I tak sztuką będzie nie awansować
Weszło

I tak sztuką będzie nie awansować

Za nami mecz, w którym nie wychodziło nic. Mecz, w którym ćwierćfinalista Euro upodobnił się do średnio utalentowanej drużyny z okręgówki. Oczy bolały od oglądania, szczęśliwy ten, kto to lanie przegapił. Ale i tak nie zmienia się jedno: sztuką będzie nie awansować na mundial. Autostrada do Rosji wciąż jest otwarta.

Screen Shot 09-02-17 at 10.49 AM

Źródło: Łączy nas Piłka

Przed nami:

Kazachstan (d)

Armenia (w)

Czarnogóra (d).

Przed Danią:

Armenia (w)

Czarnogóra (w)

Rumunia (d)

Przed Czarnogórą:

Rumunia (d)

Dania (d)

Polska (w)

Mamy trzy punkty przewagi i najłatwiejszy terminarz, w dodatku mecz u siebie z bezpośrednim rywalem w grze o awans. Naszym minusem jest natomiast najgorszy bilans bramkowy z zainteresowanych awansem, który decyduje jako pierwszy (potem są gole strzelone, następnie punkty zdobyte z drużyną mającą tyle samo oczek w sumie). W tym momencie jesteśmy na +4, Czarnogóra +10, Dania +8.

9 punktów, 7 punktów – oczywiście pewny awans. Bez względu na naszą sytuację, oczekiwalibyśmy minimum 7 punktów w ostatnich meczach z takimi rywalami.

Sześć oczek to możliwe komplikacje, które mogą zepchnąć nas do baraży. Ale znowu – Dania lub Czarnogóra muszą być perfekcyjne, wygrać wszystko, do tego dowieźć lepszy bilans bramkowy. Na trzecie miejsce w tym układzie spaść nie możemy, bo Dania gra z Czarnogórą bezpośredni mecz. Jeśli np. Dania zrobi dziewięć punktów, to Czarnogóra więcej niż sześciu nie weźmie.

Pięć oczek wciąż wymaga perfekcji od któregoś z rywali. Mogą grać znakomicie, ale wystarczy, że zremisują między sobą, a odlatujemy.

Cztery punkty to pierwsza sytuacja, która może nas wypchnąć nawet z baraży. 7 punktów Danii i Czarnogóry w ostatnich trzech meczach, lepszy bilans bramkowy od Polaków, a zostajemy definitywnie w domu.

Trzy punkty i niżej to scenariusze abstrakcyjne, ale… za taki uznalibyśmy przed dzisiejszym meczem również 0:4 w trąbę w Kopenhadze. Rywalom, co jasne, wystarczy wtedy po sześć oczek, by nas usadzić.

Szczerze mówiąc to wciąż mamy zaskakująco duży margines błędu, w dodatku zakładając, że Dania i Czarnogóra będą znakomicie finiszować. Porażka jest bolesna, ale nie zmienia to faktu, że mecz w Kopenhadze najbardziej zmartwił… Czarnogórców. Nam nikt nie wręczy awansu na złotym talerzu, wciąż trzeba grać, ale przecież tak komfortowej sytuacji na finiszu też nie dostaliśmy w prezencie, tylko wypracowaliśmy ją świetną grą.

KOMENTARZE (47)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
M.S.

Żeby dobrze przeanalizować mecz i naszą sytuację w grupie, to trzeba najpierw wyjaśnić sraczkę Piszczka.

Poker

nie rozumiem dlaczego sraczka zatrzymala Piszczka, tego nie widac w telewizorze, sraczka zsunie sie po udach i spadnie,

Weszlacki Komentator
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Wydaje się, że jedynym sensownym wytłumaczeniem naszej wysokiej porażki jest właśnie ta sraczka Łukasza Piszczka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Ja to stawiam, że gdyby Łukasza nie cisnęło, to on te dwa strzały, co oddał, to by w bramce zmieścił, a tak poszły w trybuny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Nigdy nie mielismy słabszej grupy w eliminacjach, przecieź Rumunia to w obecnej formie rywal na poziomie jakichś Węgier czy Albanii a reszta drużyn z którymi zresztą męczyliśmy się niemiłosiernie to w skali europejskiej kompletne ogórki. Tylko Dania to drużyna na poziomie – średnim, czyli naszym, I nie graliśmy świetnie, tylko co najwyżej poprawnie, a i tak ustrzegło to nas przed kompromitacją w Kazachstanie (jakoś inni rywale nie narzekali na sztuczną trawę i pogodę) i nerwowa końcówką z Armenią. Zejdźcie na ziemię.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

I nie pierdolcie że w ostatnich 15 latach takich meczów jak z Danią bylo mnóstwo, bo to był najgorszy mecz kadry jaki widziałem w życiu. Nawet przeciw Portugalii w 2002 przynajmniej oddaliśmy jakieś strzały i Kryszał wbił bramkę ze spalonego

Urban

Z Armenia u siebie tylko cud sprawił, że nie przegraliśmy z grającymi w 10tke ogorkami. Tylko jak zwykle wynik zaciemnia poziom gry po jakimś czasie. I wqrwiajace jest to ciągle ‚cwiercfinalista Euro’. Ciekawe czy to samo mówią na Islandii, a w Walii mówią ciągle ‚polfinalista Euro’. Podkreśla to chujowy poziom tego Euro, gdzie z grupy wychodziły ogórkowe druzyny

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Szacun za trzeźwe spojrzenie.

HarryCallahan

Były gorsze mecze jak z Hiszpanią czy Japonią ale towarzyskie. Takiej chujni w meczu o punkty przypomnieć sobie nie mogę, wliczając 0:3 ze Słowenią czy 1:4 z Białorusią (no ale po pijaku się nie liczy). Ten mecz powinien być poważnym ostrzeżeniem. Król jest nagi, a Nawałka jest typowym, polskim gówno-szkoleniowcem. Limit szczęścia wyczerpany a eliminacje jak najbardziej możemy przejebać, więc oszczędźcie sobie takich artykułów.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

0:3 ze Słowenią to zasługa drużyny rozbitej, mało kto wierzył już wtedy w awans -na pewno nie piłkarze.

HarryCallahan

1:4 z Białorusią to z kolei zasługa wywalczonego awansu, więc faktycznie ze względu na kontekst ciężko porównywać tamte mecze z wczorajszą padaką. Dlatego to bezwzględnie najgorszy mecz reprezentacji od dobrych 25 lat.

Chopin

0:3 ze Słowenią i wczorajsze 0:4 z Danią to najgorsze mecze w Reprezentacji ostatnich 20 lat, bo przegrane bez żadnej walki

trylezsis
Legia

Właśnie nie rozumiem tych gadek że Kazachstan to trudny teren, że tam sztuczna murawa i inna strefa czasowa i takie tam… Jakoś większość reprezentacji tam wygrywa i to dość pewnie… :d Moim zdaniem chyba słabsza jednak była ta grupa w el.MŚ 2010 (Czechy, Słowacja, Słowenia, Irlandia Płn, San Marino). A wtedy wyprzedziliśmy tylko San Marino, więc chyba jednak to większa kompromitacja niż jeden mecz przegrany 0-4. Ale jak tam każdy uważa 😉

Janusz Kibol

Sranie w banie! Wszystko zależeć będzie prawdopodobnie od jednego meczu z Czarnogórą. Jak przejebiemy, to raczej nie wygramy tej grupy i z bezpośredniej kwalifikacji do Mundialu nici. Nie można mówić, że sztuką będzie nie awansować w sytuacji, kiedy tak na prawdę zadecyduje jedno spotkanie z niełatwym rywalem. Wszystko może się stać. Nawet przy naszej dobrej grze możemy mieć niefarta itd. Roztrwoniliśmy przewagę i nie mamy już marginesu na błąd. No chyba że ktoś liczy na baraże…

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

I wcale nie jest powiedziane, że nie zagramy drugiego takiego meczu niż z Danią. Ja wcale nie dałbym sobie uciąć ręki z to, że Mączynski, Linetty, Zieliński i Pazdan za miesiąc zagrają lepiej niż wczoraj.

Janusz Kibol

Dlatego widząc słabą formę niektórych zawodników, miałem nadzieje że na Danię Nawałka dokona korekt. W tym meczu jeszcze mieliśmy margines na błąd, więc można było trochę zaryzykować, aby kadra lepiej funkcjonowała w kolejnych meczach. Chociaż posadzenie Pazdana w obecnej dyspozycji na ławie, to nie było żadne ryzyko. Większym ryzykiem było jego wystawienie w pierwszej 11. Skoro pewni ludzie spisują się słabo, to nie ma co liczyć na to że nagle zaczną dobrze grać. Linettego lub Mączyńskiego zamieniłbym na Milika, Pazdana na Glika, Jędrzejczyka na Rybusa.

W trakcie meczu z Danią rozjebały mnie dwie rzeczy jeżeli idzie o decyzje Nawałki. Pierwsza to zmiana niedysponowanego Piszczka na Cionka, w sytuacji kiedy musieliśmy odrabiać straty. Cionek to bardziej środkowy obrońca. Prawie w ogóle nie podłączał się do ataków na skrzydle. Moim zdaniem bardziej logiczne byłoby przesunięcie Jędrzejczyka na prawą stronę, czyli na jego nominalną pozycję. Na lewej obronie powinien znaleźć się Rybus, który dałby więcej w grze do przodu. Zwłaszcza po zejściu ofensywnego Piszczka potrzebowaliśmy kogoś kto wspomógłby nasze ataki. Druga niezrozumiała rzecz, to brak wejścia Milika już od początku drugiej połowy, co byłoby sygnałem dla naszej drużyny do odrabiania strat. Ale nie, selekcjoner czekał aż wbiją nam trzecia bramkę i będzie pozamiatane. Oczywiście nie wiem czy w praktyce proponowane przeze mnie ruchy coś by zmieniły? W teorii wydają się jednak chyba bardziej logiczne, niż to co robił Nawałka.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Janusz
Powołanie dla Paździocha, Jędzy czy Mąki to kpina. Oni są w tragicznej formie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Kibol

Tulismanore A propos srania, to w trakcie meczu pomyślałem sobie, że może warto byłoby nie zmieniać Piszczka, tylko zaczekać aż wróci z klopa. Może jakoś byśmy przetrwali, w drugiej połowie mogli byśmy zaatakować z większą mocą. Zmieniliśmy, a i tak dostaliśmy drugiego gola i gówno z tego wyszło.

Poker

jakie baraze? Spójrz na tabele, bedzie wiecej druzyn z lepszym dorobkiem punktowym i bramkowym za trzy kolejki, juz to widze, remis z Kazachstanem i przegrana z Czarnogóra po heroicznym boju ale bedziemy mieli pecha, sedzia niezauwazy spalonego, lub podyktuje karnego czarnogórcom lub da czerwona kartke Pazdanowi

Chopin

jak zajmiemy 2, miejsce to bez znaczenia czy odpadamy od razu czy trafiamy do baraży. Zobaczcie kto będzie w barażach – Szwecja, Włochy lub Hiszpania, Walia, Turcja, Portugalia.
Każda z tych drużyn naszą grupę rozbiłaby w pył.

DrMabuse
Wisła Kraków

Wyprzedzi nas Czarnogóra. Taki mój typ.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

rozal

Być może rzeczywiście utrzymamy 1 miejsce w grupie i awansujemy. Natomiast jeżeli zajmiemy 2 miejsce i zagramy w barażu to w tej formie w dwumeczu z nikim nie mamy szans.

Peter Lisek

Może i racja, ale taki baraż będzie dopiero za pół roku. Wiele się może zmienić.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

za dwa miesiące :)

KrolKrak

Ile miesięcy ma twój kalendarz?

Peter Lisek

O kurde. Faktycznie. No to dupa 😀

Poker

To bardzo podejrzanie wygladalo, nasi kopacze nie dostali nawet zóltej kartki,
nawet ci co powinni sie wykartkowac nie wykartkowali, teraz jezeli dostana zólte kartki z Kazachstanem to z 5 najwazniejszych graczy moze nie zagrac z Montenegro- Blackhill. Dunczycy byli tak silni fizycznie jakby koksowali, jakby to byla druzyna rugby, a to tego te lamusy z Legii, Monczynski, Pazdan, Jendrzejczyk

Peter Lisek

Mąka dostał źółtko.

Mucha
tyski GKS

Wszyscy to wiedzą ale nikt nie chce powiedzieć: już awansowaliśmy na te Mistrzostwa w czerwcu. Stąd też taki a nie inny wynik w Danii. Dwóch różnorzędnych przeciwników z tym, że jeden cholernie zdeterminowany, a drugi na wycieczce.

faraon828

W poniedziałek będziemy mądrzejsi. Okaże się czy ta Duńska masakra rzeczywiście nic nie znaczyła czy jednak jest zwiastunem prawdziwych problemów. Typuję remis z Kazachami i wtedy dopiero może zacząć się sraczka.

Mucha
tyski GKS

Nie ma się co dziwić wynikiem, jak największą determinację można było widzieć u Piszczka gdy chciał zdążyć do ubikacji.

Chopin

Nie wiem dlaczego Weszło w przypadku reprezentacji ma takie nastawienie jak Bednik Hasi gdy prowadził LEgię. Te zdjęcie Hasnika w różowych okularach przydałoby się tutaj…

Jak sztuką będzie nie awansować? PRzecieć po porażce z Danią prawdopodobnie o awansie będzie decydować ostatni mecz z Czarnogórą, czyli rywalem na naszym poziomie. Szansa 50/50, a weszło dalej świat widzi w okularach Besnika (2. miejsce w naszej grupie oznacza odpadnięcię)…

Inna sprawa to nasza grupa – zdecydowanie najsłabsza w tych eliminajach i jedna z najsłabszych w historii wszystkich eliminacji turniejów. A unas po wygranych z rozbitą Rumunią i cudem z Armenią robi się z naszej drużyny jednego z faworyta do medalu…
Zobaczcie jak nieprawdopodobnego farta mieliśmy w losowaniu – moglibyśy grać o awans w grupie z Francja, Holandia, , albo z Hiszpanią i Włochami, albo z Chorwacją, Turcją i Ukrainą i ta nasza piąta drużyna świata byłaby rozjeżdżana w pył, a Nawałka byłby uważany za najgorszego trenera na świecie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

badpandzia

Nawałka to jest ‚slow learner’. Bez kitu. Każdy widział jak gra trio z Legii i musiał ich wystawić. Trochę to kompromituje długość naszej ławki i jego samego.

tom1

Kluczowy będzie mecz z Armeńcami. Jak nasi się nie obsrają i zdobędą minimum jeden punkt – walczymy dalej o awans.
W poniedziałek wygrywa cała trójka – choć najbardziej obawiam się o naszych. Natomiast mecz Czarnogóra-Dania wyznaczy nam o jak wysoką stawkę i jaką pulę trzeba będzie grać w ostatnim meczu. Równie dobrze Czarnogóra opierdolić może Danię i mamy srakę w gaciach na ostatnim meczu w Warszawie, a znając psychikę naszych rozpieszczonych gwiazdeczek spalą się przy takim meczu, przegramy i wypchną nas na 3 miejsce. Wszystko wskazuje, że bilety do Rosji bukować będzie można dopiero po tym meczu, nie prędzej niestety.
Plan na dwa najbliższe mecze to minimum 4 punkty, przy tym i tak musimy patrzeć co się dzieje za nami. Niestety zajebanie meczu w Kazachstanie (strata 2 pkt) lub teraz brak remisu z Danią skomplikowało nam sprawę bardziej niż się wydaje. Walka będzie do ostatniego meczu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zenek122
Drużyna Pierścienia

Czeka nas trudny mecz z Czarnogórą i pewnie lanie w Armenii. Raczej widzę nas w barażach, może dostaniemy drużynę spoza setki rankingu to wygramy?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

trylezsis
Legia

Tak szczerze mówiąc, to najbardziej obawiam się meczu w Armenii. Nie wygraliśmy tam nigdy i do tego chyba nie ma lepszego miejsca na przeje*anie eliminacji, gdzie właśnie tam. :/ Jakoś o mecze na Narodowym jestem spokojny, nawet ten z Czarnogórą, bo tam idzie nam bardzo dobrze. Mam nadzieję, że to po prostu Duńczycy zagrali tak dobry mecz, a nie że Polacy są w takiej formie….
PS Zwykle się dzieje inaczej, niż pisze to weszło, mam nadzieję że się teraz tak nie stanie.

rozal

Czyli rozumiem, że Kazacha w poniedziałek jedziemy na miękko? Nikt nawet nie pisze o ryzyku w tym meczu. Pewnie wygramy ale Kazach może stawić opór i powalczyć.

Mała próbka z ich strony:)

wpDiscuz