Image and video hosting by TinyPic
Felix Baumgartner, czyli od skoku ze stratosfery do Rajdu Barbórka
Inne sporty

Felix Baumgartner, czyli od skoku ze stratosfery do Rajdu Barbórka

Pamiętacie, co robiliście 14 października 2012 roku? Pewnie nie, ale dla niektórych mamy podpowiedź. Pewnie siedzieliście przed telewizorem i gapiliście się, jak niejaki Felix Baumgartner skacze sobie z wysokości – takich tam – 39 kilometrów. I chociaż jego rekord został już pobity, to Austriak i tak wciąż pozostaje jednym z najsłynniejszych spadochroniarzy na świecie. Z okazji piątej rocznicy tego wydarzenia sprawdziliśmy, co Pan Adrenalina robił przez ten czas, bo działo się u niego naprawdę sporo. Także w sporcie.     

Tak dokładnie pięć lat temu wyglądała najsłynniejsza kropka na świecie. I we wszechświecie.

kropka

Biorący udział w odjechanym projekcie „Red Bull Stratos” Felix Baumgartner, skacząc ze stratosfery, ustanowił wówczas trzy rekordy świata: najwyższego załogowego lotu balonem, skoku ze spadochronem z największej wysokości, był też pierwszym człowiekiem, który przekroczył podczas swobodnego lotu barierę dźwięku. Zanim wylądował na spadochronie na pustyni niedaleko Roswell w Nowym Meksyku, przeleciał dokładnie 38 969 m. Kosmiczny był jednak nie tylko sam skok, ale i oglądalność. Np. tylko relację live w serwisie YouTube śledziło około 8 mln widzów.

Dwa lata później rekord Austriaka pobił wiceprezes Google’a Alan Eustace, skacząc z wysokości ponad 41 kilometrów. Jego skok nie był jednak tak opakowany marketingowo i w porównaniu do próby z 2012 roku przeszedł tak naprawdę bez większego echa.

Co od tego czasu działo się natomiast z zakręconym Baumgartnerem? Najpierw zgarnął oczywiście tonę przeróżnych nagród, a później ruszył w świat. Zapraszany był do najbardziej znanych programów telewizyjnych, od Stanów Zjednoczonych przez Europę i Azję, po Australię. Latał po świecie jako mówca motywacyjny próbując przekonać innych, że nie ma rzeczy niemożliwych. Udzielał się także na rzecz organizacji charytatywnych, a w wolnych chwilach oddawał się jednej ze swoich największych pasji, czyli lataniu helikopterem.

Jak wiadomo, Feliksa od zawsze jarały też sporty motorowe i na tym polu również się realizował. W 2014 roku wziął nawet udział w 24-godzinnym wyścigu na niemieckim torze Nurburgring. I poszło mu naprawdę nieźle, bo razem ze swoim zespołem zajął dziewiąte miejsce. Jego Audi R8 pokonało w czasie doby 153 okrążenia.

Felix Baumgartner Pretests R8LMS

A ponieważ Austriak nie może usiedzieć w miejscu, brał też udział w rajdach samochodowych. Niecałe dwa miesiące po swoim skoku ze stratosfery został nawet zaproszony do Polski na jubileuszowy, 50. Rajd Barbórka. To był dla niego powrót do Warszawy, bo brał udział w tej imprezie już w 2005 roku zajmując wtedy w klasyfikacji generalnej 29. lokatę.

Edycja 2012 była dla niego jednak wyjątkowo kiepska, bo jadąc swoim Subaru Impreza… pomylił trasę jednego z odcinków, przez co nie został w ogóle sklasyfikowany. Niektórzy śmiali się, że tym razem zasady grawitacji mu nie pomogły. Gwiazdor z przestworzy w Barbórce jeździł jeszcze w latach 2014 (34.), 2015 (68.) i 2016 (57.).

To jest jedyny rajd, w którym startuję regularnie – mówił przed rokiem. – Za każdym razem uczę się tu czegoś nowego. Na treningach Tomek (Kuchar – red.) zawsze udzieli mi cennych wskazówek, a przy okazji podłapuję kilka nowych słów po polsku. „Barbórka”, „Karowa”, „dzień dobry”, „jak się masz”, „kierowca” – te już znam bardzo dobrze. Wszyscy mi powtarzają, że ma być fun i dobra rozrywka, ale wiadomo: jak się zakłada kask, to zabawa się kończy. Na pewno chcę skończyć w jednym kawałku. Dobrze by było, jakby samochód wyglądał podobnie.

KOMENTARZE (5)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pejsbuk

Kibole legii dla poprawy wizerunku powinni moze oddac pare podobnych skokow z palacu kultury i nauki jak Baumgartner.
Zeby podkreslic oddanie skoki powinny byc bez spadochronu a z flaga legii w dloni. Spektakularnie.

grzrep

Czyli na torze jechał z prędkością średnią około 33km/h ???

Rudy z UE

I chuj ze tydzień później jego skok pobil koleś z Google tylko red bull go nie wspieram i byla totalna cisza

pejsbuk

No i chuj.
Nastepny ty oddasz z palacu kultury.

Wacław Grzdyl

Pamiętam jak byłem na PŚ w skokach w Zakopanem chyba 13 lat temu, to ten koleś, jeszcze niezbyt znany skakał na spadochronie i lądował na zeskoku skoczni otwierając spadochron w ostatniej chwili, tak dla uatrakcyjnienia widowiska w przerwie między pierwszą i drugą serią,
notabene jak ten czas leci, jeszcze pamiętam smak wódki, którą wtedy popijaliśmy sobie na widowni

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY