Image and video hosting by TinyPic
Górnik gonić też potrafi. Zabrzanie urywają się ze stryczka i… ocierają o wygraną
Weszło

Górnik gonić też potrafi. Zabrzanie urywają się ze stryczka i… ocierają o wygraną

Chcąc upamiętnić zmarłego 23-letniego kibica Hajduka Split, kibice Górnika wstrzymywali się dziś przez 23 minuty z żywiołowym dopingiem. Piłkarze postanowili widzów przetrzymać jeszcze dłużej, wrotki odpinając dopiero na kilka minut przed końcem spotkania. Ale gdy już to zrobili, dostaliśmy jeden z najintensywniejszych kwadransów z ekstraklasą od jej wznowienia przed kilkoma tygodniami.

Wszystko zaczęło się w 84. minucie, gdy po raz enty jedna z drużyn postanowiła skorzystać ze stosowanego z ogromnym upodobaniem przez ekipy Brosza i Ojrzyńskiego długiego wyrzutu z autu. Do tej pory Górnik i Arka doskonale się w tym elemencie gry neutralizowały, wtedy jednak piłka spadła idealnie pod nogi Rubena Jurado. Hiszpan, który Górnika karcił już bramkami jako zawodnik Piasta, i tym razem trafił bez pudła. Obracając się bez większego wysiłku w stronę celu i pokazując Żurkowskiemu, że do potencjału, którym pomocnik Górnika zdecydowanie dysponuje, trzeba jeszcze dołożyć czasami nieco siły i boiskowego cwaniactwa.

Wydawać by się mogło, że w tak niemrawym meczu bramka zdobyta w tym momencie musi dać wygraną. Szczególnie, że dla Górnika sytuacja, w której traci gola jako pierwszy, była kompletną nowością w tym sezonie, a już przed trafieniem Rubena zabrzanie z minuty na minutę wyglądali coraz mniej przekonująco.

Nic bardziej mylnego. Wystarczyły dwie minuty i pierwsza ekspedycja w pole karne Steinborsa. Grający za dwóch – co przydało się wobec bezbarwnego spotkania drugiego ze skrzydłowych zabrzan Kurzawy – Damian Kądzior wrzucił do stojących w polu karnym braci Wolsztyńskich, którzy jak jeden mąż wyskoczyli w kierunku piłki i… spowodowali niemałą konsternację. Bo nikt poza nimi na stadionie nie miał prawa znać strzelca bramki. Koniec końców wyszło na Rafała.

Górnik jakby przypomniał sobie, że jest przecież najskuteczniejszą ekipą w lidze. Jakby strata gola go lekko otrzeźwiła, a zdobycie wyrównania już w ogóle postawiło na równe nogi. W 84. minucie zmierzający ku porażce, od 86. parł już po trzecią ligową wygraną. Najpierw jednak po przejęciu piłki w środku pola i kontrze zakończonej zagraniem Kądziora do Angulo Hiszpan został skarcony za pazerność. Tę, która daje mu wciąż tytuł najskuteczniejszego w lidze, a która dziś w końcówce nie pozwoliła mu odegrać do któregoś z partnerów i nakazała uderzyć w kierunku bramki. Nie na tyle skutecznie, by Steinbors nie mógł się wykazać refleksem. Później – w setnej minucie znów nie dał rady Angulo, którego strzały w ostatniej instancji blokowali kolejno: Warcholak i Łukasiewicz.

Powiedzieć jednak, że Arka desperacko i fartownie ratowała w tym meczu remis nie możemy. Bo choć takie wrażenie można było odnieść w ostatnim kwadransie, to jednak podopieczni Ojrzyńskiego stworzyli sobie dziś znacznie więcej szans na to, by spotkanie rozstrzygnąć znacznie, znacznie wcześniej. Zamiast festiwalu cieszynek postawili jednak na festiwal złodziei. Bo najpierw na samym początku meczu Rubena z asysty obrabował nie trafiając do pustej bramki Piesio, później Kun okradł z ostatniego podania Szwocha, pudłując sam na sam z Loską, aż wreszcie skrzydłowy sam zaznał, jak to jest stracić asystę, gdy Ruben minimalnie spudłował po jego zagraniu.

Górnik – do ostatniego kwadransa – o podobnych sytuacjach mógł tylko pomarzyć. Maksem był płaski strzał z rzutu wolnego Kądziora, o którym dość powiedzieć, że raczej nie był celny, a Steinbors bronił go bardziej asekuracyjnie, niż z konieczności. Dlatego też fakt, że zabrzanie wyciągnęli ze spotkania remis, musząc Arkę gonić, zdecydowanie trzeba im zapisać na plus. Kolejny już plus w tym sezonie dla rewelacyjnego – przynajmniej na starcie rozgrywek – beniaminka.

***

Podczas meczu doszło do zderzenia głowami Tadeusza Sochy i Michała Koja, w efekcie czego do szpitala odwieziony został zawodnik Arki. Jak poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, w szpitalu Socha odzyskał przytomność. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia!

Gornik_Zabrze

Górnik Zabrze

13-08-2017
1
:
1
Arka_Gdynia_SSA

Arka Gdynia

5. kolejka

13.08.2017

15:30

Zabrze

5.0 3.6
A. Wolniewicz
7.0 6.8
D. Kądzior
6.0 5.6
D. Suarez
4.0 3.8
I. Angulo
4.0 3.2
M. Ambrosiewicz
5.0 4.3
M. Wieteska
5.0 4.6
M. Koj
3.0 2.5
R. Kurzawa
3.0 5.0
S. Żurkowski
6.0 6.4
T. Loska
4.0 3.6
Ł. Wolsztyński
6.0 6.4
A. Danch
4.0 4.0
A. Marciniak
4.0 4.3
D. Sołdecki
3.0 4.0
G. Piesio
5.0 4.5
M. Warcholak
6.0 6.4
M. Marcjanik
6.0 5.8
P. Kun
5.0 5.0
R. Jurado
5.0 4.8
T. Socha
6.0 5.5
M. Szwoch
6.0 7.3
P. Steinbors
6.0 3.0
Paweł Gil

Zmiany gospodarzy:

M. Koj

O. Szeweluchin

5.03.0

R. Kurzawa

R. Wolsztyński

6.05.3

M. Ambrosiewicz

S. Matuszek

-3.5

Zmiany gości:

T. Socha

D. Zbozień

6.06.3

G. Piesio

F. Jazvić

-3.5

D. Sołdecki

A. Łukasiewicz

-3.5
Poziom meczu do 84. minuty
Poziom meczu od 84. minuty
Odpowiedź Górnika na gola Jurado
Obrona Częstochowy w 100. min.

Nagroda specjalna*

Wisiorek "zawsze razem" dla braci Wolsztyńskich
Za wspólny wyskok do piłki przy golu na 1:1
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Samobój
Asysta
Kluczowe podanie
Gracz meczu
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka
Na minus

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
The_Ripper

Trzeci komplet publiczności z rzędu. Jest moc :)

Chopin

Byłem na meczu i mogę powiedzieć, że to chyba jedyne miasto, które tak bardzo żyje piłką nożną. Całe Zabrze i okolice w barwach trójkolorowych i idące w kierunku Roosevelta. Rodziny z dziećmi, dziewczyny, zwykli ludzie (wiadomo wiele też karków).
Warszawa czy Wrocław mogą się tylko uczyć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chopin

13 tys. wczoraj na meczu… tragedia
W Górniku na każdym meczu komplet

WESZ LOnowa 2
...nasze Miasto, a w nim...

Poznań nie żyje piłką.
Piłka, to: liga, puchary, rozgrywki europejskie.
Poznań żyje Ekstraklasą, reszta w TV

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WESZ LOnowa 2
...nasze Miasto, a w nim...

Wypierz waciak, bo jebie od ciebie poznaniem…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WESZ LOnowa 2
...nasze Miasto, a w nim...

Powrót do ekstraklasy takich klubów zwykle tak wygląda.
Wróci codzienność, czyli coroczna rozpaczliwa walka o utrzymanie, o uniknięcie bankructwa i wszystko wróci za dwa-trzy lata do normy.
Z ręką na sercu, życzę Górnikowi, jak najlepiej, ale od krótkotrwałego hurra – entuzjazmu, do stabilności, jest długa droga

karlos95

Jurado nie obrócił się Żurkowskiemu, tylko Ambrosiewiczowi. Oglądacie te mecze w ogóle?

slosly

„Nie ten agent” Żurkowskiego.

slosly

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szawik

Czekałem na ten mecz. Górnik, który ładnie wszedł do Ekstraklapy, dał świeżość. Arka, zespół waleczny i nieobliczalny. Niestety, po raz kolejny zobaczyliśmy, dlaczego Lotto nie dorzuciło nawet zdrapek za darmo. Obrzydlistwo, męka i dramat. Stracone 90 minut, które można było poświęcić na spacer czy czytanie książki.

Arkoholik

Coz, Arka czekala na dogrywke….

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona