Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Nie jest łatwo nagle przestać lubić piłkarza, którego się lubiło, więc przydaje się zastępstwo. Bardzo często w rolę czarnego charakteru wciela się menedżer, ale są też możliwe inne warianty. Przeglądam internetowe komentarze i czytam, że Neymar to w sumie fajny chłopak, ale niestety jego ojciec – oj, pijawka, zachłanny i przebiegły typ, który mąci synowi w głowie. Skąd ta wiedza? Nie mam pojęcia. Skąd pewność, że to nie Neymar w tym gronie jest bardziej zachłanny? Nie wiem. A dlaczego ludzie uważają, że 25-latek nie ma własnego zdania i robi wyłącznie to co mu się każe? Zagadka. Gdyby tych komentujących kibiców zapytać „czy w wieku 25 lat byłeś totalnie ubezwłasnowolnionym pizdeuszem?”, to odpowiedzieliby, że nie, absolutnie, robili co chcieli.

Ale wiadomo, lepiej nie lubić jakiegoś tatuśka, niż piłkarza, po którego golach skakało się z radości. To wygodniejsza. Higieniczniejsze dla mózgu.

Dziwi mnie ten transfer i nie dziwi.

Dziwi dlatego, że jest jakaś skala bogactwa, po przekroczeniu której pieniądze stają się tylko cyferkami na koncie, a banknoty papierkami, które wyciąga się z bankomatu niczym chusteczki higieniczne z pudełka. Posiedziałem ostatnio chwilę z Marcinem Gortatem. Mówił: – Wiesz, ja tego wszystkiego i tak nie wydam, choćby nie wiem co. Mam pieniądze tak polokowane, że niektóre będę mógł dotknąć dopiero za 10 czy 15 lat.

Marcin co miał sobie kupić to już kupił. Jakie zachcianki chciał spełnić – spełnił. Teraz chce coś po sobie zostawić. Często używa słowa „legacy”.

Znam kilku ludzi naprawdę obrzydliwie bogatych. Łączy ich jedno – nadrzędną wartością stał się dla nich ich własny komfort. Zarabianie samo w sobie to przyjemne hobby, ale już nie kosztem własnego komfortu. Gdybym im powiedział – „hej, wiecie, że za przerzucanie gnoju zaczęli płacić kosmiczne pieniądze?”, to nie założyliby gumiaków i nie ruszyli po łopatę. Pieniądze nie stanowią już dla nich celu samego w sobie. Są środkiem do celu. Celem jest samorealizacja, komfort, poczucie dumy.

Z tego względu nie do końca rozumiem, skąd ten pęd Neymara za pieniędzmi, skoro i tak przez następne 800 lat będzie niebywale bogaty. Według „Forbes” to najlepiej zarabiający sportowiec w kategorii U-25, w dodatku zgarniający więcej z kontraktów reklamowych niż z boiska. Na koniec kariery będzie miał setki milionów euro i dziwi mnie, że robi mu różnicę czy będzie to 500 milionów, czy 700. Ja wiem, to wciąż 200 dużych baniek i jednak je lepiej mieć niż nie mieć, ale czy kosztem marzeń i komfortu życia? Nie mam wątpliwości, że Barcelona jest lepszym miejscem do realizacji sportowych marzeń i nie mam wątpliwości, że jest lepszym miastem do życia.

Dlatego mnie ten transfer dziwi. Ale nie dziwi mnie, ponieważ jestem dużym chłopcem i wiem, że ludzie bywają zachłanni ponad miarę, a piłkarze dość często miewają zwichrowane priorytety.

Barcelona wiedziała z kim tańczy. Ściągnięcie Neymara było pewnie jednym z najbardziej skomplikowanych transferów w historii futbolu i już wtedy trzeba było zaspokajać finansowe żądania, daleko wykraczające poza wcześniej przyjęte normy. Teraz ktoś po prostu dołączył do pląsania na parkiecie i dał jeszcze więcej. Mogła „Barca” wyrównać ofertę PSG? Mogła. Ale tego nie zrobiła, bo widocznie się to nie kalkulowało albo nie było jej stać. Dlatego też Neymar po ludzku miał prawo iść do firmy, która jego pracę wycenia wyżej.

Nie mam do niego pretensji. To jego życie, jego kariera. Jako kibicowi Barcelony jest mi trochę smutno, ale będę życzył mu absolutnie wszystkiego najlepszego. Oglądanie go było przyjemnością, gratką, radość bijąca od niego zarażała innych. Chłopak biega leciutko, jakby na paluszkach, przypomina gotową do skoku panterę. To artysta, ale jest przy tym zajebiście twardym skurwysynem. Tak, tak, ludzie widzą w nim płaczka, a jest – powtórzę – zajebiście twardym skurwysynem. Kopią go mecz w mecz, ale on zawsze wstaje. Depczą, przewracają, podcinają, przygniatają – a on wstaje. Drobny facet z wielką wolą walki. Nie prosi o zmianę, rzadko wzywa lekarzy, rzadko opuszcza mecze. Owszem, troszkę się pozwija na murawie, zrobi troszkę teatru, ale na koniec wstanie. I odda.

Tak po ludzku, wydaje mi się fajnym gościem. Pamiętam event Gillette, na który zostałem zaproszony. Neymar ujął uśmiechem, normalnością, naturalnością. To znaczy on ewidentnie ma w sobie gwiazdorstwo, ale to jest takie gwiazdorstwo, z jakim mu do twarzy. Coś jak nieujarzmiona radość życia. W Polsce kimś takim – uśmiechniętym, bezczelnym, rezolutnym – był Mariusz Piekarski.

Myślę, że Camp Nou nie doceniało go do końca. Nie zawsze był fetowany tak, jak na to zasługiwał. Owszem, ludzie go lubili, ale jednak była odczuwalna pewna rezerwa. Przeciągłe skandowanie jego nazwiska było dość rzadkie i z reguły cichsze niż pocieszanie Messiego po nieudanym strzale. Luis Suarez szybko zdobył uznanie, szybko zapracował, by po golach krzyczano: „Urugwajczyk, Urugwajczyk!”. Ale Neymar zawsze był dla trybun trochę taki z innej, nie naszej bajki. Przeciągłe „ooooch” i „aaaach” po zwodach rozlegało się regularnie, lecz na tym koniec. Może każdy z osobna – a co za tym idzie, wszyscy razem – czuł podskórnie, że ten kolorowy ptak pojawił się przelotem i nie należy się przywiązywać. Cóż, Camp Nou miało rację.

Odejście Neymara – o ile dojdzie do skutku – może wyjść Barcelonie na dobre. Nie w sensie sportowym oczywiście, bo sportowo nikt możliwy do sprowadzenia nie jest w stanie zastąpić Brazylijczyka. W sensie organizacyjnym. Ten transfer ujawnił kolejne pokłady nieudolności zarządu klubu i czasami lepiej, żeby mleko się rozlało, ale żeby do sprzątania zaproszony był już kto inny. Jeśli prezydent klubu nie potrafi wynegocjować właściwej – czyli blokującej – klauzuli odstępnego, jeśli daje 36 milionów euro za przedłużenie umowy, która w praktyce przedłużona nie zostaje… Liczę, że Neymar ze skarbca FCB weźmie tyle, ile tylko może, byle tylko obnażyć Bartomeu. To prosta matematyka. Klauzula Neymara wynosiła 190 milionów euro, a po przedłużeniu umowy 200, potem 222 (z czasem 250). To oznacza, że na przedłużeniu kontraktu Barcelona straciła 4 miliony euro. Teraz 222 miliony, ale 36 milionów dla Neymara (konkretnie jego ojca-menedżera) za podpis. 186. Mniej niż poprzednie 190 baniek.

Nawet dyrektor finansowy GKS-u Bełchatów wiedziałby, że taką kwotę za przedłużenie kontraktu należy wypłacać w transzach, wraz z trwaniem umowy. Ale Bartomeu nie zabezpieczył interesów klubu w żadnym momencie. Skoro przedłużał i dawał za to gigantyczną premię – należało gigantycznie zmienić klauzulę (która już przy przejściu z Brazylii powinna wynosić miliard).

Może więc sprawa Neymara wstrząśnie klubem na tyle, że faktycznie uda się uzbierać podpisy pod odwołaniem prezydenta. Chyba że aby to się stało, musiałby jeszcze odejść Sergi Roberto (klauzula 40 milionów) albo Umtiti (60)…

Rozpada się moim zdaniem najlepsze trio w historii futbolu. Myślę, że byłem wielkim szczęściarzem, mogąc dobrych kilkadziesiąt razy oglądać popisy tych trzech magików z trybun. Dzięki Ney, baw się dobrze. Wszyscy będą tęsknić. Wszyscy w znaczeniu, że ty też.

*

Sędzia z miasta X może wreszcie sędziować drużynie z miasta X. Napisałem „wreszcie”, ponieważ apelowałem o to w 2013 roku. Jako że temat znowu wzbudza emocję, polecam:

Pewnie powinienem napisać felieton świąteczny, coś o Świętym Mikołaju, reniferach, dzieleniu się opłatkiem i zabijaniu karpia. Wybaczcie, w tych klimatach nie jestem za dobry. Dlatego napiszę tekst normalny, nie zważając na dzisiejszą datę, bo domyślam się, że i wy macie przesyt tych wszystkich słodkich wigilijnych pierdów. Napiszę o sędziach ligowych, ponieważ jedna rzecz nie daje mi spokoju. Mianowicie – związana z sędziami hipokryzja i to nie tylko u nas w Polsce, ale generalnie: światowa.

Jak dobrze wiecie, sędzia z Poznania nie może prowadzić meczów Lecha, sędzia z Gdańska Lechii, a sędzia ze Śląska – Górnika Zabrze. Jest to zasada przyjęta, aby arbiter nie faworyzował drużyny ze swojego regionu. Tak naprawdę chodzi o dmuchanie na zimne, o to, by kibice nie mieli się do czego przyczepić. Bo oni często mierzą wszystkich swoją miarą, uważają, że bankowo arbiter z miasta X sprzyjałby drużynie z miasta X. Ja natomiast w to nie wierzę. Poznałem setki osób w środowisku piłkarskim i nie wiem, czy potrafię wskazać chociaż jednego zaślepieńca. Ludzie, im bliżej tej piłki są, tylko bardziej obojętnieją i tracą klubowe sympatie. Na przykład te wszystkie opowieści o byłych piłkarzach, którzy rozpaczają, że „ich” klub stracił gola, przerżnął mecz albo zawalił cały sezon – to bujda, gra pod publiczkę. Oni rozpaczają, jak im siądzie akumulator w samochodzie.

Jak głupia jest zasada, by sędzia z miasta X nie prowadził meczów drużyny z miasta X udowodnię na jednym przykładzie. Tomasz Musiał uchodzi za kibica Wisły Kraków, załóżmy, że nim faktycznie jest. To znaczy – na potrzeby tekstu przyjmijmy, że jest kibicem totalnym, zbzikowanym (nie dowierzam). Powszechnie wiadomo, że jeśli należałoby go wiązać z jakimś krakowskim klubem, to z Wisłą, a nie Cracovią. Jednak Cracovii także nie może sędziować, ponieważ – jest z Krakowa. W teorii – wedle przyjętych bezdusznych zasad – zachodzi podejrzenie, że mógłby faworyzować „Pasy”, a przecież dobrze wiemy, że to idiotyzm. Jeśli przyjmiemy, że Musiał ma bzika na punkcie Wisły, to wiadomo, że Cracovii nie może lubić. Tak czy nie? Dlaczego więc nie może prowadzić jej meczów?

Odpowiecie – ponieważ nie byłby obiektywny, chciałby skrzywdzić Cracovię, lokalnego wroga. To pierwsze, co się nasuwa.

W tym momencie dochodzimy do bardzo ciekawego wniosku: arbiter nie może sędziować drużynie, która na „jego” stadionie nie jest witana oklaskami, tylko gwizdami i stekiem wyzwisk. Ale w takim razie, czy Musiał może sędziować mecze Legii? Kto w ogóle może sędziować mecze Legii, która poza Warszawą nigdy nie cieszyła się sympatią? Jeśli przyjmiemy idiotyczne założenie, że arbitrów odsuwa się od pewnych drużyn ze względu na sympatie oraz antypatie, to sprawa się nam bardzo skomplikuje. „No ale bez przesady, żeby Musiał nie mógł sędziować Legii” – powiecie. Oczywiście, bez przesady. Ale dlaczego w takim razie nie może sędziować Cracovii? Zostawmy na razie Wisłę, weźmy się za lokalną konkurencję. Czy jest jakaś bardzo istotna różnica w poziomie antagonizmów między fanami Wisły i Legii oraz Wisły i Cracovii? A co z Poznaniem, gdzie jest tylko jeden klub? Dla poznaniaków to Legia jest najbardziej nielubianym zespołem. Sędziowie z Poznania mieliby mieć odgórny zakaz gwizdania przy Łazienkowskiej? Chcąc zachować konsekwencję, musimy dojść do właśnie takiego wniosku: kibic Wisły nie może sędziować Cracovii, więc kibic Lecha nie może sędziować Legii.

Jeśli dopuścimy odsuwanie sędziów ze względu na wirtualne antypatie, poruszymy kostki domina.

Gdybym wierzył, że arbiter ze Śląska jest zapalonym kibicem Górnika Zabrze, to dlaczego odbierać mu prawo do sędziowania meczów drużyn z całego regionu. Przecież jeśli jest kibicem Górnika, to raczej nie jest też kibicem Ruchu i Piasta. W obecnej sytuacji – gdy zabrzanie są w samym czubie tabeli – zapalony kibic Górnika zapewne wolałby skrzywdzić Legię niż Piasta czy też kiedyś Odrę Wodzisław. Ha, czy potraficie wskazać osobę z Zabrza, która miałaby obsesję na punkcie Odry? Chciałaby ją albo wspierać, albo niszczyć? Moim zdaniem typowy kibic Górnika nie lubi Odry, ale jest to poziom antypatii jak względem Stomilu Olsztyn.

O ile zasada „sędzia z miasta X nie prowadzi meczów drużyny z miasta X” jest nienaruszalna, o tyle czasami – ale bardzo rzadko – przełamuje się zasadę „sędzia z województwa X nie prowadzi meczów drużyny z województwa X”. Jednak wtedy zawsze pojawiają się głosy oburzenia. Tak było, gdy arbiter z Siedlec miał prowadzić mecz Legii. Hmm, z Siedlec do Warszawy jest ponad 90 kilometrów. To mniej więcej tyle, ile arbitra z Krakowa dzieli od stadionów w Chorzowie czy Zabrzu. Różnica między Jakubikiem (to on jest z Siedlec) a Musiałem (Kraków) jest taka, że Jakubikowi między Siedlcami i Warszawą nikt na mapie nie narysował kreski oznaczającej granicę województwa, natomiast Musiałowi między Krakowem i Chorzowem już tak. Lepszy przykład: sędzia Marciniak jest z województwa mazowieckiego, więc gdy prowadził mecze Legii, podnosiło się larum, przynajmniej początkowo. A przecież z Płocka, gdzie mieszka Marciniak, jest bliżej do Łodzi, niż do Warszawy. Przyporządkowanie administracyjne Płocka do Warszawy, a nie do Łodzi, to nic więcej jak urzędnicze malowidła na mapie.

Mamy sędziów zawodowych. Jeśli przyjmiemy, że to oszołomy, kibice z gwizdkami, to w ogóle dajmy sobie z nimi spokój. Takie założenie – że sędziowie to fanatycy – na dzień dobry podważa sens wyznaczania ich na jakiekolwiek mecze, bo teorię spiskową dopasujemy do każdego zestawu par. Jak to jest, że wychowanek Lecha może przejść do Legii i w niej grać i że wtedy władze związku powiedzą „piłka to zawód”, a jednocześnie zawodowy sędzia nie może prowadzić meczu drużyny z tego samego miasta? Dlaczego wtedy piłka to już nie tylko zawód? Moim zdaniem geograficzne obostrzenia powinny zostać zniesione. I tak, Musiał powinien mieć prawo sędziować Wiśle. Taką ma robotę. Gdyby się okazało, że jest stronniczy, wówczas należałoby rozwiązać z nim kontrakt – niech poszuka nowej pracy. Ale zakładać z góry czyjąś nieuczciwość? To słabe. Podejrzewam, że Musiał w meczach Wisły byłby skupiony potrójnie, właśnie po to, aby nikt się do niego nie przyczepił. Może jestem naiwny, ale uważam, że poprowadziłby mecz perfekcyjnie.

Ewentualnie można byłoby dać każdemu sędziemu prawo do poinformowania PZPN, której drużyny meczów nie chce on prowadzić. Wtedy Musiał mógłby wpisać – Wisły. I po kłopocie. Każdy arbiter, który nie czułby się na siłach prowadzić meczów jakiegoś klubu (bo np. na trybunach siedzieliby jego kumple i później nie dawali żyć przez kolejny miesiąc), powinien mieć możliwość wypisania się. Myślicie, że którykolwiek by to zrobił? Wątpię.

Ten przepis jest nielogiczny, można w nim znaleźć sto luk i można go podważyć, tak jak ja to zrobiłem powyżej. Gdy przyjmiemy, że sędzia jest kibicem, to MUSIMY go wziąć z całym kibicowskim pakietem – czyli z jego sympatiami i antypatiami, bo nie ma na świecie kibica, który lubi klub X, a jednocześnie jest bezstronny wobec całej konkurencji. Tacy nie istnieją. Jeśli więc zaczniemy pleść tę kibicowską nić, to się nią całkowicie poplączemy. I zwariujemy.

Oczywiście 90 procent z was na hasło „mecz Górnika z Legią poprowadzi arbiter ze Śląska” dostałaby białej gorączki. Ale zastanówcie się na spokojnie: czy naprawdę byłby powód, by się gorączkować? Trochę wiary w ludzi. I nie mierzmy wszystkich swoją miarą. Wiecie, które drużyny naprawdę lubią sędziowie, a których nie? Lubią te, w których grają sympatyczni piłkarze, mający szacunek dla pracy arbitrów. A nie lubią tych, w których grają wkurzające cymbałki.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (128)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

@Krzysztofstanowski dlaczego uważasz, że mama Neymara jest kurwą?

Hamouma

Boże…nawet tutaj przyszlaś ze swoją feministyczno-marksistowską propagandą?

Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

Oooo sebek z wykopu się odnalazł!

Hamouma

musisz się uzewnętrzniać nawet na portalu pilkarskim? Wykop to za malo?

Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

Po tym, jak dostałeś bana sebku, wykop stracił swój urok.

Hamouma

Toż sama usunęlaś konto,nawet w neuropie Cię nie lubili,a ja dostalem bana na nieokreślony czas
Coś niesamowitego,weszlaś na portal pilkarski tylko po to aby zapytać się Stana czemu nazwal matkę Neymara „kurwą”,to jest jakiś wyższy lvl feminazimu.Bo nie podejrzewam Cię o to,że jesteś 40 letnią kobiecą milośniczką pilki kopanej

tristan

To ty jesteś kurwą

AVOCADO

Chyba zwyczajnie pomylił mamę Neymara z Tobą. Pomyłki się zdarzają, jesteśmy tylko ludźmi…

dawidos160

A czy to nie jest tak,że Neymar po prostu chce grać pierwsze skrzypce i te skrzypce w PSG dostanie, razem z ogromną kasą? W Barcelonie jest wiecznie w cieniu Messiego, jeszcze będzie z 3-5 sezonów? I obudzi się w wieku 30 lat, a na jego miejsce przyjdą młodsi,szybsi,bezczelniejsi ? W PSG na spokojnie, jeśli wypali, ma 8 lat grania pierwszych skrzypiec. I może to jest powód,dla którego tak bardzo chce uciec z Barcelony? Nie chce być jednym z wielu,tylko pierwszym z wielu jak Messi w Barcelonie? Chce pisać własne dziedzictwo? Ja wiem – to może wszystko mrzonka i chodzi o kasę. Ale jeśli tak – tym lepiej dla Barcelony,bo w końcu zjadłaby własny ogon. Trzeba byłoby zapłacić tyle co Messiemu albo i więcej, a to burzyłoby resztę albo uznać,że nie i mieć niezadowolonego piłkarza. A tak prawie 200 mln euro wystarczy,żeby chociaż spróbować znaleźć 1-2 następców (choć ja bym pewnie kupił za to Mbapee)

Fidel

Kasa kasą. Neymar chce mieć status boga a nie pomagiera Messiego. Na tle ogórów z francuskiej ligi będzie wykrecał takie statsy że zaraz mu tam pomnik postawią chyba że się znudzi i pójdzie do Angli po dwóch sezonach za jeszcze większy hajs.

Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

Też, ale to przede wszystkim przykład na zjawisko opisane w książce „Społeczeństwo, w którym zwycięzca bierze wszystko”

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1057796,spoleczenstwa-w-ktorym-zwyciezca-bierze-wszystko.html

tolep
Hejko Lejorz

Spieprzaj ze swoją komunistyczną propagandą

Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

Doczytaj czym jest komunizm, mało rozgarnięty misiu.

werseo

komunizm to taki system stworzony z zawiści do bogatych, mniej radykalni zostają socjalistami.

tolep
Hejko Lejorz

Jak to co? Rafał Woś plus nagan

Tiktaalik

I bardzo prawdopodobne, że Neymarowi do szczęścia potrzebna jest Złota Piłka (bo pieniądze ma, jak ustalono). Wygranie LM z Barceloną nie przybliży go do tego celu, a wygranie LM z PSG (przecież realne, nieprawdaż?) daje prawdziwą szansę na przełamanie duopolu

werseo

3-5? sezonów? Przecież to będzie ostatni, może przed-ostatni tak dobry sezon Messiego, nie oszukujmy się, tytanem kondycji to on nie jest, będzie puchł fizycznie, organizmu nie oszukasz, on nigdy po 10 kilometrów na mecz nie robił więc będzie równia pochyła.

Fidel

To będzie drobił w miejscu jak gejsza albo stał na środku jak Pirlo po pięćdziesiątce i rozdzielał piłki.

dawidos160

Nie chciałem tego pisać,żeby nie było burzy,ale jak już Fidel napisał – widzę to tak,że go przesuwają do tyłu i będzie robił za rozgrywającego z ostatnim podaniem.

Gniewny pomruk anusa
7egła wszawa

„Teraz 222 miliony, ale 36 milionów dla Neymara (konkretnie jego ojca-menedżera) za podpis. 186. Mniej niż poprzednie 190 baniek”

a konkretnie 26 mln dla tatusia

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Annak1975
Paris Saint-Germain F.C.

On nie myśli „chcę mieć jeszcze 200baniek”, tylko „chcę mieć więcej niż Ronaldo/Mesii/X/Y/Z”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Chyba z agencji towarzyskiej, tam gdzie twoja stara jest gwiazdą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Stara kurwa to cie zrobiła.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Twoja daje za darmo, ale dobra jest w te klocki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

lepiej dostać wpierdol niz byc taką pizdą jak ty i mieć matke dziwkę, a ojca alfonsa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Twojej nawet nie trzeba prosić, daje każdemu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

Przeciez z twojej wypowiedzi wynika chec dojebania i niecheci do stanowskiego, nie ma tu zadnego punktowania. Jestes bardzo ograniczony umyslowo albo bardzo zaslepiony antypatia do sympatycznego redaktora. Szczegolnie smieszny jest punkt o gumiakach i jest idealnie odzwierciedla to jaki jestes. Ktos ci mowi ze zna dobrze kilka takich osob, a ty i tak wiesz lepiej chociaz nie znasz nawet jednej, a tym bardziej tej wymienionej w tekscie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

Umysłowe kalectwo. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Ale go wypunktowałeś. Stanowski nie zaśnie po takim nokaucie.

Janusz Kibol

Propozycja dobrej zmiany dla weszlo: Zróbcie tak, żeby odpowiedzi do wpisów powyżej jakiejś ilości, np 3, były zwijane. Tak jest w większości systemów komentarzy na innych portalach i dzięki temu jest bardziej przejrzyście. To spore ułatwienie dla czytelników, bo nie trzeba przewijać całej strony żeby dokopać się do czegoś wartościowego.

thementalist
Legia Warszawa

Co do sędziów to się zgodzę. W dupie mam komentarze takich kretynów o poziomie inteligencji zbliżonym do pewnego użytkownika tego portalu mającego lokomotywę w awatarze. Ci ludzie zawsze będą widzieć teorie spiskowe, wszelkie problemy niewynikające z gry ich zespołu, bo przecież ten nie mógł zagrać słabo. A to murawa zła, a to sędzia zawsze gwiżdżę pod zespół X, a to buty były złe. Betonu nie przebijemy. Zamiast wspierać swoją drużynę, doceniać jej pozytywy to plują i sieją hejt w internecie. Baranów nie ma co słuchać.

areq
Kolejorz

Przypomnij mi proszę nazwisko sędziego z regionu wielkopolskiego na szczeblu centralnym oraz napisz proszę ilu arbitrów jest związanych ze stolicą (przypominam,że Marciniak z „Płocka” i Stefanski z „Bydgoszczy” praktycznie mieszkają w Wawie na stałe).Podejrzenia co do wpływania arbitrów, na wynik drużyny Legii ,zgodnie z sondażem na ostatniej gali nc+, nie są całkowicie bezpodstawne:) Przyjmijmy zatem,że dużo gorzej być nie może i jednak tych 5sędziów z okolic stolicy,tych dwóch wczesniejszych+Kwiatek,Raczkowski i Jakubik Po prostu nie ma komu sędziować pomału, a nowych, zwłaszcza powiedzmy zza lini Gdańsk-Wrocław jakoś nie lansują.:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

No ale:
– warsiafce mieszkaja sloiki
– sloiki nienawidza warsiafki
Wniosek: ci sedziowie gwizdza przeciw Legii

janush

Jakoś tak się złożyło, że ostatnio sam się zastanawiałem nad przydziałem sędziów i wyszło na to, że gdyby ściśle się trzymać reguł dotyczących sympatyzowania, to w zasadzie nie miałby kto u nas sędziować. No bo niechby sędzia z kimś sympatyzował, to już ta drużyna odpada. Ale drużyna ma też swoje sympatie i antypatie, zgody i kosy. I już przynajmniej pół ligi odpada. Takiej Legii, jak zauważył Stano, to nikt by nie sędziował.

szawik
Żołnierz Wodza Jarosława

„Nie mam wątpliwości, że Barcelona jest lepszym miejscem do realizacji sportowych marzeń i nie mam wątpliwości, że jest lepszym miastem do życia.”

Może dla Ciebie Stano, dla innych nie. Takie życie, z Twojej perspektywy coś wydaje się oczywiste i tak powinno być, dla kogoś innego jest zupełnie inaczej. Nawet jeśli robi to tylko dla kasy, to robi to z powodu, który jemu pasi i ma w dupe zdanie innych.

The Art of the Deal

Myślę, że dla człowieka z kasą pokroju Neymara zdecydowanie lepszy do życia jest Paryż (mniejsza o wojsko na ulicach, terroryzm, czy nawet pogodę). Paryż to Paryż. Szkoda tylko, że jako profesjonalny sportowiec nie będzie mógł od razu, noc w noc zaznać lokalnego nightlife’u. A po Paryżu, jak gość tam pomieszka i się znudzi, to pod koniec kariery niech uderza do Nowego Jorku czy LA.

Muelinho

szczerze mówiąc bardziej czekałem na ten komentarz do sprawy Neymara niż od jakichkolwiek ekspertów. Dzięki bardzo

Atomowy

Co do Neymara – znaczenie pewnie miało też to, że nie chciał być wiecznie giermkiem Messiego. Chciałby być główną, wielką gwiazdą drużyny (szczególnie, że kto jak kto, ale on wygląda na mega próżnego gościa).

bartsimpson

Stano, zazwyczaj się zgadzam z Tobą. Ale tutaj nie wytrzymałem i musiałem założyć konto, żeby napisać :) .
Przede wszystkim Neymar jak dla mnie nie idzie za pieniędzmi, tylko wreszcie chce wyjść z cienia Messiego i zacząć pracować sam na swoje konto.
Wiadomo, że jest gwiazdą i ma spore ego. Teraz sam chce przejść do historii, a nie być wiecznie tym drugim, czy nawet trzecim. Pewnie zdobędzie mniej trofeów niż z Barcą, ale jak już coś zdobędzie, to cały splendor będzie spływał na niego i o to mu pewnie chodzi.

Druga sprawa odnośnie sędziów. Niby logiczne to co piszesz. Ale sam znam kilku sędziów z mojego miasta, którzy są mega zagorzałymi kibicami też drużyny z tego miasta. Na razie sędziują I i II liga, ale wszystko możliwe, że niedługo wyżej.
Do czego dążę. Nie wyobrażam sobie, żeby gwizdali, tej właśnie drużynie co kibicują. Przypuśćmy, że jest jakaś sytuacja stykowa. Jakiś karny czy coś takiego, decydująca o mistrzostwie. Gwiżdżąc w takiej sytuacji są pod tak niepotrzebną presją, jakby za mało byli w każdym meczu.
I nie da się po prostu wyznaczyć ich do innego meczu? Dla mnie kompletnie jest to niepotrzebne.

LOBO

Przeciez napisal ze Ney odchodzi z powodu kasy i tego ze jest w cieniu Leo i Suareza. Czytales w ogole ten artykul?
Bycie sedzia to zawod jak kazdy inny i zawsze musisz go wykonywac dobrze. Kazdy mecz sie wiaze z presja szczegolnie dlatego ze kazdy mecz to wyjatkowe warunki. Do tego praca sedziow jest pod ciaglym nadzorem i gwizdabie w jedna strone skutkowaloby w najlzejszym wypadku przerwa na kilka meczow. Moze w ogole zeby bidulki sie nie stresowali to niech ogladaja mecz z pokoju stadionu i niech gwizdza przez stadionowe naglosnienie, tym bardziej ze patrzac z odpowiednio ustawionej kamery wylapia wszystko i nigdy nie beda spoznieni. Oczywisnie niech nazwisko sedziego bedzie znane tylko tym ktorzy go wyznacza! No bo po co im stresy. Litosci, sedziow weryfikuja na biezaco po kazdym meczu wiec nigdy nie bedzie mialo miejsca forowanie a juz tym bardziej w meczu o mistrzostwo. Tym bardziej ze kierujac sie zasada ze sedzia nie moze sedziowac klubu ze swojego miasta mozna dojsc do punktu w ktorym zaden sedzia nie powinien sedziowac zadnego meczu i trzeba sciagac sedziow zagranicznych.

Tomasz Kurzak

Ja będąc szczerym na miejscu Neymara też bym uciekał z Barcelony. Zostając w tym klubie zawsze już będzie w cieniu messiego, nie wyjdzie z tego. Będzie tylko częścią tercetu z którego zapamięta się tylko lidera, czyli Leo.

A chłopak ma wszystko by być najlepszym, więc po co ma oddawać blichtr komuś innemu? Czy będąc drugim najlepszym trenerem świata chciałbyś być asystentem tego najlepszego, czy może prowadzić swój własny i spróbować strącić z tronu lidera?

W tej transakcji ma same plusy. Pójdzie do równie mocnego klubu (nie oszukujmy się, dzisiejsza Barca to ten sam poziom), zarobi dużo kasy, zostanie liderem drużyny z nadziejami na złotą piłkę. Gdzie indziej mógłby pójść? Do Realu by być pod butem Ronaldo i grać przeciwko Barcie? Bez szans. Bayern? Nie stać go na niego. Pozostają pewnie tylko drużyny z manchesteru, bo je na niego stać, ale chyba sportowo w europie są obecnie na niższym poziomie i nie wiem czy zdzierżyłby intensywność tych rozgrywek, oraz uwielbienie do defensywnych pomocników jadących po achillesach, którzy z chęcią by mu pokazali, że taki wątły technik będzie miał problemy.

Także jak tego kopacza nie trawię, tak uważam, że podejmuje dobrą decyzję. Gdy ma się niemal wszystko to walczy się też o uznanie, o bycie najlepszym, o tron, o władzę. A nie ma w zespole miejsca na dwóch takich, bo to jakby Leo miał grać z Ronaldo w jednej drużynie. Suma ego by to rozjebała od środka.

Krzysztof.Reperowicz

Typowa sytuacja win-win. Kibice Barcelony zbyt mocno zaczęli wierzyć że Neymar to cudotwórca, Barcelona bardziej potrzebuje ludzi od czarnej roboty a mniej gwiazd bo rozłazi się w szwach i teraz dostanie kupę kasy, Potrzebują wartościowych ludzi też na ławce a nie tylko gwiazd. Nie ma ludzi nie do zastapienia z wyjątkiem Messiego w Barcelonie, bez niego to już nie będzie ta Barcelona, a Barcelona może zmienić taktykę i grać może trochę słabiej w ataku bez Neymara ale za to równiej w każdym meczu i wygrywać z ogonem ligi. W dodatku Juventus ich rozklepał i Neymar nic nie pokazał.

elshaitan

Umówmy się, tak po ludzku to transfer Neymara będzie sytuacją win-win, jak męczenie buły po grubym melo.

Użytkownik usunięty
legia

szczerze?

elshaitan

Zapraszamy do zabawy 😀

wbin.png
Warka

„nie naszej bajki” – skojarzyło mi się z tym, jak emigranci zarobkowi mówią: „u nas w USA”. Tacy z nich Amerykanie, jak z Pana Katalończyk, Panie Krzysztofie. Wolałem Pana jako autentycznego kibica Legii (choć jej nie lubię) niż przechrztę z Camp Nou (choć bardzo cenię Barcelonę).

Poza tym felieton super (choć najlepsza jego część to powtórka).

Fabio

W sprawie sędziów rzeczowo jak zwykle, ale z tym Neymarem…Gdybyś stanął przed REALNYM dylematem 500 milionów a 700, to jestem przekonany, że byś wybrał to drugie. Wraz z większymi pieniędzmi rosną priorytety i możliwości i nagle by się okazało, że mając 200 baniek więcej można sobie kupić fajniejszą wyspę. Te teksty o tym, że nie da się wydać do końca życia pieniędzy to bajki dla biedaków, dla których villa z basenem, świetny samochód i jedzenie w luksusowych restauracjach jest szczytem marzeń. Ludzie mają różne zainteresowania i zapewniam, że rozjebać można każdą kwotę. Czy Paryż jest gorszym miejscem do życia niż Barcelona, to kwestia dyskusyjna. Gdybym miał wybór to też bym wolał Barcelonę, ale wielu marzy o Paryżu i dla ludzi z innych kontynentów, to właśnie Paryż i Rzym sa wyznacznikiem europejskiej klasy, a nie żadna Barcelona.

pm

Ty chyba kolego nie masz pojęcia jak wygląda współczesny Paryż.

Fabio

Wyobraź sobie, że wiem doskonale i pomimo muslimstwa i ataków, które mogą mieć miejsce wszędzie, to jest to miasto, w którym szczególnie ludzie bogaci nadal chcą mieszkać. Neymar podczas pobytu tam ani razu nie zetknie się z biedą, cygaństwem i żadnym dziadostwem, tak jak nie styka się z tym żaden inny sowicie opłacany piłkarz PSG. Bądźmy kurwa poważni.

Dzianluka Pajuka
Składra Accurra

Masz tu ten paryski wyznacznik europejskiej klasy:

CxyKdMEWIAAl7IP.jpg
40147794-b08c-4ea2-99cc-fd22875a216d.jpg
Janusz Kibol

Wiesiu! Ale Neymar nie będzie mieszkał na ulicy, tylko w jakiejś wypasionej willi na strzeżonym osiedlu, gdzie lumpów i uchodźców nie uświadczysz, bo wszystkich zawczasu zgarnie ochrona. Wolny czas będzie spędzał w Wersalu lub w jakichś ekskluzywnych klubach i domach uciech, gdzie kloszardzi nie mają wstępu. Jeżeli będzie zmuszony od czasu do czasu przechadzać się po mieście, to oddział goryli uprzątnie przed nim śmieci i utoruje mu drogę. Poza tym w każdym mieście są ciekawe i mniej ciekawe okolice. Neymar będzie wybierał te ciekawe.

Dzianluka Pajuka
Składra Accurra

Zdaję sobie sprawę, że Neymar będzie mieszkał w wypasionej willi, ale to nie zmienia faktu, że takie obrazki w Paryżu są coraz bardziej na porządku dziennym.

Fabio

Skończ pierdolić bo ewidentnie nie masz pojęcia jak wygląda Paryż. Takie obrazki jestem ci w stanie wkleić z każdego, dowolnego miasta na świecie. Byłem tam kilka razy w przeciągu ostatniego roku i jakoś takich obrazków nie widywałem ani nie czułem się zagrożony. Może dlatego, że nie szlajam się byle gdzie po slumsach żeby cyknąć super fotkę i móc potem napisać ‚Islamabad Europy’. To piękne miasto, dla bogatych ludzi wręcz wymarzone, jest gdzie spędzać czas. Jakoś Grzesiu Krychowiak się nie przejął i dobrze mu tam.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Czyli równie dobrze mógłby mieszkać w Tromsø, gdyby mu wybulili więcej kasy. Jakoś sobie nie wyobrażam, że Neymar nocami zakłada brodę, nos, garb i incognito śmiga po Barcelonie/Paryżu ciesząc się najtlajfem.

Marek_Ramoniak

Z garbem to tylko w Paryżu!

The Art of the Deal

To że wojsko śmiga po ulicach i pieski srają, to nic; minusem może być też pogoda chłopak grał w Brazylii i Hiszpanii, to chłodniejszego Paryża (zwł. zimą) musi się przystosować. W każdym razie wiadomo, że człowiek z kasą w Paryżu się nie znudzi. Minusem jest konieczność prowadzenia życia jak sportowiec i nieszlajania się co noc po mieście, ale jak Neymar pomieszka tam parę lat, to nic go tam nie zaskoczy. Lepszy do życia może być tylko Nowy Jork i tam też może kiedyś zobaczymy tego wspaniałego piłkarza z Kraju Kawy.

tsQ

Stano brakuje mi tekstu co oznacza, że sędzia jest z jakiegoś miasta? Zrobił tam licencje? Jest tam zameldowany? A co jeśli zrobił licencję na Mazowszu i przeprowadził się do Krakowa?

Użytkownik usunięty
legia

to wtedy udajemy że jest z mazowsza. z tym, że wśród arbitrów chcących „robić karierę” panuje raczej moda na przeprowadzanie się do Warszawy

aleksy

Jeżeli warszawiak może sędziować mecz Legii, dlaczego turecki arbiter nie mógłby sędziować tureckiej reprezentacji [albo tureckim klubom]? Proszę tylko o poważne odpowiedzi.
A Neymar ucieka spod klosza Messiego. Jeśli coś osiągnie w Paryzu będzie ojcem sukcesu, a nie jednym z kuzynów.

Użytkownik usunięty
legia

Wg autora turecki arbiter nie mógłby sędziować tureckiej reprezentacji, natomiast polski arbiter moglby sedziowac polskiej reprezentacji. Analogicznie, warszawiak moze sedziowac mecz Legii, ale jakby mialo byc na odwrot, to redaktor dostalby biegunki ze złości. Na szczęscie NIGDY nie dojdzie do takiej sytuacji.

zdyrman

turecki arbiter jest wystawiony przez turecki pzpn zupelnia jak druzyna pilkarska. Arbiter z warszawy jest wystawiony przez pzpn/esa37 a Legia nie

Użytkownik usunięty
legia

Szukaj z google:
site:weszlo.com „umówmy się” – Około 1 230 wyników
site:weszlo.com „tak po ludzku” – Około 7 260 wyników
site:weszlo.com „win-win” – Około 9 020 wyników
site:weszlo.com „cały na biało” – Około 134 wyników

Gorgon

Jedna rzecz nie daje mi spokoju. A co by było gdyby Neymar wziął kasę od PSG za rzekome promowanie mundialu w Katarze i jednocześnie został w Barcelonie? Przecież teoretycznie mógłby tak zrobić. W tym momencie PSG może mu skoczyć, ponieważ aby obejść finansowe fair play wymyślili takie ciekawe rozwiązanie, nie wzięli jednak pod uwagę, że piłkarz teoretycznie może ich wydymać i nie wykupić swojego kontraktu, a kasę przytulić. W tym momencie nie mogą mu przecież nic zrobić, bo w zawartej umowie, aby nie drażnić UEFA, nie ma nic o wykupieniu jego kontraktu…

Krzysztof.Reperowicz

jak weźmie za promowanie mundialu to musi zapłacić podatek. Nie wiem ile to w Hiszpanii chyba tylko jakieś 50%

Amber Mozart

Ale nie weźmie on, tylko jego lub ojca firma. A ta może być zarejestrowana w raju podatkowym i chociaż wszyscy będą wiedzieli, że Neymar pochodzi z Brazylii i mieszka w Hiszpnii, to zgodnie z prawem nikt mu nie podskoczy, że firmę założył na Barbadosie.

Miszcz Joda

Pewnie znalezionoby chętnych rzeźników boiskowych co by mu umilili życie.

Fabio

Boiskowych? W takiej sytuacji wynajęto by paru takich poza boiskowych, którzy by się zajęli całą jego rodzinką.

Miszcz Joda

Ale po co? Dostanie parę razu po kulasach aż mu któren zrobi złamanie otwarte w trzech miejscach i skończy mu karierę.
Zrobił ktoś coś Keanowi za skasowanie Halanda?

megozn1k

Ja nie wierzę, że któryś ekstraklasowy sędzia by próbował wyraźnie wypaczyć wynik, ale oczywiście, że sympatie mają znaczenie. W sytuacji stykowej, gdy decyzja jest na ostrzu noża myślę, że Musiał wolałby zagwizdać zgodnie z sympatiami (zakładając, że nie byłby pewny jaką decyzję podjąć – a to się zdarza dość często). Generalnie druga część felietonu z dupy, bardzo dobrze, że są takie zasady. Po pierwsze nie dajemy kibicom broni do ręki, chroniąc jednocześnie artbitrów. Po drugie – nie wystawiamy arbitrów na pokuszenie.

bastion79
KS Milan

Zajebiście twardym skurwysynem! A kto? Neymar! Panie Krzysztofie, lodu, dużo lodu bo upał straszny.

baran

Czyżby to był początek kampanii wyborczej której hasłem będzie: Stano na prezydenta FC Barcelona? W sumie zna się na wszystkim. Na finansach, sporcie, komunikacji, reklamie, hazardzie, polityce, wychowaniu dzieci, sędziowaniu. Dałby radę.

Użytkownik usunięty
legia

Stnowski zna sie na tylu dziedzinach, ze odnalazlby się idealnie w pracy jako taksówkarz. Wyobraża ktoś sobie Stanowskiego mówiącego; „nie wiem, wolałbym się nie wypowiadać na ten temat, bo się zupełnie nie znam”?

JJHarrison

„Gdyby tych komentujących kibiców zapytać „czy w wieku 25 lat byłeś totalnie ubezwłasnowolnionym pizdeuszem?”, to odpowiedzieliby, że”
że „powiemy Panu za 10 lat”.

Sytuacja nie do końca taka sama, ale jednak podobna: jakiś czas temu w NBA gruchnęła wiadomość, że Kyrie Irving chce odejść z Cleveland Cavaliers. Kyrie to Neymar, LeBron James to Messi, czyli najlepszy zawodnik dyscypliny, przy którym każdy inny zawodnik będzie w cieniu, a Cavs to Barcelona, kluby, w których Kyrie/Neymar osiągnęli już bardzo dużo i chcą teraz budować własną historię nie mając u boku gościa, który będzie zawsze ponad nimi w sferze sportowej i marketingowej.

danielmleczko

Miałem pisać to samo ale mnie uprzedziłeś :)

Laguna

Dzięki, dobrze się czytało. Po odejściu Neymara, Messi chyba zacznie dołować, przecież kiedyś musi mieć gorszy okres. Barca, jaką znamy, kończy się. Gównażeria musi powoli rozglądać się za nowym, notorycznym nosicielem sukcesu.

Lukasz_luzny

„… nie mam wątpliwości, że jest lepszym miastem do życia.” – rozumiem, że Barcelona to ładne, dość duże miasto na wybrzeżu morza Śródziemnego, rozwija się, jest parę ładnych zabytków, itp, no ale to z pewnością nie jest ta kategoria, co Paryż (szczególnie dla gościa, który, jak sam mówisz ma w sobie gwiazdorstwo). Tam Neymar będzie mógł niebywale rozbudować swoją markę, bo to jest globalne miasto, o znacznie większym znaczeniu niż Barcelona. A co do kwestii sportowej, to myślę, że Neymar już swoje wygrał jako pomocnik Messiego, teraz czas pracować na swoje konto. Pewnie marzy mu się złota piłka, a jakby miał ją wygrać będąc cały czas w cieniu Messiego? Czekać aż Leo zacznie obniżać poziom gry mógłby i następne 5 lat i nagle by się okazało, że jego czas minął. Podsumowując moim zdaniem decyzja o odejściu jak najbardziej słuszna, problematyczny tylko fakt, że będzie grał w dość ogórkowatej lidze, ale ostatecznie ocena tej decyzji będzie zależała od tego, czy PSG powiedzie się na arenie europejskiej.

AVOCADO

W PSG o złotej piłce może pomarzyć. A jeżeli Messi byłby lepszy od Neymara to oznacza, że Neymar zwyczajnie na nią nie zasługuje. Nie chodzi tu o czekanie aż Messi zacznie obniżać poziom tylko samemu rozegrać kosmiczny sezon nie patrząc na innych.

Yo

Byłem w Barcelonie z 8-10 razy, w Paryżu z 20. Potwierdzam. Barcelona jest nieporównywalnie lepszym miejscem do życia. Byłem także we wszystkich dużych miastach Francji, a także w niezliczonej ilości małych miasteczek (pięknych!), podobną ilość razy, ale jednak mniejszą – w Hiszpanii (taka robota). Do czego zaś zmierzam? Ano do tego, że dopóki sam nie zobaczyłem, to nie miałem pojęcia, że jest tyle pięknych miejsc na tym padole, których nie znamy bo nie są tak przereklamowane, jak te najbardziej popularne. Nie są przereklamowane w ogóle. W odróżnieniu do tych wszystkich „Paryżów”.

pm

2 rzeczy tylko zostały pominięte w sprawie Neymara:

– w PSG to on teraz będzie miał status Boga, a nie jak dotychczas – przydupasa Boga, Być może taka ambicja w ogóle u Brazylijczyka nie istnieje, byc może leci wyłącznie na kasę, ale chyba warto i taki wariant wziąć pod uwagę

– to chyba nie jest do końca tak, że gra w Barcelonie to szczyt marzeń dla każdego piłkarza. Barca w ostatnich latach leci wyraźnie w dół m.in. – co zostało wspomniane już w tekście – przez nieudolny zarząd. Kto wie czy za jakieś 5 lat – jak Messi zawiesi korki na kołku – role się nie odwrócą i czy to własnie nie Paryż będzie głównym antagonistą dla Madrytu?

Dexter
Janusz Kibol

Te dodatkowe 200 milionów euro nie robi wielkiej różnicy, jeżeli Neymar miałby je wydać na jakieś kolejne „drobne” zachcianki. No bo po co mu 10 sportowych wózków, skoro ma ich już 15 i połowy i tak nie używa? Jednak może facetowi marzy się jakiś wielki projekt? Na przykład założenie bazy na Księżycu? Wtedy te 200 baniek to będzie nawet za mało… Ok, to przesada. Ale wejście do spółki z jakąś firmą organizującą prywatne loty kosmiczne? To już nie jest takie abstrakcyjne.

Tak jak pisze Stano, dla ludzi którzy osiągnęli pewien poziom bogactwa, pieniądze nie są już celem samym w sobie. Są środkiem do realizacji wyższych celów. Być może podobnie jest z karierą piłkarską? Neymar wygrał wiele, osiągnął jakiś tam szczyt, a teraz zmienił priorytety? Ważniejsze są inne rzeczy. Z całym szacunkiem dla piłki, ludzkość nie ma z niej szczególnego pożytku. Niewykluczone, że Brazylijczyk chce się zapisać w historii czymś na prawdę wartościowym i do tego właśnie potrzebne mu są te dodatkowe miliony. Inwestycje w badania nad nowymi lekami, czy też fuzją jądrową, lub stworzenie programu pomocy dzieciom z brazylijskich slumsów. Jest mnóstwo możliwości fajnego i satysfakcjonującego spożytkowania kasy.

Ja wiem, że Neymar prawdopodobnie utopi (oby nie dosłownie) całą kasę w jakimś wypasionym jachcie. Ten Abramowicza kosztował 800 milionów dolców na przykład. Jednak kto wie co siedzi we łbie piłkarza? Pamiętajmy, że jeszcze parę lat temu ten chłopak nie miał do czynienia z tak gigantycznymi pieniędzmi. Mogły mu się poprzestawiać klepki. Być może doszło do przewartościowania pewnych rzeczy? 25-letni człowiek powinien być już w miarę dojrzały. Piłkarz niekoniecznie, bo miał wiele rzeczy podstawianych pod nos. Neymar może działać pod wpływem chwili, bez dogłębnego przemyślenia. Z drugiej strony, to przecież nie jest żadna dramatyczna decyzja typu być albo nie być. Facet przechodzi z fajnej Barcelony, gdzie zdobyłby prawdopodobnie więcej trofeów do PSG, gdzie zarobi więcej kasy. Przykładowo nie przytuli 100 milionów, ale przytuli 300. Co by nie wybrał, każda decyzja będzie dla niego dobra i każda będzie racjonalna i zrozumiała. Oj, żeby ludzie mieli takie tylko dylematy…

Mariusz Szewczyk

Dobre porównanie do Piekarskiego, tylko że Mario był lepszy piłkarsko.

Użytkownik usunięty
legia

i bardziej opalony, ale reszta się zgadza. Nawet obaj są Brazylijczykami

Olisabebe

„Pieniądze nie stanowią już dla nich celu samego w sobie. Są środkiem do celu. Celem jest samorealizacja, komfort, poczucie dumy.”

Wow no niebywałe! A nie, pomyślmy… to zupełnie jak dla każdego innego człowieka na świecie?

Mariusz Szewczyk

Dlaczego uważasz, że komfort mieszkania gorszy w Paryżu ? Barcelona super miasto, Paryż też. Dla przeciętnego człowieka stolica Katalonii lepsza do życia, ale czy dla piłkarza ? śmiem wątpić, przecież takie gwiazdy żyją sobie w swoim zamkniętym świecie, w każdym mieście tak samo.

AVOCADO

Grzegorz Krychowiak najlepszym przykładem. Od kiedy zobaczył jak żyje się w Paryżu, postanowił że już nigdy nie opuści tego miejsca. Piękne kobiety, najlepsze futra, wyśmienite wino, pyszne zarobki, a pracować nawet nie trzeba, bo ma swojego murzyna, który pobiega za niego (Matuidi czy jak mu tam). Nie mówiąc już o tym, że ma bilety za darmochę i najbardziej zajebiste miejsce na trybunach, może przybijać piątki Cavaniemu po każdej bramce. Prawdziwy raj…

fronda2

Biedny Krzysiu.Neymarek z Barcelonki odchodzi.Niedobry n

lookass

Co to za moda na cytowanie samego siebie!? Co felieton to 3/4 treści to cytaty z własnych tekstów. Czytam weszło regularnie więc pewnie już czytałem. Dzisiejszy felieton przerwałem w połowie.

Mariusz Szewczyk

Wyrocznia, nieomylny, najlepszy, więc tylko siebie może cytować. W każdym bądź razie, on sam za takiego się uważa.

lukaszsedek

Witamy w realnym świecie. Barcelona jest wyjatkowym klubem bo placi najwiecej. Zadne bajki o romantycznej wizji uciesnionego katalonskiego miasta-klubu. Neymar, Messi czy Suaraz graja w FBC dlatego bo Barcelone stac na gigantyczne kontrakty dla nich.

Tomasz Szczygieł
Wisła Kraków & FC Barcelona

Przecież na odejście Neymara składa się wiele punktów:
– Większa kasa i widocznie dla niego się to liczy.
– Podgadywanie Ojca który jeszcze bardziej kocha kase.
– Fajna ekipa w PSG jeśli chodzi o Brazylijczyków.
– Chęć bycia number one, wyjście z cienia Messiego.
– Najnormalniej w świecie zmiana otoczenia.
– Wygrać wygra tam tyle samo co w Barcelonie.

Smutno będzie bez Neya, ale do Brazylijczyków nie można się przywiązywać.

Jarek1965

Odnośnie sędziowania drużynie z regionu zamieszkania , nie za bardzo bym się tym przejmował – Bo nadal uważam że o sędziowaniu w danym meczu nie decyduje adres meldunkowy sędziego lecz grubość portfela właścicieli klubów którym sędziuje , profity od regionalnych wydziałów PZPN (promocja sędziego na arenie międzynarodowej) , czy wreszcie ci którzy pozwalają najwięcej zarobić czyli wielkie firmy bukmacherskie. Nadal nawiązuję do raportu Europol-u który wylądował na biurku …..Platiniego. Chodzi o raport z 2012 o ustawieniu ponad 300 meczy LE, LM , czy nawet el. ME czy MŚ.
Platiniego na stołku już nie ma , a jakże za łapówki , Blattera nie ma też za łapówki . A w Polsce po czystce , i odwiedzinach kilkuset osób we wrocławskiej prokuraturze , wszyscy pozostali sędziowie , piłkarze , działacze nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki są ANIOŁAMI ! Rok 2012 Chińczyk w Hongkongu obstawia zakład u buka na mecz ligi …….. Belgijskiej – stawka bez limitu ! – do przerwy 2:0 , po przerwie 2:3 – Jaką kasę wygrał obstawiając na ten mecz 15 tys. euro (równowartość) ……..
Jak pisze Stano adres sędziego to żaden problem – Ja się z tym zgadzam bo problem jest zupełnie gdzie indziej.Polecam książkę Declana Hill-a „The Fix – soccer and organized crime”

http://natemat.pl/49629,raport-europolu-setki-ustawionych-meczow-w-europie-czy-dla-kibicow-czas-umierac

Maxizer

Na marginesie. Urzędnicy, mimo tego, co potrafią odwalić, nie przenieśliby Płocka do innego województwa niż Mazowsze. Płock to, poza może Ciechanowem i Czerskiem, historycznie najważniejsze miasto Mazowsza, jedna z pierwszych jego stolic (od XIw., a Warszawa cokolwiek znaczyć zaczęła dopiero w wieku XIV/XV).

cobytu

Przepraszam, ale Neymar nigdzie nie odchodzi, ponieważ tak przecież ogłosił Prezydent Pique na Twitterze.

Baton

Neymar w Barcelonie wygrał wszystko co było do wygrania, więc po co tam siedzieć? Nie jest wychowankiem Barcelony, a na starość pewnie wróci do Brazylii. Transakcja korzystna dla obu stron, bo ten może realizować się w innym otoczeniu, a Barcelona dostanie niebotyczną kasę(zostanie na zastępstwo na podobnym poziomie – Griezmann i nie tylko). Nowa liga, nowe miasto, nowi ludzie.

Krzysztof.Reperowicz

P. Krzysztofie z tymi sedziami to przedstawił Pan jedną stronę medalu. Sędziowie to też ludzie, po co nakładać na nich dodatkowy stres związany z sędziowaniem drużynie ze swojego miasta. Oni też popełniają pomyłki a w takiej sytuacji za dużo by sami kombinowali czy gwizdnąć czy nie i jaka kartka. Gwizdnie przeciw „swoim” to może jakiś idiota go nożem dziabnie albo samochód spali. Po co ryzykować i samemu robić więcej zamieszania, oni z założenia mają być niewidoczni a tak to zacznie ich się samemu na świecznik wystawiać, nim mecz się zacznie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mam ambiwalentne odczucia.
Zapewnie nie jestem pierwszym, który o to pyta: kiedy sędzia z Polski posędziuje Polakom mecz o punkty? Przecież na logikę, to ta sama zasada.
W tym, że wcześniej nie sędziowali, nie chodziło o to, że wszyscy sędziowie to kanciarze lecz raczej o to, by jak żona Cezara, byli wolni od wszelkich podejrzeń.

Laguna

Dobrze mówi, polać mu…

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Jeszcze taka rzecz.
Ok, popularny sedzia z Poznania prowadzi jej mecz…
No i źle to wypada, Warszawa oburzona…
Sędzia.. wypada 😉
Ergo: nie da się sedziować nie po mysli Legii.
Poleci „PZPN” „Sedzia weź sznur”, „Marchiniak – ch**”. na poczatek 😉

ReReKumKum

Moim zdaniem Neymarowi nie chodzi o pieniądze. Nie chce być ciągle drugi (albo i trzeci). Idąc do PSG będzie wreszcie „naj”. Najdroższy piłkarz, najbardziej medialny, gwiazda pierwszego formatu, bez oglądania się na innych. W FCB zawsze będzie w cieniu Messiego i spółki, w PSG nie ma konkurencji.

„Barcelona jest [..] lepszym miastem do życia.”

Z całym szacunkiem Panie Krzysztofie, ale bądźmy poważni i zejdźmy na ziemię. Barcelona to ładne miasto, to prawda. Ale Paryż to zupełnie inna liga pod każdym względem, Barcelona jest przy nim jedynie prowincjonalną mieściną.
Można się zastanawiać co do względów sportowych, ale tu odpowiedź też nie jest oczywista.

Uprzedzając – znam i Barcelonę, i Paryż. Nie z jednodniowej wycieczki. Wiem, co mówię.

dlouhy

Zr

dlouhy

Zróbmy tak jak proponuje pan Janusz Korwin-Mikke: niech kluby same się dogadają, który sędzia ma sędziować mecz. Jeśli drużyna Ź będzie miała podejrzenie, że sędzia Ą będzie przychylny drużynie Ż to po prostu wybierą innego sędziego, który będzie pasował obu drużynom.

A tak, i radzę dalej używać litery nie występującej w polskim alfabecie (X)…

Kolo

Zadeklarowany sędzia kibic nie powinien prowadzić takich meczów z jednego powodu. Nie dlatego, ze może jest nieobiektywny. ale zawsze i to zawsze gdy będzie sytuacja na styku, czyli tzw sytuacja gdzie 50% sędziów zagwizda, 50% nie zagwizda faulu, ręki itd to taki sędzia na bank zawsze zagwizda w jedną stronę ! Idiotyczny przepis robiony tylko pod Warszawkę, bo takich sędziów jest najwięcej i pewnie teraz w każdym meczu legiunia będzie miała anioła stróża, tym bardziej jak grają tak z dupy jak obecnie.

Rohby

Bardzo dobry tekst, kolejny który pochwalilem

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zielonywojownik

W Twoim rozumowaniu jest dosyć oczywisty błąd. Nie każdy musi uważać, że Barcelona to najlepsze miasto do życia a FC Barcelona to najlepszy klub do spełniania marzeń. Odejście Neymara jest związane właśnie z chęcią spełniania marzeń. Nie każdy marzy o tym, żeby grać wiecznie w cieniu Messiego. Brawo Neymar, masz ambicje. Podobnie miał Zlatan.

Odzidzia_Pajszao

Pytanie o tę tajemniczą pazerność piłkarzy. Umówmy się, że cały ten finansowy światek piłkarsko-biznesowy to jedna wielka dżungla. Bardzo jestem ciekawy ile taki Neymar dostaje do kieszeni, a ile z jego zarobków jest pochłaniane przez całą siatkę pośredników. Może być taki, że taki wypromowany zawodnik staje się płatnikiem utrzymującym, a w zasadzie opłacającym haracze, całą armię księgowych, prezesów firm, wspólników w „marketingu sportowym” czy wreszcie gangstero-prawników. Niewykluczone, że gwiazda futbolu może być de facto ubezwłasnowolnionym brandem, uwiązanym milionami umów sponsorskich i podobnych wynalazków. My widzimy duże sumy i jego prywatne bogactwo, ale przecież taki młody chłopak wrzucony w świat blichtru szybko uzależnia się od dużych pieniędzy i nie dość, że duża jego część dochodów istnieje tylko na papierze, bo jest przejmowana po drodze, to jeszcze młody zaczyna żyć na wysokiej stopie, która (tak sądzę, nie byłem nigdy bogaty) generuje coraz większe koszta. Pamiętamy Ronaldo który został zmuszony (podobno) przez sponsorów do gry w finale mundialu? A czy pamiętamy Adriano?
Oby to się nie skończyło kolejną tragedią.

facemob

JA na szczeście nie mam tego problemu, bo nigdy za Neymarem nie przepadałem. Umiejętności super, ale ogólnie nigdy się nie jarałem. Kojarzy mi się tylk oz nurkowaniem. W dupie mam jego kasę tatę itp. Niech se przechodzi gdzie chce. ALe oczywiście czytam o sprawie jego transferu bo trudno przejść obok tego gdy w grę wchodzą rekordowe sumy.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

ciekawe jak to sie wszystko zmienia, Ronaldinho bardzo wyrobil sobie marke grajac wlasnie w PSG, zeby potem zostac wytransferowanym to FCB gdzie zostal bogiem futbolu

pare lat minelo i w miare otrzaskanego z europejskim stylem grania, bajecznego Brasileiro bierze PSG od FCB, za pieniadze Araba ktoremu wisi czy to 200 czy 500 baniek, tak jak mu wisi sznureczek u hidzaba czy tam innego turbanorecznika

ale czy Neymar rozwinie sie w PSG? mysle ze rozwinie sie jak Hulk w Zenicie niestety

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY