Image and video hosting by TinyPic
Radwańska w starym, dobrym stylu piłkarzy: trzy mecze i do domu
Inne sporty

Radwańska w starym, dobrym stylu piłkarzy: trzy mecze i do domu

Pamiętacie standardowy występ piłkarskiej reprezentacji Polski na dużym turnieju w ostatnich latach? Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. W turniejach tenisowych gra się nieco inaczej, ale Agnieszka Radwańska także stara się nie przekraczać trzech spotkań na jedną imprezę. Dziś przegrała z Ashley Barty w 3. rundzie w Wuhan…

W piłce ostatnio trochę się pozmieniało. Dobre EURO 2016 i udane póki co eliminacje sprawiły, że mało który kibic zakłada powrót Lewandowskiego i spółki do domu już po trzech meczach, mimo faktu, że ekipa Nawałki nawet się jeszcze nie zakwalifikowała. W tenisie niestety także się pozmieniało. Radwańska, która przez lata była wyznacznikiem równej, solidnej formy, w tym roku wyraźnie dołuje. Przez długie miesiące tłumaczyliśmy to sobie zbliżającym się weselem i prostym faktem, że Agnieszka ma co innego na głowie. Ślub się odbył, miesiąc miodowy także upłynął. A wyników jak nie było, tak nie ma. W chińskim Wuhan miało nastąpić przełamanie. Nie nastąpiło. Polkę z turnieju w 3. rundzie wyrzuciła Ashley Barty. 37. w rankingu Australijka wygrała 4:6, 6:0, 6:4. Dobrze widzicie, w drugiej partii Polka nie ugrała nawet gema, ba, łącznie wygrała w niej osiem piłek… W decydującym secie powalczyła, ale jedno przełamanie kosztowało ją porażkę.

W Wuhan do tegorocznego bilansu Agnieszka dołożyła dwie wygrane i przegraną. Zdecydowanie – bez szału. A to i tak lepszy wynik niż jej średnia z tego sezonu! W całym roku Radwańska wygrała zaledwie 22 mecze, przegrywając 16 razy.

Trzy wygrane spotkania w turnieju to absolutny szczyt osiągnięć Polki w tym sezonie. W dodatku tak spektakularny wynik zdołała osiągnąć zaledwie dwukrotnie – w styczniu w Sydney oraz w lecie na Wimbledonie. Teraz w Wuhan, wcześniej na US Open, w New Haven, Toronto, Roland Garros i w Shenzen odpadała po dwóch zwycięstwach. W Doha, Stuttgarcie, Eastbourne i Cincinnati wypadała z gry po pierwszym meczu, z Australian Open, Dubaju, Indian Wells i Miami po drugim.

Efekt? Z trzeciego miejsca w styczniu zrobiło się 13. pod koniec września. Zaraz może być jeszcze gorzej, bo w poniedziałek rusza turniej w Pekinie. Rok temu Radwańska go wygrała, co oznaczało tysiąc punktów do rankingu. Przy okazji skasowała ponad 1,1 mln dolarów wypłaty, czyli więcej niż przez cały bieżący sezon. Jeśli teraz, zgodnie z nową świecką tradycją, odpadnie w 2. rundzie, straci ponad 900 punktów. To będzie z kolei oznaczało wylot w okolice 20. miejsca na liście WTA.

O awansie do kończącego sezon turnieju Masters Polka już dawno zapomniała. W 2017 roku uciułała ledwie nieco ponad półtora tysiąca punktów i na liście do Singapuru jest dopiero trzydziesta. Gry w Mastersie nie jest pewna nawet Johanna Konta, która w tym sezonie ugrała prawie 4 tysiące oczek. Drobne pocieszenie dla Radwańskiej? Wspomiana Konta w Wuhan odpadła w 2. rundzie. Przegrała z Ashley Barty…

KOMENTARZE (9)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Misquamacus

W przyszłym roku, może za dwa lata, puknie ją nawet Magda Linette…

pejsbuk

czas na nia.
herbata sie skonczyla

HrabiaZJW

Ewidentnie związek małżeński Radwańskiej nie służy. 😉

Dzaro6011

Kiedy na początku tego roku napisałem na fb , ze dobrze będzie jak pod koniec roku Agnieszka utrzyma się w pierwszej 20-tce ,to zostałem przez ”fanów” zmieszany z błotem.

Pociung getra w góre
RTS Widzew

Może na waciki już odłożyła i po prostu się bawi? Chyba jednak nie.

The Art of the Deal

Byłem i jestem fanem Agnieszki, jednak chujowo to wygląda. Teraz, gdy nie gra S. Wiliams, Szarapowa i Azarenko słabo, a ranking się zmienia. Wszystkie się rozwijają, a Aga stoi w miejscu. Jedynką była Kerber czy Pliskowa, o jedynkę otarła się Halep. No jprld! Mam wrażenie, że to wina tego, że Aga była za młodu krótko trzymana przez starego, o rozrywkach czy facecie mogła zapomnieć, a jakiś czas temu zerwała się ze smyczy i nadrabia czas. Nie do końca ufam też Celtowi, nie znam gościa, ale wydaje się, że źle mu patrzy z oczu, jakby cwaniak. A może po prostu Agnieszka już wie, że wyżej dupy nie podskoczy, czegoś brakuje i tego nie nadrobi – 2 miejsce WTA, Masters, finał i półfinały Wimbledonu i półfinal Australian Open to jej peak. Tak czy siak życzę obojgu szczęścia w małżeństwie, a Adze najpierw powrotu do TOP 10, potem jedynki WTA i po drodze wymarzonego Szlema (najlepiej Wimbledon).

chalek1

Witam
Niedawno robiłem we Wrocławiu kusr instruktora tenisa…to co usłyszałem o pani Agniesi przechodzi ludzkie pojęcie. Jest zmanierowana,klnie itp
Na turnieju który odbywał się w Katowicach poproszona o podpisanie dzieciom podającym piłki paru autografow olała je bo miała Focha że jej mecz pokazowy z Kvitowa się przeciagnal o pół godziny,a ona już za to nie miała płacone.
Za taki mecz pokazowy zgarnęła 250k masakra i jeszcze dla tych małych dzieciaczkow nie znalazła chwili czasu,szok,już jej wcale dobrze nie życzę

Wacław Grzdyl

na plotki z trzeciej ręki też należy patrzeć z dystansem,

Jacek1975
MKS ZAPIERDALACZ

Czas zacząć rodzić dzieci proszę Pani…

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY