Podróż roller-coasterem do Rosji. Zdrastwujtie!
Weszło

Podróż roller-coasterem do Rosji. Zdrastwujtie!

Siostro, tlenu. Właśnie dojechaliśmy do Rosji roller-coasterem. Reprezentacja Polski w kluczowym meczu zbudowała dwubramkową przewagę w szesnaście minut i zabiła mecz. Przewagę zdążyła stracić w pięć w minut, a dwubramkowe prowadzenie odzyskała po czterech kolejnych minutach, zabierając nas tym samym na najbardziej szaloną przejażdżkę w tych eliminacjach.

Ale już możemy to wykrzyczeć: JEDZIEMY DO ROSJI!!!

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że trafiliśmy na tak dobrą i trzymającą w napięciu końcówkę, bo… cholera, ten mecz ułożył się tak dobrze, że to aż nie do wiary. No bo jak to tak? Trzeba wywieźć bezpieczny wynik, więc… strzelamy gola w piątej minucie i poprawiamy kolejnym sztychem w szesnastej? Balonik nie pękł? Głowy dojechały? Czarnogórcom nie pomogła nawet murawa, która przez większość meczu była ich najlepszym zawodnikiem? Ani przez sekundę nie musieliśmy spoglądać na to, co dzieje się w meczu Danii z Rumunią? Po kwadransie po prostu zabiliśmy mecz? Nie, to byłoby zbyt piękne. I przede wszystkim – zbyt nudne, a akurat do nudy Lewy i spółka nie zamierzają nas przyzwyczajać. I całe szczęście!

Do pewnego momentu był to jednak mecz, który raczej nie porwałby postronnego widza, ci zaangażowani też nie mieli powodów by rozmyślać, jaki kolor medalu przywieziemy z Rosji. Było to bardzo rzetelne wykonywanie roboty – uczciwe, imponujące, ale nie takie, by odpalać fajerwerki. Zaczęło się w piątej minucie. Piszczek dostał piłkę na skrzydło, znów – dokładnie jak w meczu z Armenią – wycofał ją w drugie tempo. Tam trochę machnął się Zieliński, ale piłka i tak spadła wprost pod nogi Mączyńskiego, który skierował ją do siatki. Po tej bramce trochę ponudziliśmy, powymienialiśmy piłkę w środku pola i po prostu czekaliśmy na kolejną okazję. I tak po prostu zaraz ją sobie wykreowaliśmy: trochę wolnego pola znalazł Zieliński, pociągnął z akcją i zagrał na ścianę do Lewego, ten wypuścił Grosika sam na sam.  Mateusz Borek podał na antenie, że gola poprzedziło aż 29 kontaktów z piłką, co pokazuje jedno: żaden przypadek, spokojne i skalkulowane wyczekiwanie.

W tym momencie mecz umarł. Już wydawało się, że gdybyśmy przełączyli na Świat według Kiepskich niczego byśmy nie stracili.

A potem niespodziewanie Czarnogórcy walnęli nam gola. Zrobił to Mugosa w swoim pierwszym kontakcie z piłką. Przewrotką. Po rzucie rożnym. W 78. minucie.

W nasze poczynania wkradła się wówczas duża nerwowość by nie powiedzieć, że lekka panika. No i… Czarnogórcy ustrzelili nas po raz drugi. Tym razem Tomasević. Lewy obrońca z prawej nogi. Z dystansu.

Zanim jednak doszło do nas wszystkich, że może jednak nie jesteśmy tacy zajebiści i nawet ci kozacy są w stanie wypuścić z rąk aż taką przewagę, zanim zdążyliśmy sprawdzić, co dzieje się w Kopenhadze (a Dania wygrywała 1:0, choć ostatecznie padł remis), zdążyliśmy wsiąść z powrotem do windy jadącej prosto do rosyjskiego nieba. Gdyby jednak uskrzydlona Czarnogóra poszła za ciosem… I gdyby Rumunia nie dała rady wyrównać w Danii…

Nie, nie chcemy sobie tego nawet wyobrażać.

I na szczęście nie musimy, bo właśnie wtedy z odsieczą wpadł on: wielki Robert Lewandowski. Bramka, którą momentalnie strzelił nie będzie pewnie dołączana do jego kompilacji „best goals”, ale świadczy głównie o serduchu do walki naszego kapitana, który poszedł w ciemno za zbyt lekkim podaniem obrońcy, wygrał przebitkę z bramkarzem i włożył do pustaka. I wtedy zaczęła się pod polem karnym naszych rywali prawdziwa bonanza. Wsadziliśmy czwartą sztukę po tym jak mocne dośrodkowanie w pole bramkowe posłał Kuba – na tyle mocne, że piłka odbiła się od Stojkovicia i wpadła za linię. Bramkę spokojnie po koronkowej akcji mógł zdobyć jeszcze Zieliński (trafił w poprzeczkę) i po sam na sam Makuszewski (trafił w bramkarza). Nawet nie zdążyliśmy dobrze obgryźć paznokci, a ci kozacy już pokazali nam, że niepotrzebnie się martwiliśmy. Że wystarczy po prostu im zaufać, bo nawet jeśli tracą kontrolę, to w mig potrafią ją odzyskać.

Kończymy zatem eliminacje z bilansem ośmiu zwycięstw w dziesięciu meczach. Cholera, fajnych czasów doczekaliśmy. Zdrastwujtie Rosja!

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (144)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Dobrze że repra wraca do TVP, człowiek sobie chciał fete obejrzeć to musieli skurw*syny puścić blok reklamowy. Jeszcze bym zrozumiał jakby na zwykłym Polsacie tylko puścili…

fan kibolkiewicza

to na Polsacie Sport też był taki długi blok reklamowy?:-)

Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Oczywiście że tak. Solorz wielki mecenas sportu musi jeszcze więcej upchać do kieszeni.

fan kibolkiewicza

co za chamy! Faktycznie dobrze, że nie mają już praw do repry. Chociaż duet komentatorski lubie.

Dareios
Lechia Gdańsk

Ten duet komentatorski jest dramatyczny. Borek przy Hajcie głupieje, a ten drugi nawet nie potrafi dobrze po polsku mówić – wziąść, włanczać… Potrafią chwalić nieczyste zagrania, oszukiwanie, faule. To ma być komentarz sportowy? Czy tyrada na cześć cwaniactwa i niesportowego zachowania?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

josiu

Taaa bo w Tvp byś coś zobaczył. Nie zobaczył byś nic ani przed ani po meczu…

Lewacki Wywrotowiec
Arsenal F.C.

Wolę się na własne oczy przekonać. Na razie to Polsat koncertowo dał dupy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Syposz
Profi piłkarz nie dał rady

No na TVP to se nawet hymnów możesz nie zobaczyć

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pilkarzyk

Wreszcie dobra zmiana do telewizji zawita.

Szczepek
Legia Warszawa

Ja bym nie narzekał tylko się cieszył, że nie był o PPV.

dambibi
Rote Armee Fraktion

Bo nie może być, jest to zabronione.

cobytu

ja jebe, FETA… albo jesteśmy poważną reprezentacją albo fetujemy AWANS na imprezę mistrzowską jak jakaś Albania

Daniel
HJK

Zdjęcie profilowe cobytu No tak, awans mielismy juz zapewniony przed wylosowaniem grup, nie ma co sie jarac przewidywalnymi meczami po 2, 3, 4 do zera z ogorkami w jakis tam eliminacjach, FETA bedzie jak pykniemy Niemcow w (pol)finale 7:1. :)

facemob

w TVP? Kurwa już nie pamiętasz meczów w TVP??? Grają hymny a tam jeszcze reklamy!!! Raz na msitrzostwach już mecz się zaczął a tam reklamy… Teraz za Kurskiego to wolę nie myśleć co będzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

grishka

kurszczyzna cie zadowoli jako … narodowa polska wspaniała rzetelna prawdomówna krzecijańska radiomaRYJna bogobojna neutralna sprawiedliwa … SZCZEKACZKA

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

W TVP za to sobie M jak Miłość pooglądałeś. I jeszcze za to zapłaciłeś.

Jak pouczał red. Stanowski: chcesz darmowe treści, nie złorzecz na reklamy. A dziś zapomniał, co pisał kilka miesięcy temu :-)

fan kibolkiewicza

Fajnie ale te przestoje denerwują i to jest chyba nasza narodowa cecha. Piłkarze ręczni czy siatkarze tez potrafili w kilka minut, rozpierdolić całą przewagę. Trzeba się modlić o zdrowie Piszczka bo bez niego to katastrofa w tyłach i słabiej w ataku. Aaaa i Mączyński z Krychowiakiem to najlepszy wybór.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

Ma rację, to jest niestety nasz kod genetyczny, i to się powtarza zawsze i wszędzie i nie tylko za Nawałki i nie tylko w piłce nożnej, zrób sobie lepiej małą powtórkę z historii polskiej piłki reprezentacyjnej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza

Oglądasz czasem inne sporty? Widziałeś jak nie raz ręczni, w kilkanaście minut, z przewagi, zrobili minus 7 bramek do tyłu? Te błędy to są skutkiem tego jak to kolega nazwał, kodu genetycznego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

przecież nie mówię, że nie trzeba nad sobą pracować,

qdlaty81
WIDZEW

100% zgoda.
W sumie postęp jest. Bilans 8/1/1 po 10 spotkaniach jest raczej imponujący. 25 punktów zdobyły też wg mnie znacznie mocniejsze kadrowo Hiszpania i Belgia.
Przeraża ilość straconych goli (14 – dwa razy więcej od trzeciej pod tym względem Islandii). Liderzy w innych grupach: Francja 5; Szwajcaria 5; Niemcy 4; Serbia 10; Anglia 3; Hiszpania 3; Belgia 6; Islandia 7.
http://pilkanozna.pl/index.php/8591/Eliminacje-M%C5%9A-2018-Grupa-A/showResultsRank.html

pilkarzyk

kurwa, jak słyszę błędy nawałki to mnie skręca. Nie da się grać całego meczu na najwyższych obrotach, to są dopiero eliminacje, zobaczcie jak niektóre mocniejsze ekipy od polski męczą bułę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Robert Ty znowu z zeskoku prosto na bulę?

Myślę, że wszystkich denerwuje powtarzający się regularnie zastój drużyny w drugich połowach (kilka komentarzy wyżej wypisałem mecze w których się to powtarzało)

qdlaty81
WIDZEW

Francja Luksemburg 1 1 ;)))

qdlaty81
WIDZEW

to już kolejny taki mecz reprezentacji pod batutą Adama N.
Ukraina na ME
Szwajcaria na ME
Portugalia na ME
Kazachstan na wyjezdzie
Armenia u siebie
Dania u siebie
We wszystkich meczach nagle w drugiej połowie przestają grać. Może lepiej żeby Nawałka nie wchodził do szatni w ogóle?!

keptna

Powiem tak, Juz nie bede zwracal uwagi na to jak gra w Legii Maczynski czy Pazdan, w kadrze to sa zupelnie inni pilkarze, ktorych potrzebujemy. Krychowiak + Maczynski to jest to, zaden Linetty.
No I lezka sie w oku kreci, jak czas leci.. Dopiero co sie cieszylem z awansu do Francji a tu juz koniec elimek do Rosji… Eh trzeba sie tym cieszyc bo niestety nie widze pilkarzy ktorzy mogliby zastapic Lewego, Grosickiego, Kryche itp, moze jeszcze z 3-4 lata przed nami, ale mysle ze ten PEAK formy bedzie w Rosji.

kolor100

Jak nie będzie grał w Legii Mączynski, to też ma grać w rep.?

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

Fakt, Mączyński zagrał dobrze, ale to wynikało z tego, że świetnie wszedł w mecz, Zieliński skiksował i mu wystawił piłkę jak na tacy. Z Armenią też dobrze po wejściu, ale wynik już był ustalony więc Krzysiu grał z luźnymi majtkami. Ciekaw jestem jak wypadnie za miesiąc z Urugwajem, ale nie spodziewam się rewelacji.

fan kibolkiewicza

Kutacośtam: oglądałeś ten mecz? Kiks Zielińskiego owszem, ale to Mączyński napędził tę akcję.

Łukasz Em
Odra Opole

Mączyński jest bardzo niedocenianym piłkarzem tej reprezentacji.

qdlaty81
WIDZEW

bez jaj. byłem na meczu. mączyński pierwsza połowa dobra. w drugiej od jego gry obronnej bolały oczy. poklepać piłkę i porobić kółeczka to ok. Ale wystarczyło że Krychowiak lekko się do przodu przesuwał i Mąka już nie wiedział jak się ustawiać do asekuracji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kutinio

Jednak nadal jesteśmy mistrzami w komplikowaniu sobie sytuacji. Pierwszy kwadrans był naprawdę świetny w naszym wykonaniu. Niestety później, chyba w wyniku jakiegoś dziwnego uspokojenia przestaliśmy kompletnie grać. Od 20 minuty do tej 85 ile mieliśmy kolejnych sytuacji do podwyższenia wyniku? Ale takich naprawdę dobrych? Chyba żadnej. Czarnogórcy też nam jakoś specjalnie nie zagrażali, ale jak odpalili to już konkretne działa, dodatkowo przy naszej zatrważającej bierności w defensywie. No ale jak było trzeba przydusić to nagle sytuacje same się stwarzały i całe szczęście, że bez tej niepotrzebnej nerwowej końcówki udało się ten mecz wygrać. Brawa za awans, ale od jutra trzeba myśleć co dalej, jeśli chcemy cokolwiek ugrać na Mistrzostwach. Największy problem na dziś, gra w obronie. Straciliśmy 14 bramek, to więcej niż: Dania, Czarnogóra, Rumunia, Słowacja, Szkocja, Słowenia…

Daniel
HJK

Dla mnie najbardziej denerwujace sa porownania typu: w o ile lepszych klubach graja nasi reprezentanci albo o ile takie i takie nazwisko ma lepsze umiejetnosci/statystyki niz grajacy na tej samej pozycji w ustawieniu wyjsciowym vis a vis. Mialo byc hajtowe „delektowanie sie 45 minutami” a zamiast tego byla przez wiekszosc czasu padlina i na krotka (na szczescie) chwile drzenie o wynik, bo „randomowi” Czarnogorcy pokazali, ze w pilke nie graja nazwiska tylko druzyna z odpowiednim nastawieniem. Jakze wielke zdziwienie bylo po porazce z Dania, tamten mecz mial zadzialac jak kubel zimnej wody, teraz znow bylo „przy korzystnym wyniku” cofniecie sie na wlasna polowe i wyczekiwanie na kontre (nie przypomina wam to czegos? Chociazby mecz ze Szwajcarami na Euro i nie jestem pewien czy tak samo z Portugalia), na szczescie dzieki umiejetnosciom Naszych i przy wykorzystaniu klasy przeciwnika otrzasnelismy sie z szoku po dwoch straconych nagle bramkach i mysle, ze o to pomeczowe pretensje do Nawalki mogl miec Lewandowski. Obrona dalej kuleje, dobrze to widac po rzutach roznych, gdzie wydaje sie, ze tej reprezentacji po kornerze z latwoscia brame wpakowalby Gornik Zabrze. Awans awansem, ale trzeba miec chlodne glowy, bo duzo jest jeszcze do poprawy, prawdopodobnie sekelcjoner jeszcze nie wyciagnal wnioskow z Euro, w eliminacjach nie trafilismy na przeciwnika z najwyzszej polki, ale nasze slabosci (obronne/taktyczne?) dobitnie wypunktowala Dania. Oby zdrowie dopisywalo Naszym, szczegolnie Piszczkowi. Jesli chodzi o atak, to roznice zrobil Zielu, szukal dzis podan i gry, atakujacy wygladali tak, jakby od poczatku do konca wiedzieli co chca zrobic, szczegolnie to widac przy drugiej bramce. To bardzo na plus. No i jeszcze zaangazowanie, dolozyc do tego poprawe w obronie, porzadne przejscie do gry glebiej na polowe przeciwnika po tym meczacym 1,5 minutowym klepaniu tylko miedzy stoperami-bocznym-krychą i bedzie ogladalo sie te reprezentacje przyjemnie

Vinni

Czas na masę treningów defensywy, gramy tam fatalnie. Tak jak na Euro wyglądaliśmy pod tym względem nieźle, to teraz jest jakiś dramat. Błędy, ciągłe spóźnienia jak PKP do Włoszczowej, za łatwo wypuszczamy korzystne wyniki. Wściekłość Lewego po meczu pokazuje, że jest jednym z nielicznych, który zdaje sobie sprawę, że momentami gramy straszny piach.
Panie Nawałka, teraz czas na testowanie zawodników i pracę nad obroną! Potencjał jest, wszyscy wiemy, że można grać lepiej! 😀

Krzycho

Wystarczył brak Piszczka na prawej i Jędzy (w formie z Euro 2016) na lewej stronie i mamy w obronie groch z kapustą. Rybus absolutnie się nie nadaje (to już było wiadomo po meczu w Kazachstanie), Bereszyński nie daje nic z przodu., zero absolutne. Tak grali boczni obrońcy 30 lat temu…

Vinni

Aż tak brutalny bym nie był, prawda jest taka że zawodzi cały blok obronny. Szczególnie przy dośrodkowaniach i strzałach z drugiej piłki z okolic 18-20 metra, kompletnie nie potrafimy się przed tym bronić.
Co do wymienionych przez Ciebie piłkarzy to;
U Beresia głównie brakuje mi gry w ofensywie. W obronie jeszcze jakoś sobie radzi, ale widać po nim brak zrozumienia i odpowiedniej komunikacji z Błaszczykowskim czy Grosickim. W zasadzie podobnie można nazwać grę Rybusa. Tylko mimo wszystko jest nieco słabszy w obronie, ale więcej widać go w ofensywie. Niestety tutaj również są braki w komunikacji ze swoim partnerem na stronie.

HarryCallahan

A jeszcze niedawno (przy poprzednich meczach reprezentacji) jakiś typ próbował mi udowodnić, że Rybus na lewej obronie zjada Jędzę bez popity. Szkoda, że nie pamiętam nicka tego „geniusza”. Niestety, jeśli Jędrzejczyk nie wróci do formy to kiepsko to widzę. Zwłaszcza przy tym co ostatnio odwala w kadrze Glik na środku („błąd murawy” kurwa). Dobrze, że chociaż Pazdan zagrał w końcu solidny mecz. Co do Bereszyńskiego to oczywiście trzeba dawać mu szanse, żeby było jakieś zaplecze. No bo kto inny? Swoją drogą nie wiem czy zauważyliście ale Bereś w dwóch kolejnych meczach zjebał wyrzut piłki z autu. Łapy ma za krótkie, że za głowę nie sięga czy co?

qdlaty81
WIDZEW

niestety wczoraj Glik zagrał naprawdę katastrofalnie. Nawet główek nie wygrywał. Pazdan był za to niespodziewanie profesorem. Gdyby nie ambitny Krychowiak to byłoby marnie.

