Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Nic w Polsce nie ma większej mocy niż teorie spiskowe. Doszliśmy do momentu, w którym teorie spiskowe rządzą umysłami Polaków w zakresie polityki, sportu czy nawet w branży artykułów spożywczych.

Zacznijmy rzecz jasna od sportu.

Kibice Wisły zaprezentowali haniebną oprawę. W tym momencie należy was – drodzy czytelnicy – podzielić na dwie grupy. Grupa pierwsza przy słowie „haniebną” kiwa głową na zgodę, grupa druga zaczynać warczeć, że „wcale nie”. Ustalmy więc następujące zasady – grupa pierwsza czyta dalej, grupa druga natomiast sprawdza w kalendarzu, kiedy ma następne widzenie z kuratorem i idzie posiedzieć na trzepaku.

Oprawa była haniebna, co jest logiczne dla każdej logicznej osoby. Takich logicznych osób jest zresztą w gronie fanów Wisły bardzo dużo, o czym świadczą na przykład komentarze na stronie wislaportal.pl, gdzie mieszają się ludzie o różnych ilorazach inteligencji i o różnej wrażliwości, ale ewidentną przewagę mają osoby myślące – czyli takie, które po zaprezentowanej oprawie odczuwają wstyd. Jest faktem bezspornym, że doszło do przekroczenia granic – nie pierwszego na polskich stadionach, kibice Cracovii mają równie wielkie „osiągnięcia” w tym zakresie – i teraz pozostaje pytanie, co z tym zrobić.

Na Twitterze napisałem, że należy stadion Wisły zamknąć, ale co tak naprawdę należy zrobić – nie wiem. Myślę i nie wiem.

Generalnie moje zdanie jest niezmienne i chyba zbieżne ze zdaniem ludzi z Ekstraklasy SA – zamykanie obiektów nie ma większego sensu, a odpowiedzialność zbiorowa nie jest tym, czego szukamy przed różnego rodzaju sądami. W tym wypadku również zamknięcie stadionu uderzyłoby w tysiące normalnych ludzi, właśnie tych, którzy w komentarzach wpisywali, iż jest im wstyd i że pewne osobniki szkodzą Wiśle Kraków. Oni chcieliby znowu wyskoczyć w górę po cudownej akcji Carlitosa. Natomiast w tym konkretnym przypadku mam problem ze znalezieniem alternatywnego rozwiązania.

Trudno mi uwierzyć, że kara finansowa – jakiejkolwiek wysokości – oznaczałaby cokolwiek innego niż to, że klub zapłaciłby za dzieło ludzi, którzy wzięli ów klub w roli zakładnika. Mogę się oczywiście mylić, ale nos mi podpowiada, że to nie ten układ, nie ta zależność, by odniesiono jakiś rzeczywisty skutek. Zamknięcie pojedynczej trybuny też jest głupie, bo albo ludzie przeniosą się na inną, albo klub przenieść się im nie pozwoli, co już przerabialiśmy za czasów Jacka Bednarza. O ile nie mam spaczonego spojrzenia (może mam), Wisła nie jest aktualnie klubem takim jak wszystkie inne i pewnego rodzaju grupy nie mają w niej tak małego wpływu, jak we wszystkich innych. I ostatnią rzeczą, jaką przejmują się twórcy oprawy jest to, czy klub na niej straci finansowo, czy nie. Jak straci, to się sprzeda jakiegoś piłkarza i po kłopocie, prawda?

Dlatego napisałem o zamknięciu stadionu – mimo że to wbrew mnie. Wydaje mi się, że w tym konkretnym wypadku, jeśli zakładnik miałby być uwolniony, to potrzebne jest rozbicie patologicznego układu. I być może – tak tylko głośno myślę – zamknięcie obiektu w dłuższej perspektywie zdołałoby pomóc przerwać tę toksyczną solidarność.

Ale czy ja się przy tym upieram? Nie. Jeśli ktoś mi podpowie, jakiego rodzaju kara byłaby optymalna, będę bardzo wdzięczny. Tylko konkretnie – jaka i dlaczego?

Jak grzyby po deszczu powstają teorie spiskowe – że kara wynikać będzie z tego, że Wisła jest na pierwszym miejscu, a Warszawie to nie pasuje (rok temu po pięciu kolejkach na podium były Jagiellonia, Lechia oraz Termalica i nie znam nikogo, kto nie miałby tego w dupie). Oczywiście winny jest Stanowski, w sumie doceniam, że w tym roku nie zostałem obwiniony za przechodzące na Polską fronty atmosferyczne. Istnieje podobno cały układ dziennikarsko-piłkarski, zgodnie z którym Wisłę należy przydusić, bo za wysoko podniosła głowę.

Tymczasem to oczywiste, że z takimi oprawami trzeba walczyć za wszelką cenę. Oprócz tego, że wywołują mdłości, to szkodzą wizerunkowi całej ligi, szkodzą wszystkim klubom, nie tylko odstraszają normalnych ludzi, ale odstraszają też sponsorów, wpływają na wysokość kontraktów reklamowych. Jeśli informacja o oprawie Wisły pojawia się na „Pudelku”, to nawet jeśli wam się wydaje to głupie, konsekwencje dla ligi są naprawdę kiepskie. To bowiem oznacza, że informacja wychodzi spoza hermetycznego środowiska futbolu i dociera do osób i firm, które na co dzień nie śledzą rozgrywek. Dociera do matek, które mogłyby wysłać na stadion syna, ale jednak tego nie zrobią i dociera do menedżerów, którzy myśleli w piątek „a może promujmy się przy sporcie”, tyle że już w poniedziałek stwierdzili: „albo jednak nie”. Oprawa była nie tylko obrzydliwa. Była obrzydliwa i szkodliwa.

*

Cała ta powyższa sprawa trochę przypomina zamieszanie z marką Tiger.

Czy jestem w stanie uwierzyć, że działacze Wisły nie wiedzieli o treści oprawy? Tak, jestem.

Czy jestem w stanie uwierzyć, że zarząd Maspexu nie wiedział o treści grafiki na Instagramie? Tak, jestem.

Co się wydarzyło dalej? Wisła wydawała oświadczenie, że nie wiedziała i że nie popiera, wiceprezes dodał, że treść oprawy to kwestia interpretacji. Natomiast czy prezes Maspexu mówił, że grafika z instagrama to kwestia interpretacji? Nie, nie mówił. Prezes Maspexu:

1. Rozwiązał umowę z agencją reklamową.
2. Wpłacił 500 000 złotych na rzecz Powstańców.
3. Wykupił w prasie płatne ogłoszenia ze słowem „przepraszamy”.
4. Usunął instagramowy i twitterowy kanał komunikacji.
5. Zapowiedział wsparcie programów edukacyjnych.
6. Pokazał twarz i powiedział, że jest mu wstyd.

Co miałoby się wydarzyć dalej? Dalej to już chyba tylko spacer przez miasto w stylu Cersei z „Gry o tron”.

cersei-lannister_0

W jednym i drugim przypadku działy „kreatywne” obu firm łagodnie mówiąc nie popisały się, ale reakcje skrajnie inna.

*

Sprawa „Tigera” jest interesująca, właśnie ze względu na teorie spiskowe. Nagle okazało się, że wszyscy w Polsce mieli do czynienia z marketingiem i wszyscy wiedzą, że „nieważne jak mówią, ważne by nie pomylili nazwiska”. O Jezu…

Jest na przykład taki człowiek jak Tiger Woods – powiedzcie mu, że nieważne jak mówią, byle nie pomylili nazwiska. Tylko dlaczego sponsorzy nie docenili licznych wzmianek o konfliktach z żoną czy kontaktach z prostytutkami i zamiast dać podwyżkę, to rozwiązali umowy? Idźcie do Marii Szarapowej i powiedzcie jej: hej, to super, że złapano cię na dopingu, będzie o tobie więcej w prasie i nikt nie pomyli nazwiska! Wreszcie – dajcie znać Pistoriusowi, że odkąd zabił dziewczynę jego rozpoznawalność tylko wzrosła.

Nie, hasło „nie ważne jak mówią, byle nie pomylili nazwiska” to zgrabne i urocze zakłamanie rzeczywistości. W sam raz dla kogoś, kto chce się pocieszyć na siłę.

Nie mam wielkiego doświadczenia w marketingu, ale jakieś tam mam. W ciągu dobrych kilku lat w dużej mierze za to odpowiadałem w trzech zagranicznych firmach. Później przez kolejne lata miałem kontakty będąc po drugiej stronie lustra – spełniając życzenia różnych agencji reklamowych bądź bezpośrednio ich klientów. Nigdy przenigdy nawet nie otarłem się o sugestię, że dla rozgłosu wypadałoby zrobić coś obrzydliwego. Wręcz przeciwnie – każda rozmowa kręciła się wokół tego, aby broń Boże nie narazić firmy na jakikolwiek uszczerbek wizerunkowy. Może trafiałem na amatorów, którzy nie wiedzieli, że nic tak dobrze nie robi, jak skandal. Ale nie wydaje mi się. Za każdym razem miałem wrażenie, że rozmawiam z ludźmi, którzy znają się na robocie.

Dobra, dość tych eufemizmów. W żołnierskich słowach to będzie jakoś tak: trzeba mieć totalnie nasrane w głowie, by wierzyć, że jakakolwiek firma wznieca taki pożar celowo. W żaden, ale to absolutnie w żaden sposób się to nie kalkuluje. Niestety, na różnych stanowiskach w różnych firmach pracują różnej skali idioci. Audi stawia samochód przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, PGE wrzuca grafikę z Powstańcem i dodaje jakiś bełkot o energii, a Telewizja Republika przerabia napis z obozu Auschwitz. Notorycznie różne firmy padają ofiarą bezmyślności swoich pracowników niższego szczebla. Wystarczy wpisać w google słowa „wycofuje reklamę i przeprasza”, by wyskoczyła cała lista:

Tesco wycofuje reklamę i przeprasza.
McDonald’s wycofuje reklamę i przeprasza.
Pepsi wycofuje reklamę i przeprasza.
Lidl wycofuje reklamę i przeprasza.
Heyah wycofuje reklamę i przeprasza.
Nissan wycofuje reklamę i przeprasza.

W normalnej firmie pracownikowi powierzane są zadania i otrzymuje on pewną swobodę (pewną, nie pełną). Zarówno w Maspeksie, jak i w agencji reklamowej J. Walter Thompson za feralne wrzutki na Instagramie nie odpowiadał zarząd. Ot, pracownik marketingu z firmy Maspex odpowiedzialny za jeden z wielu produktów zlecił kampanię agencji, która do jej obsługi zapewne powołała jakąś grupę kliencką, złożoną z pracowników rangi „junior”. W górę poszedł ogólny brief kampanii – jakiego rodzaju ma ona być, przez pierwsze dni czy tygodnie ktoś co jakiś czas to nadzorował, potem już nikt.

Wrzutki na niszowego instagrama nie mogły zawracać głowy zarządowi firmy, który odpowiada za: 5 marek soków (w tym Tymbark i Tarczyn), 2 marki makaronów (Lubella i Malma), mąki i kasze, sosy (Łowicz), kawy i herbaty rozpuszczalne (w tym DecoMorreno), witaminy i suplementy diety (np. Plusssz, Bobolen czy Prenalen), dania gotowe (Łowicz), przetwory owocowe i warzywne (Krakus), keczupy i musztady (Ketlin, Włocławek, Fruktus) itd. Mówimy o jednej z największych firm z branży spożywczej w Europie Środkowej, być może o największej. Miliardy przychodu, grube tysiące pracowników. Wystarczy popatrzeć na tę grafikę…

Maspex-historia_przej

…by zrozumieć, że zarząd takiej firmy planuje przejęcia w kraju i zagranicą, inwestycje w linie produkcyjne, nakreśla strategię sprzedażową, zatwierdza budżety, ale do jasnej cholery – nie ogląda zdjęć przeznaczonych na instagrama.

W pierwszym odruchu napisałem: bojkotuję! Potem jednak reakcja firmy sprawiła, że uznałem, iż rachunek za błąd został naprawiony. Zawsze można się sprzeczać, że pół miliona to za mało, ale to moim zdaniem pół miliona dla Powstańców więcej niż było dzień wcześniej. Za pół miliona prezes tej firmy mógł sobie kupić kolejny samochód albo zorganizować bardzo sympatyczne wakacje. Zresztą, gdyby był milion – to też źle. Dziesięć – ktoś by w internecie napisał, że powinno być dwadzieścia.

Ja mam dodatkową pewność, że to nie była żadna kampania, tylko fatalny błąd, który naraził firmę na straty. Otóż jestem jedną z tych niewielu osób, która w tym gorącym okresie rozmawiała z prezesem Pawińskim. A było tak…

W środę – bo wszystko działo się w środę – zrobiłem sobie wyprawę rowerową z Warszawy do Płońska. Nie najkrótszą drogą, momentami po wertepach, rowerem górskim. No, nie były to łatwe 82 kilometry. Wieczorem zobaczyłem, co się przez te godziny wydarzyło (500 000 wpłaty), napisałem oświadczonko, że w takim razie bojkotować nie będę i uzasadniłem, dlaczego. Potem jakoś koło 22:00 rozmawiałem przez telefon z Maćkiem Sawickim, głównie właśnie o tym jak mi się jechało, którędy, jakie będą zakwasy dzień później, zwykłe gadki przyjaciół. I w pewnym momencie mówię do niego: – Ty, ale się władował ten Maspex.

Od słowa do słowa, wyszło na to, że Maciek prezesa tej firmy zna. Pyta się: – A może zrobisz z nim wywiad?

Dla mnie idealna okazja, środek medialnej burzy, w sumie o to w zawodzie dziennikarza chodzi – aby w odpowiednim momencie dotrzeć do osoby, z którą inni też chętnie by porozmawiali, ale nie mają jak. Mówię więc: – Jasne.

– To ja się go spytam, czy on też chce.

Okazało się, że chce. O 23:44 dostałem od Krzysztofa Pawińskiego smsa: „Tel otrzymałem od Maćka. Dzięki za dobre słowo. Zadzwonię rano, no chyba że jeszcze teraz nie jest zbyt późno. Pozdr. K. Pawiński”.

Odpisałem: „Porozmawiajmy rano, bo syn śpi obok. Do usłyszenia”.

I porozmawialiśmy około 8:30, czego efekt mogliście przeczytać na Weszło. Czy naprawdę waszym zdaniem prezes firmy, która zaplanowała wizerunkowy strzał w stopę, jest zamieszaniem tak przejęty, że pisze wiadomości przed północą, a potem dzwoni zaraz po ósmej rano? To wam wygląda na zaplanowane ruchy, czy pełną spontaniczność? Bo mi na to drugie.

Oczywiście jak to w Polsce teorie spiskowe – że się sprzedałem, że robię w marketingu Tigera, że kazał mi PZPN itd. Boleję bardzo nad tym, ale moje kontakty biznesowe z Maspexem zawsze były znikome, mniejsze niż np. z Red Bullem, gdyż ogromną część środków na wszelkie kampanie piłkarskie przesuwa on do „Przeglądu Sportowego”, a z prezesem nie rozmawiałem nigdy wcześniej (w sumie to nigdy wcześniej nie rozmawiałem z żadnym pracownikiem tej firmy). Mógłbym korzystać z zasięgów i dobijać ich na Twitterze dla łatwych lajków, ale to byłoby zbyt prymitywne nawet jak na mnie. Odezwały się we mnie jakieś resztki odpowiedzialności, że nie ma sensu gnębić polskiej firmy, robiącej na co dzień naprawdę fajne rzeczy (Puchar Tymbarku) i zatrudniającej tylu rodaków, skoro z błędu wyszła z twarzą.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mnie popierają, a Lotos nawet wycofał sprzedaż napojów Tiger. Generalnie to ja ten ruch nawet popieram, bo popieram wycofanie sprzedaży wszystkich napojów energetycznych, byle tylko mniej ludzi się tym truło (no, z pewnością Maspex zapłacił mi za to przestrzeganie przez trucizną w płynie). Ale walka z jedną konkretną polską firmą, bo zatrudniła cymbała i dała mu biurko w pokoju numer 522 na trzecim piętrze i nie odcięła dostępu do internetu na czas? To przesada i śmieszność.

Jeśli w dzisiejszym odcinku tego bloga początek tekstu ma się jakoś łączyć z jego końcówką, to napiszę tak: dobrze by było, aby każdy potrafił przepraszać tak bardzo, jak przeprosił Maspex.

Z dedykacją dla Wisły Kraków.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (206)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wodzu_L

Skończ już pisać i sprawdź czy dola dla sharksów się zgadza, bo będziesz musiał szukać schronienia po drugiej stronie błoń…

R22

uważaj żeby buta w łeb nie dostać od tedków jak im coś nie spasuje jak ostatnio , tylko szmata bije brata

Wodzu_L

To jak u Was na C- wystarczy za słabo śpiewać…

R22

zdziwiła byś się , u was biją swoich ,widać na filmikach u nas tego nie ma , boli was to że jesteście ścierwami ….

detonator

Zanim więcej osób wda się w polemikę z tą przyglupia kreaturą:
1) To nie jest konfidencie artykuł o oprawach kibiców Mistrza Polski, zebys jeczal i podpierdalal ich do UEFA, tylko o patusach z Krakowa, dzgajacych się widlami, maczetami, nożami, i siekierami.
2) A wlasciwie o tym, że szczycą się tym, że jakieś obsrane suchoparki, zbierające pety z ziemi zabijają innych krakowskich patologów.
3) Pamiętam jak śpiewaliście Koronie „Rachu ciachu Małpa w piachu” – jebane zwyrodniałe zwierzęta.
4) My, kibice Legii Warszawa mamy głęboko w dupalu wyniki piłkarskie Wisły Kraków, a także ich aktualną pozycję w tabeli.
5) Mamy też w głębokiej pogardzie całe to wasze krakowskie bagienko, nie zasługujecie na szacunek. Prędzej bym podał rękę kolesiowi z Chorzowa, Wrocławia, Poznania czy Gdyni niż krakowskim zwierzętom.

Kilgore Trout
CWKS Legia

Z tym Poznaniem chyba jednak trochę przesadziłeś.

pyra

A kto normalny poda rękę sloikowi a w dodatku kibicowi legii? Weź na wstrzymanie brudasie i umyj łapki zanim zaczniesz stukac w klawiaturę bo smród roznosi w całej sieci.

Kilgore Trout
CWKS Legia

Z tego co wiem, najwięcej słoików dotarło do nas z Wielkopolski. Pracodawcy zadowoleni, bo wielkopolskie słoiki są przyuczone zapierdalać za pół darmo. Wpadaj i ty, będzie się z kogo pośmiać.

detonator

Czy ja wiem? Poznań wzbudza we mnie takie same emocje jak Katowice czy Słupsk, ot jest sobie klub, jeden z wielu, gdzie najpierw nienawidzi się Legii, a później kocha Lecha.

R22

sami kurwy latacie ze sprzętem na nieistniejącą polonię więc skończ pierdolić przygłupie , a komu ty podasz witę to huj to kogo obchodzi cwelu , jak na razie to kibice legii i cracovii najbardziej donoszą na oprawę Wisły nie pamiętając chyba jakie sami oprawy robili , jebie hipokryzja warszawski słoiku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

trylezsis
Legia

Czyli jak kibice GKS Katowice wywieszają transparent „ekstraklasa albo śmierć”, to nawołują do śmierci dla klubów I-ligowych oraz tych z niższych szczebli, no ciekawe…

W oparach absurdu

Warto zauważyć że większość kibiców Wisły wcale nie obruszyła się o zjechanie oprawy z góry na dół, tylko właśnie o to, że ktoś o Twojej sile medialnej postulował zamknięcie stadionu-czego wcześniej nie robił. Bardzo dużo z tych osób chciałoby w jakiś sposób poradzić sobie z patolą na C, ale w tym momencie przeważyła chęć bronienia swojego klubu – nie ma żadnej grupy, która zyska na zamknięciu stadionu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Damiano_L

Na głowę upadłeś? Jest mnóstwo filmów, książek czy gier komputerowych, gdzie zabijane są dzieci. Liczy się przesłanie, a w tej oprawie nie gloryfikowano zabijania dzieci, a właśnie potępiano.

Szczepek
Legia Warszawa

To prowokacja musi być bo nie wierzę, że ktoś może być na serio takim pojebem.

Wodzu_L

Pan Jakub jest pojebem ale on biega dla Miska…

bennua

Chyba nie bardzo ogarniasz tych opraw i tego co napisałeś, gdyby w mediach nie wywołano takiej burzy pewnie nie zwrócił byś na nie nawet uwagi, oprawa jak oprawa

DefinitiveFalanga

Jakby ci to powiedzieć…

Ne jednej oprawie, autorzy chwalili się zabijaniem dzieci/nastolatków/dorosłych ludzi.
Na drugiej oprawie autorzy potępili zabijanie dzieci/nastolatków/dorosłych ludzi.

Jeżeli dla ciebie czasowniki „chwalić” a „potępić” są tożsame, to wali ci z chuja.

pm

Co ty kurwa pierdolisz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
Wisła Kraków

Przestan się juz popisywac, gosciu. Nie stanie Ci od tego. Ktos Cię okłamał.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Na Legii było ostrzeżenie o zdrodni innych, a nie chwalenie się swoimi jak na Wiśle. Tylko matoł może zestawić te dwie oprawy. Życze powodzenia w pogoni za rozumem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wodzu_L

z którego roku jest to zdjęcia i jakie symbole wtedy wisiały na GTS, WKS I Lechii….
Chłopie kompromitujesz się w imię, no własnie czego? chwilowej sławy na forum?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pm

Starszych zdjęć nie masz? Jakiś zdjęć opraw Legii za dynastii Jagiellonów czy coś?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

variatioD

krzyż celtycki nie jest nazistowskim symbolem

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Kibol

variatioD Ale tło, na którym znajduje się ten znak, to już autorski pomysł samego Afolfa Hitlera i nie można ściemnić, że to dzieło starożytnych plemion itd. To jako żywo przypomina hitlerowską szmatę. I trudno żeby kibole, podobno znający się na historii, o tym nie wiedzieli. Sam krzyż celtycki to bardzo stary symbol i ma wiele znaczeń, podobnie jak swastyka. Niestety tę symbolikę wykorzystują też neonaziści, więc nie pierdol. Umieszczenie krzyża celtyckiego na takim a nie innym tle, jednoznacznie wskazuje na kontekst neonazistowski! Trzeba być mocno zaślepionym, żeby tego nie rozumieć! I teraz są tylko dwie możliwości. ludzie trzymający tę szmatę są debilami, którzy nie wiedzą co robią, albo są neonazistami. I żeby było jasne! Nie oskarżam wszystkich kibiców na Żylecie! Po prostu jest pomiędzy nimi wąska grupka pojebów i tyle. Podobnie jak na Wiśle i na innych stadionach. Po chuj palić głupa i bronić to neonazistowskie ścierwo?

Wyrzysk

Myślę, że najtrafniejsze jest sformułowanie „ludzie trzymający tę szmatę są debilami, którzy nie wiedzą co robią”. Legia ma fajne, patriotyczne oprawy, a gość, który macha taką flagą jest pewnie antymurzynem, antymuslimem, antyżydem, antyniemcem i nawet nie wie, że nazizm, czy neonazim cechował antyslawizm, więc już samo to, że Polak macha taką flagą jest idiotyczne. Z drugiej strony tyle ludzików wokół i nikt mu nie zasugeruje „weź to kurwa wypierdol”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

trylezsis
Legia

Nie wiadomo czy to sobie jeden kretyn to przyniósł, jakimś cudem oszukał ochronę i sobie tą szmatę wywiesił (w tej chwili mówię o obu zdjęciach), czy faktycznie swastyka na Legii nikomu nie przeszkadzała. Lata 90 kibicowsko były w końcu dość przypałowe. A jeśli chodzi o szaliki, to niemal na 100% zostały zrobione na ich zamówienie, a nie były sprzedawane w klubie.
Nawet nie wiadomo czy ci co przynosili flagi ze swastyką, to w ogóle byli z Warszawy. W końcu kibice Legii to ponoć słoiki (co z tego że inne kluby też mają kibiców spoza miasta, gdzie klub ma siedzibę) :)
PS Normalni kibice Legii potępiają tych co wywiesili tą nazistowską szmatę, kompletnie nie rozumiem wrzucania wszystkich do jednego wora.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

trylezsis
Legia

Nie wiadomo czy to jeden kretyn sobie to przyniósł, jakimś cudem oszukał ochronę i sobie tą szmatę wywiesił (w tej chwili mówię o obu zdjęciach), czy faktycznie swastyka na Legii nikomu nie przeszkadzała. Lata 90 kibicowsko były w końcu dość przypałowe. A jeśli chodzi o szaliki, to niemal na 100% zostały zrobione na ich zamówienie, a nie były sprzedawane w klubie.
Nawet nie wiadomo czy ci co przynosili flagi ze swastyką, to w ogóle byli z Warszawy. W końcu kibice Legii to ponoć słoiki (co z tego że inne kluby też mają kibiców spoza miasta, gdzie klub ma siedzibę) :)
PS Normalni kibice Legii potępiają tych co wywiesili tą nazistowską szmatę, kompletnie nie rozumiem wrzucania wszystkich do jednego wora.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

matp12
Legia Warszawa

Co do symboli nazistowskich na trybunach: masz rację, nie powinny się tam znajdować. Co do oprawy Legii na mecz z Astaną- jestem pewny, że sam doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie masz racji. Fakt, że była to rocznica wybuchu powstania Warszawskiego i to jakie były jego konsekwencje nie pozostawiają miejsca do interpretacji intencji twórców oprawy.

brodson3

Krzychu co jak co, ale potrafisz swoje zdanie zawsze odpowiednio uargumentować, bardzo dobry felieton. Pozdrawiam

Marek_Ramoniak

…i to nie prawda, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie, że prawie nie padało!

brodson3

nieprawda*, niby prosta czynność – przytoczyć ledwie część wypowiedzi zawierającej kilkanaście wyrazów i się wyłożyć… „Ty jesteś potencjalnie inteligentny, ale pojęciowo głupi, nie gniewaj się. Jesteś jednolity blok bez żadnej szparki, w którą myśl może się wcisnąć!”

Koval

Ogólnie się zgadzam. Jednak nie ma co robić z Prezesa Maspexu bohatera. Przelał te pieniądze, żeby ocieplić wizerunek firmy i jak napisałeś – wyjść z twarzą. Gdyby nie było tej reklamy, albo przeszła by bez echa bez żadnej (uzasadnionej w tej sytuacji) burzy medialnej to na 99% nie przelałby nawet złotówki.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Koval
Przecież nikt nie robi z niego bohatera. Ale zachował się tak jak ludzie powinni w zasadzie zachowywać się po grubszych i mniejszych wpadkach. Przeprosił i w pewnym mniemaniu zadość uczynił temu co się stało. Tak jak pisze autor, owszem można się spierać czy 0,5 mln to wystarczająco wiele, czy za mało. Ale to już jest dyskusja wtórna.
Przez porównanie. Jak by wyglądał prezes i firma, gdyby na to co się stało zareagowali wzruszeniem ramion? Albo jedynie przeprosinami? Bez wpłaty?

Wiadomo że swoimi działaniami ratuje też twarz firmy, bo co mu pozostało. Ma zamknąć interes i zwolnić ludzi?

LOBO

Kurwa, a jak inaczej miał przeprosić za błąd? Wyjść na ulice w majtkach rozrzucić każdemu bicze i powiedzieć wymierzcie karę, bo źle postąpiłem?

Koval

Przecież nie twierdzę Panowie, że źle zrobił czy za mało. Zrobił bardzo dobrze. Jednak nie z potrzeby serca, by pomóc powstańcom tylko dla korzyści wizerunkowych. Jasne zrobił dobrą rzecz, bo równie dobrze mógłby na to lachę położyć (byłby idiotą) albo wydać oświadczenie, że przeprasza i tyle. Także zachowanie było ok. Nawet bardzo ok. Jednak wiadomo z jakich powodów.

LOBO

Nie rozumiem dlaczego podkreślasz to, że zrobił to tylko w ramach przeprosin. Nie wiem natomiast czy ty masz potrzebę serca czy nie, ale wiem ze pół bańki od ciebie spodziewać się nie można. Ktoś zrobił błąd on chce go w jakimś stopniu naprawić i wyrazić skruchę i tyle. Nie wiem po co to podkreślanie, że wiadomo z jakich powodów, po prostu przeprosiny.

Krzysztof.Reperowicz

Ale pierdolisz, prezes zrobil to w trosce i finanse firmy. Jak by tak chcial z potrzeby serca to mogl dac wczesniej i zrobic stosowna reklame jak daje. Odjebali a potem udaja dobrych. Na ta reklame podobno dali 17mln. Dalej moze Stanowski opowiadac jak to ktos za 17mln. siedzi w ciemnym pokoju i skrobie durne reklamy.

LOBO

Przecież wiem ty durniu, że zrobił to w trosce o firmę, w którym miejscu napisałem, że zrobił to, bo chciał? Jak masz skłonności do nadinterpretacji albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem to zawęź krąg odbiorców swoich opinii tylko do swoich ziomeczków i rodziny. Chodzi mi tylko o to, że człowiek, któremu odpowiadałem wcześniej starał się ukazać przeprosiny prezesa maspexu jako coś nazwijmy to „gorszego sortu” , a to były po prostu przeprosiny oraz wyraz wstydu i zażenowania jakie powstały po ostatnim „banerze” reklamowym.

Krzysztof.Reperowicz

Sam nie czytasz co piszesz, co masz w ostatnim zdaniu w poprzednim poście „po prostu przeprosiny.” Sam napisałeś i rżniesz głupa że ja nie potrafię czytać, sam jesteś durniem skoro sam nie wiesz co piszesz.

LOBO

Dokładnie tak, po prostu przeprosiny. Przeprosiny to czasami również wyraz wstydu i zażenowania, w ogóle nie rozumiem o co ci chodzi. Wszystkie moje wcześniejsze wypowiedzi sprowadzały się do tego, że Koval chciał w jakiś sposób zmniejszać rangę tych przeprosin i gestu jaki wykonał prezes maspexu. I to był cały sens wszystkich moich wypowiedzi nic więcej. Wtedy włączyłeś się ty szukając chuj wie czego.

Krzysztof.Reperowicz

Chodzi o to że ktoś zajebał, wszyscy wiedzą że tak i trzeba to przyjąć na klatę, a nie szukać durnych wymówek że, jeden gość w ciemnym pokoiku coś po kryjomu naskrobał i nikt o niczym nie wiedział. Stanowski w tym przypadku robi niedźwiedzią przysługę bo lepiej dla firmy było już temat zamknąć albo wykombinować szybko następna reklamę ale w odwrotnym tonie na przeproszenie.

LOBO

Chciałbym abyś wytłumaczył mi dlaczego działania Stanowskiego to niedźwiedzia przysługa. Wszystko co złe już miało miejsce, a teksty redaktora na ten temat sytuacji nie pogarszają. Myślę, że jeden gość z pokoiku to raczej metafora odnośnie całej grupy zaangażowanej w kampanie (mogę się mylić), co jest i tak bez znaczenia w kontekście tego, że rzeczywiście nikt z firmy maspex nie miał wiedzy na temat tego co publikuje wynajęta firma reklamowa. Dostali wytyczne albo razem ustalili jakąś drogę działania i mieli to realizować. Niestety, ktoś się w tym mocno zatracił. I nie uważam, że następna reklama by coś zmieniła jedyne co można było zrobić to przeprosić, a Stanowski w dzisiejszym wpisie tylko uargumentował swoje działania po tej „aferze” i odparł zarzuty z komentarzy pod rozmową z prezesem maspexu.

Krzysztof.Reperowicz

Wcale nie jestem przekonany że to wpadka, bo po kilku latach w pamięci zostaje tylko nazwa i że mocno przeprosili, albo sama nazwa. Rzadko w głowie zostaje cały kontekst. To było już dawno udowodnione. Pierwsza kampania medialna „designated driver”, która okazała się niezwykle skuteczna. Chodzi o zapamiętanie tylko hasła. Próba udowadniania przez Stanowskiego, że to źle jak się o czymś mówi negatywnie jest złe, nie jest prawdą. Pamięć jest wybiórcza i za 5 lat większość ludzi już zapomni o co chodziło ale marka zostanie w pamięci.

LOBO

Nie wiem co będzie za kilka lat i jak ludzie zapamiętają daną kampanię. Patrząc na obecną sytuację w Polsce to wielu ludzi zapamięta i kontekst i reklamę i tą grafikę. Poza tym czasami taki błąd może spowodować upadek firmy, co prawda nie maspexu, ale konsekwencje ponoszą już teraz w postaci wycofania tigera z dystrybucji na stacjach lotos.

Koval

No tu masz rację – pół miliona nie dam, bo nie mam tyle. Tylko, że wiesz jak Y ma 10 zł i da na dobry cel 5 zł, a X ma 2 tysiące i da 100 zł, to bardziej wysilił się Y. Tym bardziej jak do tego dochodzi, że Y zrobił to z własnej woli, a X, po to by ratować twarz oraz przychody firmy. O ile nie jesteś półgłówkiem docenisz bardziej Igreka. Mniejsza o to. Stwierdziłeś, że umniejszam rangę tych przeprosin. Absolutnie nie. Nie o to Mi w ogóle chodziło. Nie zrozumiałeś. Nie wiem może zbyt dużo od Ciebie wymagam, a Ty po prostu nie jesteś w stanie ogarnąć. Mianowicie między wierszami stawiam tezę popartą już nawet nie argumentami, a dowodem, że świat zgłupiał. Pomoganie innym ludziom ( jak na to zasługują) powinno być oczywistą oczywistością. Jeżeli facet płaci tylko z powodu zamartwiania się o własną dupę, bo inaczej miałby to gdzieś, to nie mam zamiaru go chwalić – o patrzcie jaki hojny. A przeprosiny były wporządku z jego strony. Nawet bardzo. Nigdzie wcześniej nie napisałem, że nie.

Wyrzysk

Dla korzyści wizerunkowych prowadzili social media, więc dla korzyści wizerunkowych przeprosił i wpłacił hajs. Żaden powstaniec tak na dobrą sprawę nie odczuł tego głupiego wpisu, bo mają ważniejsze sprawy na głowie, niż fanpage Tigera. Prawda jest taka, że Powstańcy dużo zyskali na tej wpadce, a nie straciliby nic, nawet gdyby hajs nie wpłynął.

Gniewny pomruk anusa
7egła wszawa

Oj Krzysiu, Krzysiu, widzę, że znowu miała miejsce jakaś gorąca sesja u naczelnika, który jak zwykle poczęstował przepysznym makowcem, któremu po prostu nie dało się nie ulec… Zacznijmy od tego, że najgorzej na wizerunek polskiej piłki wpływają porażki naszych klubów z rywalami z Kazachstanu, Macedonii czy Azerbejdżanu, nie mówiąc już o takich „reklamach”
prawdziwej kondycji polskiego futbolu jak kompromitacja (nazwijmy rzeczy po imieniu) kadry młodzieżowej na Euro do lat 23, bo tutaj też nie ma co specjalnie owijać w bawełnę. Dość nieprzypadkowo ludzie za 2-3 miesiące zapomną o tej oprawie, ale będą pamiętać, że Legia poległa z Astaną, a Cracovia ze Skendiją Tetowo, nie mówiąc już o meczach jakie weszły do kanonu polskiej piłki: porażki Wisły z Levadią albo Lecha z Żalgirisem. To jest powód dla którego wizerunek polskiej ligi jest słaby, a stadiony zasadniczo są puste (poza kilkoma spotkaniami na sezon), a nie to, że ktoś zrobił taką, a nie inną oprawę. Ludzie mają na co dzień do czynienia z chamstwem, część po prostu jest chamami, tak więc ostra oprawa czy wulgarna piosenka nie robi na nich wrażenia, bo musieliby przestać wychodzić z domu, aby ustrzec się podobnych wybryków.

Nie jestem kibicem Wisły, wręcz jej nie lubię, ale widzę, że niektórych bardzo boli fakt, iż kibice mają cokolwiek do powiedzenia w klubie. Najlepiej, żeby na stadion przyszła publiczność, która będzie grzecznie siedzieć na krzesełku i najwyżej da upust emocjom kiedy po strzelonej bramce podskoczy w górę, odkładając wcześniej bezpiecznie popcorn, aby przypadkiem nie rozsypał się po przejściach ewakuacyjnych. Co ciekawe te same osoby nie dostrzegają, że całkiem blisko nas, bo za zachodnią granicą jest świetna atmosfera w młynach, nikt nie obawia się pirotechniki, a awantury traktuje się jako niewarte dyskutowania incydenty. Tymczasem u nas zawsze musi być psioczenie na złych kiboli. No bo wiadomo – Wisła powinna być zarządzana przez jakiegoś grzecznego biznesmena, najlepiej kolegę Zbigniewa Bońka, wtedy jaśnie panowie dziennikarze będą naprawdę szczęśliwi.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jeśli uważasz że w Rzeszy nikt kibolstwa nie tępi i nie piętnuję to albo pogratulować braku rozeznania albo należałoby jednak jakieś niemieckie źródła poczytać.
Jak doszło do awantury przed stadionem Dortmundu to panowie Policjancji wpierdzielili się z takim impetem, że pozazdrości sprawności.
Jak ktoś rzucił racę na murawę to dostał parę lat zakazu stadionowego.

bennua

Czyli uważasz że klubami powinni rządzić kibole z koszulkami Bóg Honor Ojczyzna, a z trybun powinno się wypierdzielic wszystkich Januszy i tych co nie drą papy ?

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Gniewny pomruk anusa
Oczywiście kretyńska i zupełnie fałszywie postawiona diagnoza, z klasycznym już przeciwstawianiem sobie tzw „januszy” i „ultrasów”

Szczepek
Legia Warszawa

Podaj przykład klubu, w którym radzą kibice i odbywa się to w sposób profesjonalny a klub w miarę dobrze radzi sobie u siebie i w Europie.

Peter Lisek

Zdjęcie profilowe Szczepek Real Madryt? FC Barcelona? :) Jakoś tam sobie radzą.

Pico
Wisła Kraków

Fc Barcelona? Te zwierzeta od skandowania Neymar umrzyj podczas meczu z druzyna jego rodakow, ktora przeszla taka tragedie?

Szczepek
Legia Warszawa

Tam jest trochę inny model bo kibice są niejako akcjonariuszami/właścicielami ale rządzi prezes. To on przygotowuje strategię, planuje budżet i potem go realizuje. Może jest tam jakaś rada nadzorcza czy doradcy do pomocy ale nie zajmują się tym kibice bo po prostu brak im kompetencji :)

Peter Lisek

Ale to oni wybierają prezesa, więc rządzą. Chciałeś przykład – masz. Co z nim zrobisz – Twoja sprawa :)

bastion79
KS Milan

Nie wiem jak można obrażać od głupków i kretynów naszą piękną polską młodzież. Dedukując jak nasza elita rządząca lub obiektywna TVP, widzę to tak: Stanowski nie jest prawdziwym Polakiem – jest zdrajcom! Pewnie oderwany od koryta, dziecko resortowe (konieczne śledztwo Gargas do piątego pokolenia wstecz), zdradziecka morda, kasta dziennikarska, ogólnie jakiś taki animalny i z twarzy specjalnej troski. A gdzie płaci podatki i czemu to Barcelona jest lepsza do życia a nie Sopot? Czekaj Krzysiu, niech tylko sądy będą nasze…

gryf01

Oczywiście, że nie jest prawdziwym Polakiem, skoro obraża i potępia prawdziwych polskich patriotów, kwiat młodzieży, przyszłość i nadzieję narodu, a pochwala zachowanie zarządu przebrzydłej korporacji, tylko pozornie polskiej, a w rzeczywistości wspieranej przez zgniły zachód. Robi to z pewnością za brukselskie pieniądze :)
Już Duda się za takich weźmie!

PS Stano ciągle w formie :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mazi krk

Koleś co Ty gadasz???Chcesz wygładzać oczywiste fakty?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Legia Warszawa

Gdyby był obraz zniszczonej W-wy to oprawa została bez echa a tak może ktoś się zainteresuje i trochę poczyta co to było Powstanie, bo pierwsza reakcja Niemców zwieńczona rzezia na Woli to czyste skurwysynstwo. Wszyscy gloryfikujemy Katyń gdzie zginęło kilka razy mniej ludzi w tym żołnierzy a zapominamy o tej rzezi, gdzie ofiarami byli zwykli ludzie, często kobiety i dzieci zabici w nieco mniej „pragmatyczny” sposób. Fajnie, że oprawca był w mundurze Wehrmachtu a nie SS bo ostatnio już niektórzy zaczynają wierzyć, że naziści to jakiś inny naród a Niemcy byli ich pierwszą ofiarą.

LOBO

Co do oprawy Legii sympatyczny redaktor miał podobne odczucia. Nie jesteś na bieżąco!

bennua

Pokazano twarz dziecka z przystawionym pistoletem do skroni bo tak było, uczczono pamięć zamordowanych niewinnych ludzi, oprawa miała zwrócić uwagę i zwróciła ale nikt nie namawiał tu do mordowania. W tv pokazano film Miasto 44 tam też mordowali kobiety i dzieci też było to ogólnodostępne a szumu w mediach nie było . Problem jest taki że nie wszyscy uważali że jest to miejsce do pokazania takiej oprawy ale chciano przypomnieć okrucieństwo i dramat ludzi podczas powstania

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Ale niby czego ma to dowodzić? Że wśród kibiców są kretyni? Za chwilę nam tu przedstawisz skład chemiczny Baltyku żeby pokazać, że jest słony, jak już jedziemy oczywistościami to po całości, co się ograniczasz. .

jankrzywosad

O, dobre o tym marketingu, przydałoby się zrobić jakiś wykład pańskim pracownikom, którzy jeszcze 2 tygodnie temu twierdzili, że szopka pt. „Freddy Adu w Sandecji” była świetnym działaniem marketingowym nowosądeckiego klubu.

LOBO

Wszystko w tamtej sytuacji byłoby w porządku gdyby trener miał trochę oleju w głowie, a nie szczekał w mediach, że w ogóle go nie chce zanim jeszcze pojawił się na treningu. Wszystko by się odbyło jak trzeba, przyszedł piłkarz, którego zna każdy do jakiegoś polskiego klubu, po testach stwierdzono, że się nadaje, bądź nie i sytuacja jasna. Niestety trener pozjadał wszystkie rozumy i zamiast dobrej prasy Adu tłumaczy się w amerykańskich mediach, że zrobili go w chuja. Przyleciał za swoje, a trener nawet nie chciał na niego patrzeć. Swoją drogą to dziwne, bo o ile fizycznie było widać, że jest słabo to Adu ma wystarczająco dobre umiejętności, że można by do wykorzystać w takiej Sandecji z pożytkiem dla drużyny.

jankrzywosad

Wykorzystać z pożytkiem dla drużyny gościa, który od kilka lat nie grał regularnie w piłkę, od ponad pół roku w ogóle, a wcześniej był odpalony z półamatorskiej ligi fińskiej?!
To miałoby sens, gdyby Adu był świeżo po tureckiej przygodzie, a nie kilka lat po niej, gdzie w międzyczasie odbijał się od lig jeszcze mniej poważnych niż nasza.

Cała szopka od początku była skazana na śmieszność i niepowodzenie. Nikt jeszcze nie wyszedł dobrze na testowanie szrotu czy innych parodystów, przebierańców i ex-piłkarzy. A Adu zalicza się już tylko do takiej grupy. I to od kilku lat.

I jak można powiedzieć „wszystko w porządku” o sytuacji, w której dyrektor sportowy działa bez porozumienia z trenerem? I nawet nie informuje go o swoich działaniach? Przecież to kpina. Żaden poważny klub tak nie funkcjonuje.

LOBO

Wysoko sobie cenisz naszą ligę. Różne przypadki było w polskiej lidze i nie zdziwię się gdyby Adu odpalił. Jednak nie to było w moim wpisie najważniejsze, najważniejsze jest to, że mógł przejść po prostu testy jak normalnie testowany zawodnik, a po kilku dniach treningów trener powiedziałby komu trzeba żeby Adu po prostu wypierdalał, bo się nie nadaje, a nie robić to zanim w ogóle na boisko wszedł. Tym bardziej, że to był w dużej części zabieg marketingowy i trzeba to było przeprowadzić bez tego cyrku.

jankrzywosad

No i się mylisz. Nie ma takiej możliwości, by w naszej fizycznej lidze odpalił gość z wyraźną nadwagą, nieuprawiający profesjonalnie sportu od kilku lat, od dłuższego czasu w ogóle niegrający, a wcześniej wypluty praktycznie bez gier z PÓŁAMATORSKIEJ FIŃSKIEJ LIGI. Od kilku lat ten człowiek jest zwykłym turystą i tylko tak można go traktować. To tak, jakbyś chciał teraz testować jakiegoś byłego piłkarza, który 5 lat temu zakończył karierę, obecnie nie prowadzi nawet zdrowego trybu życia, jedynie czasami pogra sobie na orliku, a za najlepszych czasów był średniakiem na poziomie Górnika Zabrze.

I tłumaczę po raz kolejny – to był fatalny zabieg marketingowy, ponieważ oprócz tego, że klub chciał testować turystę-parodystę, przy okazji na światło dzienne wyszedł też burdel organizacyjny (dyrektor sportowy działa bez porozumienia z trenerem i nawet o niczym go nie informuje), a ponadto, ten sam dyrektor sportowy dał się poznać jako nie tylko niekompetentny pracownik, ale także kompletny burak („5 minut po wylądowaniu Adu osiągnęliśmy swój cel”). Czyli kompromitacja na każdym możliwym polu.
Nawet nasza liga ucierpiała na tym wizerunkowo, bo jak ktoś tam na drugim końcu świata o tym przeczytał, to zaraz wklepał w google co tam się działo u tego „nowego Pele” i widzi, że gość trafia do Polski po tym, jak 3 lata temu bez meczu odprawiono go z ligi serbskiej, 2 lata temu po 5 meczach z ligi fińskiej, a rok temu z jakiejś z prowincjonalnej ligi amerykańskiej. Czyli tak, jakby nasza Ekstraklasa była jeszcze niżej w hierarchii od tych śmiesznych lig. Zatem kolejny wizerunkowy strzał w stopę.

LOBO

Nie jesteś w stanie mi udowodnić, że się mylę. Nadwaga to nie jest stan permanentny, a uważam, że same umiejętności techniczne jakie ma mogłyby im pomóc w meczach ze słabymi drużynami. Nie mówię też, że efekt marketingowy był dobry, bo taki nie był i gdyby wszystko przebiegało tak jak to ma w zwyczaju na testach to nie byłoby problemu. nawet po twicie z lotniska.

jankrzywosad

Przecież te rzekome umiejętności techniczne nie pomogły mu dwa lata temu w półamatorskiej lidze fińskiej! Gość od kilku lat nie jest nawet piłkarzem, więc o czym mu to rozmawiamy? Ktoś go kiedyś nazwał wielkim talentem i na tej laurce jechał przez jakiś czas, ostatecznie negatywnie zweryfikowały go wszystkie kluby w jakich był, nawet te quasi-profesjonalne! Cholera, przecież nawet sam Aleksander przyznał o co mu tak naprawdę chodziło, nawet on nie jest takim ignorantem, by wierzyć, że z tego sympatycznego murzyna mogło być jeszcze coś pozytywnego na boisku. Jak wobec takich faktów możesz nadal twierdzić, że sportowo to mogło wypalić?

I przypominam, że wg ciebie w tej sytuacji wszystko byłoby w porządku gdyby nie zachowanie trenera. A było dokładnie odwrotnie, co wyjaśniłem ci w poprzednich wpisach.

LOBO

Powiem ci tak, uważam, że poziom naszej ligi jest naprawdę niski i nawet taki ananas jak Adu miałby szansę pograć coś w Sandecji, nie w Legii, Lechu czy Lechii, a Sandecji. Przyznam ci rację, że dyrektor ds. sportu wyszedł na buraka, ale tylko i wyłącznie dlatego, że komunikacja wewnątrz klubu zawiodła. Tym bardziej, że nie był to marketing w stylu „nie ważne jak, ważne, że mówią”, bo wszystko było spoko dopóki nie ukazała się wypowiedź trenera. Ba, wszystko by było spoko nawet mimo faktu, że Adu sam za siebie zapłacił byle tylko zweryfikował go test na boisku. Tyle i aż tyle.
Edit. wcześnie z twoich wpisów przeczytałem tylko po pierwszym zdaniu z każdego akapitu, żeby wiedzieć o czym piszesz, teraz przeczytałem je w całości i stwierdzam, że bardzo się uzewnętrzniłeś i chciałeś podkreślić jak wielka to była wpadka polskiego klubu. Pragnę ci przypomnieć, że największa wpadka organizacyjna w historii polskiej piłki miała miejsce przy okazji eliminacji LM w meczu mistrza kraju (MISTRZA KRAJU!) z Celiticiem Glasgow.

jankrzywosad

Człowieku, jakie uzewnętrznianie, jakie Celtiki? O czym ty do mnie rozmawiasz? Po prostu irytuje mnie ludzka ignorancja i głupota, tyle. Jak na tacy wyłożyłem ci wszystkie fakty i argumenty, a jeśli ty dalej wbrew wszystkiemu obstawiasz przy swoim, to znaczy, że jesteś zacietrzewionym ignorantem. A jeśli w ramach „kontrargumentu” piszesz coś o jakichś Legiach, to chyba kompletnie wszystko ci się pomyliło.

LOBO

Legia nie jest żadnym kontrargumentem. Zwracam tylko uwagę, że pojechałeś po Sandecji zdecydowanie za ostro.
Jedyne z czym mógłbym się zgodzić to to, że Adu by chuja grał.
Poza tym nie przedstawiłeś żadnych faktów, których ja bym nie znał, a na twoje argumenty przedstawiłem swoje i myślę, że albo ignorujesz to co ja piszę, albo chcesz mnie do czegoś przekonać, tylko nie wiem do czego. Wypunktuję ci to o co mi chodzi, bo forma dłuższej wypowiedzi cię chyba przytłacza.

1. Dyrektor do spraw sportowych Sandecji się skompromitował, ale tylko tym, że panuje w klubie burdel komunikacyjny.

2. Nie jest burakiem po wypowiedzi, że osiągnęli sukces 5 minut po wylądowaniu Adu w Polsce. Tym bardziej, że jego plan nie był z założenia marketingiem w stylu „nieważne jak ważne, że o nas mówią”.

3. Można go uznać za buraka zaraz po ukazaniu się wypowiedzi trenera i faktu, że Adu zapłacił za przelot z własnej kieszeni.

4. Wszystko by było dobrze, gdyby tylko w klubie umieli artykułować swoje myśli, a nie realizować je bez wcześniejszych rozmów.

Poza tym nie wiem czego ty klaunie w ogóle chcesz, w żadnym momencie nie napisałem, że to był dobry ruch. Ogólnie stwierdzam, że jesteś debilem, bo w żadnej z moich wypowiedzi nie powiedziałęm, że wszystko jest w porządku i ogólnie podzielałem twoje zdanie na temat tego jak źle został zrealizowany plan pod tytułem testy Frediego Adu w Sandecji. Jedyne do czego mogłeś się przyczepić albo raczej z czym mogłeś się nie zgadzać to w kwestii tego, że Adu by się sprawdził. Więc zamiast określać mnie mianem ignoranta i głupka przeczytaj jeszcze raz albo pięć moją pierwszą odpowiedź.

jankrzywosad

„Wszystko w tamtej sytuacji byłoby w porządku gdyby trener miał trochę oleju w głowie, a nie szczekał w mediach, że w ogóle go nie chce zanim jeszcze pojawił się na treningu. ”

Czyli gdyby nie głupi trener, to wszystko byłoby w porządku.
Zatem:
pomysł testowania grubego turysty – ok
dyrektor sportowy traktujący biednego murzyna jak sposób na reklamę – ok
dyrektor sportowy działający bez porozumienia z trenerem – ok
w świat idzie informacja, że polski klub testuje odpad, który odpalali nawet w półamatorskich klubach – ok
trener odmawiający testowania nierokującego turysty, sprowadzonego wbrew jego woli, bez żadnej konsultacji czy choćby wcześniejszej informacji – nie ok

Gratuluję logiki. Brawo ty.

„2. Nie jest burakiem po wypowiedzi, że osiągnęli sukces 5 minut po wylądowaniu Adu w Polsce. Tym bardziej, że jego plan nie był z założenia marketingiem w stylu „nieważne jak ważne, że o nas mówią””
Człowieku, przecież on właśnie potwierdził ten plan tym nieszczęsnym tweetem 😀 Serio masz takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem i wyciąganiem oczywistych wniosków? 😀

LOBO

Dla mnie wszystko było w porządku do momentu wypowiedzi trenera. Zawinił oczywiście dyrektor, że nie przedstawił swoich planów przed wprowadzeniem tego w życie. Jednak trener pytany o murzyna mógł po prostu się wstrzymać i rzucić frazesem.
Poza tym to były testy, czyli szansa również dla samego piłkarza. Tym bardziej, że bardzo nisko cenię polską ligę i uważam, że taki Adu mógłby się sprawdzić w Sandecji. Nawet mimo wszystkich poprzednich niepowodzeń.

badpandzia

To samo odjebali na 10 kwietnia, tylko przeszło bez echa. Chyba ten sam ‚debil’ tam pracuje.

LOBO

Tyle, że 10 kwietnia to rzeczywiście jest dzień lotnictwa tyle, że wojskowego. Niefortunnie ta data pokrywa się z katastrofą w Smoleńsku, dlatego tam nie było problemu i ja również go nie zauważyłem. Problemem natomiast była ta ostatnia „popisowa” grafika, która tak jak poprzednia odnosiła się tylko do danego dnia, niestety dla nich bardzo ważnego dnia dla Polski. Ogólnie ta kampania nie była zła, była niezła i do tego wpisywała się w ich założenia agresywnej reklamy, tyle, że ktoś tak bardzo zatracił się w agresywnej kampanii, że w najważniejszym momencie zabrakło chłodnej głowy.

pepe72

I jakoś zapomina się o łączeniu Tymbarku z GWnianą. Więc to jest szerszy problem, a nie tylko Tigera. Poprzednio Tigera sponsorował Michalczewski więc akurat w ty temacie to nie kupuję tego dużo dłużej.

DrMabuse
Wisła Kraków

Oczywiscie za chwilę zacznie się rytualne rżnięcie debili typu „interpretacja” (rekord na FB pobiła jakas cipencja, ktora napisala, ze jej dzieciom ta oprawa skojarzyła się z wizerunkiem ninja a ona jest nią zachwycona), „dowolność skojarzeń” – ot, taka zwyczajowa błazenada typu „pozdrowienie Rzymianina zamawiajacego pięć piw”.
Zamykanie stadionu niewiele da.
Klub poniesie jakas stratę, ale znacznie wieksze, jak uczy historia z Warszawy czy Bydgoszczy, kiedy ta swołocz oglosi bojkot i czesciowo dobrowolmie, a czesciowo przez zastraszenie stadion opustoszeje na dluzej niz jeden czy dwa mecze.
A strata dla klubu swoloczy nie interesuje – brandzlowac się nad tym, kto ma wiekszą i ladniejsza oprawę/racę/przyspiewkę mozna i w B klasie. Pilka to dla nich dodatek, liczy się plemię.

LOBO

Wydaje mi się, że o ile w Bydgoszczy to był problem, to Wisła to na tyle duży klub, że poradziłby sobie bez tych troglodytów na trybunach.

DrMabuse
Wisła Kraków

Legia jest nawet większym pod wzgledem finansow, infrastruktury, liczby ogolnej kibiców. Nie dała rady.

vln

Ja to bym zamknął Camp Nou, patologia z katalonii życzyła Neymarowi śmierci a do śpiewów przyłączała się większość stadionu i to w meczu upamiętniającym tragicznie zmarłych pilkarzy Chapecoense.

Gniewny pomruk anusa
7egła wszawa

to zamykaj

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Maspex ratowal finanse. Wielkie rzeczy ze postanowili szybko reagowac nim obrot spadnie o 50%. Mogli napisac tak o holokauscie w ciagu roku przestali by istniec a prezes nie wyszedl by z sadu.

cobytu

Oprawa była po prostu poniżej krytyki, ale też była dokładnie taka, jak wyglądają polskie grupy pseudokibicowskie. Ciekawi mnie, skąd nagle u Pana taka reakcja? Reagować należało, gdy wcześniejsze oprawy już choćby w małym stopniu skręcały w tę niebiezpieczną stronę…..

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

O ile uważam, że słynna oprawa Legii była za mocna i nie podobała mi się jej forma, to porównywanie jej do ostatniej oprawy Wisły jest wyrazem głupoty lub złej woli. Prosta sprawa: oprawa Legii upamiętniała ofiary wojny (niejednokrotnie zbrodni wojennych), oprawa Wisły była chełpieniem się zbrodniami popełnionymi przez ludzi odzianych w barwy Białej Gwiazdy.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jasne jak slonce. Z ta roznice, ze mi sie jej moc podobala

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

To już rzecz gustu.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Uwazam, ze dotychczasowe zamykania stadionow w Polsce byly za glupoty i kompletnie bez sensu. Natomiast w tym przypadku bym zamknal, granice byly przekroczone totalnie, bezapelacyjnie.

zenek_ze_wsi

Pokój 522 byłby na piątym piętrze…..

Pawel_Jumper

Jeśli obrzydliwą oprawę robi tylko sektor „C”, to dlaczego nie zamknąć tylko tego sektora i zablokować im możliwość wejścia na trybuny na spotkania objęte karą? 5 minut pracy informatyka.
Taka kara ma dużo większą szansę wzbudzić dyskusję w środowisku ultrasów, na młynie jak podejrzewam też są ludzie inteligentni i nie wszyscy są tak radykalni jak Misiek. Gorzej, że to myślenie życzeniowe patrząc na sytuację w klubie. Ale warto spróbować lobbingu.

Jeśli kibice z pozostałych sektorów zdecydowanie opowiadają się przeciwko fetowaniu śmierci, czemu dali przykład, to nie widzę powodu, żeby musieli odpowiadać za „kolegów”, dla których życie ludzkie znaczy tyle co nic. Pozostałe sektory nie mają zorganizowanej struktury, dużo ciężej oczekiwać, że pikniki otwarcie złamią solidarność kibicowską i zbuntują się przeciwko rekinom, żeby nie cierpieć za ich fantastycznie żenującą oprawę.

Jeśli inne marki (tu sektory) nie dymią, to jak widać na przykładzie Maspexu, bojkot ma się skupiać na Tigerze, a nie na Tymbarku, Kubusiu, czy Lubelli. Wiadomo, że i tak ucierpi Maspex, ale inne marki dalej wspierają holding, bo nie zrobiły nic złego.

Nigdy zbiorow