Dziesięć rzeczy, których nie wiedziałeś o Bytovii
Weszło

Dziesięć rzeczy, których nie wiedziałeś o Bytovii

Drutex Bytovia Bytów to rewelacja tegorocznej edycji Pucharu Polski. Wyrzucili już Lechię Gdańsk, wczoraj po karnych wyrzucili Pogoń Szczecin. Mają ćwier

1. Zrobiliśmy szczegółowe badania rynkowe, wnikliwe rozeznanie w branży, dotarliśmy też do księgowych, którzy anonimowo udostępnili nam księgi przychodów firmy Drutex. Dzięki temu jesteśmy w stanie powiedzieć, że sponsor Bytovii ma dokładnie kasy jak lodu.

Chcą, żeby Pirlo, Błaszczykowski i Lahm reklamowali ich okna? Nie ma najmniejszego problemu. Stać ich.

Screen Shot 09-20-17 at 12.08 PM

Ta firma to polski ‚american dream’ – zaczynali od ogrodzeń i klatek dla lisów, dzisiaj są potentatem. Majątek Leszka Gierszewski, założyciela firmy, „Forbes” wycenia majątek na 590 milionów złotych. Tak naprawdę gdyby Drutex chciał, mógłby w Bytovię tchnąć tyle forsy, że awansowaliby na luzie do Ekstraklasy. Póki co tego nie zrobili, ale kto wie – może zwycięstwa z tej edycji Pucharu Polski sprawią, że rozsmakują się w ciut poważniejszej piłce? Na awans stać ich na pewno.

2. Od 2003 Bytovia związana jest z Drutexem. Wcześniejsze nazwy klubu to Gwardia, Budowlani, Sparta, LKS, Start, LZS, MLKS.

Ze słupskiej okręgówki wyszli w 2005 roku, z IV ligi pomorskiej w 2008, z trzeciej ligi w 2011, z II ligi w 2014.

W pierwszej lidze ich wyniki do tej pory to: 13 miejsce w sezonie 14/15, 8 miejsce w sezonie 15/16, barażowe 15 w 16/17. W barażu zmietli Radomiaka.

Screen Shot 09-20-17 at 12.17 PM

3. Największy sukces przed erą Drutexu to jeden sezon w III lidze w 94/95. Ówczesna III liga była jednak kuriozalnie rozbudowana – 8 grup po 16-18 drużyn. Bytovia zajęła w swojej grupie przedostatnie miejsce.

Screen Shot 09-20-17 at 12.23 PM

4. Drutex naprawdę oszczędnie inwestuje w klub, co można wyciągnąć choćby z rozmowy z Waldemarem Walkuszem w  portalu GP24.pl.

– Jest dużo spraw w ostatnim roku, takich, których opinia publiczna nie zna. Jak wyglądał ostatni rok, jak wyglądały sprawy wszystkich awansów. Kto to nakręcał, jak to wyglądało. W tej chwili ja odbieram, że Walkusza prawie nie było w Bytowie, tak się to pokazuje. Tylko i wyłącznie firma zrobiła awanse i Rafał Gierszewski. A były różne sytuacje. Chociażby takie, że w momencie, kiedy robiliśmy awans z IV ligi do II, to przez pół roku, całą rundę wiosenną nie było sponsora, bo się wycofał. O tym nikt nie pamiętał.

– Mało który trener pozwoliłby sobie na tyle lat pracy w jednym miejscu.

– 30 lat pracuję zawodowo, 9 lat w Bytowie to prawie 1/3 całej mojej pracy. Warto to spisać. Do dzisiaj nie ma trenera w Polsce, który pracował tyle lat w jednym klubie i w tym czasie doczekał się awansów. Gdyby na jeden rok mojej pracy poświęcić 10 stron, to już jest 100 stron. A książka będzie miała o wiele więcej.

– Szybciej przyjąłby pan argumenty czysto sportowe? Nie udało się, zabrakło umiejętności trenera, trzeba szukać kolejnego?

– Wielokrotnie przez te 9 lat przymierzałem się do zakończenia współpracy. Nie pozwolono mi na to. Nawet były sytuacje, gdy byłem stawiany pod ścianą, że jak ja odejdę, to i sponsor się wycofa. Awans do I ligi? Abstrakcją dla mnie, nawet jak graliśmy już w IV lidze, było myślenie o I lidze. Wyszło, nawet wtedy gdy w III lidze, spisywano nas na straty. Gdy śmiano się z nas, że ledwo się utrzymaliśmy. A my zrobiliśmy awans do II ligi. Chciałem w tym momencie już podziękować. Wtedy usłyszałem od kierownictwa klubu, że nawet jak II liga miałaby być przygodą na jeden rok, to warto. Wyszedł, po kiepskim początku, bardzo dobry sezon. 

5. Dziś trenerem Bytovii jest Adrian Stawski, który objął stanowisko szkoleniowca w 2013 roku. To jego pierwsza praca w roli pierwszego trenera seniorów, wcześniej – od 2013 – był w Bytovii asystentem pod Tomaszem Kafarskim, Pawłem Janasem i Waldemarem Walkuszem. Stawski ma 38 lat.

6. Bytów to miejscowość licząca sobie kilkanaście tysięcy mieszkańców. Atrakcją jest Zamek Krzyżacki, rejony generalnie bardzo piękne. Ale dotrzeć tam nie łatwo – takiej choćby stacji kolejowej po prostu nie ma. Jeśli ktoś z Warszawy chciałby wybrać się autobusem na mecz, musi zarezerwować sobie 8 godzin w PKS Słupsk.

Screen Shot 09-20-17 at 12.31 PM

maxresdefault

Dlaczego z Warszawy? Bytovia czeka w ćwierćfinale na zwycięzcę meczu Ruch Zdzieszowice – Legia Warszawa.

7. Obiekty Drutexu są przyzwoite jak na pierwszoligowe warunki, ale w przypadku zrobienia Ekstraklasy trzeba będzie ostro zakasać rękawy. Pytanie czy jest zapotrzebowanie, bo aktualnie stadionik może pomieścić 1500 widzów i rzadko się zapełnia.

Screen Shot 09-20-17 at 12.49 PM

Screen Shot 09-20-17 at 12.50 PM

Źródło: http://www.european-football-statistics.co.uk

8. Pogoń Szczecin we wczorajszym meczu zatrzymał m.in. Michał Stasiak, zawodnik tak stary doświadczony życiowo, że grał w Widzewie z Łapińskim, Boguszem i Citką.

Problem polegał na tym, że tamten Widzew się sypał. Wkrótce Stasiak grał w RTS-ie z Cichoniem, Chrzanowskim, Boldtem, Darcim, Gostyńskimi Mrvajleviciem. Zasłynął wywiadem: – Rozmawiałem z chłopakami z innych zespołów i mogę powiedzieć bez żadnej przesady, że w porównaniu z nimi zarabiam „na frytki” – wyznał na łamach „Przeglądu Sportowego”.

Później odbił się od Dyskobolii, a złoty czas przeżył w Zagłębiu, gdzie zdobył Mistrzostwo Polski.

Stasiak trzy razy zagrał dla reprezentacji za Janasa. To specjalista od gry w dziwnych meczach: 1:1 z USA (zagrał wtedy też m.in. Wahan Geworgian i Patryk Rachwał) i 3:1 z Litwą (w składzie Piechniak, Radzewicz), 3:0 z Macedonią (Kaczorowski, a także niedoceniany Mirosław Sznaucner).

9. W kadrze zespołu jest raptem dwóch obcokrajowców. Są nimi Hiszpan Fran Gonzalez i Orlande Kpassa z Wybrzeża Kości Słoniowej. Obaj przyszli tu z ligi… tajlandzkiej (Kpassa via Stolem Gniewino), z kluby Pattaya United. Gonezalez w przeszłości grał w Herculesie Alicante i rezerwach Deportivo, dwudziestoletni Kpassa jest na początku kariery.

Na razie jest królem instagrama…

Screen Shot 09-20-17 at 12.47 PM
…i Youtuba:

10. I na koniec najistotniejsze: Janusz Surdykowski, jeden z liderów ataku Bytovii, to mąż siostry żony Huberta Wołąkiewicza.