Szwajcarska prokuratura bierze się za szefa PSG
Weszło

Szwajcarska prokuratura bierze się za szefa PSG

Właściciel PSG, Nasser Al-Khelaifi może mieć niebawem całkiem spore problemy, ponieważ prześwietla go szwajcarska prokuratura. Rzecz jasna nie chodzi tutaj o wałeczki przy transferze Neymara i Mbappé, a o coś znacznie poważniejszego, gdyż miliarder podejrzany jest o korupcję przy nabywaniu praw telewizyjnych do mundialu 2026 i 2030. 

Afera korupcyjna w FIFA, która wyciekła w zeszłym roku zebrała duże żniwa, bo na najwyższych szczeblach doszło do sporych przetasowań. W tamtym czasie głośno było m.in. o Jerome Valcke, który piastował funkcję sekretarza generalnego FIFA. W środowisku Valcke uchodził za prawą rękę Seppa Blattera, dlatego też artykuł „New York Times” o tym, że Francuz przelał 10 milionów dolarów łapówki na konto wiceprezydenta federacji Jacka Warnera, wywołał tak duży szok. Wówczas chodziło o nielegalną pomoc przy przyznaniu mistrzostw świata dla RPA. Rzecz jasna śledztwo wykazało, że był to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ przestępstw było znacznie więcej. Tym samym Szwajcarzy rozpoczęli już ogromne dochodzenie w sprawie Valcke, w którym z biegiem czasu pojawiały się nowe nazwiska. Tak też w marcu natrafiono na nazwisko Al-Khelaifiego, którego po czasie zaczęto podejrzewać o przekupstwo odnośnie pozyskiwania lukratywnych praw do transmisji mistrzostwa świata  w 2026 i 2030 roku.

Otóż, Al-Khelaifi poza kupowanie gwiazd światowego futbolu działa również w szeroko pojętej telewizji, a konkretniej jest prezesem wykonawczym BeIn Sports. Dlatego sam fakt, że jego nazwisko pojawia się w sprawie gościa, który jest oskarżony o nielegalne przyznawanie licencji medialnych na mundiale w latach: 2018, 2022, 2026 i 2030 roku musi budzić kontrowersje. Tym bardziej, że biuro prokuratora generalnego Szwajcarii opublikowało wiadomość, w którym oficjalnie oświadcza, że Al-Khelaifi jest podejrzany.

Mówi się, że Al-Khelaifi wszystkie sprawy załatwia w jeden sposób – przelewem. Jednak tutaj nie chodzi już o problemy z UEFA i rolowaniem ich w sprawie finansowego fair play, które powszechnie uznane za fikcję. Tym razem przeciwko prezesowi PSG wytoczono dużo mocniejsze działa, z którymi niekoniecznie można wygrać złotą kartą kredytową.