post Avatar

Opublikowane 05.10.2017 22:39 przez

redakcja

Remis. Było wiadome, że jeśli nie padnie dziś, będzie nam potrzebny, by awans zapewnić sobie w ostatniej kolejce eliminacji. Nie padł, bo Duńczycy byli po prostu znacznie lepsi od rywala. Ale choć wciąż jeszcze nie możemy być stuprocentowo pewni wyjazdu do Rosji, to zdecydowanie dobrze, że o bilety zagramy na Narodowym z Czarnogórą.

Przede wszystkim dlatego, że Czarnogórcy nie mają Christiana Eriksena. Pomocnik Tottenhamu jest bowiem w niesamowitej formie, a dziś raz jeszcze dał tego dowód. Z dwóch wydarzeń, które ustawiły mecz, zadecydowały o jego przebiegu jeszcze w pierwszych dwóch kwadransach, jedno było praktycznie w stu procentach jego udziałem. Gol, przy którym nie pomógł doskok czterech (!) rywali. Eriksen zapakował jednemu z nich piłkę między nogami, nie dając też szans na skuteczną interwencję Petkoviciowi.

Drugim była kontuzja Stefana Joveticia. Dziwna, bo nie schodził z boiska kulejąc, ale zdecydowanie poważna, bo gdyby było inaczej, kluczowy piłkarz gospodarzy nie opuściłby swoich rodaków w tak istotnym spotkaniu. I choć nie wypada się cieszyć z cudzego nieszczęścia, to nie będziemy kłamać. Życzymy Joveticiowi zdrowia i jak najmniejszej liczby kontuzji do samiutkiego końca kariery, a później długiego i szczęśliwego życia, ale gdyby tak musiał odpocząć od piłki jeszcze w niedzielę… Nie bylibyśmy z tego powodu szczególnie zasmuceni. Szczególnie, że byłby jednym z dwóch liderów Czarnogórców, którzy nie zagrają na Narodowym. W 92. minucie żółtą kartkę, która gwarantuje mu przymusową pauzę, wyłapał nie tylko porządny w tyłach, ale i groźny przy stałych fragmentach Stefan Savić.

Jeśli z Joveticiem na boisku Czarnogórcy wyglądali słabo, to po jego urazie zeszli na długie minuty jeszcze o poziom niżej. Z „bez pomysłu” przestawili wajchę na „bez nadziei”. Było to widać najbardziej po minie Joveticia, który schodził z placu gry i siadał na ławce podenerwowany, a który już na początku drugiej połowy zmienił minę na tę wyrażającą kompletną rezygnację. Jakby mimo otwartego wyniku i tylko jednobramkowej przewagi Duńczyków widział, że jego krajani dziś nie są w stanie wtłoczyć jakimś sposobem piłki do bramki.

Gdyby Duńczycy do końca grali z taką konsekwencją, jak w pierwszej godzinie, pewnie tak właśnie by było aż do ostatniego gwizdka. Ale gdy Czarnogórcy byli już o pół kroku od wywieszenia białych flag i zaprzestania prób rozbicia świetnie dyrygowanej przez Kjaera defensywy, Duńczycy nieco rozluźnili uścisk. Do czystego strzału – najcelniejszego z trzech prób w tym meczu, choć i tak przestrzelonego – doszedł wreszcie notujący najwięcej prób Vesović, swoją okazję po jego rajdzie miał też ze skraju pola karnego Mugosa. Ale mimo że goście pozwalali na więcej, na nic poważniejszego gospodarzy nie było już stać. Dość powiedzieć, że pierwszy – i jedyny – celny strzał oddali w 79. minucie, a najlepszą sytuację w ostatnich fragmentach meczu miał i tak Eriksen. Ale stając oko w oko z Petkoviciem przegrał ten pojedynek.

Dlatego trzeba powiedzieć to wprost – dobrze, że o awans, którego wciąż jeszcze nie mamy, z tej dwójki zagramy właśnie z Czarnogórą.

Opublikowane 05.10.2017 22:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 52
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gnom
gnom

To będzie kolejna miazga!

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Na wyjeździe, Czarnogóra nie miała nic do powiedzenia (niedoceniany mecz naszej drużyny) to w Warszawie, grając o nic, bez dwóch liderów, ani nie pierdnie. Awans jest nasz.

lion
lion

Ta, nie pierdnie.. Zagrają na luzie, bez żadnej presji. Wystarczy 0-2 żeby nas nie było nawet w barażach.

Swiety
Swiety

Ta, wystarczy że zdobędą 6 punktów w jednym meczu.

lion
lion

No masz rację 🙂

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Jakim cudem?! Przecież mamy 6 pkt przewagi nad Czarnogórą, a nie ma też żadnych szans, żebyśmy nie byli wśród 8 z 9 drużyn z drugiego miejsca, które wejdą do baraży…

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

to za 2-0 przyznają aż 6 punktów?

lion
lion

No jasne, nie wiem jak ja to wymyśliłem.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

Nie tyle o nic, bo jak wygrają z nami a Dania przegra z Rumunia to mają szanse na 2 miejsce,

Przemyslaw
Przemyslaw

Chyba nawet Czarnogórcy w to nie wierzą.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Może ktoś doedukować mnie w kwestii czemu za faul Savića na Bendtnerze nie było karnego i czerwo? Wślizg w polu karnym od tyłu w nogi przeciwnika w momecie strzału sam na sam z bramkarzem (niech nawet będzie pół sekundy po). No wypisz wymaluj karny i spierdolinio z boiska.

lion
lion

Dlatego, że to już było po strzale.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Jeśli piłka była jeszcze w grze, to nie ma żadnego znaczenia – karny i wypad.

bastion79
bastion79

Nie ma czerwonej, tylko żółta – zmiana przepisów. Chyba, że sam faul zasługiwał na czerwo (brutalny), w innym przypadku żółta, nawet gdyby miał do pustaka.

Sławomir Toczek
Sławomir Toczek

To nie był Savic tylko jakis kolega Savicia, Savic to w sumie nie wiem za co tą żółtą dostał.

lion
lion

Też tego nie kumam. Jakiś typek sfaulował, a Savic wyrwał kartkę. Może coś powiedział do sędziego, bo już mu się nie chciało jechać do Polski na mecz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Z tego co pamiętam, to w analogicznej sytuacji, z Irlandią też wystarczał remis a poszło gładziutko.

lion
lion

Co tam baraże, możliwe jest nawet 3 miejsce jeszcze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Obukwe
Obukwe

Chyba pomyliłeś kadrę z jakąś inną.

Mikas
Mikas

Nie ten trener. Jakby to był Smuda, to byłby to pewny scenariusz, ale Nawałka nie odpuszcza przy korzystnym wyniku, bo nawet dwubramkowe prowadzenie nie jest do końca bezpieczne.

Porucznik Borewicz
Porucznik Borewicz

Mecz z Portugalią na Euro. Pewien jesteś, że nie odpuszcza?

Przemyslaw
Przemyslaw

„Nawałka nie odpuszcza przy korzystnym wyniku”? A Kazachstan na wyjeździe? A Armenia u siebie? A goniąca nas Dania w Warszawie?

Kolomir
Kolomir

Mikas. Że co? Przecież co drugi mecz Nawałki to jest właśnie jednobramkowe zwycięstwo mimo sporej przewagi. Z Armenią w Warszawie nie odpuściliśmy przy 1-0? Tam prawie było w plecy. Z Czarnogórą na wyjeździe 1-0 do przerwy, a potem nagle bramka gospodarzy i zwycięski gol w ostatnim kwadransie. Z Danią u siebie prowadzenie 3-0, i skończyło się 3-2 bo zabrakło gościom czasu. Spektakularny remis z Kazachstanem mimo 2-0 do przerwy. Na Euro, dwa razy po 1-0 w grupie, a w fazie pucharowej dwa razy znakomity zadziorny początek i dwa razy nerwowa końcówka, obrona Częstochowy i wyczekiwanie na karne. Poprzednie eliminacje? Dwa razy prowadzimy ze Szkocją, dobrze się mecze układają i dwa razy za chwilę musimy gonić do remisu. To świetna drużyna, na pewno najlepsza za mojego życia, natomiast jeśli cokolwiek można jej zarzucić, to właśnie to, że nie potrafi dobić rywala, tylko podaje mu tlen. Armenia wczoraj była bardzo słaba, w bramce ręcznik, a nagle strzelili na 1-3, a potem dwa razy musiał interweniować Szczęsny. Potencjał piłkarski mamy ogromny, atmosferę w zespole znakomitą, mamy momenty takiego klepania piłki, że fiu fiu, ale oprócz tego drużyna Nawałki od samego początku ma furę szczęścia. Ile razy kiedy nie szło, wyciągaliśmy wynik w samej końcówce? Przypomina się mecz z Czarnogóra za Fornalika, kiedy próbujemy, nacieramy, walczymy o bramkę na 2-1, ta pada w ostatniej akcji meczu bodaj, ale ze spalonego i nie zostaje uznana. Tu tego szczęścia zabrakło. Jasne, szczęściu trzeba umieć pomóc, umieć wykorzystać, szczęście sprzyja lepszym, a ta drużyna na zaufanie zasłużyła. Natomiast nie, twierdzenie, że Nawałka nie odpuszcza przy korzystnym wyniku jest jednak na wyrost, bo to chyba najpoważniejsza rysa na jego drużynie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Kolomir
Dodam jeszcze, że u Nawałki kompletnie kuleje jedna rzecz – umiejętne reagowanie na boiskowe wydarzenia w trakcie meczu (wczoraj akurat mecz tak się ułożył, że nie było na co reagować). Wychodzi to zwłaszcza w meczach z drużynami o zbliżonym do nas poziomie. Ale póki są wyniki to psów na nim z tego powodu wieszał nie będę.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

Na euro obrona Częstochowy to była co najwyżej ze Szwajcarią, jak nam zabrakło tlenu gdzieś od 65 minuty, z Portugalią to był wyrównany mecz przez całe spotkanie, poza tym rzeczywiście sporo meczów wyglądało tak jak piszesz, ale błędna jest twoja teza, że tak się dzieje z polecenia Nawałki. Nie, tak się dzieje, bo taką mamy mentalność jako Polacy – i widoczne jest to również w innych sportach zespołowych – te słynne horrory piłkarzy ręcznych, kiedy wydawało się że mecz spokojnie wygramy, tracenie wysokiej przewagi przez siatkarzy, to normalka, w piłce nożnej tak się dzieje pomimo Nawałki a nie za sprawą Nawałki, to u piłkarzy w pewnym momencie na boisku odzywa się jakiś niezrozumiały kordianizm, który bierze górę nad instynktem kilera ,

lion
lion

Jest też taki scenariusz, że wyrywamy w papę 0-2 od Czarnogóry, Dania wygrywa z Rumunią… i bye bye! Nie ma nawet baraży. Wydaje się to mało prawdopodobne, ale nie takie rzeczy już widziałem, i nic już mnie nie zdziwi. Zwłaszcza w wykonaniu naszej reprezentacji. A Czarnogóra to jednak nie jest San Marino.

Obukwe
Obukwe

No nie bardzo bo ani Czarnogóra nie zrobi 6 pkt w jednym meczu ani nie spadniemy w małej tabeli na miejsce nie dające baraży.

lion
lion

Ano fakt.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Może Ślązacy zrobią referendum i odejmą nam 6 p.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły

Niezbyt to zabawne. Może to cała reszta Polski wreszcie odłączy się od Śląska i da nam święty spokój? Nikt tu nie myśli nawet o jakiejkolwiek sececji, ale w Warszawie (i okolicach) wiecie z pewnością lepiej

Dr Common-Sense
Dr Common-Sense

Mozemy wredy tylko stracic 1 miejsce, pod warunkiem,, ze Dania wygra wiecej niz jednym golem. Przy naszej porazce jedna bramka potrzebuja juz co najmniej 3:0. Ale tak – jeszcze nie czas na „lizanie sie po fiutach”. Szkoda Kopenhagi, bo tam jeden gol mniej i juz by sie tego nie dalo spierdolic

lion
lion

Wprawdzie wygłupiłem się z tym 3 miejscem, ale tu nie masz racji. Przy jakiejkolwiek naszej porażce Danii wystarczy jakiekolwiek zwycięstwo z Rumunią i mają pierwsze miejsce.

pepe72
pepe72

@Dr Common-Sense.
Teraz mamy różnicę bramek +12 zarówno my jak i Duńczycy. Jak Polska przegra będzie miała mniej niż 12, a jak Dania wygra będzie miała więcej niż 12. Więc nie ma znaczenia jakie będą wyniki. W przypadku przegranej z Czarnogórą i wygranej Danii mamy baraże.

Miecho
Miecho

A kolega to liczyć umie?

lion
lion

O ja, no rzeczywiście jebnąłem jak łysy grzywą o kant kuli… Minusujcie i jedźcie jak po burej suce. 🙂

Dr Common-Sense
Dr Common-Sense

True, macie racje, nie wiem gdzie widzialem nasz lepszy bilans, za duzo wypitego nektaru dzis 😉

lion
lion

To jeszcze nic, mi nektar dodał 3 punkty gratis Czarnogórze 😉

pepe72
pepe72

Baraże już są. Proponuję wizytę na 90minut i przeglądnięcie tabel na dziś. Hint: Walia ma tylko 14 punktów.

HarryCallahan
HarryCallahan

Jeżeli zagramy tak jak ostatnio z Danią, to wszystko jest możliwe. Dlatego nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Dzisiaj też niby gładkie 6:1 ale pod koniec pierwszej połowy był fragment kiedy kompletnie nie istnieliśmy i dostaliśmy w efekcie głupią bramkę (całe szczęście, że tylko jedną). Dobrze, że na bramce rywali stał gość, który nie za bardzo ogarnia przepisy gry w piłkę nożną. Oczywiście druga połowa to już była miazga (choć i tu hojny bramkarz sprezentował nam jednego gola) ale Czarnogóra to nie Armenia.

lion
lion

Zdecydowanie najciekawsza sytuacja w naszej grupie powstałaby, gdyby w ostatniej serii gier Polska przegrała z Czarnogórą 0-1 i takim samym wynikiem zakończyłby się mecz w Kopenhadze, czyli 1-0 dla Rumunii. My byśmy utrzymali pierwsze miejsce, natomiast ciekawie wyglądałaby sytuacja z miejscem drugim. Czarnogóra zrównała by się punktami z Danią. W takim przypadku o miejscu decyduje bilans bramek – obie drużyny by miały po 19-8. Następna w kolejności jest liczba strzelonych bramek – jak widać taka sama. No i dalej – punkty w bezpośrednich meczach – po 3, bilans bramek w bezpośrednich meczach – 1:1, bramki strzelone w bezpośrednich meczach – po 1, bramki zdobyte w bezpośrednich meczach na wyjeździe – po 1. Taki scenariusz nie jest szczególnie nieprawdopodobny. Do wyłonienia drużyny z 2 miejsca zgodnie z regulaminem niezbędny byłby dodatkowy mecz na neutralnym terenie.

Przemyslaw
Przemyslaw

Zastanawia mnie „bilans bramek w bezpośrednich meczach – 1:1, bramki strzelone w bezpośrednich meczach – po 1”. Skoro bilans bramek w bezpośrednich meczach jest remisowy, to po co rozpatrywać bramki strzelone w bezpośrednich meczach? Przecież to równie będzie remisowe.

Tekker
Tekker

Zajrzyj do regulaminu – następnym krokiem jest ranking „Fair play”.

lion
lion
Urban
Urban

Biorac pod uwage nadal fatalna gre naszej obronu (Cionek to juz przechodzil sam siebie), przy kazdej pilce ‚prostopadlej’, to kazdy wynik mozliwy. Z przodu ze 2 trzeba wcisnac.

areq
areq

To może i moje trzy grosze.Czarnogóra zagrała z duńczykami jak…my! Nasi przecież też byli kompletnie stłamszeno i oddali bodaj jeden celny strzal w.meczu.Może się zatem w.niedziele okazać, że ani to my nie jesteśmy tak mocni ani Czarnogóra słaba, tylko Dania jest w fenomenalnej formie.Stawiam oczywiscie na zwyci€stwo naszych ale panowie, uwaga i koncentracja!

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Na nasze szczęście Duńczycy obudzili się za późno w tych eliminacjach. Gdyby grali od początku tak jak obecnie to myślę że przygotowywalibyśmy się na baraże.

Tomson1922
Tomson1922

Bez Joveticia i Savicia Czarnogóra nie istnieje.Ten mecz będzie tylko dopełnieniem formalności.

Jędrek Lepper
Jędrek Lepper

Śmieszy mnie umniejszanie wczorajszej wygranej na terenie gdzie wcześniej nie wygraliśmy. Ormianie mieli przetrzebioną obronę? I co z tego, skoro rok temu w Warszawie ledwie wyszarpaliśmy wygraną, grając przez dłuższy czas w przewadze.

majkelekbombelek
majkelekbombelek

Wygramy 3-0. 1-0 do przerwy, 3 bramki lewego. Nasi są w gazie a lewy walczy o kontrakt w legii wiec bedzie staral bo podobno w bayernie mu ciasno tam gwiazd nie kupuja. Nie to co w ekstraklasie u nas same kozaki. Kozak Jozak ma go na 1 miejscu na liście życzeń pewne info. Kucharski mi powiedział. Z tym realem to ściema żeby lepszy kontrakt z miodkiem wynegocjować.

majkelekbombelek
majkelekbombelek

Podobno jak podpisze kontrakt maja go wypozyczyc do sosnowca zeby doswiadczenia nabral.

Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020