Od kiedy przejąłem Legię trwa kampania destabilizacyjna. Jesteśmy mentalnie rozbijani
Weszło

Od kiedy przejąłem Legię trwa kampania destabilizacyjna. Jesteśmy mentalnie rozbijani

– Jest grupa ludzi, która wciąż bierze pieniądze z Legii w postaci odpraw uzgadnianych tuż przed moim przyjściem, jeździ klubowymi samochodami i uderza w nas z całej siły (…). Wśród naszych krytyków są aktywne publicznie osoby, które podpisały umowy kilka dni przed moim przyjściem do klubu, a dzień po złożyły wypowiedzenie i brały kilkumiesięczne odprawy. Żeby było jasne, to nie jest wymówka dla naszej gry. Bo wiem i widzę, że gramy słabo. Ale dzieje się tak również dlatego, że jesteśmy mentalnie rozbijani – mówi w dużym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezes Legii Dariusz Mioduski.

FAKT

Kadra ma nowych, młodych liderów.

Adam Nawałka (60 l.) czekał na nich cierpliwie, a w obecnych eliminacjach zaczął zbierać tego owoce. Dziś najmłodsi w jego drużynie Piotr Zieliński (23 l.) i Karol Linetty (22 l.) odpowiadają za dominację w centralnej części boiska i napędzanie akcji Polaków.

BIorąc pod uwagę czołowe reprezentacje w Europie, to jeden z najmłodszych zestawów środkowych pomocników.

Zieliński – obłożony nadziejami naszych kibiców stęsknionych za kreatorem w środku pola reprezentacji – od początku obecnych eliminacji utrzymuje na barkach ciężar oczekiwań. Za nim uwija się Linetty, może nie tak bardzo widoczny, ale ceniony przez Nawałkę za dyscyplinę taktyczną.

Można zacząć się bać – tajną bronią na Polaków ma być Lord Bendtner.

Powołany dodatkowo na mecz z Polską Nicklas Bendtner (29 l.) nie grał w kadrze Danii od listopada 2015 roku. Teraz ma być tajną bronią naszych najbliższych rywali na mecz z Polską (piątek, 1 września).

Bendtner ostatnio wreszcie gra na miarę oczekiwań. Napastnik Rosenborga w lidze norweskiej rozegrał w tym sezonie 19 meczów i strzelił 9 goli. Pomógł także swojej drużynie niespodziewanie wyeliminować z Ligi Europy finalistę ostatniej edycji tych rozgrywek Ajax Amsterdam.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.20.28

Wrócił Kung-Fu Pazdan. Ostatnie „wybryki” stopera Legii komentują Stefan Białas i Dariusz Dziekanowski.

– Martwi mnie to, co się z nim dzieje. Nie jest to ten sam zawodnik co wcześniej. Wydaje mi się, że jego zachowanie jest wynikiem frustracji – mówi były trener i piłkarz Legii Stefan Białas (69 l.).

– Trochę za dużo spadło na Pazdana. Nie jest osobą, która będzie liderem. Dobrze się czuje, gdy ma obok siebie bardziej doświadczonych zawodników, jak w kadrze, gdy gra z Kamilem Glikiem – komentuje były gwiazdor Legii Dariusz Dziekanowski (55 l.).

Spór o kasę we Wrocławiu. W Śląsku nikt nie chce zarabiać mniej od kolegów (logiczne), więc jedynym sposobem na udobruchanie starej gwardii okazały się podwyżki.

Lipcowa „akcja prywatyzacja” w Śląsku Wrocław poza tym, że jak dotąd nie przyniosła zmiany właściciela, spowodowała nieprzyjemny dla klubowej kasy skutek uboczny: w tajemniczy sposób wyciekły informacje o zarobkach. Efekt: starym zawodnikom nie spodobało się, że nowi zarabiają dużo więcej i konieczne były podwyżki.

Najwięcej zyskał Robert Pich (29 l.), który niedawno przedłużył kontrakt do 2020 roku. Oczywiście, w zamian za wyraźne podniesienie pensji. Według naszych informacji dostaje teraz zbliżone pieniądze do tych, jakie zagwarantowano latem Jakubowi Koseckiemu (27 l.), czyli około 60 tys. złotych miesięcznie.

Czterokrotną podwyżkę dostał z kolei Jakub Wrąbel.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.20.39

GAZETA WYBORCZA

PSG „wypożycza” Mbappe. Robiąc z niego jednocześnie 2. najdroższego piłkarza świata, zaraz za, również ich, Neymarem.

Mbappe interesował się przede wszystkim Real Madryt, w pewnym momencie wydawało się, że nastolatek przeniesie się na Santiago Bernabeu. Mbappe mówił kolegom z Monaco, że królewski klub nosi w sercu. Ale PSG przemówiło do jego kieszeni. O szczegółach transferu pisze dziś francuski dziennik „L’Equipe”.

Transakcja nie była prosta. UEFA ostrzegła paryski klub, że wydając kolejne 180 mln, złamie zasady finansowego fair play. Trzeba było coś wymyślić. Oficjalnie Mbappe zostanie więc wypożyczony do PSG, a za rok klub go wykupi. Tak czy siak nastoletni Francuz zajmie drugie miejsce na liście najdroższych piłkarzy w historii. Tuż za Neymarem.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 09.48.16

Ekipa Nawałki ma szansę na coś wielkiego – awans na mundial już we wrześniu, możliwe że jako pierwszy zespół eliminacji.

Wiara w sukces jest bardzo duża, ale o świętowaniu awansu nikt jeszcze nie myśli – mówił Adam Nawałka na początku zgrupowania przed meczami z Danią i Kazachstanem. Teoretycznie po tym drugim spotkaniu Polacy mogą być już pewni udziału w rosyjskich mistrzostwach. Stanie się tak, jeśli zdobędą sześć punktów, a Czarnogóra (gra w Kazachstanie, potem podejmuje Rumunię) raz się potknie.

Awans we wrześniu byłby spektakularnym osiągnięciem, zwłaszcza gdyby Polska zapewniła sobie wyjazd do Rosji jako pierwsza drużyna Starego Kontynentu.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 09.23.46

„GW” również zastanawia się, co się dzieje z „Pazdkiem”.

Wystarczy zresztą przywołać twarde fakty. W ostatnich latach Pazdan bywał karany czerwoną kartką raz na dwa sezony, a na początku kariery jeszcze rzadziej. W 362 rozegranych przez dekadę meczach klubowych i reprezentacyjnych uzbierał ledwie cztery.

(…)

Jego historia jest, niestety, aż nazbyt klasyczna. To gracz skrajnie sfrustrowany sytuacją w klubie. Z Legii chciał odejść już podczas poprzednich wakacji, gdy nabrał niesamowitej pewności siebie po znakomitym Euro 2016. Warszawiacy go nie wypuścili – choć wcześniej obiecywali zgodę na transfer – ponieważ nie chcieli tracić obu środkowych obrońców, a Igora Lewczuka wzięło Bordeaux. Tego lata też pozostaje tajemnicą poliszynela, że Pazdan rozgląda się za zagraniczną ofertą. Jednak porządne kluby się nim nie interesują, średnie się o niego nie zabijają, ewentualni chętni nie są wystarczająco hojni dla Legii (oczekuje 2,5 mln euro).

Dlatego spełnia się typowy scenariusz. Nawet piłkarz psychicznie stabilny z czasem słabnie, aż frustracja zaczyna się z niego wylewać wszystkimi porami. I gdy podczas gry napięcie rośnie, głowa nie wytrzymuje.

SUPER EXPRESS

„SE” policzył… jakich słów najczęściej używa Adam Nawałka.

– Ludzie „fiksują” się na słowa i kiedy już jakieś powiemy, to później prawdopodobieństwo jego wystąpienia gwałtownie się zwiększa – mówi „Super Expressowi” językoznawca, profesor Jerzy Bralczyk (70 l.). – Czasem dotyczy to słów konkretnych, takich jak „dom” czy „pies”, ale także wyrazów pomocniczych, jak np. „jednak” czy „także”. Te funkcyjne wyrazy, raz wypowiedziane, przyciągają później następne, zwłaszcza w wypowiedzi publicznej, kiedy człowiek czuje się skrępowany.

Według profesora częste używanie przez Nawałkę słów „zarówno” i „również” bardzo dobrze o nim świadczy.

– To wskazuje, że ma on tendencję do łączenia. Są ludzie, którzy mają czasem tendencję do rozłączania, mówią „ale” i „jednak”, a są też tacy, którzy częściej używają słów „także” czy „zarówno”. Selekcjoner, mówiąc o piłkarzach, często musi wyliczać, stąd wyrazy typu „zarówno” czy „również”.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 09.27.23

Mioduski wstrzymał rozmowy z Magierą. Nowy kontrakt oddala się od trenera Legii.

Niedawno mówił pan, że przymierza się do przedłużenia kontraktu z Jagkiem Magierą. Czy jednak rozmowy nie zostaną wstrzymane?
Teraz wszyscy musimy się skupić na tym, jak wyjść z dołka i to jest najpilniejsze.

Czyli Magiera utrzyma posadę?
Dopóki będziemy realizować nasz cel, czyli walczyć o mistrzostwo Polski, to tak – jest bezpieczny. Natomiast gdyby – odpukać – zdarzyła się jakaś seria porażek i zagrożenie zdobycia mistrzostwa, to wtedy będziemy musieli się zastanowić i wybrać to co najlepsze dla Legii…

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 09.27.30

RZECZPOSPOLITA

W dużym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Dariusz Mioduski oskarża osoby, które odeszły z klubu, w tym duet Leśnodorski-Wandzel, o „kampanię destabilizacyjną”.

Kilka dni temu pojawił się artykuł w Interii, że Maciej Wandzel i Bogusław Leśnodorski chcą od pana odkupić Legię.
Ten artykuł to próba destabilizacji Legii, jedna z odsłon kampanii, która trwa od kiedy przejąłem klub. Niech więc pan jasno napisze – nie ma takiej możliwości. Z wykrzyknikiem.

Ale wyobraża pan sobie, że faktycznie pojawi się oferta?
Nie wyobrażam sobie. I nie wyobrażam sobie, że podjąłbym takie rozmowy. Mogę się odnosić tylko do tego artykułu. Znów mamy duet Wandzel – Leśnodorski próbujący mieszać w Legii. Myślałem, że zapłaciłem im tak duże pieniądze, że znajdą sobie inne zajęcia. Ja będę robił swoje, klub będzie robił swoje, więc to ciągłe destabilizowanie nas nie ma sensu. Wydaje mi się, że wszyscy już wiedzą jak wygląda ta gra. Gdyby chodziło o dobro Legii, to daliby spokój.

Co ma pan na myśli mówiąc o „kampanii destabilizacyjnej”?
Dzieje się to od pierwszego dnia, w którym przejąłem Legię. Z początku może było to bardziej szeptane działanie. Ale ostatnio wkroczyło na wyższy poziom. Czuję to na każdym kroku. Przy transferach, na co dzień w klubie wśród pracowników, czuje w kontaktach z piłkarzami, gdy wchodzę do szatni. Jest grupa ludzi, która wciąż bierze pieniądze z Legii w postaci odpraw uzgadnianych tuż przed moim przyjściem, jeździ klubowymi samochodami i uderza w nas z całej siły. Przecieki medialne o pensjach, transferach, podburzenie zawodników i wszystko to w wykonaniu ludzi, którzy mówią o miłości do klubu. Wśród naszych krytyków są aktywne publicznie osoby, które podpisały umowy kilka dni przed moim przyjściem do klubu, a dzień po złożyły wypowiedzenie i brały kilkumiesięczne odprawy. Żeby było jasne, to nie jest wymówka dla naszej gry. Bo wiem i widzę, że gramy słabo. Ale dzieje się tak również dlatego, że jesteśmy mentalnie rozbijani.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 09.38.47

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.21.14

Z Wojciechem Szczęsnym przed meczami reprezentacji porozmawiał Robert Błoński. M.in. o prestiżu, jaki niesie za sobą obecnie status reprezentanta i relacji z Buffonem.

Czy nasza drużyna narodowa jest teraz inaczej postrzegana przez reprezentantów innych krajów? Urósł szacunek do Polski?
Oczywiście. Wszystko dzięki wynikom. Za granicą inaczej patrzy się na młodego zawodnika sprowadzanego do klubu i jednocześnie przebijającego się do składu silnej drużyny narodowej, a inaczej na podstawowego gracza reprezentacji, która w rankingu FIFA jest za Haiti. W tej chwili przyjazd na zgrupowanie to nie tylko honor dla każdego piłkarza jako Polaka, ale przede wszystkim wyróżnienie piłkarskich umiejętności. Żeby tutaj trafić, trzeba prezentować naprawdę wysoki poziom. Zdecydowanie poprawiły się jakość i styl naszej gry. Piłkarze, którzy wchodzą do narodowego zespołu, są lepsi niż młodzi zawodnicy pięć czy dziesięć lat temu.

Kiedyś mówił pan, że wielkie gwiazdy Arsenalu to normalnie ludzie, tylko trochę lepiej grają w piłkę. A Buffon, który w karierze zdobył 21 trofeów, m.in. mistrzostwo świata?
O Gigim mogę powiedzieć to samo. Nie spodziewałem się z jego strony niczego negatywnego, ale jestem bardzo mile zaskoczony przyjęciem. Między nami zawiązała się relacja nieczęsto spotykana na tym poziomie sportowym. W klubie jest dwóch mocnych bramkarzy, ale nie czuć rywalizacji. Ja wiem, jaka jest sytuacja, i Gigi wie. Pomaga mi się zaaklimatyzować, robi wszystko, żebym jak najlepiej się rozwijał, bo… to również leży w jego interesie. Chce, żebym był jak najlepiej przygotowany wskoczyć w jego buty, gdy sam zdecyduje się zakończyć karierę. Ja też życzę mu jak najlepiej – im mocniejszy jest Buffon, tym lepszy będzie Szczęsny. Powoli rodzi się współpraca tego, który już wszystko osiągnął i tego, który wszystko chce zdobyć. Gigi może mi pomóc i ułatwić.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.21.19

Zbigniew Boniek na łamach „PS” porusza kilka istotnych kwestii dla kadry. M.in. tę braku gry w PSG Grzegorza Krychowiaka.

Wy się martwicie o Grzegorza, a ja nie za bardzo. On zarabia na czysto chyba ponad pięć milionów euro rocznie. Wiedział, dokąd idzie. Był w Sevilli – dobrej drużynie, w której był prawie najważniejszym piłkarzem i chciał z niej odejść. Mógł kalkulować, myśleć i rozmawiać z menedżerem. Trudno tutaj cokolwiek powiedzieć. Może rzeczywiście Paris Saint-Germain mu nie pasuje? Teraz Grzegorz jest niewolnikiem swojego kontraktu. Jego problem nie jest łatwy do rozwiązania, ale z całego serca życzę Grzegorzowi wyjścia z tej sytuacji.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.21.46

Paweł Brożek może pójść w odstawkę. Zapowiada się ciężki sezon dla „Brozia”.

Perspektywy na regularną grę w podstawowym składzie nie są jednak dla niego najlepsze. A gdy uraz wyleczy Ondrasek, konkurencja jeszcze wzrośnie. O tym, że dyrektor sportowy Manuel Junco i trener Ramirez widzą potrzebę wzmocnienia ataku świadczy fakt, że Wisła złożyła ofertę za Ukraińca Denysa Balanjuka, byłego napastnika Dnipro Dnipropietrowsk. Bardzo możliwe, że pozyskanie tego lub innego nowego atakującego nastąpi jeszcze przed zamknięciem okna transferowego. Dla Brożka może to więc być trudniejszy sezon, niż się ktokolwiek spodziewał.

Mariusz Rumak nie jest zadowolony z początku sezonu jego Bruk-Betu i żąda wzmocnień.

Aktualnie kadra jest na tyle wąska, że do meczowej osiemnastki mieszczą się wszyscy zdrowi zawodnicy z pola. Nominalnych stoperów jest w zespole tylko dwóch, a prawy obrońca tylko jeden. – Od dwóch miesięcy powtarzam to samo. Musimy wzmocnić obronę. Pierwszy raz mówię to publicznie – stwierdził szkoleniowiec niecieczan po ostatnim starciu z Koroną (1:2). Wywołany do tablicy dyrektor sportowy Marcin Baszczyński zapowiada, że wzmocnienia będą, ale nie widzi sytuacji tak dramatycznie. – Na pewno walczymy, by kogoś pozyskać tego lata, rozmowy cały czas się toczą. Jednak sytuacja w obronie nie jest taka zła, bo w okresie przygotowawczym trener próbował na pozycji stopera Mateusza Kupczaka. Rumak wie też, że Vitalijs Maksimenko może zagrać jako pół-lewy stoper. Defensywa jest więc dość stabilna. Bardziej zastanawiamy się nad formą niektórych zawodników, jak Artem Putiwcew, który spisywał się bardzo dobrze, by jeszcze poszła w górę – tłumaczy były reprezentant Polski.

Zrzut ekranu 2017-08-29 o 08.22.03

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (51)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tumulec

Chory człowiek

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Szkoda, że nie padają nazwiska tych co byli na liście Bogusława. Fajnie by było zobaczyć nazwiska „niezależnych” ekspertów 😛

Ale dalej będą tacy co wieszać będą psy na DM bo jak wiadomo to nie Św.Bogusław obiecywał VOO odejście za psi chuj i dodatkowo mega prowizję z ewentualnego transferu. Boguś był cacy bo wóda lała się strumieniami, z juckboxa leciał „Sen o Warszawie” a na Korale leciały wszystkie niunie. Taki sprawdzony ukraińsko-rumuński model zarządzania klubem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

semikonduktor

I to oni by teraz, z własnej kieszeni, spłacali 20 milionów z dziury budżetowej, i to z dziury w kieszni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

Mi się wydaje, że pierwszy na liście Bogusława jestem ja, jak to Boguś nazwał „Prawdziwy legionista”

baran

DM w ramach operacji kontra stara się usilnie wskazać gawiedzi wroga i przytacza ciekawostki z życia poprzedniej ekipy, oczywiście bez podania konkretów, tzn ile jest takich osób jak duże są to odprawy i z ilu i na jakich zasadach samochodów korzystają. Pewnie to wszystko można zamknąć kwotą ok 1 mln złotych, co jak na Legię to pikuś. A Dariusz mając pełnię wladzy od pół roku nie zagwarantował stabilnej sytuacji w zespole, nie zapewnił racjonalnych wzmocnień kadry i jak widać pomylił się odnośnie Magiery. Zwalanie odpowiedzialności na poprzednia ekipę jest żenujące. Przecież dobrze zna swoich bylych wspólników i wiedział dobrze na co ich stać. Chciałeś rower to pedałuj.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Sam Hasi i sztab po Hasim to ponad 1 mln tylko że jewro. Całe Legii szczęście, że Hasi gdzieś zakotwiczył.

baran

Ale ja pisałem jedynie o dżentelmenach zatrudnianych w końcówce prezesowania Bogusława i jak twierdzi Dariusz szybko złożyli wypowiedzenia z możliwością odszkodowania. Ile Hassi kosztował to Dariusz wie i wiedział bardzo dobrze.

YNWA

Mioduski płacze, ale o ile pamiętam dobrze to spłacił wcześniej poprzednich wspólników . Trzeba było trzymać ich hajs do końca roku w poczekalni. Jak to jest, że firmy nie płacą wypłat choćby i dzień wcześniej bo to niegospodarność, a on spłacił wspólników pół roku wcześniej? Strzelam, że w oczekiwaniu na hajs duet Leśnodowski- Wandzel byłby potulniej nastawiony . Popełniłeś Pan duży błąd na szachownicy, te trupy z szafy to jeszcze powypadają znając polskie bagno działaczowskie.

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

Biedny Mioduski, wszyscy dokoła zawiązali spisek przeciwko Legii, niedawno dołączyła do niego nawet Nadniestrzańska mafia ukrywająca się za logotypem urzędu mającego za zadanie utrzymywania praworządności, oraz Kazachowie, którzy pośród stepu śmieli położyć sztuczną murawę

semikonduktor

Legia widać nie zauważyła że czasy się zmieniły i że już nie rządzi PO.
Relikt socrealizmu liberalnego, Banda Trojga i HGW czyli…
Happoel Galilei Warszawskiej.

kotkameleon

W tej wypowiedzi zabrakło słówka o masonach, lewakach oraz satanistach – bo lewacy to ekolodzy, a każdy ekolog to satanista.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ale uratowałeś sytuację i napisałeś o tym w komentarzu. Teraz wszystko wiemy!

komar

A kim sa masoni?

vincent van cock

podobno pedałami

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zaraz tam każdy… – niektórzy z ekologów to zwykli ekofaszyści, ale w sumie znane są zainteresowania nazioli okultyzmem. :)

semikonduktor

kot: Exactly!

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

Pozostaje kilka pytań bez odpowiedzi:
– Kto sprowadził tych 2 murzynów do Kazachstanu?
– Dlaczego mafia z Naddniestrza tak uparła się, żeby Legię wyeliminować?
– Kto utuczył „Grubą Bertę”?
– Który Żewłakow pracuje w Legii a który krytykuje ją w TVP, który jest prawdziwy a który to podróbka?
– Kto dolewa czegoś do odżywek? Trener od przygotowania fizycznego to świetny fachowiec a efektów jego pracy brak.
pytania się mnożą odpowiedzi brak….

vincent van cock

Przede wszystkim dlaczego legijni murzyni się nie nadają a wszędzie się nadają Czy Magiera jest kryptorasistą? To pytanie do bardziej do tego dziwnego stowarzyszenia ,nie piętam nazwy

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

To nie prawda, że jestem rasistą. Chętnie bym z murzynami porozmawiał, ale oni ani me ani be po polsku. To jak mam się z nimi dogadać?

Lukas

Mioduski zali sie ze musi sprzatac syf po poprzedniej ekipie , ale zaraz ! Czy to nie Ty – Darku , byles caly czas wiekszosciowym udzialowcem klubu ? Nie wiedziales o kontrakcie Chukwu czy Maslowskiego ? To gdzie Ty wtedy byles ? Jeszcze nie dawno twierdziles ze sukcesy Legii to takze Twoja sprawa , a teraz twierdzisz ze caly syf to nie Ty a oni. To sie w koncu zdecyduj i powiedz ze na Legie chodziles tylko na mecze a rzadzil kto inny albo ze zawaliliscie razem.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A co miał Mioduski (jak kiedyś Cupiał) do kontraktów graczy? Od tego byli pracownicy korporacji Legia – BL i MŻ.

To jakby zarzucać Prezesowi klubu, że jakiś piłkarz po pijanemu zabił staruszkę.

Jacek "szczęście czy fart" Megiera
Szeryf Astana

Prezes Mioduski wpadł na trop zorganizowanego spisku. Wrogowie są wszędzie, w klubie, na ulicach, w Polsce, Kazachstanie i Naddniestrzu. Sabotażyści dotarli już nawet do jego gabinetu. To zorganizowana mafia, która ma celu zniszczenie tego wielkiego człowieka. Prezesie nadstawiam mojego wielkiego ucha i wszystko zawrę w specjalnym raporcie! Czuwaj!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zawsze byłem daleki od wyzwania wszelkich teorii spiskowych to się nie zmienia, daleki też byłem od opowiadania się po którejś ze stron w sporze: kto lepszy Leśny czy Miodek. Jedno jednak musze zauważyć. Popularne są głosy typu : za Leśnego były sukcesy, a zobaczcie co się dzieje, gdy rządzi Miodek. Niby tak, ale coraz częściej można dowiedzieć się w jakiej sytuacji zostawił Legię Leśniodorski. Rozdęty budżet (szczególnie płacowy)i szastanie forsą (Necid, Sulley, Chukwu, Kulenovic, nawet Jędrzejczyk) dają efekty. Nie chcę bronić Mioduskiego, bo przecież też wtedy miał władzę i powinien mieć wiedzę, ale przecież w pewnym momencie między właścicielami zaiskrzyło. Czyżby właśnie o to? Legia stała się czymś w rodzaju piramidy finansowej, czyli do pewnego momentu działała, ale w końcu musiało to pierdolnąć, a takie rzeczy nie dzieją się pół roku. Oczywiście nie spodziewam się na weszlo przeczytać rzetelnej analizy sytuacji, takiej sięgającej dalej niż czas Miodka, ale chce po prostu zwrócić na to uwagę. Zresztą czytając forum i wpisy pod artykułami widzę, że wielu z was ma podobne, jeśli nie przekonania, to przynajmniej odczucia.

Rojber Hultajski

gdyby za leśnego nie awansowali po fuksie do LM a czerczesow przegrał mistrza w ostatniej kolejce to wcześniej by wyszły dziadostwa leśnego

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Całkiem możliwe, choć może wtedy, przed awansem do LM, towarzystwo nie było aż tak rozbestwione…

Rojber Hultajski

jestem pełen radości na to co się wyprawia w stolycy i czekam na następne wypadające trupy z szafy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Doskonale wiem, że niedługo zostanie mi uświadomione, że:
1. Sytuacji w Legii winny jest Miodek.
2. Jeśli sytuacji nie jest winny Miodek, patrz punkt pierwszy.

Resumując jeśli fakty nie są zgodne z przyjętą linią ideologiczną, tym gorzej dla faktów.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Właśnie ukazało się Jak co wtorek… Brzmi to jak pointa twojego wpisu…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rojber Hultajski

wszystko w punkt .perfekcyjny komentarz

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Mówiąc o teorii spiskowej, miałem na myśli nie informacje o tym, co działo się za Leśnego, ale to, co teraz mówi Szopen o niecnych działaniach wrogich sił wokół klubu. To tak gwoli wyjaśnienia. A co do Twojego wpisu, to zgadzam się z Szanownym Panem co do słowa, kropki i przecinka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

Zapomniałeś jeszcze o tym najważniejszym, tzn spłaty kolejnej raty długu wobec ITI. Kupić sobie Legię za pieniądze Legii, tak sobie wymyślili. Wszyscy. I Bogusław i Dariusz. Dwa różne style zarządzania, ale pomysł taki sam. Jeden wart drugiego.

M.S.

To też od lat pisałem. Mistrzostwo świata. Kupić klub za pieniądze klubu, a na odchodne dostać jeszcze po 19 mln.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

W podobnym tonie od lat ( od początku działalności ) pisałem o prezesie celebrycie. Najczęściej byłem atakowany i obrażany za krytykowanie prezesa wszechczasów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

baran

A kto broni założyć portal podobny do weszło, tylko że sławiący Dariusza i jego trupę? Przecież i tak masę haizu wydaje na PR to i na zimną wodę wystarczy.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ehh, weszło jest tak tendencyjne w stosunku do Mioduskiego, że nawet zdjęcie na samej górze musiało być wybrane takie na którym on wygląda apatycznie, jakby nie miał pojęcia o niczym.

No ale w sumie co się dziwić, jak fotki dostarcza FotoPyk – kibic L i zwolennik Leśnego.

Rojber Hultajski

już raz jechaliśmy na mundial jako pierwsi z Europy. jak się to zakończyło wszystko wiemy więc nie jest to super prognostyk

dexmark

Czytajcie na sport.pl jak Kucharski zarabiał na murzynach

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zabrzmiało tak, jakby sprowadził do Legii Django 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bazyl1983

Ktoś wie może ile tego długu w ITI jeszcze zostało ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcinw13
Manchester United 1997/98

Grupa osób czyli kto? Nazwiska? Kwoty? Lepper też kiedyś już już miał pokazać kwity. Stalin ciągle twierdził, że jego państwo niszczą wewnętrzni wrogowie, których faktycznie nie było. Stary socjo-chwyt czyli najlepszą obroną jest atak. Znając życie facet sam przygarnia duże pieniążki, sam dużo psuje swoją nieudolnością w zarządzaniu klubem i próbuje zwalać winę na innych. Już wcześniej pokazał to w polemice z Leśnodorskim. Leśnodorski to nie ideał, ale przynajmniej SPRAWIAŁ wrażenie człowieka na właściwym miejscu.

wpDiscuz

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33