Image and video hosting by TinyPic
Szacunek do sędziego. Poziom: 1000 złotych za strzał
Weszło

Szacunek do sędziego. Poziom: 1000 złotych za strzał

Jest dużo profesji powszechnie nieszanowanych. Zazwyczaj narzekamy na opieszałych urzędników, zajmujących się wyłącznie sączeniem kawy, na nachalnych pracowników call-center, na drobiazgowych windykatorów czy bankierów. Rozpoczynając pracę w niektórych profesjach trzeba mieć jaja ze stali, skórę z tytanu oraz poczucie własnej wartości na poziomie półtora Jakuba Świerczoka. Jednak nawet mierząc się codziennie z rozwścieczonymi interesantami w ZUS-ie, nawet łażąc od domu do domu jako komornik, nie spotkamy się z taką niechęcią, taką agresją i takimi cudacznymi sytuacjami, jak sędzia piłkarski w niższych ligach.

Przed momentem dotarł do nas raport z Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie miejscowe KSZO 9 września mierzyło się z drużyną „Wiślanie Jaśkowice”. Goście jeszcze przed przerwą zapakowali dwa gole, w tym jeden z karnego, w 40. minucie. Emocje najwyraźniej nie zdążyły opaść do gwizdka kończącego pierwszą odsłonę, bo w przerwie grupa kibiców z Ostrowca Świętokrzyskiego zaatakowała sędziego. Według sędziowskich raportów do tradycyjnej gamy obelg, z którą sędziowie mierzą się każdego tygodnia, doszło też naruszenie nietykalności cielesnej, konkretnie cios w szyję. Po wszystkim zaś sędziego objechał w mediach trener gospodarzy.

Różnią się naturalnie oceny całej sytuacji – trener uważa, że jego zespół skrzywdzono, że karny został wyciągnięty z kapelusza, a do jego spotkania z sędzią nie doszło, arbiter naturalnie broni się, że decyzje boiskowe to jedno, a zachowanie w tunelu – osobny rozdział. Zgoda wydaje się panować co do jednego – doszło do sytuacji, w której prowadzący zawody sędzia został opluty i uderzony przez kibiców.

Oczywiście, natychmiastowo przerwano mecz. Oczywiście, KSZO zostało ukarane walkowerem. Ale niestety, kolejne kary są już dość zabawne. Po pierwsze – trener KSZO musi przeprosić sędziego w specjalnym filmie umieszczonym na YouTube, po drugie – KSZO musi uiścić 1000 złotych kary. Słownie: tysiąc. Jeden i trzy zera. Tysiąc złotych.

To kwota szczególnie śmieszna w kontekście innych kar wymierzanych nawet na tym poziomie rozgrywkowym – Wisła Sandomierz chociażby zapłaciła połowę tej kwoty za odpalenie rac, Stilon z kolei za odpalenie i rzucenie ich na murawę w pierwszej instancji dostał 3 tysiące złotych oraz 3 mecze bez udziału publiczności. KSZO zaś nie tylko będzie mogło gościć kibiców na swoich meczach (to akurat dobrze), ale też uniknie mocniejszego uderzenia po kieszeni – jak wiadomo, najbardziej bolesnego w tego typu ligach. Oczywiście, to tylko 3 liga i każdy tysiąc złotych jest na wagę złota, jednakże pamiętajmy, że w tejże trzeciej lidze wielu piłkarzy zarabia po kilka tysięcy miesięcznie. Jeśli weźmiemy pod uwagę ten kontekst oraz wagę czynu popełnionego podczas meczu z Jaśkowicami, wygląda to kuriozalnie.

Nawet brzmi kuriozalnie: uderzenie i oplucie sędziego za okrągły tysiąc złotych. Trochę jak atrakcja turystyczna – jedni wynajmują sobie skutery wodne, drudzy mogą spokojnie trzepnąć sędziego przez łeb niemalże w tej samej cenie.

Całość może nie byłaby tak bolesna, gdyby nie wpisywała się w ogólny trend kultywowany od samego dołu, od rozgrywek trampkarzy, aż po szczyty Ekstraklasy. Totalny brak szacunku dla sędziego, kwestionowanie każdej jego decyzji, kłapanie dziobem po każdym gwizdku, machanie łapami po każdym przerwaniu gry. Naruszanie nietykalności, używanie wulgaryzmów, wieczne narzekanie, wrzeszczenie do ucha – generalnie sędziowie są zawieszeni gdzieś między przedszkolankami a strażnikami więziennymi, przy czym ludzie, nad którymi sprawują opiekę połączyli u siebie najgorsze cechy przedszkolaków i więźniów.

Niezależnie od tego, czy karny przeciw KSZO był podyktowany słusznie czy też nie. Niezależnie od tego, czy sędzia prowadził zawody dobrze czy jednak nie. Naruszenie jego nietykalności to po prostu przegięcie na całej linii. Naprawdę szkoda, że sędziowie nie dostają należytej ochrony i wsparcia nawet od wydziałów zajmujących się karami, którzy za równą zbrodnię przeciw futbolowi wydają się postrzegać odpalenie rac na dwóch meczach.

KOMENTARZE (24)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonim

W 2030 trzeba pewnie będzie przejść testy psychologiczne, by pójść na mecz…

GRAND_CHAMP

Ta kara jest płacona PZPNowi? Bo jak dla mnie to pieniądze należą się sędziemu, a nie leśnym dziadkom..

Staszek Anioł

Takie przepisy. Sędzia to ich może pewnie co najwyżej pozwać do sądu. Pewnie nawet jego koło sędziowskie nie ma z tego ani grosza.

Staszek Anioł

Szczerze? Były w naszej piłce czasy, gdy za takie cyrki cały klub byłby zawieszony na rok albo jeszcze gorzej…

Żeby nie było, historia Garbarza Zembrzyce (woj. małopolskie, niedaleko Wadowic), cytat o głośnej aferze sprzed lat za ich stroną:
„Coraz częściej zaczynano mówić o możliwości wejścia do trzeciej ligi. I wtedy, gdy klub osiągał coraz lepsze wyniki, doszło do feralnego spotkania. W dniu 22 maja 1960 roku w czasie meczu z Podhalem Nowy Targ, prowadzący tendencyjnie spotkanie sędzia Władysław Falkiel został zaatakowany parasolkami przez krewkie entuzjastki piłki nożnej z Zembrzyc. Sędzia doznał lekkich obrażeń. Konsekwencją tego incydentu była decyzja WRN [Wojewódzkiej Rady Narodowej] w Krakowie o rozwiązaniu klubu, zaś na mocy zarządzenia władz Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Krakowie, boisko zostało zamknięte. […] Wypadki, które miały miejsca na stadionie zembrzyckim, były szeroko opisywane przez prasę i relacjonowane w radiu. Po rozwiązaniu klubu wielu zawodników przeszło do innych klubów […]. Działacze sportowi nie rezygnowali i próbowali reaktywować klub, jednak bez rezultatu. Mieczysław Fidelus, działacz PSL, stworzył Ludowy Zespół Sportowy. Klub ten po kilku sezonach przestał istnieć. Drużyna LZS rozgrywała zawody piłki nożnej w klasie A, jednak małe zainteresowanie i brak wsparcia finansowego ze strony władz lokalnych, przyspieszyły upadek klubu”.

Dziś Garbarz istnieje, ale odrodzenie piłki w Zembrzycach na dłużej po ataku parasolkami (!) trwało kilkanaście lat.

FC Bazuka Bolencin

Krewkie kibicki hehe. Klub znam, nawet nie wiedziałem, że mają taką ciekawą historię.

Staszek Anioł

Rok później były chyba największe i najgłośniejsze burdy w polskiej piłce przed epoką współczesnych ruchów kibicowskich – „afera lipińska” w Świętochłowicach, gdy Naprzód Lipiny po raz kolejny nieskutecznie walczył o awans do ekstraklasy, sędzia dostał w czapę, interweniowała milicja itp. itd. Początek końca złotych czasów Naprzodu (miał nawet reprezentantów Polski jako drugoligowiec!), a przy tym taki dym, że chyba nawet w „Przekroju” o tym pisali…

Maro

A mnie nie dziwi, że doszło do takiej sytuacji. Podejrzewam, że będzie dochodzić coraz częściej. Sędziowanie w Polsce jest na niskim poziomie i nikt z tym nie robi. Wystarczy popatrzeć na sędziowanie w I lidze. Chodzę tez na mecze IV ligi i wcale lepiej nie jest. Jeden sędzia wygraża się piłkarzom, że pokaże jak się sędziuje, drugi podejmuje decyzje na krzyki. w kolejnej sytuacji gdzie napastnik wychodzi sam na sam z bramkarzem a on interweniuje i broni ręką poza polem karnym a sędzia daje tylko żółtą kartkę. A za podejmowanie decyzji Marciniaka mając system VAR powinien odpocząć na min. 3 mecze a tak jest bezkarny. Trzeba tępić złe decyzje sędziów. rozumiem to tylko ludzie ale nie do przesady

Staszek Anioł

Tym bardziej trzeba tępić bandytów. A sędzia jest ponad piłkarzami i kropka, niech kopacze, trenerzy i wszyscy inni tego się nauczą, po to został wymyślony u zarania dziejów futbolu! Chyba że chcemy pogrążać się w kulturze samosądów i rządów tłuszczy…

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Sędziowanie jest na niskim poziomie? Co Ty pierdolisz. Jakimś cudem kilku sędziów regularnie pokazuje się na arenie europejskiej, a kluby wypisały się z takich występów jeszcze przed końcem lata.
Druga sprawa, jak się jakimś marnym chujkom nie podoba sędziowanie w 3 lidze, to kto im broni być lepszymi piłkarzami i trafić do ESA? Nie mają na tyle talentu? No to niech zamkną ryj i zrozumieją, że widocznie sędzia też nie ma na tyle talentu żeby sędziować lepiej.

Poza tym nikt sytuacji nie widział, a może karny był ewidentny? Mało to nawet w ESA jest wypowiedzi trenerów, że coś im się należało nawet jak powtórki pokazują inaczej? Jak strona w sporze może być obiektywna? To jest kuriozum. W tekście jest poruszona jedna ważna kwestia – już na poziomie trampkarzy czy nawet dzieci, sędzia jest stawiany jako uosobienie zła.

Swoją drogą ostatnio widziałem mecz 1Ligi. Normalnie śledzę tylko ESA i pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to że zdecydowanie mniej jest tego machania rękami i upraszania się o swoje. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale spodobało mi się, że po gwizdku gość zostawiał piłkę i był zajęty ustawianiem się.

Staszek Anioł

Najlepsze jest to, gdy marni kopacze obwiniają jakiegoś tam sędziego jednego z 30, 34 czy 38 meczów ligowych o to, że to właśnie przez niego spadli, a sami nie są winni, nawet jeśli przez 95% trwania sezonu byli na wylocie z ligi…
Nie można też zapominać o tym, że grajki mają nieraz pięć razy mniejszą wiedzę o przepisach gry, z której żyją, niż ci znienawidzeni sędziowie…

Forbrich-Barber
Amica Wronki

grajki jeszcze jakąś wiedzę mają, bo widzą jak im sędziują więc się przyzwyczajają, wyrabiają nawyki. Wiele z tych zachowań jest cynicznych, dobrze wiedzą że nie mają reacji ale chcą robić presję.
Gorzej jest z działaczami, trenerami i najbardziej z kibicami. Ci nie mają pomysłu, na dodatek są daleko od wydarzeń, ale do wygłaszania osądów to pierwsi.

Staszek Anioł

Kara jest tak groteskowa, że włosy wypadają.
Porównajmy ją z innymi opłatami w tamtejszej III lidze, bo kara dla KSZO to równowartość:
– 1/3 kary za wycofanie się z rozgrywek,
– 2/3 kary za prowadzenie drużyny w jednym meczu przez trenera bez licencji (!),
– 2/3 kary za niestawienie się zespołu na meczu,
– zaliczki na poczet kartek przed rundą jesienną i 2/3 takiej zaliczki przed wiosenną,
– raty wpisowego za jedną rundę rozgrywek,
– kary za odwołanie meczu z winy gospodarzy,
– 2-krotności kaucji za złożenie protestu w sprawie przebiegu zawodów,
– 2-krotności kaucji za złożenie odwołania do Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN,
– 3 i 1/3 kary za brak opieki medycznej lub noszy z obsługą,
– 5-krotności kary za brak strojów alternatywnych.

Bez komentarza.

Daniel Górka
Cracovia

„Całość może nie byłaby tak bolesna, gdyby nie wpisywała się w ogólny trend kultywowany od samego dołu, od rozgrywek trampkarzy, aż po szczyty Ekstraklasy. Totalny brak szacunku dla sędziego, kwestionowanie każdej jego decyzji, kłapanie dziobem po każdym gwizdku, machanie łapami po każdym przerwaniu gry. Naruszanie nietykalności, używanie wulgaryzmów, wieczne narzekanie, wrzeszczenie do ucha – generalnie sędziowie są zawieszeni gdzieś między przedszkolankami a strażnikami więziennymi, przy czym ludzie, nad którymi sprawują opiekę połączyli u siebie najgorsze cechy przedszkolaków i więźniów.”

no kurwa mać, jak dochodzi do sytuacji że nasz rzekomo „najlepszy” sędzia wypacza bezczelnie wynik meczu mając do dyspozycji nagranie z VAR-u (!!!) to niech nie będzie zdziwienia że piłkarze i kibice nie mają szacunku do sędziów i traktują ich na równi z sycylijską mafią

kotkameleon

Wdech – wydech – spalony.
Wdech – wydech – spalony.
Wdech – wydech – spalony.
Można jeszcze policzyć do dziesięciu.
Następnie sięgamy do przepisów i patrzmy co się dzieje w sytuacji, gdy zawodnik jest na spalonym, a dopiero potem następuje sporna sytuacja.
Jak nie pomoże, pozostaje wziąć do ręki maczetę i stoczyć nierówny bój z krakowskim smogiem – może to przypominać walkę z cieniem. Następnie należy oddać się w ręce przybyłych na miejsce służb, Koniec końców pojawi się gdzieś tam pan w białym kitlu, z którym można będzie porozmawiać o smokach, o karnych i innych urojeniach.

Daniel Górka
Cracovia

gdzie ty widziałes spalonego w meczu ze Slaskiem???

kotkameleon

Z jakim Śląskiem? Rozchodziło się, jak zrozumiałem, o ostatni mecz?

Morderca z glebi lasu

A potem zdziwienie, że na B klasę, A klasę jedzie 1 sędzia zamiast trzech. Wtedy to są cyrki, bo musi być szybszy od piłki, aby dobrze widzieć spalone no i żaden tępy łeb nie rozumie, że młodzi nie chcą sędziować, bo po kilku meczach (a początki zwykle są trudne) po prostu rezygnują. Na szacunek pracuje się latami. No i po tych kilku latach tak z 80% meczów to przyjemne gwizdanie. Oczywiście jeśli człowiek się stara, bo to widać od razu.

GTD

Co się dziwić jak każda transmisja to dywagacje od powtórki do powtórki na temat tego czy był faul lub spalony czy może jednak sędzia się pomylił lub był źle ustawiony albo źle pokazał przywilej korzyści lub za blisko ustawił mur, tudzież czy komentator by jednak pokazał żółtą kartkę. To samo się przenosi do niższych lig, gdzie umiejętności sędziów są niższe, podobnie jak wiedza o piłce i przepisach piłkarzy, kibiców czy trenerów.

O grze piłkarzy lub taktyce w transmisji mamy ledwie pół słowa, w sumie to można by cały mecz w tv opędzić dyskusją o sędzim.

kotkameleon

Osobiście mierżą mnie te dywagacje powtórkowe. „A ja bym chciał to zobaczyć jeszcze raz” i mielenie klatek w zwolnionym tempie. Ok, każdy chciałbym to zobaczyć jeszcze raz, tylko potem bardzo rzadko następuje konkluzja – ustawienie sędziego, ułamek chwili itd. A dopieprzanie się do sędziego jest urokliwe. Insza inszość, że panowie z gwizdkiem latami pracowali na brak zaufania

SokoleOko

Ano racja… analiza klatka po klatce czy był spalony czy też nie.
Wczoraj oglądałem rosyjską transmisję z meczu Lazio – Napoli. Tam analiza spalonego była bardzo krótka – raz pokazali powtórkę, szybka stop-klatka w momencie podania, pozycja mniej-więcej prawidłowa. Dziękuję, dobranoc.
Aż byłem zdziwiony, bo jednak przyzwyczajony jestem do bardziej szczegółowej analizy, ale przecież to ma sens – sędzia na ocenę sytuacji też ma pół sekundy.

FC Bazuka Bolencin

„Niezależnie od tego, czy karny przeciw KSZO był podyktowany słusznie czy też nie. Niezależnie od tego, czy sędzia prowadził zawody dobrze czy jednak nie. Naruszenie jego nietykalności to po prostu przegięcie na całej linii.”
To fakt, ale mnie to zupełnie nie dziwi. W niższych ligach takie zachowania nie są odosobnione.
Mnie ciekawi czy ta laleczka, która sędziuje mecze w Krakowskich ligach ogórkowych (i była nawet w tv w „Stanie Futbolu” na Eleven bodajże), czy na jeszcze gwiżdże? Z jej seksapilem też może kiedyś dojść do „naruszenia nietykalności” :)

vincent van cock

mecz powinien być powtórzony , a sędzia dostać po ryju i zapłacić karę

Staszek Anioł

Sędzia powinien wpłacać przed rundą zaliczkę w wysokości 1000 zł na poczet odszkodowania dla samego siebie!

vincent van cock

Słusznie , a po ryju przed każdym meczem ,na wszelki wypadek ,żeby nie robić awantur w przerwie , to niestosowne

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY