie. Akurat teraz obyło się bez konsekwencji, bo Bruk-Bet wygrał, ale wcześniej jego indolencja oznaczała stratę punktów.

W Białymstoku pewnie nie żałują, że Śpiączka odrzucił ofertę Jagiellonii, by przenieść się do Niecieczy. My natomiast chętnie zobaczylibyśmy atak Śpiączka-Sheridan. Mogliby sobie urządzać zawody w tym, kto więcej spartaczy. Tak czy siak dziś się spotykają. W jedenastce badziewiaków.

Wzięliśmy na tapet napastników, ale musimy przyznać, że najgorsi byli w tej kolejce obrońcy. Naprawdę chcielibyśmy wyróżnić jeszcze: Diawa, Dwalego, Nalepę czy Kovacevicia, ale jedenastka niestety nie jest z gumy.

WtDLUya

Słaba postawa defensorów nie zmienia tego, że ofensywni gracze też pokazali się ze świetnej strony w tej kolejce. Wystarczy spojrzeć na liczbę goli – chcielibyśmy, aby zawsze było ich aż tyle. Ale znów nie wszystkich bohaterów mogliśmy wyróżnić nominacją do jedenastki kozaków, dlatego o kilku nazwiskach chcemy wspomnieć teraz. Szkoda, że zabrakło miejsca między innymi dla: Valencii, Jagiełly, Michalaka, Guilherme, Frączczaka, Koseckiego czy Bilińskiego. Zablokowali je ci gracze.

nPgeElJ

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tumulec

Malarz jedna niezła interwencja i już wsadzacie go do jedenastki kolejki. Mieli rację z tym że jest najbardziej przereklamowany

technojezus
technojezus

,,Malarz jedna niezła interwencja i już wsadzacie go do jedenastki kolejki.” – oglądałeś w ogóle mecz?
Malarz Legii 3 pkt sam uratował.
Wybronił min. dwie 100% okazje.

tencowie

Malarz to dobry grajek natomiast po jego interwencji powinien być ewidentny karny dla Wisły, którego sędzia nie podyktował a operator Varu chyba wówczas spał. Świetne interwencje w tej kolejce miał między innymi Steinbors. Rozumiem, że wybór Malarza był na podstawie jedynego czystego konta w tej kolejce bo gdyby sędzia nie przysnął to i Malarz wyciągałby zapewne piłkę z siatki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Betonowe Kwiatki

problem w tym że karnego też sprokurował (wiem, był spalony ale Frankowski nie widział ani spalonego, ani faulu). Swoją drogą facet kolejny raz ma farta – z Lechią wtopa przy wyjściu (wbicie się we Flavio) – faul napastnika, z Wisłą podobnie zamiast piłkę atakuje zawodnika drużyny przeciwnej – sędzia nic nie widzi. Do trzech razy sztuka?
Znacznie lepszym wyborem byłby Steinbors – w Gdynii bez niego mogłoby się skończyć hokejowym 4:3/4:4.

Przem37

Zgadzam sie z toba gość zatrzymał Jage

Kutinio

Myślałem, że w jedenastce pojawi się Gliwa, który chyba ze 3-4 razy ratował Sandecje z naprawdę poważnych tarapatów.

Lluc93

Trochę śmieszne, że jest Głowacki chociaż Wisła straciła gola, a Legia zaatakował ze trzy razy, a nie ma Pazdana, który trzymał całą obronę i nie dopuścił do strzelenia gola przez nacierającą Wisłę.

UTCH

Legia zaatakowała ze 3 razy, bo Głowa za wczasu wygrywał pojedynki i trzymał obronę w ryzach, a jakby Carlitos wykorzystał prezent od Pazdana to byś inaczej śpiewał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GeeN

To był strzał Gajosa? 😉 Silnie odbita piłka na 6 metrze i w gąszczu innych piłkarzy, poszła pod poprzeczkę. Obronienie tego (zapewne możliwe) miało by więcej znamion szczęśliwej interwencji niż czysto bramkarskich umiejętności. A godzi się to tak dobremu bramkarzowi puszczać piłkę między nogami po strzale na bliższy słupek i po wrzutce z rzutu rożnego? A trzecią bramkę wpuścił w dokładnie w taki sam głupi sposób jak Kuciak drugą. I obojętne co zrobili obrońcy, obydwa gole to „babole” bramkarzy, nie tyle co przez nich puszczone co wręcz sprokurowane.

tencowie

Ja Was podzielę. Jak dla mnie najgorszym bramkarzem kolejki był Kelemen. Mógł zachować się lepiej przy każdym golu Arki a w pozostałych akcjach gospodarzy miał sporo szczęścia. Natomiast jeśli porównujemy Kuciaka i Putnockiego to jeden i drugi zaliczył słabe zawody ale o ile Kuciak ostatnio przeplatał świetne interwencje ze słabymi, o tyle Putnocky przyzwyczaił wszystkich do równej formy i przy wpuszczonych golach miał niewiele do powiedzenia. Tak więc podsumowując, gdyby nie było Kelemena to jednak postawiłbym na bramkarza Lecha ale obiektywnie to goalkeeper Jagi powinien zająć to mało zaszczytne miejsce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tak do tytułowego obrazka (pomijając persony na nim). Czy to nie jest już niebezpieczne zagranie obrońcy? Kopie z tyłu kolesia w mocno newralgicznym miejscu. Trochę słabo to wygląda :/

wojsal
Arka Gdynia

Powinien być faul (tzn. niebezpieczne zagranie), ale wg przepisów, jeśli najpierw trafił w piłkę a potem zabił przeciwnika, to faulu nie ma. Niestety.

wpDiscuz