Kraksa na autostradzie do Rosji
Weszło

Kraksa na autostradzie do Rosji

Na autostradzie do Rosji przytrafiła się dziś kraksa. Zdarzenie nie przyniosło za sobą poważnych skutków, rannych brak, jedyną konsekwencją jest fakt, że dotarcie poszkodowanych do celu trochę się opóźni.

Kiedyś w końcu musiał przydarzyć się kadrze Nawałki taki mecz. Mecz, w którym to nie ona jako pierwsza zdobywała bramkę (ostatni raz o punkty taka sytuacja miała miejsce we Frankfucie). Mecz, w którym to jej rywal prowadzi (ostatnio o punkty z Irlandią w 2015 roku). Wreszcie – mecz, w którym to Lewy i spółka uczą się futbolu, to Lewy i spółka są lani po tyłkach, to na ich ciała się patrzy celem zbadania, czy równo puchną.

Należy zadać jednak pytanie: i co z tego?

Naszym zdaniem – kompletnie nic. Oczywiście, trzeba podejść do tematu z uczciwością i rzetelnością: faceci w białych koszulkach byli dziś beznadziejni. Chcielibyśmy napisać, że tak beznadziejni jak polskie drużyny w eliminacjach do pucharów, ale… Arka Gdynia na duńskich boiskach zaprezentowała się jakieś 120525 lepiej. Kadra Nawałki popełniała dziś tyle błędów, ile popełniłby Franz Smuda na ogólnopolskim dyktandzie. Była apatyczna, jakby nażarła się proszków otumaniających. Bezradna, jakby wybiegła na mecz w kaftanach bezpieczeństwa. Ze związanymi nogami. Z opaskami na oczach.

Była, kurwa, najgorsza.

Demony zaczęły nadlatywać nad stadion w Kopenhadze od krycia Piotra Zielińskiego przy rzucie rożnym. Jeśli z równie dużą skutecznością Piotrek pokrywa rachunki w neapolitańskich knajpach, prawdopodobnie każde wyjście na miasto kończy na komisariacie. Delaney po prostu doszedł do punktu, do którego zmierzał i uderzył w sposób, który sobie zaplanował. Kolejna bramka Duńczyków to lawina błędów, jaka nie zdarza się nawet u rywali kumpli Piszczka z LKS-u Goczałkowice. Najpierw Pazdan nie wiedział, czy w ogóle atakować piłkę, później Glik tak się zamieszał, że w końcu wystawił ją Eriksenowi, a na końcu okazało się, że Cornelius ma wokół siebie tylu rywali, ile biało-czerwoni groźnych strzałów w bramkę. Podpowiemy – zero.

Tak zakończyła się pierwsza połowa, w której raziła przede wszystkim apatyczność, brak walki, brak pomysłu… Brak czegokolwiek pozytywnego. W przerwie padło jednak widocznie zbyt mało męskich słów, bo obraz meczu nie zmienił się ani o jotę (no, poza dosłownie pojedynczymi zrywami). Duńczycy już nie forsowali tempa, jednak i tak nie omieszkali dobić kadrowiczów, którzy najpierw byli w stanie stracić piłkę we własnym polu karnym, a później próbując wyekspediować wrzutkę dostarczyć ją prosto pod nogi Jorgensena. Niby Pazdan był niedaleko napastnika Danii, ale zanim zjarzył o co w ogóle chodzi, Duńczycy pakowali już czwartą bramkę. Pazdan oczywiście wciąż jarzył i to zadanie zajmie mu czas przez najbliższy tydzień – tylko tak potrafimy wytłumaczyć ten brak próby interwencji przy wyśmienitym (ale i bardzo czytelnym) strzale Eriksena sprzed pola karnego. 4:0.

Zapytamy jednak jeszcze raz: i co z tego?

I jeszcze raz odpowiemy – nic. Kompletnie nic. Dawniej do takiego widoku byliśmy przyzwyczajeni jak do niedzielnego rosołu, a dziś zdarza się on nawet nie raz na kilka, co raz na kilkanaście meczów. To była dopiero pierwsza porażka w eliminacjach do mundialu po siedmiu spotkaniach bez porażki. Ba, po sześciu wygranych z rzędu. To prawda, że gra była tak beznadziejna, że nie tylko Łukasz Piszczek kończył dzisiejszy wieczór z niestrawnością. Jednak faktem jest też, że pozycja kadry wciąż jest komfortowa. Nikt nie zszedł przecież z pole position.

Uznajmy zatem, że to po prostu gorszy dzień biało-czerwonych. Dzień, na który przy wypracowanej dotąd przewadze zwyczajnie było ich stać.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (270)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
werseo

Gliiiiiiiiiiiiikkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Komentarz Bugajskiego w PS
„A przecież gospodarze byli do bólu przewidywalni– wysoki pressing, szybka wymiana piłki, spychanie przeciwnika jak najbliżej swojej bramki. Jeśli ktoś zaskoczył, to Polacy – że z tej wiedzy nie potrafili zrobić żadnego pożytku. Zanim się ocknęli, było już 0:2”.

Już kurwa nie mogę czytać tych dziennikarskich wypocin.
Żeby załozyć pressing trzeba mieć ambicję, siły i zgranie. Żeby wyjść spod pressingu trzeba mieć technikę, szybkość w podejmowaniu dobrych decyzji i grę bez piłki.
To jest sól piłkarstwa!!!
To turlanie piłki w naszej lidze uczy rzeczy na opak. Ambicja jest zastępowana bezmyślną agresją a komentatorzy mierzą ambicję zespołu ilością kartek.
Z takiego debilizmu i mieszania pojęć może wynikać tylko wpierdol za wpierdolem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Kim Nawałka miał dominować? Sam miał wejść na boisko? Pokaż mi polskich zawodników którzy potrafią dominować. Żeby dominować to trzeba byc tak „przewidywalnym” jak opisał Bugajski, czyli pressing i szybka wymiana piłki. Kto u nas to potrafi? Cała polska piłka jest dęta. Słabi technicznie, słabi mentalnie.
Wyszło kilka meczów albo nawet nie wyszło tylko zagrali kilka meczów dobrze a kilka na farcie i już zaczeły sie opowieści o potędze.
A przecież gdyby nie Lewandowski (wyjątek od polskiej reguły) to tych punktów mielibyśmy dużo mniej. Nie ma w Polsce żadnego systemu szkolenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

A co miał powiedzieć, że bedziemy się bronic? Przecież by go wszyscy zadziobali. Jak to 5-a repra na swiecie nie jedzie jak po swoje? Kołtonie, Borki i inne eksperty już nie wspominając o forumowcach zjebali by go jak burą sukę.
Trener może chcieć a zawodnicy muszą ZREALIZOWAĆ. Jak nie potrafią wymienić celnie podań to co moze trener?
Problem polega na tym ze nie mamy zastępców dla zawodników bez formy bo nie mamy szkolenia. Może Lipskiego albo innych młodych trzeba było powołać. Może Kapustkę a może Monetę. Kim ten Nawałka miał dominować?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

No masz rację, Niemcy z reguły nic nie mówią bo jak gdzieś jadą to z reguły spuszczają wpierdol, MILCZĄC!!!!

Vinni

Dominować jak dominować, kij z tym. W tym meczu wystarczyło mieć choć odrobinę zaangażowania. To nie jest tak, że Dania zagrała jakiś super zajebisty mecz. Oni zwyczajnie mieli wolę walki i potrafili wymienić między sobą kilka podań. Tyle to my też potrafimy. Tylko, że dziś to widziałem 11 ciołków, którzy nie wiedzieli co mają robić. Tyle pierdololo, że Grosik to taki kurna TurboKozag, że zapierdziela jak motorek, że ten Makuszewski to ma rakietę w nogach. I gdzie to było? Szybkie przegranie piłki w trójkącie, dogranie na szybkie skrzydła, pójście za akcją środkowych, wrzutka ze skrzydła i już mamy do cholery gotową akcję. No, ale dziś to woleli zagrać lagę na samotnego Lewego, który jedyne co mógł zrobić to zagrać głową w miejsce, gdzie i tak nikogo nie było, bo takie tuzy futbolu jak Mączyński nie rozumieją, że trzeba iść za akcją.
Dawno nie byłem tak wściekły na tą reprezentację. Wiedzałem, że te eliminacje gramy w większości źle i tylko dzięki Lewemu mamy te punkty, ale kuźwa… żeby aż tak spierdzielić mecz? Wytłumaczcie mi proszę jakim cudem naprawdę solidny obrońca Glik zagrywa taką piłkę jak bodajże przy drugiej bramce? Co oni wszyscy dostosowali się do poziomu graczy Legii?

Urkides
Legia Warszawa

O czym my kurwa mówimy W meczu ze Szwajcarią po strzeleniu bramki na 1-0 Hajto w 39 minucie nawoływał żeby juz nie grać do przodu i tylko wybijanie piłki i obrona. To jest mentalnośc „zwycięzców” po polsku.
Każdy polski zespół gra podobnie. Trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Nie mamy piłkarzy którzy moga coś wykreować. Szkolimy drewna podszyte tchórzostwem.
Zeby coś w pucharach wygrać potrzebujemy Vadisów, Nikolićów, Prijovićóv i stu innych średnich obcokrajowców. Ale według PZPN szkolenie mamy zajebiste.

Vinni

Oczywiście, że szkolenia nie mamy. Prosty dowód; Polski młodzieżowiec uważany za talent, świetnie gra w Ekstraklasie, idzie na zachód i…. po roku wraca z podkulonym ogonem, bo kompletnie sobie nie poradził.
Od reprezentacji wymagam jednego; zapierdzielania aż zabraknie sił. Każdą porażkę przyjmę ze spokojem jeśli będę widział, że rzeczywiście walczyli, że biegali jak małe motorki do utraty sił i próbowali cokolwiek z tym meczem zrobić. Dziś poza dwoma strzałami Piszczka w kosmos nie mieliśmy kuźwa nic. Swoją drogą Łukasz wiedział kiedy zejść z boiska, uniknął przynajmniej kompromitacji… 😉

Urkides
Legia Warszawa

No niby proste ale przecież u nas popularyzuje się hasło że „lepiej mądrze stać nić głupio biegać” i zaden polski piłkarski geniusz nie wpadł na to że przecież można mądrze biegać i tym sie wygrywa mecze.
U nas różne Kowalczyki i inne Świry opowiadają jak to sie dawniej twardziele integrowali przy wódzie i fajach i potem murem STALI na boisku.
Trzeba się było przed meczem napierdolić do nieprzytomności i wtedy na bank by nie przegrali (sarkazm).
My jesteśmy gdzieś w piłkarskim średniowieczu. Całe to środowisko jest zacofane.
Część świata nam odjeżdża a reszta dogania a my się branzlujemy kilkoma nazwiskami które za chwilę przejdą do historii.
Jak patrzę na Zielińskiego to nie moge uwierzyć że to taki talent jak mówią. Przecież on drepcze przez więksża część meczów. Nie tylko w reprze ale nawet w Napoli.
Już mieliśmy jeden wielki talent, Salamon się nazywa. Myślę że Zieliński dalej nie zajdzie. Już nie mówiąc o Stępińskim. Ani szybkości ani techniki. A cała brać dziennikarska kreuje go na gwiazdę.
To jest kurwa taka załamka jak opowieść o polskich filmach w Rejsie. Nuda panie.

Vinni

Nie no, Zieliński to ciekawy przypadek. Facet w klubie gra naprawdę świetnie, coraz częściej osiąga tam poziom światowy. Problem w tym, że on potrzebuje kilku osób do pogrania w trakcie akcji. W Napoli ma z kim grać, więc wtedy rzeczywiście potrafi pokazać swoje umiejętności. Jednak w kadrze ma obok siebie Mączyńskiego, który ni hu hu wie co robić na boisku przez co Piotrek musi brać sobie dwóch, czy więcej rywali na plecy i zwyczajnie się wypierdziela. Zielu to świetny rozgrywający, ROZGRYWAJĄCY, ale do rozegrania zawsze potrzeba kolegów, a w kadrze w zasadzie ich nie ma.
Zobaczysz, że on zacznie grać świetnie kiedy wróci Krycha w swojej formie, kiedy Milik z Lewym będą dostępni na napadzie. Wtedy będzie klepał aż miło będzie popatrzeć. Dopóki jednak ma obok Krzysia aka „Nie zagram w Legii”, Kamila „I wanna transfer plz” czy inne tego typu tuzy to jednak za wiele to sobie nie pogra 😉
Co do dreptania i ogólnie biegania. Można grać statycznie na kilku pozycjach, tylko do tego potrzeba ponownie myślącego partnera, który biegać będzie 😉 Dziś nie bardzo komukolwiek chciało się nieco przebiec.

Urkides
Legia Warszawa

Już widziałem Zielińskiego u boku Krychy i wyglądał tak samo. Oglądałem go również w Napoli i tam też z wyjątkiem kilku fajnych zagrań dreptał bez sensu przez większą część meczu. To nie jest lider zespołu. Ma fajną technikę ale to jest dużo za mało na lidera.
Zobaczymy kto miał rację za parę lat.

Vinni

Tylko, że lidera robią z niego glupie media. Każdy kto ogarnia nieco futbolu wie, że Piotrek mentalnie nigdy nie będzie liderem swoich drużyn.
Co do gry obok Krychy to nie zapominajmy, że to był inny Piotrek. Teraz Zielu w formie + Krycha w formie = rewelacja w środku boiska.

pep pep

Zapewne nie chciał dominować. Naprawdę tego co kto mówi na konferencjach prasowych nie można brać poważnie. Każdy kto ma pojecie o piłce wiedział, że prawie niemożliwym jest abyśmy mieli lepsze posiadanie od Danii i jednocześnie nie przegrali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Znawca-tematu

z taka gra reszty zespołu to nawet Manuel Neuer w bramce by nie pomógł nie winie bramkarza bo jak mozna go winic jak nasi nie oddali celnego strzału.

emperor

1. Wróciły czasy sprzed 15 lat, kiedy Duńczycy i Szwedzi wychodzili na mecz z nami i samą solidnością zamiatali Polakami boisko. Kilka prostych zagrywek, tu raz łokciem, raz barkiem i gładkie 3:0.

2. Ile było pisania, że Krychowiak już tej kadrze niepotrzebnym, że damy radę bez niego, że Nawałka to pochyta. Krychowiak jest jednym z trzech absolutnie kluczowych zawodników tej ekipy, obok Lewandowskiego i Glika, bywało że najważniejszym i nawet najlepszym.

3. Jeśli Zieliński nie może grać z Krychowiakiem, to sorry ja na razie wybieram grającego (!) Krychowiaka przez Piotrkiem. Zieliński miewa 20 minut, ze stadiony świata, ale najczęściej jest po prostu zagubiony.

3.1 Dać tym naszym orłom młodym zdolnym, Karolowi i Piotrowi, ten mecz do oglądania, ale całe 90 minut z kamerą na Eriksenie. Ja wiem, ze to gracz zupełnie innego kalibru, ale byłbym ciekaw takiego pokazu. Bo ja go często nie widziałem, wiatr robili niby inni, a ma dwie asysty i bramkę.

4.. Legioniści są w fatalnej formie, fizycznej i psychicznej. W perspektywie kadry to problem, bo Pazdana, Jędrzejczyka i Mączyńskiego naprawdę trudno zastąpić.

5. W zasadzie kogokolwiek w tej chwili trudno zastąpić. Ok, posypały się kariery wielu chłopaków, z różnych przyczyn, ale też tu jest tu „zasługa” Nawałki. Od roku nie umiał wprowadzić nikogo nowego do zespołu, a jeśli nie graliśmy sparingów (przynajmniej dwa więcej mogliśmy zmieścić po Euro) z powodu rozstawień, to dziś także dlatego dostaliśmy aż taki oklep.

6. Chyba jednak zbyt wysoki, bo tę kadrę stać na więcej. Ale teraz pogonić Kazachów.

7 Hajto ma w wielu sprawach rację, ale jego”flustracji” nie wytrzymuję. Wyślijcie go do pracy z zawodowym lektorem czy co?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Napisał trudno zastąpić, a nie niezastąpiony. Czujesz różnicę?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

A gdzie tu troling? Ja za to widzę frustrata bluzgacza….

lukasz89

Co do punktu 7 to dodałbym jeszcze nachalne wtrącanie „tak?” po każdym zdaniu 😉

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Hajto jest doskonały. Przestaniesz się czepiać, tak?

lukasz89

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, tak? :)

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

A co nas nie zabije, to nas wzmocni, tak?

MarekKoniarek

Wg hajty Eriksen to Ericsson 😉

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ale Sven-Goran Eriksson, czy Sony-Ericsson?

beresciu

na pozycje Mączyńskiego 8 znalazło by się kilku, jest nawet taki jeden co dobrze zna Rosję i jest w top 3 defensywnych.

emperor

Przeczytajcie następny punkt. Ok?

To dawajcie tych kandydatów na pozycję nr 8. Jodłowca ma dowołać? A może Gajosa?

Rozumiem,ze chodzi o Gola? Tak, tez uważam, że powinien był dostać szansę. W jakimś sparingu. Jeśli na kadrę jeździł Gajos, to może Gol.

Częściowo przez „stracony rok” Nawałki, a częściowo przez to, że Mączyński naprawdę dobrze funkcjonował w kadrze od lata 2015 roku zastąpienie nawet Mączyńskiego staje się w tym momencie problemem.

beresciu

Dobrze funkcjonował? Masz na myśli te 2,5 meczu. Acha no ok to w ten sposób.
Jak to mówią z g*** bata nie ukręcisz, a Nawałka akurat najbardziej w tej kadrze ciągnie Krzysia za uszy. a no tak, lepszy Góralski, który powąchał tylko murawe w Bułgarii.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Raz będę trendi!

comment_18WyHQEiKiUqthS3t7Pg5x9XbDw9MBS7.jpg
Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

Jak już wstawiasz, to zapodaj wersję bardziej aktualną. 😀

comment image

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oczywiście Rabinie masz rację, ale chciałem być trendi i pierwszy, więc darowałem sobie obróbkę w paincie!

Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

Spoko :-) Ważne że zaklepales już miejsce na tę okładkę w komentarzu. Z fartem!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ktoś zawsze musi być tym, który zaklepie!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wkurzony Szopen
CWKS 3:4 Dudelange

Najlepiej rozpierdol sobie kabel od internetu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sorin_Oproiescu

No comments? Czyżby Gino nie oglądał meczu? W sumie Freitag night.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zdziwisz się… Nie mylić z Dziwiszem, emerytem!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jeśli zaleciałem buszewską, to serdecznie Cię przepraszam. Dawno tak nisko nie upadłem, Co do Dziwisza, to też doceniam jego zdolności magiczne, bo umieścić Lecha z Piłsudskim, to sztuka niebywała!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Dziękuję!

lubie mezo

Yep. Wpierdol – i co z tego?

711dronow

porazka z dania to nie byla porazka polakow, ale calej naszej grupy eliminacyjnej. jak slaba musi byc nasza grupa, skoro pierwsza w tabeli polska dostaje wpierdol od takiej danii. analogicznie, druzyny bedace nizej dostalyby tym bardziej, wiec nie maja sie z czego smiac, Dunczycy smiejacy sie z polakow przypominaja zarzyganego zula ogladajacego innego zula na wystawnym przyjęciu przez szybę. Nabija się z niego, ale sam nie ma szans znalesc sie na jego miejscu. Czekam na 50 artykulow o slabosci naszej grupy eliminacyjnej w najblizszych dniach.

Zupa_z_bezdomnego
Błękitni Kielce

Ekhm

lll.jpg
Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

No i miał chłop rację.
Pazdan zjebał.
Nędza zjebał.
Mączyński zjebał.
W sumie zero zdziwienia. Wszyscy są w dramatycznej formie lub wrócili do swojej normalnej formy.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Racja, ale nie tylko oni zjebali, a tylko z nich się robi winnych!

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie rozumiem. Ktoś im zabronił grać agresywniej? Piłki dobrze wybijać? Celniej podawać?
Ja rozumiem, że Polska zagrała słaby mecz, ale obrona zagrała dramatycznie.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Mistrzu Joda, Nie przeklnij mnie, że Cię poprawiam, ale cała drużyna tak zagrała!

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Gino jako trener wyśmiewany obśmiewanych chłopaków bądź jednakowoż sprawiedliwym.
Jak obrona gra dramat (i to nie pierwszy mecz) to chyba pora bić na alarm. Z Kazachami się upiekło, z Ormianami także i w Warszawie z Duńczykami też. Dziś w końcu limit cudów się wyczerpał.
Jak można wystawiać dramatycznie słabego Pazdana czy Jędrzejczyka w było nie było ważnym spotkaniu?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oczywiście masz rację, że wystawienie ich było ryzykiem. Ja tylko nie chcę, by winę zwalono 100% na nich…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A to w pełni zgoda.
Ktoś ich wyselkcjonował, ustawił na boisku i mentalnie oraz w bój posłał.

Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

Po tylu miesiącach typek z obrazka wreszcie nie będzie smutny.

comment image

Szczepek
Legia Warszawa

Dokładnie, nie ma co rozdzierac szat. Jak każdej kobiecie tak i każdej reprezentacji raz na jakiś czas wpierdol się przyda żeby za bardzo nie obrosnąć w piórka.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Teza dobra, porownanie z rynsztoku, dna szamba, wysmarowane gownem. Za takie wpisy od razu na rynek i dwadziescia batow na goly tylek, by piszacy nie obrosl w piorka

Szczepek
Legia Warszawa

Nie spinaj się tak Andrzej bo przepukliny dostaniesz.

Kazimierz_Deyna

a co ciebie cweliku po dupie kutasem ojciec bil w dziecinstwie?:) Bo az traci rewanzyzmem:)

zalgon
CSKA Legia

koniec fartu nawalki, powolujesz maczynskiego to grasz jak maczynski

GRAND_CHAMP

No tak, na ponad 20 meczów szczęśliwych przyszedł ten 1 prawdziwy