Pytanie wiecznie żywe – dlaczego nie Barcelona?
Weszło

Pytanie wiecznie żywe – dlaczego nie Barcelona?

Przeczytaliśmy dziś w Przeglądzie Sportowym wywiad z Rafałem Wolskim. I jesteśmy trochę w kropce. Wolski niby dojrzał, niby jest bogatszy o wiele doświadczeń, niby już nie opowiada głupot, a jednocześnie… opowiada głupoty. Niby zszedł na ziemię, ale wciąż raczej górne piętra wieżowca w Abu Zabi, a nie poddasze w Gdańsku.

Dokładniej chodzi o taką kwestię – czy chłop poradziłby sobie w Barcelonie. Łączenie dziś Wolskiego z tym klubem to nawet nie jest nieporozumienie – brzmi to bardziej jak efekt eksperymentowania z ciężkimi narkotykami. Przy czym oczywiście przeprowadzający wywiad dziennikarz nieprzypadkowo wywołał ten temat. Jakieś pięć lat temu 19-letniego chłopaka na spytki wziął tygodnik Piłka Nożna i tam „Wolak”, któremu wróżono wielką karierę, wypalił, że owszem – Barcelona to świetny zespół, który ma bardzo dobrych piłkarzy, generalnie każdy chciałby tam grać, ale on i tak by sobie poradził.

Błąd młodości. Czasy, w których fantazja ponosiła Wolskiego nie tylko na boisku. Ale dziś pomocnik Lechii o Dumie Katalonii mówi tak: – Przed wyjazdem z Polski powiedziałem, że mógłbym sobie poradzić w takim klubie i to się za mną ciągnęło. Pewnie mentalnie miałbym trudno, ale piłkarsko, to kto wie? Pewnie nigdy się nie przekonam. Barcelona jest dla mnie obecnie na zbyt odległej półce. Nie składam już żadnych deklaracji, bo ktoś powie, że mi odbiło, skoro gadam o takim klubie.

„Zbyt odległa półka”, „nie składam deklaracji”, „ktoś powie, że mi odbiło”. No aż chciałoby się przybić piątkę i powiedzieć: „tak trzymaj”. Tylko zaraz – czy on naprawdę bierze pod uwagę scenariusz, według którego PIŁKARSKO PORADZIŁBY SOBIE W BARCELONIE W KTÓRYMKOLWIEK MOMENCIE KARIERY?

Tak – ten Wolski, który nie poradził sobie kolejno we Fiorentinie, Bari oraz Mechelen, a dziś gra w Lechii i umówmy się – wcale nie zjada tej śmiesznej ligi tak, jak przed chwilą Vadis czy nawet dziś Carlitos. Tak, w tej Barcelonie, w której gra Messi, Suarez czy Iniesta. To już Jurek Engel brzmiał bardziej wiarygodnie, gdy mówił, że do Korei lecimy po złoto. A nawet Wojciech Stawowy, gdy planował grę z Widzewem w Lidze Mistrzów. Rafale, królu złoty, kwestie mentalne byłyby tam twoim najmniejszym problemem. Na pytanie „kto wie?”, odpowiadamy: każdy. Każdy, kto nie ma poważnych problemów ze wzrokiem.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Źle nie było ale i nie wszedł z drzwiami w rezultacie się od nich nawet odbił a gdzie Fiorentina gdzie Barcelona

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Jeśli jedynym celem dziennikarza jest sie dopierdolić do czegoś w wypowiedzi a potem to eksploatować ze złą wolą nadając temu swoje interpretacje mające na celu ośmieszyć gościa to ja się wcale nie dziwię że mamy takie bezjajeczne wywiady.
Piłkarze mają gotowy zestaw odpowiedzi wypolerowanych do połysku marmuru do których się trudno dopierdolić.
Wyciągniemy wnioski i bedziemy trenować jeszcze ciężej.
Przeciwnik postawił wysokie wymagania.
Cieszy nas zwycięstwo i oby tak dalej.
Damy z siebie wszystko.
Wierzymy w zwycięstwo bo po to gramy w piłkę.
Przed meczem z np. z Barceloną; Będziemy walczyć bo przeciwnik to też tylko ludzie.
Takie frazesy zawdzięczamy nie tylko brakowi mysli i talentów krasomówczych u zawodników ale przede wszystkim hienowatości dziennikarzy. Lepiej nic od siebie nie powiedzieć bo przecież zaraz stado foto pyków będzie przekręcało wypowiedź zgodnie z możliwościami swojego rozumu i wykręcało ich sens jak 5m drutu.
Oprócz tego że takimi głupimi komentarzami wypalają sobie grunt i moga serwować tylko banalne do nudności wypowiedzi to jeszcze budują całą masę odbiorców którzy te dziennikarskie suchary uważają za najlepszą umysłową strawę.
A potem nie ma wyjścia trzeba tej trzodzie serwować te suchary bo tylko one „smakują”.
I wtedy dziennikarstwo staje się nudne i jałowe i red Stanoiwski już nie ma checi pisać felietonów bo na mysl o tym że znowu ma upichcić suchara dostaje mdłości a Zarzeczny pewnie z tego powodu się rozpił bo na trzeźwo trudno jest to znieść.

Pozniej wymysle nick

zupelnie abstrahujac od pilki to zawsze mnie zastanawia co kieruje ludzmi zapuszczajac taki zalosny wasik i brodke…

Wróżka Weszława

Taki zarost to magnes na cipki.

Pozniej wymysle nick

chyba takie w typie studentki asp z teczka wieksza od niej, albo bibliotekarki, ktore same maja pokaznego penera pod nosem.

Wacław Grzdyl

Podobno za pół roku jedzie na koncert ZZ Top, jednak przygotowania do tej akcji zaczyna już teraz

B123

Już teraz wiecie czemu on nie zrobi/ł kariery praca nad sobą to nie dla niego on już jest piłkarsko na poziomie Barcelony. Bardzo podobny przypadek do „‚sympatycznego” Sebastiana Mili któremu wszędzie poza Śląskiem sypali piach w oczy nie pozwalali grać i na dodatek czegoś wymagali. A szkoda byłem fanem jego talentu

Pozniej wymysle nick

bez przesady, „kiepski” byl zdecydowanie mniej butny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Robotnikt

Dokładnie! Aż strach pomyśleć co będzie w grudniu.

Prosinecki

Chciałem napisać dokładnie to samo. Chłopak wrócił dopiero co ze zgrupowania, za które zbierał komplementy ponoć nawet od Lewego, a on raczej gra na podobnym poziomie co katalończycy i niełatwo zrobić na nim wrażenie. Może sam tak Wolskiemu powiedział, że piłkarsko jest na weltklasse, kto wie? Ale za te wypowiedź koniecznie trzeba go zaorać, w końcu na dźwięk słowa Barcelona powinien się zapaść pod ziemię i powiedzieć, że nie jest godzien nawet wymawiać nazwy tego więcej niż klubu, może wtedy łaskawie Stanowski spuściłby na to zasłonę milczenia. W końcu jakim prawem zwykły śmiertelnik usiłuje sobie wyobrazić grę w drużynie herosów, których imionami nazywa się dzieci. Stanowski specjalnie nie zbliża się w okolice Messiego i spółki żeby sobie nie popsuć ich wyidealizowanego obrazu, a tu jakiś Wolski śmie bezcześcić świętość.

Wacław Grzdyl

na słowo Barcelona winien przyklęknąć

FCKierpce

Wolski największy stosunek procentowy dobrych meczów miał chyba w Wiśle, gdzie dostał wolną rękę od Wdowczyka. To granie Lechii 3-5-2 za Nowaka chyba nie do końca mu pasowało. A szkoda, bo dobrze by było, by w końcu jakąś drużynę budowano pod niego.

zamocny

przeciez w wieku 19 lat to on pamietam byl przez wszystkich na rekach noszony jak lechi gdansk gola ladowal. jeszcze ladnie chyba z podbeskidziem zerwal siatke no i z repra na euro 2012 byl powolany. mentalnie nie dal rady, to fakt, ale zupelnie podobnie jak wielu innych przed nim. to typowy pilkarz, ktory jesli ma wsparcie i trenera otaczajacego go ojcowskim kloszem i dajacego sporo miejsca na boisk, to jest sie w stanie odwdziec swietna gra. niestety obawiam sie, ze poza polska, ew cyprem czy jakims mls to on kariery nie zrobi.

Brian_Wilson

Dobry herbatnik z tego Wolskiego. Odnosząc się jeszcze do wczorajszego felietonu Milewskiego- w dzisiejszym wywiadzie mówi, że nie zadzwonił do Nawałki z informacją o chorobie bo liczył, że zrobi to ktoś z klubu. Ja nie wiem czy to jest taki jebany nieogar czy w młodości rodzice wszystko za niego załatwiali, ale faktycznie musiał mieć ciężko za granicą jak nikt nie prowadził go za ręke.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Benson

Coś w tym jest z tymi „głupimi”, kompletnie nie przejmującymi się krytyką piłkarzami. Mi np. od razu przyszedł do głowy Kucharczyk.. Toporny technicznie, strasznie irytujący, nie grzeszący inteligencją gość, a liczby w ekstraklasie ma naprawdę niezłe i nawet przecież otarł się o kadrę. Wiadomo – koło Vidala to on nawet nie stał, ale moim zdaniem i tak wyciska ze swojej przygody z piłką tyle ile się da.

Pozdrawiam

KrolKrak

Dokładnie. Do dużej piłki trzeba być wystarczająco durnym by nie brać nic do siebie, bądź człowiekiem inteligentnym, a jednocześnie mentalnym kozakiem w stylu RL lub Ibry.

Lukas

Musi brac towar od Igora Sypniewskiego – ten w swojej biografii twierdzil ze gdyby nie pil , to bylby lepszy niz Messi

M.S.

Z Messim przesadził, ale uwierz mi, to był niesamowity zawodnik. Ciężko mi do tej pory uwierzyć, że tak zmarnował karierę.

Lukas

To napewno , masz racje. Dobry zawodnik , mial potencjal – ale glowa nie szla w parze z talentem. W ksiazce troche odlecial i to nie raz , porównujac sie m.in z Messim , a nawet z Warzycha , który jest legenda Panathinaikosu. A Igor po za jakimis epozodami , wielkiej kariery w Panacie nie zrobil. Zreszta gdzies indziej tez nie zrobil

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Przypadek podobny do Kapuścianego (choć Wolski parę schodów piłkarsko jednak wyżej).
A jak sobie poradził Odengard w Realu czy Halilovic w Barcie?
Śmiać się kurwa łatwo. Ale na jednego Lewego z etyką pracy z tytanu przypada takich właśnie Wolskich. Ja się nadaję… Ciśnie się na usta: Kurwa z czym człowieku do ludzi?

Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . W 2013 roku Stanowski smial sie ze mnie kiedy przymierzalem Lewandowskiego do Barcelony uzywajac tego powiedzenia ,, a dlaczego nie Barcelona” natomiast dzis sam osobiscie moge powiedziec ze Wolski w Barcelonie to jest po prostu kabaret

DrMabuse
Wisła Kraków

Gorszy od takiego asa jak Alcacer się nie wydaje. A tamten tam trafił.

neomis
Karpaty Krosno

Będziecie jeszcze sikali po kolanach na widok Wolskiego, bo Nawałka szykuje dla niego rolę jaką miał Kapustka w okresie EURO 2016. Facet ma talentu nie mniej niż Kapustka, a może zderzenie z podłogą jaką jest Ekstraklasa pozwoli mu przyłożyć się do pracy i wyzwolić pragnienie wyrwania się z Lechii, w której nigdy nic nie osiągnie, bo to klub budowany na fundamencie z natury swej nie stabilnym w postaci dwóch podstarzałych Portugalczyków i chmary przeciętniaków z jakąś znaną firmą w CV.

Bartek Kiezun

Kurwa. Ten portal jest coraz gorszy. Oprócz kolesiostwa i polityki prowadzonej przez stanowskiego względem bonka cz innych lesnodorskich to jeszcze takie bzdury. Jebal was pies. Czas się powoli żegnać.

vincent van cock

Paulinho nie dał rady w Łksie , a daje radę w Barcelonie , to taki Wolski tym bardziej by sobie poradził bo nie dał rady w lepszych klubach , logiczne.

M.S.

Chyba kiedyś Wolski mówił, że w Barcelonie by sobie poradził, ale w ŁKS już nie 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rogal

A o chuj tu chodzi z tą aluzja ? Dlaczego jest brana wgl tutaj tyle jarania „lewym” może wyśmiejcie transfer do Realu może artykuł ładnie opisany jak gurriera , może wola bojana albo ibre

M.S.

Co jest złego w tym, że młody chłopak mówił, że jest gotowy do gry w wielkim klubie. Lepsze to niż gadanie ze strachem, że nie nadaje się do grania w innej lidze niż polska. Piłkarz musi być pewny siebie i stawiać sobie wysokie cele.
Najbardziej mnie wkurza, jak czepiają się wszyscy Engela, że powiedział, iż lecą po złoto. Przecież to jest cel każdego uczestnika mistrzostw ! Mają mówić, że lecimy nadstawiać tyłka przeciwnikom ?

Mnietek

Szanowny autorze tego „artykułu”, mam do Ciebie wielką prośbę. Następnym razem weź tylko pół.
Pozdrawiam.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

W Wisełce prezentował naprawdę wysoką formę. Kto wie co by było jakby nie odszedł. Może dziś jego kariera wyglądałaby lepiej. W Lechii dupy nie urywa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz