Praska stypa
Weszło

Praska stypa

Dwóm jego poprzednikom nie dane było nawet spróbować. On – Leo Beenhakker – dostał szansę, by mimo przegranego z kretesem wielkiego turnieju, spróbować pójść za ciosem i po Euro 2008 awansować także na mundial w RPA. Wobec nie najgorszego losowania grup eliminacji mistrzostw świata można było mieć nadzieję, że ten sam szkoleniowiec, który wcześniej przechytrzył Belgów, Finów i Serbów, tym razem na rozkład umiejętnie weźmie Słowaków, Słoweńców i Czechów.

Skończyło się tak, że Polska w sześciozespołowej grupie potrafiła wyprzedzić tylko amatorów z San Marino. Tak, że Beenhakker nie dotrwał na stanowisku nawet do końca kwalifikacji, na ostatnie dwa mecze ustępując na nim miejsca Stefanowi Majewskiemu. „Doktor” brał kadrę przed ostatnimi dwoma meczami, w teorii – wciąż z matematycznymi szansami, by do Afryki pojechać niekoniecznie na wakacje. Równo osiem lat temu kadra przerżnęła jednak ostatki szans w Pradze.

Patrzymy jednak na skład, jaki posłał wtedy w meczu z Czechami do boju Stefan Majewski i nie sposób nie zacząć zachodzić w głowę. Czy naprawdę kiedyś pokładaliśmy nadzieję na to, że mundial stanie przed nami otworem, w pierwszej jedenastce reprezentacji mając takich wirtuozów sztuki futbolowej jak Piotr Polczak? Czy naprawdę środek pola w starciu z Rosickym miał dla nas wygrać Maciej Iwański?

A zaraz po tejże refleksji przychodzi chwila błogiego spokoju, gdy uświadamiamy sobie, że już nie musimy się zastanawiać, czy jakkolwiek losy meczu odwróci wchodzący w końcówce Dawid Janczyk (tak, zagrał wtedy  wchodząc na boisku kilka minut po wejściu na plac gry… Roberta Lewandowskiego), tylko ewentualnie zastanawiać się, czy lepiej będzie jak w środku pomocy zagra pomocnik Sampdorii, czy może jednak sprawdzony już w bojach i ograny na poziomie ćwierćfinału mistrzostw Europy zawodnik Legii.

Koniec końców (a to ci niespodzianka!) przegraliśmy 0:2. Polczak nie zatrzymał Czechów z królem strzelców Euro 2004 Milanem Barosem i dziś zawodnikiem Piasta Michalem Papadopulosem w ataku, choć gola nie strzelił akurat ani jeden, ani drugi, a… inny nasz dobry znajomy. Tomas Necid.

Tak o meczu pisaliśmy podsumowując jedną z pierwszych relacji LIVE w historii Weszło:

Polacy zagrali tak, jak przed meczem odśpiewano nasz hymn. Czyli beznadziejnie. I przegrali z Czechami, mimo że ci grali co najwyżej na pół gwizdka (w zasadzie, byli krok od położenia się na boisku). Zgodnie z przewidywaniami, motywem przewodnim było kultowe „Nic się nie stało”. Zgodnie z tym hasłem Stefan Majewski stwierdził, że w zasadzie to było w miarę w porządku. W środę czeka nas pierwszy od dawna mecz nie o wszystko. Konkretnie o nic. Niewykluczone, że właśnie w meczu o nic nagle – nie wiedzieć czemu – wygramy i potem będziemy się tym zwycięstwem pompować.

PS. Nie, meczu o nic – jak pewnie pamiętacie – też nie wygraliśmy. Gancarczyk zapakował swojaka i polegliśmy 0:1 ze Słowacją.

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
katchy33

http://popo5typy.blogspot.nl/ – trafilem na ich wczorajszym kuponie 3 tys i dali juz skana na bloga, moge smialo polecic te typy

szroter
Stanzwioski

Tragedia tych eliminacji zaczęła się prawie rok wcześniej w Bratysławie, gdzie nie popisał się Boruc. Do dziś nie wiem co tam się odjebało. Potem te eliminacje to była katorga. Ostatni mecz za Leo – na wyjeździe ze Słowenią to rak oczu, choć wtedy chyba jeszcze nie używano tego określenia 😉 Cała nagonka na Leo (która chyba miała też nieco ściągnąć ciężar porażki z piłkarzy wg mnie, a nie tylko być rozgrywką o hapanie hajsu) i zatrudnienie potem Stefana – a następnie zrobienie z niego ofiary losu (pogłoski, że i tak i tak nie zostanie na dłużej zanim przegrał ten dwumecz z Czechosłowacją) to był jeden wielki ku…wa cyrk i chyba najsmutniejszy okres w najnowszej historii polskiej piłki od czasów striptizu Koseckiego przed Apostelem…

mazi krk

To była faktycznie żenada.A czy weszło szydziło kiedyś z dokonań Zbigniewa Bońka jako selekcjonera naszej kadry?Były wspominki eliminacji do euro 2004?

SmyQ
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Kibol

Dokładnie! Ojebaliśmy Czechów w pięknym stylu i wydawało się, że będzie to mecz przełomowy jak z Portugalią w Chorzowie. Kilka dni później mieliśmy wielką szansę poprawić jeszcze ze Słowacją i gdybyśmy to zrobili, byłoby prawdopodobnie już z górki. Objęliśmy prowadzenie w 70 minucie, ale w samej końcówce Borubar odjebał cyrk i w dwie minuty zwycięstwo zamieniło się w porażkę. Kolejny mecz to jeszcze lepsze cyrki z Irlandią Północną i pamiętny samobój Żewłakowa, który podawał do Borubara. Dalej to już równia pochyła przedzielona 10:0 z San Marino. Zmiana na stanowisku Prezesa PZPN w trakcie eliminacji dodatkowo rozjebała atmosferę w kadrze. Lato ewidentnie chciał wypchnąć Beenhakkera, bo ten zarabiał niezłą sumkę i był spoza krajowego układu. Upokarzał go karząc mu tłumaczyć się przed tym starym grzybem Piechniczkiem. Holender w pewnym momencie stracił już jakąkolwiek motywację. A to przecież zarażenie naszych piłkarzy pozytywnym myśleniem było jednym z kluczy do wcześniejszych sukcesów. Jasna strona Księżyca itd. Kłopoty właściwie zaczęły się już przed eliminacjami do MŚ 2010. Przypomnę słynną popijawę w Kijowie i zawieszenie Borubara, Majewskiego i Dudki. Może gdyby wtedy Leo się nie ugiął namowom Listkiewicza i nie przywrócił szybko delikwentów, wszystko potoczyłoby się inaczej? Beenhakker popełnił parę błędów, jednak to nie w nim upatrywałbym głównego winowajcy za kompromitujące przedostatnie miejsce w grupie kwalifikacyjnej (wyprzedziliśmy tylko San Marino). Bardziej zawiedli piłkarze pijaki i działacze buraki. Gdyby nie dobre zarobki, nawet współczułbym holenderskiemu selekcjonerowi, że musi taplać się w tym polskim piłkarskim bagnie. W porównaniu z tym co jest teraz widzę jedną zasadniczą różnicę. Mamy kilku zawodników klasy światowej, prawdziwych profesjonalistów, którym w chuj zależy na tym żeby osiągnąć z reprezentacją coś dużego. Nie przyjeżdżają na kadrę dla towarzystwa, popijawy, albo żeby sobie pozwiedzać. Do Rosji też nie pojadą, chlać i jarać się tym że są na Mundialu. Oni będą chcieli zrobić tam wynik. Nie jest tajemnicą o kogo mi tutaj chodzi. Lewy, Kuba, Piszczu. To są autorytety. To są goście potrafiący wziąć resztę za mordę. Są też inni zawodnicy ograni na najwyższym poziomie, świadomi tego ile trzeba zapierdalać na sukces. Po Euro 2016 też już zachciało się naszym kadrowiczom melanżu. Był kryzysowy moment. Za największą zasługę Nawałki uważam to, że potrafił ogarnąć wtedy drużynę. Nie rozlazła mu się ona tak jak Beenhakkerowi. Ale, no właśnie… Nie udałoby mu się to gdyby nie miał wsparcia w kimś takim jak Lewandowski, czy nawet prezes Boniek. Krytykuję nieraz Rudego za różne poczynania, jednak to trzeba mu oddać, że potrafił zapewnić selekcjonerowi odpowiedni i stabilny grunt do pracy. Otoczył go jeszcze dodatkowo parasolem ochronnym.

szroter
Stanzwioski

Warto dodać, że ten mecz z Czechami w Chorzowie był naprawdę dobry, taki jak mecze w poprzednich eliminacjach np. z Portugalią, no i zaistniał Brożek (pierwszy i ostatni tak ważny gol w kadrze?), prowadząc w Bratysławie myślałem już o afrykańskich stadionach 😉 a potem… obudziłem się zlany ciepłym moczem prezesa Lato i Z. Kręciny 😀

Wacław Grzdyl

To był dobry przykład jak w piłce jeden błąd, jedno zagranie może wszystko odwrócić, byliśmy dobrze nakręceni, na Słowacji byliśmy lepszą drużyną, dyktowaliśmy warunki przez cały mecz. I nagle wszystko się zjebało i to Słowacja pojechała na mundial, Słowacja, która przyjmowała nas wtedy w Bratysławie na takim respekcie, że za remis to by grzecznie podziękowali i wzięli wolne w pracy, żeby to dobrze opić.

OtylyKibol

uzupełniam artykuł (za darmo): Polska: Wojciech Kowalewski – Jakub Rzeźniczak, Piotr Polczak, Arkadiusz Głowacki, Seweryn Gancarczyk – Jakub Błaszczykowski (Sławomir Peszko 67′), Mariusz Lewandowski, Maciej Iwański, Ludovic Obraniak – Ireneusz Jeleń (Robert Lewandowski 63′), Kamil Grosicki (Dawid Janczyk 82′)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dzięki, bo już miałem szukać. :)

Larry Gopnik

no to są jakies żarty, że w artykule w gruncie rzeczy opartym o wytykanie fatalnej sytuacji kadrowej nie ma chociażby wypisanej rzeczonej jedenastki plus Lewy i Janczyk XD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jeremy

Ale 9 rzutów rożnych w pierwszej połowie wykonywaliśmy? Wykonywaliśmy! A na to, według A.Piechniczka (lub J.Engela seniora nie pamiętam dokładnie), zwracali uwagę eksperci z całej Europy

OtylyKibol

i powinny być 3 karne dla nas! oszuści…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Antoniego Piechniczka. Podkreślał fakt, że każdy rzut rożny wykonaliśmy inaczej, co miało świadczyć o wielości wariantów opracowanych przez Majewskiego.

SmyQ

Ahhh, aż sie łezka w oku kręci. To były czasy – pamiętam, że aż kibicowałem naszym sąsiadom z południa by spuścili nam srogi wpierdol w tych ostatnich dwóch meczach, byleby tylko Majewski nie został przypadkiem selekcjonerem, który będzie nas przygotowywał do Euro. Z perspektywy czasu… gorzej niż Franz by chyba nie wypadł.

tradycyjny-sobotni-wpierdol-zaliczony.-teraz-sowacja...-1255206185_DSC00796-590x410.jpg
Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oj nie wiem… Z opisów zachowań tego pana, zaprezentowanych przez Szamotulskiego w swojej książce, tworzy się obraz tak niewiarygodny, że aż trudno przypuszczać, że zmyślony. I to nie tak, że Szamo po prostu napisał, że Doktor jest be. Tam pada kilkadziesiąt konkretnych przykładów. Nie chcę cytować, bo jest tego za dużo, odsyłam do książki.

17-S-92

Ciekawe jak ułożyłyby sięeliminacje gdyby nie dziwna porażka ze Słowacją. Mecz był ciężki ale Smolarek dał prowadzenie a potem się zjebało. Wczesniej potrafiliśmy zagrać bardzo dobrze z Czechami. Słowaków natomiast zwycięstwo z nami nakręciło na całe eliminacje i dojechali do RPA. A ten ostatni mecz na śląskim… Śnieg, z 3 tysiące Słowaków, bojkot meczu poprzez akcję Koniec PZPN czy jakoś tak. Co za czasy. Po końcowym gwizdku kibice Słowacji wybiegli i wybiegali na trawie w tym śniegu taką ścieżkę. Jaki folklor

facemob

Dobre pytanie. Tylko szkoda, że to WY zmieszaliście Benhakkera z gównem…

wpDiscuz