Nawet VAR na 7 meczach nie uchronił sędziów przed wtopami…
Weszło

Nawet VAR na 7 meczach nie uchronił sędziów przed wtopami…

Już na samym początku musimy podkreślić jedną bardzo ważną rzecz – fakt, że technologia VAR była dostępna w tej serii gier aż przy siedmiu spotkaniach, okazał się szalenie ważny. Udało się wyłapać znaczące błędy, które mogły wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcia, a przecież cała zabawa polega właśnie na tym, by unikać wypaczeń. Brawo! Ale nie wszyscy na pochwały zasłużyli, równie wyraźnie co gratulacje trzeba zaznaczyć, że kilku arbitrów wciąż nowej rzeczywistości dopiero się uczy i – niestety – jest to nauka na błędach.

Zacznijmy jednak od jedynego spotkania, w którym VAR-u nie było. Bruk-Bet Termalica Nieciecza kontra Arka Gdynia, bez pomocy technologii poradzić miał sobie doświadczony Mariusz Złotek. Nie podołał. Na boisku padł remis 1-1, w naszej niewydrukowanej tabeli zmieniamy to rozstrzygnięcie na zwycięstwo ekipy Macieja Bartoszka. Wszystko przez karnego-widmo, którego na gola zamienił Szwoch. Owszem, Putiwcew zagrał ręką. Owszem, trzeba było użyć gwizdka. Jednak sędzia powinien podyktować tylko rzut wolny dla gości, a nie jedenastkę. Oczywista wtopa.

Trzy punkty w niewydrukowanej tabeli trafiają również na konto Piasta Gliwice, który zremisował z Sandecją. VAR pomógł uznać bramkę Mateusza Cetnarskiego, ale nie pomógł, gdy sędzia Przybył nie dopatrzył się faulu Danka na Sedlarze. Dodajmy, że oczywistego, jak już gdzieś wspomnieliśmy – widocznego z perspektywy Księżyca.

Co ciekawe w bardzo podobnej sytuacji do tej, w której zaspał siedzący w wozie sędzia Frankowski, wykazał się Szymon Marciniak, który wyłapał we Wrocławiu, że Celeban faulował Arsenicia.

Przechodzimy do meczu Legii z Lechią, w którym było gorąco. Dwie wiadomości – dobra i zła. Zaczniemy od tej drugiej – sędzia Stefański popełnił aż dwa duże błędy. Ta lepsza jest taka, że raz pomylił się na korzyść gospodarzy i raz pomógł gościom. Czyli bilans wychodzi na zero, choć oczywiście nie o taką „sprawiedliwość” powinno w tym wszystkim chodzić. Wspomniane sytuacje to doszukanie się faulu (chyba na Malarzu) w sytuacji, w której piłkę do bramki zapakował jeden z piłkarzy Lechii, a także brak rzutu karnego dla Legii po zagraniu piłki ręką przez Błażeja Augustyna.

Więcej grzechów nie pamiętamy lub były one zbyt mało znaczące, by pochylać się nad nimi w ramach tej rubryki. Tak prezentuje się nasza tabela.

KWnaJMP

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wodzu_L

Coś tu nie gra! Cała Polska wie że Legii pomagają sędziowie a waszej tabeli widać że najwięcej razy została skrzywdzona przez sędziów! To jak to w końcu jest!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Nie za mało tylko od dwóch sezonów wgl praktycznie Legia karnych nie dostaje, a w tym sezonie to już sędziowie przechodzą samych siebie. Jak najbardziej przypadkowa ręka piłkarza Legii to nie ma zmiłuj, karny. W drugą stronę nie wiem co rywale muszą zrobić, żeby Legia karnego dostała.

A co do pokrzywdzenia Lechii przecież tam był gwizdek w tej akcji i wszyscy stanęli. Paixao trafił do pustej bramki, ale długo po gwizdku gdzie ani Malarz, ani Jodłowiec, ani żaden piłkarz Legii nie reagował, bo gra została przerwana.

Stolec

skandal! przeciez legionisci powinni moc grac rekami, bo „przypadkowa”. Albo przy ciele, albo NABITA! a 3 rogi to karny! SKANDAL!!!

Lluc93

Nie, nie powinni, ale ich rywale też nie powinni kretynie.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

To mity

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Ale tak to już jest, oszukują Legię? Zero echa. Jakiś błąd na rzecz Legii, nikt nie pamięta o poprzednich sytuacjach wojna na wszelakich stronach jak to sędziowie pomagają Legii. Ludzie po prostu nie myślą, jadą na stereotypach, nie są obiektywni.

Lukson33

Szkoda, że nie wspominasz tutaj o sytuacjach w których ewidentnie Legii pomagał sędzia.

1. Mówisz o czerwonej kartce dla Angulo, który był rozpędzony, a Malarz wpadł mu pod nogi już po strzale. Uderzenie nie było umyślne, Zobacz sobie powtórkę kiedy to Malarz odwraca się, żeby zobaczyć czy piłka wpadła do bramki, a tym samym wpada pod nogi Angulo, który mimo to próbuje go ominąć. Poza tym, bądźmy poważni, Legia nie istniała w tamtym meczu tak jak w wielu innych.

2. Nie wiem o jakiej sytuacji mówisz, bo nawet nie umiesz dobrze tego opisać, a co dopiero poprzeć to jakimś logicznym argumentem.

3. Sam sobie dałeś odpowiedź – strzeliliście gola ze spalonego. A jak wiadomo gol ze spalonego > karny, bo karnego jeszcze da się obronić, gola nie cofniesz. Więc można powiedzieć, że tutaj nawet Legia wyszła na plus jeśli chodzi o decyzje sędziowskie.

4. Nie widziałem tej sytuacji.

5. Bandycki łokieć Nielsena. Mecz wcześniej piłkarze Śląska atakowali tak zawodników Lecha i sędzia pokazywał tylko żółtą kartkę. Jakoś nie widzę sraczki kibiców Lecha, że należy się czerwona kartka, bo nie należy. To, że wybił mu zęba o niczym nie świadczy. Jak się zderzą główkami i jeden wyląduje w szpitalu to znaczy, że chciał mu zrobić krzywdę? Ot walka o piłkę i zasłużona żółta kartka.

6. Ręka Dilavera – oczywiście, był ruch Dilavera do piłki. A czemu? Temu, że Dąbrowski Dilavera na tę piłkę popchnął. Ale tego już nie widzicie, bo nie chcecie widzieć.

7. Jeśli w meczu z Lechią powinien być karny, to także powinien zostać uznany gol dla Lechii, bo Malarz przewrócił się od podmuchu wiatru, poza tym przepisy się zmieniły i bramkarz już nie do końca jest nietykalny w polu karnym. Dodatkowo zdążył piłkę wypiąstkować, a to, że zrobił to nieporadnie to już nie jest wina piłkarzy Lechii.

Co do sytuacji z meczów z Koroną, Termalicą i Piastem – nie wiadomo nawet o jakich mówisz, zresztą nawet jakbyś powiedział to nic by to nie zmieniło, bo dwóch zdań nie potrafisz skleić.

I OSTATNIE – NAJLEPSZE. Zarzucasz, że mecz z Lechem był wydrukowany. Typie, graliście jak gówno, jedno wielkie gówno, Lech was zmiótł z powierzchni ziemi, Legia oddała jeden celny strzał i to przypadkowo. I nie było żadnych sytuacji na niekorzyść Legii, byliście po prostu słabi. ]

Przez ostatnie 5 lat przy każdej okazji kibice Legii z pychą obnoszą się jaki to ich klub świetny i jak to uciekł reszcie stawki o lata świetlne, szkoda tylko, że jak nie dostaniecie jednego karnego w jakimś meczu to miejsce w tabeli właśnie tym argumentujecie. Dominowała to Wisła za Cupiała, wy co prawda zdobywacie trofea, ale wystarczył jeden strzał w Białymstoku lub na kibelkowskiej i prysłby wielki sen o Warszawie. Już nie wspominam o tym, że parodią jest wyznaczanie na mecze Legii sędziów z Warszawy. Dla mnie to jest niedorzeczne, a takie sytuacje w tym sezonie miały miejsce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uthar

1. Czerwona dla Malarza za niebezpieczne wejście w nogi rozpędzonego zawodnika. Tam nie było celowości. Wypowiedź powyżej ironiczna. Nawet na kartkę to nie zasługiwało. Niebezpieczna sytuacja, ale doprowadził do niej bramkarz. Obecnie bramkarze nie są już takimi świętymi krowami w polu karnym.

Betonowe Kwiatki

łooo Panie to jest tak nieobiektywne że ciężko się do tego odnieść. Sprawa najświeższa w której wg. Legia została pokrzywdzona – rzut rożny, napastnik (Flavio) bez asysty obrońcy/bramkarza wybija się i w „szczytowym momencie” (wyskoku) wbija się w niego rozpędzony Malarz. Interwencja z gatunku kryminał ale najważniejsze – gdzie tu ***** faul? Napastnik nie może skakać do piłki? Ma widząc nieporadnie dobiegającego bramkarza położyć dywanik i popatrzeć jak łapie piłkę w koszyczek?
Gwizdek NIC NIE ZMIENIŁ, piłka wpadła idealnie pod nogi Lechisty na 5-6 m. Marco dobija z okolicy 2 metra, zaś dźwięk gwizdka wyłapany jest w transmisji dopiero w momencie kiedy piłka uderzona przez Marco wpada do siatki.
To tyle by było nt. jednego z argumentów jaka to Legia jest biedna. Nie jest, zwyczajnie nie dostaje „darów od losu”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

l+e.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lysywzl

Prawilnie przypominam, że ten ranking jest do dupy i Zagłębie ma +3 w rubryce „sędzia zaszkodził”.

jeremy

która to ręka w polu karnym, ewidentna ręka, której nie widzi sędzia Stefański? chyba czwarta! co to ma być, do kurtki na wacie?

Porter

Zawodnik Lechii nie zagrał piłki i wpierdolił się na Malarza. Sędzia gwizdnął, wszyscy stanęli, inny zawodnik Lechii, któremu nikt już nie przeszkadzał kopnął piłkę w stronę bramki, nikt tej piłki nie zatrzymał, a Paixao, zupełnie nie niepokojony strzelił do pustaka. Faul był oczywisty, a gol, gdyby nie gwizdek najpewniej by nie padł.
Za to karny po ręce Augustyna był oczywisty.
W Poznaniu VAR jakoś użyto, żeby nie podyktować karnego dla Legii (i słusznie), ale żeby podyktować karnego, który należał się, już nie, podobnie, jak nie wywalono Nielsena z boiska. Widać było, że celowo uderzył Kopczyńskiego łokciem, ale po co takie rzeczy oglądać?

jeremy

w którym momencie widać, że Nielsen wali łokciem celowo? przecież nie odwraca głowy, cały czas patrzy na piłę, a co do faulu na Malarzu, to tylko ty i sędzia go widzieli. to była czysta walka o piłkę.

Porter

Ty nie potrafić uderzyć łokciem bez odwrócenia głowy? Wyskoczył, poczuł, że Kopczyński też skacze walnął z całej siły łokciem i trafił. Czerwień.
Malarz zagrał piłke, a spóźniony Paixao sie w niego wpierdolił. Gdyby to Paixao zagrał piłke, a spóźniony Malarz się w niego wpierdolił, byłby karny. W zeszłym sezonie takich karnych kilka było, w tym jeden za faul Malarza, bodaj w Szczecinie (ale nie jestem pewien).

qdlaty81
WIDZEW

Ja tam w zyciu bym Nielsenowi za to kartki nie dal. Jeremy slusznie to.opisal

Porter

Nie da sie uderzyć łokciem w ten sposób mając głowę zwróconą w strone przeciwnika. Własny mięsień najszerszy pleców to uniemożliwia.

qdlaty81
WIDZEW

czyli się wyjaśniło. Nielsen to cyborg 😉 co na to PZPN?!

Porter

Wyjaśniło się, że celowo uderzył przeciwnika łokciem w twarz i powinien wylecieć z boiska.

qdlaty81
WIDZEW

To ja ogladalem inny mecz bo celowosci to tam nie widzialem. Przypadek owszem

PanJakub

Znowu sędziowanie na rzecz starej ladacznicy i nie uznana prawidłowa bramka dla Lechii ale przygłupy z wyszło tego nie widzą, boże jakie to żałosne …

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Z Lechem wam zrekompencują jako… *suma szczęścia* itd 😉

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Sedziowie w Polsce nagminnie nie gwizdzą karnych i przenoszą
to cwaniakowanie na Puchary, bo to co odstawiał marciniak i ten przygłup musial na Realu to kompromitacja i autodemaskacja.
To są zwykli kryminalisci!
PS nic o braku karnego dla Lecha, nic o tym, ze podobnie potraktowano Legie, z tym, ze potem znow podarowano jej punkty?

wpDiscuz

INNE SPORTY

k2_andrzej_bargiel_marekogien-191
19 lipca, 13:10