Nie mogło być inaczej. Cristiano Ronaldo piłkarzem roku FIFA!
Weszło

Nie mogło być inaczej. Cristiano Ronaldo piłkarzem roku FIFA!

Można oczywiście dyskutować do woli, czy w wyborach najlepszego piłkarza istotniejsza jest jego dyspozycja w poszczególnych meczach, liczby zdobytych bramek i asyst, trofea wywalczone wspólnie z drużyną czy po prostu wrażenia artystyczne. Ale gdy jesteśmy na poziomie dwóch piłkarzy z kosmosu, którzy od lat wywracają do góry nogami wszystkie tabele, wszystkie wieloletnie rekordy, wszystkie rozgrywki – nie ma wątpliwości, że decyduje półka z trofeami u jednego z nich. Ta zaś u Cristiano Ronaldo w 2017 roku wzbogaciła się o dwa najważniejsze trofea – medal za zwycięstwo w lidze hiszpańskiej oraz ten za kolejny triumf w Lidze Mistrzów. Nie może więc dziwić, że teraz doszła do tego nagroda dla piłkarza roku FIFA.

Na londyńskiej gali ani przez moment nie było wątpliwości, że to właśnie królewski Real Madryt będzie w tym sezonie zgarniał wszystkie najważniejsze nagrody. Mamy dopiero październik, więc logiczne było kompletne pominięcie jesieni. Mimo to, nagrody nie są za sezon 2016/17, ale za rok 2017. Czyli innymi słowy – w głównej mierze za okres od stycznia do czerwca 2017 roku. Okres, w którym niepodzielnie rządził Real Madryt z Cristiano Ronaldo w składzie.

Czy jest sens przywoływać tutaj indywidualne osiągnięcia? Nieszczególnie, może poza statystyką goli z Ligi Mistrzów. Od ćwierćfinałów CR7 strzelił dziesięć goli w pięciu meczach, w tym dwa w finale Ligi Mistrzów. W lidze? Miał mocną właściwie całą połówkę 2017 roku, ale przede wszystkim trafił pięć razy w ostatnich trzech meczach, w których ważyły się losy tytułu. W kadrze dorzucił 10 goli i 4 asysty, nieźle spisując się także w Pucharze Konfederacji (choć przegrał półfinał i nie zagrał w meczu o trzecie miejsce). Przez cały ten czas czarował, dryblował, uderzał z dystansu, dopychał do pustej siatki, wygrywał pojedynki główkowe, biegowe i te oko w oko z bramkarzami.

Nie ma absolutnie żadnego problemu, by wykazać wyższość Cristiano Ronaldo nad dowolnym innym piłkarzem Realu Madryt.
Nie ma absolutnie żadnego problemu, by wykazać wyższość Cristiano Ronaldo nad całą resztą piłkarzy z ziemskim rodowodem.

Co roku jest jedynie problem, by ustalić kolejność w kosmicznej dwójce. Ta została ułożona w głównej mierze w meczach przeciw Juventusowi – Leo Messi i Barcelona przez 180 minut nie strzelili Włochom nawet gola. Cristiano Ronaldo dwukrotnie pokonał Buffona, najpierw dając Realowi prowadzenie, potem podwyższając na 3:1 i właściwie zabijając mecz. A – tak się składa – był to finał Ligi Mistrzów.

Tym samym zasłużona nagroda wędruje do Portugalczyka.

Co poza tym na gali? Przede wszystkim jedenastka roku FIFPro. Generalnie ułożona przyzwoicie, ale… dość niecodziennym wyborem było naszym zdaniem umieszczenie w najlepszej jedenastce Andresa Iniesty. Poza nim – podobny skład wyrecytowałaby pewnie większość fanów futbolu. Buffon – Alves, Ramos, Bonucci, Marcelo – Kroos, Modrić, Iniesta – Neymar, Messi, Ronaldo. Brakuje może mocniejszego akcentu z Juventusu, ale ich siłą w tych najbardziej eksponowanych rozgrywkach, czyli Lidze Mistrzów, cały czas pozostaje zespołowość, dyscyplina, zgranie, nie indywidualne wyczyny poszczególnych zawodników. Brakuje może kogoś z Monaco, ale jak tu kogokolwiek upchnąć. Brakuje jeszcze kogoś z Realu, pewnie najbardziej Isco czy Casemiro w miejsce Iniesty. Jednak poza tym? Marcelo? Bez dyskusji. Ramos? Alves? No nie, nie potrafimy się tu doszukać kontrowersji innych, niż umieszczenie w składzie hiszpańskiego weterana. Zrzucamy to na karb oprogramowania FIFPro, które cztery elementy ma już w opcji autouzupełniania.

***

Zanim jednak doszło do ostatecznych rozstrzygnięć, wręczone zostały nagrody „poboczne”. Rozpoczęto od trofeum dla zdobywcy najładniejszej bramki sezonu, gdzie oczywiście zwyciężyło trafienie z pierwszych godzin 2017 roku i meczu Arsenalu z Crystal Palace. Olivier Giroud, specjalista od goli przeuroczych, zapakował piłkę „skorpionem”, sprawiając, że mimo obciążeń poprzedniej nocy noworoczne popołudnie przywitaliśmy szeroko otwartymi oczami i równie szeroko rozdziawionymi szczękami. Nieco kontrowersyjna była najlepsza trójka – na podium bowiem znalazło się obok Giroud cudowne trafienie bramkarza Oscarine’a Masuluke, przewrotka w końcówce meczu w polu karnym rywali oraz… błąd bramkarki przy uderzeniu z połowy w wykonaniu Deyny Castellano. Chyba że założymy, że takie niewiarygodne było w tym wypadku samo dokopnięcie do bramki przez kobietę.

Michał Pol celnie spuentował, że obecność gola strzelonego przez Deynę w tym wypadku to trochę znak czasów.

Mniej zamieszania było przy najlepszym trenerze – Zinedine Zidane wygrał wszystko, co było do wygrania, więc i tutaj to on miał zaszczyt przemawiania na scenie. Nikt nie będzie też darł szat, że najlepszym bramkarzem wybrano Gianluigiego Buffona – choć tutaj też stawka wydawała się najrówniejsza i żaden wybór nie byłby zaskoczeniem. Trzeba też wspomnieć o pięknym hołdzie, nie tylko dla zmarłych, m.in. Bradleya Lowery’ego czy Cheicka Tiote, ale i choćby Bartry, pokrzywdzonego w ataku na autokar BVB.

No i jeszcze słowo o nagrodzie dla kibiców, którą dość niespodziewanie otrzymali fani Celtiku za kartoniadę z okazji 50. rocznicy zdobycia Pucharu Europy. Zrobili to, wygrywając między innymi z kibicami Borussii Dortmund, którzy oferowali noclegi kibicom Monaco po odwołanym z uwagi na atak terrorystyczny meczu Ligi Mistrzów. Chyba pozostawimy to bez szerszego komentarza.

Były też nagrody dla dziewczyn, ale tutaj godna uwagi była tylko rozmowa Ruuda Gullita z kobietą, która wręczała wraz z nim nagrodę dla najlepszej trenerki damskiego futbolu.

– Reprezentacja Holandii w piłce nożnej kobiet wygrała Mistrzostwa Europy.
– A mężczyźni?
– Przejdźmy do kolejnego punktu.

Podobała nam się też nagroda fair-play, stanowiąca jednocześnie samouczek przydatny w przypadkach krytycznych – Francis Kone otrzymał ją za udzielenie pierwszej pomocy bramkarzowi rywali, który stracił przytomność na boisku. I tyle. Niespodzianki tylko w totalnych detalach, poza tym – jeszcze jedna wielka chwila wielkiego Realu Madryt, który w sezonie 2016/17 zgarnął wszystko. A teraz dołożył do tego formalną kropkę nad i – tytuły dla najlepszego piłkarza i trenera roku.

KOMENTARZE (68)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dariusz 'Mineta' Szpakowski
Językiem wyprawiam cuda

wyróżnienie Iniesty ładnie podsumowało ten cyrk

Dariusz Szpakowski

proszę się nie podszywać , Iniesta wspaniale ciągnął swoją La Roję w eliminacjach do euro.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

werseo

Przecież to fanboy Krystianka i Srealu. Odpusc.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

werseo

Nie warto, dla Hala dzieci liczą się tylko statystyki, chuj, że cały real gra na króla madery i piękny chłopak spija śmietankę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

Iniesta w 11 roku i brak Lewego to jakaś pomyłka, a nagroda dla najlepszego piłkarza to też kabaret. Ok, ok, statystyki w ostatnich kilku meczach LM Ronaldo ma świetne, ale nic poza tym. Messi staje się bardziej niedoceniany, przez to, że jest kreatorem gry, a nie zawsze strzelcem bramek. Chociaż nowy sezon zaczął fantastycznie. Żałuję, że przynajmniej w trójce nie znalazł się Lewandowski, chociażby za to, co na przestrzeni całego roku robił dla repry i dla klubu. Gość grał praktycznie mecz w mecz po 90 minut, strzelał gola za golem (i hat-tricki), do tego nikt nie docenia tak naprawdę pracy, jaką Robert wykonuje w kadrze. Schodzenie do boków, cofanie się, branie na siebie po 2-3 rywali. Szkoda, szkoda, że o nagrodzie, wydawać by się mogło najważniejszej w całym roku, decydują dziwne i niezrozumiałe kryteria i nazwiska, a nie rzeczywista forma zawodników.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

Polemizowałbym…

HAZARD
Majewski i Malarz to najbardziej przereklamowani i chujowi piłkarze

Brawo Tullsmanore. Też już nie mogę tego pompowania czytać, jedyny głos rozsądku. A wpychanie przez Polaków Lewego wszędzie gdzie się da to już serio przesada, rzygać się chce. Jest świetny, jest najlepszym polskim piłkarzem w historii, ale top6 napastników na świecie to jest jego max i to lekko naciągane, natomiast w top 10 jest na pewno. Jego wyznawcom polecam sprawdzić kto w poprzednim sezonie miał najwięcej zmarnowanych sytuacji w Bundeslidze.

LOBO

No nie wiem, jedyne aspekt piłkarskiego rzemiosła, który jest naprawdę słaby u Lewandowskiego to drybling, poza tym na jego pozycji nie ma piłkarza, który byłby w czymś od niego lepszym.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie ma czegoś takiego jak nie wykorzystane sytuacje.
Albo:
1. Oddał celny strzał na bramkę i strzelił gola.
2. Oddał celny strzał ale gola nie strzelił.
3. Oddał strzał niecelny.

Wszystkie „prawie” dojścia do piłki czy „ostatnie podania” to tak naprawdę okazje na szansę (nikt nie wie co by było gdyby).

W aspekcie rzutów wolnych z topowych napastników najskuteczniejszy jest Lewy. Strzały z główki: Ronaldo.
Z buta: Aubamayeng.
Najważniejszych goli (dających wygraną lub ratujących remis): Lewy.
Goli w LM: Ronaldo.
Asyst: Messi/Ronaldo (nie chce mi się sprawdzać jak to wychodzi w okresie branym pod uwagę).
Punktacji kanadyjskiej: Messi

Wyrzysk

Też nie ma co przesadzać w drugą stronę. Nie tylko w Polsce uznawany jest za gwiazdę światowego formatu. Prosty przykład: Turniej Czterech Skoczni (chyba Bischofshoffen), realizator przestaje pokazywać skoki i skupia się na Lewym, który wpadł jako kibic i na „obrazku” widać jak Stefan Kraft biegnie i prosi o zdjęcie z Lewym :-) Lewy w ataku Neymar, Messi, Ronaldo nie powinien się zmieścić, ale gdyby za Iniestę dać do Pomocy Messiego, to już chyba powinie koło Ronaldo i Neymara powinien być, bo jak nie on to kto?

wafel

Suarez

Wyrzysk

Lubię. Dla mnie jedyny konkurent dla Lewego. Który lepszy – temat rzeka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Baton

To akurat absurd, że jest Neymar, a nie ma Lewego. Sorry dla Brazylijczyka, ale Lewandowski coś wygrał, a w dodatku statystyki porażające.

the social one
Abrozija Denaturatov

Rok 2078:Trener Realu Madryt Stanislav Levy trenerem roku,Andres Iniesta w jedenastce roku fifa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

the social one
Abrozija Denaturatov

Wykupił sobie miejsce w tej jedenastce na stałe widocznie.

Krzysztof.Reperowicz

W poprzednim sezonie to Ramos wciągną Ronaldo i wysrał, ale obrońcom nigdy nie dają nagród.

John The Revelator
Wisła Kraków

Ten plebiscyt to jednak faktycznie jest kabaret. Pomijam akcje którą wszyscy dobrze znają, czyli Iniesta w 11 roku, mimo że przez ostatnie 5 lat zasłużył tylko za 2015, czy Alvesa, który zagrał może 4 dobre mecze, przez resztę irytował. Pomijam Bonucciego i jego galaktyczną formę w Milanie ostatnio, ale zobaczcie sobie na top 10 napastników. Spośród królów strzelców 5 najlepszych lig świata jest JEDEN. Nie ma miejsca dla Aubameyanga, Kane’a, Cavaniego, za to jest dla Ibry, Benzemy czy Sancheza. Dla Ibry, który skończył granie chyba w lutym/marcu o ile się nie mylę. I nie, to nie są kontrowersje. Kontrowersje by były, gdyby dali na obronę np Azpilicuetę zamiast Bonucciego. To jest po prostu kpina z piłkarzy i nie ma nic wspólnego z rzeczywistą oceną formy poszczególnych zawodników w tym roku.

Transilvanian Nosferatoo
Odlew Poznań

Messi Ronaldo Ronaldo Messi. To sie robi nudne. Jeszcze troche i w kadrach seniorskich zaczna debiutowac pilkarze, ktorzy urodzili sie w latach, kiedy tylko albo Messi albo Krystyna zgarniali nagrode pilkarza roku FIFA / Zlota Pilke.

fan kibolkiewicza

Co kurwa nudne? Goście wymiatają i super się ogląda takich piłkarzy.

LOBO

Za dużo weszło dla nich wygrywanie jest nudne. Nienawidzę takiego pierdolenia głupot, w 100% cię popieram.

fan kibolkiewicza

Tego Inieste to kurwa jacyś ślepcy wybrali. Podobnie jak Lothara Matthausa wybrali w Fifie na piłkarza roku 1991 po tym jak rok wcześniej wygrał MS.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przybywam z Frolixa 8
Gateshead

.

FIFA01.jpg
M.S.

Ciekawe, że Messi miał problem ze wzrostem i musiał się leczyć, to samo Ronaldo, problem z sercem i musiał przechodzić zabieg. Bez tych interwencji stawiam, że by nie było tych sukcesów. Zresztą oni nie mogliby uprawiać profesjonalnie sportu.
Dla mnie, to fenomeny. Widziałem schyłek gry Pele, pamiętam już dobrze Maradonę, Zidane, Figo to jak wczoraj, jednak uczciwie trzeba powiedzieć, że Messi i Ronaldo, to kosmici. W tym, że Messi zdecydowanie lepszy, to wynika z talentu, Ronaldo talent plus niesamowita praca.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Nie, on sam w swojej biografii wspomina o tym. Z tego co pamiętam, to zaraz jak trafił do Sportingu, wykryli i szybka operacja. Gdyby nie zabieg, to facet by na tym poziome nie grał. Żadna tajemnica.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

ale chodzi mi o to, że jeden i drugi bez pomocy nie osiągnął by tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

ale gdyby mu nie skorygowali, to by nie ganiał jak szalony po 90 minut kilkadziesiąt spotkań w roku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Messi, to by ganiał między nogami, chyba się zanosiło na jakieś minimalnie ponad 150cm.

dario armando

Bardzo zasłużone trofeum ,bo jest wspaniały.Natomiast Messi powinien dostawać co roku z urzędu oddzielnie,bo to jest inna kategoria futbolu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Co najwyżej ty jesteś śmieciem i cwelem.W twoim przypadku aborcja byłaby z korzyścią dla ludzkości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

shakal

Ronaldo co chwilę kopie w kibiców. Tak z grubsza 1/3 wolnych które wykonuje grzęźnie w trybunach…

piokon

Pochwal sie swoimi osiagnieciami zawodowymi zyciowy flustracie.

PIPA-LA-FĄ
Wenus Jędrzejewo

Dziewczyny przestańcie się drapać, bo Wasza kłótnia przypomina przekrzykiwanie się dwóch 16-latek tuż przed okresem. Przecież to jest wiadome, że czasem i jednemu i drugiemu puszczą nerwy i zrobią jakąś głupotę na boisku. Nikt nie jest bez skazy. Wiadomo, że jako najlepsi są najwięcej razy prowokowani, że na nich skupia się cała uwaga i presja, więc od zcasu do czasu jej zwyczajnie ulegają i o co to wielkie halo ? Mimo, że są „kosmitami” są również ludźmi :)

Lucky

a Robuś L. za długo w reichu na robotach, że na pedryla z kadry niemieckiej zagłosował ? :)

3ci

A piłkarza roku Weszło! i tak wygra Messi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przemyslaw

Że Cristiano nie odegrał praktycznie żadnej roli na Euro, a w finale zszedł z boiska w trakcie meczu? No to co, ale MÓGŁ ODEGRAĆ ROLĘ. I za to dostał nagrodę. On i Messi grając nawet do 40-tki (wątpliwe, żeby utrzymali dobrą formę, wieku nie oszukasz) będą wygrywać bez względu na wszystko. Tak więc Neymar, sorry, ale nie w tym życiu.

HAZARD
Majewski i Malarz to najbardziej przereklamowani i chujowi piłkarze

3 gole i 3 asysty w bodaj 6 meczach (mówię to z pamięci) to jest kurwa mało?!

Przemyslaw

Wyszli z grupy z TRZECIEGO miejsca nie wygrywając w niej ani jednego meczu, w całym turnieju wygrali tylko jeden mecz w regulaminowym czasie. Faktycznie, sukces. Gdyby Euro 2016 było turniejem na normalnym zasadach, a nie kabaretowych, to by nie wyszli z grupy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kowan69

Sukces Krystyny to wkład całego zespołu, przy którym on głównie dokłada nogę i tak już jest od jakiegoś czasu. Próżno szukać tych magicznych kiwek z czasów ManU, czy nawet początków w Realu, teraz jest prosta piłka nastawiona na efektywność, co w połączeniu z silną drużyną i dużą ilością szans na strzelanie na bramkę, daje rezultaty. Real ma silną pakę, a Krystek nazwisko i tak to się kręci.
Messi w pierwszej połowie roku (bo to z tej części są rozliczane te nagrody) nie osiągnął nic, tak z drużyną jak i reprezentacją.
Neymar niewiele więcej, ten zresztą jakim jest liderem zespołu pokazał w ostatnim meczu PSG, gdzie drużynę w której już nie było Neymara, musiał ratować Cavani. Obecność tego chłystka o mentalności niedorostka w takich zestawieniach jest deczko niefortunna.
Zresztą obecność Iniesty w zestawieniu jednoznacznie wskazuje, że to festiwal znanych nazwisk, a niekoniecznie najlepszych w danym okresie.
Inna sprawa że ten plebiscyt praktycznie w całości bazuje na lidze mistrzów, skądinąd słusznie, bo to najważniejsza piłkarska impreza w tym roku. Tylko jak to jest, że w 2014 roku złotą piłkę dostał Krystek, jak na najważniejszej imprezie tamtego roku, czyli mistrzostwa