post Avatar

Opublikowane 07.10.2017 12:55 przez

redakcja

Zbaczali z trasy zdecydowanie zbyt wiele razy. Potykali się częściej, niż po tak zaprawionych wędrowcach można się było spodziewać. Miast przybliżać się do celu, wybierali ścieżki, które od niego oddalały. Argentyńczycy sprawili, że ostatni etap drogi, która prowadzi na mundial, powiedzie ich nie łagodnym podejściem, a potężną stromizną prosto przez górskie piekło Ekwadoru.

Teraz muszą stamtąd przytargać trzy punkty, bo tylko one dają stuprocentową gwarancję przynajmniej barażu. Z piekła, z którego niewielu wyszło bez rozlicznych poparzeń. Tylko pojedynczym śmiałkom udało się bowiem w Quito, mieście położonym 2850 m n.p.m., zaznać chwały na wysokościach. Od kiedy pierwszy i równocześnie ostatni raz udało się to Argentyńczykom w 2001 roku, trzy punkty ze stolicy Ekwadoru wywiozło tylko pięć drużyn. Albicelestes zaledwie raz wyszarpali pojedynczy punkcik, dwukrotnie wsiadając do samolotu po przegranej 0:2.

W dwóch z trzech poprzednich kampanii Quito pozostawało niezdobyte od początku do końca. Ani w drodze na mistrzostwa świata w Niemczech, ani na te ostatnie, w Brazylii, nikomu nie udało się pokonać przeciętnej przecież kadrowo reprezentacji w jej domu.

Zrzut ekranu 2017-10-07 o 11.45.07

Wysokość to bowiem ogromny atut Ekwadorczyków. Wróg, którego najpotężniejsze reprezentacje świata boją się znacznie bardziej niż któregoś z napastników występujących w koszulce La Tri. Temu, jak dużą przewagę gospodarze osiągają dzięki grze powyżej 2000 metrów ponad poziomem morza, poświęciliśmy zresztą swego czasu duży tekst, do którego odsyłamy TUTAJ (KLIK). Tu fragment:

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 14.21.47
źródło: praca zbiorowa pod redakcją M.J. Brosnan, „Impaired interval exercise responses in elite femalecyclists at moderate simulated altitude”

Już spieszymy z wyjaśnieniem. Wykres pochodzi z badań przeprowadzonych na grupie wyczynowych kolarzy, którzy mieli wykonać osiemnaście identycznych interwałów na wysokości 585 metrów nad poziomem morza oraz w terenie położonym wyżej o 1 515 metrów. Najpierw mieli wykonywać piętnastosekundowe sprinty z 45 sekundami przerwy, później z 30 sekundami i na koniec z 15 sekundami odpoczynku. Trójkąty pokazują, jaką energię wytworzyli na poziomie 2 100 metrów, a kółka – ponad półtora tysiąca metrów niżej.

Nie trzeba posiadać wybitnie analitycznego umysłu, by dostrzec, jak moc zmniejszała się, gdy w grę wchodziła wysokość. Osiągi względem „normalnej” wysokości spadały o 5-10%.

5-10%.

(…)

Zrzut ekranu 2016-04-29 o 14.35.19źródło: T. Williams, C. Walters – „The Effects of Altitude on Soccer Match Outcomes”

Wykres pokazuje zależność pomiędzy wynikami osiąganymi przez trzy reprezentacje rozgrywające swoje domowe mecze w miastach położonych na wysokościach ponad 2 500 metrów n.p.m. O ile w przypadku reprezentacji Kolumbii ta różnica nie jest tak widoczna, o tyle uważane za słabsze Boliwia i Ekwador czerpią ze swojego położenia bardzo wymierne korzyści.

Inną ciekawostką z wspomnianego raportu jest fakt, że Ekwador grając w Quito zdobywa ponad 25% punktów więcej niż występując na „normalnych” wysokościach, natomiast w przypadku Boliwii i stadionu w La Paz – o aż 45%.

Średnio 25% punktów więcej zdobywanych tam, gdzie rywal poza przeciwnikiem musi się także mierzyć z problemami nieznanymi jego wytrenowanemu organizmowi podczas gry na znanej sobie wysokości. Że to nie mrzonka, że dane z badań Williamsa i Waltersa wciąż obowiązują, pokazują wyniki trwających eliminacji. Ekwador u siebie z rywalami „nizinnymi” (czyli poza Boliwią grającą swoje mecze w La Paz) 10 na 21 możliwych do zdobycia punktów (48%). Na wyjazdach z tymi samymi przeciwnikami (znów – wyłączając Boliwię i zremisowany 2:2 mecz w La Paz) ugrał 6 z 24 „oczek” (25%).

Ale też nie jest tak, że Ekwador nie jest w swoich górach niezwyciężony. W 2017 roku nie wygrał tutaj meczu o stawkę, w tych eliminacjach po raz pierwszy w XXI wieku może nie skończyć z większą liczbą zwycięstw niż porażek w tak przeklinanym przez piłkarzy pozostałych reprezentacji Quito. Dziś ten bilans wisi na włosku. W żadnych z eliminacji począwszy od mundialu w Korei i Japonii, Ekwadorczycy nie przegrali aż trzech spotkań w roli gospodarza. Sposób na nich znalazł zwycięzca eliminacji – Brazylia, a także wciąż liczące się w grze o bilety do Rosji reprezentacje Kolumbii i Peru.

Zrzut ekranu 2017-10-07 o 12.16.36

Tylko czy można powiedzieć, że Argentyńczycy to gwarancja sprawienia Ekwadorczykom kłopotów, skoro zdolni byli parę dni temu do bezbramkowego remisu na Bombonerze z Peru, gdy i tak pętla na ich szyi zaciśnięta była naprawdę mocno? Że będą w stanie wygrać w miejscu, w którym oprócz rywala widzialnego, trzeba się też mierzyć z tym niewidzialnym, atakującym od wewnątrz? Że dokonają tego, co nie udało się od szesnastu lat, gdy w ataku biegał Hernan Crespo, a pomocą dowodził „Cholo” Simeone?

Ostatni mecz Argentyńczyków na tej wysokości? Koniec marca, La Paz. Rywalem Boliwia, która nawet u siebie w tym okresie nie zachwycała – przed meczem z Argentyńczykami wygrała tylko dwa z siedmiu spotkań na swoim terenie. Wynik z osłabioną wówczas brakiem Messiego reprezentacją? 2:0. Zwycięstwo przedłużające do ponad 12 lat serię bez zwycięstwa w Boliwii.

Nie brzmi dostatecznie przerażająco? No to podsumujmy wycieczki do obu górzystych państw. W XXI wieku Argentyna wygrywała eliminacyjne wyprawy dwa razy – w 2001 roku z Ekwadorem i w 2005 z Boliwią.

Opublikowane 07.10.2017 12:55 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomson1922
Tomson1922

Coś czuję , że tu sensacja wisi w powietrzu.Lepiej będzie nie obstawiać tego meczu xd

YeahBunny
YeahBunny

Gdyby poszli po rozum do głowy, to zatrudnili by Czesia i już dawno by się grzały telefony.
A kimże przy Czesiu jest Sampaoli?!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

teddybear
teddybear

maradona prz messim???
cechy wolicjonalne? messi takowych nie posiada maradona byl polbogiem byl emanacja narodu a messi to komercyjny produkt

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

teddybear
teddybear

mówię o innej sferze futbolu tej ocierającej się o mistycyzm ,rodzaj religii.Słabiutka Argentyna z Goichoecheą ,Caniggią ,8 ioma koszulkami i wielkim serduchem Maradony zawędrowała do finału mundialu 1990. Obecna ekipa to zlepek megagwiazd bez natchnienia ,wizji,pasji grajacych jakby z obowiązku.Na niwie klubowej nie bylo i nie bedzie lepszego grajka niz Messi ale na planie reprezentacyjnym ten mistrzunio jest gdzies poza obok.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poker
Poker

Messi jezeli chodzi o drybling jest najlepszy na swiecie, ale pilkarz oceniany jest tez jezeli chodzi o gre w powietrzu…, Maradona mimo swojego niskiego wzrostu duzo lepiej gral w powietrzu, no i wazne tez jest jaka role pelni dany pilkarz w reprezentacji narodowej… taki Ronaldo odgrywa czolowa role, Maradona tez byl liderem Argentyny, a Messi nie istnieje w reprezentacji , gra o 70% gorzej niz w klubie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

A może 68%? Bo tak mi wyszło jak dodałem całki. Deltę masz dodatnią?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

HarryCallahan
HarryCallahan

Lepiej niż w tej chwili, czy lepiej niż na Copa America w 2016 albo nawet ostatnich MŚ? Jeżeli to pierwsze, to nie będzie to wielka sztuka. Gorzej grać już chyba nie mogą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Misza
Misza

z racji wieku ani ja ani pewnie większość z was nie oglądała eusebio jak grał, a same liczby są na korzyść CR7, więcej meczów w kadrze, więcej bramek w kadrze, do tego cristiano ma 4 wygrane w lidze mistrzów, a eusebio wygrał ją 2 razy. Sukcesów z kadrą eusebio nie miał żadnych a CR wygrał ostatnio euro.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Misza
Misza

Tym messim sam podważyłeś swoją teze z pierwszego posta, że nikt nie jest najlepszym w historii swojego kraju, wg mnie messi i cristiano ronaldo są najlepsi. Chociaż z większym sentymentem wspominam brazylijskiego Ronaldo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Taki wkład CRa w to zwycięstwo na Euro jak i mój.

HarryCallahan
HarryCallahan

Ronaldo mówił tak o Eusebio z powodu szacunku (albo czystej kurtuazji). Figo to samo a może był po prostu zazdrosny, że sam przestał być numerem 2 w historii portugalskiej piłki 🙂 Messi w klubowej piłce osiągnął znacznie więcej niż Maradona a od Mistrzostwa Świata być może dzieliła go jedna zmarnowana setka w finale z Niemcami. W ogóle reprezentacji gość ma mega pecha. Weźmy ostatnie Copa America. Argentyna przeszła ten turniej jak burza, w końcu grając taką piłkę jaką można po nich oczekiwać. Messi absolutnym liderem. Po czym przychodzi finał, najgorszy mecz na turnieju, karne i oczywiście Leo nie trafia. Zdarza się. Zdarza się też, że sędzia nie zauważy bramki strzelonej ręką i w efekcie zrobią z ciebie pół-boga.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Nie mniejszego pecha mieli w finale MŚ, gdy ślepy sędzia powinien wywalić Neuera za wejście w Higuaina. I z tego co pamiętam doszedłby do tego karny. Wtedy również wszystko by wyglądało inaczej.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Z 6 porażek aż 3 w bieżącej kampanii. Wliczając ewentualne zagrania pozasportowe (Ekawador gra o nic) stawiam jednak niestety na Argentynę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Oby zatriumfował sport! 🙂

teddybear
teddybear

gwiazdy nie zawsze ukladaja sie w konstelacje wychodzi na to

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kamil_13
Kamil_13

Jak nie pojedzie, też dostanie.

dario armando
dario armando

To jest straszne ,jak jego partnerzy potrafią zmarnować jego świetną grę.Ewentualny mundial bez Leo to po prostu koszmar.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinnie
Vinnie

Tak jak nie istnieje reprezentacja Polski bez Lewandowskiego, tak nie istnieje reprezentacja Argentyny z Leo Messim. Przy Lewym reszta kadry rośnie, przy Messim Argentyna zmienia się w zlepek nic nie znaczących grajków. To jest chore i nadaje się na pracę doktorancką.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Blogi i felietony
26.05.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Kiedyś już o tym wspominałem, a że lubię grać w otwarte karty to do tego wracam – dostałem propozycję, by w swoim tekście poruszyć istotny moim zdaniem temat: urlopy ojcowskie. Początkowo miałem napisać artykuł w marcu, ale wówczas wybuchła epidemia i nikt nie miał do tego głowy. A teraz termin jest o tyle dobry, że […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Siatkówka w Zakladach Bukmacherskich

Siatkówka to jeden z najpopularniejszych sportów w naszym kraju. Nic dziwnego – mało jest dyscyplin, w których odnosimy aż takie sukcesy. W XXI wieku nasza kobieca kadra dwukrotnie zdobywała mistrzostwo Europy. Męska poszła jeszcze dalej – wygrała Ligę Światową, mistrzostwa Europy i dwukrotnie mistrzostwa świata. Do tego dołożyła inne medale. Kluby? Też sobie radzą. Skra, […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Działacze Błękitnych uczyli się rozmów transferowych. Ja byłem tego ofiarą”

Jako że powrót piłki w naszym kraju zaczyna się od Pucharu Polski, postanowiliśmy cofnąć się wspomnieniami do sezonu 2014/15, gdy rewelacyjni Błękitni Stargard Szczeciński (dziś już Błękitni Stargard) dotarli aż do półfinału, w którym dopiero po dogrywce przegrali dwumecz z Lechem Poznań. Wcześniej skromni drugoligowcy dwukrotnie upokorzyli Cracovię i wyeliminowali aż trzech rywali z I […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Łukasz Załuska: Wychodzimy na małą wojnę

– Jeśli chodzi o walory piłkarskie, Legia może nas przewyższać, ale jeżeli chcemy awansować, to nie może nas przewyższać jeśli chodzi o zaangażowanie. Od tego musimy zacząć. Wyjść i potraktować te 90 minut, a może i więcej, jako małą wojnę. Takie będzie nasze podejście. Jak nie damy z siebie absolutnie wszystkiego, to na pewno się […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Polska piłka wraca, mamy to!

Miedź Legnica i Legia Warszawa w 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski. Jeszcze sami w to do końca nie wierzymy… Jeszce to do nas trochę nie dociera… Jeszcze podszczypujemy się w redakcji, by sprawdzić, czy to prawda… I wygląda na to, że tak. WRACA PIŁKA NOŻNA W POLSCE!!! Cieszymy się jak dziecko, które po dwóch tygodniach […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Borussia wygra w Bremie? Obstawiaj Bundesligę w eWinner!

Czy coś może nam poprawić wieczór po Der Klassiker? Tak, krótka wizyta w Bremie! Mecze Werderu z Borussią Moenchengladbach są bardzo interesujące. W ostatnich pięciu pojedynkach zobaczyliśmy aż 15 goli z obydwu stron. Tym razem wróżymy równie interesujące starcie, na którym spróbujemy zarobić w eWinner. Sprawdźcie nasze podpowiedzi! Werder Brema – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze […]
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Wcześniej kąsał Bayern, teraz leje Borussię. Lewandowski rządzi w Klassikerach

Trzydzieści trzy razy Robert Lewandowski pojawiał się jak dotąd na boisku podczas starć Borussii Dortmund z Bayernem Monachium, znanych pod nazwą: Der Klassiker. Od jakiegoś czasu polski super-snajper stał się prawdziwym katem ekipy BVB, zwłaszcza na arenie ligowej, ale w historii tej rywalizacji napisał też piękną kartę właśnie jako napastnik Borussii, przede wszystkim za sprawą […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Matchday Boost na Bayern i Lewandowskiego w BETFAN!

Jakie są plusy przyśpieszonego zakończenia sezonu? Kolejny klasyk na przestrzeni kilku dni! Borussia Dortmund kontra Bayern Monachium, czyli Der Klassiker to mecz, który zawsze podwyższa emocje. Zwłaszcza wtedy, gdy BVB ma szansę na nadrobienie strat do lidera i powrót do walki o mistrzostwo kraju. A skoro hit, to i wysokie kursy, więc sprawdzamy, co warto […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Poziom polskiej i czeskiej ligi jest taki sam”

Piwa nauczył się pić dopiero w Polsce, jest przeciwnikiem gołębi, wciąż myśli o reprezentacji Czech i nie uważa, by poziom ligi czeskiej był wyższy. Weszłopolscy przepytali Martina Pospisila w ramach ankiety Weszło z butami. Zapraszamy.  Jak u ciebie na kilka dni przed powrotem ligi? Czujesz wewnętrzną ekscytację czy dzień jak co dzień? Wszyscy się cieszymy jak […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Wraca Totolotek Puchar Polski! Czy Legia znów postrzela w Legnicy?

Tak, to już dziś! Rozgrywki w Polsce zakończyły się meczami Totolotek Pucharu Polski, a teraz w nich właśnie wracamy do gry. Nie będziemy się czarować – czekaliśmy na ten moment o wiele bardziej niż na powrót Bundesligi. Także dlatego, że typowaniu naszej kopanej zawsze towarzyszą trochę większe emocje. Na co postawić w starciu Miedzi z […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Dominik Nowak: Czujemy społeczną presję, żeby mecz z Legią był świetnym widowiskiem

Doczekaliśmy się! Po ponad dwóch miesiącach piłkarska Polska wraca do życia ćwierćfinałem Pucharu Polski, w którym Miedź Legnica zagra z Legią Warszawa. Z tej okazji porozmawialiśmy z trenerem pierwszoligowca Dominikiem Nowakiem. Jakie są największe nadzieje i obawy? Czy w drużynie czują dodatkową presję jako inaugurujący powrót piłki w naszym kraju? Czy grał już o stawkę […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Prapremiera Ekstraklasy. Wreszcie wracamy do gry!

– 24 futbolówki zostaną ustawione przed pierwszym gwizdkiem wzdłuż boiska, po sześć wzdłuż linii bocznych i końcowych, odpowiednio po trzy na każdą połowę i stronę. Sędzia techniczny będzie mógł też wyznaczyć po jednej osobie z każdego zespołu do ponownego ustawienia piłki w wyznaczonych miejscach. Nie będzie noszowych, ich funkcję przy poważnych urazach przejmie skład karetki […]
26.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020