Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

„Proszę pani, oni mi przeszkadzają” – mawiają dzieci w przedszkolach. Dariusz Mioduski dzieckiem absolutnie nie jest, ale jego wywiady mają ciągle to samo przesłanie. Wczytuję się w te wszystkie wypowiedzi prezesa Legii i ciągle to samo: wszystko co w klubie było dobre, to on. A wszystko co było złe, to oni. Można byłoby więc nawet dojść do wniosku, że Legia zawsze grała w fazie grupowej pucharów za czasów Leśnodorskiego dzięki Mioduskiemu, ale jak nie gra w niej za czasów Mioduskiego, to – masz ci los – przez Leśnodorskiego. Pomieszanie z poplątaniem.

Moim zdaniem takie mazanie się jest bez sensu z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że nikt tego nie kupuje, co więc za tym idzie – podobne teksty narażają na śmieszność, zamiast wywołać pożądany efekt współczucia. A drugi taki, że po prostu nie przystoją poważnemu człowiekowi. Od pół roku działa wyłącznie na własny rachunek, więc wypadałoby wziąć w końcu pełną odpowiedzialność – nie tylko za to co dobre, bo z taką odpowiedzialnością Mioduski nigdy problemu nie miał, ale też za to co złe. Jak powiedział kiedyś Zbigniew Boniek do Grzegorza Laty: „Chciałeś rower, to pedałuj”. Nie tylko na finiszu na Polach Elizejskich, ale też na etapach górskich.

Teraz – z czystej życzliwości, której wcale mi wobec Dariusza Mioduskiego nie brakuje, mimo że wiele osób tak uważa – doradzę mu, od czego musi zacząć, żeby naprawdę kryzys zażegnać. Otóż pisałem po odpadnięciu z Sheriffem, że atmosfera w klubie nie jest za dobra. I jej nie zbuduje się mailami pt. „Zawsze mocniej”. Sam Mioduski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówi o skutkach rzekomej „kampanii destabilizacyjnej”, która rozkłada klub od wewnątrz: „Czuję to na każdym kroku. Przy transferach, na co dzień w klubie wśród pracowników, czuję w kontaktach z piłkarzami, gdy wchodzę do szatni”. No więc atmosferę jedności prezes może zbudować… bywając w klubie. Nie wpadając do niego z rzadka, ale bywając dzień w dzień. Ja wiem, że to nużące, ale w sumie na tym właśnie polega zarządzanie małymi i średnimi w skali Europy klubami piłkarskimi, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej. Czy jutro, pojutrze, za dwa i trzy dni Mioduski pojawi się na Łazienkowskiej? Nie sądzę. A w jaki inny sposób sprawić, by pracownicy zmienili podejście? Przecież nie poprzez wysłanie kolejnego maila z odległej części świata.

Bywanie w klubie to rzecz trochę niedoceniana. Napisał mi ostatnio jeden z pracowników: „Pana Darka trudno spotkać, a przecież z fotelem nie pogadam”. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są też inne sposoby zarządzania, np. zgaduję, że Florentino Perez nie chodzi po korytarzach i nie pyta pracowników, co tam u żony, ale gdy w pewnej strukturze trzeba ZABIĆ tęsknotę za poprzednikiem to lepszej drogi niż stała obecność chyba nie ma. Tylko że to wymaga już stałych wyrzeczeń. Ludzie z dużymi majątkami – a takimi są i Leśnodorski, i Wandzel, i Mioduski – mają sympatyczniejsze alternatywy spędzania czasu niż siedzenie za biurkiem, lecz czasami po prostu trzeba się poświęcić, przynajmniej na jakiś czas, przynajmniej w pierwszej fazie. W przeciwnym razie zostaje zrzędzenie w mediach i szukanie winnych na około.

*

„Warto zobaczyć, które transfery to praca skautingu, a które widzimisię prezesów, ile to kosztował i wpływ na strukturę zespołu dziś” – napisał na Twitterze Dariusz Mioduski. Powiedzmy, że nie był to najszczęśliwszy wpis, biorąc pod uwagę orgazm, jaki przeżył główny skaut i dzisiaj prawa ręka Mioduskiego na widok pomykającego po afrykańskich pastwiskach Sulleya (co kosztowało klub 2 miliony złotych), ale nie o to mi chodzi.

Otóż ten wpis dokładnie obrazuje to, o czym napisałem powyżej.

„Widzimisię prezesów”.

Prezes był jeden – Bogusław Leśnodorski.

Współwłaścicieli było trzech – Bogusław Leśnodorski, Maciej Wandzel, Dariusz Mioduski.

Jeśli było widzimisię to prezesa – jednego. Jeśli było to widzimisię prezesów – to trzech. Nie potrafię stworzyć logicznej konstrukcji, w której prezesów jest dwóch, a za jakiś błąd opowiada Maciej Wandzel, ale już nie odpowiada Dariusz Mioduski (szef rady nadzorczej). Ale on potrafi, co w sumie podziwiam.

*

Przerzucanie się odpowiedzialnością w sprawie transferów jest śmieszne. Każdy klub ma transfery dobre i złe, nikt jeszcze nie zdołał okiełznać tego rynku i trafiać w dziesiątkę za każdym razem. Zimowe okienko Legii było fatalne, letnie póki co również nie zachwyca. Być może z perspektywy czasu Hildeberto będzie lepszy niż Chukwu, może będzie jeszcze gorszy, chociaż o to trudno.

Ja chciałem napisać o czym innym. Mianowicie mam wątpliwości, czy wszyscy ci słabi piłkarze (ci, którzy się nie sprawdzili) są naprawdę tacy słabi, czy może niewłaściwie wprowadzeni do zespołu. Moim zdaniem Legia z automatu nie ufa prawie żadnemu nowemu zawodnikowi i trochę rzuca go na pastwę losu. Ktoś taki ze wszystkim musi poradzić sobie samemu.

Kazaiszwili miał naprawdę dobre statystyki w lidze holenderskiej. W Legii rozegrał JEDEN pełny mecz.

Necid to nie byle jakie nazwisko, 44-krotny reprezentant Czech. W Legii nie rozegrał ANI JEDNEGO pełnego meczu.

Chukwu zapamiętany został z meczów z Molde, kiedy prezentował się znakomicie. W Legii nie rozegrał ANI JEDNEGO pełnego meczu.

Niezgoda, chłopak, który błyszczał w Ruchu Chorzów. W Legii rozegrał JEDEN pełny mecz.

Oczywiście najlepiej kiedy piłkarz ma taki charakter, że wchodzi razem z drzwiami, na dzień dobry ustawia wszystkich wokół i mówi, że w mieście jest nowy szeryf. Ale nie każdy tak ma. Niektórzy potrzebują zaufania, nawet chwilowo wykraczającego poza interes drużyny. Piłkarza czasami trzeba zbudować, poczekać na niego z dużą dozą życzliwości. Czy pamiętacie, że Luis Suarez w Barcelonie nie strzelił gola w żadnym z pierwszych SIEDMIU meczów ligowych? Czasami mam wrażenie, że w Legii dostałby tylko cztery szanse, nie więcej. A żeby poszukać przykładu bliżej – pamiętam jak w latach 90. Legia kupiła Grzegorza Lewandowskiego. Przez pół roku był pośmiewiskiem trybun, notorycznym obiektem drwin. Ale Paweł Janas się uparł – wstawiał go non-stop. Aż nagle ten właśnie Lewandowski zamienił się w znakomitego, prawego pomocnika, mającego wielki wpływ na awans do Ligi Mistrzów (to on podał do Leszka Pisza w Goeteborgu).

Mam wątpliwości, czy Legia buduje piłkarzy, wpasowuje ich w zespół. Mam wątpliwości, czy zbudowano Kaspera Hamalainena w optymalny sposób, o przykładach powyżej nawet nie wspominam (o Chukwu słyszałem od piłkarza, że podczas przygotowań naprawdę robił wrażenie i trochę dziwne, że teraz jest tak sekowany). Teraz będę obserwował wpasowywanie kolejnych. Pasquato do tej pory nie zagrał ANI JEDNEGO pełnego meczu, Sadiku wskoczył w rotację pt. „gra, nie gra, gra, nie gra, gra, nie gra, gra, nie gra”. A co by się stało, gdyby ci piłkarze zagrali pięć meczów z rzędu od pierwszej do ostatniej minuty? Umarliby? Trzeba byłoby im amputować jedną kończynę?

Być może z czasem obaj będą dostawali więcej szans, ale do meczu z Sheriffem nie zostali pełnoprawnymi członkami zespołu, zresztą obaj ten mecz zaczęli na ławce rezerwowych. Mamy więc sytuację taką, że dzisiaj trener może powiedzieć: „ściągacie mi szrot”, a dyrektor sportowy: „ściągamy dobrych piłkarzy, tylko nie potrafisz ich wykorzystać”. I tak szczerze, nie wiem kto ma rację. Ostatnim piłkarzem, który rzeczywiście był „budowany meczami” – Vadis Odjidja-Ofoe.

I może nad tym, a nie idiotycznymi wojenkami należy się zastanowić, żeby podnieść poziom zespołu. Rozwiązania problemów sportowych zazwyczaj trzeba szukać na boisku, także treningowym, a nie w prasie.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (205)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Muszę przyznać, że jestem cholernie rozczarowany dzisiejszym felietonem. Nie jego treścią (bo z tą można się zgadzać, można nie, a dziennikarz nie musi pisać pode mnie, prawda?) , ale tym, że jeszcze przed jego publikacją, wiedziałem jaki będzie jego temat i wiedziałem, co się w nim znajdzie. Pytanie czy zyskałem zdolności profetyczne, czy też Redaktor Stanowski stał się ostatnio bardzo przewidywalny i (chyba mogę to powiedzieć) wtórny, jest chyba retoryczne. Choć osobiście wolałbym zostać wróżem. Za tekst, jak zwykle, dzięki.

transparentny

A może po publikacji takich bzdur w mediach, ktoś taki jak Stanowski, osoba związana zawodowo i emocjonalnie z piłką/Legią/aktualnymi ludźmi w okół Legii, nie może przejść obojętnie i to normalna kolej losu? Logika to jeszcze nie wróżbiarstwo. Dostałeś kilka pochwał od gimbusów na Weszło i w piórka obrastasz.

Rojber Hultajski

przecież redaktor Stanowskiego jakiś czas temu napisał że on już nie podchodzi emocjonalnie do legi że to minęło .sugerujesz że kłamał?

transparentny

Jakbym wierzył każdemu to bym głosował na PiS.

transparentny

Zresztą nikt nie mówi o zdrowych emocjach. Ja na przykład nie czytam i nie komentuję tego co mówi prezes Piasta Gliwice w mediach. Wydaje mi się jednak, że Krzysztof jest na tyle cwaną osobą (przecież jakiego miał nauczyciela), że to tylko cyniczna powinność zawodowa.

Urkides
Legia Warszawa

Transparentny
Robic z tego że się nie ma nic do powiedzenia cnotę to trochę ryzykowne umysłowo.
Nie masz nic do powiedzenia ale Cię wkurwia że inni mają.
Napisz lepiej co Cie wkurwia i dlaczego nudzi i jak Ty widzisz sprawy, zamiast krytykować innych że zabierają głos na forach. Po to są fora.

transparentny

Mnie nic nie wkurwia, nie jestem frustratem. Ja szukam rozwiązań, usprawnień struktury codzienności. Planuję kolejne 12 godzin i rozliczam każdą godzinę z daniny jaką jest mi dłużna. Naprawdę sądzisz, że mam interesować się każdym tematem świata? Czytam o Legii, wbijam w Gliwice. I tak wyrzucam sobie jak wiele czasu marnuję na czytanie o rzeczach tak nieistotnych, ale poniekąd mnie to relaksuje więc się toczy jak się toczy. Raczej rzadko się udzielam, bo mnie szybko banują, a nie lubię tracić swojej własności intelektualnej. Jak już impuls sprawi, że wdam się w jakąś dyskusję, bądź sam jakąś zainicjuję to możliwość konstruowania zdań wielokrotnie złożonych rekompensuje mi bezcelowość toczonej rozmowy. Jak szachy z gołębiem. Wypierdoli i obsra szachownicę, a i tak będzie myślał, że wygrał. Kiedyś fora to były miejsca gdzie rozmówca zaskakiwał poziomem i zaciętością w bronionych przez siebie kwestiach. A teraz? Bitch, pls. Dlatego nie zabieram głosu na forach, a już na pewno nie często. Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości.

Urkides
Legia Warszawa

Nie całkiem zrozumiałem Twój wywód ale chyba chodzi ci o to że jako wytrawnemu szachiście nie chce Ci się DYSKUTOWAĆ MERYTORYCZNIE z ludźmi z mózgami ptaków.
A jednocześnie nic MERYTORYCZNIE nie zaproponowałeś.
Czy to nie wygląda na nieuzasadnioną manię wielkosci?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie jestes frustratem, ale nerwicę natręctw jednak masz niewyleczoną i zaawansowaną. Życze powodzenia i szczęścia w szybkim powrocie do zdrowia!

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

ZC: Urkiemu tez? 😉
(Myszon imposibel!)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie wiem po co wyskakujesz z polityką, ale jak zawsze chętnie dodam coś od siebie. Nikt nie nałgał tyle co niemieckie przydupasy z PO.
Wyrzucę z rządu każdego, kto zaproponuje podniesienie podatków – Donald Franciszek Tusk. Jedno z setek kłamstw. Dodam, że nie jestem wyborcą PiS, bo na socjalistów, nawet narodowych, nie głosuję. :-]

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

ZC: Narodowi-socjalisci? Yymmm, grubo poleciałeś… 😀
(Michnikiem nawet? 😉 )

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Tak obrosłem w piórka, osiągnąłem życiowy sukces i myślę, czy nie zejść ze sceny niepokonanym… Po co te personalne podjazdy? Nie zgadzasz się? OK. Twoje prawo. Zauważ, że oprócz wróżbiarstwa, podałem też drugą możliwość, o której myślę i uznaje ją za bardziej prawdopodobną. Redaktora Stanowskiego cenię i lubię czytać i to się raczej nie zmieni. Wyraziłem tylko opinię, że ostatnio stało się to wszystko bardzo wtórne. Znam jego zdanie (bo sporo już o tym pisał) i dlatego nie czuję potrzeby czytać o tym znowu. Wolę, by popisał o czymś innym, a że tematy wybierać potrafi i często są zaskakujące, to chyba mam prawo mieć pewne oczekiwania…

transparentny

Bo to Internet. Bo tu idiotom się pokazuje gdzie ich miejsce. Bo tu dla funu i beki można komuś pojechać po matce. Bo zawsze tak było i zawsze tak będzie. Pewnie Tobie na rękę ta faszystowska pisowska ustawa, która to tak zwaną mowę nienawiści będzie tępić ogniem i klasztorem.

Wyluzuj trochę, poluźnij gumkę w majtkach, nie traktuj wszystkiego osobiście, nie mów ciągle o sobie. To wyjątkowo uciążliwe jak już musisz robić z siebie celebrytę. Masz za duże ego, za którym to nie idzie inteligencja tak wybitna jak myślisz.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Jeśli mnie utożsamiłeś z PiSem, to dałeś się wypuścić. Jeśli uważasz, że się spinam, to odpowiem Ci, że wygląda na to, że raczej Ty traktujesz to emocjonalnie. Jeśli uważasz, że robię z siebie celebrytę, to wierz mi, że nie chciałem i przepraszam. Jeśli myślisz, że mam duże ego, to strasznie mnie zaskoczyłeś, bo nigdy tak o sobie nie myślałem. Co złego to nie ja 😉

semikonduktor

Zagmatwani w swe wlasne zaklęcia i farmazony lewacy, oskarzający się o Kaczyzm to naprawdę pocieszna lektura.
A może jednak celowy, mylący nas spisek?

semikonduktor

Jakby co, to wszystko można podciągnąć pod „mowę ninawiści”, tyle że chba pomyliły ci się partie, bo taki bełkot wstawiają te sorosowe partie, dla własnych kretynów, twego sorta.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Widzisz bolszewiku – jednak jesteś frustratem jak każdy niedodymany łowca faszystów z neofaszystowskiej antify.
Jak dotąd wolność słowa (w imię tak zwanej politycznej poprawności czyli po prostu nowej nazwy na faszyzm) zwalcza Eurokołchoz. Niemiecki dziennikarz dostał pól roku więzienia za pisanie prawdy o islamie.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

ZC: Powiedzmy… delikatnej PÓŁPRAWDY!

Maxi

Kolo odwal się od PiS dzięki nim wstajemy z kolan a nie jak za Tfuska i Kopaczki od Motyki Niemcom czyściliśmy buty . Partia Ośmiorniczek miała Polaków w d…e . A teraz proszę bardzo 1000 kontroli cystern z paliwami dziennie za PO było ich 20 cia ściągalność Wat większa o 20 miliardów . Jest na 500 plus i inne programy . PO ( Puste Obietnice wszystko do siebie ciągnęli byle by im się dobrze żyło a Polaków mieli i mają gdzieś !!!

kubenson

Ja nie klęczałem to wstawać nie muszę. Bolszewikom z PiSuaru mówię STANOWcze NIE!

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Maxi: LOT, wyngiel, Orlen sa dochodowe, budują sie 2 wielkie promy w Szczecinie, nie ma miliardowych długow a nadwyżka, powoli prawo zaczyna działać, a „autorytety” i targowica zostaly obnazone.
Jestesmy oazą bezpieczenstwa, armia sie budzi, i juz nie nadstawiamy polskiego policzka, jak niemcy (bo *tym drugim* nadal wolno) i miedzynarodowka pluja nam w twarz.
To dopiero skromniutki poczatek listy zmian na dobre!
Oponentami są jakieś zapijaczone lewackie dziwki, poniedzialki
owsiki i stare uposledzone pryki z Unii Wolnosci, GW i równolegle im postkomusze słuzby.

kubenson

Daj mi namiary na Twojego dilera naćpana prawilska dziwko!

Urkides
Legia Warszawa

Redaktor Stanowski jest nie tylko wtórny ale również manipuluje wypowiedziami żeby na tych manipulacjach budować tezę.
Otóż Mioduski w wywiadzie wyraźnie powiedział że to „mieszanie w Legii” to jakieś 3-4% obecnych niepowodzeń a reszta to jest wynik działań obecnych władz.
Takie dziennikarstwo jest jałowe i nie zostawia po sobie nic oprócz smrodu który wytwarza.
Nie wiem czy pan Stanowski jest zdolny do jakiejś szerszej i głębszej analizy zjawisk oprócz ogłaszania co mu sią bardziej podoba i kogo bardziej lubi.
Ja tez się znam na sztuce bo wiem co mi się bardziej podoba, a na muzyce się znam bo wiem kiedy grają.
Nie wiem czy Mioduskiemu uda się zrealizować swoje plany ale z mojego doświadczenia zyciowego i zawodowego wynika że są logiczne i rozsądne. Rozsądek z jego natury nie jest widowiskowy a widownia wymaga żeby Mioduski kontynuował widowisko pod tytułem „Ostatni dzień Pompei”.
Nasz liga jest biedna jak mysz kościelna i do tego kluby nie potrafią gospodarować pieniędzmi.
Jedyną słuszną drogą jest rozwój szkolenia.
Brak szkolenia można porównać do sytuacji w której chłop majacy kupę ziemi jeździ do miasta po warzywa, jajka i mięso. A przecież ma wszystko (oprócz chęci) żeby to wszystko mieć swoje i jeszcze na tym zarabiać.

Rojber Hultajski

Łubu dubu łubu dubu niech żyje nam były prezes naszego klubu niech żyje nam. to mówiłem ja Stanowski Krzysztof

ElTomas

Niestety fakt, że Mioduski ma łeb na karku i jest świetnym biznesmenem nie znaczy, że przeniesie to do Legii. Świat piłki nożnej i zarządzania klubem rządzi się swoimi prawami. Wielu multimilionerów poniosło tutaj porażkę, zarówno w Polsce jak i zagranicą. Życzę DM żeby w jego przypadku było inaczej ale aby to osiągnąć każdą kolejną zarobioną złotówkę trzeba w klub reinwestować.

Urkides
Legia Warszawa

A czym się różni specyfika biznesu piłkarskiego od innego biznesu? Jakimi prawami rzadzi się piłka że tak diametralnie różni się od innych biznesów? Jakaż to czarna magia jest w piłce że inteligentny gość tego nie złapie w krótkim czasie/

ElTomas

Przede wszystkim piłka nożna nie jest rentownym biznesem i jeżeli próbuje się na klubie piłkarskim zarabiać to szybko wypada się z topu (chociażby przypadek Arsenalu, czy w dłuższej perspektywie United). Wystarczy spojrzeć na marki dużo większe żeby zauważyć, że rok rocznie przynoszą od dziesiątek po setki milionów strat.

Proces rekrutacyjny nie wygląda jak w zwykłej firmie, tutaj często jest tak, że chociażby trenerzy są zatrudniani z dnia na dzień. Na stanowiska menagerskie w dużych firmach potrafią być prowadzone procesy rekrutacyjne całymi miesiącami. Ludzie zatrudniani na stanowiskach dyrektorskich to byli piłkarze, którzy nijakie pojęcie mają o myśleniu długofalowym i modelach biznesowych. Jest wiele wiele innych zmiennych, które sprawiły że Wojciechowski czy Tony Fernandes i wielu innych „inteligentnych ludzi” ponieśli klęskę 😉

Urkides
Legia Warszawa

Ja znam wiele przypadków biznesowych w których inteligentni ludzie ponieśli klęski. Krążą nawet takie opinie że duża inteligencja przeszkadza w biznesie.
Ja myślę że piłka to nie jest taki złożony biznes a już na pewno nie bardziej niż start upy którymi Mioduski też się zajmuje.
Największa trudność polega na dobraniu sobie przez właściciela najbliższego otoczenia. I tu zaczyna się i kończy zagadka sukcesów w biznesie. Dlatego że właściciel nie jest w stanie zrobić wszystkiego sam a więc musi mieć ludzi kompetentnych. Samo to nie było by takie trudne ale obok kompetencji ci ludzie muszą jeszcze być uczciwi i lojalni. Czyli po prostu nie dymać właściciela. Ponieważ ocena uczciwości bywa zawodna bo jest subiektywna to trzeba stworzyć mechanizm sprawdzający sprawowanie obowiązków przez konkretne osoby.
Jeżeli właściciel dobrze dobierze osoby na samym szczycie to one również dobrze dobiorą osoby niżej w drabince, trenerów, zawodników i cały sztab (jeśli chodzi o pion sportowy). Nie ma innej możliwości żeby uczciwi profesjonaliści nie potrafili tego zrobić.
To nie jest trudniejsze od prowadzenia wytwórni filmowej albo jak już pisałem start upów.
Wszędzie masz element niewiadomej i konieczność dokonania wyboru z dużym ryzykiem. Czyli wybór obsady filmu (w wytwórni), finansowanie projektu bez pewności czy wypali (start up) albo transfery zawodników i trenerów (piłka).
Jeśli robią to profesjonaliści to możliwość błedu jest mniejsza a do tego ponieważ są profesjonalistami i wiedzą co mogą spierdolić (sytuacje nie przewidywalne) to również potrafią się zabezpieczyć. Czasami nie da się zabezpieczyć i trzeba ryzyko wkalkulować w biznes (transfery) ale wtedy trzeba umieć wyliczyć do jakiej sumy możemy sobie pozwolić na ryzyko.
Przykłady klubów gigantów nie są tutaj dobre bo w nich nie chodzi nawet o piłke nożną. One są dla ogromnych kapitałów bilbordem który świeci na cały świat i oznajmia – my jesteśmy bogaci i mamy dobre intencje. Powierzone nam wasze dobro rozwijamy i czynimy jeszcze większym. To jest sygnał do społeczeństw i polityków żeby się nie bali wpuścić kapitał ruski, chiński, arabski na swoje rynki.
Na świecie są dwa miejsca w których bezpiecznie można ulokować ogromne kapitały. To jest Ameryka Płn i UE. Bo panuje tam demokracja i prawo. Żeby pieniądze tam lokować aktywnie potrzeba zgody polityków a więc trzeba zdobyć również zaufanie i sympatie wyborców. To o to toczy się gra a nie o to kto lepiej będzie kopał piłkę. W kopaniu chodzi o to który z tych inwestorów „ma dłuższego”.
My jestesmy w innej kategorii.
W Niemczech kluby nie sa zadłużone, to samo w Holandii czy Belgii. My swoim modelem dążymy do średniaków europejskich do których nie pchają się oligarchowie z szaloną kasą.
I dlatego nie możemy miec strat. Dochód może się pojawić w postaci wartości klubu za kilka lat ale operacyjnych dochodów raczej nie będzie.

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Dlaczego operacyjnych dochodów raczej nie? Legia akurat jest przykładem, jak w miarę poprawnie wykorzystać bazę kibicowską w mieście / regionie / kraju.

Urkides
Legia Warszawa

Dochód traktowany jako nadwyżka przychodów nad rozchodami jest raczej mało mozliwy. Polskie kluby żeby tylko konkurować finansowo ze średniakami europejskimi muszą oferować b. wysokie jak na swoje możliwości kontrakty. A gdzie rozwój infrastruktury? Każde pieniądze które sie pojawią będą „zagospodarowane”.
Jedyne co może wzrosnąć to wartość klubu, ale tą można zdyskontować tylko przy sprzedaży udziałów. Tak więc bieżące zarabianie na klubie w Polsce jest raczej niemożliwe.

Pociung getra w góre
RTS Widzew

Dobrze się to czytało, Urkides :)

gryf01

Urkides, istnieje zasadnicza różnica między właścicielem biznesu a osobą która nim zarządza. Masz absolutną rację, że nie ma znaczenia czy jesteś właścicielem sklepu z warzywami, rafinerii, czy klubu piłkarskiego. Specyfika biznesu nie odgrywa tu roli, obowiązuje ten sam schemat – jak mówisz, dobrać godnych zaufania ludzi którzy się znają na rzeczy. Natomiast „zarządzanie” biznesem wymaga rozległej wiedzy z zakresu tej konkretnej dziedziny. Bo jeśli mi powiesz, że zarządzanie rafinerią niczym się nie różni od zarządzania sklepem z warzywami, to uznam, że żartujesz. :)
Mioduski świetnie spisywał się w roli właściciela klubu. Legia odnosiła ogromne sukcesy pod jego patronatem – był ich współtwórcą. Natomiast teraz nie jest już tylko właścicielem. Zdecydował się zarządzać klubem piłkarskim. To wymaga wiedzy i umiejętności których Mioduski dopiero się uczy. Nie oceniajmy jeszcże jego prezesury, za wcześnie na to. Ale kurwa, nauczy się szybciej jeśli będzie częściej pojawiał się na lekcjach!

PS. O tym, że Mioduski rzadko kiedy pojawia się w klubie (kontrastując z Leśniodorskim, który praktycznie tam mieszkał) pisałem już miesiące temu. On ciągle jest w trybie właścicielskim. Każdy biznes ma swoją specyfikę zarządzania, ale w każdym bez wyjątku biznesie zarządzanie to kupa roboty. Przynajmniej dobre zarządzanie.

Urkides
Legia Warszawa

gryf
Ja myślę że nie trzeba siedzieć całymi dniami w firmie żeby wiedzieć co się dzieje.
Jak chcesz działać jak ekonom i patrzeć wszystkim na ręce to tak ale to jest bez sensu.
Można zarządzać poprzez zadania i kontrolę ich wykonania. Ustalasz z kierownikami działow co maja do zrobienia a potem ich rozliczasz.
Jak sprawdzić Żewłakowa ilu zawodników obejrzał WNIKLIWIE podczas wstępnej selekcji.
Do pewnych ludzi musisz miec zaufanie jesli chodzi o profesjonalizm.
Oczywiście jest róznica w prowadzeniu zieleniaka i petrochemii i to ogromna ale już między zarządzaniem petrochemią i klubem sportowym niewielka.
Zwróć uwagę że top menadżerzy w USA często zmieniali branżę i wędrowali od przemysłu chemicznego poprzez motoryzacyjny nawet do koncernów medialnych.
O co innego chodzi u ludzi którzy stają na szczycie piramidy.
Oni maja wiedzieć co i dlaczego chcą zrobić, dobrać sobie wykonawców i pilnować wykonania planów.
Siedzenie na dupie w firmie nie jest konieczne, to trzeba robić w zieleniaku albo barze żeby cie nie dymali.

gryf01

Niestety Urkides, w moim doświadczeniu tak nie jest. Cy zarządzasz warzywniakiem, czy multimiliardową korporacją znajomość specyfiki branży jest ważna. Wszyscy najlepsi managerowie i prezesi korporacji jakich znam, to super fachowcy w swojej branży. I jeśli zmieniają branżę, to przez parę lat muszą się uczyć jej specyfiki zanim osiągną swój potencjał. Chyba, że chcą przyjść i skorzystać ze złotego parasola najszybciej jak się da – a takich też jest sporo.

Szczepek
Legia Warszawa

Bayern czy Borussia jakoś z topu nie wypadają a strat na pewno nie przynoszą. Oczywiście z MC czy PSG na dłuższą metę ciężko będzie rywalizować o ile finansowe fair play nie bedzie egzekwowane.

ElTomas

Owszem, Borussia z topu wypadła. Co do Bayernu- dominator ligi niemieckiej, który ciężko z tronu obalić. Nie wiesz natomiast jakby wyglądał Bayern gdyby inwestowano w niego dużo większe pieniądze, bo póki co są po prostu w top4 najlepszych na świecie. Ligę Mistrzów w ciągu 30 ostatnich lat wygrali dwa razy, nie jest to jakiś bardzo imponujący wynik jak na ich możliwości. Zwłaszcza, że na innych płaszczyznach podejmują bardzo dobre decyzje (np wybór trenerów i cierpliwość do nich).

Krzysztof.Reperowicz

W piłce bardziej liczy się zarządzanie ludzmi niż cyferkami.

Urkides
Legia Warszawa

Zgadzam się, dlatego trzeba umieć sobie dobrać ludzi którzy będą potrafili zarządzać ludźmi których sami sobie dobiorą i tak do samego dołu. A oprócz tego trzeba umieć stworzyć procedury które pozwalają znaleźć w którym miejscu systemu zarządzania ludźmi został popełniony błąd i którego człowieka trzeba wymienić albo skorygowac jego obowiązki.
A na końcu i tak są cyferki a więc wszędzie po drodze są również cyferki.
Ale oczywiście piłka jest dziedziną gdzie umiejętności interpersonalne sa bardzo ważne. Jednak nie jest wyjątkową dziedziną, film, teatr, szeroko rozumiana rozrywka i wypoczynek to są wszystko dziedziny biznesu gdzie umiejetności interpersonalne maja kluczowe znaczenie. Dlatego każda branża ma swoich specjalistów.
W Polsce piłką długo rządzili urzednicy i faceci w mokasynach i białych skarpetkach z syndromem Napoleona i oni nie potrzebowali profesjonalistów tylko potakiewiczów.
Dlatego profesjonalizm w polskiej piłce musi się odrodzić bo na razie mamy profesjonalnych kombinatorów i potakiewiczów oraz nieprofesjonalnych zawodników.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przede wszystkim w biznesie piłkarskim jest większy element ryzyka czyli mniejsza kontrola. W ostateczności samolot z grajkami może spaść do dżungli, ale elementów losowych jest więcej.
Dopiero od wczoraj interesujesz się futbolem?

Urkides
Legia Warszawa

Zawisza, tak pogłębionej analizy dawno nie czytałem. Masz rację że samolot może spaść do dżungli ale one najczęściej rozbijaja się na lotniskach albo w ich poblizu, przy lądowaniu lub starcie. Jeszcze może rozbić się autokar, piłkarz może zginąć w wypadku samochodowym, wypaść po pijaku przez okno albo zatruć się w jakiejś knajpie. Elementów ryzyka jest dużo.
Weź cos jeszcze dopisz bo zabrakło mi wyobraźni.

semikonduktor

A mnie najbardziej imponuje, że chce naśladować Rutkowskich, wiedząc że ma z 10 lat do nadrobienia.
Inna epoka, inna kultura w Legii!
Bliżej Europy, mniej Azji….

13mistrz13

Żartujesz chyba, naśladować tych nieudaczników, którzy wszystko co mogą to przegrywają.

semikonduktor

O czym mówisz? Ty naprawdę jestes z Warszawy?
Jakie tam znowu sukcesy? Kasa misiu cukrowy, kasa!
12,5 miliona eurów! Powtarzam: 12,5 miliona eurów!

magikmag

Wpadłem tylko napisać, że jak widzę Twój komentarz to zazwyczaj jest tak nudny, wymuszony i sztampowy, że totalnie je olewam. Chce byś wiedział, że po prostu kurwa nudzisz a masz jakąś dziwną potrzebę uzewnętrzniania się pod dosłownie każdym artykułem. Dzięki za uwagę, bądź tak miły i wypierdol klawiaturę przez okno.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Bądź tak miły i widząc moje komentarze, zwyczajnie je ignoruj. Czy jest nakaz ich czytania? Jestem bardzo wygadany, więc się uzewnętrzniam na tematy, które mnie interesują, to grzech? Napisz do weszlo, że cię wkurwiam, to może mnie zbanują. Proponuję petycję, może będzie siła przebicia.

magikmag

Nie jesteś wygadany tylko męczący. Przypominasz nielubianego grubasa, który czuje, że nikt go tu nie akceptuje a pomimo tego podwaja wysiłki w byciu fajnym i jest dwa razy bardziej wkurwiający otowczenie swoim „jestestwem”.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Niestety, tak ja z nielubianym gościem z klasy, będziesz musiał ze mną żyć, więc lepiej się przyzwyczaić niż się denerwować.
PS. Skąd wiedziałeś, że jestem grubasem?

magikmag

Jak mnie jakiś grubas wkurwiał to dostawał blachę w czoło i to on musiał się przyzwyczajać do swojego nowego stylu – milczącego i przyjemnego dla otoczenia.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

No to teraz musi ci sytuacja strasznie doskwierać.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Podziwiam Twoj upur w tej dyskusji, Gino. Mi by sie nie chcialo, ale Ty jestes gosc, prawdziwy coach, chcesz rzezbic nawet te beznadziejne umysly, szacun!

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Andrze: Ciebie juz wyżeźbił był?

gryf01

Ja też go podziwiam. Nie tylko, że podtrzymuje dyskusję zamiast olać głąba, ale jeszcze robi to na poziomie! Gratuluję cierpliwości!

Grimmy

@Gino
Mów co chcesz, ale z Ciebie celebryta pełną gębą, nawet swoich antyfanów masz. To o czymś świadczy. W obecnych czasach miarą sukcesu jest ilość „hejterów”. Gino, głowa do góry, jesteś człowiekiem sukcesu.

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Jeśli tak wygląda dzisiejsze bycie celebrytą, to dziękuję, postoję.
I nie, nie zazdroszczę.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Oby tylko fejm mnie nie przytłoczył, a hejterzy są generalnie potrzebni, bo czasem, dzięki nim, człowiek się zastanowi, czy aby na pewno idzie dobrą drogą. Dziękuję za miłe słowa, acz ja zawsze jestem tylko sobą. Co z serca, to w komentarze.

gryf01

Masz chyba na myśli krytyków. Hejterzy to chyba co innego – dla mnie nie ma usprawiedliwienia.

magikmag

O kurwa. Zostałem Twoim hejterem – gościu ja mam Cię głęboko w dupie, po prostu po raz kolejny nadziałem się na Twój komentarz i w wyrazie szczerości dostałeś ode mnie informację, że jesteś nudny jak jasny chuj. i jakbym mógł kliknąć ukrywanie twoich postów to bym to zrobił w sekunde a po kolejnej bym o tym zapomniał. Żeby mieć hejterów to trzeba przedstawiać sobą coś więcej niż częstotliwość pisania na jakimś śmiesznym forum. No, chwila szczerości a teraz spocznij i spierdalaj. Bez odbioru nudziarzu.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Masz mnie tak bardzo w dupie, że napisałeś w tej sprawie 6 postów w jednym wątku na forum. Encyklopedyczny przypadek obojętności XD

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Magic man grubasow pogromca

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Magikmag, a Ty od kiedy piszesz komentarze? Pierwszy raz czytam

magikmag

Nic dziwnego, dobra luksusowe rzadko trafiają do plebsu i pospólstwa.

13mistrz13

Magikmag, bądź tak miły i wypierdol siebie za okno, tylko nie z parteru.

magikmag

Bądź tak miły i spierdalaj razem ze swoimi sugestiami tępy dzbanie.

Aoskkiar82

Magikmag, jesteś strasznie sfrustrowany. Może warto odpocząć, zrelaksować się?
W dodatku jesteś strasznie niekulturalny co irytuje bardziej niż największe nawet gadulstwo i grafomania. Zastanów się nad tym.

Claptone

To niestety prawda, też tak czułem. Nie wiem, czy sympatyczny redaktor aż tak bardzo czuje potrzebę bycia czyjąś tubą medialną, czy to kwestia lojalności, ktorą sam cenię, możliwe, że tęsknota by jednak opowiedzieć się po jakiejś stronie jednoznacznie, ale chyba granice odleciały. Zalecam okłady z dystansu do Legii i wojny na górze. Ale no tak, to było takie przewidywalne.

Uwielbiam faceta czytać, niech przekracza granice, dzięki temu weszło da się czytać, ale ile razy można przekraczać w niezbyt spektakularnie mądry sposób tę samą, tak uparcie raz za razem? I w ogóle po co? Bo przecież nie dla nas – jakże skromnych czytelników, prawda?

wojsal

To dotyczy nie tylko tego portalu. Dziennikarze z reguły są przewidywalni: zanim otworzą usta – wiadomo, co powiedzą. Są wyjątki, ale jest ich bardzo mało. Można powiedzieć, że dziennikarze są przewidywalnie prawie tak jak politycy.

lisiec

Żeby jeszcze głupoty pisał… Ludzie zastanawiali się, co to znaczy korporacyjność. Znaczy właśnie politykowanie, zwalanie na innych i dbanie jedynie o swój własny i swoich ludzi wizerunek, a nie branie na klatę tego, co się dzieje tu i teraz i deprecjonowanie „nie swoich wiernych”. Z jakiegoś powodu ci ludzie nie wytrzymują ciśnienia (gdzie doświadczenie miało być atutem) i chcą hurtowo odchodzić. Życzę Panu Mioduskiemu jak najlepiej, ale na razie się nie sprawdza i, niestety, nie wierzę w niego. Nie wiecie nawet jak bardzo chciałbym się mylić…

Miszcz Joda

Mylisz się i to zajebiście:
Helio Pinto
Raphael Augusto
Kulenovic i ten drugi smyk co z nim przyszedł
Oijaama (pierwszy sukces Prezesa w wojence z Lechem)
Wandzel (kolejny sukces w wojnie z Lechem)
Alan
Trickovski
Aleksandrov
Vranjes

Kiedyś liczyłem, że sprowadzono za Bogusia 21 zawodników którzy w sumie w I drużynie zagrali 20 spotkań :)

Normalnie same udane transfery.

lisiec

Uj Jama, Aleksandrov, Trickovski faktycznie tak, zapomniałem (i to jak szybko…). Legendy piłki nożnej! Vranjes wielkim piłkarzem nie był, ale jakąś gigantyczną klapą też nie. Bardziej w Legii sobie nie poradził. Gorzej z Helio Pinto, choć on też sobie po prostu nie poradził, a w piłkę umiał grać. Urok piłkarzy za ok. 500k €. Wskaż mi tylko, proszę, prezesa, za którego kadencji były przeprowadzane lepsze transfery? I nie mów, że Romanowski… Nie twierdzę, że Leśny był bogiem, tylko że nie było do tej pory lepszego. I oby Mioduski był właśnie tym lepszym. Tylko że na to się jak na razie nie zanosi…

Miszcz Joda

Ale w czym lepszy?
Mioduski nawet pół roku nie jest Prezesem. Pierwsze pół roku Bogusia było nie mniej chujowe.

lisiec

” tylko że nie było do tej pory lepszego ” – przed Leśnodorskim ; ” I oby Mioduski był właśnie tym lepszym” – po Leśnodorskim. A że w to nie wierzę… Cóż, chciałbym się mylić. Naprawdę! Jak dla mnie Mioduski może zrobić i już zrobił wiele pozytywnych rzeczy, których Leśnodorski by nie zrobił (np. budowanie relacji w Europie, budowanie marki Legii, budowa akademii, finansowanie i wiele, wiele innych – głównie wizerunkowych, KTÓRE W POLSCE PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJĄ). Ale nie jest w stanie zarządzać klubem piłkarskim, piłkarzami i relacjami z kibicami, bo to jest człowiek „z trochę innej planety”, na zupełnie innym poziomie mentalnym i życiowym. „Zwykli ludzie” nie będą się z nim identyfikować i nie pójdą za nim w ogień (co najwyżej sektor biznesowy – a na tym klubu się nie zbuduje). I tyle! Nie mam nic personalnie do Mioduskiego i doceniam jego wkład, ale moim zdaniem to nie jest to.

Tulismanore
FC Albatros

Tylko zobaczylem ze wjechal felieton Stano i od razu bez kliknięcia wiedzialem ze bedzie o Legii i Mioduskim. Taki prorok ze mnie.

semikonduktor

A niby o czym innym miałby pisać, jak nie o zespole co odskoczyl lidze na parę świetl… świetnych lat?
O siedmiu chudych?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Siedmiu chudych piłkarzy… 😀

DrMabuse
Wisła Kraków

I Berto.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Szkoda ze nie o Sandecji albo Termalice, nie?

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Tekst mądry, Mioduski sporo pieprzy głupot, ale mam wrażenie że jest też w tym ziarno prawdy.
Ludziom Bogusia zależy na tym, żeby zrobić Mioduskiemu pod górkę. Być może Boguś obiecał im coś czego przy Miodnym mieć nie będą?

No i szkoda, że nie odniosłeś się do tej części w której Miodny mówi, że ludzi podpisywali umowy przed jego przyjściem, a po przyjściu zaczęli rezygnować i zgarniać wielkie odprawy.
Tego raczej Mioduski sobie nie wymyślił, a jeśli nie wymyślił to jest to ewidentne działanie na szkodę klubu o którym on teraz wspomina.

Nie jestem po żadnej ze stron, bo w sumie Legia jakoś bardzo mnie nie obchodzi, ale odnoszę wrażenie, że Leśny dalej nie pogodził się z tym, że już nie może powiedzieć o sobie Pan Prezes Największego Klubu w Polsce. Tu nie chodzi o kasę, bo dostał jej sporo, Tu chodzi o ego i szacun na mieście.

m1025

czyi jako czlonek rady nadzorczej wyrazał na to zgode. Jezeli to bylo dzialanie na szkode społki to niech idzie do prokuratora, a nie pi..y po proznicy

N.

Akurat na tyle, co orientuję się w sytuacji na Legii, to Stanowski dobrze napisał. Mioduski częściej siedzi w Szwajcarii, niż na Legii, Nieprzypadkowo transfer Sadiku – raczej Szwajcaria to nie jest kierunek , gdzie szuka się zawodników. Mioduski przyciągnął ze sobą swoich ludzi – ma do tego prawo – ale jak ktoś na dzień dobry robi w klubie listę pracowników, którzy pojawili się na bankiecie mistrzowskim u Leśnodorskiego, to wiadomo, że dobrze nie będzie. Ot ludki z korporacji i korporacyjne metody. Czy sam Lesnodosrki był najlepszy? Ciężko powiedzieć – sa tacy, z którymi się dogadywał, są tacy, którzy go nie znosili. Robił jednak wynik, żył klubem. Zarobił na nim dużo €€, ale nikt charytatywnie nie wykłada gotówki, ani nie pracuje. Być może droga , którą chce obrać Mioduski jest dobra – ale pamiętać należy, że min. puste trybuny na meczu z Realem to jego zasługa – szeptał tu i ówdzie , kopiąc dołek pod Leśnodorskim.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Wypowiedź dosyć mądra i z sensem, więc się zgodzę.
Ale zdanie, że puste trybuny na meczu z RM to jego zasługa mnie rozwaliło.
Miodny biegał w komniarce przy sektorze BvB? Miodny szarpał się z ochroniarzami i rozpylał gaz?
No nie, robili to kibole i to przez nich klub miał zamknięte trybuny. Była jedyna szansa aby pokazać, że w naszym kraju jest normalnie, to jakieś pokraki to zjebały.

UEFA postąpiła słusznie zamykając stadion. Jak sie nie umiecie bawić, to wypierdalać. Na zachodzie, a nawet w Rosji na meczach LM potrafi być spokój.

Miszcz Joda

A Lucharski za Leśnego to kim kurwa był? Piłki chłopakom na treningach podawał?
I jebany manipulator Krzysio o tym nie wspomni oczywiście.
Ani o Ojaamie, Lanżulu, Hasim, Raphaelu Auguście itd. Bo do tezy nie pasuje.

A szczytem debilizmu już się Ty popisałeś. Żuleciarzy to akurat propsował Leśny. Mioduski miał z nimi na pieńku.
Niedługo się okaże że Mioduski sprzedał Nikolicsa a VOO i Pazdanowi naobiecywał odejście za psi chuj.

Quotsa

Zmieńcie logotyp „Weszło”. Zamiast „ł” elka w kółeczku.

N.

Zawsze możesz zmienić portal. Nikt nie zmusza cię do przebywania tu.

Quotsa

Wiem, wiem. A jak mnie żona wkurwia, to mogę się rozwieść, a jak mi klimat nie pasuje, to mogę wyjechać. Dziękuje za radę i pozdrawiam…

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Zawsze mozesz sobie strzelic baranka, co tu goraco polecam

Quotsa

Jak komuś pasuje baranek, to proszę bardzo… Ja wolę strzelić se browara…

Momo1100

Właśnie wprowadzanie do zespołu i dawanie szansy piłkarzom to leży i kwiczy pod władzą Jacka Magiery, facet się boi, nie ma zaufania, niszczy ludzi! Facet powinien zostać zwolniony i w jego miejsce zatrudniony ktoś nowy, odpowiedzialny ale na to się nie zanosi, nie przy obecnej sytuacji finansowej gdy klub będzie wyprzedawał zawodników a gdzie tu znalezc kasę na odprawę dla Magiery i jeszcze pensję dla nowego? Na to najmniejszych szans nie ma, niestety.

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

Jestem następcą Adama Nawałki, najlepszym polskim trenerem. Jak śmiesz?

Tumulec

jesteś cienki jak sik węża

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

To akurat prawda, ale właśnie dlatego jestem tak hołubiony przez nasze ligowe bagienko. Tu nikt nie ceni wyników, Marna osobowość jest w cenie

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Jacek! Uspokój się, bo osiwiejesz!

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Ktos nowy, kto? Kurwa kto? Wal nazwiska wielkich coachow, wpisz choc z jedno, dawaj. Fornalik, Bartoszek, dawaj wiecej.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Może Krzysztof Stanowski? Brazylię kiedyś przejął João Saldanha – dziennikarz.

Rojber Hultajski

naprawdę lesny musi mieć na redaktora Stanowskiego jakiegoś haka nie z tej ziemi .rozumiem wspólne picie alkoholu rozumiem wspólne wypady do skyboxu może nawet na panienki ale takie lizanie się po jajach wzbudza podejrzliwosc….zwłaszcza żony.

MaximTsigalko
Jesteśmy Waszą Stolicą Mody

.

1409920163_vse-o-pravilnom-otkorme-sviney.jpg
Rojber Hultajski

masz rację. swinia odciagnieta od koryta kwiczy najgłośniej. żal mi redaktora Stanowskiego. Wpierw kolega stracił klub i redaktor nie ma już bujanki na legi i informacji z pierwszej ręki do tego jego barcelonski raj na ziemi okazał się piekłem na dokładkę neymar i frustracja może narastać.

semikonduktor

„Były sobie świnki trzy?”
Grubo poleciałeś z tą aluzją, oj grubo!
Poza tym, Legia to bardziej PRALNIA jest, a nie CHLEW!

eneene5

„Wśród naszych krytyków są aktywne publicznie osoby, które podpisały umowy kilka dni przed moim przyjściem do klubu, a dzień po złożyły wypowiedzenie i brały kilkumiesięczne odprawy.” – Czy był pan jedną z tych osób? Brał pan jakiekolwiek pieniądze z otoczenia Legii Warszawa?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

semikonduktor

A może jednak tak, bo PiS zapowiada wkrótce rewolucję w mediach i spolonizowanie ich!
Obi i Weszlo… . 😉

Lluc93

Myślę, że brał. Jako jedyny bronił np. transferu Masłowskiego, który raz, że nie umie grać w piłkę, dwa boi się własnego cienia, a więc z takim charakterem to w B-klasie może grać i trzy jest inwalidą. To ewidentnie były jakieś brudne interesy z Osuchem.

N.

Lluc93 biegnij do prokuratury!

Miszcz Joda

Ty biegnij, bo Lluc93 kłamie.

N.

Sorki, ale mnie inaczej w domu nauczyli. Kapować nie wolno. Ale rozumiem, w Poznaniu inna jest mentalność.

Miszcz Joda

Kapować to zeznawać na współwinnych. Tylko zupełnie to do kontekstu jie pasuje.

Rozumiem, że u Ciebie dom patologiczny 😉

Ps. Jakbyś nie załapał to suchar jak Twój z Poznaniem.

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

Że niby co sugerujesz? że ja, następca Adama Nawałki, najlepszy polski trener, nie potrafię wprowadzać zawodników do drużyny? A może jeszcze powiesz, że nie znam angielskiego i dlatego wstydzę się rozmawiać z obcokrajowcami? A co do scoutów to ja jestem najlepszym scoutem. Wprowadziłem już kilka młodych talentów do sztabu szkoleniowego. Ostatniego nawet w B-klasie znalazłem

jeremy

aż ktoś ci powie „jeden k….a mecz do końca, jeden mecz…”

Adam78

Kolesiostwo na weszło zawsze przybierało inny wymiar. Pamiętam ile było ataków na Cionka po faulu na kumplu Niedzielanie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Adam78

Tak pamiętam hehe to było juz jakiś czas po akcji z Cionkiem. Tłumaczenie genialne.

Kolomir

Mioduski robi z siebie ofiarę, trochę sprawia to wrażenie manii prześladowczej. Wszyscy chcą, żeby jego Legii się nie udało, łącznie z poprzednimi współwłaścicielami i łącznie z warszawskimi dziennikarzami. Pytanie ile faktów jest w tym co powiedział w wywiadzie. Czy rzeczywiście są osoby w klubie, które zostały zatrudnione tuż przed sprzedażą klubu i zagwarantowane miały w umowach wysokie odprawy? Jeśli tak, to jest to żenujące drobne geszefciarstwo poprzedniego prezesa.
Natomiast zarzuty co do boiska, także treningowego, to już zarzuty dla Magiery. Magiera zdobył tylko (lub aż) Mistrzostwo Polski. Mając drużynę, która budżetem bardzo mocno przekraczała rywali i wygrywając tytuł tylko dlatego, że ani Jadze ani Lechii nie udało się wcisnąć jednej bramki więcej. Awans do LM zrobił Hasi, a w zasadzie został on wylosowany. Rozstawienie w kolejnych rundach eliminacji w tym roku załatwili poprzednicy (od Skorży). Fajnie pograli w Lidze Mistrzów kiedy nie było presji i można było biegać na fantazji, ale to by było na tyle. Pytanie co Magiera zrobi z tą drużyną teraz, kiedy Legia jest w bardzo, bardzo poważnym kryzysie.

Lukas

Co do drugiej czesci tekstu – za ten stan rzeczy odpowiada Jacek Magiera. Czy mozna powiedziec ze ktorys z pilkarzy pod jego wodza wskoczyl na wyzszy poziom niz byl ? Nie. Za to Jedrzejczyk – zjazd , Hlousek dzis jest gorszy niz byl , Jodlowiec to byl pierwszy zawodnik z lawki do srodka pola w reprezentacji. Gdzie on jest dzis ?

Lluc93

Właśnie o to chodzi, problemem jest Magiera, który sam nie wie co robi. Co mecz inny skład i jakby go nie złożył to i tak wygląda równie słabo. To chyba powinno wyglądać tak, że wybieram sobie jedenastkę i daje jej pograć kilka meczów. Jeśli zawodnik ewidentnie w tych meczach zawodzi, albo na treningach ktoś pokazuje się, że wystrzelił z formą to zmieniam, ale w Legii nie da się tego stwierdzić, bo na KAŻDY mecz wychodzi inny skład. Jak taki Sadiku ma z kimś złapać automatyzmy jak jeśli już gra to raz z Hamalainem, raz z Moulinem, raz z Pasquat, a raz z Szymańskim. Pomieszanie z poplątaniem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak co? Postawić autobus. Postawił i wygrali! :-]

Habanero
Las Palmas

Magiera się tłumaczył że po miesiącu miałby zajechaną jedenastkę co jest dla mnie śmieszne

13mistrz13

Legia przez 5 lat gra cały czas, najwiecej meczów z wszystkich zespołów, do tego zawodnicy cały czas brani sa do kadry, maja prawo być zmęczeni. Jeśl Bielica mówi że ma zajechany zespół po kilku meczach, jesli trener Zagłębia mówi że jego zespół był zmęczony w meczu z Legia, to co tutaj chcieć od Legii.Legia nie jest zajechaną od miesiąca, tylko od dobrych kilku lat.

Habanero
Las Palmas

chyba zapomniałeś że granie w piłkę to jest ich zawód, wiem że pewnie sporej liczbie kopaczy bardziej by się on podobał gdyby nie trzeba było rozgrywać meczy, no ale tak się raczej nie da

N.

Sorki, ale Jodłowiec był już fatalny po dwóch ciężkich sezonach – za Hasiego. Większość poprzedniego sezonu stracił przez kontuzję. Kto się rozwinał? Dąbrowski, dobrze ten sezon zaczął Czerwiński – po czym złapał kontuzję, Szymański, Nagy. Można na siłę się czepiać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Habanero
Las Palmas

bardzo ciekawy wpis

Mariusz Dioduski
CWKS Legia

Proszę pana, ale oni naprawdę mi przeszkadzają

drake7

tak myślałem, że znowu będzie o Mioduskim.żenada. rozumiem, ze bloga Bogusia nikt nie czyta to trzeba się przypierdolić do Mioduskiego. chwała Leśnemu za poprzenie lata, ale to jak w prasie sprzedał belga, juz w kwietniu i to jeszcze w jakimś dziwnym układzie podziału kasy z transferu. i kto łaził bez przerwy do prasy. Wstyd Panie Stanowski.

semikonduktor

Naprawdę szkoda bo Lech, Górnik, Jaga Lubin, ba cała liga, potrzebują silnej, a nie heavy mental, broke and broken-hearted Legii,
Najgorsze to, że jak innym, znanym.TĘCZOWYM KLUBIE
z równie slomianymi inwestycjami „oni wszyscy chcą tylko dobra klubu!”
Chcieli dobra Legii i… wzięli je Jej!!!

Lukas

Zobaczcie jak Bjelica buduje Nielsena – totalne drewno , moze nie zasluguje on nawet na to. Ale systematycznie na niego stawia , jak nie odpali to trudno ale nie mozna powiedziec o nim ze mu nie dal szansy. Magiera ma lub mial do dyspozycji pilkarzy teoretycznie lepszych niz Nielsen jak Necid i Chukwu. Zaden szansy nie dostal. Kolejny przyklad to Gumny w Lechu – ma gosc te 19 lat czy 20 , gra wszystko od dechy do dechy. A w Legii ? W Legii to jedynie Kopczynski jest ciagniety za uszy przez Jacka

Rojber Hultajski

Kopczyński jest bliżej końca kariery niż początku

jeremy

Jako kibic Lecha chciałbym, żeby przestał go już budować bo to żal patrzeć na tego gościa.

13mistrz13

Kownackiego też Bielica budował aż przestał strzelać i musieli grubasa sprzedać bo w oczach przybierał na wadze. Tak go prowadził.

Fidel

Czyli wychodzi na to, że wszystko to wina Magiery który nie daje szansy piłkarzom i stosuje bezsensowną rotację. Dopiero co Kazaiszwili się żalił że od razu został odpalony przez treneiro który wprost mu powiedział, że u niego nie pogra, mało profesjonalnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fidel

Nie przeczytasz książeczki – nie grasz.

DrPlama

Pierwsza część w sumie zgoda, Moim zdaniem Dariusz Mioduski trochę mentalnie nie pasuje to tego światka, który co by nie mówić jest prosty, zepsuty i kapryśny (może to jeden z pierwotnych powodów takich a nie innych występów polskich zespołów w europie) . Nie jest to oczywiście zarzut do niego. Z drugiej strony nie wątpię, że ma trochę racji z jątrzeniem wokół klubu i wewnątrz klubu. Nie podejrzewał bym samego Leśnodorskiego, a nawet czyjegokolwiek celowego działania, ale jakieś forma wojny psychologicznej nadal trwa, ot zwykła ludzka złośliwość. Dariusz Mioduski niepotrzebnie ją jeszcze podkręca takimi wywiadami (z czasem przecież wygaśnie).

Co do drugiej części to niestety jest kamień do ogródka Magiery, po to wyłącznie on ponosi za to odpowiedzialność, że zawodnicy nie dostają szans (oczywiście nie za to że są słabi, jeżeli rzeczywiście są ) Vadisa wprowadzał Hasi, Moim zdaniem Magiera nie ma żadnego planu na zespół i poszczególnych zawodników.

Bielas
Legia Warszawa

Dokładnie. W Legii nie widać żadnego gracza, który grałby za Magiery lepiej niż wcześniej. Dodatkowo można śmiało wymienić kilku, którzy znacznie obniżyli loty: Pazdan, Jędrzejczyk, Hlousek, Guilerhme, nawet Kopczyński, który był synkiem trenera w poprzednim sezonie teraz nie łapie się do 11. A marnowanie potencjału Hamalainena to już chyba trzeba zgłosić do prokuratury jako działanie na szkodę spółki. Gość nie raz udowodnił, że może być czołowym graczem naszej ligi a „Magic” wpuszcza go na ogony, albo jako bocznego pomocnika. No nóż się w kieszeni otwiera normalnie.
Sukces z LM w zeszłym roku to efekt niesamowicie mocnej paki jaką miała wtedy Legia. Najmocniejszej od czasów poprzedniej przygody z LM. Vadi, Niko, Prijo, Radović – drugiej takiej ofensywy długo jeszcze nie zobaczymy na naszym podwórku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rojber Hultajski

redaktorze jeszcze mała uwaga. dzieci tak nie mówią. dziecko raczej uzyloby zwrotu:”psze pani oni się we mnie zaczynają „to tak na przyszłość by tekst wyglądał na bardziej wiarygodny

cobytu

Śmieje się Pan z wywiadu DM, po czym sam Pan tym felietonem udowadnia, że przykładowo ta „kampania destabilizacyjna” jest prowadzona i to między innymi Pan ją prowadzi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda

Bo Krzysiu z Bogusiem chodzili razem na lody 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zlaskipanskiejbozydar

Legia z Mioduskim ma szanse wejść na wyższy poziom. Tylko korporacyjne podejście do tego biznesu może dać mu należyty porządek i ograniczyć ryzyko biznesowe. Lesniodorksiego/Wendzla i calej reszty boli dupsko, że hajlajf i imprezowanie się urwało.

A teraźniejsze kłopoty,. to okres przejściowy. Wypitoli się resztę gamoni z klubu, pozostali ułożą się z nową dyrekcją i Legia wróci na swoje miejsce. To jedyny klub w Polsce z potencjałem na rokroczną grę w LM i bycie wizytówką polskiej piłki.

N.

Byli tacy, co już tak mówili. Nawet publiczność im przeszkadzała, próbowali ją wymienić. ITI go home!

DrMabuse
Wisła Kraków

Mioduski powiedział, ze kilka kontraktów zostało podpisanych bez wymaganej akceptacji rady nadzorczej. Jakies odniesienie do rego?

r3play

AMEN

Mariusz Szewczyk

Uderzyć w stół, a nożyczki się odezwą.

Kelrik

Na chwilę obecną wszystko w Legii stoi na głowie. Przerwa reprezentacyjna może poprawić formę 2-3 zawodników, ale nie całego zespołu. Nie naprawi też kiepskiej atmosfery w klubie, która w dużej mierze jest winą Mioduskiego. Zespół nie bez powodu wolał ekipę Leśnego. Ostatecznie wszystko to odbije się na Magierze, jeśli przytrafią się kolejne straty punktów. Magiera w zeszłym roku wykręcił super wynik, ale mistrzostwo po takim starcie sezonu jak obecnie to byłby piłkarski Olimp.

danielmleczko

Też bym wolał ekipę Leśnego jakbym był Jędrzejczykiem i dostał 800k euro rocznie.

lukasz89

Jeśli chodzi o wprowadzanie nowych zawodników to wybory Magiery przypominają loterię trenera Hasiego przed rokiem. Co mecz to inny skład, na Borussię dwóch nieznających się środkowych obrońców, dodatkowo Kazaiszwili po jednym treningu. Teraz w wyjściowym składzie na Sheriffa czterech zawodników, którzy rozpoczęli z Wisłą Płock, potem z Zagłębiem znowu coś innego. Dodatkowo wygląda na to, że trenerzy sami nie mają zaufania do swoich zawodników, co pokazał Vuković w wywiadzie dla „Rz” („(…) awans do Champions League zapewnił nam Nikolić. I to jego brakuje.”, „Od grudnia wciąż albo szukamy, albo czekamy na gotowego do gry napastnika.”). Chukwu, Niezgoda i Sadiku zostali baardzo dowartościowani…

Zener

” No więc atmosferę jedności prezes może zbudować… bywając w klubie. Nie wpadając do niego z rzadka, ale bywając dzień w dzień. Ja wiem, że to nużące, ale w sumie na tym właśnie polega zarządzanie małymi i średnimi w skali Europy klubami piłkarskimi, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej.”
Hehe, Stano doskonale zdefiniował przyczynę różnicy poziomów weszlo.com dawniej i teraz 😉

skate

Brawo
Pretensje do Dariusza Mioduskiego o to, że piłkarze dostają za mało minut.
Panie Krzysztofie troszkę Pan nam odleciał.

Thisstle

A Stano nadal bawi się w robienie czarnego PR Mioduskiemu z tęsknotą śliniąc się z Bogusiem..

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Ty sie slinisz, robiac czarny PR red.Stanowskiemu

Wróżka Weszława

Stanowski pisze że z Legii wyrósł, że w dupie ma ten klub, że nikomu w PL nie kibicuje bo on to Katalończyk z dziada pradziada. Ale wiecznie o Legii, która go tak bardzo nie interesuje że aż co chwila staje się stroną w sporze Leśny – Miodulski.

A tym felietonem tylko potwierdził to o czym Pan Dariusz mówił, że inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Czyli wychodzi na to, ze nowi pilkarze w Legii sa, jak 90% Polakow wyjezdzajacych za granice, pogra tu piec minut, potem dwadziescia, potem na lawce dwa mecze, a potem, trybuny i za rok z powrotem w domu. I narzekania,ze trener nie dal mi prawdziwej szansy.
A na powaznie. Wiosna to byla pogon, by odzyskac mistrza, bez dwoch podstawowych strzelb. Latem presja, by grac w pucharach, a to chyba nie pomaga w spokojnym wprowadzaniu do druzyny.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Co do przykladu z Suaerezem. Nie sadze by Barca miala takie oczekiwania, co do pierwszych jego meczy, jakie byly wobec Necida.
„Czesc Louis, to Leo, to Neymar, poznajcie sie”. A w Legii Necid i Chukwu przyszli, by od razu strzelac gole za Nico i Prio.

Pelna zgoda,ze zarzadzanie kadra nie idzie trenerowi. Oby szybko sie nauczyl, bo czuje, ze Magiera jest nastepnym kozlem ofiarnym na liscie DM do odstrzalu.

LOBO

O ile lubię prześmiewczy ton artykułów na weszło to odnoszę wrażenie, że jak tylko pojawia się wypowiedź Mioduskiego to jest na nią natychmiastowa reakcja. Beka się toczy, punktowanie się zaczyna, a tak naprawdę sytuacja jaka jest w klubie wyjątkowo ciężka. Tym bardziej, że część rzeczy, o których Mioduski wspomina to rzeczywiście prawda i duży problem. Przecież gdyby wszyscy zmierzali w tym samym kierunku, już pomijam zawodników chodzi mi o pracowników klubu, to maile Zawsze mocniej albo ten najświeższy z transferem afrykańskiego gladiatora nigdy nie ujrzałby światła dziennego. Szkoda, że w tym całym kontrowaniu Mioduskiego uczestniczy Stanowski, którego cenię.

Placek

Stano, czy w ostaniej czesci wpisu apelujesz o zwolnienie Magiery? To on i tylko on jest odpowiedzialny za wkompnowanie zawodnikow do zespolu. To Magiera nie umie wprawadzic do druzyny Necida, Chukwu, Berto, Pasquato I Niezgody.

r9robins

Ja z dawnych czasów (choć znowu nie aż tak bardzo odległych) pamiętam Piotra Gizę. On podobnie jak Lewandowski dostał multum szans (od Urbana), żeby pokazać swoją wartość. I choć zawalał mecz za meczem to wciąż grał. Różnica tylko taka, że on jednak nie odpalił i wrócił tam skąd przyszedł. Tak więc opisana w artykule metoda aklimatyzowania piłkarza meczami niestety nie zawsze się sprawdza.

stolar

Ciekawy przykład. Wydaje mi się, że czas dany na aklimatyzację, powinien w pewnym sensie być nieco dostosowany do konkretnego zawodnika. Taki Piotr Giza przychodził do Legii jako otrzepany w warunkach polskiej ligi gracz, sprawdzony na jej terenie. I od niego można było oczekiwać, że odpali bardzo szybko i z miejsca będzie grać „swoje”. I on paradoksalnie dostał ten czas, a nie dostają go goście, którzy wchodzą do drużyny bez znajomości ligi, drużyny, języka itp.

stolar

Słuszne, ciekawe wnioski odnośnie czasu jaki gracze Legii (nie) dostają na sprawdzenie się. Z jednej strony świadomie mówi się o ściąganiu ‚uszkodzonych’ graczy tj. z nadwagą, z takimi czy innymi problemami, z których wynika ich niższa cena. A z drugiej od każdego oczekuje się, że z miejsca wejdzie i zaora ligę. Liczby boiskowych minut, które zostały w nich „zainwestowane” rzeczywiściem mówią same za siebie. Nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak mało czasu na pokazanie czegokolwiek dostali Necid czy Kazaiszwili (który swoją drogą w San Jose po kilku meczach „na oswojenie” zaczyna powoli generować liczby).

I ciekawe, że analogicznie w Lechu mamy swojego rodzaju odwrotną sytuację. Mamy Nielsena, który dostał już 100 szans na udowodnienie, że jest cokolwiek wart i pokazał, że nie jest… A jednak czas na boisku dostaje nadal. Wiadomo, że wynika to poniekąd z faktu, że jest jedynym obok Gytkjaera napastnikiem. Natomiast wydaje mi się, że konstrastując z Robakiem, udowodnił on na przestrzeni okresu przygotowawczego, że mimo braku umiejętności i ogarnięcia zależy mu żeby być częścią tego zespołu. I teraz Bjelica stara się pokazać, że wynagrodzi mu to otrzymaną szansa i kredytem zaufania. I o tyle o ile teraz zmuszeni jestesmy na kaleczenie Duńczyka, tak atmosfera w zespole poszła w górę i do graczy wysłany został sygnał,, że po nieudanych kilku tygodniach czy nawet miesiącach nie zostaną skreśleni, tak długo jak będą się starać i trenować na maksa. I wydaje mi się, że przy tak dużej liczbie nowych obcokrajowców, którzy powinni to zaufanie otrzymać i poczuć, aby „zapalić”, wysłanie takiego sygnału może być bardzo istotne. Być może nawet warte ceny oglądania Billi Nickiego jeszcze przez jakiś czas… 😉

Dodatkowo Nicki załapie się jeszcze na 2-3 karne i wygeneruje tak rekordowe liczby, że może jeszcze znajdzie się frajer, który go odkupi… ^^ Nie no, żartuję, myślenie życzeniowe… 😉

Transilvanian Nosferatoo

Matko jedyna, Krzychu, jak Ty tego Mioduskiego nie lubisz xDDD

DrMabuse
Wisła Kraków

E tam, prywatnie nic nie ma, ale Befehl ist Befehl.

Janusz Kibol

Często broniłem Miodzia, bo uważałem go za rozsądnego faceta z głową na karku. Jednak ostatnio coraz częściej jawi mi się on jako marzyciel, który gdy napotyka problemy, ucieka w świat fantazji. Teraz zamiast po prostu zakasać rękawy i wziąć się do roboty, żeby wyprowadzić Legię łagodnie z zakrętu, traci czas na jakieś płacze w mediach. Co to zmieni? Nic! Nie od dziś wiadomo, że polska piłka klubowa to nie bajka. Prezesi często muszą zmagać się z różnego rodzaju skurwysyństwem, Normalka. A Miodzio wielce oburzony i zaskoczony… Zachowuje się jak jakaś miękka faja. Na gorzkie żale to się do kościoła chodzi a nie do gazety!

werseo

kiedy tę pralnię brudnych pieniędzy pt. „legia warszawa” wreszcie zamkną? Gdzie są sądy i prokuratura ja się pytam!

r9robins

Moim zdaniem największy (obecnie) dramat z transferami polega na tym, że kontraktujemy zawodników niezdolnych z marszu do grania. I nie chodzi mi bynajmniej o aklimatyzację związaną ze zmianą środowiska, nieznajomością języka czy czego tam jeszcze. Legia zmieniła się ostatnio w jakiś przytułek albo jak kto woli, zakład rehabilitacyjny.
Hildeberto z nadwagą, Chukwu kompletnie bez formy, Sanogo z kontuzją (!!!). Poprzednio jeszcze Necid i wręcz legendarny już transfer Masłowskiego. Przecież to jakaś masakra. I nie ma winnych, wszystko jest cacy.
Niech mi ktoś jeszcze wyjaśni: po co ściągnięto z wypożyczenia Szwocha skoro za chwilę wrócił do Arki? Po co ściągnięto Niezgodę skoro nie gra i nawet nie został zgłoszony do pucharów?? Po co odkupiono Monetę???
K…wa, czy ktoś w tym klubie w ogóle to ogarnia czy tylko odp…dala pańszczyznę na zasadzie byle dotrwać do wypłaty????

Andrijana

Dla wszystkich miłośników gier manager, sprawdzić nowe czasie rzeczywistym menedżera koszykówki gry, to jest wolny i niesamowite! https://mybasketteam.com/pl

biggala2310

Na grafice adekwatny mecz między tymi samymi drużynami 3 lata temu i w tym sezonie. Powiedzcie mi, która z nich jest kadrowo dobrze zarządzana?

legia.png
strus

Oczywiście niedorzecznością jest twierdzić, że transfery Kazaiszwilego czy Necida to pomyłki. Tak samo Piotra Gizy. Inna sprawa, że nie odpalili. Problemem Legii jest gigantyczna presja. Jeśli taki Necid przez 75 minut nie zbliża się do strzelenia bramki, nikt nie pozwoli mu pozostać na placu do minuty 90. Jak komuś nie wyjdzie mecz to następny zaczyna na ławce. Jeśli gra ten sam skład a nie ma wyników, to zaraz zwalane jest to na karb braku zmian.

Marcys45

Stanowski to emocjonalnie był związany z Legią jak miał z tego korzyści, a szczególnie od BL z którym był nie na jednej imprezie.. Zawsze będzie bronił poprzedników, chyba że się pomyli.
Owszem, obecnie w Legii jest dziadostwo, ale za to odpowiadają też poprzednie władze dla których liczył się tylko szybki zysk i kolesiostwo. Gdyby nie ta biedna Legia to Weszło by nie miało o czym pisać. My tu możemy sobie komentować, a redaktorzy i tak będą pisać dobrze tylko o tym na kim im zależy.

biggala2310

Za obecne dziadostwo odpowiadają i przeszłe i obecne władze. Wszak większościowy akcjonariusz jest ten sam. Wiedział też, lub przynajmniej powinien się dowiedzieć, co go w klubie czeka.

Baton

Dziennikarz jak na tacy dostał ciekawy temat(podpisywanie nowych umów, kiedy było wiadomo że odchodzimy) i teraz składanie wypowiedzeń, a uderzamy w nowego właściciela klubu :D. Leśnodorski to tutaj nigdy nie doczeka się rzetelnego artykułu ;).

PRT

Nie wiem jak tam z prezesami jest, ale z tym wprowadzaniem zawodników (a raczej jego brakiem) to prawda. Legia kupuje na kilogramy niby niezłych piłkarzy jak na polskie warunki, a później wchodzą na ogony. Zamiast ustawić potencjalnie najmocniejszą drużynę i ją zgrywać, to jest ciągła roszada.

wojsal

Wystawianie zawodnika na mecz to kompetencje trenera a nie prezesa.

Przem37

Panie Redaktorze, ale nie rozumiem ostatniego akapitu, co ma Prezes do wprowadzania piłkarzy?
Co ma zrobić, wejść do szatni?
Nakazać trenerowi Magierze wstawianie konkretnych piłkarzy?

Z całym szacunkiem, ale to się kupy nie trzyma.
I tak jak już wcześniej pisałem myli Pan skutki z przyczynami.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY