post Avatar

Opublikowane 02.10.2017 14:34 przez

redakcja

Autorem tekstu jest osoba niezwiązana z polską piłką, podobieństwo do wszelkich faktycznie istniejących osób – przypadkowe, a fabuła – fikcyjna. Tekst ma charakter żartobliwy i w żaden sposób nie ma na celu urażenia kogokolwiek.

***

Nigdy nie byłem fanem nowoczesnego podejścia do piłkarzy, jakie stosował Placek. Motywowanie za pomocą książek, skomplikowane plany treningowe mające zapewnić różnorodność, żeby piłkarze nie poczuli monotonii, tłumaczenie w przerwie meczów zawiłości taktycznych i precyzyjne nakreślanie roli zawodnikom mnie nie przekonuje. Powiem jedno: piłka nożna to nie jest fizyka kwantowa. To prosta gra. A piłkarze to prości ludzie (nie mylić z prostakami, chociaż tacy też się zdarzają). Dlatego moje metody treningowe były skuteczne, i wbrew temu co mówi Kowal, dziś też by się sprawdziły.

Podam Wam przykład Jodły. Kiedyś trener Magic podszedł do niego, zaczął tłumaczyć różne warianty gry, systemy, kombinacje ustawień. I jaki był tego efekt? Jodła zgłupiał, zupełnie nie wiedział co ma grać. Zobaczyłem, jak się chłop męczy, wziąłem go na stronę powiedziałem:

Jodła, nie kombinuj, graj prosto!

Chłopak mnie posłuchał, przestał szukać trudnych rozwiązań, przecinał to, co było do przecięcia w jego części boiska, podawał do najbliższego i to wychodziło. Niestety, trochę za bardzo wziął sobie moje rady do serca i poza boiskiem też zaczął szukać prostych rozwiązań. Czyli obstawiał tylko na czarne lub czerwone.

Po zwolnieniu Jacka prezes Miodek częściowo poszedł po rozum do głowy i poprosił mnie, żebym przyglądnął się drużynie i nowemu trenerowi kandydatowi na trenera, profesorowi Romeo. Pytam go:

Romeczku, to jaki Ty w ogóle masz pomysł na grę?

Wiesz, to będzie taki romantyczny, seksowny futbol. Posiadanie piłki, gra po ziemi, klepka na jeden-dwa kontakty, zero dośrodkowań. Pod moją wodzą mają grać pięknie. Zobaczysz Wójt, po latach będą nazywać prowadzoną przeze mnie Legię polską Barceloną.

Po tych słowach brałem pod uwagę dwa warianty. Wariant pierwszy: Romek jest oderwany od ziemi bardziej niż stacja kosmiczna Mir. I obawiałem się, że tak samo skończy, czyli pierdolnie z wielkim hukiem. Jestem świetnym trenerem. A już na pewno najlepszym z możliwych. W Białymstoku (o którym będzie za chwilę) do dziś nazywają mnie cudotwórcą, po tym jak zrobiłem tam awans do pierwszej ligi. Ale nawet ja nie spróbowałbym zrobić z Żabojada, który biega na środku, drugiego Xaviego. Pozostawała jeszcze opcja druga, że Romeo sprzedał duszę diabłu w zamian za moc sklecania dobrego zespołu nawet z największego chłamu jaki dostanie, ale wydawała mi się ona mało prawdopodobna. Tym bardziej, że dzwoniłem do diabła i nic mi nie mówił o takim układzie. Nie zgadniecie, który z tych wariantów okazał się prawdziwy. Ale zacznijmy od początku…

Najpierw był mecz z Cracovią, czyli autorskim projektem polskiego Guardioli. Pep przyjechał do Krakowa i myślał, że będzie jak w Białymstoku. Weźmie wszystkich za mordy i będą skakać tak, jak on zagra. Zapomniał tylko, że nie jest na Podlasiu, ani w żadnej Turcji, tylko trafił do Galicji. A tam chłopi od czasów rabacji mają doświadczenie w obalaniu swoich panów. I z taką Cracovią, grającą nie wiadomo dla kogo, bo na pewno nie dla trenera, Legia wygrała 1:0, u siebie i to po wyrównanym meczu. Wszyscy pisali, że jest jakiś zalążek pod dobrą grę, bo były momenty. Mistrz Polski miał momenty. Grając u siebie. Z najgorszą drużyną w lidze. Kurwa, chapeau bas, klękajcie narody, przecież wszyscy wiedzą, że dobre 10 minut z Cracovia jest najlepszym wyznacznikiem poprawy gry. Niestety, jedną z tych osób akurat okazał się jej trener, Romeo Kozak. Ten gość po tak przeciętnym meczu naprawdę uwierzył, że z paru kawałków nieheblowanego drewna zrobi wielkich, technicznych piłkarzy.

Następnym ligowym przystankiem był Białystok. Pojechałem tam na zaproszenie prezesa Jagiellonii oraz mojego dawnego podopiecznego, Czarka. Jak mówiłem, dobrze wspominają mnie w Białymstoku, zresztą z wzajemnością, a sam Czarek zawdzięcza mi fakt, że nie jest dziś kaleką. Jak prowadziłem Jagę, to na jednym z meczów jakiś rzeźnik wpierdolił mu się w nogę tak, że zrobił mu złamanie otwarte. Zobaczyłem wtedy, że obok boiska był płot zrobiony ze starych sztachet. Poleciłem, żeby wyrwać sztachetę i tą deską oraz jakimiś piłkarskimi gaciami usztywniłem mu nogę, i tak czekał do czasu aż przyjechał ambulans.

Wracając do samego meczu, Jagiellonia nie grała nic. Te misie wyszły i prosiły o to, żeby skończyło się 0:0. A Legia grała romantyczny futbol preferowany przez trenera. Szkoda tylko, że była to bardziej polska komedia romantyczna z Karolakiem w roli głównej, wypuszczona na Walentynki. Czyli żenada, po której chce się płakać. Żabojad już wypracował odpowiednie schematy wykonywania rzutów wolnych.

Dopiero w 87. minucie Jaga się zorientowała, jakich frajerów ma przed sobą i zrobiła to, co powinna zrobić już wcześniej. Gość wziął piłkę, wybiegł na dobrą pozycję, przywalił lufę i wpadło! A Romeo? Romeo dostał od piłkarzy to, czego od nich oczekiwał – posiadanie piłki. Mecz z Jagą był ważny z jeszcze jednego powodu. Legia rozwiała wątpliwości, że jest drużyną, która wchodzi na mecz golić frajerów. Wiedziałem, że teraz nikt nie będzie już robił po rajtkach na wieść o tym, że gra z Legią. Jakże szybko potwierdziły się moje przypuszczenia…

Wczoraj panowie piłkarze wraz z romantycznym trenerem pojechali na wycieczkę do Poznania. Mówię na wycieczkę, bo po tym co zobaczyłem, nikt mi nie powie że zagrali tam, kurwa, jakiś mecz. Jeśli to ma być ten romantyczny futbol profesora, to rzeczywiście był. Piłkarze Kolejorza spędzili bardzo romantyczny wieczór, dymając publicznie jedenaście panienek oraz ich alfonsa. I to z trenerem, który spokojnie mógł sobie popijać jasne pełne na trybunach. Darko z Lecha mijał biednych legionistów jak pachołki na treningu. Przy wyniku 3:0 prezes Miodek pogratulował władzom Lecha i wyszedł z trybuny. Poszedłem za nim, bo uznałem że to będzie najlepszy moment do przekonania go, żeby zmienił wizję prowadzenia klubu, ale kiedy wyciągnął cienkie mentolowe papierosy, dałem sobie z tym spokój. Zrozumiałem, że to dla niego trudne chwile. Jeszcze, nie daj Boże, by mnie tym poczęstował.

Po meczu zobaczyłem drużynę w autokarze. To był obraz nędzy i rozpaczy. Obrońcy byli tak zakręceni, że kierowca jeszcze nie zdążył odpalić silnika, a oni już prosili o woreczki, bo ich brało na wymioty. Alban ubrał się w czarny dres, opatulił się kocem i udawał że go nie ma. Na boisku ta sztuka wychodziła mu znacznie lepiej. Ale z drugiej strony, czego tu oczekiwać od ludzi, którzy mają technikę porównywalną do Pinokia, a kazano im grać piłką? W tej drużynie jest Kopa, jest Muł, jest Kuchy, Pazdek, na bokach obrony hasają Holba i Jędza czy Łuki. Ludzie kochani, przecież ci goście ostatni raz mieli do czynienia z techniką w podstawówce! Oni muszą jeździć na dupach! Dlatego najlepszym trenerem w Legii w ostatnim czasie był Stasiu z Kaukazu. Bo na przebieżkach przed treningiem puszczał za piłkarzami niedźwiedzie. A Romeo? Kolejny raz dostał od piłkarzy to, czego od nich oczekiwał – posiadanie piłki. Po meczu Romek powiedział, że nie powinien nazywać się trenerem. Chociaż w tej kwestii się zgadzamy.

Ale najlepsze działo się na parkingu. Banda zakapturzonych chojraków zaczęła napierdalać kopaczy pod ich własnym stadionem. Co wtedy robił trener Kozak? Jak na kozaka przystało, spierdolił do autokaru. Ludzie kochani… ta smutna historia ma dwie strony. Powiedzcie sami, czy wyobrażacie sobie jak banda jakichś łebków startuje do Kowala, Bereta, Kruszynki albo Ziela? Ja Wam powiem jedno: przecież te oprychy w starciu ze starą Legią latałaby po całym parkingu jak gołębie po krakowskim rynku. Druga sprawa, jak trener, herszt bandy, kapitan tej rozklekotanej łajby, i dowódca swoich wojsk, może stać i gapić się jak mu biją załogę? Przecież ja bym nie odganiał chłopaków od konfrontacji… Ja bym ich w pierwszej linii prowadził na tych karków i to z hasłem „kto się nie napierdala, robi na jutrzejszym treningu 30 kółek wokół boiska”! Chłopaki dostaliby motywacji i poczuli się jak drużyna. W sensie że w końcu zrobiliby coś razem. Kozak był takim kozakiem przed kamerą, jak powiedział że prowadzi zgraję panienek, a jak przyszło co do czego, to sam zapomniał wziąć jaj z autokaru i później się tłumaczył, że zapomniał komórki. I tak prezes Miodek zatrudniał Kozaka, a dostał Maślaka. Nie dość, że marynowanego, to jeszcze jak się okazało, z obciętym trzonkiem.

WUJO

Opublikowane 02.10.2017 14:34 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Dziś z czystym sumieniem powiem, że to bardzo dobry tekst. Forma Wuja rośnie! Dziękuję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie widzę w tym tekście wychwalania zdarzenia z parkingu.

Egon Olsen
Egon Olsen

Najlepszy tekst od czasów gdy przeczytałem „Chłopców z placu broni”. Przydało by się przeczytać tym atrapom piłkarzy chociaż rozdział w którym mały Nemeczek schodzi z drzewa i staje naprzeciw 10 chłopców z drugiej bandy. Dla niego najważniejszy jest honor i jego paczka. W legii nie widzę ani honoru, ani paczki ani prawdziwych facetów. Oni wszyscy są jak ten zdrajca Gereb, bez honoru, łasi na kasę i zaszczyty. Tam porządek mógłby zrobić tylko Staszek ze swoim niedźwiedziem. Ten cały Romeo to się nadaje jedynie to trenowania Sesvete w II lidze chorwackiej. Trzeba przyznać że ten co go wcisnął Miodowemu Kędziorkowi pobił Żewłakowa z grubym Hildebrto w pakiecie z łamagą Chukwu.

Habanero
Habanero

Takie przykre czasy nastały, że potencjalnie Chukwu i Hildeberto to są jedni z lepszych gości w tej śmiesznej drużynce jestem przekonany że gdyby Chukwu zagrał 3 mecze od dechy do dechy Legia miałaby chociaż jakąś namiastkę napastnika jak tak dalej pójdzie to więcej kreatywności człowiek zobaczy w Niecieczy czy innej Sandecji

perpi
perpi

Musiał cię ominąć jego występ ze Zdzieszowicami. Zresztą Chukwu i Jędza nie mają na co narzekać, ominął ich wpierdol chociaż grają gorzej od tych co dostali

magdaLena
magdaLena

z tego co mówił Borek w Misji Futbol to chyba Jędza był rezerwowym, więc mógł też oberwać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK
AndrzejeK

Wlasciciele postanowili spieniezyc inwestycje, dwoch juz z kasa poszlo, ostatni pewnie niedlugo tez

M.S.
M.S.

Wszystko się wyjaśniło, to był spisek. Mioduski wyszedł ze stadionu przy 3-0. Podobno zadzwonił do Warszawy, żeby stolica przyjęła odpowiednio powracających piłkarzy. Jeden kolega napisał przy moim komentarzu, że są świadkowie, którzy by dali sobie rączki uciąć, iż widzieli u jednego z napastników, że wystawały blond loczki. Są osoby, które widziały na K2 tzn. dachu stadionu jegomościa mocno zarośniętego z koralikami, który skakał z radości i otwierał szampana. Chociaż oficjalnie aktualny prezes poleciał prosto z Poznania do Szwajcarii i zabunkrował się w obawie przed terrorystami tzn. kibicami Legii. Natomiast były prezes twierdzi, że nie było go w Warszawie i ma świadków, że w tych godzinach przebywał na Mount Evereście.

AndrzejeK
AndrzejeK

Na boisku żenada, w gabinetach żenada, z kibolstwem jak zwykle żenada. Niech juz jakis bojkot sobie wymysla i niech spieprzaja w pizdu

Rojber Hultajski
Rojber Hultajski

a ja się cieszę i proszę o jeszcze

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Jakoś mało Wujowy ten tekst. Chyba zbyt dużo w nim prawdy, a przecież styl Wójta w głównej mierze opiera się na bajeczkach.

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

Bo Wujo „bez urazy” to najprawdopodobniej amator ze smykałką do pisania, więc może traci wenę, może miał gorszy dzień, a może to celowy zabieg?

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Ja wiem, że Wujo to jakiś pasjonat który pisał hobbystycznie, a weszło zaproponowało mu miejsce co tydzień. Nie dziwię się, bo te jego teksty świetnie pasowały na ten portal.
Martwię się tylko, że ilość pogorszy jakość. Ten tekst jest dobry ale napisany mniej w stylu jakim „Wujo” wkupił się w łaski. Dużo tu faktów, a za mało tej karykatury i satyry w postaci wyolbrzymionych historyjek.
Każdy wie, że prawdziwy Wójt to bajkopisarz ogromny, autor to fajnie wychwycił, podkręcił na maksa i uczynił znakiem rozpoznawczym. Oby tego było więcej, bo seria straci swój sznyt. Mocno kibicuję.

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik

Rysiu kolorowy, forma jest stabilna! Nie mogę co tydzień pisać opowieści ze starych czasów, bo byłoby tego za dużo. Choć jeszcze parę mam w zanadrzu. Zresztą, czasami życie dostarcza najlepszych scenariuszy. Nie mogłem nie opisać tego co ostatnio dzieje się w klubie, który jednak jest mi bliski.
Pozdrawiam Cię Rysiu, i mam nadzieję że wrócisz do piłki.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

No to ja rozumiem. Tylko tam za dużo o mnie nie chlap jęzorem, to Cię znowu ugoszczę jak za starych dobrych czasów.

😉

frik
frik

Kto tam teraz gra w tej Legii ,przecież kiedyś to sam Rataj ze Szczeną by takich kmiotów powybijał.

Tomson1922
Tomson1922

Dla takich felietonów aż chce się wchodzić na weszło xd

HrabiaZJW
HrabiaZJW

Januszek znowu w formie:) Czytało się jak za starych czasów na Trybunie. Prosto i ciekawie. Czkam na następny poniedziałek Nadtrenerze Wójcik:)

kociosrocio
kociosrocio

http://polofixed.blogspot.com/ – Trafiają regularnie kursy 450 meczów ht/ft i dają skany na bloga! na dziś znowu mają kupon! polecam bo sam grałem ich ostatni kupon

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dobry tekst do poczytania, czekamy na więcej.

Weszło
02.06.2020

Ostatnia runda Mateusza Wieteski w Legii? Anglicy poważnie zainteresowani

We wtorkowej prasie echa pierwszej kolejki Ekstraklasy po odmrożeniu piłki, Mateusz Wieteska na celowniku Middlesbrough, Maciej Bartoszek wzniecający ogień w Koronie, rozmowy z Flavio Paixao i ministrem sportu.  PRZEGLĄD SPORTOWY Pierwsza ligowa kolejka w nowej rzeczywistości już za nami. Czy PKO BP Ekstraklasa zdała egzamin? – Zespoły nie musiały kombinować z rozdzielaniem piłkarzy po szatniach. […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Chrobry wraca do gry, czy podtrzyma dobrą passę?

Kiedy na restarcie rozgrywek czeka nas mecz drużyn, które ligowe granie 2020 roku rozpoczęły z przytupem, nie możemy przejść obok niego obojętnie. Stomil Olsztyn i Chrobry Głogów wciąż nie mają pewnego utrzymania. W dodatku sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli, więc wygrana w tym starciu jest szczególnie cenna. Dlatego też podpowiadamy, jak typować mecz olsztynian […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Nie żyje Piotr Rocki

Przykra informacja napłynęła do nas przed chwilą. Piotr Rocki nie żyje. Zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek. Miał zaledwie 46 lat… Jeszcze niedawno z humorem opowiadał o swojej karierze w wywiadzie na Weszło. Jeszcze niedawno wspominaliśmy niebanalne cieszynki „Rocky’ego” w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki. Waleczność, zadziorność – tego nigdy nie można było mu […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Kto utrzyma się w pierwszej lidze? Bełchatów walczy z Sandecją

Jedni walczą o awans, a inni o życie. GKS Bełchatów po dużych zmianach zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz. Obydwie drużyny są „nad kreską”, jednak obydwie mają się czego obawiać. Mniejszą przewagę nad strefą spadkową mają gospodarze, ale jeśli nowosądeczanie będą zaliczać wpadki, także im zacznie się palić grunt pod nogami. Dlatego to ciekawe spotkanie […]
02.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

Pucharowicze walczą o awans, czyli Miedź kontra Stal

Wtorek to wielki dzień dla wszystkich fanów pierwszej ligi. Zaplecze Ekstraklasy wraca do gry po długiej przerwie i od razu – śladem Bundesligi czy właśnie Ekstraklasy – z miejsca serwuje nam hit. Bo jak inaczej nazwać starcie ćwierćfinalistów Totolotek Pucharu Polski? No właśnie, dlatego sprawdzamy, jakie zdarzenia warto obstawić w Totolotku w hicie pierwszej ligi! […]
01.06.2020
Inne sporty
01.06.2020

Orlen Stay&Play. Ponad dwa tygodnie pełne e-sportowych emocji

Podczas majowego turnieju Orlen Stay&Play mieliśmy okazję zobaczyć znanych i lubianych sportowców w kompletnie nowym dla nich środowisku. Czego się dowiedzieliśmy? Przede wszystkim, esport nie gryzie i może zapewnić znakomitą zabawę. I to zarówno graczom (w tym przypadku choćby Anicie Włodarczyk oraz Andrzejowi Wronie), jak i osobom śledzącym ich rozgrywkę. Jeśli przegapiliście wydarzenia z ostatnich […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

IV-ligowy absurd na Mazowszu. Zielony stolik nikomu nie służy

Ta historia z mazowieckiej IV ligi jest nieprawdopodobnie zagmatwana. Śledząc ją momentami można poczuć się, jak w filmie Stanisława Barei – absurd goni absurd, paradoks goni paradoks, niezrozumienie goni niezrozumienie. Ostatnimi miesiącami żyliśmy problemami rozstrzygnięć w niższych ligach i one już wydawały nam się kuriozalne, ale przynajmniej z czasem zaczynały się rozwiązywać. I kiedy już […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Nie zaprogramujemy meczu. Piłkarze nie będą robotami

– Algorytmy SI pozwalają na stworzenie takich modeli, które prosto z pliku video zbierają dane. To przyspieszenie pracy, ale i zakresu danych. Dziś w większości dane, które otrzymujemy, to „on ball tracking”. Wiemy co się dzieje z zawodnikiem, który ma piłkę. Natomiast jest o wiele mniej informacji o pozostałych. Sztuczna inteligencja może tu dokonać rewolucji, […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Arka skrzywdzona w derbach, błąd Marciniaka przy karnym

Tęskniliśmy za powrotem ligi, za tymi wszystkimi emocjami, też i za poczuciem, że oglądamy coś „naszego”. Nie tęskniliśmy jednak za sędziowskimi wtopami. Już podczas oglądania pierwszych kolejek Bundesligi po wznowieniu przeszła nam przez głowę myślę „cholera, przecież u nas też się będą mylić”. No i się pomylili. Na pierwszy ogień poszli – Szymon Marciniak w […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Komu lockdown zrobił dobrze, a komu niekoniecznie?

Wiadomym było, że zawieszenie ekstraklasy na ponad dwa miesiące odbije się na formie poszczególnych piłkarzy. Jedni zjeżdżali do bazy będąc w sztosie. Inni – w poszukiwaniu zaginionej formy jak Indiana Jones arki. No i faktycznie – kilku kozaków z lutego i marca zamiast dać koncert zafundowało nam w weekend kakofonię. A z kolei paru grajków […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

27. kolejka – festiwal goli z czapy

Przed powrotem Ekstraklasy zastanawialiśmy się – jak to będzie? Jeszcze gorzej niż zwykle? Jeszcze więcej paździerzy niż dotychczas? I tak jak wnioski są raczej pozytywne, tak mamy nieodparte wrażenie, że nigdy wcześniej nie padło tyle goli z dupy, co teraz. Albo ładniejszymi słowy – prawdopodobnie nigdy wcześniej nie padło tyle bramek, przy których asystę może […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Spodziewaliśmy się ogórka, a przyjechał napakowany kabanos

Kiedy polskie kluby ściągają piłkarzy z tak egzotycznych kierunków jak druga liga w Brazylii, zawsze mamy wątpliwości. A bo może znajomy menadżer polecił, a może ktoś sprawdzał skrzynkę SPAM i trafił na fajną kompilacją, dzięki której wydawało mu się, że odkrył nieoszlifowany diament. I właściwie nie da się wykluczyć, że w przypadku Conrado z Lechii […]
01.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

RB Lipsk – wyjazdowa rewelacja Bundesligi

Lubicie poniedziałki? My tak, zwłaszcza kiedy możemy je świętować takimi meczami, jak starcie, które czeka nas dziś w Bundeslidze. FC Koeln podejmuje RB Lipsk, który próbuje dotrzymać kroku walczącej o utrzymanie Borussii Dortmund. Dlatego też zerkamy za Odrę i podpowiadamy wam, co warto postawić w BETFAN. 1. FC Koeln – RB Lipsk Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Brak Białka szkodziłby Zagłębiu

Czy w trakcie przymusowej przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa ligowi trenerzy zorientowali się, że mają w klubie jakoś talenciaka, którego warto czym prędzej pokazać światu? Cóż, wygląda na to, że nie. Co prawda jeden debiut młodego chłopaka mieliśmy. Po raz pierwszy w barwach Pogoni Szczecin zagrał 17-letni  Hubert Turski. Ale wydaje się, że to bardziej efekt […]
01.06.2020
Bukmacherka
01.06.2020

Złoty weekend z Weszło Bukmacherka – DZIEWIĘĆ trafionych typów!

Jeśli graliście w weekend z Weszło, wielce prawdopodobne, że dziś do pracy wchodziliście jak Wilk z Wallstreet. Powrót Ekstraklasy uczciliśmy naprawdę grubo – DZIEWIĘCIOMA trafionymi typami. Dlatego też nie mamy wątpliwości, że pochwalić się naszym sukcesem. Sprawdźcie, jak nam szło i korzystajcie z naszych kolejnych porad! Lech Poznań – Legia Warszawa Hit Ekstraklasy? Jak najbardziej. […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Stolarczyk: „W 2018 roku Świąt właściwie nie miałem”

W trakcie swojej kariery z niejednego pieca jadł chleb, który jak się okazało, potrafi nawet sam wypiekać. Zagrał 8 razy w reprezentacji Polski, trzykrotnie sięgał po mistrzostwo kraju, a jako trener był świadkiem największej futbolowej akcji ratunkowej ostatnich lat. Dlaczego Bogusław Baniak prosił piłkarzy, aby chowali w przerwie bidony w szatni? Co powiedział Grzegorz Lato […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Płyną Wisły, płyną. I popłynęły

Celem jest ósemka – powiedział każdy ekstraklasowy trener. Ale chyba nie o taką ósemkę chodziło Radosławowi Sobolewskiemu i Arturowi Skowronkowi, z jaką mieliśmy do czynienia w miniony weekend. Ekstraklasowe Wisły przyjęły bowiem osiem sztuk – po cztery na głowę. A z kolei ósemkę w tabeli, o czym przekonują wyliczenia Pawła Mogielnickiego, mogą już sobie chyba wybić […]
01.06.2020
Weszło
01.06.2020

Sancho i Thuram śladami Kaepernicka. Policja w USA znów na ustach całego świata

25 maja 2020 roku 44-letni policjant Derek Chauvin przez blisko dziewięć minut trzymał kolano na szyi skutego kajdankami 46-letniego George’a Floyda. Floyd miał posługiwać się 20-dolarowym fałszywym banknotem, a następnie odmawiać wejścia do radiowozu. Policjanci próbowali zaciągnąć go do środka siłą, a gdy to się nie udało, Chauvin przycisnął go do ziemi. Na tyle mocno, […]
01.06.2020