All-in w grupie F
Weszło

All-in w grupie F

Poniedziałki bywają nieobliczalne, bo czasami w pracy czeka na nas masa roboty ,,na wczoraj”. Zdarza się też, że idziemy tam zadowoleni, ponieważ zmęczyć można się nawet przez weekend. Dzieje się też tak, że przez ostatnie dni myślimy tylko o tym dniu, o tym konkretnym poniedziałku, w którym mamy do odwalenia mega ważną robotę. I właśnie takie zadanie czeka dzisiaj Anglików i Słowaków. Dla obu drużyn będzie to mecz o więcej niż trzy punkty, gdyż ewentualne zwycięstwo znacznie przybliży ich do awansu na mistrzostwa świata w Rosji. 

Wydarzenie dnia:

Powiedźmy sobie wprost, że gdyby nie dzisiejszy mecz naszej reprezentacji, doskonale wiedzielibyśmy, co wybrać w zamian. Oczywiście spotkanie na szczycie tabeli grupy F pomiędzy Anglią i Słowacją. Bo stawka tego meczu jest naprawdę bardzo duża.

Anglia – 17 pkt
Słowacja – 15 pkt
Szkocja – 11 pkt
Słowenia – 11 pkt

W piątkowy wieczór reprezentacja ,,Synów Albionu” dość długo męczyła się z Maltą, bo dopiero w 53 minucie udało im się strzelić pierwszą bramkę. Później poszło już dużo lepiej i skończyło się małym pogromem (4:0). Natomiast w tym samym czasie jeszcze trudniejszy mecz rozgrywała Słowacja, która rzutem na taśmę zgarnęła komplet punktów w starciu ze Słowenią.

Patrząc na formę z ostatnich meczów, to Słowacja wydaje się nieco mocniejsza, ponieważ wygrali pięć ostatnich spotkań. Anglicy w tym czasie potknęli się dwukrotnie, gdyż zremisowali na wyjeździe ze Słowenią i Szkocją. Dodatkowym smaczkiem tego meczu będzie zapewne sportowa złość Słowaków, którzy ulegli Anglikom w pierwszej kolejce w dość dramatycznych okolicznościach. Zwycięska bramka padła dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry. Do tego czasu Słowacja dzielnie się broniła, a warto dodać, że przez ostatnie pół godziny nasi południowi sąsiedzi grali w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartką ukarany został Skrtel. Cóż, dzisiaj na Wembley czeka nas więc fantastyczne widowisko, bo przede wszystkim będzie to spotkanie o wielką stawkę.

Bardzo możliwe, że awans przyklepią dzisiaj Niemcy. Wystarczy, że nasi zachodni sąsiedzi ograją Norwegów, co nie powinno stanowić dla nich większego problemu, ponieważ Wikingowie do tej pory uzbierali żałosną liczbę siedmiu punktów, a to nie może świadczyć o niczym pozytywnym. Jednak, aby oficjalnie powiedzieć – jedziemy do Rosji – potrzeba również straty punktów Irlandii Północnej, która zmierzy się dzisiaj z Czechami.

Ważne dla nas: 

Oczywiście całym sercem kibicujemy dzisiaj również reprezentacjom Rumunii i Armenii. Zagrają one odpowiednio z Czarnogórą i Danią. Jednak patrząc realnie, to wydaje się, że Armenia nie ma większych szans w starciu z Danią, która po rozgromieniu Polaków jest na fali. Choć wystarczy spojrzeć na wczorajszy blamaż Francuzów w meczu z Luksemburgiem i już wiemy, że wydarzyć może się naprawdę wszystko. Natomiast Czarnogóra zmierzy się dzisiaj z Rumunią i nawet jeśli czwarta drużyna naszej grupy nie ma już żadnych szans na awans, to nie wydaje nam się, aby dzisiaj tanio sprzedali skórę. Być może piłkarze powalczą choćby dla trenera Dauma, który w razie dzisiejszej porażki raczej straci pracę.

Mecze, na które nie spojrzy pies z kulawą nogą:

Co tutaj dużo mówić… Człowiek musiałby naprawdę nieziemsko się nudzić albo być wyjątkowym masochistą, żeby odpalić taki mecz jak Azerbejdżan – San Marino. Zresztą starcia w grupie F poza tym na szczycie również nie wyglądają zbyt zachęcająco:

Słowenia – Litwa
Szkocja – Malta

Choć tutaj bardzo szybko można znaleźć coś na obronę tych nędznych spotkań. Wystarczy spojrzeć na tabelę powyżej i jasnym staje się, że jeśli Słowacja przegra z Anglią, to Słowenia i Szkocja wrócą do gry o druga lokatę. Oczywiście jeśli nie zbłaźnią się dzisiaj w swoich pojedynkach, które rozegrają z wyjątkowo słabymi reprezentacjami.

KOMENTARZE (1)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A kto będzie oglądał Polska-Kazachstan (poza fanami z danych nacji oczywiście)?
Albo Czarnogóra-Rumunia.

wpDiscuz