Wymowne sceny w Gdańsku – Lechia ośmieszona przez Dudzica i spółkę
Weszło

Wymowne sceny w Gdańsku – Lechia ośmieszona przez Dudzica i spółkę

Lechia Gdańsk na początku tego sezonu jest przekonująca jak te wpadające do spamu maile, których autorzy zapewniają nas, że jesteśmy spadkobiercami fortuny po afrykańskiej rodzinie. Trzeba być bardzo łatwowiernym, by dać się oszukać. Już szósty przeciwnik z rzędu pokazuje gdańskiej ekipie, że nie z nim takie numery. Porażka w Pucharze Polski z Bytovią zyskała właśnie kontrkandydata do miana największej wtopy ekipy Piotra Nowaka – dziś Kuciak i spółka oberwali dość boleśnie od Sandecji. 

Kibice Lechii mają pełne prawo do wściekłości. Zapłacili pełną cenę za bilety, a ich drużyna grała tak naprawdę przez 15-20 minut. I zaczęła w dodatku dopiero wtedy, gdy nie miała już innego wyjścia, bo – wcale nie wykluczamy takiego scenariusza – mogło skończyć się nie tylko brakiem punktów, ale też pogromem zafundowanym przez beniaminka.

W pierwszej połowie uznanych piłkarzy ośmieszali Dudzic, Brzyski i reszta ferajny, która wie, co to znaczy wytykanie palcami. Piszemy „ośmieszali”, bo to nie tak, że padły jakieś przypadkowe bramki. Goście potrafili zrobić użytek z wolnych przestrzeni, naprawdę mieliśmy wrażenie, że Lechia gra w osłabieniu, bo któryś z piłkarzy poszedł za potrzebą. Efektem tego, i skandalicznego krycia w polu karnym, było dwukrotne wyłożenie piłki do pustaka Dudzicowi. Niby Lechia trafiła w poprzeczkę, niby Łukasik zmusił Gliwę do interwencji, ale fakty były takie, że ta drużyna leżała na deskach i uratował ją gwizdek oznaczający przerwę.

Dopiero po niej na boisko wyszła inna ekipa. Szybki gol Paixao po dośrodkowaniu z rożnego. 2-2 już w 55. minucie gdy Peszko wykorzystał kolejne dogranie Lipskiego. I to nie koniec, bo m.in. ten sam piłkarz za chwilę ponownie sprawdził Gliwę, no i mieliśmy też okazję Krasicia. Wejście w pole karne, minięcie Gliwy i… stworzenie zagrożenia dla kibiców siedzących za bramką. A wystarczyło wyłożyć piłkę Lipskiemu, to kompromitująca sytuacja dla tak doświadczonego gracza. Jeszcze wtedy wydawało się, że Lechia lada moment zrobi swoje. A potem była magiczna sztuczka – gdańszczanie zniknęli.

Obrona Lechii była dziś żwawa jak reprezentacja domu seniora i Sandecja jeszcze raz to wykorzystała, choć mogła być bardziej okrutna. Znów Kolew, który może przyśnić się Augustynowi i Vitorii oraz rezerwowi, Danek i Trochim – po ich akcji Sandecja sięgnęła po zasłużone zwycięstwo.

Skoro obóz ekipy z Gdańska zżyma się na podgrzewanie atmosfery wokół Piotra Nowaka,  to napiszemy tylko, że za tydzień Lechia jedzie do Krakowa na mecz z Wisłą. Życzymy powodzenia.

Lechia_Gdansk

Lechia Gdańsk

18-08-2017
2
:
3
sandecja-nowy-sacz

Sandecja Nowy Sącz

6. kolejka

18.08.2017

18:00

Gdańsk

6.0 5.8
M. Paixao
3.0 2.8
D. Kuciak
6.0 5.4
S. Peszko
7.0 6.1
P. Lipski
4.0 3.4
J. Wawrzyniak
2.0 2.4
J. Nunes
4.0 3.7
P. Stolarski
2.0 1.9
S. Vitoria
4.0 3.4
D. Łukasik
2.0 1.9
B. Augustyn
2.0 2.2
J. Oliveira
6.0 5.6
T. Brzyski
8.0 7.0
A. Kolew
5.0 5.1
L. Kuban
7.0 7.0
B. Dudzic
5.0 5.5
M. Piter-Bucko
6.0 6.2
D. Szufryn
5.0 5.1
F. Piszczek
6.0 5.7
M. Gliwa
6.0 5.5
G. Baran
6.0 6.3
P. Mraz
4.0 4.7
P. Kraczunow
5.0 4.9
Bartosz Frankowski

Zmiany gospodarzy:

J. Wawrzyniak

M. Krasic

3.03.0

J. Oliveira

F. Paixao

3.03.3

D. Łukasik

M. Lewandowski

-2.4

Zmiany gości:

L. Kuban

A. Basta

5.05.8

F. Piszczek

W. Trochim

7.07.6

B. Dudzic

A. Danek

6.06.4
Lechia w pierwszej połowie
Pazerność Krasicia
Powrót Lechii do gry
Zmiany w Sandecji

Nagroda specjalna*

Tort dla Dudzica
(by urodziny były jeszcze bardziej udane)
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. 400mm.pl