Może czas sprawdzić jakichś innych obrońców…? Nie wiem czy takich mamy, ale może gdzieś się znajdą. W ostateczności sprawdziłbym regularnie grających z ekstraklasy. Tyle że w Top 5 z Polaków to grają chyba tylko PAzdan i Janicki…

Jędrek Lepper

Patrząc na ich grę po 2:0 to wolałbym, aby nie grali w tej Rosji.

cobytu

ja bym tylko chciał zwrócić uwagę na jedną sytuację – reakcję Lewandowskiego po końcowym gwizdku. on zdaje sobie sprawę, że to na razie żadne osiągnięcie i prawdziwy turniej będzie w Rosji – to mówienie z zasłoniętymi ustami do Nawałki i poważny wzrok – to na pewno były konstruktywne uwagi dotyczące wiadomego momentu meczu. Lewandowski jest prawdziwym profesjonalistą i weszlibyśmy na jeszcze wyższy poziom, gdyby wszyscy mieli takie podejście, jak on. dlatego raczej zachęcałbym do lodu na głowę, niż – jak to Borek mówił – świętowania całą noc.

Vinni

I właśnie dlatego Lewandowski jest dziś uważany, za jednego z najlepszych zawodników świata, a nie tuła się gdzieś po przeciętniakach w zachodnich ligach 😉 To jest zwyczajnie w pełni profesjonalny zawodnik, zero pychy, zero radości, bo wie że stać ich na dużo więcej i że kolejny raz byli dla siebie groźniejszym przeciwnikiem niż ich rywal.

Daniel
HJK

Po tej sytuacji mozna zalozyc, ze slowa dotyczace sytuacji w jego klubie (brak wsparcia od druzyny, polityka transferowa) nie sa wyssane z palca. Dobrze, ze doczekalismy sie sportowca ktory widzi i mowi jak jest i nikt nie przejdzie obok tego obojetnie dzieki jego renomie.

Sportowy Maniak

Zieliński gracz meczu. Powinno się skończyć 5:2 co najmniej. W obronie nadal dziury i słabsze fragmenty – tylko to do poprawy. Atak jak zawsze super, Lewy król. Końcówka meczu fenomenalna. Chce się oglądać tę drużynę.

Krzycho

Graczem meczu jest Lewandowski. Jakby nie złapał źle podanej piłki i nie strzelił na 3:2 to byśmy ten mecz przegrali jak amen w pacierzu. Do tego dołożył piękną asystę.

Ogólnie widac od razu kiedy na boisku źle się dzieje: wtedy gdy Lewy sie cofa do rozegrania, do odbioru, a to nie jest jego rola.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szuetam

Ból dupy niejakiego IR3K’a wyczuwalny od Bałtyku aż do Tatr.

mishka

najlepszy był borek który w 50 minucie podjarany mówi że możemy otwierać szampany a 25 min później milczy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

W ogóle Borek od początku meczu tak gadał, jakbyśmy już awansowali

Vinnie
Pogoń Szczecin

W finale Ligi Mistrzów 2005 po pierwszej połowie pogrzebał z Kołtoniem Liverpool, a później po bramce na 3:3 Xabiego Alonso prawdopodobnie się spuścił. Na karnych Kołtoniowi poleciało na pewno, tyle lat w piłce i nie wie, że sport na poważnym poziomie rządzi się swoimi prawami.

pilkarzyk

Ale o co chodzi z murawą. Z tego co kojarzę, Piłka ciągle „płatała figle”. Podczas Euro2012 na Narodowym tez była kiepska. Coś nie tak z tym stadionem, dach tak szkodzi? Wstyd, żeby na jeden mecz takie klepisko Europie pokazywac.

kolor100

Murawa na tym stadionie jest kładziona zawsze kilka dni przed meczem, to nie jest stadion ligowy.

pilkarzyk

Przed takim meczem, wszyściuteńko powinno być dopracowane na ostatni guziczek!

Dareios
Lechia Gdańsk

No i właśnie dlatego, że jest kładziona kilka dni przed meczem mieliśmy takie obrazki. Nie zdążyła wrosnąć. Dywan z trawy położyli, a nie murawę

pilkarzyk

Fatalna murawa, fatalna murawa, fatalna murawa. Utrudniała grę, piłka zwalniała, dziwnie się odbijała na niej. Dlaczego była tak fatalna murawa ? Kto za to odpowiada? Boniek, PZPN? Wstyd takie coś pokazywać w Europie.

Wacław Grzdyl

No raczej chyba Boniek nie jest zarządcą stadionu narodowego

17-S-92

Raczej to operator stadionu zajebał

pilkarzyk

Zajebał kolejny raz, z tego co kojarzę to zwykle z murawa jakies kłopoty na Narodowym są. pamiętam, nawet podczas Euro2012 było kiepsko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

january

1. Grosicki zacznij pracować w obronie, bo problemy z Armenią i Czarnogórą dobrze nie wróżą.
2. Makuszewski samolubnie straszliwie ;/
3. Uff dzięki sędzio za brak żółtka (pierwszy mecz na MŚ pauzy) dla Lewego za ten kopniak po bramce.
4. Dobrze, że Lewy jako jedyny ogarnął i był po meczu zły,

17-S-92

Zawieszenie na turnieju jest tylko za automatyczne czerwo w meczu. Dostałby zoltko to nic by sie nie stalo

lion
Stomil Olsztyn

Na pewno? U zawodnika z Czarnogóry wyświetliło się „misses next match”. Na pewno kartki z eliminacji się kasują przed turniejem, ale jakby dzisiaj dostał to chyba by musiał pauzowac w następnym meczu.

17-S-92

Wyskoczyło tak dlatego, bo czarnogórcy mieli teoretycznie szansę na baraże. Nie grałby w barażach. Gdyby Lewy dostał te żółtko to by wyskoczyło misses next match w kontekście baraży. W mś by się nie liczyla

lion
Stomil Olsztyn

No skoro tak twierdzisz, to mam nadzieję, że wiesz, a nie że tak ci się wydaje. Ostatnio w młodzieżówce ktoś nie mógł zagrać na turnieju, bo miał kartkę, w dodatku jeszcze z innej kategorii wiekowej.

17-S-92

bo to była automatyczna czerwona w tamtym przypadku

Sportowy Maniak

Kasują się tylko pojedyncze kartki. Dla Lewego byłaby to druga w eliminacjach, czyli w następnym meczu o punkty (pierwszy na MŚ) musiałby pauzować.

Wacław Grzdyl

Makuszewski mnie wkurwił szczerze mówiąc, chciał se chopocek scelić bramkę, zamiast kurwa podać Lewemu na 17-tą

lion
Stomil Olsztyn

Dokładnie, wylazł z niego burak jak cholera. Palant. Niech wypierdala z tej drużyny.

Janis Jądro
czikago fajer

Nawałka niech dziękuje, że ma Lewandowskiego w drużynie, który robi mu całą grę.

allende73

Nie chcę wyjść na malkontenta, ale nie wiem czy mieliśmy po prostu farta i wybitnego Lewandowskiego, czy kadra jest naprawdę kozacka, ale ma problem z koncentracją lub własnym ego. W tym meczu pokazali bowiem całą dialektyczność tej drużyny.

Spójrzmy – strzelili szybko 2 bramki i super. W sumie dwie sytuacje stworzyli i dwie wykorzystali. Potem jednak stanęli. W drugiej połówce praktycznie przestali grać, smętnie poruszając się po boisku. To Czarnogóra kontrolowała grę, to Czarnogóra kreowała akcje, aż w końcu strzelili zasłużenie dwie bramki. Pierwsza rewelacyjna. Bramka eliminacji, przynajmniej w naszej grupie, przy drugiej polska obrona dokonała egzemplifikacji, że mecze towarzyskie należy poświęcić głównie tej formacji i ogółem grze w obronie.

Nie chcę tutaj gloryfikować Lewandowskiego, twierdzić, że to w gruncie rzeczy reprezentacja to On i 10 innych piłkarzy. Daleki jest od tego. Stanowi On jednak ważny punkt tej wspomnianej przeze mnie na wstępie dialektyki reprezentacji. Po raz kolejny pokazał bowiem, że w tych najtrudniejszych momentach to On, swoim zaangażowaniem, wolą gry oraz oczywiście talentem ciągnie tę reprezentacje. Tak było w tym meczu, tak było we wcześniejszych. Jego walka i bramka dały impuls, by znowu zacząć myśleć, że w tej drużynie jest potencjał i kilku co najmniej dobrych, może nawet bardzo dobrych piłkarzy, bo po jego bramce nastąpił kolejny zryw – 4 bramka, poprzeczka i zmarnowana setka Makuszewskiego.

Zmierzam do tego, co oczywiście jest truizmem i banałem, że reprezentacja jest całkowicie uzależniona od Lewandowskiego i to nie tylko od bramek (śmiem twierdzić, że to nie jest wcale jego największy wkład), ale jego przywództwa i dawania impulsów do gry. Gdyby go nie było już na boisku, bo np. Nawałka uznał, że nie ma co go męczyć, ten mecz Polska by albo zremisowała, albo przegrała. Nie ma co udawać – awans to w znacznym stopniu jego zasługa. Wiążą się z tym dwa inne problemy – naprawdę nierówna gra. Na 20-25 minut pozostałym kadrowiczom wystarcza koncentracji, sił, ochoty, woli, (zbędne skreślić) na toczenie gry na wysokim poziomie. Nie wiem, być może „gwiazdorzy” myśleli, że już po wszystkim. To nie pierwszy i najpewniej nie ostatni taki mecz. Co gorsze, to taki mecz, w którym jednostka (ta swoista „świadoma mniejszość”, nawiązując do rewolucyjnego syndykalizmu), musi budzić, podnosić aspiracje i aktywizować większość, bo sami z tego letargu się nie przebudzą. Koresponduje to z jeszcze jednym czynnikiem – obroną i grą w obronie. Tam koncentracja, marazm i bierność sięgają zenitu. Kolejny raz kiedy zawodnicy nic nie robią, by przeszkodzić zawodnikowi drużyny przeciwnej w oddaniu strzału z odległości.

Sportowy Maniak

Bramka eliminacji w naszej grupie? Ta przewrotka z bliska? To już lepsza była brama Eriksena w Kopenhadze albo Grosik w Bukareszcie.

FC Bazuka Bolencin

Nie zgodzę się. Eriksen co drugą, którą strzela to wygląda jak ta co strzelił z nami. Grosickiego? Fajny rajd, ale bramka taka sobie.
Ta przewrotka wczoraj to była klasa, bramka niecodzienna a takie powinno się cenić najbardziej. Te które przytoczyłeś padają stosunkowo często (zwłaszcza taka jak ta Eriksena). To już prędzej bym dał bramkę tego Rumuna co nam na 3-1 strzelił honorową na narodowym w czerwcu, albo tą na 2-0 z wolnego Lewandowskiego w Erewaniu.

wojsal
Arka Gdynia

Bramka była ładna tylko noga trochę za wysoko. Gdyby Zieliński nie odpuścił to by dostał po twarzy. Sędzia powinien anulować tego gola (aczkolwiek ładnego gola).

FC Bazuka Bolencin

To fakt, mi się wydaje że gdyby Zielu bardziej atakował piłkę a potem po tej przewrotce jeszcze się chwycił za głowę to sędzia by odgwizdał niebezpieczne zagranie.
A tak to cóż, może mu po prostu było żal nie odgwizdywać takiej bramki? Tego nie wiemy.

dario armando

Świetnie,że jedziemy na mundial.Świetnie ,że mamy Lewandowskiego ,najlepszą 9 świata i fenomenalnego kapitana .Świetnie ,że zagramy z Urugwajem i Meksykiem , to przeciwnicy ,którzy rzeczywiście nas sprawdzą,bo Czarnogóra z całym szacunkiem ,to jednak niezbyt poważny zespół .Ale wielkie im dzięki ,że kolejny raz nam ukazali marność gry obronnej.A najświetniejsze jest to,jak pokazujemy ,że na szczeblu reprezentacyjnym znacznie bardziej niż w klubie liczy się team spirit ,a tu jesteśmy mistrzami świata .Więc tylko resztę poprawimy i w Rosji znowu przeżyjemy dni chwały.

pm

To jest chyba jedyna drużyna na świecie, która będąc na prwoadzeniu, oddaje całkowicie inicjatywę przeciwnikowi. I ja chyba już nie mam wiary, że w Rosji może być inaczej. Widziałem ten scenariusz już ten scenariusz milion razy. Niestety, ale drużyna, która nie potrafi ogórów potraktowac jak ogórów, sama prosi sie o nieszczęście. I pod tym względem nie wierzę w polską reprezentację, choć patrząc na jej skład – ona naprawdę ma papiery na zostanie czarnym koniem każdego turnieju. Tylko mentalność nei ta, co trzeba.

jeremy

no nie przesadzaj, że jedyna. A Cracovia?

Krzycho

Musimy szukać kogoś kto zagra zamiast Błaszczykowskiego. Dziś miał jedno dobre i przemyślane zagranie, w 76 minucie kiedy nabił piłką Czarnogórca i piłka wyszła na aut bramkowy. Wszystko inne co miał albo spieprzył (nawet tę akcję -rajd kiedy fajnie minął obrońcę i finalnie mu tlenu zabrakło) albo skończyła się fartem mimo niedokładności (bramka na 4:2). Najgorszy gracz meczu (nie licząc Rybusa), niedokładny, chaotyczny, bez pomysłu, jakby ktos go podmienił.
Niech już na prawej zagra ten Makuszewski, jak będzie w formie to przynajmniej jest szybki, Kuba się jednak brzydko zestarzał a za parę miesięcy lepszy na pewno nie będzie.

Jakby Lewy nie złapał tego podania i nie strzelił na 3:2 to byśmy ten mecz przegrali jak amen w pacierzu. Czarnogórcy poczuli krew a nasza obrona okazała się pachołkami.

Wacław Grzdyl

Makuszewski jest moim zdaniem za słaby na tą reprezentację, to jest jedynie dobry ekstraklasowy level, ale nie gościu, który na mistrzostwach świata da coś ekstra

Kutinio

Owszem, jednakże nie mamy zbyt wielu dobrych skrzydłowych, którzy mogliby dać coś ekstra na mistrzostwach. Kto więc mógłby zastąpić Makuszewskiego? Peszko, Kapustka? 😀

Wacław Grzdyl

nie mówię, żeby gościa odstrzelić, czasem na ostatnie 15 minut może sie nadać, po prostu nie zgadzam się z Krzycho, że powinien grać w pierwszym składzie zamiast Kuby, co do Kapustki to oczywiście ma dużo więcej talentu, ale musi grać, zobaczymy może jeszcze ktoś się objawi, nie tylko skrzydłowych nam brakuje, ale w ogóle mamy mało kreatywnych pomocników,

Krzycho

Zgadzać się nie musisz, ale nie stać nas na trzymanie na boisku kogoś, kto moze zagrać genialny mecz (na co prawdopodobieństwo jest małe) ale jednocześnie moze wszystko spieprzyć (tu jest znacznie większe). Poza tym, chłop w drugiej połowie nie ma juz siły, vide ta akcja z ominięciem obrońcy. Takiego Lewandowskiego nikt by już nie dogonił a Kubie odcięło zasilanie. Efekty jego gry są żadne, wręcz szkodzi drużynie. Nawet ten dzisiejszy samobój nei mial prawa wpaść, przecież to było walniecie w piłkę na pałę- ale w Rosji takich ogórów w obronie (ani bramkarzy z Armenii) nie będzie.

A Makuszewski jest jaki jest, ale przynajmniej jest szybki, wybiegany, coś tam potrafi. Skoro Kuba potrafi wszystko spieprzyć to jakim ryzykiem jest wystawienie tego chłopa o ile będzie w formie? To taki trochę gorszy Grosicki, tylko na prawej stronie.

Robotnikt

Kuba jest lepszy w defensywie, ma więcej spokoju związanego z doświadczeniem, no i rozumie się doskonale z Piszczkiem. Moim zdaniem, w formie, nawet wolniejszy, niż parę lat temu jest w stanie dać więcej od konkurentów. Niech Makuszewski wchodzi w 60-70 minucie na podmęczonego rywala.

wojsal
Arka Gdynia

Kuba powinien odpocząć po dobrym występie z Armeńcami. Powinien grać Makuszewski. Nawałka nie wie jednak co to zmiana, że zawodnik wymaga odpoczynku, że mało który zagra dwa dobre spotkania w ciągu paru dni. To błąd trenera.

Krzycho

No dobra, ale w takim razie powinien wymienić wszystkich, którzy grali z Armenią, czemu tylko Kubę? :) Skoro chłop jest słaby i sił mu brak to może warto myśleć o zmienniku, bo za rok Kuba raczej będzie jeszcze słabszy, jeszcze wolniejszy i jeszcze bardziej bezproduktywny. No ale skoro jednak cały czas gra i zabiera komuś miejsce to jak ten inny ktoś miałby się zgrać z Piszczkiem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kolor100

Dania zremisowała, wynik meczu w Warszawie nie miał znaczenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dareios
Lechia Gdańsk

No i co z tego że Dania zremisowała? Przecież te mecze rozgrywano w tym samym czasie, gdy nasi grali to wynik meczu Dania-Rumunia był wciąż sprawą otwartą, a Rumunia bramkę strzeliła i tak w końcówce meczu. Umiesz liczyć to licz na siebie, a nie że rywal przegra lub zremisuje.

Hagrid

Popełniliśmy dziś stary błąd – szybkie 2:0, a potem gra na stojaka. Podobnie było z Kazachstanem, Danią… i zawsze kończyło się to nerwówką. Zamiast skoczyć przeciwnikowi do gardła po drugim golu i go dobić, zaczynamy grać „ja do ciebie, ty do mnie”. Tym razem skończyło się szczęśliwie, lecz w przyszłości takie kunktatorstwo może nas sporo kosztować. To tyle odnośnie marudzenia, a teraz Panowie idziemy pić ze szczęścia :)

Krzycho

No, z Danią u siebie nawet była bramka na 3:0, czyli nasi przy żadnym wyniku nie mogą spać spokojnie :) Wychodzi chyba ta głupia mentalność, w stylu „zarobić i się nie narobić”. A tu w każdej minucie meczu trzeba zapieprzać, tak robią klasowe zespoły a a nie myślą o końcowym gwizdku.

adamgda

Nawałka nie umie reagować.
kolejny raz nam nie idzie a ten nie wprowadza żadnych zmian. Mączyński grał super ale opadł z sił, to samo Grosicki a ten co? po prostu nic. Ma Góralskiego, Makuszewskiego którzy zdecydowanie więcej by dali niż zmęczeni zawodnicy. Potem robi zmiany w 90 minucie. Totalna bzdura i głupota. Gdyby nie dziecinny błąd obrońcy wynik mógłby być zupełnie inny,

Krzycho

Zgadzam się, z tym że pierwszym do zmiany był Błaszczykowski.

Dareios
Lechia Gdańsk

Tyle, że w przerwie 2 zawodników zgłaszało kontuzje.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jak nie poprawią gry w obronie to spore szanse na zakończeniu MŚ jeszcze w grupie.
To jest jakaś tragedia. Tracimy tyle bramek co jakieś ogóry. Gdyby nie Lewy to byśmy pewnie tradycyjnie plecy 2 zespołów podziwiali.

Zdrowia, szczęścia i formy Panu Piszczkowi i Panu Lewandowskiemu.
Pana Kubę zaś na ławę czas odesłać.

wojtek1611

Zwycięskich drużyn się nie osądza :)

Miszcz Joda