Zamieszanie, chaos, schematyczność. To nie jest przepis na Ligę Mistrzów
Weszło

Zamieszanie, chaos, schematyczność. To nie jest przepis na Ligę Mistrzów

Gdyby do Ligi Mistrzów wpuszczano za doping, oprawę, urodę stadionu i waleczność – wtedy tak, wtedy Legia znów pewnie by w elicie zagrała. Niestety, na salony wpuszczają te zespoły, które umieją grać w piłkę, a ostatnio u Legii z tym gorzej i dlatego zostaje jej europejska druga liga. No, na razie eliminacje do niej.

Ekipa Magiery wygrała dziś 1:0 i ktoś może zauważyć, że do awansu brakowało tylko jednej bramki, więc nie ma co specjalnie narzekać, ale to złudzenie, jak bliskość linii horyzontu. Legia poszła bowiem w ilość, nie w jakość, wrzuciła masę piłek i w końcu jedną dobrze strącił Czerwiński – tak, że ta wpadła do siatki. Lecz przecież równie dobrze mogłoby tej bramki nie być i nikt nie miałby pretensji, to bardziej przypadek, a nie przebiegły plan. Dziś wpadło, jutro nie. To nie jest konsekwencja z Ligi Mistrzów.

Choć pierwsze wrażenie nie było złe, bo Legia podeszła do rywala agresywniej niż w Kazachstanie, grała ostrzej, z większym zaangażowaniem, ale trudno to uznać za wartość samą w sobie – na tym dopiero buduje się wynik, a nie go osiąga. Okej, może gdzieś w niższych ligach tak, jednak absolutnie nie przy grze o słuchanie „kaszanki” i rywalizację z Ronaldo czy Messim, na dupach to jeżdżą bobsleiści, a piłkarze zajmują się celnym kopaniem piłki. Z tym niestety Legia znów miała problemy. Stara śpiewka: jej gra była wolna, schematyczna, bez przyspieszenia i większego pomysłu. Wydawało się, że gospodarze jakby czekają, że zaraz piłkę weźmie Vadis i coś wymyśli, ale przecież Belg jest już daleko i pomaga komu innemu.

Ekipa Magiery cierpiała na boisku, chciała stwarzać sytuacje, jednak te naprawdę dobre można policzyć na palcach jednej ręki i to takiej, której właściciel po pijaku bawił się petardami. Bo co zapamiętamy? Oczywiście bramkę, poza tym dobre dośrodkowanie Hlouska i zły strzał Sadiku, napastnik głową trafił w sam środek, nawet nie puścił piłki w kozioł. A oprócz tego? Ze dwa zgrania bańką po kornerach, niecelny o parę metrów strzał Moulina, szczur Sadiku, wrzutki na mniejszą lub większą aferę.

Bardziej życzyliśmy sobie piłki dwukrotnie w siatce rywala niż rzeczywiście mogło się to stać.

Kazachowie nie grali nic wielkiego, ale oni swoje zrobili tydzień temu, tutaj przyjechali wynik tylko obronić. Raz, że Legia nie zmusiła ich do wielkiego wysiłku, a dwa – oni po prostu potrafią grać w piłkę, pewnie rywal pokroju Sandecji drugi raz dałby się trafić, Astana już nie. Byli dobrze ustawieni, odpowiednio przesuwali formacje, poleżeli trochę na boisku, a z przodu grali lagę na Kabanangę, który potrafił przenieść ciężar gry na połowę Legii. Żadna wielka taktyka, ze dwie strzałki musiał trener narysować na tablicy i wystarczyło.

Pewnie wystarczyło też nie odkrywać się w Kazachstanie i przywieźć to 1:2. Wygląda na to, że ten dwumecz rozstrzygnął się właśnie tam – gdy Twumasi w 94. minucie pobiegł na bramkę Malarza i sytuacji nie zmarnował.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (132)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mikolaj73

Krzysztof Mączyński stracił piłkę i poszła kontra na 3-1,Wisła pamięta i bardzo dziękuje :)

marcinw13
Manchester United 1997/98

Wiśle mogłyby się w przyszłości przydać punkty z rankingu klubowego, które Legia zawaliła m.in. za sprawą Mączyńskiego.

blazej przybylowicz

marcinw13 – właśnie dzięki Mączyńskiemu i jego stracie piłki, Legia będzie miała szansę na punkty do rankingu krajowego.

Vinnie
Pogoń Szczecin

Bez podziału punktów Legia będzie miała cholernie trudno, by zdobyć mistrzostwo Polski. A jeśli nie wejdzie do LE i dojdzie do wyprzedaży zawodników, będzie to wręcz nieosiągalne. Zwłaszcza z Leslie Nielsenem na ławce.

Krzysztof.Reperowicz

A kogo oni chcą sprzedać, Guilerma gra piach jak na to co pokazywał, Hamalailen, to na sandecje bo tak to mizeriada, tylko Pazdan jeszcze może iść do jakiegoś lepszego klubu.

allende73

Po wczorajszym meczu mam wątpliwości czy, aby na pewno Pazdan nadaje się do mocniejszego zespołu. Wystarczy wspomnieć, że w czasie jednej (z dwóch lub trzech) akcji Astany, Pazdan zdołał się ośmieszyć dwa razy.

Damiano_L

A jak podział punktów pomógł Legii kiedykolwiek, że twierdzisz, że bez tego będzie ciężko? Raz Legia przegrała fazę zasadniczą o punkt i nawet nie było co dzielić, a w pozostałych przypadkach była pierwsza. Na dodatek w tym jedynym, zeszłym sezonie jeszcze we wrześniu pałętała się w okolicy strefy spadkowej, do czego teraz jeszcze daleko.

Mistrza będzie zdobyć trudno, ale nie przez podział punktów lub jego brak, a po prostu przez chujową grę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Ty chyba serbską ligę obserwowałeś przez ostatnich kilka lat…?!

Jurkosky

Gdyby grać esa37 bez podziału to w 2015 Legia nie Lech byłaby mistrzem….

jeremy

a gdyby grać mecze tylko po 15 minut?

DerbyMakinka

cały paradoks polega na tym ze po starcie w LM
nie ma chętnych na zakup zawodnikow Legii
jedyny który cos potrafii to Nagy i to wszystko
oni nawet nie maja czym tej dziury budzetowej zasypac :-)
pewnie Chopin bedzie musial wziac pozyczke u Bociana :-)

MaLk

Rywal pokroju Sandecji też by się nie dał drugi raz trafić, jakby nie grał przez ponad godzinę w osłabieniu 😉

Verpakovskis

i jakby pilnowal wyniku 1-0 w plecy.

peter1234

Parafrazując stary tytuł z weszlo.com: Legia w roli Borata. I stara mądrość ludowa na pożegnanie: Nie śmiej się dziadku z czyjego przypadku bo dziadek się śmiał i tak samo miał.

Poker

Bez Vadisa nie istnieja, O Dzidzia warty byl trzykrotnej pensji, nalezalo mu podniesc pensje, hujz z tym ze w szatni bedzie zawisc

Krzysztof.Reperowicz

Na LM to trzeba takich grajków ze 2-3.

denat

Nie dziwią was zmiany w meczu w którym goni się wynik? Obrońca za obrońcę, def pomocnik za def pomocnika i pomocnik za jedynego napastnika (!). Trochę sabotaż.

Poker

po co drugi napastnik? skoro sie nie kontroluje srodka pola, wprowadzenie swierzego pomocnika daje mozliwosc bardziej ofensywnej gry to samo obronca, nie ma zasady ze napastnik

denat

Na ławce był jakiś napastnik? Ja bym zostawił Sadiku i wprowadził dwóch kreatywnych Hama i Pasquato.

Krzysztof.Reperowicz

Mączyński porażka, jak było do przewidzenia. Bez kogoś kto umie grać w środku pola to jest cienizna. Astana grała straszną padakę. Blokowali tylko środek i wybijali na pałę. Może z 1 na 10 do czarnego doszła. Legia zero kreatywności w środku.

Szczepek
Legia Warszawa

Nie było dobrego rozgrywającego bo Moulin już któryś raz pokazuje, że to raczej 8 niż 10. Szkoda, że dłużej nie pograł Pasquato bo ile w Astanie, gdzie trzeba było bronić nadawał się średnio o tyle w Wwie przy atakach pozycyjnych dałby więcej drużynie.

Krzysztof.Reperowicz

Mączyński porażka, jak było do przewidzenia. Bez kogoś kto umie grać w środku pola to jest cienizna. Astana grała straszną padakę. Blokowali tylko środek i wybijali na pałę. Może z 1 na 10 do czarnego doszła. Legia zero kreatywności w środku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

Obrońca za obrońcę? Mączyński, Szymański, Hamalainen – gdzie tu jest obrońca?

fcuq

Magiera wpuścił najbardziej ofensywnych piłkarzy jakich miał na ławce. Mąka potrafi dograć dobre piły, jak mu żre, a brakowało pomysłu. Tylko Pasquato został.

Ten mecz tak naprawdę zawalił Moulin i tylko dlatego, że nie był w formie i ciągle brakowało precyzji, a to on był odpowiedzialny za ostatnie dogranie. Chęci mu nie brakowało.

Tylko po co grać z typowym defensywnym pomocnikiem w takim meczu i to takim, który nie jest dobry wyżej? Nie można było wyjść z Mąką, Moulinem i Pasquato przed nimi od początku???

Poker

Moulin… Rogue, ten hujoza nie umie dosrodkowywac a mimo to co rusz dosrodkowuje, czy on ma abonament na dosrodkowania? ta franca byla najgorsza na boisku, tylko straty i marnowanie okazji

lookass

Baaardzo chciałbym zobaczyć statystyki Mulęęę. Do przodu to zagrał celnie 1/10 piłek. Co chwilę strata a potem zbliżenie na ten jego zrozpaczony ryj. Dramat.

Gwapel

Arkadiuszu Malarzu! Jak mogliście odpaść z Kazachami?! PRZECIEŻ WY JESTEŚCIE LEGIĄ!!! BUHAHAHAHAHA

Poker

Malarzowi puscily zwieracze, caly obsrany, po nogach lała mu sie sraczka

Zbuczyn
Kalesony

My jesteśmy legia warszawa kurwa mać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zbuczyn
Kalesony

„My jesteśmy Legia Warszawa – kurwa”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zbuczyn
Kalesony

Józek Fenomen

Ks3nocyd

Ten mecz pokazał, że Legia w LM rok temu to czysty przypadek. Wystarczyło trafić na pasterzy z Kazachstanu zamiast półamatorów z Irlandii i już wypad. Polski Bayern Monachium 😀

Gwapel

wszystko co kurewka osiągnęła w zeszłym sezonie to zasługa turbofarta w postaci chwilowego pojawienia się „Belga”. Bez niego nie wygraliby ani mistrzostwa Polski , ani nie zdobyli by żadnego punktu ( prawdopodobnie żadnej bramki ) w LM.

Krzysztof.Reperowicz

Jeszcze mieli 2 napastników a nie opowieści z mchu i paproci o Nagy co to nie prze kozak, do czasu meczu.

Lysy
Casanova barów mlecznych

W tej drużynie nie ma ikry. Najlepsi(Guilherme, Moulin) chętnie daliby dyla, reszta dysponuje średnimi umiejętnościami.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Oj Moulin to dzisiaj pokazał umiejętności…

Lysy
Casanova barów mlecznych

Przecież napisałem, że grają na zasadzie odwalenia pańszczyzny.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Legia w takiej formie strzeleckiej będzie miała problem w el. LE. Przecież tam nie ma kto grać, tam nie ma gościa który bezczelnie minąłby obrońcę i zrobił przewagę. W pamięci utkwiły mi dwa wygrane pojedynki 1vs1. Gui, po którym został sfaulowany oraz Kuchy czyli klasyczna ekstraklasowa przebitka z trzema rywalami.

Dziś piłka jest bardzo taktyczna, nawet słaba drużyna potrafi postawić szczelną defensywę, którą ciężko rozbić swoją taktyką – dziś rządzi drybling!
Jeśli masz zawodnika który umie zrobić przewagę to wygrywasz. Hazard, Messi, Ronaldo, Sanchez, Robben i tak dalej to jest światowy TOP i każdy z nich jest w stanie wygrywać grubo ponad połowę podejmowanych pojedynków.

W Legii takim zawodnikiem był Vadis. Dawniej coś takiego potrafił zrobić Rado, czasem Gui. Dziś nie było nikogo, poza kilkoma rozpaczliwymi zrywami Szymańskiego (trzeba mu to zaliczyć na plus). Z taką grą, nie ma się czego szukać w Europie.
Jeśli Legia zagra w grupie LE, to na miejscu jej kibiców mocno bym się cieszył.

michalszostak
Premier League

Bo drybling to wyzsza szkola jazdy i odwagi. W Polskich klubach bylo ich zawsze brak.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Blizbor

A młody nie będzie próbował się kiwać, bo jedna nieudana próba = bura publiczna od zapijaczonego trenera. Zresztą gdzie młody ma ćwiczyć drybling w trakcie gierki?
Większość polskich boisk to obraz nędzy i rozpaczy. Czolowie kluby to tylko kilka procent szkolenia. Reszta to dno, zresztą czołówka też nie jest nowoczesna w kwestii infrastruktury.

Bartek BAchorski

Drogi Jacku eM. Nigdy nie byłem Twoim zwolennikiem, w zasadzie od samego początku się dziwiłem dlaczego zdecydowano się na trenera z prawie zerowym doświadczeniem. To chyba logiczne, że trener wraz z wiekiem staje się coraz lepszy niż coraz gorszy więc warto wybrać takiego który lepszy już przez pare lat się stawał niż takiego, który lepszy dopiero może się stać. Ale cóż wszystko lepsze niż Besnik Hasi, który tak do siebie wszystkich obrzydził, że właściwe sam stał się głównym problemem drużyny. Oczywiście przez cały sezon broniły Cię wyniki więc nie było sensu Cię krytykować. Niestety okres w którym Twoja Legia osiągała dobre wyniki mocno minął.
Fajnie jest sympatycznie się prezentować na konferencjach w LM i mówić zdania typu „LM to wspaniała lekcja która pomoże nam stać się lepszą drużyną”, „jeszcze tutaj wrócimy lepsi i mądrzejsi” jednak jak się okazuje to były tylko puste słowa. Legia przez lata(szczególnie ostatnie) słyneła z doświadczenia z gry w pucharach i plynącej z tego doświadczenia mądrości w grze. Nie okłamujmy się często grała chujowo i często była w beznadziejnej formie. Jednak nigdy nie kompromitowała się tak jak tydzień temu w Astanie. Pomijając absurdalne wydarzenia z Wilna, Legia nigdy nie dostała w pucharach takiego wpierdolu od niżej notowanego rywala. Zawsze beznadziejną dyspozycję dało się zamaskować mądrością? A Twoja Legia Jacku? W Astanie zaprezentowała dokładnie tę samą lekkomyślność i głupią wymianę ciosów co w LM. Dostaliście prezent w postaci kiksu Kuchego i gola Sudoku. I co? I ten prezent też spierdoliliście. Popisaliście się niebywałym frajerstwem, roztrwoniliście prezent, który dzisiaj mógł dać Wam awans.
Powiedz Jacku jak to się stało, że w Astanie cała defensywa Legii była kompletnie zaskoczona 2 murzynkami, o których pisały wszystkie gazety? Jak to się stało, że dzisiaj zagraliście dokładnie tak jak powinniście zagrać tydzień temu w Astanie? Murując tyły i próbując kontrolować przebieg spotkania? Dlaczego gramy już od miesiąca, a stałe fragmenty gry to jakiś dramat? 7 może 8 wykonawców i każdy wykonuje je beznadziejnie. Dlaczego najlepiej fizycznie wygląda koleś, który w maju miał operowane kolano, a przez cały okres trenował indywidualnie? Gdzie się podziały wszystkie atuty Legii w pucharach, z których ta drużyna była znana? Czy jakiś piłkarz pod Twoją opieką gra na miarę oczekiwań? CO się dzieje z reprezentantami Polski w składzie Legii? Czy Twoja Legia jest w czymś dobra? Czy dobrze gra atak pozycyjny? Ma świetne kontry? Potrafi zabiegać przeciwnika i go dobić? A może cwaniacko czeka na swoją szanse i wyprowadza mordercze ciosy? Czy nauczyłeś piłkarzy czegoś oprócz podawania do Rado i Vadisa? Czemu piłkarze Legii grają tak wolno, a mimo tej całej powolności grają tak niechlujnie i nie dokładnie. Czemu oni mogąc zagrać prostą piłkę po ziemi, niemal zawsze ją podnoszą? Czemu oni wszyscy są wolniejsi od swoich rywali? Czemu bronimy 4 obrońcami i mega defensywnym pomocnikiem, a jak przychodzi co do czego to wszyscy od Górnika Zabrze po Koronę Kielce potrafią z łatwością wejść w pole karne i stworzyć więcej sytuacji niż my w meczu?
Jacku jesteś mega sympatycznym gościem ale w sztabie nie ma takiej funkcji jak mega sympatyczny gość. Czas się ogarnąć i zostawić na tej drużynie jakieś swoje piętno. Nauczyć ją realizować jakieś cele na boisku i przestać tylko i wyłącznie polegać przypadkowym odbiorze błyskotliwości jednego czy dwóch piłkarzy. Czas tej drużynie dać jakiś pomysł na bronienie i atakowanie. Tak, żeby zwycięstw można było się spodziewać. Tak żeby dostać się do fazy grupowej LE i uniknąć tak głupich wyników jak z Astaną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pm

Nawet Barcelona nie była w stnaie zatrzymać u siebie Neymara to serio ludzie dalej myślą, że Legia będzie w stanie zatrzymać swoich najlepszych zawodników? Tego się nie da powstrzymać. Jedynie o co winię Legię to fakt, że swoich najlepszych zawodników oddaje za grosze, chociaż ogórki sprzedaje jak złoto.

technojezus
technojezus

To że aktualnie najlepszy polski zespół nie może po sezonie kurwa robić wyprzedaż.
Toć dzisiejsza gra Legii to kurwa dno.
Astana zagrała jeszcze gorzej a mimo to mają awans.

Jak my mamy przeskoczyć pewien poziom jak po pierwsze nie ma kto rozgrywać a po drugie jakim cudem młodzian Szymański gra kurwa 5x lepiej od Kucharczyka.
Teraz modlić sie o LE.

Wystarczyło strzelić jedna z multum sytuacji w Astanie albo zablokowac murzyna na 3:1 ale nie, gorszy zespół przechodzi dalej tak jak to było z Legią w poprzednich kw.
Byli gorsi od Trencina a mimo to awansowali do play offów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Geralt

Wczorajszy wynik mnie bardzo cieszy, ale zgadzam się z Tobą w 100%. Lokalny potentat, klub ze stolicy, co roku wyprzedaje najlepszych zawodników i się osłabia. Dodajmy nie sprzedaje młodych, na dorobku, którzy zasilają potentatów z ligi hiszpańskiej czy angielskiej za ciężkie pieniądze, bo to byłoby naturalne. Nie. Sprzedaje zawodników pod 30-kę, którzy idą do ligi greckiej albo kurwa MLS za wacikowe, tylko po to, żeby dorobić!! Nie podbijać świat i robić karierę. Czyli gdyby zaproponować im tutaj lepsze $ pewnie graliby dalej w Polsce. Zawodników, kórzy jako jedyni robili róznicę. A zostaje z Kucharczykami. Po tym jak wpadło z LM jakieś 20 milionów ojro ekstra. Taka to liga i taki mistrz. Mam nadzieję teraz na wypad z LE.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

No tak, bo odejście Vadisa sprawiło, że Legia kadrowo nie miała startu do Astany :)

Nie zapominaj, że na wiosnę też gówno grali. Niby walczyli o tytuł a porażki z Ruchem czy remisy u siebie po bezjajecznej grze były codziennością. I to pomimo obecności Vadisa na boisku :) Co by było gdyby Legia musiała szturmować LM gościem ściągniętym ze Spartaksa Jurmala i paroma odpadkami z ligi rosyjskiej… Czyli piłkarzami występującymi w FC Astana :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lejek
Fc PangaZdoku

Doceniam zaangażowanie ale właśnie przed chwilą paliłem papierosa w kuchni i w radiu trener Magiera mówił, że dobrze grali

Fjardabyggd
Fjardabyggd

To skoro tak mówił, to pewnie tak było. Trzeba mu zwrócić honory. Jak strzelili na 1-0 to sobie pomyślałem. Oho – jak im się jednak uda, to już widzę te dumne wywiady jak to zagrali dobry mecz etc. Nie trzeba było nawet awansować, jak widać :)

No pewnie, że dobrze – w końcu wygrali. Gdyby nie te wszystkie słupki, poprzeczki, dzień konia bramkarza i błędy sędziego, który nie uznał dwóch prawidłowo strzelonych bramek to awansowali by w cuglach. Dobrze zagrali przecież :)

Damiano_L

Nic dodać, nic ująć. Legia nie ma aż tak słabych piłkarzy, ale każdy z nich z jakiegoś powodu chujowo gra, poza tym, który nie trenował. Ciężko nie obwiniać za to trenera.

lubie mezo

Pieprzenie… Magiera z gówna bata nie ukręci, a Legia do tej pory znalazła tylko jednego gościa na poziomie Radovicia.

śal pelacór
Legia Gdańsk

K2 całe w ekskrementach

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Raczej otwierają szampana, że Boguś uciekł z tonącego statku w samą porę. Legia się kończy, bo tam nie było żadnego planu. Na dobrych wynikach marketingowych chwilowo udało się zrobić niezłe wyniki. Ciekawie będzie jak Legia nie wejdzie do LE, a z taką grą to całkiem możliwe. Zacznie się odchudzanie kadry. W prasie będą powtarzane modne hasła o rozwoju akademii i stawianiu na wychowanków. Obawiam się, że przez brak pomysłu i kilka błędnych decyzji Legia zaprzepaściła swoją szansę by się wybić. Lech kiedyś też miał takie plany i wydawał się odjeżdżać reszcie stawki. Dziś w Poznaniu nie prowadzą już awanturniczej polityki transferowej. Za parę lat to samo może być w Legii :)