Lewy strzela Czarnogórze i… ucisza krytyków
Weszło

Lewy strzela Czarnogórze i… ucisza krytyków

Chcecie poczuć się jak w innym świecie? To przypomnijcie sobie poprzedni mecz z Czarnogórą na Narodowym. I nie chodzi nam nawet o fakt, że tamte eliminacje za Fornalika przerżnęliśmy z kretesem. Nie, też nie o to, że nie potrafiliśmy wygrać z niżej notowanym rywalem. A o to, że po strzelonej bramce Robert Lewandowski… uciszał krytyków.

Robert rozpieszcza nas ostatnio na tyle, że już dawno o tym zapomnieliśmy, ale właśnie za Fornalika miał poważny problem by dać reprezentacji tyle, co w klubie. By nie powiedzieć wprost: trochę zawodził. Przed meczem z Czarnogórą – wyłączając gole z karnych strzelone San Marino – notował serię… dwunastu meczów bez zdobytej bramki dla reprezentacji. By opisać to obrazowo: była końcówka eliminacji do mundialu, a ostatniego gola z gry Robert zdobył w meczu otwarcia Euro. W ostatnich eliminacjach trafiał w dziewięciu na dziesięć spotkań. Niezła metamorfoza, co?

Wydaje się, że początek tej metamorfozy miał miejsce właśnie cztery lata temu na Narodowym. Wystarczy rzucić okiem na statystyki, jakie od tamtej pory notuje Lewy.

Przed Czarnogórą: 17 bramek w 55 meczach

Po Czarnogórze: 34 bramki w 36 meczach

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kacper Mironowicz

Tak wszędzie to wklejasz, masz jakiś problem z awansem czy bardzo chcesz zostać zauważony jako Jedyny Trzeźwy?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Opcja numer dwa.

arisonbet

http://polofixed.blogspot.nl/ maja kupon na dzis z kursem 450 i wchodza im kupony

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Bo wtedy, to tylko mu się dla Niemców chciało strzelać, za piniondze!!!

max cavalera

Lol

Alku86

to jest w ogóle dobre, że w tamtym meczu grali i błaszczykowski i glik i zieliński i lewy, i krychowiak, i jędrzejczyk, więc połowa ekipy co teraz. nie wiem czemu nie było piszczka ale on wówczas też spokojnie grał w składzie. czemu więc graliśmy padakę? pomysłów na odpowiedź jest parę :) a co do wczoraj to nie możemy tak się zawieszać, rozumiem że nie utrzymamy takiej intensywności jak wczoraj na początku przez 90 minut (a szkoda), ale stracić 2 gole w takim meczu to już przegięcie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz