Messi zaniósł Argentynę do Rosji
Weszło

Messi zaniósł Argentynę do Rosji

Niecałe 50 sekund potrzebował mocno rezerwowy zespół Ekwadoru, by pokonać bramkarza Argentyny. 1:0 w pierwszej minucie meczu. Albicelestes, finaliści ubiegłego mundialu, potrzebowali w tym momencie dwóch goli, by myśleć o awansie na Mistrzostwa Świata w Rosji w 2018 roku bez obaw o inne wyniki. Wszystko działo się na wysokości 2800 metrów n.p.m. Wszystko działo się w mieście, z którego Argentyna w XXI wieku wywiozła tylko jedno zwycięstwo. Wszystko działo się na zakończenie kompletnie nieudanych eliminacji, podczas których na wyjazdach ten zespół zebrał marne 2 zwycięstwa w 8 meczach. 

Ale już w dzisiejszej zapowiedzi pisaliśmy, że Argentyna ma coś, czym nie może się pochwalić żaden rywal i w Ameryce Południowej, i na świecie. Ma coś, czego znaczenia nie da się przecenić. Ma coś, co sprawia, że nawet w beznadziejnych sytuacjach selekcjoner może spokojnie siedzieć na swoim krzesełku i patrzeć, jak działa magia.

Ma w składzie kosmitę, przybysza z innej planety, dla którego nie ma meczów zbyt trudnych, nie ma warunków niesprzyjających, nie ma rzeczy nie do zrobienia.

Ma Leo Messiego.

W tych eliminacjach zależność była prosta. Kiedy Messi grał, Argentyna zazwyczaj wygrywała, a kiedy nie grał – nie wygrywała w zasadzie w ogóle. Poprzedniego gola w eliminacjach Argentyńczyk inny niż Messi zdobył w listopadzie ubiegłego roku. To mówi wszystko o tym, ile znaczył dla drużyny, ale też ile ta drużyna znaczy bez niego. Dopiero dziś jednak pokazał, że koledzy są mu właściwie zbędni, sam potrafi sobie przejąć piłkę, wypracować sytuację a następnie ją wykończyć. Wystarczyły dwie akcje Di Marii, w których uderzał gdzieś po krzakach, wystarczyło kilkanaście minut indolencji całej drużyny, by mistrz się wkurzył.

Jeden zryw, klepka z Di Marią. 1:1. Drugi zryw, przechwyt, momentalny strzał. 2:1. Trzeci zryw, już po przerwie, gdy Ekwadorczycy zaczynali podnosić głowę. Lob z kilkunastu metrów, idealnie nad bramkarzem. 3:1.

Hat-trick w takim momencie, w takich okolicznościach, to jak kilkanaście goli na przestrzeni całych eliminacji. Messi wziął dziesięciu chłopa na plecy i po prostu zaniósł ich wszystkich do Rosji. Narzekamy na to, że Polska jest uzależniona od Roberta Lewandowskiego? Ech, spójrzmy na Argentynę, która w najważniejszym meczu ostatnich lat nie potrafiła stworzyć choćby jednej akcji bez udziału swojego najważniejszego gracza. Wszystko, co dzisiaj zagrażało bramce Banguery wychodziło spod nóg Messiego. Trudno było się oprzeć wrażeniu, że 30-latek musiał każdemu koledze zakładać i wiązać buty, wyprowadzać za rękę z szatni, dbać, by po przerwie cała dziesiątka zdołała bez zgubienia się przetransportować z powrotem na murawę.

Nie wiemy, jak daleko Messi zaniesie Argentynę na samych mistrzostwach. Ale dzisiaj sam roztrzaskał Ekwador i wywalczył tym samym całej ekipie bilety do Rosji. Ekwador? Grał na całego, walczył naprawdę godnie i pewnie nawet zdołałby ograć Argentyńczyków. Sęk w tym, że tę bardzo słabą drużynę narodową wzmocnił dziś typ z kosmosu, na którego recepty nie znalazł jeszcze nikt. Szybkość i dynamika obu skrzydłowych, sporo wrzutek, kilka strzałów głową – to mogło robić wrażenie, biorąc pod uwagę, że Ekwador już o nic nie grał. Dziś jednak nawet najsilniejszy Ekwador, może i wzmocniony posiłkami z sąsiednich państw, może nawet walczący o awans – nie zdołałby pisnąć.

Nie przy takim Messim.

***

Ale święto Argentyny oznaczało dramat któregoś z zespołów, który wydawał się pewny awansu. Przez długie minuty nie było jasne, kto ostatecznie wypadnie z gry, zresztą sytuacja zmieniała się co kilka minut, każdy gol wywracał do góry nogami tabelę grupy eliminacyjnej. Zacznijmy od największych przegranych, pod których ułożyły się absolutnie wszystkie wyniki. Paragwajowi do awansu wystarczyło ogranie u siebie najsłabszej w całej dziesiątce Wenezueli, drużyny, która do tej pory jeszcze nie wygrała na wyjeździe, która zdobyła w 17 spotkaniach szalone 9 punktów. Nie ma siły, do Paragwajczyków musiały dopływać raporty z innych stadionów, na których jeden po drugim wypełniały się scenariusze potrzebne do bezpośredniego awansu ojczyzny Chilaverta.

Paragwaj jednak zamiast spokojnie ograć czerwoną latarnię – przerżnął 0:1. Wenezuela na zakończenie eliminacji odniosła drugie zwycięstwo, pierwsze wyjazdowe, przekreślając jednocześnie awans drużyny, która ledwie 4 dni temu wygrała z Kolumbią na jej terenie.

W nieco innej sytuacji było Chile. Paragwaj po prostu sfrajerzył, Chilijczycy okazali się zbyt słabi dla rozpędzonej Brazylii. Ich argumenty przedmeczowe? Brazylia i tak już wygrała grupę, i tak ma wszystko, a przecież nie wygrywając z Sanchezem i spółką ma szansę dogryźć choćby rywalom z Argentyny. Do tego dochodziły liczby – Chile miało niezłą różnicę bramek, sporo strzelonych. Wystarczyło wyrwać remis hobbystycznie grającemu liderowi, albo chociaż przegrać nisko. Nic z tego. 0:3 i koniec snów o mundialu. Zwycięzca Copa America zostaje w domu.

Została więc już tylko jedna niewiadoma – w meczu Peru – Kolumbia padł remis 1:1, który w sumie daje awans obu ekipom – bo nie wierzymy, by po takich eliminacjach Peruwiańczycy wtopili w barażu. Zgodnie z planem? Niemalże. Na mundial z Ameryki Południowej jadą Brazylia, Urugwaj, Argentyna i Kolumbia, ale zaskoczeniem jest właśnie piąte koło w tym wozie – Peru, które wypycha ze stawki Chile i Paragwaj. Na własne życzenie tych ostatnich…

KOMENTARZE (95)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
ttt

Dodawanie artykułów o 3 w nocy ehh. Byle wsadzic karłowi język w dupe

marcin1990

Dodawanie komentarza o 3 w nocy po to aby skrytykowac artykuł ehh ;/

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

😀 dobre

eneene5

Czy może ktoś to zweryfikować: „Messi nie zagrał zaledwie w pięciu meczach reprezentacji czyli w 13 zdobył 7 bramek wielki mi wyczyn 😀 Do tego w tych 5 spotkaniach Argentyna zdobyła 8 punktów co daję nam średnią 1.6 na mecz, a z Messim w składzie zdobyli 20 punktów w 13 spotkaniach, co daję nam średnią 1.53 punktu na mecz”. Jeżeli to prawda, to czy zdanie: „W tych eliminacjach zależność była prosta. Kiedy Messi grał, Argentyna zazwyczaj wygrywała, a kiedy nie grał – nie wygrywała w zasadzie w ogóle.” nie jest po prostu kłamstwem wyssanym z brudnego palucha?

Turysta

Argentyna bez Messiego
1 wygrana – 4 remisy – 3 porażki

Argentyna z Messim
6 wygranych – 3 remisy – 1 porażka z Brazylia na wyjeździe

więc jednak nie jest to kłamstwo wyssane z brudnego palucha :)

Łukasz Em
Odra Opole

#ttt wiesz, że tamte mecze zakończyły się właśnie po 3 w nocy. I wielu, w tym ja (i Ty) z ciekawością odczytało rano wieści z finiszu tamtych eliminacji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

interesuj się swoimi pieniędzmi – tylko, że pewnie ich nie masz, to i czym się interesować?

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Skoro inni płacą podatki, a ten bogaty karypel nie to nie jest to w porządku. Biedny jest?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Na podatki to mu żal, ale na sterydy to już nie….

Krzysztof.Reperowicz

ale masz sraczke, i to z samego rana

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

Jakby Argentyna nie awansowała to Tomasz Wołek popełniłby samobójstwo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fronda

Żaden z tych debili co straszyli wyjazdem niestety nie wyjechał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Histeria gardzących demokracją panświatowych lemingów jest zabawna. Z USA też mieli uciekać masowo do Kanady przed trumpszyzmem.

Pavelinho4

CONMEBOL to jeszcze nic, spójrzcie co działo się w CONCACAF 😀 Miałem odpalone równocześnie trzy streamy; Trynidad i Tobago-USA, Honduras-Meksyk i Panama-Kostaryka 😉 tam sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, NIESAMOWITE EMOCJE ! Warto czasem zarwać nockę dla takiej piłki, gratulacje dla Panamy za bezpośredni awans. Honduras musi jeszcze powalczyć z Australią, ale nie jest bez szans 😉

Wacław Grzdyl

USA 5 miejsce w 6 zespołowej grupie, gratulacje. Mają szczęście, że niedługo będzie 48 druzyn to z ich strefy wszyscy awansują, to może i oni się załapią, pewnie Meksyk z dziką satysfakcją podłożył się Hondurasowi

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pavelinho4

Meksyk nie grał z pełnym zaangażowaniem, to prawda :) Pod koniec to więcej było wbiegania fanów na boisko i udawania kontuzji niż prawdziwego meczu 😀 Tak samo jak Panama strzeliła Kostaryce na 2:1 to goście już raczej nie próbowali się spiąć 😛 Ale USA też beznadziejny mecz, w końcówce byli całkowicie bezradni z outsiderem tej grupy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

tam chyba eliminacje odwołają.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

wiem, przez te pierwsze rundy to San Marino by się przedarło

grendel

Teraz to się dopiero Donek Trump wkurwi na południowych caballeros :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcin1990

Messi w formie i boli dupa ;]

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zenek_ze_wsi

Fabio
Gdybyś miał wyjebane na Messiego, to nie byłoby tu twojego durnego wpisu. Ja mam np. wyjebane na żużel i nawet nie zaglądam na strony poświęcone temu sportowi, o komentowaniu nawet nie wspominając.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Dupa to boli chyba Lionelka od zastrzyków ze sterydami.

Hivth

To skoro nie lubisz przekłamań, to obejrzyj sobie dwumecz z Juve jeszcze raz i popatrz, ile genialnych piłek od Messiego zmarnowali inni, zanim napiszesz totalną głupotę. Śmiem twierdzić, że zagrał o wiele lepiej niż taki CR w legendarnym meczu z Bayernem, tyle że tacy jak Ty to więźniowie statystyk kompletnie nie rozumiejący gry.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Każdą piłeczkę można odbić: ja mogę polecić finał LM 2015 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

A ty wiezniem nienawisci.

derlis

No dobrze, w sezonie 2016/17 znaleźli receptę, ale w 2015 nie znaleźli. Nie znaleźli jej również w obecnym sezonie, gdzie Barcelona się z nimi gładziutko rozprawiła. Tak można gadać w nieskonczoność. Bayern też w 2013 znalazł, a w 2015 już nie. Zresztą znalezienie recepty na samego Messiego polegałoby na kompletnym odcięciu go od piłki, co w ogóle nie miało miejsca, bo w każdym meczu posyła kilka swoich standardowych przerzutów w pole karne. Na to co z taką piłką zrobi kolega to on już wpływu nie ma, ale on sam swoje robi. No ale wiem jak jest, przecież jak ktoś z duetu Ronaldo-Messi nie strzeli gola w danym meczu, to ten mecz z góry jest w jego wykonaniu słaby, znam to 😀
Też mogę powiedzieć, że taki Juventus nie może znaleźć recepty na drugą połowę finału LM, bo i w 2015 i 2017 nie istnieli..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Ahh to typowe januszowe zakładanie, że ktoś jest na coś za młody 😀
Dałem porównanie i tyle.
Zresztą w pojedynczych meczach każdy gra słabo, ja też pamiętam mecze kiedy grał słabo. Tylko, że pojedyncze mecze nic nie zmieniają. Nie udało się teraz, uda się w przyszłości.. a jeśli już mamy się kłócić kto znalazł receptę na Messiego, to nie twój Juventus, a co najwyżej Chelsea, bo tym to nawet nigdy bramki nie strzelił, a miał już ku temu trochę okazji.. choć jeśli mówiąc „znaleźć receptę” mamy na myśli to co napisałem powyżej, czyli kompletne odcięcie go od gry, to i tam jeszcze jej nie mają.. :)
A ten dwumecz to coś kiepsko oglądałeś, bo genialną piłkę do Iniesty na JS posłał właśnie Messi, a w rewanżu na CN próbował swoich typowych przerzutów w pole karne dużo razy, a nawet sam stanął przed świetną okazją strzelecką..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Nie powiem ci co widać po twoich postach, bo się może zrobić nieprzyjemnie.. choć w sumie już jest, jak zresztą w dyskusji z każdym kibicem Juve, typowe, tyle razy już przez to przechodziłem że głowa mała 😀
Różnica jest taka, że niezależnie od tego czy to było Chile, czy to byli Niemcy w finale, czy to był Juventus, Chelsea czy cholera wie kto jeszcze – Messi swoje zawsze robił. Ty wychodzisz najwyraźniej z założenia że dla ofensywnego gracza mecz jest słaby jak nie zdobędzie gola. Jak tak patrzeć to Dybalę nic tylko o kant dupy rozbić. Zdajesz się nie rozumieć, że to, że jeżeli np. podałeś koledze który nie wykorzystał podania nie sprawia, że to ty jesteś winny niepowodzeniu w danej akcji.
On sam nie został wyłączony z gry, ale skoro zostaje wyłączona cała drużyna, no to siłą rzeczy sam niewiele zdziała, co jemu samemu jednak wcale nie umniejsza, bo to, że dograł piłkę do Iniesty, który nie strzelił, nie sprawia, że podanie było złe, bo to można było spokojnie zmieścić; po prostu Buffon ładnie to obronił.
Ta sama Barcelona (ba, wręcz osłabiona brakiem Neymara) zrobiła z Juventusem to samo co napisałeś w tegorocznej fazie grupowej, w czym spory udział miał, jak na ironię, Messi. A tak w ogóle to prym wiedzie tutaj przede wszystkim medialność. Sukces na EURO też każdy przypisuje Ronaldo, a zdobywca bramki w finale to założę się, że nawet pewnie nie wiesz gdzie teraz gra, bo tego nie wie 80% ludzi zainteresowanych futbolem. Dlaczego? Bo Ronaldo jest medialny i po prostu najwygodniej jest przypisać sukces najlepszemu w teorii zawodnikowi. Nawet gdyby Messi strzelił tylko jednego z tych trzech goli, a dwa ktoś inny, to i tak każdy by mówił że to on wprowadził kadrę na MŚ, bo tak działa medialność. Ci dwaj zawodnicy osiągnęli już taki poziom, że wychodzi się z założenia, że to nie będzie żadną przesadą jeśli przypisze się sukces jednemu czy drugiemu, nawet gdy miał w niego niewielki wkład. Drugą stroną jest, że ci dwaj panowie to już taki pułap, że grają dobrze nawet wtedy, gdy grają słabo :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Szkoda, że Ekwador o nic nie grał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pre

Karzel nie karzel 3 brameczki zasadzil. Dziekuje nie mam pytan

smeagol

„Ma coś, co sprawia, że nawet w beznadziejnych sytuacjach selekcjoner może spokojnie siedzieć na swoim krzesełku i patrzeć, jak działa magia.”
Tak spokojnie że musieli drżeć przed ostatnim meczem o awans z grupy, a w poprzednich co Messi sobie odpuszczał?
„Ale święto Argentyny oznaczało dramat któregoś z zespołów, który wydawał się pewny awansu.”
Jedyny zespół pewny awansu przed ostatnią kolejką była Brazylia i ewentualnie Urugwaj grający u siebie z tragiczną Boliwią więc o kogo chodzi?

M.S.

Może będzie Peru w grupie 😉 Espana 82 :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie Włochy, nie Peru, tylko Polska i Kamerun! :)

eneene5

Artykuł o 3:36? Przynajmniej już wiemy że „redakcja weszlo” to głównie Stanowskil:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wuerfel
Hamburger SV

Sam jestem uczulony na Messiego, ale czemu sikacie, że artykuł dodany w środku nocy? Dosyć istotny mecz (na bank pierwszy wynik jaki sprawdziliście rano), który oglądało pewnie wielu kibiców na świecie, a przede wszystkim dziennikarze sportowi. A jak oglądali to pewnie zaraz potem wstawili artykuł.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To chyba najdurniejszy zarzut wobec weszło. :)

DrMabuse
Wisła Kraków

Ja bym tylko chciał tym wszystkim debilom wyzywajacym Messiego chciał przypomniec – hormon wzrostu to nie steryd. To tak dla kretynów, ktorzy w szkole na biologii i chemii myśleli o wuefie albo o konsoli.

Krzycho

Na biologii myśleli o trzepaniu kapucyna a na chemii- o wódce.

Stanislav Levy

„Hat-trick w takim momencie, w takich okolicznościach, to jak kilkanaście goli na przestrzeni całych eliminacji.”
Fajnie że Argentyna wygrała, Messi zagrał wielki mecz i zobaczymy go na Mundialu, czyli tam gdzie jego miejsce. Co do artykułu, to dziwicie się że zarzucają Wam gimnazjalne fanbojstwo. Patrząc na powyższe zdanie, powiedzcie szczerze, nie dało się napisać tej relacji tak, żeby choć trochę nie dopiec fanom Ronaldo/Realu/Portugalii? Za bardzo kusiło, co?

FC Bazuka Bolencin

Chociaż za Krystyną nie przepadam i też twierdzę że drużynom typu Ekwador czy Chile, ciężej strzelać bramki niż Andorze czy Wyspom Owczym, to jednak również odczułem niesmak po tym co przeczytałem (bo równie dobrze te kilkanaście goli odnosi się do takiego Lewandowskiego, który nam wygrał eliminacje).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

yakaart

Australia grając jeszcze w eliminacjach Oceanii wielokrotnie mierzyła się w barażach z 5-tą drużyną z Ameryki Płd. i zawsze dostawała wpierdziel (dlatego stwierdzili że łatwiej im będzie awansować ze strefy Azji), i to przegrywali regularnie mimo że w składzie mieli dużo lepszych piłkarzy niż teraz – Bosnich, Viduka, Bresciano i była to na prawdę mocna drużyna. Na chwilę obecną najlepsza drużyna z Oceanii nie dała by rady awansować na mundial choćby w barażach grała z szóstą drużyną z CONCACAF czy piętnastą z Azji, nie ma tam już Australii i została sama amatorszczyzna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzycho

Szacun. Nie miałem pojęcia że się zmieniają.

yakaart

Zgadza się, przeniosła się po tym jak pokonali Urugwaj ale decyzja o przenosinach zapadła sporo wcześniej bo niestety regularnie te baraże z drużynami z Ameryki Płd. Obecna Australia raczej znów miałaby problemy z pokonaniem 5-tej drużyny ze strefy CONMEBOL. Jeszcze niedawno mistrz Azji a w obecnych eliminacjach męczyli się już strasznie.
Co do Nowej Zelandii to też mieli odrobinę szczęścia gdy w barażach do MŚ 2010 zagrali z Bahrajnem bo 4 lata później z Meksykiem w barażach w dwumeczu przegrali aż 9:3.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No własnie. Australia ograła w barażach Urugwaj, więc nie wszystko przegrywała.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Gdyby baraze byly uczciwe to by grali w nich Syryjczycy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

eneene5

To jest zdanie dzięki któremu wiemy kto wygra pasztetowy puchar weszlo:) P.S. Oczywiście to zdanie jest żenujące i nie powinno wyjść spod pióra nawet największego onanisty konusa.

latamito

Szkoda by trafić na nich w Rosji .Lepszy urlop na Pampie .
ale ta ruda broda…

marjush-zet

Dla widowiskowości mistrzostw dobrze się stało, że awansowała Argentyna, a nie np. Paragwaj. Oglądam mistrzostwa świata od Italii 90 i zawsze występ Argentyńczyków to była duża frajda i przyjemność podziwiania świetnych zawodników. Poza tym awansował Cristiano (mistrz Europy) więc rywalizacja z Messim (wicemistrzem świata) będzie dodatkowym smaczkiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

ruscy zajebali jak zwykle . PS : sam lubię wypić , ale widzę ,że mam zaległości

yakaart

13 miejsc dla Europy to jakiś dramat, taki Honduras to by dostał 3:0 od 30-tej drużyny z Europy. Zresztą te wynalazki z Azji jak Arabia Saudyjska to również poziom drużyn które w Europie zajęły piąte miejsca w swoich grupach eliminacyjnych. Taki CONCACAF 3,5 miejsca… żart.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

yakaart

Poprzednie mistrzostwa nie były udane dla drużyn z Europy, turniej w Ameryce Południowej + 3 lata temu reprezentacje z tego kontynentu były bardzo mocne i myślę że w Rosji będzie bardzo ciężko im to powtórzyć. Brazylia na chwilę niesamowicie mocna i będzie na pewno kandydatem do medalu ale Peru to nie Chile z przed 3 lat. Kolumbia jeżeli nie odbuduje formy to też ciężko będzie jej znaleźć się w późniejszych fazach drabinki pucharowej. Obym się oczywiście mylił bo lubię bardzo drużyny z tego kontynentu ale mam wrażenie że po wyjątkowo nieudanym turnieju dla drużyn z Europy za rok w Rosji znów zobaczymy w 1/8 większość reprezentacji z Europy.

FC Bazuka Bolencin

Według mnie poziom reprezentacji w Europie ogólnie spadł. Wydaje mi się, że powodują to rozbudowane do granic możliwości rozgrywki klubowe. Zawodnicy przyjeżdżają na zgrupowania wypompowani. Jeżeli mają taki potencjał jak Niemcy, Hiszpania, czy w mniejszym stopniu taka Francja czy Włochy to jeszcze „golą frajerów”. Ale inne mają już np. regularne problemy – jak ostatnio Holendrzy.
Zresztą poprzednie euro w którym triumfowała Portugalia, która absolutnie praktycznie niczym specjalnym się nie wyróżniła jest tego potwierdzeniem.
Zjazd notuje też strefa afrykańska. Chociaż nie dzielę skóry na niedźwiedziu, bo akurat na kolejnych mistrzostwach ciekawie może zaprezentować się Egipt czy Senegal. Bardzo mocną na „papierze” kadrą dysponuje też Nigeria.
Na pewno znaczący postęp na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zanotowała strefa Concacaf. I to nie przypadek, że USA nie zakwalifikowało się w tym roku, a 4 lata temu Meksyk musiał grać baraże. Kostaryka ostatnimi mistrzostwami pokazała, że sroce spod ogona nie wyleciała.
Ameryka Południowa – tu z kolei poziom bardzo się wyrównał. Wyniki w wielu meczach są na styk i nieprzewidywalne (taki Paragwaj ograł 2-1 na wyjeździe Kolumbię by potem w meczu o awans polec z Wenezuelą u siebie). Ekipy z tej strefy na pewno też w zdecydowanej większości znacznie lepiej operują piłką i reprezentują lepszą technikę od wielu drużyn z Europy. Dlatego cieszę się gdy wpadają na siebie podczas MŚ bo wtedy można optymalnie porównać piłkę europejską z tą z obu Ameryk. I to porównanie coraz rzadziej wypada na korzyść drużyn z Europy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

dobrze ,że jesteś w stanie to wyjaśnić , tylko czy to coś da? nieważne ,pozdrawiam

17-S-92

Tak samo do mistrzostw w RPA Norwegia była najsłabsza i odpadła. Do euro u nas najlepsza z drugich miejsc Szwecja awansowała bezpośrednio

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Po ośmieszeniu się Legii i Lecha licytacją kto ilu wychował reprezentantów, którzy pomogli w awansie na Mundial, czas by Wisła przyznała się do Romella Quioto z Hondurasu. Wiem, że jeszcze baraże, ale jesli przejdą. Facet zagrał w Wiśle więcej niż Lewy w Legii czy Fabian w Lechu.

vincent van cock

Legia wychowała Pazdana

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mateusz Okecki

„Sęk w tym, że tę bardzo słabą drużynę narodową wzmocnił dziś typ z kosmosu, na którego recepty nie znalazł jeszcze nikt.”

Hmm… MESSI jak PLATINI – wszystko ładnie, pięknie do momentu gry o stawkę z Niemcami.
Obydwaj geniusze trzykrotnie polegli w kluczowych momentach rywalizacji o najcenniejsze piłkarskie trofea z tym samym rywalem. Przypadek?
Messi nie znalazł recepty na Niemców ani w Europie (MŚ 2006), ani w Afryce (MŚ 2010), ani w Ameryce Płd. (MŚ 2014).
Platini poległ w Europie (MŚ 1982) i w Ameryce Płn. (MŚ 1986). Ponadto w 1983 roku drużyna Francuza (z Zibim i sześcioma włoskimi mistrzami świata ’82) grając w gorących Atenach, okazała się gorsza od HSV.
PS. Mistrzostwa Świata w Rosji będą dla Messiego jedną z ostatnich szans na nawiązanie do mundialowych popisów a’ la Maradona. Bez tego aspirujący do miana zawodnika wszech czasów Messi może pozostać w cieniu swojego rodaka.

Turysta

Najlepsze w meczu Argentyny były pociski komentatorów na zawodników Albicelestes hahaha Po Di Marii i Bigli ładnie się przejechali 😀

A Messi no cóż… Argentyńczycy powinni go dzisiaj po nogach całować bo faktycznie gdyby go dzisiaj brakowało na boisku to Argentyna zapewne by nei awansowała skoro większość ich zawodników miało problemy z przyjęciem piłki czy z dokładnymi podaniami na dalszą odległość niż 3 metry :)

dario armando

To w sumie jest prawda ,włąściwie sam Leo zaniósł Argentynę na mundial.Oczywiście teraz wybuchną nad La Platą wielkie ambicje ,które niestety są raczej nie na miejscu ,bo to jest najgorzej zbilansowany zespół czołówki światowej.Bo ile w ofensywie mają największy potencjał ,to w obronie nawet średnio nie jest ,więc mamy team zapewniający fajne wrażenia ,które ktoś słabszy ale bardzziej pragmatyczny w którejś fazie przetnie .No chyba ,ze Sampaoli znajdzie jakiś optymalny system gry ,wtedy mogą grać na strzelanie jednego gola więcej ,w końcu dla kosmity jest absolutnie możliwe strzelenie około 20 goli w 7 meczach,żeby co najmniej zagrać w finale i przegrać w nim z Polską.

katchy33

http://popo5typy.blogspot.nl/ – Kurs 70 u nich wszedl wczoraj, dobre typy udowodnione zdjeciami a nie skanami. Codziennie trafiaja

fronda

Tabeli nie można dodać?
My też mamy Leo…Bereszyńskiego

wpDiscuz

INNE SPORTY